Dodaj do ulubionych

L4 jeszcze raz

12.09.12, 08:32
jestem na początku ciąży, mam silne wymioty i zdarzają mi się omdlenia. Do pracy dojeżdżam z przesiadkami, co dodatkowo komplikuje sprawę, bo często po prostu muszę wysiąść . Byłam wczoraj u mojej gin., liczyłam na kilka dni L4, które zresztą zasugerował mi szef i dostałam od niej odpowiedź, że co jak będę się tak czuła cały czas, przecież ona mi nie ma zamiaru dawać L4 na całą ciążę. W ogóle zrobiła ze mnie straszną wyłudzaczką, aż się popłakałam. Pracuję w restauracji, właściwie cały czas na nogach, duszno, zapachy mnie drażnią i tak przez cały dzień. Niestety urlopu nie mogę wziąć, bo restaurację właściciele zamykają na na miesiąc podczas wakacji więc mamy wtedy przymusowy urlop w konkretnym czasie. Czy lekarz może odmówić wypisania L4 jeśli są to "tylko" uporczywe wymioty i omdlenia? Druga sprawa to brak skierowania na badanie krwi/moczu. Z innego wątku wiem, że lekarze dają je rutynowo. Ja zapytałam o to lekarkę i w odpowiedzi usłyszałam - a kto za to niby ma płacić. Z rozmowy na korytarzu wywnioskowałam, że ta lekarka robi max 3 usg w czasie ciąży i pomija badania krwi. Mam problem z przepisaniem się do innego lekarza (z NFZ), ponieważ tylko ona przyjmuje w godzinach, które jestem w stanie pogodzić z pracą. Idąc do innego lekarza musiałabym wyjść z założenia, że dostanę (przynajmniej na ten dzień) L4. Zaryzykować?
Obserwuj wątek
    • truskawka-00 Re: L4 jeszcze raz 12.09.12, 08:44
      Zdecydowanie zaryzykować, bo to jakaś nienormalna baba, a co jak co na te 9 miesięcy powinnaś mieć lekarza z którym czujesz się komfortowo i nie patrz na godziny w jakich przyjmuje. Kontrole są potem raz w miesiącu to na te dni bedziesz brała zwolnienie, albo pół dnia wolne. A badania moczu i krwi to standard i to kilka razy w ciągu ciąży. Ja mam odwrotną sytuację, nie brałam L4 jeszcze do tej pory bo czułam się całkiem nieźle, poza sennością, a lekarka pytała mnie o to za każdym razem z własnej woli, na samym początku położyła mnie na 2 dni do szpitala żeby zrobić wszystkie niezbędne badania itp. Jestem w 5 miesiącu a usg miałam robione już 4 razy. Zmień ją koniecznie.
    • jess_day Re: L4 jeszcze raz 12.09.12, 08:49
      zmień lekarza. nie wiem jak wytrzymujesz te zapachy, ja biegam do kibla na samą myśl o zapachu z lodówki uncertain
      • misiu.stefan Re: L4 jeszcze raz 12.09.12, 09:39
        Moja lekarka zawsze na wizycie zaczyna od pytania o moje samopoczucie. Z wypisaniem zwolnienia nie ma problemu - zwłaszcza na początku ciąży - miałam plamienia, więc od razu kazała mi leżeć i byłam na zwolnieniu 1,5 miesiąca. Sama chciałam wrócić do pracy.

        Przy każdej wizycie mam skierowanie na badanie krwi i moczu. Do tego dostawałam skierowanie na usg, na badania dodatkowe krwi (kilka razy hormony tarczycy, d- dimery, magnez w surowicy itp.).
    • hanusina_mama Re: L4 jeszcze raz 12.09.12, 11:07
      Na jakąś wredną babę trafiłaś. Nie tylko ginekolog może wypisać zwolnienie - może spróbuj u rodzinnego.
      Jeśli chodzi o usg to 3 w czasie ciąży zupełnie wystarczą - takie są zalecenia PTG. Więcej służy wyłącznie zaspokajaniu ciekawości.
      Natomiast badania z krwi i moczu powinny być wykonywane regularnie
    • makarona1 Re: L4 jeszcze raz 12.09.12, 11:25
      Twoja lekarka ma rację- wymioty i omdlenia nie są bezpośrednim zagrożeniem ciąży na które przysługuje L4.

      Do prac
      > y dojeżdżam z przesiadkami, co dodatkowo komplikuje sprawę, bo często po prostu
      > muszę wysiąść

      To już Twój problem, przecież możesz jeździć samochodem np z mężem, sąsiadem itp.
      Co to ma w ogóle do tematu?

      Pracuję w restauracji
      > , właściwie cały czas na nogach, duszno, zapachy mnie drażnią i tak przez cały
      > dzień.

      To z kolei problem Twojego pracodawcy, powinien przesunąć Cię na inne stanowisko lub oddelegować do domu z pełnym wynagrodzeniem.
      • panna.sarabella Re: L4 jeszcze raz 12.09.12, 11:33
        > Twoja lekarka ma rację- wymioty i omdlenia nie są bezpośrednim zagrożeniem ciąż
        > y na które przysługuje L4.

        zagrożeniemdla ciąży nie są, ale spróbuj pracować z takim samopoczuciem. Jeśli dajesz radę - to gratuluję samozaparcia. Mam wrażenie że kobiety które nie miały ciężkich dolegliwości ciążowych nie są w stanie zrozumieć innych. A może bardziej nie chcą ich zrozumieć.
        Ja uważam ze na takie dolegliwości L4 jak najbardziej służy.

        > To już Twój problem, przecież możesz jeździć samochodem np z mężem, sąsiadem it
        > p.
        > Co to ma w ogóle do tematu?

        ma dużo do tematu, bo z takim samopoczuciem ciężko dojeżdżam komunikacją publiczną. Nie wpadłaś na to ze mogą nie mieć samochodu, a sąsiad może nie piać z zachwytu na myśl o podwożeniu sąsiadki do pracy?

        > To z kolei problem Twojego pracodawcy, powinien przesunąć Cię na inne stanowisk
        > o lub oddelegować do domu z pełnym wynagrodzeniem.

        czy ty się z choinki urwałaś??? My w Polsce żyjemy - haloooo!!!! Prawo prawem a życie życiem...
      • jess_day Re: L4 jeszcze raz 12.09.12, 12:20
        w jakim ty świecie żyjesz? nie łatwo jest pracować jak co chwila goni cię do kibla i wymiotujesz tak, że pękają ci naczynka na twarzy i dzieją się inne nieprzyjemne rzeczy z wysiłku, o których nie wspomnę. l4 nie jest wydawane tylko jak jest zagrożenie ciąży, samopoczucie matki też jest istotne. gdyby nie była w ciąży takie objawy podchodziłyby pod grypę żołądkową, wtedy nie byłoby dla niej zagrożenia życia ale chyba dostałaby mimo wszystko zwolnienie. trochę więcej empatii...
      • hanusina_mama Makarona1 12.09.12, 13:33
        A byłaś Ty kiedyś w ciąży i rzygałaś? Bo ja tak. I schudłam przez to w ciąży 4kg. Nie ma tu nic do rzeczy zmiana stanowiska pracy. Po prostu na niektóre kobiety ciąża działa tak, że trzeba parę dni/tygodni odleżeć z dala od pracy.
    • czaroffnica24 Re: L4 jeszcze raz 12.09.12, 11:29
      Możesz też przejść się do internisty, na uporczywe wymioty spokojnie dostaniesz L4 na 7 dni, a potem kolejne. Ja tak na początku ciąży dostałam, bo ginekolog myślał, że chyba przesadzam. Dopiero jak na kolejnej wizycie 2,5 tygodnia później wskazówka wagi pokazała minus 7 kg to dostałam od ginekologa zwolnienie na miesiąc.
      Co do badań, ja pierwsze robiłam dopiero na koniec I trymestru, tak samo kartę ciąży założył dopiero w 13 tygodniu. Wpisując od razu poprzednie wizyty. Po prostu niektórzy ciążę uważają dopiero wtedy gdy ryzyko poronienia minie. Okazało się, że koleżanki u innych lekarzy też tak miały.
      Tylko z drugiej strony ja komplet badań zrobiłam przed zajściem w ciążę, więc jak to określił "dziecko miało z czego ciągnąć". I po dziś dzień jedynie mocz robię co miesiąc, morfologię kazał sobie darować, bo "za dobre wyniki, żeby kłuć".
      Nie powiem, że mu do końca ufałam. Raz skoczyłam do ogólnego morfologię zrobić, żeby dla siebie sprawdzić, okazało się że bez zmian. I to samo, poszłam prywatnie do innego ginekologa, bo miałam małe zastrzeżenia i okazało się, że diagnoza została potwierdzona.
    • nandii Re: L4 jeszcze raz 12.09.12, 12:46
      No to trafiłaś w lekarza jak kulą w płot. Mój już w 9tc proponował mi zwolnienie. Nie wziełam. Obecnie mam silną infekcje gardła, krtani i uszu. Antybiotyk , osłabienie , 7 poty. Pracowałam do czasu kiedy nie padłam. Prawdę mówiąc myslałam, że przejdzie. Nie przeszło. Od tygodnia jestem na zwolneniu, ale jestem na prawdę chora. I mam w nosie robotę, nikt mi medalu nie da za to, że chodziłam zeszły tydzień i starałam się z kaszlem i osłabieniem. Obecnie schudłam 3 kg w tydzień. I pytam się po co się poświęcać. No po co. Zmień lekarza, przecież to nic złego.
      Pamiętaj pierwsze 3 miesiące są najważniejsze i trzeba dbać o siebie i dziecko i mieć w nosie resztę. Ja obecnie jestem w 15 tc i po tej chorobie nie mam zamiaru wracać do pracy.
      pozdr. nandii
      • nandii Re: L4 jeszcze raz 12.09.12, 12:48
        I jeszcze jedna sprawa. Jeśli zmienisz lekarza a badania odbywają się w godzinach pracy, należy ci się wolne bez odpracowywania. Poczytaj kodeks pracy.
      • aniaidaniel Re: L4 jeszcze raz 12.09.12, 12:51
        Nie rozumiem "Kto ma płacić za badania?" oczywiste, że NFZ!!! Uciekaj od takiej pseudo-lekarki. Ja na NFZ mam badania co 3 tygodnie i wcale o nie nie proszę.
        • katharin Re: L4 jeszcze raz 13.09.12, 16:07
          Ja na L4 poszłam w 6 miesiącu ciąży,ale ja to ja a ty to ty. Jeśli nie wytrzymujesz zapachu no i to że jesteś non stop na nogach to zmykaj do innego lekarza,na pewno ze wzgl na tryb pracy u innego lekarza dostaniesz to L4. Szkoda twojego zdrowia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka