nglka
15.10.12, 09:28
Dziś zajrzałam do aktualnej karty i widzę: 2 cm. Przestraszyłam się, zbadałam sama i rzeczywiście krótka że szkoda gadać. I się zaczynam stresować bo w pierwszej miałam aż 5 i to mnie w 25 tc uratowało przed przedwczesnym porodem [gwałtowne skrócenie do 1,5].
Jest tu jakaś forumka, która od początku przechodzi lub przeszła ciążę z szyjką długą na 2 cm i nie ma / nie miała z tego powodu żadnych komplikacji w trakcie? A może jest tu jakaś, której szyjka się wydłużyła?
Do wczoraj w ogóle nie oszczędzałam się, bo ani bóli nie mam ani nie krwawię, ot - ciąża jak ciąża. No ale dziś zwątpiłam i ustaliliśmy z małżem, że żadnego podnoszenia starszej córy, noszenia mokrego prania... bo się boję...
Pocieszcie, napiszcie, że któraś tak miała i było ok...