Dodaj do ulubionych

Cięcie cesarskie

02.07.04, 23:37
Chciałam podzielić się swoim wspomnieniem po cięciu cesarskim , w moim
przypadku byłam cała znieczulona czyli ogólnie ponieważ nie byla
zaplanowana "cesarka" i nie mieki dużo czasu bo zanikało tętno mojego
synka.Po obudzeniu pamiętam to jak bardzo było mi zimno i czułam pieczenie w
okolcy bikini bo czego byłoby mało poparzyli mnie środkiem do wyjałowienia!
Teraz najprawdopodobniej jestem w ciąży z czego bardzo się cieszę ale z
drugiej strony boję się że znów będę mieć "cesarke" a barzo bym chciała
urodzić siłami natury. Pozdrawiam wszystkie mamy po "cięciach"
Obserwuj wątek
    • Gość: afrodyta1201 Re: Cięcie cesarskie IP: *.marton.net.pl / 213.77.11.* 16.07.04, 14:54
      moje pierwsze dziecko też niestety urodziło się przez cesarskie cięcie wine za
      to ponoszą lekarze. kiedy byłam w siódmym miesiącu ciąży moja córeczka
      niecierpilwie zaczęła pchac się na świat znalazłam się w szpitalu i dostałam
      leki które kazano mi brac do końca ciązy. 10 dni po terminie porodu w szpitalu
      ( nie był to ten sam szpital w którym leżałam będąc w ciąży)zaczęto mnie
      faszerowaś kroplówkami i tabletkami po to aby wywołac akcję porodową bez
      rezultatu po konsultacji z lekarzem okazało się że niestety nie jestem w stanie
      urodzić normalnie gdyż dawka leku który brałam na podtrzymanie była dwa razy
      większa niż powinna byc jedynym wyjściem była "cesarka" znieczulono mnie
      ogólnie a obudził mnie tak okropny ból że myślałam że rozrywaja mnie na kawałki
      mimo tego bardzo szybko doszłam do siebia ale gdyby ktoś pytał nigdy świadomie
      nie zdecyduję się na "cesarkę" z pozdrowieniami Emila PS mam nadzieje że ten
      poród przebiegnie szybko i prawie bezboleśnie powodzenia
      • Gość: mamusia Re: Cięcie cesarskie IP: *.proxy.aol.com 16.07.04, 15:35
        tez mialam pierwsza ceasrke na podstawie patologicznego KTG. 3 miesiace temu
        urodzilam prawie silami natury (ssawa, ale lekko)i to w bardzo krotkim czasie
        (o 15 odeszly wody, o 16 perwsze skurcze, o 19 Mateo byl z nami)
        ale : pocesarce bylam w "leczeniu" naturalnym, glwonie chodzilo o ueregeluwanie
        przeplywow energii po cieciu. weim ze brzmi kosmicznie, bralam kuleczki homeo i
        akupunkture. przed drugim porodem tez akupunkture. powodzenia, ale na nic sieza
        mocno nie nastawiaj. z rozczarowan przy pordzie utkane sa depresje poporodowe.
        • Gość: mamma Re: Cięcie cesarskie IP: *.chello.pl 16.07.04, 16:26
          A Afrodyta wolałaby zapene urodzić wczesniaka siłami natury - bo cóż to za
          poród przez cc! Nie poznała smaku prawdziwego macierzyństwa!
          • yula Re: Cięcie cesarskie 19.07.04, 13:12
            raczej jej chodzilo o za duza dawke lekow ktore do tego trzeba bylo przestac
            brac w chyba 36 tyg. jak bylo w moim przypadku i podejzewam ze tez jej o tym
            nikt nie raczyl powiedziec. Tylko ze ja wiedzialam ze bede miala cesarke, bo
            bylo polozenie miednicowe. Ale mam nadzieje ze teraz uda mi sie urodzic
            naturalnie. A cesarke nie wspominam najlepiej.

            Julia, Maksiu i 14 tyg. brzuszek
            • annaj7 Re: Cięcie cesarskie 21.07.04, 12:26
              Ja miałam cesarke i nie wyobrazam sobie zeby rodzic inaczej.Wszystko sobie
              zaplanowalam juz na poczatku ciazy a moja mala coreczka tylko mi pomogla bo
              ulozyla sie posladkowo,zadnych boli, bez odejscia wod ,po ludzku.Wcale nie
              czuje sie gorsza matka.Najgorsza jest pierwsza doba a potem juz tylko
              lepiej.Bardzo szybko doszlam do siebie.Sladu prawie nie widac juz teraz a to
              zaledwie dwa miesiace minely,niziutko,kosmetycznie.Polecam!!!!!!!!!!
              • ulapod Re: Cięcie cesarskie 22.10.04, 19:29
                Ja też miałam cesarkę nie z własnej woli ale wspominam ją bardzo miło. Miałam zzo więc byłam znieczulona od pasa w dół. Doba po rzeczywiście nie jest fajna bo trochę ciągnie i trzeba leżeć plackiem ale po tym było super w porównaniu z porozrywanymi koleżankami, które nie mogły siedzieć bo miały bardzo ponacinane krocze.
                Inny plus cesarki to taki, ze ryzyko powikłań dla płodu jest b. małe porównaniu z porodem naturalnym. Teraz, jesli nie będzie wskazań, to wygląda na to ze będę rodziła naturalni i przyznam sie, ze się boję.

                ula
                • wojtek.anna Re: Cięcie cesarskie 07.10.06, 19:00
                  Ja też mniałam cesarskie cięcie,nie z własnej woli, mała była obwiązana
                  pępowiną i zanikało tetno.Ale nie było tak żle byłam znieczulona całkowicie bo
                  nie bylo czasu czekać.I nie czuję aby straciła cośz macięrzystwa,Czułam się
                  spełniona jako mama cieszylam się,że Julcia jet już z nami.
          • Gość: malwa Re: Cięcie cesarskie IP: *.netis.net.pl 08.10.04, 12:46
            Nie sądzę, by cięcie cesarskie miało jakikolwiek wpływ na poznianie "smaku
            prawdziwego macierzyństwa". Ja urodziłam przez cc i z całą pewnością do
            dzisiejszego dnia czuję ten smak, prawdopodobnie tak jak każda inna matka.
            • 1976l Re: Cięcie cesarskie 16.02.06, 11:45
              Dzięki, to właśnie chciałam usłyszećsmile Wczoraj dowiedziałam się,że moja Julka
              ułożyła się pośladkowo i że prawdopodobnie czeka mnie cc. Przyznam,że tej opcji
              nie brałam pod uwagę i jestem lekko rozczarowana. Przez głowę przemknęły mi
              myśli,że odbierze mi to jakąś część mojej kobiecości, ale to nie prawda. Moja
              kobiecość nie zależy od rodzaju porodu. Najważniejsze jest zdrowie mojego
              maluszka. Mam tylko nadzieję,że cc nie wpłynie negatywnie na karmienie piersią.
              • karolah2 Re: Cięcie cesarskie 07.10.06, 20:47
                Spokojnie ja karmiłam naturalnie po cięciusmile bedzie dobrze.A to,ze zdrowie
                maluszka najważniejsze to normlna sprawasmile pozdrawiam i powodzeniasmile
          • melanina13 Re: Cięcie cesarskie 20.09.05, 19:13
            Gość portalu: mamma napisał(a):

            > A Afrodyta wolałaby zapene urodzić wczesniaka siłami natury - bo cóż to za
            > poród przez cc! Nie poznała smaku prawdziwego macierzyństwa!
            wiesz co zastanowiłabyś się co piszesz!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            Prawdziwy smak macierzyństwa to szczęście że twoje dziecko urodziło się całe i
            zdrowe,nie ważne jakim sposobem. przez takie baby jak mam mieć poczucie straty,
            że niby ja nie poczułam prawdziwego smaku macierzyństwa? Bo co , bo ciebie
            bardziej bolało czy co? a wiesz jak boli blizna po cesarce? Pomyśl dobrze zanim
            coś napiszesz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Alusia Re: Cięcie cesarskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.04, 15:41
      Witam. Ja mialam tez cesarke i jestem bardzo zadowolona. Dziecko zdrowiutkie, a
      ja w dobrej formie juz kilkanascie godzin pozniej. Teraz jestem znowu w ciazy i
      urodze w ten sam sposob.Pozdrawiam.
      • magda.waw1 Re: Cięcie cesarskie 29.07.05, 15:16
        11 miesięcy temu miałam cesarkie cięcie ze znieczuleniem zewnątrzoponowym
        którego przy zakładaniu praktycznie nie czułam. Na chwilę obecną nie wyobrażam
        sobie innego porodu.
    • Gość: iśka Re: Cięcie cesarskie IP: *.tsk.trzebnica.pl / *.tsk.trzebnica.pl 26.07.04, 17:21
      Ja również jestem po cc i nigdy nie chciałabym już przez to przechodzić, mineło
      już 8 miesięcy a mnie ciągle boli brzuch, nic nie mogę dżwignąć,a do tego
      jeszcze mam zrosty, rany owszem zza bielizny nie widać ale jest czerwona i
      piecze na każdą zmianę pogody, zazdroszczę więc mamą które szbko doszły do
      siebie
      • Gość: Ilona Re: Cięcie cesarskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 13:52
        Miałam cięcie w ogólnym znieczuleniu. Wcześniej dwa razy próbowali wywołać
        poród bo byłam po terminie - słyszałam, że takie właśnie postępowanie często
        kończy się c.c.W przyszłości marzę o porodzie siłami natury. Sądzę, że c.c.
        okalecza kobietę jako MATKĘ - gdy nie jest ono planowane (ogromny stres,
        niepokój o stan zdrowia dziecka). Mam nadzieję, że dane mi będzie urodzić
        drugie dziecko siłami natury!!!!!!!!!!
        • Gość: Ewa Re: Cięcie cesarskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.04, 10:02
          Ilona, czy mozesz powiedzieć co oznacza, ze cc okalecza kobiete jako matkę? Jako
          matka jest OK jak rodzi w koszmarnych bólach, a jak nie to, albo ratuje się
          zycie i zdrowie to jest okaleczona jako kobieta? Wiele kobiet uważa cos takiego
          za bzdurę, jak w ogóle mozna mysleć, ze jestes gorsza czy lepszą kobietą bo
          miałas operację, albo nie ?
          Nie jestem pewna czy Cię dobrze zrozumiałam...

          Miałam cięcie w ogólnym znieczuleniu. Wcześniej dwa razy próbowali wywołać
          > poród bo byłam po terminie - słyszałam, że takie właśnie postępowanie często
          > kończy się c.c.W przyszłości marzę o porodzie siłami natury. Sądzę, że c.c.
          > okalecza kobietę jako MATKĘ - gdy nie jest ono planowane (ogromny stres,
          > niepokój o stan zdrowia dziecka). Mam nadzieję, że dane mi będzie urodzić
          > drugie dziecko siłami natury!!!!!!!!!!
        • karolah2 Re: Cięcie cesarskie 07.10.06, 20:48
          Oj ja tez bym bardzo chciała drugiego maluszka urodzic naturalnie! och jak bym
          chciałasmile
          • dorka356 Re: Cięcie cesarskie 06.08.07, 13:17
            Kobiety nie panikujcie i nie potępiajcie ani nie gloryfikujcie zadnego z typów
            porodu...ja uważam że wszystko zalezy od nastawienia matki...jeśłi chce rodzić
            nat to prosze bardzo jeśli prze cc to tez nich tak rodzi...ja miała wskazania
            medyczne 16 mies temu miałam zaplanowane cc i jestem ztego b zadowolona, choc
            poród rozpoczła się naturalnie, zaczeły mi odchodzić wody, to poleżałam na
            porodówce az przyszedł mój lekarz ion b szybko mnie uśpił i wyjął mi z brzucha
            moja śłcziczną dzidzie...6 godzin po byłam w ubikacji bo od razu wyjęto mi
            cewnik a 8 godzin po już brałam prysznic, małazobaczyłam 4 g po cc, a zostawili
            mi ją żebym mogła ise nią nacieszyc po prysznicu...tydzień po cc już myłam
            meble...rana zagoiła sie wspaniale.. nie miała żadnych powikłań krwawiłam
            krócej niz dziewczyny po naturalnym i wogóle jstem zachwycona cc, nie bolalo az
            tak bardzo, bo dawali leki,, niekomfortowo wspominam tylko odchodzenie wód..
      • Gość: młoda mama Re: Cięcie cesarskie IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.04, 18:04
        też miałam cesarke 4 tyg.temu to koszmar mama nadzieje że nigdy więcej nie bede
        tak rodził, tez mam zrosty i nie wiem co z tym zrobić a rana jak bolała tak boli
      • ewa.l.z Re: Cięcie cesarskie 07.03.05, 17:24
        Współczuję. Po prostu masz pecha. Po porodzie siłami natury miałabyś wypadnięta
        macicę itp. PO roku plasyke krocza. Ja osobiście czuję się świetnie a moje
        dziecko rozwija się rewelacyjnie i po cc nie miało zdeformowanej głowy i nie
        było popuchnięte. Za to wspaniale jadło aż mi wszystkie mamusie zazdrościły.
        Muszę kończyć bo woła jeść.
        Pozdrawiam
        • wlekliczka wyobraźnia ewy.l.z. zadziałała ;) 05.05.05, 15:12
          bez przesady... smile)) śmieję się, gdy czytam o wypadających macicach,
          zdeformowanym kroczu czy spłaszczonej głowie noworodków po porodach
          naturalnych. Nic takiego przy normalnym porodzie się nie dzieje. Można to
          między bajki włożyć.
          Mam za sobą 2 porody naturalne, krocze wygląda tak jak kiedyś i nie pozostała
          mi szpecąca blizna na brzuchu. Po porodach spędzałam w szpitalu 3 dni, a 2
          tygodnie później nie czułam, że rodziłam.
          Pochwa wcale nie jest luźniejsza, nie mam żadnych blizn po szyciu krocza. Głowy
          moich dzieci były i są piękne smile Rodziłam 2 i 3,5 roku temu.

          Mamy, które znam, a które rodziły naturalnie nie mają żadnych problemów z
          macicami i pochwami, o których pisze ewa.l.z. Jedyna znana mi mama, która miała
          robioną plastykę krocza: na początku lat 70 (35 lat temu!) urodziła naturalnie
          syna ułożonego pośladkowo. Wtedy nie było takich metod jak dzisiaj. Robiła
          plastykę krocza jeszcze w latach 70.

          Cięcie cesarskie to poważna operacja. Nie życzę żadnej rozsądnej mamie takich
          przeżyć.
          • justa781 Całkowicie zie z tobą zgadzam 29.07.05, 16:34
            Jestem mamą 3,5 rocznego Maksia. Uparłam się by urodzić go siłami natury, mimo
            iż mam głeboką wade wzroku (-5,-6). Poród był długi (14 godzin) i cieżki.
            Paskudne bóle krzyżowe a do tego niekompetentna załoga położnicza. Nafaszerowano
            mnie lekami (Dolargan), bo rozwarcie postępowało baaaardzo powoli. Po tych
            lekach tylko mi się pogorszyło, bo lekarz przedobrzył. A ja, jak taka głupia
            gąska godziłam się na wszystko. Tentno dzidzi zaczęło spadać, anastezjolog się
            zjawił w oka mgnieniu. I już by mnie pokroili (na co się nie godziłam), dlatego
            postanowiałam wziąć sprawy w swoje ręce. Uspokoiłam się, dzidzia też, podano mi
            oksytocynę, po której prawie mnie rozerwało. Nacięto mi krocze, na moje życzenie
            (bałam się że dziecko będzie niedotlenione, bo po 14 godzinach nie miałam siły
            przeć). Jednak gdy zobaczyłam swojego syna. Nie.... tego się nie da opisać.
            Byłam gotowa przejść to wszystko jeszcze raz. Teraz jestem w 21 tc. Spodziewam
            się drugiego synka i za nic w świecie nie wyobrażam sobie urodzić go przez cc
            (chyba że zajdzie taka potrzeba). Półgodziny po porodzie kriłam piersią swojego
            maluszka, a po 2 godzinach wstałam sama do toalety. Nie mam żadnego "wypadania
            macicy" ani gigantycznej blizny po nacięciu (prawie w ogóle jej nie widać).
            Byłam dumna z siebie że to przeżyłam. Każdej kobiecie życzę takiego uczucia,
            choć zdecydowanie lżejszego porodu i bardziej kompetentnej zaogi położiczej.
            Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzidzie
          • 1976l Re: wyobraźnia ewy.l.z. zadziałała ;) 16.02.06, 11:53
            Kobiety, opanujcie się!! Mam wrażenie,że jestem na licytacji, której przedmiotem
            jest: która jest lepsza ta po fizjologicznym porodzie czy po cc! Nie o to
            chodzi! Ja chciałabym rodzić naturalnie, ale skoro ryzyko dla mojego dziecka
            jest duże to wybieram cc. Dziecko jest najważniejsze. Równie ważne jest wsparcie
            od innych kobiet, również tych które rodziły naturalnie. Trochę empatii, proszę.
          • karolah2 Re: wyobraźnia ewy.l.z. zadziałała ;) 07.10.06, 20:45
            No w końcu koś pisze normalnie!!!Dzięki Ci! śmieszy mnie to jak dziewczyny
            piszą,ze rodziły przez cesarskie cięcie i to po ludzku,a nie jak inne siłami
            natury z ciężkimi bólami! Rodzi się naturalnie,a cięcie to nie poród tylko
            operacja.Oczywiście głupota jest też pisanie,ze kobiety po cięciu nie są w
            pełni matkami! to już piszą chyba jakieś "wybrakowane osoby"!
            Nie rozumiem dlaczego kobiety decydują się na cięcie bez próby podjęcia porodu
            siłami natury? skoro już tak bardzo chca i płacą za operację...tak OPERACJĘ!(a
            nie jak wiekszość się z tym nie zgadza,ze to operacja) to czemu nie chca
            spróbowac rodzić,a gdy jednak nie dadzą rady to dopiero wtedy zdecydowac się na
            cięcie?( rozumiem kiedy są wskazania zdrowotne do cięcia).
            Ja przeleżałam w szpitalu prawie miesiąc przed narodzeniem mojego dzieciątka i
            już naprawdę byłam psychicznie wykończona,ale nawet nie pomyślałam o
            cesarce.Oczywiście,ze bałam się bólu tymbardziej,ze przez ten miesiąc
            nasłyszałam się krzyków "porodowych" i widziałam mnóstwo kobiet zarówno po
            cięciu jak i po naturalym porodzie.Niestety przez 7 godzin rozwarcie
            utrzymywało się na 5cm i nie chciało się ruszyc dalejsadlekarz spytał czy
            zgadzam się na cesarkę? pytałam tylko jak zniesie mała następne godziny porodu
            naturalnego.Lekarz mówił,ze małej nic nie grozi,ale widział,ze ja jestem
            wykończona.Mała zaczęła przeć.Bóle parte miałam prawie przez 2
            godziny.Myślałam,ze oszaleję z bólu,ale myślałam,ze skoro juz tak daleko
            doszlismy z mym dzieciątkiem to dlaczego teraz cesarka? mąż nie mógł patrzec na
            moje cierpienie i zawołał lekarza...kazał mu namówić mnie na cięcie.Padałam juz
            z sił...zgodziłam się.Choć lekarze mówili,ze należy mi się medal za wytrwałośc
            trochę żałuję,ze się nie udało urodzić naturalniesadSzybko do siebie doszłam,bo
            po paru godzinach wstałam i chodziłam.Pomogło mi to,ze co dwie godziny wstawałam
            ( nawet w nocy) na krótki spacer żeby się rozprostować.Po 4 dniach byłam w
            domku z Amelciąsmile I niech mnie nikt nie pyta po co mi był ten ból,bo to głupie
            pytanie.Naturalną rzeczą są bole porodowe.A matki płacace za cięcie cesrskie
            bez podjęcia próby porodu uważam za tchórzliwe matki,ale oczywiście matki!
            • karolah2 Re: wyobraźnia ewy.l.z. zadziałała ;) 07.10.06, 20:53
              Oczywiście matki,kóre maja wskazania zdrowotne to zupełnie co innego! zdrowie
              najważniejsze!
          • mim288 Re: wyobraźnia ewy.l.z. zadziałała ;) 05.07.07, 17:29
            ja spędziłam po każdym z 2 cc tez 3 dni w szpitalu, a po 10 nie pamietałam, że
            mnie cieli, więc bez przesady z tym skomplikowaniem. najwięcej powikłań jest
            gdy za wszelka cenę ma byc "naturalnie" nawet jak szanse na to marne a potem
            jest ciecie na łapu capu byle jak, bo dziecku tętno zanika i trzeba szybko
            (jakby od razu nie było mozna zrobić usg i stwierdzić, że się nie da i już.
            • lara4you Re: wyobraźnia ewy.l.z. zadziałała ;) 08.05.08, 14:16
              Dokładnie tak,nie ma co tak znowu nalegac na poród naturalny,za
              wszelka cene,to bez sensu,ja spodziewam sie bliżniąt i nawet jak
              ułoża sie prawidlowo to bede nalegala na cesarke,bo to
              najbezpieczniejsze dla dzieci,znam kobiete ktora po urodzeniu
              bliżniat(tak bardzo nalegala na porod naturalny)wychowuje jednego
              synka z porazeniem mozgowym,bo urodzil sie drugi i niestety
              niedotleniony,teraz jest jak roslina,wiec kochane mamy darujcie
              sobie komentarzy na temat cesarek,i nie zapierajcie sie tak nogami i
              rekami!
          • draw_12 Re: wyobraźnia ewy.l.z. zadziałała ;) 16.06.08, 13:17
            Wyraźnie mało znasz kobiet po sn albo ... po prostu nie wszystkie. Ja rodziłam
            sn w 98 roku, szyjka macicy zmasakrowana. Plastyka krocza rok później. Nie
            kategoryzujmy łatwo. Proszę.
        • karolah2 Re: Cięcie cesarskie 07.10.06, 20:51
          Hehe...widziałam w szpitalu mnóstwo kobiet po naturalnym porodzie z
          dzieciątkami bez znikształconej głowy i bez opuchnięćtongue_out
      • edyta_253 Re: Cięcie cesarskie 17.11.05, 00:19
        Witam!!!
        Postanowiłam także sie podzielić moimi odczuciami po cięciu cesarskim. Jedyna
        prośba do czytających żeby się nie przeraziły.
        Moj poród miał odbyć się naturalnie wszystko było oki i nie wskazywało na to
        ze wyladuje na sali operacyjnej dopuki nie zaczęła się ostatnia faza porodu
        gdzie trwała bardzo długo a bóle były nie do wytrzymania teraz po czasie sądze
        że to było spowodowne ze mam zbyt waską miednice w której utkneła głowka mojego
        synkasad Niestety po nieudnych próbach porodu gdzie juz nie miałam siły
        zdecydowano sie na cięcie.Miałam byc znieczulona od pasa w dół niestety to
        znieczulenie nie zadziałało, nastepnie miałam byc znieczulona ogolnie moze ktos
        w to nie uwierzy ale to znieczulenie tez nie działało do dzis nie mam
        odpowiedzi na to jak to sie stało. Wiem tylko tyle ze lekarze nie wiedzieli co
        robic czy ciac bez znieczulenia ... poniewaz w tym momencie juz było zagrozone
        zycie moje i dziecka (o tym dowiedziałam sie 2 tyg po wyjsciu ze szpitala od
        znajomej połoznej lekarze chyba nie byli w stanie sie do tego przyznac ze było
        az tak zle) poniewaz to wszytko zbyt długo trwało. Jednak podjeto sie jeszcze
        jednej próby znieczulenia i na szczescie zasnełam.Niesty po tym wszytskim było
        ryzyko ze zapadne w spiaczke ale naszczescie po 4 h się obudziłam . Po
        przebudzeniu czułam się okropnie byłam podłaczona do kroplówki miałam podawana
        krew poniewaz dostałam silnego krwotoku. Najbardziej przykrym i smutnym
        wspomnieniem jakie wyniosłam ze szpiatala to to ze mojego synka zobaczyłam po
        20h a w ogóle po przebudzeniu nikt nie raczył mi powiedziec co urodziłamsad oraz
        jeszcze to ze mialam go przy sobie po 3 dniach. Rana goiła sie w miare szybko
        lecz powrót do sparwnosci fizycznej bardzo powolny.Od porodu mineło prawie 5
        lat teraz chciałabym miec 2 dziecko ale szczerze powiem ze boje sie przechodzic
        przez to jeszcze raz wiedzac ze nie bede mogła urodzic w inny sposób.
        • darcia99 Re: Cięcie cesarskie 13.07.07, 01:02
          witam.
          dlugo to dusilam w sobie ale postanowilam tym napisac.w marcu 2005 roku
          dowiedzialam sie ze jestem w 8 miesicu ciazy. wszystko bylo dobrze nie balam
          sie porodu,chcialam rodzic naturalnie.dzis zaluje ze to co zaczelo sie dziac w
          moim malzenstwie bralam do siebie. bylam w 38 tygodniu ciazy gdy dstalam boli.
          meczylam sie cala noc bo czekalam na regularne skurcze lub az wody mi odejda.
          rano w szpitalu dostalam kroplwke,sluchalam jak tetno mojej coreczki zanika,
          bardzo sie balam. gdy zaczelam plakac uslyszalam ze wczesnij trzeba bylo plakac
          nie teraz.lekarz ktory przeklowal mi wody nie wiedzial co to delikatnosc.ptem
          uslyszalam ze zrobia mi cc,ze idzie glowkai ze mam wstac i przejsc na druga
          sale.tam zostalam uspiona.dla mnie to bylo okropne,nikmu tego nie zycze, jednak
          to co boli mnie do dzisiaj to,to ze nie widzialam mojej coreczki zaraz po
          przyjsciu na swiat.wazyla 2250 i dla mnie byla najpiekniejsza ale widzialam ja
          dopiero na drugi dzien.urodzilam-choc inni twierdza inaczej-o 10.55
          przeplakalam caly dzien i noc a rano juz stalam i czekalam zeby mnie do niej
          zaprowadzili.nigdy nie zapomne tego ze jej nie widzialam, nie moglam
          przytulic,dlatego zazdroszcze tym kobietom ktore rodza naturalnie. tego sie nie
          da opisac. pozdrawiam
    • Gość: Justyna Re: Cięcie cesarskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 02:37
      Witam!Ja jestem w 37 tygodniu ciazy.Na poczatku bardzo chcialam urodzic silami
      natury ale gdy sie dowiedzialam ze moja coreczka jest ulozona w pozycji
      miednicowej wiedzialam juz ze bede miala "cesarke".Po jakims czasie
      dowiedzialam sie ze dziecko sie odwrocilo i moge rodzic silami natury,ja jednak
      nastawiłam się juz na"cesarke.Co mam robic???
    • Gość: mamusia Re: Cięcie cesarskie IP: 62.233.167.* 03.08.04, 14:04
      Jam miałam zaplanowaną cesarkę i następne dziecko jeśli będę miała również chcę
      urodzić w ten sposób.Znieczulenie miałam zewnątrzoponowe, tak że w pełni
      świadoma przeżyłam poród.Dziecko zdrowiusieńkie, śliczne bez zniekształconej
      główki ,spokojne.Ja w trzy godziny po zabiegu "robiłam " sobie
      paznokcie.Potwierdzam w pierwszej dobie boli,ale potem luksus i maleńka blizna
    • Gość: asia Re: Cięcie cesarskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 21:34
      Rany, a ja marze, zeby urodzić przez CC. nawet zamierzam w to zainwesować smile))
      Alekażda z nas jest inna i serdecznie Ci życzę, zeby było tak jak chcesz i zeby
      było wspaniale!
      • Gość: Ela Re: Cięcie cesarskie IP: *.atrema.deloitte.com / *.crowley.pl 16.09.04, 16:23
        Asia, nie marz o CC, to wcale nie musi być takie cudowne. Ja miałam dwie
        cesarki i wspominam to okropnie, tym bardziej, że było cięcie od pępka do łona,
        dwie doby bez jedzenia i picia, pokarm w piersiach dopiero po 7 dniach i co za
        tym idzie totalna depresja poporodowa. Blizna jest okropna, a najgorsze, że jak
        się ktoś dowie że miałam cesarkę to mówi "ale Ci dobrze", a mi wcale nie było
        dobrze.
    • Gość: Asia z Mazur Re: Cięcie cesarskie IP: *.bartoszyce.sdi.tpnet.pl 07.09.04, 16:57
      Mam pytanie...Jestem w 37 tyg.ciąży.Dziś byłam na kontroli lekarskiej.Moj
      Lekarz stwierdził,że mam ogromny brzuch,śmiejąc sie przy tym,że chyba"rosnie
      mały Pudzianek".Zalecił badanie USG,by stwierdzic wagę dziecka.Ostatnie badanie
      USG miałam wykonane w 30 tyg.ciąży(wówczas moje dzieciątko wazyło 1600g).Czy
      jeśli okaże sie,że moje dziecko waży ponad 4000g,jest duzym dzieckiem,czy będę
      rodziła naturalnie,czy też będę mogła domagać się cesarskiego cięcia?Jesli bede
      rodzic sama,czy bedzie to wówczas bezpieczne dla mnie i dla dziecka?Bardzo
      proszę o odpowiedź.Z góry dziękuję!
      • tu.joanna Re: Cięcie cesarskie 20.09.04, 16:41
        A lekarz nie udzielił Ci odpowiedzi na Twoje wątpliwości???
      • tusia1976 Re: Cięcie cesarskie 03.01.05, 10:55
        Cześć Asia. Niepotrzebnie martwisz się rozmiarem dzidzi. 4 kg to jeszcze nie
        tak wiele. Ja urodziłam mojego Maksymka w 3,5 godziny. Ważył właśnie 4 kg i
        mierzył 60 cm. Dostał 10 punktów i wyglądał jak po cesarce. Udany i szybki
        poród zależy bardziej od budowy i kondycji matki. Niektóre kobiety męczą się
        przecież przy 2 kg kruszynie i mniejszych skarbach. Faktycznie wizualna różnica
        między takimi dziećmi jest ogromna. Na sali poporodowej leżała ze mną mama
        właśnie takiej kruszyny. Niunia była jak laleczka przy moim synku. Teraz jestem
        w 22tc i marzę o tym aby urodzić naturalnie. Cesarka wcale nie jest zdrowsza
        dla dzidzi. Ono tylko ładniej wygląda, bo "przejścia" przy porodzie naturalnym
        są dla niego normalne. Dostaje wtedy zastrzyk adrenaliny, lepiej oddycha.
        Oczywiście jeżeli nic zlego się nie dzieje. W przeciwnym wypadku nie można
        odwlekać cesarki. Pozdrawiam serdecznie.
    • Gość: mamcia Re: Cięcie cesarskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 07:10
      Witam serdecznie Mamuski! Mam dwie córeczki, jedna przyszla na swiat silami
      natury, a drugiej trzeba bylo troszke pomóc. Jesli mialabym wybor przy trzecim
      porodzie to zdecydowalabym sie na poród naturalny. Minal 1 rok i 3 miesiace, a
      ja mam bardzo "orginalna" blizne, moze któras z Was poleci mi masc. Blizenka
      jest twarda i czerwona, a wlasciwie taki waleczek.Brrrrrrrrr. Pozdrawiam
      • Gość: martushka Re: Cięcie cesarskie IP: *.makolab.pl / 193.28.230.* 15.09.04, 11:44
        Ja również jestem po CC i bardzo - w walce z blizną - pomogła mi maść/żel -
        CONTRACTUBEX. Jest rewelacyjna i skuteczna. Smarować grubo żelem kilka razy
        dziennie i zostawiać do wchłonięcia. SUPER!!
        Polecam wszystkim zdesperowanym, mnie została cieniutka blizna, bez zgrubień.

        Pozdrawiam, Martushka
      • Gość: Ivet Re: Cięcie cesarskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 17:18
        Polecam Contractubex żel,jest rewelacja!Tylko trzeba cierpliwie wcierać i
        masować,a na pewno się zagoi.Jestem w 23 tyg ciąży i lekarze wstępnie wróża mi
        cc ponieważ choruję na tarczycę.Strasznie się boję cesarki,pierwsze dziecko
        urodziłam naturalnie.To koszmar.Dlaczego my kobiety musimy tak cierpieć?
        Pozdrawiam wszystkie mamuchy!
      • magda.waw1 Re: Cięcie cesarskie 29.07.05, 17:12
        Podejdź do apteki tam cię poinformują ale wybierz prodkukt krajowy ze względu
        że jest o wiele tańszy i tak samo skuteczny. Smarowałam bliznę 3 razy dziennie
        przez 3 miesiące (chyba).
        Pozdrawiam
    • monia23 Re: Cięcie cesarskie 21.09.04, 10:09
      Hym...pełno tu różnych opinii...Ja tam nie jestem ani za ani przeciw. Ale sama
      miałam cesarkę 10.09.2004, całkiem niedawno. I nie chcę się rozpisywać o
      bliznach bólach itp. Nie potępiam tych które z wyboru chcą mieć ciecie, to
      prywatna sprawa. Ale nie podoba mi się że są takie mamusie które to ostro
      krytykują. W moim (naszym: Kacperka i moim) przypadku cesarka uratowała nam
      zycie. To prawda żę mój kochany synek urodził się o trzy miesiące za wcześnie,
      w 28 tc, ale żyje, i ja też. Gdyby lekarze nie podęli takiej decyzji nie byłoby
      ani mnie anie tym bardziej naszego Skarbeczka. Jest malutki i leży w
      inkubatorku, ale dostał tę szansę i walczy. My się o niego modlimy i dziękujemy
      za to że jest z nami i mocno wierzymy że już zostanie i będzie zdrowy. NI czuję
      się gorsza jako matka bo miałam cesarkę. Targa mną mase innych uczuć, dlaczego
      musiało się tak stać, dlaczego nie mogłam donosić synka jeszcze te kilka
      chociaz tygodni by zapewnić mu lepszy start. Ale mąż mi wtedy zawsze przypomina
      że stal;o się w tej sytuacji najlepiej jak mogło, bo żyjemy oboje a mógł nas
      stracić. Liczy się życie, cud narodzin zawsze nim pozostanie, nie ważne czy to
      siłami natury czy z pomocą medycyny. Zresztą 'siłami natury' też jest z pomocą
      medyczną, nie znam osobiście kobiet które w tych czasach rodzą samiutkie w
      jakimś domowym zaciszu, a wy? I co są gorsze bo ktoś im w tym pomógł? Bo ktoś
      przy nich był i zadbał by ich maleństwa zdrowo i bez powikłań wkroczyły na
      ścieżkę życia? Najważniejsze są nasze Maleństwa i to że je kochamy, to czyni
      nas mamami, tatusiami, to że przy nas czują się bezpiecznie a nie to w jaki
      sposób przyszły na świat. NIech nasze Maleństwa będą zdrowe i kochane
      najmocniej!! Pozdrawiam.
      • magda.waw1 Re: Cięcie cesarskie 29.07.05, 17:14
        Dzięki, jesteś wielka.
    • Gość: mageba Re: Cięcie cesarskie IP: *.espol.com.pl 21.09.04, 21:17
      Prosze o jekies wiadomosci dotyczace artykolow a moze w Dziecku byl to kiedys
      temat przewodni dotyczacy cesarki-ale tak szczegolowo jak to sie pisze o
      naturalnym porodzie-jak to pzrebiega, jak potem jest, jak pielegnowac rane, co
      z dzwiganiem ciezarow typu wozek czy zakuoy, czy pierwsza cesarka jest
      wskazaniem do kolejnej itp. itd.Dzieki z gory!
    • Gość: Aneta Re: Cięcie cesarskie IP: *.wawrysiuk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 14:08
    • Gość: Aneta Re: Cięcie cesarskie IP: *.wawrysiuk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 14:15
      Witam wszystkich!6miesięcy temu miałam cesarkę i jestem zadowolona
    • Gość: mama_borysa Re: Cięcie cesarskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 16:51
      całe życie chciałąm mieć cc i kiedy w 35 tygodniu ciązy dowiedziałam się, że
      Młody jest ułożony miednicowo co wymusza cc bardzo się z tego powodu
      ucieszyłam. w trakcie porodu miałąm znieczulenie zewnątrzoponowe więc błam w
      pełni swiodoma tego co się dzieje i bardzo szybko doszłam do siebie. jeśłi
      kiedyś znowu będę w ciąży i nie będzie uwarunkowan medycznych do cesarki to po
      prostu za to zapłacę.
      • Gość: megsz Re: Cięcie cesarskie IP: *.lubin.dialog.net.pl 25.09.04, 21:14
        a ja w poniedziałek mam wizyte u laryngologa z powodu polipa w nosie który
        utrudnia mi oddech, chyba cc mnie czeka, gdyz mój gin kazał jemu sie na ten
        temat wypowiedzieć, czy któras z was miała taką sytuacje?
        • Gość: Inka Re: Cięcie cesarskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 09:51
          Uważm że polip nie jes p/wskazaniem do porodu naturalnego,są to jedynie
          sytuacje zagrażające życiu lub zdrowiu matki.powodzenia.
          • rheya Re: Cięcie cesarskie 27.09.04, 12:25
            w pełni popieram zdanie moni23 smile to było bardzo mądre i powinno być dla nas
            pouczeniem. To każdego indywidualna sprawa jak chce urodzić swoje dziecko. Ja
            decyduję się na cesarkę, bo moja siostra ma mózgowe porażenie dziecięce - czyli
            uszkodzenie okołoporodowe, dzięki źle odebranemu porodowi. Nie chcę tego
            przechodzić. Monia23 trzymajcie się cieplutko i słuchaj męża - ja też sie
            pomodle za wasze maleństwo. Buziaki R. i 32-tygodniowy łobuziak
            • Gość: ania z wrocławia Re: Cięcie cesarskie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.04, 23:05
              mojego synka urodziłam siłami natury bo tak chciałam- urodził się na 6 pkt z
              niedotlenieniem- miesiąc leżałam szpitalu.przed porodem każdy mi mówił, że cc
              jesta najlepszym rozwiązaniem ja chiałam rodzić jak każda Matka Polka tylko co
              z tego skoro przez moje głupie ambicje mój Adaś przepłacił by życiem, co z
              tego że byłam na chodzie po 5 godz,. po porodzie skoro widziałam Adasia przez
              szybkę inkubatora- i fakt że rodziłam naturalnie wcale nie był powodem do dumy
              tylko oznaką głupoty.teraz jestem w ciąży i drugi raz nie będę ryzykować
              zdrowiem i życiem mojego maleństwa a kobiety które piszą że kobieta rodząca
              siłami natury jest lepsza niz ta co rodzi przez c.c są delikatnie mówiąc
              niesprawiedliwe (aż korci mnie by użyć mocniejszego słowa).
              pozdrawiam z wrocławia z adasiem i 24 tyg maluszkiem w brzuchu
      • karolah2 Re: Cięcie cesarskie 07.10.06, 20:54
        A wszystkich dziwią takie słowa jak "korupcja" "łapówki" ech wiemy skąd się
        biorą!
      • wanpet Re: Cięcie cesarskie 27.02.07, 11:30
        Czy są jakieś uwarunkowania medyczne aby po dwóch cc i jednej operacji brzucha,
        przy trzecim dziecku też było cc.
    • Gość: gosiaczek Re: Cięcie cesarskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.04, 15:23
      Kubusia urodziłam przez cesarke ,jeden minus tego porodu to to że synka
      zobaczyłam dopireo na drugi dzien,nie słyszałam jego krzyku ,nie połozono go na
      mnie dopiero w piątek o 8 rano przyszła siostra i mowi to pani synek byłam
      zdzxiwiona .Jego wygladem zapachem oliwki,czyściutki ,zabardzo nie wiedzialam
      czy to moje dziecko mąż potem przyszedłi powiedzial to nasz syn.przytulilam
      godo siebie otworzył oczka i wiedziałam ze warto było.Drugi porud też bedzie
      przez cesarkę,przez ciecie mam endomendriozę ale teraz jestem prawdopodobnie w
      ciąży i to nie ma znaczenai
    • malgorzata81 Re: Cięcie cesarskie 21.10.04, 11:58
      Cześć. Mam pytanie- właśnie dowiedziałam sie , ze jestem w ciąży i szukam mam po
      cesarce , które wczesniej miały operacje na dysk lędżwiowy . Czytałam , że
      dyskopatia często jest podstawą do cesarki , zresztą ja chciałabym w ten sposob
      urodzić. A co ze znieczuleniem? Moge miec zewnatrzoponowe? Wiem , że lekarz mi
      powinien odpowiedziec na te pytania , ale szukam tez opinii mam , to czasem
      cenniejsze. Z gory dziekuje .
      • maja76 Re: Cięcie cesarskie 21.10.04, 18:04
        hej, ja co prawda nie miałam operacji, ale 2 lata temu stwierdzono u mnie
        dyskopatię. Teraz jestem w 33 tyg. i za kilka dni idę do mojego gin. Wcześniej
        mówiłam mu o dyskopatii, ale on na to nic. Jak będę po konsultacji u ortpdedy
        to dam znać. Pozdrawiam
      • yola13 Re: Cięcie cesarskie 25.10.04, 16:04
        Dyskopatia nie jest przeciwwskazaniem do znieczulenia zewnątrzoponowego ani
        podpajęczynówkowego, takie informacje uzyskałam od anestezjologa.Pozdrawiam
      • beatkacg Re: Cięcie cesarskie 28.01.05, 19:22
        Witam
        do Małgorzata81.
        Pisałas że miałaś operację dysku, ja niestety również takiej musze sie poddać,
        czekam już tylko na termin, ale chciałabym jeszcze poznać relacje "z pierwszej
        ręki", teorie od mojego ortopedy już znam. Po jakim czasie od operacji zaszłaś
        w ciążę, planowaliśmy dzidziusia z mężem, ale niestety z powodu kręgosłupa,
        palny "dzidziusiowe" zostały przełożone. Czy teraz podczas ciąży z kręgosłupem
        wszystko OK?
        Dzięki
        Pozdrawiam
        moje gg 1652290
        e-mail beatkacg@wp.pl
    • agadami Re: Cięcie cesarskie 22.10.04, 16:19
      Witam wszystkie mamy po cięciach cesarskich. Jestem mamą trzy latka, którego
      urodziłam przez cięcie w 35 tyg ciąży z powodu zanikającego tętna dziecka. Nie
      było czasu na analizę jak mają ciąć. Dostałam znieczulenie ogólne, narkoza,
      szybkie wbijanie kroplówki, golenie, zakładanie warstw ochronnych. Pamiętam
      tylko, ze lekarz prowadzący powtarzał nie ma czasu, szybciutko. Nie tak to
      sobie wyobrażałam. Po obudzeniu przeraźliwy chłód i słowa lekarza jak przez
      mgłę w odcieniach przeszywającego bólu-chłopczyk, chudy ale długi. I tak na
      świat przyszło moje dziecko a obecnie jestem w ciąży drugiej i podobno mam
      bardzo cieniutki szew co obliguje mnie na drugie cięcie. Nie chciałabym tylko
      by drugiie dziecko czekało na moją pierś dobę, by nie mogło być przytulone
      zaraz po narodzinach...
    • ewso1 Re: Cięcie cesarskie 22.10.04, 21:54
      Witam,
      4 tyodnie temu urodziłam mojego synka przez cc, zaczęłam naturalnie, w domu
      odeszły mi wody, jednak mały miał kłopoty więc po 3 godzinach miała miejsce
      szybka akcja i w ten sposób uratowano mi dziecko. Nie czuje się z tego powodu
      gorsza, na dodatek szybciej niż dziwczyny po naturalnym porodzie brykałam po
      klinice. Po 8 godzinach chodziłam, po 7 dniach sama pojechałam na zdjęcie szwu,
      od 4 doby życia mojego dziecka opiekuję się nim zupełnie sama. Dzisiaj nic mnie
      nie boli, funkcjonuję zupełnie normalnie, blizna jest niewielka. Po dwóch
      porodach w jednym zdecydowanie wolę cesarkę, 3 godziny naturalnego porodu
      wykończyły mnie. Wkurza mnie jak niektóre kobiety, które urodziły naturalnie
      traktują te po cc jak jednostki niższej kategorii. Życie w dzisiejszych czasach
      ma to do siebie, że mamy możliwość wyboru. Nie trzeba być "styranym"
      naturalnym porodem, żeby poznac smak maciezyństwa.
      pozdrawiam Mamy po cc, jestesmy świetne i tylesmile
    • lilaula Re: Cięcie cesarskie 14.11.04, 14:58
      Mam pytanie do Mam: czy ktoras z Was, rodzacych naturalnie lub przez cc, ma
      problemy z siatkowka? W artykule wspomniano, ze moze to byc przyczyna, a zatem
      wskazanie, do porodu przez cesarkie ciecie. Mam spore zaburzenie widzenia w
      jednym oku z powodu powtarzajcych sie krwawien na siatkowce. Pytalam okulistow
      i ginekologow, czy zalecaja mi cc - opinie podzielone. Zdaje sobie sprawe z
      zagrozen zwiazanych z oboma rodzajami porodu i bardzo trudno mi sie zdecydowac,
      ktory wybrac. Pozdrawiam serdecznie.
      • aga1239 Re: Cięcie cesarskie 22.11.04, 12:03
        Cześć! Ja oakurat mam problemy z siatkówką i to w obu oczach, a nawet miałam
        operację na jedno oko z powodu odwarstwienia sie siatkówki. Poza tym też mam
        wysoką krótkozwroczność. Ja akurat nie jestem w ciąży, ale planuję - w
        następnym roku mam obronę pracy licencjackiej dlatego chciałabym zajść w ciążę
        zgodnie z moimi planami. Mam już 1 córeczkę, którą rodziłam siłami natury - i
        już wtedy powinnam mieć cc, ale ni miałam i może stąd te moje kłopoty z
        siakówką. Osobiście ja, na twoim miejsu, wolałabm mieć cc, a to ze względu na
        oczy. owszem rózne są opinie, ale to jest jedyne rozsądne wyjście z sytuacji.
        Ja też tak postopię. Bo przy porodzie naturalnym jest za duży wysiłek - a jak
        coś sie stanie z siatkóką i przestaniesz widzieć? Albo ja przestanę? Wiec
        lepiej nie ryzykować, i urodzić bez wysiłku. A wysiłek jak wiesz, i to duży
        fatalni wpływa na oczy szczególnie z dużą wadą.
        Pozdrawiam, i decyzja należy do ciebie. To tylko moje zdanie.
        • lilaula Re: Cięcie cesarskie 02.12.04, 13:48
          Hej, dzieki! Twoje doswiadczenia i opinia potwierdzaja, ze jednak w przypadku
          wad wzroku lepiej pogodzic sie z ewentualnymi komplikacjami po cc, za to miec
          pewnosc, ze sie swoje dziecko w ogole zobaczy. Dziwi mnie jednak podejscie
          okulistow: dwaj, z ktorymi rozmawialam, stwierdzili, ze brak przekonywujacych
          danych o bezposrednim zwiazku parcia przy porodzie naturalnym z komplikacjami z
          widzeniem po. Czyli takie komplikacje wystepuja, ale jeszcze nie zbadano lub
          nie zebrano wystarczajacych danych statystycznych, by takie zagrozenie stalo
          sie bezwzglednym wskazaniem do CC. Swoja droga, byli to panowie, natomiast
          okulistka byla jak najbardziej za cesarka. Zdecydowalam sie wiec o to
          powalczyc. Pozdrawiam serdecznie.
      • ada43 Re: Cięcie cesarskie 21.01.05, 14:14
        mam krotkowzrocznosc i astygmatyzm,dosc duzego stopnia i jak na razie
        niewielkie zmiany na dnie oka, mimo to moj ginekolog zdecydowal cesarskie
        ciecie w moim przypadku.Okulista zalecil sprobowac rodzic naturalnie ,ale ze
        skroconym okresem parcia.CC jest najlpepszym rozwiazaniem ,jesli masz problemy
        ze wzrokiem - ryzyko odklejenia siatkowki jest rowne z ryzykiem utraty wzroku !
        Osobiscie wolalbym rodzic naturalnie - aby przytulac i karmic malenstwo od razu
        po jego przyjsciu na swiat.Wole jednak nie ryzykowac,ze nie zobacze mojego
        dziecka i nie chce byc slepa mama.. Pozdrawiam
      • anetapiwowarczyk Re: Cięcie cesarskie 05.05.05, 14:47
        Ja mam zwyrodnienie siatkowek i jestem krotkowidzem. Trafilam do bardzo dobrej
        okulistki i swietnej kliniki okulistycznej. Ta stwierdzila, ze zarowno porod
        naturalny jak i c.c. w znieczuleniu ogolnym sa dla mnie tak samo niebezpieczne.
        Bede miala wiec c.c. w znieczyleniu podpajeczynowkowym i jestem z tego bardzo
        zadowolona. Zawsze chcialam rodzic w ten sposob. Jestem w 30 tygodniu ciazy i
        juz nie moge sie doczekac, kiedy przytule mojego synka. Pozdrawiam!
        • megiszon Re: Cięcie cesarskie 22.07.05, 12:46
          witam,
          Mam prośbę. Szukam lekarza okulisty w Warszawie, który nie jest przeciwnikiem
          cesarskiego cięcia i wrazie wskazań, przychyla się do cc. Jestem w 12 tyg i mam
          dużą krótkowzroczność (-9,00), astygmatyzm i do tego laserowo leczono mi zmiany
          szroniaste w siatkówce. Mam, zaplanowany drugi taki zabieg za misiąc. A lekarz
          okulista, który mnie prowadzi uważa, że będę mogła rodzić siłami natury.
          Wcześniej inny był odmiennego zdania (ten już nie pracuje). Nie wiem co mam
          robić. Chciałabym się skonsultować z innym, sprawdzonym lekarzem. Może macie
          kogoś godnego polecenia. Pozdrawiam. Megiszon.
          • agusiak122 Re: Cięcie cesarskie 29.07.05, 14:39
            hej!
            -9,00 i nie chce cc? Ja mam -5,00 i od razu po miesiącu zaznaczyła obowiązkowe
            cc. Zmień lekarza!!! Ciśnienie wewnątrzczaszkowe, jakie wytwarza się podczas
            porodu może przy takiej wadzie spowodować nawet odklejenie siatkówki!!!
            • gabas4 Re: Cięcie cesarskie 31.07.05, 23:55
              Chciałabym się podzielic z Wami moimi doświadczeniami.Jestem mamą 6,5-letniego
              syna i 2,5-letniej córeczki.Obydwoje urodziłam siłami natury-tak jak tego
              bardzo chciałam i innego rozwiązania sobie nie wyobrażałam.Syna rodziłam dosyc
              długo, poród córki trwał zaledwie 2,5 godz.Dzieciaczki zdrowe, karmiłam je
              piersią po ponad 2 lata. W czasie drugiej ciąży zaczęło mi coś przeszkadzac w
              jednym oku.Niestety okulista nie potraktował mojej dolegliwości zbyt poważnie,
              kazał mi przyjśc po rozwiązaniu bo stwierdził,że w czasie ciąży zachodzą różne
              zmiany w organiźmie kobiety.Po porodzie zaczęłam tracic wzrok.Diagnoza:
              odklejenie i rozwarstwienie siatkówki, na dnie oka cysta.Wszyscy przeżyliśmy
              koszmar.Tym razem trafiłam pod wspaniałą opiekę okulistyczną.Po operacji
              odzyskałam wzrok. Teraz jestem w 9 tygodniu ciąży, okulistka już 2 lata temu
              uświadomiła mnie,że kolejna ciąża może skończyc się tylko cc.Chociaż przede mną
              jeszcze wiele,wiele tygodni to boję się trochę tej operacji, ale wiem że nie
              mam wyjścia bo przeżyłam już strach o to,że więcej nie zobaczę swoich dzieci.
              Pozdrawiam wszystkie mamy!
              Ania
          • agus721 Re: Cięcie cesarskie 17.08.05, 13:25
            Witam,
            Jestem w 15 tygodniu i już mam pisemne skierowanie na cc od mojego okulisty
            (wada wzroku - 9,5 + jedno oko laserowane, bo miałam małą dziurkę w siatkówce).
            Mogę polecic Ci mojego lekarza, skontaktuj się ze mną na adres
            agnieszkam72@op.pl

            Pozdrawiam!!
    • joisana Re: Cięcie cesarskie 22.11.04, 13:50
      Witajcie. Cc jeśli ma uratować zdrowie i/lub życie mamy i/lub rodzącego się
      maleństwa jest błogosławieństwem medycyny, którego nie da się przecenić.
      Jest to jednak poważna operacja (jak każda inna z przecięciem tylu powłok)
      i decydowanie się na nią ze względów innych niż medyczne jest igraniem z losem.
      Znam oczywiście wiele kobiet które po cc czuły się znakomicie i uważają to za
      najlepszą metodę na poród, ale drugie tyle podczas cc. przeżyło koszmar
      niejednokrotnie trwający do dziś. Ja miałam pecha być wśród tych drugich i
      mimo, że nie chcę nikogo straszyć zerknijcie na mój pierwszy post na tym forum.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=16126865&a=16126865
      Pozdrawiam.
    • biedrona1 Re: Cięcie cesarskie 22.11.04, 16:49
      Dziewczyny dyskusja nad cięciem cesarskim czy dobre czy nie nie ma sensu. Każda
      z nas jest inna, inną ma odporność na ból, niektóre są twarde, nie zważają na
      małe defekty inne to "panikary", hipohondryczki (ja należe do panikar) wiec
      nawet mała blizna moze być koszmarem. Opis porodu jest czysto subiektywany bo
      inna kobieta w tej samej sytuacji mogłaby odebrać go całkiem inaczej.Tak samo z
      powikłaniami po porodzie jedne odczuwaja je bo sobie to wmawiają inne nie bo
      nie zwracają na to uwagi. Owszem i po cc i po zwykłym porodzie bywają
      powikłania i można zle sie czuć. Niech każdy wybiera sam jeśli ma taką
      możliwość bo sam wie najlepiej na ile jest w stanie znieść ból.
      Ps. czasami rodzenie siłami natury wynika z tchórzostwa przed
      znieczuleniem.Pewnie u mnie tak będzie wiec... cóż tu mówić o odwadzesmile
      • elwiewior Re: Cięcie cesarskie 22.11.04, 19:18
        Amen!!!
        I pamietajmy o tym, ze są takie szpitale, które każą nam rodzić siłami natury do
        oporu...kilkanascie godzin. I słowo daję chciałabym zobaczyć statystyki
        niedotlenionych noworodków, czy wrecz w zamartwicy, które się tam rodzą. W końcu
        to nie pan czy pani doktor bedzie zyc z dzieckiem, które powinno bylo sie
        urodzic znacznie szybciej.
        Nie demonizujmy ciecia, jest to operacja, ale w wielu sytuacjach jest
        blogoslawienstwem-daje szansę zycia naszym dzieciom i nam. I nie mozna się tez
        dziwić kobietom, które z wyboru sie na nią decydują. Nie wiem czy pamietacie,
        taki artykuł w Przekroju o nowoczesnych porodach. Poza wypowiedziami wysoce
        wyedukowanej pani położnej (troche zajęc chyba opusciła)padło zdanie-według mnie
        bardzo symptomatyczne-"gdyby na to pozwolić za parę lat wszystkie kobiety
        rodziły by przez cc"...Co według mnie cos znaczy. Może to tez jest tak, ze tylko
        sie slyszy o powiklaniach cc, ale jakas cisza panuje kolo powiklan porodu
        pochwowego...
        I do biedrony: To zadne tchórzostwo!!!!A w polskich warunkach żadanie
        znieczulenia to odwaga!
        Serdecznie pozdrawiam

        biedrona1 napisała:

        > Dziewczyny dyskusja nad cięciem cesarskim czy dobre czy nie nie ma sensu. Każda
        >
        > z nas jest inna, inną ma odporność na ból, niektóre są twarde, nie zważają na
        > małe defekty inne to "panikary", hipohondryczki (ja należe do panikar) wiec
        > nawet mała blizna moze być koszmarem. Opis porodu jest czysto subiektywany bo
        > inna kobieta w tej samej sytuacji mogłaby odebrać go całkiem inaczej.Tak samo z
        >
        > powikłaniami po porodzie jedne odczuwaja je bo sobie to wmawiają inne nie bo
        > nie zwracają na to uwagi. Owszem i po cc i po zwykłym porodzie bywają
        > powikłania i można zle sie czuć. Niech każdy wybiera sam jeśli ma taką
        > możliwość bo sam wie najlepiej na ile jest w stanie znieść ból.
        > Ps. czasami rodzenie siłami natury wynika z tchórzostwa przed
        > znieczuleniem.Pewnie u mnie tak będzie wiec... cóż tu mówić o odwadzesmile
        • karolinajk Re: Cięcie cesarskie 22.11.04, 22:04
          Ja jestem i po porodzie naturalnym i po cc,teraz jestem po raz trzeci w ciązy i
          mam nadzieję,że moje nadciśnienie mi pomoże i znowu urodzę poprzez cc,nigdy
          więcej nie chcę rodzić naturalnie,cc jest bardzo wygodne,szybciej się dochodzi
          do siebie i dziecko jest zupełnie inne-spokojniejsze i nie wymęczone porodem!
          Może te mamusie ktore uznają cc za coś gorszego poprostu zazdroszczą że one nie
          miały cc tylko musiały się męczyć naturalnie!???
      • 220604oli Re: Cięcie cesarskie 13.06.05, 14:57
        Witam
        Jeżeli chodzi o poród to ja uważałam, że jestem odporna na ból, ale już w
        trakcie porodu zmieniłam zdanie. Dla mnie był to ból nie do wytrzymania,
        szesnasto godzinna męczarnia, utrata przytomności. Nie wiem czy byśmy przeżyli,
        gdyby nie cesarka. Jestem zdania, że każda kobieta na swój sposób przeżywa
        poród, jedna w mig urodzi inna się męczy godzinami i kończy sie to cesarką.
        Dlatego niczego nie można być pewnym ani mierzyć wszystkich jednakowa miarą.
    • msokol76 Re: Cięcie cesarskie 30.11.04, 11:11
      Chciałam podnieść na duchu wszystkie przyszłe mamy, które są predysponowane do
      cesarki. Nie bójcie się. To nie jest nic okropnego ani ujmującego kobiecie
      jako matce !Miałam już trzy c. c. z niewspółmierności porodowej tzn. nigdy nie
      urodziłabym normalnie. Mam za wąską miednicę i macicę powyżej miednicy.Przy
      pierwszej cesarce straszono mnie, że nie powinnam już nigdy zajść w ciążę bo
      nie urodzę normalnie. Jednak po roku byłam znowu w ciąży. Drugą cesarkę
      przeszłam bez problemu, był strajk i wypisano mnie do domu po trzech
      dobach.Rok temu znowu urodziłam córeczkę śliczną, zdrową i mądrą też z cesarki
      i jestem szczęśliwa, że dzieci urodziły się zdrowe , duże, silne a przede
      wszystkim żywe a nie zmiażdżone.Może to brzmi strasznie ale różne rzeczy się
      zdarzają na porodówkach , ja miałam szczęście, że trafiłam na fachowca który
      przy pierwszym porodzie skierował mnie na stół. Byłam w 43 tyg. ciąży i
      ginekolodzy zastanawiali się czy nie wywołać mi porodu, odeszły mi wody i wtedy
      akurat miał dyżur taki stary ale doświadczony doktor. Wziął pod uwagę mój
      niski wzrost ( 158 cm )i budowę, kazał mnie jeszcze raz zmierzyć w biodrach i
      powiedział, że jestem o połowę za wąska a dziecko nawet nie wciśnie głowki do
      miednicy. Nie bójcie się także duszności na stole , poproście , żeby was
      ułożyli na boku. Dadzą tlen i trzeba go powoli wdychać , bez paniki. Ja tak
      miałam myślałam , że się uduszę ale lekarze wiedzieli co robią. Było OK.
    • 11091982j Re: Cięcie cesarskie 28.12.04, 09:37
      Jestem szcęśliwą mamą 9 miesięcznej Alicji. Ala przyszła na świat poprzez
      klasyczne cięcie cesarskie. Wskazaniem do operacji było położenie miednicowe.
      Wszystko można znieść. Dość szybko stanęłam na nogi ale wdarło mi się zakażenie
      ponieważ nie usunięto mi całego łożyska. Wspomnienia nie są miłe ale i tak
      jestem bardzo szczęśliwa. Pomimo błędu lekarzy doszłam do siebie i cieszę się
      że to ja miałam problemy ze zdrowiem a nie Alicja. Dzióbasek jest tak żywą i
      silną dziewczynką. Próbuje samodzielnie chodzić. Cieszę się że lekarz
      zdecydował o cięciu choć drugi proponował poród fizjologiczny. Przynajmniej
      Alicja jest zdrową dziewczynką, a ja wiem że warto znieść nawet największy ból
      żeby mieć dziecko. Teraz marzymy z mężem o drugim dziecku i nie zniechęci mnie
      nawet perspektywa drugiego cięcia i to, jak się dowiedziałam z waszego
      artykułu, kolejnego w pionie. WSPANIALE JEST BYĆ MAMĄ!!!
    • lubunia Re: Cięcie cesarskie 03.01.05, 08:24
      dlaczego nie podajecie szpitali w których różne okoliczności miały miejsce,
      myślę, że uchroniłoby to inne dziewczyny przed wieloma przykrościami. Przyjście
      na świat dziecka jest ogromnym, wspaniałym przeżyciem iżaden szpital nie
      powinien zakłócić tych pięknych chwil.
    • asiczka71 Re: Cięcie cesarskie 07.01.05, 12:50
      Ja jestem w ciąży i za trzy m-ce rodze.Myślalam, że tym razen drogami natury,
      ale obawiam się, że nie.Okazało się, że mam przepuklinę pachwinową.Nie wiem co
      dalej. może któraś z Was mi pomoże?
      • kali_jj Re: Cięcie cesarskie 07.01.05, 21:50
        witam.
        ja również miałam cc. ze wskazan ortopedycznych.. i szczerze mówiąc gdybym
        miała jeszcze raz rodzić to tez przez cc
        wspominam wszystko dobrze. wiadomo pierwsze godziny po narkozie i kiedy miałam
        pierwszy raz wstac po kilkunastu godzinach-myslałam, ze do końca życoia zostane
        w łóżku.. ale potem szybko poszło.
        cc-ze względu na dyskopatie i dlatego, ze w 4 mcu ciązy wypadł mi dysk w
        odcinku lęźwiowym.. z powodu ciązy niemozliwe było zrobienie rtg i nie wiadomo
        było jak sprawa wygląda dlatego tez znieczulenie było ogólne.
        fakt-nie położono mi małego od razu na piersi i od razu go nie
        przystawiłam.ale ..urodziłam o 10 a koło 13ej przystawiono mi Igusia (nie
        pamiętam tego momentu ani kto go przystawił-uwiecznione tylko na fotkach) do
        piersi..
        może tak dobrze to wszsytko wspominam , bo świetnie wspominam też szpital i
        opieke...
        rodziłam we Wrocławiu w szpitalu na kamieńskiego. na prawdę gorąco polecam..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka