Dodaj do ulubionych

Chorowałyście w ciązy, mam obawy

04.01.12, 21:54
Słuchajcie, ostatnio się przeziębiłam i dwa tygodnie leczyłam , jestem w 15 tc. Teraz juz przezdrowialam ,ale obawiam się aby znowu czegoś nie złapać.Naczytałam się , że infekcje, choroby matki moga uszkodzić płód i popadam w paranoje, nigdzie nie chcę wychodzić, boje się wyłazic na dwór, do ludzi, do sklepów,aby czasem czegoś nie złapać, nie przewiało mnie, nie chce ryzykowac zdrowia mojego dziecka,ale z drugiej strony jest mi z tym źle, mój facet ma mnie dość, mówi że nie da się życ pod kloszem i że wcale w taki sposób nie uchronię dziecka,ale ja nie chce miec do siebie potem preetensji jak znowu sie rozchoruję. A wy wychodziłyście do ludzi, nan dwór itp? czy raczej unikałyście aby dmuchac na zimne?
Obserwuj wątek
    • andzi-a233 Re: Chorowałyście w ciązy, mam obawy 04.01.12, 21:56
      bez przesady!! przecież nawet w domu mozesz coś złapać, np. Twój facet może z pracy czy od znajomych przywlec jakieś przeziębienie. Czy jego też chcesz odizolować ????
    • bezak25 Re: Chorowałyście w ciązy, mam obawy 04.01.12, 22:14
      wychodziłam normalnie wszędzie gdzie chciałam.
      No chyba, że ktoś był ewidentnie chory/przeziębiony to unikałam kontaktu.
      Bez przesady. Zamierzasz przez kolejnych 5 miesięcy siedzieć w domu?? suspicious Nie żartuj.
      A jak mąż Cię zarazi, bo przyniesie z roboty jakieś paskudztwo, to co?? W piwnicy się zamkniesz??tongue_outtongue_out
    • toya666 Re: Chorowałyście w ciązy, mam obawy 04.01.12, 22:42
      U nas jest odwrotnie. Ja wychodzę kiedy i gdzie chcę, oczywiście ubieram się stosownie do pogody. Natomiast mój mąż jest trochę przewrażliwiony, ale on jest lekarzem, więc tłumaczę to tym, że on wszędzie widzi choroby big_grin
      Chodzę do niego do szpitala jak ma nocny dyżur.

      Od początku ciąży tylko raz się przeziębiłam. A dokładniej zaraziłam się od jego rodziców.

      Wogóle dziwi mnie jak czytam na tym forum, że dziewczyny się tak trzęsą o każdą najmniejszą rzecz, nie chcą sobie potem czegoś "wyrzucać" przez całe życie, boją się chodzenia do restauracji, na zakupy, picia nieodpowiednich wód mineralnych, nieprzyjmowania tony preparatów witaminowych, nudności (bo za mało jedzą). Szkoda tylko, że nie boją się, że tym zamartwianiem się zaszkodzą dziecku...
    • krolowa_karo Re: Chorowałyście w ciązy, mam obawy 04.01.12, 22:47
      siedzeniem w domu obniżasz swoją odporność. jeszcze łatwiej się zarazisz np. w przychodni podczas rutynowych badań
      • e-milia1 siedzc w domu nie uchronisz sie 05.01.12, 07:23
        ja pracuje z dziecmi i mam w domu przedszkolaka wiec jestem ciagle narazona na rozne bakterie. pierwsza ciaze przechodzilam bez chorobsk choc tez pracowalam z dziecmi, teraz mam juz za soba zapalenie migdalkow plus zapalenie ucha (na szczescie obylo sie bez antybiotyku), wszy oaz grype zolazkowa, ta osatatnia zlapala nas, moja i meza rodzine. jeszcze mam dobre dwa miesiace przed soba, mam nadzieje, ze juz nic nowego mnie nie zlapie. tobie radze nie panikowac i wyluzowac troche.
    • melancho_lia Re: Chorowałyście w ciązy, mam obawy 05.01.12, 07:32
      Nie panikuj. W pierwszej ciąży w 8 tyg. przeszłam anginę. Rodzinna mi nagadała głupot, bałam się jak diabli- syn jest obecnie zdrowiutkim 6-latkiem. Przy drugiej ciąży w 15 tygodniu też mnie kompletnie rozłożyło, w 29 tyg. dostałam zakażenia rany na nodze- musiałam przyjmować silne antybiotyki, nie mogłam chodzić tak mnie bolało. Córka jest zdrowa (ma 3 lata i wszędzie jej pełno). Urodziła się ciut mniejsza (2850) ale syn też wielkoludem nie był (3100) więc to raczej taka moja uroda, że rodzę małe dzieci.
      • e-milia1 az takie male to one nie sa, melancholia 05.01.12, 08:05
        niektore rodza jeszcze mniejsze smile
        • melancho_lia Re: az takie male to one nie sa, melancholia 05.01.12, 10:56
          Wśród moich znajomych i rodziny nie ma mniejszych dzieciaków niż 3500g (poza wczesniakiem z 30 tyg.). Ja tam nie narzekam, lepiej dla mnie że byli mali przy narodzinach wink
    • od.czasu.do.czasu Re: Chorowałyście w ciązy, mam obawy 05.01.12, 09:37
      Ja miałam 3x angine.... i zobacz jakie chore dziecko urodziłam.
      Hahhaha smile
    • mamalgosia Re: Chorowałyście w ciązy, mam obawy 05.01.12, 10:01
      O rany, oczywiście, że wychodziłam na dwór i do ludzi!

      No jasne, że nie poszłabym odwiedzać koleżanki, która leży z anginą ropną, ale bez przesady!
      • carollka_27 Re: Chorowałyście w ciązy, mam obawy 05.01.12, 10:21
        a jak do lekarza pójdziesz na wizytę ? toż to skupisko chorób najróżniejszych ... ech,w paranoje coponiektóre lekką popadają widzę. wychodziłam, wychodzę i jeszcze będę wychodzić. odbierałam babcię ze szpitala, byłam w u niej w szpitalu, babcia miała półpaśca ( o tym niestety po fakcie się dowiedziałam ) i nic mi się nie stało. raz w ciąży bolało mnie gardło i raz ząb. ale to raczej małej nie przeszkodziło w niczym bo chwilowo czka w moim brzuchu a we wtorek przywita się z tatą.
        • brzuszeknatalia Re: Chorowałyście w ciązy, mam obawy 05.01.12, 10:48
          W 8 tc miałam gorączkę do 40 stopni, w 15 tc złapałam ospę i lezałam w szpitalu zakaźnym, w 3 trymestrze miałam zapalenie płuc, do tego cukrzycę ciążową, nadcisnienie, sporą anemię(na to wszystko brałam garsc leków), dziecko na pierwszym USG miało bardzo wysokie NT, miałysmy amniopunkcję..na koniec zatrucie ciazowe. Beatka za kilka dni będzie miec roczek i jest zdrowym dzieckiem.
          Nie martw się na zapas.
          pozdrawiam
          i zyczę duuuuużo zdrówka.
    • princessa.of.persia Re: Chorowałyście w ciązy, mam obawy 05.01.12, 10:52
      A ja Cie troche rozumiem. Tez sie boje zarazic od kogos bo nie dosc ze mam uczulenie na paracetamol to jeszcze wiadomo jak to jest z leczeniem sie domowymi sposobami, trwa to dluzej, nos zatkany, glowa boli nie mozna niczego wziac. A ja jeszcze mam 18 miesieczniaka w domu wiec jak bym sie rozlozyla to klapa.
      Unikam wiec chorych ludzi, jak sie umawiam z kolezankami to sie pytam czy sa chore czy nie. Kazdy to rozumie i nie zadnych fochow. Ostatnio sie wkurzylam bo na swieta przyszla do nas rodzina z 2 nastolatkami ktore bardzo lubia moje dziecko i oczywiscie zarazily ja katarem bo nie mozna sie trzymac od dziecka z daleka! Na szczescie to tylko katar byl ale sie nie zarazilam od Malej.
      Wiesz na dwor mozesz wychodzic bo to wzmacnia Twoja odpornosc, jedz miod, czasami czosnek i bedzie dobrze.
    • deodyma Re: Chorowałyście w ciązy, mam obawy 05.01.12, 11:23
      kiedy bylam w pierwszej ciazy, zlapalam angine.
      bylam w pierwszym trymestrze.
      • nati-5588 [...] 05.01.12, 12:46
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • asikol Re: Chorowałyście w ciązy, mam obawy 05.01.12, 14:17
      Ja siedziałam w domu i zapalenia płuc dostałam w 13 tygodniu. Tak sie jednak złożyło ze mialam w tym czasie wizyte u gina i on mi lekarstwa przepisał
    • kotkowa Re: Chorowałyście w ciązy, mam obawy 05.01.12, 14:39
      Przeziębienia nie zagrażają dziecku, nawet antybiotyki są nieraz mniej groźne, niż niektóre leki ziołowe, więc nie ma co panikować. Odporność w ciąży jest obniżona, więc wiele ciężarnych choruje. Uważać trzeba na choroby wirusowe, bo łożysko stanowi barierę przed bakteriami, ale wirusy przepuszcza, więc np grypa jest groźniejsza niż zwykłe przeziębienie. Trzeba uważać na wysoką gorączkę - jak dochodzi do 38 to zbijać, bo może wywołać skurcze. Ja w okresie jesienno - zimowym w ciąży zaliczyłam kilka razy przeziębienie, nie brałam antybiotyków, więc trochę się ciągnęły, bo wiadomo - nie dość, że odporność niższa, to wielu leków brać nie można. Co wracałam do pracy, to znów wracało przeziębienie. Doprawiłam się przed Bożym Narodzeniem i wtedy złapała mnie wysoka gorączka, która mimo Paracetamolu wracała ciągle i pewnej nocy brzuch bardzo mi twardniał. Wtedy zatrzymali mnie na IP, bo oczywiście pojechałam i dostałam antybiotyk i leki przeciwskurczowe. Po tej przygodzie skurcze już się u mnie utrzymywały trochę za częste, więc do końca musiałam być na cordafenie przeciwskurczowym i dostałam L4 do końca ciąży - przede wszystkim w powodu skurczów, ale też żebym już nie musiała się narażać na dalsze chorowanie i kontakt z chorymi w pracy, tramwajach itd. Wszystko z umiarem - zachowuj się rozsądnie, unikaj chorych, myj ręce itd, ale nie tak, żeby w ogóle nie wychodzić z domu. Dopiero jak infekcje by ciągle wracały, to bym siedziała głównie w domu, żeby się doleczyć i nie narażać na następne.
      • tortowa Re: Chorowałyście w ciązy, mam obawy 05.01.12, 15:52
        dzieki za odpowioedzi, przestraszylam się, bo 2 tyg leczylam sie w domu, a teraz niby lepiej ,ale mam wrażenie,ż emnie z jednej strony pobolewa gardło, choc lekarz stwierdził , że jest ok. Poszłam za waszymi radami i staram sie troche wychodzic, żeby nabrac odporności, rozumiem ,że takie wyjścia na chwilę pomimo pobolewnaia gardła nie zaszkodzą? Tak dzisiaj robilam, poszlam do sklepu sie przeszłam,. Jakie sposoby na wzmocnienie odpornosci? Kupilam sok z czarnej porzeczki taki do rozcieńczania. Najgorsze jest to, że niby lekarz powiedzial z egardlo ok, nie mam temperatury ani żadnych katarów, ale caly czas mam wrazenie , ze mnie lekko pobolewa tak leciutko z jednnej strony gardlo i nie wiem czy powinnam sobie pozwalac na normalne niedalekie wyjscia.
        • beta-beta Re: Chorowałyście w ciązy, mam obawy 06.01.12, 15:09
          Najważniejsze to zachować spokójsmile Nie przesadzaj z obawami, jeśli czujesz się ok, to na dwór spokojnie wychodź, jednak faktycznie unikaj miejsc zatłoczonych, galerii handlowych i innych skupisk ludzkich. Ja teraz siedzę na l4 z megakatarem, jestem w 17tc, zgodnie z zaleceniami leczę się babcinymi sposobami - herbatka malinowa, imbirowa, miód, czosnek, cytryna - to też dobrze robi na odporność. Bardzo fajna mikstura wzmacniająca odporność to woda (przegotowana, letnia) z miodem, cytryną i imbirem. Można łykać wapno i rutinoscorbin. Mam już tak serdecznie dość siedzenia w domu, że nie mogę się doczekać powrotu do pracy, ale do wtorku muszę jakoś wytrzymać... Pozdrawiam, zdrówka życzęsmile
    • lazurja1 Re: Chorowałyście w ciązy, mam obawy 06.01.12, 23:09
      Ja podczas ciąży miałam 2 razy grype , zapalenie gardła , w moczu wykryto u mnie infekcję .Pomimo tego wszystkiego dziecko urodziło się zdrowe .
      • sellaronda Re: Chorowałyście w ciązy, mam obawy 07.01.12, 13:46
        Ja wszędzie wychodzę, w tym chodzę do pracy, gdzie co chwila ktoś kicha i prycha. Teraz jestem przeziębiona, właśnie preparuję syrop z cebuli, żeby się wylizać do poniedziałku. Rzeczywiście strasznie dużo dziewczyn na forum dramatyzuje.
    • tomelanka Re: Chorowałyście w ciązy, mam obawy 08.01.12, 18:04
      ja mialam 2 razy zapalenie ucha w 3 trymestrze, bralam antybiotyki (Bioracef) i gory apapow bo myslalam ze zdechne, do tego krople do oczu, do uszu, leki na obrzeki (cyclo3fort), leki na alergie (Aleric), moj synus jest zdrowiutki i piekny smile
      • paliwodaj Re: Chorowałyście w ciązy, mam obawy 09.01.12, 03:55
        tortowa lepiej dla wszystkich bedzie jezeli uspokoisz sie i zaczniesz normalnie zyc, to co piszesz jest chore, jak mozesz wsluchiwac sie w swoj organizm siedzac caly czas w domu i myslec " o chyba zaczyna bolec mnie gardlo z jednej strony, a moze nie..." Przeciez to jakis obled.
        Pomysl ze za chwile urodzisz dziecko , puk, puk ( odpukac) moze sie zdazy ze kiedys dziecko sie rozchoruje i juz widze twoja paniczna reakcje
        Stan sztywno na nogach - zakladasz rodzine ,a trzesiesz sie jak lisc na wietrze!
    • nives1 Re: Chorowałyście w ciązy, mam obawy 09.01.12, 08:22
      Od 7-8 tc do chyba 32-34 bbyłam non stop chora mimo spędzania większości czasu w domu - no bo jak tylko wyszłam to od razu byłam chora - nie mogłam się doleczyć. W zasadzie nawet wizyta u ginekologa kończyła się infekcją.
      Przeszło mi jakoś koło 34 tc i na razie jestem zdrowa (teraz 39). A dziwne to było bo w pierwszej ciaży nawet katarku nie złapałam big_grin
      • madziab83 Re: Chorowałyście w ciązy, mam obawy 09.01.12, 11:10
        Postaw na wzmocnienie odporności, zarówno tej fizycznej jak i psychicznej, bo panikowanie z powodu lekkiego bólu gardła jest co najmniej niedorzeczne. Na początku ciąży następuje gwałtowny spadek odporności i większość ciężarnych w pierwszym trymestrze łapie jakąś infekcję. Podam Ci na własnym przykładzie, standardowo nie choruję wcale, ostatnio do lekarza z powodu infekcji musiałam iść jakieś 15 lat temu, ostatni antybiotyk zaliczyłam 20 lat temu, ale na początku obu ciąż byłam na maxa przeziębiona - katar, kaszel, ból gardła, gorączko, trzymało mnie za każdym razem ze 2 tygodnie, później już nie chorowałam, nawet podczas tych przeziębień nie siedziałam w domu, nie mam zwyczaju na siebie chuchać i dmuchać, na dzieci też nie, dlatego są zahartowane i nie chorują, no poza tym, że miały jelitówkę a córka rota wirusa, no ale na to uodpornić się nie dasmile

        Reasumując, wychodź na spacery, nie przegrzewaj się, jedz zdrowo, pamiętaj, że lepiej nie co wychłodzić organizm niż go przegrzać, stosuj tę zasadę również do dziecka, a będzie odporne, poza tym wyluzuj i nie popadaj w paranoje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka