Dodaj do ulubionych

Jak to jest naprawdę z tym wirusem cytomegalii?

25.06.04, 23:49
Kochane,

Palnuję ciążę. Chciałam sobie zrobić badanie na obecność tego wirusa, ale
ginekolog pwiedziała, że to nie ma sensu, jest to badanie niezalecane przez
Instytut Matki i Dziecka. A to dlatego, że jeśli chorowałam, no to mam
przeciwciała, a jeśli nie - to będę się stresować w ciąży, że zachoruję.
Druga lekarka powiedziała mi, że ewentualnie badanie robi się dziecku po
urodzeniu (?!) Ja chyba wolałabym wiedzieć, że mam jakoś szczególnie uważać.
Od mojego cztreolatka - przedszkolaka się nie odseparuję na 9 miesięcy, czy
naprawdę nie będę go mogła całować i zjadać po nim z talerza? smile wiem, że to
bardzo brzydki zwyczaj.
Dzięki za info.
Obserwuj wątek
    • patunia79 Re: Jak to jest naprawdę z tym wirusem cytomegali 26.06.04, 12:53
      Wirusa CMV nie należy ignorować to jak Ci mówią lekarze, to jest bardzo
      zdradliwy wirus, ja swoje pierwsze maleństwo straciłam własnie przez niego, co
      więcej przeciwciała przebytego wirusa nie chronią Cię !!!WCALE!!! przed
      ponownym zachorowaniem, to nie jest Toxoplazmoza że jak raz zachorujesz to już
      nie masz sie co martwić. Wirus zostaje uśpiony w mięsniach i w razie osłabienia
      organizmu może powrócić, może ale nie musi. Przeciwciała przechorowanej choroby
      spadaj przez ok. rok, potem jest już bezpieczniej bo tylko ok. 3% kolejnych
      ciąż może być zaatakowanych przez niego. Ja chorowałam w grudniu a w lutym
      miałam 187 jed. we krwi przeciwciał przechorowanej choroby, po czym one
      systematycznie spadają, o ile ponownie nie zetkniesz się z chorobą. Ja zaszłam
      ponownie w ciążę w kwietniu teraz to 12 tydz. i przez ten cały okre nie mogę
      się kontaktować z małymi dziećmi i ludźmi chorymi na grypopochodne wirusy,
      dokąd to ma trwać nie wiem, lekarz jeszcze karze czekać. Więc zbadaj sobie
      przeciwciała na CMV jeśli chcesz być pewna, moim zdaniem to przechorowałaś już
      tą chorobę jak masz przedszkolaka w domu, i powinnaś mieć niskie przeciwciała,
      ale dla wszelkiego bezpieczeństwa jeśli chcesz mieć kolejne dziecko zbadaj się
      i poszukaj na forum trudna ciąża (prywatne forum - odnośnik od poronienia) tam
      w tytule są odnośniki do artykułu o cytomegalii, bardzo jasno opisany.

      Pozdrawiam Patrycja z małym szczęsciem w brzuszku
      Aniołek (14.01.2004)
      • phyllis Re: Jak to jest naprawdę z tym wirusem cytomegali 26.06.04, 13:05
        Nieprawda!!! Nabyte przeciwciała po cytomegalii pełnią funkcję ochronną przed
        kolejnym zachorowaniem!!! Tak jest też w przypadku toxo i różyczki. Są
        oczywiście wyjątki, ale jak to wyjątki - potwierdzają tylko regułę. Przy
        obniżonej odporności może dojść do tzw. reinfekcji. Ale jak już wspomniałam to
        bardzo rzadkie przypadki.Zakażenia nawracające u kobiety ciężarnej tylko w 1%
        przypadków kończy się infekcją wrodzoną u płodu, bo płód i noworodek chronione
        są przez przeciwciała wytworzone przez matkę w trakcie pierwszej infekcji.


    • fionna Re: Jak to jest naprawdę z tym wirusem cytomegali 26.06.04, 13:00
      Uważam, że lepiej wiedzieć. Co prawda w ciąży się tego nie leczy, ale można
      zaraz po urodzeniu pomóc dziecku.
    • anik801 Re: Jak to jest naprawdę z tym wirusem cytomegali 26.06.04, 17:46
      dziwi mnie postawa tego lekarza!Córka mojej przyjaciółki prawie umarła przez
      cytomegalię!Ja przed ciążą zrobiłam to badanie i mam przciwciała.Zaraz po
      porodzie moja córeczka też miała to badanie.A mój lekarz powiedział że jest to
      badanie zalecane.
      • patunia79 Re: Do Phyllis.... 26.06.04, 19:42
        Nie zgadzam się, moje dziecko umarło przez CMV więc taki nawał informacji jaki
        ja otrzymałam na ten temat jest bardzo reprezentatywny dla tego co napisałam
        wczesniej i uważam że ponowne zachorowanie w przypadku CMV jest bardzo
        prawdowpodobne i nie nalezy tego tak ignorować jak w przypadku toxo, to nie te
        same choroby !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Toxo to choroba bakteryjna a CMV wirusowa, czy nigdy dwa razy nie chorowałaś na
        grypę czy przeziębienie. Lepiej aby autorka tego pytania poczytała trochę
        artykułów na internecie, a dostanie bardziej praktyczne i zgodne informacjie
        niż jakieś spekulacje od osób słyszących o tej chorobie od kogoś lub gdzieś
        (bez obrazy).

        Pozdrawiam Patrycja z małym szczęściem w brzuszku
        Aniołek (14.01.2004)
    • anik801 Re: Jak to jest naprawdę z tym wirusem cytomegali 26.06.04, 20:10
      do Patunia-bardzo mi przykro że straciłaś dziecko.Wiem że moje pytanie nie jest
      na miejscu,ale straciłaś ciąże czy dziecko już narodzone?Chodzi o to że lekarz
      pediatra ignoruje moje pytania o cytomegalię.Moja córeczka miała to badanie po
      porodzie i wykazało że jest zdrowa,ale ja nie wiem czy to badanie powinno się
      powtórzyć(teraz ma pół roku).Boję się bo córka mojej przyjaciółi omal nie
      umarła.Objawy były takie że po prostu w ciągu dnia pokasływała.Koleżanka wciąż
      chodziła z nią do lekarza,a ten mówił że jest przewrażliwiona.Któregoś dnia
      mała po prostu zemdlała.Okazało się że jeszcze kilka dni i już by jej nie
      było.Potem bardzo długo leżała w szpitalu.Moja mała też pokasłuje bez powodu,a
      lekarz mnie wyśmiewa i mówi że przecież miała badanie po urodzeniu.Poszłam do
      innego i usłyszałam że gdyby była na to chora to byłoby widać jak by się ją
      położyło na brzuchu,ale dokładnie o co chodzi nikt mi nie powiedział.Boję się
      bo wiem że to grożny wirus!
    • gagat100 Re: Jak to jest naprawdę z tym wirusem cytomegali 27.06.04, 13:40
      Ja tez myslalam ze stracilam ciaze przez cytomegalie, lekarze mowili ze przez
      wirusa i dlatego teraz przed kolejna ciaza zrobilam badania na cyto. i toxo.
      obydwa mam minusowe i zero, wiec nie przechodzilam i nie mam przeciwcial,
      lekarz powiedzial ze cytomegali sie nie leczy w ciazy wiec tego badania nie
      bede juz robic natomiast toxo bede musiala co kwartal w ciazy wykonywac sad

      Zalecam zrobienie tych badan.
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      Za wszystkie literówki i brak polskich ogonków najmocniej przepraszam.
      Czytelna lista DOBRYCH ginekologow:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=18090 polecajcie!
      • phyllis Re: patunia79 27.06.04, 17:10
        Bardzo mi przykro z powodu Twojego dzieciątka, domyślam się, jak wielkie
        musiało być Twoje cierpienie. Ale nie rozumiem ataku na mnie. Wszystko to, co
        napisałam, zostało zaczerpniete z innych żródeł. To fakt, że cytomegalia jest
        wirusem, w przeciwieństwie do toxo, ale różyczka to też wirus, a nabyte
        przeciwciała po jej przebyciu chronią przed ponownym zachorowaniem
        (najczęściej). Zacytuję informacje, które wyczytałam w podręczniku " W
        oczekiwaniu na dziecko".
        CYTOMEGALOWIRUS
        "Po pierwsze, wirus nie jest bardzo zarażliwy. Po drugie, większość dorosłych
        przebyła już infekcję w dzieciństwie. Jeśli miałaś wcześniej CMV, nie możesz
        się już nim zarazić (jeżeli twój CMV reaktywował się, ryzyko dla twojego
        dziecka jest mniejsze niż w przypaDKU nowej infekcji w ciąży). Po trzecie,
        chociaż 1 na 100 dzieci rodzi się z wirusem, to tylko mały procent z nich
        wykazuje obecnie jakiekolwiek objawy choroby, współistniejące z
        wewnątrzmaciczną infekcją CMV, do których należą: żółtaczka, głuchota na
        wysokie tony i kłopoty ze wzrokiem".

        Jak widzisz, informacje przytoczone wyżej, potwierdzają moje wcześniejsze słowa.
        • patunia79 Re: patunia79 27.06.04, 20:17
          Wiele z tych zdań które przeczytałam w przytoczonym przez Ciebie wątku, nie
          bardzo mnie przekonują, nie są adekwatne do tego co ja czytałam (nie tylko na
          internecie) i rozmawiałam z lekarzami. No ale cóż nie widzę sensu dalej
          ciągnięcia tego wątku myślę że autorka pytania znajdzie aktualne informacje na
          portalu dla lekarzy, a wyatarczy że wpisze w wyszukiwarce hasło- cytomegalia.
          Moje dziecko umarło w moim łonie w 9 tyg. ciązy i to badanie histop. wykazało
          zmiany w łożysku o charakterze ogniskowym z komórkami plazmatycznymi. Ten
          wynik i wysokie przeciwciała wskazywały na postawioną diagnozę. Co do pytania
          Anik to przede wszystkim powinnaś się skątaktować z inst. zakaźnym ( w
          Warszawie jest na Żoliborzu). Tam zrobią dziecku potrzebne badania i dalej Cię
          pokierują.
          Serdecznie pozdrawiam.

          Patrycja z małym szczęściem w brzuszku
          Aniołek (14.01.2004)
          • anik801 Re: patunia79 28.06.04, 18:31
            Do Patunia-dzięki za odpowiedz.Ja pierwszą ciążę straciłam ok.8,9tyg.Ale w
            badaniach histo.nic praktycznie nie było napisane,tylko że stan zapalny.Ja
            mieszkam W Stargardzie więc najbliższy ośrodek chorób zakażnych jest w
            Szczecinie,ale czy przyjmą mnie tak po prostu bez skierowania?Moja mała bardzo
            dobrze się rozwija,świetnie przybiera na wadze i może dlatego lekarze się
            śmieją gdy wspominam o cytomegali.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka