Dodaj do ulubionych

Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :(

30.03.12, 08:29
Jakieś kilka miesięcy temu czułam przy myciu zębów (nie zawsze, raz na jakiś czas) delikatne ukłucie w okolicy 7/8. W październiku poszłam do dentysty. Niczego nie zauważył, powiedział, że zęby wyglądają dobrze, są zdrowe, nie ma powodu do niepokoju. Dodał, że może to być spowodowane wrażliwością zębów, mam więc zęby myć i płukać pastą Elmex do zębów wrażliwych.

Niestety dziwne kłucie czułam częściej, ale nie wiedziałam gdzie dokładnie jest umiejscowione (trwało to zbyt krótko i nie często). Pomyślałam, że może lekarz ma rację. Zaszłam spokojnie w ciążę, sądząc że mam super zdrowe zęby, o które naprawdę dbam.

Niestety kłucie w zębie było coraz częstsze. W tej chwili wiem już co to jest. Najpierw czułam tylko przy myciu ewidentny kłujący ból. Teraz - z dnia na dzień - jest gorzej. Nawet dotykając językiem, czy palcem, nie wspominając o zjedzeniu czekolady, czuje ból, nieprzyjemny i coraz silniejszy. Jest to w ósemce, która wyszła krzywo (już jakiś czas temu, więc ból nie jest spowodowany wyrzynaniem się ósemki). Umiejscowiona jest głęboko i tak jakby pod kątem 30 s.t w kierunku policzka, jest mała, wyszła nie cała. Gdy dotykam jej mniejszej części czuję ewidentny ból. Niestety nie widać dokładnie co tam się dzieje, gdyż jest to głęboko, a lusterka dentystycznego nie posiadam. Mężowi udało się jednak ją dojrzeć i twierdzi, że ząb wygląda normalnie, bez ubytku. Czyżby to oznaczało, że skoro lekarz niczego nie widział i teraz niczego nie widać, ząb psuje się od korzenia?

Nie wiem co robić. Nie mam już zaufania do mojego dentysty. Gdyby wtedy wiedział jak zareagować, nie miałabym teraz problemu, a zęba wyleczyłabym albo usunęła przed ciążą.

W poniedziałek zapytam ginekologa co robić, może da mi namiary na jakiegoś dentystę.

Wiem, że są znieczulenia dla ciężarnych, ale najgorsze jest to, ze tam niczego nie widać, boli, przeszkadza i uciska coraz silniej z każdym dniem. I nie ma szans aby przetrwać w ten sposób ciążę, skoro boli i przeszkadza coraz bardziej i częściej. Ósemek wyrywać w ciąży nie można, zatruwać zęba pewnie też nie. RTG nie jest wskazane. Jestem w kropce sad
Obserwuj wątek
    • misiorybka Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 30.03.12, 09:12
      Idź do dentysty - może od października zmiany są już zauważalne i ząb zostanie wyleczonysmile
      Ja chodziłam do dentysty w 8 miesiącu, fakt że na niewielkie "robótki" i bez znieczulenia, ale proponowano mi takie, które może być używane w ciąży.
      Powodzenia!
      • wielorak Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 30.03.12, 09:32
        pierwszy raz słyszę, żeby gina pytać o namiary na dentystę
    • arya82 Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 30.03.12, 09:40
      Poszukaj sprawdzonego i polecanego w twoim mieście dentysty, on najlepiej doradzi.(Może napisz skąd jesteś to tu może ktoś będzie miał namiary, ja moge polecić w Krk) Z tego co pamiętam mój stomatolog wspominał, że kobiety w ciąży można leczyć z zachowaniem oczywiście specjlnej ostrożności, ale są przypadki gdy zrobić to trzeba i wiecej pożytku jest z wyleczenia niż ryzykowania zakażenia ogólnego. Tak jak mówisz możesz mieć ząbka zepsutego od korzenia, albo przetokę albo coś podobnego, czego nie widać.
      Ale może to też być jakaś nadwrażliwość? Może ukruszył Ci się ząbek, albo pękł i stąd te dolegliwości.
      • nati_28 Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 30.03.12, 09:56
        Mam wrażenie, że dzieje się coś złego od środka, a ząb (kikut, mniejsza część, która się wyrżnęła już dawno temu) jest miększa, ale może to tylko złudzenie. Obawiam się, że trzeba będzie leczyć kanałowo albo wyrywać, a znieczulenie dla ciężarnych bez adrenaliny jest delikatne. Nie wiem jak to zniosę.
        Jestem z Wrocławia. Szukam na znanym lekarzu, ale tam ponoć też są przekłamane opinie.
        Wiem, że najważniejsze aby trafić na dobrego stomatologa.
        • arya82 Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 30.03.12, 10:06
          Hm, ja znalazłam dla siebie dwóch świetnych lekarzy stomatologów właśnie przez znanego lekarza, i myślę, że duża część opinii nie jest przekłamana - co z resztą potwierdzają długie kolejki do nich. Nie wiem, czy chcesz iść prywatnie, ja czasem mam wrażenie w większych klinikach/ gabinetach jest większa szansa na lekarzy godnych zaufania, bo oni badzo dbaja by miec personel na najwyzszym mozliwym poziomie (choć nie jest to napewno reguła, bo moj ulubiony dent ma prywatny gabinet). Kiedys w Gazecie Krakowskiej byla lista najbardziej zaufanych i godnych polecenia lekarzy malopolski (gdzie sie znalazl mój Pansmile ) Ale moze są podobne listy dla Wroclawia i innych miast.
        • kondolyza Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 30.03.12, 10:17
          skąd wogóle pomysł że ząb psuje się od środka...
          po prostu z 8kami tak bywa-to są zęby zanikające w ewolucji, często nie ma na nie miejsca, często rosną uciskając na sąsiednie, dlatego miałaś odczuwalny ból już dawno, bo 8ka rosnąc mogła uciskać na któryś z zębów.
          co to wogóle za pomysł żeby szukać porad na forum, nikt Ci w zęby nie zajrzy, a to co Tobie się "wydaje" może się okazać nieporozumieniem. byłaś u dentysty już i tak dawno, więc najwyższy czas iść do niego, powinnaś to zrobić jak tylko poczułaś nasilanie się bólu.
          a jeśli ten dentysta, jaki by nie był, Ci nie odpowiada, to idź do innego. o polecenie zapytaj znajomych zamiast ginekologa.
          aha, i to nieprawda że w ciąży nie wolno robić tego wszytskiego co wymieniłaś-zasada do ciężarnych jest tylko jedna-nie robić nic niepotrzebnie, nie męczyć jeśli to może poczekać, a w każdym innym przypadku robi się wszystko aby pacjentce pomóc, począwszy od badania, przez znieczulenie (jest dostępny środek bez adrenaliny), na rtg w wyjątkowych sytuacjach skończywszy-tak, tak, waży się dobro matki i dziecka i najwyżej w podwójnym fartuchu na brzuchu jedno punktowe naświetlenie i nic złego się nie stanie.
        • aaaniula Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 30.03.12, 11:03
          Trochę chyba stworzyłaś sobie swoją historię z tym zębem. Mąż jak wiadomo nie jest dentystą i jeśli on nie widzi dziury na pół zęba to nie znaczy, że nic się nie dzieje. Jeśli ósemka wychodzi krzywo to prawdopodobnie już jest oznaką, że ma mało miejsca. Wychodząca na policzek prawdopodobnie wcześniej czy później utworzy stan zapalny. Być może już masz kieszonkę zapalną przy ósemce i dlatego odczuwasz ból, ale mąż chyba nie wie jak wygląda kieszonka...
          Dentysta powinien był zrobić Ci rtg za pierwszym razem- wtedy by wiedział czy jakiś ząb nie psuje się "od korzenia" i zobaczył krzywo wyrzynającą się ósemkę.
          Z tym znieczuleniem to też się pewnie gdzieś naczytałaś- zapewne zostaniesz tak znieczulona by nic nie czuć. Krzywej ósemki raczej nikt nie będzie leczył kanałowo, tylko ją wyrwie. I radzę zrobić to teraz- póki nie ma ogromnego stanu zapalnego. No chyba, że dentysta stwierdzi, że ból wynika jedynie z faktu wyrzynania i może w ogóle zaniecha leczenie. Warto więc iść do dentysty po poradę.
          Ja bym nie pytała ginekologa o namiar na dentystę, bo nie wiadomo kogo Ci poleci. Lepiej poszukaj opinii wśród rodziny lub znajomych.
    • panna.sarabella Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 30.03.12, 10:04
      > Ósemek wyrywać w ciąży nie można

      a niby dlaczego akurat ósemek nie można skoro inne zęby można jeśli zajdzie taka potrzeba?
    • mamatosia1 Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 30.03.12, 10:19
      Wiesz co...? Myślę, że trochę panikujeszsmile Z ósemkami właśnie tak jest - wychodzą często krzywo, w połowie itp a potem ta część, która jest pod dziąsłem się otorbia i może się zrobić stan zapalny. Poza tym często jest tam mega ciasno, ząb uciska na siódemkę, przeżyna się przez dziąsło w bardzo unerwionym miejscu. Naprawdę do leczenia kanałowego może być jeszcze mega daleko. Sam fakt, że ten ząb wyszedł ci pod kątem może świadczyć o tym, że gdzieś tam uciska i nie wykluczone, że będzie go lepiej usunąć w przyszłości ale teraz musisz opanować ten ból a najlepiej pójdź do dentysty (ja bym poszła do tego samego co zęby już zna) i opowiedz mu co czujesz i niech on tam pogmerasmile.
      Moja propozycja na szybko - spróbuj płukanek z szałwii (kilka razy dziennie ciepłym naparem), jeśli bardzo boli możesz użyć żelu Sachol miejscowo. Są też w aptekach do kupienia płukanki dentystyczne - też może być. Poużywaj kilka dni i zobacz co dalej będzie.
      Nie panikuj - naprawdę z opisu nie wynika, żeby ten twój problem był tak skomplikowany.
      A jeśli jest to naprawdę są metody, którymi spokojnie opanujecie kłopot z lekarzem nawet w czasie ciąży.
      • nati_28 Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 30.03.12, 10:25
        Umówiłam się z lekarzem na czwartek (wcześniej nie było terminu). Do tego czasu muszę jakoś wytrzymać.
        Nie sądzę aby ta ósemka nie miała miejsca, ponieważ kilka lat temu przed założeniem aparatu stałego zostały mi wyrwane cztery zdrowe czwórki. Generalnie na te ósemki miejsce jest, właściwie jakby w zamian tych czwórek. Ona nie ma tam ciasnoty.
        Rozmawiałam z dentystką i powiedziała, tak wstępnie, że może w tym wypadku psuć się ząb od korzenia albo może być próchnica głębiej usadowiona, której nie widać z zewnątrz. Trzeba więc będzie ząb rozwiercić. Znieczulenie natomiast bez adrenaliny jest sporo słabsze.

        Powiem Wam, choć może to zdziwi. Ale dla choć ból porodowy jest znacznie silniejszy, jest jednak mniej podły aniżeli ból przy leczeniu zęba bez znieczulenia. Mówię to z pełną świadomością. Dlatego nie wiem jak wytrwam ze znacznie słabszym znieczuleniem
        • kondolyza Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 30.03.12, 11:37
          nati_28 napisała:

          > na te ósemki miejsce jest, właściwie jakby w zamian tych czwórek. Ona nie ma tam cia
          > snoty.

          nati28, nie zakłądaj z góry, poza tym gdzie czwórki, a gdzie ósemki... to że masz luz między zębami to nie znaczy że zawiązek ósemki jest w takim miejscu że ona swobodnie wyjdzie.

          > Znieczulenie natomiast bez adrenaliny jest sporo słabsze.

          znieczulenie bez adrenaliny nie jest wcale słabsze, tylko inaczej działa. adrenalina blokuje natychmiastowo nerw i dlatego nie ma czucia, natomiast substancja stanowiąca środek znieczulający w tym drugim-jest tak jakby mniej przewidywalna, bo się niejako "rozpływa, rozchodzi" ale ją także można dołożyć, dodać taką ilość aż będzie zupełny komfort dla pacjenta.

          > Dlatego nie wiem jak wytrwam ze znacznie słabszym znieczuleniem

          nie panikuj nie panikuj i nie zakłądaj najgorszego, naprawdę.
        • aaaniula Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 30.03.12, 11:57
          Ja też miałam sporo miejsca w szczęce, a jak ósemka zaczęła się pchać to przesunęła wszystkie zęby. I to mi przyszło na myśl, ponieważ też zaczynało się od bólu innych zębów (6 i 7). Ona po prostu rosła krzywa i pchała się na inne zęby mimo, że z tyłu miała dużo miesjaca.
          Nie nakręcaj się na to słabe znieczulenie. Porządny dentysta da więcej znieczulenia i jakoś zapewne się uda smile Mój też mi proponował usunięcie ósemki w ciąży mimo, że nie było takiej nagłej potrzeby (brak stanu zapalnego i powolne wyrzynanie). Twierdził, że ciąża nie jest przeciwskazaniem, aby taki zabieg przeprowadzić, a chyba nie proponowałby mi takiego wyjścia wiedząc, że mnie dobrze nie znieczuli.
          Głowa do góry
          • nati_28 Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 30.03.12, 13:28
            Dzięki za wsparcie smile
            • carollka_27 Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 30.03.12, 15:14
              leczyłam ząb w ciąży, bez rtg oczywiscie, ale w znieczuleniu i z zatruwaniem. kanały czyszczone po omacku troche, ale sie udało smile
        • bronia_84 Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 05.04.12, 21:53
          Bzdury opowiadasz z tym znieczuleniem. Jestem w 23 tc. U stomatologa byłam tydzień temu i dzisiaj. Tydzień temu miałam plombowaną 6 przy znieczuleniu i nic a nic nie czułam. Kilka zastrzyków wokół zęba i można robić wlaściwie wszystko. Dzsiaj miałam zakładane lekarstwo na drugą 6 też przy znieczuleniu i w ogóle nic nie czułam. Też panicznie bałam się bólu, ale pani doktor mnie uspokoiła.
      • toya666 Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 30.03.12, 16:57
        > Moja propozycja na szybko - spróbuj płukanek z szałwii (kilka razy dziennie cie
        > płym naparem), jeśli bardzo boli możesz użyć żelu Sachol miejscowo.


        Niestety, ani szałwia, ani Sachol nie są wskazane w ciąży... Ja polecam spotkanie z dentystą. A na silny ból jakiś środek przeciwbólowy.

        Nati_28, nie zakładaj, że nie wytrzymasz bólu. Ja ogólnie nie lubię zastrzyków i zawsze leczę zęby bez znieczulenia. Nie jest źle, na prawdę smile
        • mamatosia1 Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 31.03.12, 11:51
          tak się składa, że szałwia nie jest wskazana do picia ale miejscowo do płukania jak najbardziej. Wiem to od gina, dentysty ale też neonatologa. Sachol miejscowo jest lepszy niż leki przeciwbólowe obciążające żołądek i wątrobę. Ale każdy ma swoje przekonaniasmile
    • missjust Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 30.03.12, 15:35
      Idz to dentysty, on pewnie zobaczy wiecej niz Ty. Znieczulac moza, usuwac nerwy tez mozna, extrakcja w 2 trymestrze tez jest mozliwa. W stanach ostrych mozesz dostac antybiotyk. Mieszkaz we Wroclawiu z tego co pamietam, jak dentysta bedzie mial watpliwosci, zawze moze Cie wyslac na szczekowke.

      Powodzenia

      J
      • anula36 Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 30.03.12, 18:09
        a to na pewno zab, a nie zapalenie kieszonki przyzebowej? Przy osemkach zwlaszcza niecalkowicie wyrznietych i krzywych to czesta dolegliwosc.
    • langolier_maximus Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 30.03.12, 18:56
      Mi sie w ciazy zrobila dziura jak krater w 8-tez jednej z tych co to nie do konca wychodza.Dentystka mi zalepila tymaczasowo w 15 tygodniu, moze nie tyle zatrula co, cos tam wsadzila (mowila ale nie pamietam), bo prochnica byla bardzo gleboka-rzekomo to cos mialo maksymalnie powstrzymac ewentualny dalszy rozwoj wypadkow.Mialam usunac po ciazy.W gruncie rzeczy to mialam te tymaczasowke rok i miesiac hehe.Oczywiscie caly czas sie balam ale wytrzymalo.Nie martw sie idz do dobrego chirurga szczekowego niech ci obejrzy i na bank cos zaradzi.
      P.S.Dopiero teraz usunelam te ,totalnie sprochniala 8-mke, ktora okazala sie zlym podlym zebem wink i przy tym wyrywaniu moja cesarka to bylo jakies zabawne nic wink.Nigdy juz nie wyrwe tfu!
      • langolier_maximus Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 30.03.12, 19:00
        Acha dodam ,ze w kieszonce przy 8-mce mialam stan zapalny i zanim mi ja zalatali, to mi dokladnie oczyscili co trzeba.I faktycznie przestalo tak bolec aczkolwiek do konca ciazy bylam przewrazliwiona i mialam wrazenie ze mi tam wszystko puchnie, uciska i w ogole szaleje wink.
    • pineaple Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 30.03.12, 18:59
      Spokojnie możesz usunąć tego zęba nawet w ciąży. Ja miałam w pierwszym trymestrze 2 ósemki wyrywane. Też mi rosły w stronę policzka lekko wystawały ponad dziąsło. Dentysta kazał wyrwać bo obawiał się stanu zapalnego(zęby podobno były wtedy jeszcze zdrowe) jak chirurg mi wyrwał pierwszego zęba i dał na pamiątkę to się normalnie przeraziłam jak go zobaczyłam. Bo w jednym miejscu był już mocno zaatakowany przez próchnicę. Był skubany tak schowany że dentysta nie widział żadnych zmian.
      Wyrwij dziada i będziesz miała spokójsmile
    • masak-rua Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 31.03.12, 00:53
      Jak to 8ka i Ci coś przez nią dolega to poprostu wyrwij...
    • nati_28 Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 31.03.12, 14:24
      Jeszcze raz wielkie dzięki. Już nie boję się dentysty i ewentualnego leczenia. Dzięki Wam smile Jak się poczyta, że inne w ciąży miały takie przypadki i dobrze się skończyło dla nich i dzidziusia, to człowiekowi lżej.
      Jestem umówiona na czwartek. Na razie nie przeszkadza jak jej nie dotykam. Mam nadzieję, że wytrwam, że do czwartku nie będzie żadnych niespodzianek.
    • marzena604 Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 31.03.12, 23:15
      Może masz kawałek korzenia na wierzchu i stąd rekcja na czekoladę, dotyk, czy pastę do zębów. Myślę, że wyrwać możesz, bo ja leczyłam zęby na znieczuleniu przy pierwszej ciąży i lekarz powiedział, że jest to zupełnie bezpieczne. Uszy do góry-dentysta też lekarz i na pewno krzywdy Tobie i maluchowi nie zrobi smile
      • takatycia Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 04.04.12, 09:10
        Szkoda, że nie zrobiłaś wtedy w październiku zdjęcia rtg, byłoby wszystko jasne. Na Twoim miejscu zmieniłabym stomatologa na takiego, który dobrze się zna na endo. Może się okazać, że ząbrk Ci się psuje od korzenia. U mnie miało miejsce takie coś w 5 jeszcze miesiąc temu. Ząb mnie pobolewał, a właściwie bardziej reagował na zimno/ciepło. Nic na nim nie było widać. To było w lutym. Umówiłam się do mojego dentysty, niestety termin był dopiero na koniec marca. W tym czasie zaszłam w ciąże, a na wizycie po rozwierceniu okazało się, że próchnica w środku zaatakowała kanały. Dostałam znieczulenie dla ciężarnych i mój lekarz zrobił mi leczenie kanałowe. Na szczęście lekarz pracuje na mikroskopie i cała kanałówka skończyła się na 1 wizycie. Bez zatruwania zęba, bez bólu. Spokojnie w ciąży można, tylko musisz znaleźć odpowiedniego dentystę, który zna się na tym co robi, bo w naszym przypadku odpada rtg, które jest standardem przy takich zabiegach.
        • nati_28 Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 04.04.12, 11:16
          Pocieszyłaś. Niestety ja mam ostatnio pecha na lekarzy, którym mogę zawierzyć. Jakoś nie wierzę, że dla lekarza - biznesmena, istotne będzie dobro moje czy dziecka.
          Nie chcę nikogo urazić, jeśli ktoś tu jest lekarzem, ale niestety od jakiegoś czasu zawodzę się na lekarzach, a taki zawód w przypadku zdrowia, to nie żarty, a już tym bardziej w ciąży. Stąd moje obawy. Najbardziej obawiam się, że trafię na patałacha niż tej całej otoczki z leczeniem zęba.

          Kiedyś mieszkając w małym miasteczku, miałam swojego zaufanego, dobrego, profesjonalnego ginekologa. Podobnie było z dentystą. Odkąd mieszkam we Wrocławiu wciąż zmieniam i zawsze z mizernym skutkiem.
          • mamaboryska2 Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 04.04.12, 21:55
            Nati bez przesady!
            W ciąży można chodzić do dentysty, leczyć zęby kanałowo z udziałem znieczulenia, robić niemal wszystko.
            W uzasadnionych przypadkach nawet rtg można zrobić bo lepiej jest wyleczyć zęba niż dostać zakażenia po porodzie. Od rtg dziecku ręce nie odpadną.
            Ja z pierwszym synem chodziłam do dentysty i z drugim tak samo. Moje zęby niestety są tak słabe, że jestem średnio raz na dwa miechy pacjentem.
            W ósmym miesiącu miałam leczone dwa zęby kanałowo, zer znieczuleniem tyle że znieczulenie było bez adrenaliny aby nie obciążać zbytnio organizmu. Rtg też miałam robione bo jeden ząb zepsuł się pod mostem i trzeba było zrobić prześwietlenie aby to wogóle ustalić.
            Wierzę, że tak samo jak w przypadku mojej poprzedniej ciąży (przynajmniej kilka wizyt) teraz też będzie wszystko ok. Przynajmniej wszystkie badania i usg ciąży na to wskazują.

            Lepiej wyleczyć zęba niż chodzić po ścianach. Znajdź porządnego dentystę i zapytaj go czy przypadkiem nie robi się stan zapalny przy ósemce. Mi nachodziło dziąsło i resztki jedzenia psujące się pod tym dziąsłem powodowały ból i zapalenie. Dentystka wycięła mi kawałek dziąsła, odsłonęła ósemkę i teraz czuję się o wiele lepiej. Po rozwiązaniu czeka mnie jednak usuwanie zęba uncertain
          • takatycia Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 14.04.12, 22:05
            Nati, rozumiem co czujesz, bo wiem jak ciężko trafić w dobre ręce. Sama parę lat temu dzięki takiej super Pani dentystce trafiłam do szpitala na operację zatoki szczękowej po tym jak po nieudanej ekstrakcji zęba przebiła mi korzeń do zatoki. Od tamtej pory uraz miałam bardzo duży i bałam się, że już nigdy nie znajdę lekarza, któremu zaufam. No, ale zęby trzeba leczyć, zwłaszcza, że minęły już czasy gdzie żółty i dziurawy uśmiech nikogo nie odstrasza. Popytałam wśród znajomych, poszukałam opinii w internecie i tak trafiłam na lekarza, któremu mogę w pełni zaufać. Dodam, że sama mieszkam w dużym mieście (Kraków) i wbrew ogromnej konkurencji na rynku ciężko wyłowić perełki. Ale musisz spróbować. Może Ci to pomoże, ale zauważyłam, że dobry lekarz to ten, do którego terminy z reguły są dość odległe (1mc-1,5mca). I wbrew wszystkiemu nie przyjmuje w najbardziej rozreklamowanej klinice w mieście smile Trzymam kciuki za Ciebie, obyś znalazła odpowiedniego stomatologa, z powołaniem do wykonywania zawodu smile A jak się nie uda zapraszam do Krakowa wink
            • kondolyza Re: Skomplikowany problem z zębem i bezsilność :( 15.04.12, 18:25
              jakby co to w warszawie mogę polecić rewelacyjną babkę, na ciężarnych i karmiących też się zna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka