Dodaj do ulubionych

puste jajo płodowe....

24.02.12, 11:01
puste jajo GS 1.35cm a w środku pusto... czy są jeszcze jakieś szanse czy lepiej zgłosić się już do szpitala i mieć święty spokój? według usg jajo wychodzi na 6t3d. ostatnia miesiączka 12.01
Obserwuj wątek
    • natalinek.j Re: puste jajo płodowe.... 24.02.12, 11:24
      A powtórzyłaś usg jeszcze w innym miejscu? Poza tym co mówi lekarz? Ten wynik faktycznie nie jest optymistyczny, bo skoro wiek pęcherzyka z usg to ponad 6 tyg. to zarodek powinien być widoczny.... No ale to tylko mm więc łatwo o pomyłkę. Robiłaś jakieś inne badania? np. sprawdzałaś przyrosty bety?
      Dziewczyny na prawdę różne przypadki opisywały, dlatego po jednym takim wyniku usg jeszcze bym coś dalej robiła tzn. badała.
    • nati_28 Re: puste jajo płodowe.... 24.02.12, 12:42
      Ja bym zaczekała. Różne są aparaty di USG, różni lekarze je obsługujący. Nie każdy, nawet dobry ginekolog jest super specjalistą od USG. Poza tym, nie napisałaś co ile dni masz cykle. W ciąże, mogłaś zajść później. Często ciąże są młodsze nawet o 2 tyg aniżeli wynika to z OM.
      Zaczekaj. Za tydzień zrób betę. Do lekarza poszłabym najwcześniej za 2 tygodnie
      • kisi_165 Re: puste jajo płodowe.... 24.02.12, 12:50
        cykle zawsze miałam 28-32 dniowe. BHCG zrobiłam w 30 d.c 83ml/U tydzień później 2397,40. USG bylo wykonane wczoraj wg om 6tydzień według pęchęrzyka 6t3d. Kazał powtórzyć koniecznie usg za tydzień a zapisana jestem za dwa tygodnie..
    • klemerka Re: puste jajo płodowe.... 24.02.12, 13:21
      Pocieszę Cię smile
      JA miałam robione usg w 6t4d. Wyszło puste jajo płodowe, GS 1,42. Ryczalam 3 dni. Potem wzięłam się w garść i po tygodniu poszłam na kontrolę. Do tego samego lekarza, ten sam aparat USG. I jest wszystko w porządkusmile
      Tak więc głowa do góry, nie poddawaj się !
      • ziarenko-piasku Re: puste jajo płodowe.... 24.02.12, 14:52
        Beta ładna i sugeruje by spokojnie poczekać tydzieńsmile

        Ja miałam pierwsze usg robione w 5t5d - nie było NIC widać, dosłownie NIC!!! Beta na ten czas wynosiła ponad 2000.
        Kolejne usg za tydzień i wówczas zobaczyłam "Kropka"
        Zaznaczę, ze beta rosła w tym czasie ksiażkowo.

        Czekaj cierpliwie i życzę aby sie udało!!!
        • ziarenko-piasku Re: puste jajo płodowe.... 24.02.12, 14:52
          Aha - oczywiście ciąża młodsza niż wynikało to z om, więc u ciebie może być podobnie.
      • arya82 Re: puste jajo płodowe.... 09.03.12, 08:50
        Wlasnie majac na przykladzie takie sytuacje, nie ma sensu tak wczesnie biegac na USG, (tak jak badac tej nieszczesnej bety po milion razy) nie zmieni to niczego, tylko niepotrzebny stres z tego wynika i pare bezsensownych wizyt u lekarza....+
    • kami-66 Re: puste jajo płodowe.... 24.02.12, 15:02
      Ja byłam w tym samym terminie co ty lekarz ostrzegał, że to czas granicy i może nic nie zobaczymy. Mój kropeczek nie miał nawet 2 mm. Gdybym była 3 dni wcześniej też pewnie byłoby pusto.
      Podejdź do tego tak, że jest domek w odpowiednim miejscu i czeka na lokatora aż on urośnie smile
      Mam znajomą pielęgniarkę ona zakazała mi robić tego usg żebym nie najadła się stresu właśnie z tego powodu.
      Głowa do góry
      • kondolyza Re: puste jajo płodowe.... 24.02.12, 15:09
        ja byłam na usg też jakoś 6t5dzien i nie bylo widac zarodka. za tydzien juz było wszystko ok.
        tymczasem zrób sobie betę dziś i w poniedziałek i w poniedziałek po południu jak odbierzesz wynik to juz bedziesz cos wiedziala.
    • kotkowa Re: puste jajo płodowe.... 24.02.12, 15:23
      Jasne, ze sa szanse, u mnie na tym etapie tez lekarz nie widzial zarodka, tez mialam wpis "obserwacja w kierunku pustego jaja", bo bylam na IP z powodu plamienia. W 8/9 tc pokazal sie juz piekny zarodek z bijacym sercem, wiele jest takich przypadkow. Przede wszystkim MUSISZ zbadac bete hcg i jej przyrost, bez tego nic nie wiadomo. U mnie beta rosla ladnie.
      • vanilla4 Re: puste jajo płodowe.... 08.03.12, 21:34
        miałam tak samo. Nie robiłam bety. Po skończeniu 7 tc pokazał się zarodek - dziś synek biega zdrowy po mieszkaniu i psoci smile
    • madzioreczek Re: puste jajo płodowe.... 25.02.12, 15:07
      też bym poczekała, miałam identyczną sytuację i zarodek dopiero zobaczyłam na kolejnej wizycie, to był wtedy koniec 7tc, na moment obecny za wcześnie by jednoznacznie zdecydować o pustym jaju. Nadmienię, że 2 razy miałam też puste jajo i do zabiegu dochodziło dopiero w 9 tc kiedy była już totalna pewność, że zarodek się nie pojawi. Czekaj i bądź dobrej myśli, bo nerwy tutaj mogą tylko zaszkodzić! Wszystkiego dobrego!
    • mama-osama Re: puste jajo płodowe.... 29.02.12, 17:17
      Ja puste jajo miałam usuwane dopiero po skończonym 10tc, gdy już nie było szansy na zarodek
    • kisi_165 Re: puste jajo płodowe.... 08.03.12, 15:17
      no i dziś byłam u lekarza równe dwa tygodnie od ostatniej wizyty.
      8 tygodni od ostatniej miesiączki(12.01.2012) dzidziuś ma 14.2mm co odpowiada 7t6d.
      Akcja serca +.
      • kondolyza Re: puste jajo płodowe.... 08.03.12, 15:29
        cudownie!!!! wspaniale!!!!! fantastycznie!!!!!
        trzymamy kciuki!!!!!!!!!!!!!!!!
        kochana tak się cieszęsmile
        • bialasek75 Re: puste jajo płodowe.... 08.03.12, 20:10
          Ogromne gratulacje. Strachu się najadłaś, ale już po, będzie dobrze. Zapraszam na forum październikówek.
        • leelaa3 Re: puste jajo płodowe.... 14.03.12, 14:20
          Dolaczam szczere gratulacje smile))
      • madzioreczek Re: puste jajo płodowe.... 08.03.12, 21:23
        Pięknie smile Gratulacje, niech rośnie zdrowo w Twoim brzuszku smile Wszystkiego dobrego!!!!!
        • lumierin Re: puste jajo płodowe.... 09.03.12, 08:39
          Piękny przezent na dzien kobiet smile i kolejn y dowód na to ze nie warto za wczesnie iść na pierwsze usg bo mozna tylko niepotrzebny stres przeżywać.
          • bronia_84 Re: puste jajo płodowe.... 09.03.12, 10:17
            Ja byłam na pierwszym usg w 5t 6d i pieknie serducho biło. Masz rację, nie ma sensu zbyt wcześnie robić usg, ale u lekarza, który ma albo słaby sprzęt, albo nie za dobrze potrafi zinterpretować to co widzi. Mój lekarz jakoś serducho zobaczył i nie stresował mnie niepotrzebnie.
      • kotkowa Re: puste jajo płodowe.... 09.03.12, 12:35
        No pieknie! Strasznie sie ciesze, wiele jest takich przypadkow, ja mam zal do lekarzy, ze strasza, powinni mowic wyraznie - jest za wczesnie, moze jeszcze nie byc widac, a nie tak jak u mnie wpisali "nieprawidlowy pecherzyk ciazowy - obserwacje w kierunku pustego jaja" - no to sie zalamac mozna, a ciza od A do Z prawidlowa byla.
      • natalinek.j Re: puste jajo płodowe.... 10.03.12, 14:11
        Rewelacyjnie!!!
        I mamy kolejny przypadek na pocieszenie dla kobiet, które w podobnej sytuacji znajdą się w przyszłości.
        Tak jak pisałam na górze wątku, to na początku są tylko mm bardzo łatwo coś przeoczyć, źle zmierzyć itd., dlatego zawsze trzeba sprawdzać jeszcze raz w innym miejscu, lub po prostu po kilku dniach.
        Bardzo się cieszę, że z Twoim maleństwem wszystko ok.
        Życzę spokojnej ciąży smile
        • kisi_165 Re: puste jajo płodowe.... 21.03.12, 16:21
          dzięki wielkie dziewczyny. Nie odzywałam się troszkę,ponieważ czuje się padnięta. Zwłaszcza,że jestem mamą dwójki córek 4 i 2 latki. U pierwszego lekarza u którego właśnie byłam miał dobry sprzęt i uchodzi za dobrego specjalistę,ale jak widać najlepiej iść troszkę później.
    • matka_karmiaca Pocieszacie, bo u mnie... 23.03.12, 09:46
      Dzięki za pocieszenie.

      Ja od wczoraj "chodzę po ścianach". Karmię piersią, miałam dopiero 2 miesiączki od porodu (jedną 21 listopada, drugą 14 stycznia, więc wiek ciąży z OM (9 hbd 5d) jest o kant d potłuc; daty stosunku nijak nie mogę sobie przypomnieć, teraz żałuję, że nie zapisywałam, nie było ich aż tyle), dwa tygodnie temu na teście pokazały się dwie kreski.

      Wczoraj USG TV wykazało:
      "Pojedynczy pęcherzyk ciążowy wielkości ok. 20mm - GS, co odpowiada 6 HBD 4 D.
      W świetle pęcherzyka ciążowego znajduje się pęcherzyk żółtkowy wielkości 5,2 mm i tuż obok drobna struktura tkankowa wielkości 4,2 mm bez widocznej akcji serca.
      Akcja serca nie jest widoczna również w prezentacji kolorowego Dopplera.
      Kosmówka dość wąska o nieco zatartej echostrukturze bez cech odklejania."
      Lekarka wykonująca badanie miała raczej współczującą minę, mówiła, żeby robić dalsze badania, ale nie brzmiała optymistycznie.

      Ja chyba zwariuję z tej niepewności sad(
      • kisi_165 Re: Pocieszacie, bo u mnie... 23.03.12, 12:30
        nie martw się powtórz usg za kilka dni u innego lekarza. Napewno będzie wszystko wporządku proszę się nie martwić. Być może ciąża jest młodsza. Karmiąc nie ma co się sugerować datą ostatniej miesiączki bo może nie być jej długo i tak w kratkę. U mnie według miesiączki 6tydzien nie bylo widać ani ciałka żółtego ani zarodka. (GS wychodziło na 6t3d.) także spokojnie i życzę pozytywnych wieści!smile
      • kotkowa Re: Pocieszacie, bo u mnie... 23.03.12, 14:53
        U mnie w 6tc+6 dni był tylko pęcherzyk ciążowy widoczny z pęcherzykiem żółtkowym, żadnego serca również na dopplerze nie było, lekarz nawet nie był pewien czy widzi zarodek, straszył, ze przy takiej becie zarodek powinien byc juz widoczny i serce tez. Na przelomie 8/9tc wszystko bylo w jak najlepszym porzadku.
        Duzo jest takich przypadkow, ja tez umieralam ze strachu.
        Zbadaj przyrost bety, bedzie widac co sie dzieje. No i USG lada tydzien tez musi pokazac zarodek i serduszko.
        • matka_karmiaca Re: Pocieszacie, bo u mnie... 23.03.12, 23:07
          Jestem po wizycie u gina. Powiedział, że jak nie widać zarodka, to można mieć nadzieję, ale jak jest i nie ma akcji serca, to niestety...
          A już uwierzyłam, że będzie ok...
          • kisi_165 Re: Pocieszacie, bo u mnie... 24.03.12, 19:18
            A to wykonywał Usg lekarz,że tak stwierdził?? Czy opierał się jedynie na ostatnim badaniu?? Jeśli wszystko jest potwierdzone na 100% to bardzo mi przykro....
            • matka_karmiaca Re: Pocieszacie, bo u mnie... 29.03.12, 21:39
              Niestety, wszystko potwierdzone, cudu nie ma: na trzech kolejnych usg (w odstępie 1 dnia i tygodnia) brak akcji serca, nic się nie powiększa, beta hCG spada sad
              • misiazutrechtu Re: Pocieszacie, bo u mnie... 29.03.12, 21:49
                Bardzo mi przykro...
                • stardusts Pomóźcie... 05.04.12, 12:17
                  Opiszę swoją historię. Ostatnia miesiączka 18 luty 2012. W tym cyklu współżyliśmy z mężem jeden raz 29 lutego. Cykle mam 28-31 dniowe, jeden cykl miał nawet 32 dni. Mam 30 lat i 3 miesiące. Teraz nie wiem czy mieć choć cień nadziei poza tym strasznie boję się zabiegu...


                  Tydzień temu byłam na USG i pęcherzyk 14 mm 5/6 tydzień i nie widać zarodka, wczoraj byłam na USG połowa 7 tyg i pęcherzyk 21 mm, a zarodka brak.

                  Diagnoza na 80% puste jajo. Beta HCG z 27.03 8200 z 29.03 9700. Mam czekać tydzień i jak nic to zabieg. Jestem załamana i zrozpaczona i w nic już nie wierzę.... Czy jest choć cień szansy....Nie wiem co robić, nie wiem co myśleć, ciągle płaczę... Boję się zabiegu boję się kolejnego dnia.

                  Dziwne bo nie plamię, a tempka nie spada tak jak po owulacji, ale to podobno tylko trofoblast, a nie zarodek daje takie objawy, że wydaje się mojemu organizmowi, że jestem w ciąży...

                  Jak to wszystko przetrwać????

                  Jestem z Wawy błagam pomóżcie do kogo iść.
                  • kisi_165 Re: Pomóźcie... 05.04.12, 15:00
                    oczywiście,że jakaś szansa zawsze jest. Ja bym co Ci poradziła to nie rób bhcg bo i przy pustym jaju podobno może prawidłowo rosnąć dlatego ja jej nie powtarzałam. Idź za kilka dni najlepiej po świętach zaraz do innego lekarza (nie byle jakiego tylko w miarę dobrego z dobrym sprzętem) I wtedy myślę,że już będziesz miała pewność. Szanse zawsze jakieś są i nie ma się co załamywać. Równie dobrze owulacja mogła się troszkę przesunąć a plemniki dotrwać do tego czasu ( rzadko bo rzadko ale podobno plemniki mogą wytrzymać dłużej niż przepisowe 72h.)
                    Po za tym jajo rośnie rozwija się. Nic innego CI nie zostaje jak czekać.. Niby w 6 tyg. powinno być widać zarodek i serduszko ale co nie które kobiety widzą go nie co później.
                  • aga285x Re: Pomóźcie... 05.04.12, 19:31
                    Droga stardusts, moja historia zaczyna się prawie w tym samym czasie. Ostatnia miesiączka 17.02.2012 cykle ok 28dniowe. B-HCG niestety tak ładnie u mnie nie rośnie, bo przyrost mam średnio 10% (nie 100%) na 48h.
                    42dc (29.03) zgłosiłam się do lekarza z powodu plamień, lekarz stwierdził że nieregularny pęcherzyk ciążowy (nie wiem jaka wielkość) i słaby przyrost Bhcg nie wróży nic dobrego, kazał powtórzyć bete, brac duphaston i luteine i zgłosić się za kilka dni. Po 2 dniach beta znowu wzrosła o 10% z 970mIU w 42dc do 1047mIU/ml w 44dc na dodatek temp nagle spadła z 37* do 36,7* byliśmy z mężem załamani, lekarz sms'em stwierdził że nasza decyzja czy brać dalej leki... Za namową teściów nie odstawiłam, ale ograniczyłam nieznacznie luteinę (brałam bardzo duże dawki) i leżałam. 02.04 poszłam do gin z mężem jak na skazanie, zastanawialiśmy się na kiedy termin w szpitalu dostanę... Jednak ku ogromnemu zdziwieniu lekarki zobaczyliśmy nasz zarodek i pięknie bijące serduszko. Obraz na USG odpowiadał 6w0d mimo iż był to 46dc od OM.
                    Lekarka nie kryła zdziwienia i stwierdziła że nie będzie urywać, ale nic do siebie nie pasuje w moim przypadku, to medycyna i takie rzeczy się zdarzają. Niestety nie widać ciałka żółtego, trochę mnie to martwi, ale lekarka twierdzi że najważniejsze że widać serduszko. Dziś (49dc) byłam na kontrolnym badaniu bo ciągle plamię i zarodek był lepiej widoczny, pęcherzyk miał ładniejszy kształt, niestety ciałka żółtego nadal nie widać a na dodatek kosmówka się odkleja... Mimo to jestem ciągle dobrej myśli! Chociaż poroniłam już wcześniej 4 ciąże i wszystkie mniej więcej właśnie między 40 - 46dc.
                    Tobie też się uda i zobaczysz swoją kruszynę. Poczekaj jeszcze parę dni Twoje cykle są nieco dłuższe i owulacja nie wiadomo kiedy dokładnie była. Może się trochę przesunęła. Nie trać jeszcze nadzieji. W medycynie na prawdę różne przypadki się zdarzają wink
                    • stardusts Re: Pomóźcie... 05.04.12, 20:49
                      Dziewczyny dziękuję Wam bardzo. Aga ja też mam na imię Agnieszka smile Cały dzień dziś przepłakałam, ale koleżanka kazała mi się umówić do innego lekarza. Jutro idę do Pana doktora Pazio, może on coś mi więcej powie niż 80% nic nie będzie, tak się zdarza, jak za tydzień nic to może Pani czekać na poronienie, albo iść na zabieg....

                      Mąż podłamany, ja nie wiem co myśleć, nie plamię, tempka jest, na USG z wczoraj czarne nic, może się coś pojawi jutro...Złoszczę się na Boga, ale też część mnie ufa...Zobaczymy co będzie. Błagam 3majcie kciuki Aga
                      • stardusts Re: Pomóźcie... 07.04.12, 08:07
                        No niestety byłam wczoraj na niezależnym USG i u drugiego lekarza i w czw zabieg.

                        Diagnoza puste jajo płodowe nie widać nic, nawet pęcherzyka żółtkowego, a co dopiero zarodka, tylko 25mm czarnego nic.

                        Podobno 1/4 ciąż się tak kończy i jak zawsze trafiło na mnie.... Bo moje koleżanki wszystkie happy mamy.. Miałabym może nadzieję, ale to koniec 7 tc, więc już raczej nic się nie pojawi. W czw o 10 mam być w Praskim.

                        Moja rada jest taka, jeśli pęcherzyk jest duży ok 16-20mm i kompletnie nic nie widać i beta słabo rośnie, to raczej nic z tego nie będzie. Przy mniejszych pęcherzykach i dobrej becie zawsze trzeba mieć nadzieję bo może ciąża jest po prostu młodsza.

                        Nie plamię, mam objawy ciąży, a tempka nie spada...A i tak nic...łzy płyną...
                        • aga285x Re: Pomóźcie... 07.04.12, 15:38
                          Kochana stardusts tak mi przykro, ale może jest jeszcze choć trochę nadziei. Czytałam na innym forum że u jednej dziewczyny dopiero w 9tc lekarz zobaczył zarodek, a na innym z kolei że zabiegu nie powinno się wykonywać przed 10tc, ale to tylko wyczytane z wpisów na forach i nie chcę być mądrzejsza od lekarzy. Jednak wydaje mi się że warto zaczekać jeszcze kilka dni, tym bardziej że wszystkie objawy ciąży masz jak najbardziej ok., a na pewno lepsze niż u mnie wink
                          Trzymaj się słońce, ;*
                          • bb.2013 Re: Pomóźcie... 23.06.13, 12:05
                            Dziewczyny pomóżcie. nie wiem co mam ze sobą zrobić. we wtorek 18.06.2013 byłam u gina, stwierdził, że jestem 7t1dc ale jajo jest puste, kazał czekać 10 dni do kolejnego usg. ostatni okres miałam 28-04.-01.05.2013 r. Brałam antybiotyk więc na wszelki wypadek zrobiłam betę 21.05.2013 r. (poprzednio w listopadzie brałam antybiotyk i w grudniu w 8 tygodniu miałam puste jajo i łyżeczkowanie) wyszła 0,1 - czyli brak ciąży - wyłam jak głupia bo coś mi mówiło że jestem w ciąży. potem zaplanowaliśmy wakacje, 03.06.2013 byłam u gina, stwierdził, że idealnie do robienia dzidziusia. coś mnie jednak tknęło i zrobiłam betkę 06.06.2013 r. i wyszła 574.
                            po powrocie 18.06.2013 r. była ta wizyta, że to 7t1d i puste jajo. zrobiłam betę 19.06. i wyszła 50 137, następna po 44 h - 72 602. czy jest możliwe żeby była taka beta i puste jajo płodowe. zaczynam powoli wariować a wizyta dopiero w poniedziałek.... skoro beta z 21.05. wykazała 0,1 to może po prostu ta ciąża jest młodsza i stąd nic nie widać..... może ktoś miał podobnie - pomóżcie....
    • kisi_165 Re: puste jajo płodowe.... 07.04.12, 20:26
      W mojej drugiej ciąży jajo płodowe miało 18,9 mm a zarodek 4,2 mm Także równie dobrze dzień dwa wcześniej mogło by nic nie widać a współżyłam do 17 dnia cyklu a później już nie. Może akurat w szpitalu na innym sprzęcie jeszcze sprawdzą przyrost bhcg i zrobią usg...
      Jeśli jednak diagnoza będzie pewna na 1000% to wiedz,że mi przykro i życzę Ci udanej kolejnej ciąży. Będę 3mać kciuki.... Dodam,że w tej ciąży u mnie również nie było widać w 6tc ciałka żółtego w środku było czarno...
      • aga285x Re: puste jajo płodowe.... 07.04.12, 21:14
        Droga kisi_165 czy ciałko żółte pojawiło się później? Po jakim czasie było widoczne? U mnie widać pięknie zarodek i akcję serduszka, ale nie widać ciałka żółtego, które powinno go przecież odżywiać....
        • kisi_165 Re: puste jajo płodowe.... 08.04.12, 19:39
          szczerze powiedziawszy to nie wiem ponieważ później poszłam do innego lekarza i jedynie co widziałam to zarodek a dwa tyg. później już płód. Niby mam zdj z usg ale ja niestety nie jestem wstanie zinterpretować gdzie koło zarodka jest właśnie ciałko żółte ale widocznie być musi skoro płód żyje i ma się dobrze. Po za tym mój lekarz nie pokazywał mi na usg ruszającego się płodu lecz obraz bez ruchu zrobił pomiary napisał akcja serca + i to tyle.. także sama czasem zastanawiam się czy jest wszystko wporządku ale pozostaje mi ufać lekarzowi.
    • kisi_165 Re: puste jajo płodowe.... 08.04.12, 19:57
      przyjrzałam się zdjęciu z 8 tygodnia i widać koło zarodka coś więc to pewnie ciałko żółte.
      • gabi683 Re: puste jajo płodowe.... 10.04.12, 08:52
        Zrobiono mi USG na słabej jakości USG,poszłam do innego lekarza sprzęt USG wysokiej klasy okazało się ze jajo jest puste >Pani doktor kazała jeszcze poczekać tydzień to był 8 tc .W moim przypadku nic się nie zmieniło po tygodniu i za dwa dni miałam zabieg .Po pół roku zaszłam w ciąże i Marcelina ma już 3 lata idzie do przedszkola .Ciąża nie była łatwa trzy pobyty leżenia w szpitalu po trzy tygodnie ale było warto .To mój przykład ale słyszałam ze u niektórych kobiet zarodek rozwija się później,i ze jajo wygląda jak puste ale za chwile pojawia się coś .
        • stardusts Re: puste jajo płodowe.... 10.04.12, 18:39
          Dziewczyny jutro idę jeszcze na USG, w czw ewentualnie na zabieg, czy myślicie, że jeśli przed świętami w czw pęcherzyk miał 25mm i nic nie było, to jest jeszcze szansa? Ktoś tak miał?? Boję się samego zabiegu też...
          • hanna79 Re: puste jajo płodowe.... 10.04.12, 19:42
            A dopytaj lekarza czy zabieg na pewno będzie konieczny, nawet jeśli jajo jest puste. Ja miałam takie puste jajo płodowe i w 8 tyg lekarz kazał ostawić leki (duphaston, luteina) i nawet nie było mowy o zabiegu, po tygodniu zaczęło się krwawienie (trochę silniejsze niż @)macica sama się oczysciła, obyło się bez konieczności mechanicznej ingerencji. Oczywiście nie podważam tu dycyzji lekarza, jeśli taka będzie, ale warto wiedzieć, że nie zawsze jest konieczny zabieg. Dla mnie było to szczęście w nieszczęsciu... Oczywiście byłam po poronieniu pod opieką lekarza, wszystko sprawdził czy jest ok.
            • zebra12 Re: puste jajo płodowe.... 11.04.12, 05:47
              Różnie to bywa. Ja też miałam puste jajo płodowe, ale chyba później obumarł zarodek. W każdym razie odkryto to w 11 tygodniu. Wzięto mnie do szpitala i powiedziano, że lepiej samemu poronić. Musiałam więc chodzić, no i chodziłam. Przyszły bóle, ale słabiutkie, nawet nie jak na okres, ot lekkie ciśnięcie w dole brzucha. Poczułam konieczność pójścia do wc. Tam poroniłam coś wielkości dłoni. Sama nie wiem jak to przeszło tak bezboleśnie przez szyjkę. Myślałam, że to już koniec. Nie krwawiłam. umyłam się, zgłosiłam pielęgniarkom, zaniosłam "materiał" do badania hist-pat i poszłam spać. Ale po badaniu zerwano mnie o północy na zabieg. Wszyscy biegali, anestezjologa ściągano z innego oddziału. Do dziś nie wiem, o co chodziło. Rano miałam wypis na stoliku. Nawet nikt ze mną nie porozmawiał.
          • zebra12 Re: puste jajo płodowe.... 10.04.12, 19:51
            Zabiegu nie ma się co bać. Nic nie boli (przynajmniej fizycznie), jest w znieczuleniu ogólnym.
            • gogol321 Re: puste jajo płodowe.... 23.04.12, 23:25
              aga285x, jak u Ciebie? Jestem w podobnej sytuacji (nieregularny pęcherzyk, słaby przyrost bety), usg robione w 4 tc 3d, zarodka jeszcze nie było widać. Mam nadzieję, że się pokaże... Chociaż lekarz nie daje zbyt dużych nadziei. Jedno dziecko mam już chore, tak bym chciała, żeby tym razem było ok
              • aga285x Re: puste jajo płodowe.... 24.04.12, 09:16
                Niestety u mnie nie jest dobrze, zarodek przestał się rozwijać, w 8tc nadal był na 6w1d. Po Świętach byłam na USG i poza brakiem przyrostu serduszko ładnie biło, ale lekarka nie miała za dużych nadziei. Następnego dnia pojechałam do lekarza specjalizującego się w trudnych przypadkach, bo czułam bezsilność u mojej lekarki, na USG nie było już widocznej akcji serduszka, dla pewności byłam jeszcze dzień później u innego lekarza, ale tam obraz był identyczny. Dostałam skierowanie do szpitala na dodatkowe badania krwi i dzień później zrobiono mi zabieg, bo lekarz stwierdził że samoistne poronienie będzie zbyt długo trwało... Na dodatek stwierdzono u mnie bakterie paciorkowca nie wiem skąd i teraz przechodzę antybiotykoterapię. Zabieg pod narkozą, fizycznie 0 bólu, opieka na Polnej w Poznaniu bardzo dobra i miła.... Najgorsza jest psychika, duże rozchwianie, stres.... Teraz (tydzień po zabiegu) mam się dobrze i powoli zastanawiam się nad kolejnym podejściem, ale z lepszym zabezpieczeniem medycznym, bo 6 poronienia to chyba nie zniosę!
                • gogol321 Re: puste jajo płodowe.... 24.04.12, 16:33
                  Kurcze, to takie przykre wszystko. Taką miałam nadzieję, że cuda się zdarzają. Ja do końca będę miała pewnie nadzieję, ale gdzieś w środku czuję, że i u mnie się tak skończy.
                  Powiem Ci jednak, choć pewnie to marna pociecha, że mam trzyletnie ciężko niepełnosprawne dziecko i mimo, że jest miłością mojego życia, to patrzeć codziennie na jego cierpienie, myśleć, że nigdy nie będzie chodzić, mówić, co chwila jeździć do szpitala bo chore, to jeszcze gorzej. Więc jeśli tym razem się nie uda, to będę się o tyle "cieszyć", że maleństwo pewnie byłoby chore i też by cierpiało. A próbować dalej na pewno będziemy smile. I w końcu się uda i urodzi się zdrowy dorodny bobas smile. Tobie też takiego z całego serca życze, już na początku przyszłego roku wink
                  • stardusts Re: puste jajo płodowe.... 24.04.12, 22:05
                    Dziewczyny tak mi przykro....sad Ja zabieg miałam 12.04.2012 i jestem wciąż załamana...Krawaiłam 7 dni, 2 dni przerwy i znowu plamię. Boże co ja bym dała za szansę na dzieciaczka. Tak bardzo się boję. Sama jestem po Mózgowym Porażaniu Dziecięcym i nie wiem, ale nie potrafię się pozbyć poczucia, że to moja wina...Może z czasem minie...
                    • gogol321 Re: puste jajo płodowe.... 29.04.12, 14:25
                      No i stało się... We wtorek trafiłam z córeczką do szpitala, dostała zapalenia płuc. W nocy zaczął mnie boleć brzuch, a w środę zaczęłam krwawić sad. Bardzo dobrze to zniosłam, aż byłam zdziwiona że tak łatwo, dzisiaj wyszłyśmy ze szpitala i jakaś masakra w mojej głowie. Dopiero zaczęło do mnie wszystko docierać. Smutno bardzo, bezsilność, żal i dół kompletny sad. Trzymajcie się dziewczyny, będę trzymać za Was kciuki
                      • vimi77 Re: puste jajo płodowe.... 05.05.12, 20:15
                        Dziewczyny

                        Na pocieszenie opowiem Wam moją historię.
                        W pierwszej ciąży w 8 tc zgłosiłam się do mojej ginekolog, którą od początku zaniepokoiło to że praktycznie nie miałam żadnych objawów. Usg wyglądało na jakiś piąty tydzień i brak zarodka. Powiedziano mi wtedy, że mogłam później zajść w ciążę i jeszcze należy poczekać. Czekałam 2 tygodnie, kilka badań na betę z malejącym wynikiem, zaczęłam plamić i niestety w 10 tc zakończyło się zabiegiem. Byłam zrozpaczona ale rozmowa z moją ginekolog bardzo mi pomogła, wyjaśniła mi że czasami tak się dzieje, że organizm sam odrzuca jajo z którego nic się nie rozwinie, często nawet na etapie miesiączki, tak że nawet nie wiemy że doszło do zapłodnienia. Tłumaczyłam sobie że może tak jest lepiej, że lepiej teraz niż np w środku ciąży, a takie przypadki też znam. To było 5 lat temu. Za radą lekarza odczekaliśmy trochę i po roku znów byłam w ciąży. Od początku wszystko sama monitorowałam, miałam objawy więc już było dobrze, co 3 dni robiłam betę, pięknie przyrastała. Było pięknie do 7 tygodnia, kiedy zaczęłam plamić, w głowie już miałam czarne wizje, myślałam że tego nie zniosę. Poleciałam na usg do szpitala, był żywy zarodek, więc wróciłam do domu. Po 2 dniach plamienie przekształciło się w krwawienie, więc znów do szpitala i już tam zostałam. Zastrzyk, duphaston, nospa i leżenie prawie przez tydzień. Wychodząc do domu jeszcze trochę plamiłam ale dziś moja córa ma już ponad 2 latka, jest piękna i zdrowa.
                        Trzymam za Was wszystkie kciuki, bądźcie silne i nigdy nie traćcie nadziei bo wszystko może się zdarzyć.
                        • paulina861 Re: puste jajo płodowe.... 12.09.12, 19:54
                          Witam serdecznie
                          Mam wielkie problem a wlasciwie zmartwienie dotyczace pustego jaja.
                          W 8 tc byłam u ginekologa stwierdzil pecherzyk 3-4 tygodniowy, powiedział ze mam sie nie martwic mimo tego ze nie widział zarodka bo to za wczesnie, i ze mam przyjsc do niego 20 sierpnia ( za 4 tygodnie ) i wtedy napewno bedzie widac. Ja zapisałam sie do innego lekarza na 7 wrzesnia po 2 tygodniach do dr. Tomasza Michalika, co prawda wszystkie kolezanki mi odradzaly mimo tego ze mial dobre usg. Poszlam do niego i wyszłam z placzem po zaledwie 5 minutach ! surprised Badanie usg trwalo moze 1 minute i stwierdzenie puste jajo plodowe ! Ale ciaza wzrosła bo na wydruku bylo ze to prawie 7 tydzien ciazy ! Nie wiem co ma myslec, wiem ze w 7 tygodniu po zplodnieniu dzidzia jest mała i moze nie byc jej widac ! Musze nadmienic jeszcze ze nie krwawie, nie plamie, nie boli mnie podbrzusze, Chcialabym usłyszec wasze opinie do wizyty u swojego lekarza bede czekala az 8 dni ale boje sie ze jesli rzeczywiscie jest puste jajo to czy mnie sie nic nie stanie sad ?
                          • chyba.ze Re: puste jajo płodowe.... 12.09.12, 22:58
                            paulina861

                            Moim skromnym zdaniem, jeżeli nie machnęłaś się z terminem ostatniej miesiączki/ owulacji ciąża w 8 tyg powinna być doskonale widoczna- tzn wyraźny pęcherzyk ciążowy z prawidłowym tętnem.
                            Jeżeli tak nie jest- trzeba być przygotowanym na różne wersje, te niepomyślne także.

                            > jesli rzeczywiscie jest puste jajo to czy mnie sie nic nie stanie :

                            Nie, nic Ci nie będzie. Przynajmniej fizycznie.

                            Trzym się.
                            • wolekanka Re: puste jajo płodowe.... 12.09.12, 23:23
                              Spokojnie możesz poczekać jeśli nie krwawisz i nie masz skurczy. Doradzam ewentualnie zrobienie beta hcg dzień po dniu i sprawdzenie czy wzrasta czy spada.
                              Ja miałam puste jajo płodowe stwierdzone w 8 tyg, a potem potwierdzone w 10 tyg, dodatkowo beta spadała. Lepiej poczekać i się upewnić na 100%, że ciąża się rozwija lub nie.
                              Ja tez nie miałam objawów jak na poronienie, wszystko wyszło dopiero na usg.
                              Pocieszę Cię ,ze żadnej winy w tym twojej nie ma, tak czasami bywa. Życzę odwagi i siły w kolejnych dniach.
                              • jess_day Re: puste jajo płodowe.... 13.09.12, 08:32
                                u mnie już w 5 tygodniu było widać zarodek 3mm, a w 8 biło już serduszko. albo miałaś bardzo późną owulację albo niestety tym razem się nie udało. bądź dobrej myśli, ale przygotuj się też na najgorsze... trzymam kciuki.
                                • fiolka28 Re: puste jajo płodowe.... 04.07.13, 15:06
                                  witam,jestem na tym forum pierwszy raz. W poniedzialek bylam na usg,lekarz stwierdził ciążę 5 tyg i 2 dni, piekny pecherzyk 14mm,ale poza tym nic. Oczywiscie powiedzial mi,ze caza prawidlowo sie rozwija,ze to za wczesnie zeby bylo widac pekerzyk i kazal przyjsc za 2 tygodnie. Nie denerwowalabym sie tak,gdybym juz raz nie poronila. Ostatnio poronilam w 10 tyg.bylo slychac serce,niby wszystko ok i nagle krwotok,lyzeczkowanie i wielka rozpacz. Nie wiedzialam,ze ta druga ciąża bedzie taka trudna tak strasznie się boje,ze znowu jest coś nie tak sad jak przezyc tą ciaże zeby nie zwariować
                                  • lili-2008 Re: puste jajo płodowe.... 10.07.13, 14:18
                                    Nie martw się na zapas. Też byłam na pierwszym USG w 5t2d i poza pęcherzykiem nic nie było widać. Lekarz powiedział mi, że ciąża może być za mała, żeby było wszystko widać i żebym powtórzyła za tydzień - 10 dni USG. Powtórzyłam po 2 tygodniach dopiero i widziałam zarodek oraz bijące serduszko.
                                    Jedyne co zrobiłam po pierwszej wizycie to badanie beta HCG ilościowe i przyrost po 48h był na poziomie 83%, więc trochę mnie to uspokoiło.
                                    Wiem, że łatwo jest powiedzieć, trudniej zrobić, ale chyba najlepiej wrzucić na luz i poczekać cierpliwie (i z optymizmem) na kolejne badanie. Będzie dobrze smile
                                    • fiolka28 Re: puste jajo płodowe.... 10.07.13, 20:44
                                      Dzieki za pocieszenie ale u mnie chyba jednak nie bedzie dobrzesad. Do dnia dzisiejszego jeszcze mialam nadzieje,ale dzis odebralam wynik bety i po 48h z 34tys spadla do 33 tys.Rozmawialam z moim lekarzem i kazal mi przyjsc za tydzien w srode do szpitala,bo powiedzial,że wygląda na to,ze ciąża nie rozwija sie prawidlowo ,bo beta nie powinna spadac.
                                      Nic z tego nie bedzie, to juz moje drugie poronienie bedzie.jestem zalamanasad nie mam juz siły. Poddaję się,juz nie będę się starać o kolejną ciążę,mam dość tego bólu sad
                                      • fiolka28 Re: puste jajo płodowe.... 28.08.13, 15:41

                                        to jeszcze raz ja, chcialam tylko napisać,jakby jednak ktos kiedys czytal to forum,ze okazalo sie,ze jest wszystko w porządku. Spadek bhc to prawdopodobnie błąd w laboratorium. Narazie wszystko dobrze się rozwija,jest ciąża, trzymajcie kciuki,zeby się udało urodzić zdrowiutkie dziecko.
                                        • aga285x Re: puste jajo płodowe.... 29.08.13, 15:30
                                          Gratuluje! Trzymam kciuki za pomyślny rozwój maleństwa w następnych miesiącach i szczęśliwy poród oczywiście wink
                                  • aguu17 Re: puste jajo płodowe.... 10.07.13, 19:20
                                    Byłam w podobnej sytuacji, też po poronieniu się bardzo bałam. Chyba nie wiele można zrobić poza cierpliwym czekaniem na rozwój wydarzeń. Na początku ciąży nawet kilka dni ma duże znaczenie i gdy danego dnia jeszcze nie widać nic, to po kilku już widać dzieciątko.

                                    Jeśli ma Ci to w czymś pomóc, np. uspokoić Cię, to zbadać sobie betę Hcg, ale myślę, że lepiej po prostu zaczekać smile) szczególnie jeśli nie masz niepokojących objawów, krwawień, bóli itd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka