izazdo
02.11.12, 11:28
Mam 170 cm wzrostu, zachodząc w ciążę ważyłam 80 kg. W drugim miesiącu najpierw schudłam 2 kg, potem 2 kg przytylam (bilans miesiaca na 0), w trzecim miesiacu przytylam 5 kg, w czwartym miesiacu przytylam 3 kg. Lekarka jako przyczyne tempa tycia rozpoznala szalejącą insulinę (niskie poziomy cukru, stad wieczny glod i pakowanie wszystkiego we tkanke tluszczowa), zaleciła dietę cukrzycową w celu normalizacji jej wydzielania, inaczej do dnia porodu wazylabym 111 kg! Po tygodniu stosowania diety cukrzycowej (18 tc) waga pokazała 1 kg mniej. W tym czasie przyrost wagi samej ciąży powinien wynieść 0,5 kg, czyli wychodzi, że z tłuszczu schudłam 1,5 kg, a 0,5 kg zarobiłam masy "ciążowej". W poprzedniej ciąży, bez diety cukrzycowej schemat wyglądał tak: do 21 tc +10 kg (te same objawy, nierozpoznane), od 21 tc tylam 0,5 kg tygodniowo, ostatecznie +24 kg do końca (waga startowa 68 kg, w dniu porodu 92). Nawet jakby w tej ciazy szlo tak samo, w dniu porodu wychodzi 104 kg. Mam wiec motywacje do stosowania diety cukrzycowej, pamietam jak sie czulam przy 92 kg.
Pytanie do mam, które stosują dietę cukrzycową. Czy spadek masy 1 kg tygodniowo utrzymuje się przez cały czas stosowania diety? Trochę się tego obawiam, bo jeśli spadek będzie proporcjonalny, to w 40 tc bede wazyla 65 kg, czyli po porodzie co, 55 kg?! Ostatni raz tyle wazylam chyba pod koniec podstawowki. Dotychczas od 6 tc przybierałam tydzień w tydzień +1 kg (wiem, że za dużo, ale spadek o 1 kg w tydzien tez chyba nie jest zdrowy, a do konca ciazy daleko). Boje sie, ze to zaszkodzi dziecku. Dziennie jem 1800 kcal do 2000 kcal, rozlozone na 6-7 posilkow. Ale z drugiej strony, nie chce sie doczekac cukrzycy. Moje zapotrzebowanie kaloryczne przed ciaza wynosilo 2200, teraz +300 na ciaze daje 2500, czyli z bilansu kalorycznego wychodzi ubytek 1 kg tluszczu tygodniowo. We wszystkich poradnikach dla mam pisza, ze nie wolno stosowac deficytu kalorycznego w ciazy, ale posprawdzalam w wytycznych dla lekarzy, wszedzie zalecaja mamom cukrzycowym 1800-2000 kcal... Przemiana materii (spalanie komórkowe - uściślam, bo wiele osób utożamia ten termin z częstotliwością wypróżnień, co nie ma nic do rzeczy) raczej nie zwolni, w ciąży przyspieszają ją hormony.
Z drugiej strony, niby wszedzie pisza, ze deficytu kalorycznego nie wolno, ale jednocześnie że mama startujaca z nadwaga nie moze przytyc wiecej niz 6-8 kg, podczas gdy sama ciaza bez dodatkowego tluszczu wazy 10 kg. Czyli jak, mam nie wyksztalcic lozyska, wiekszej ilosci krwi czy wod plodowych? A skoro ciaza wazy 10 kg, to muszę schudnąć z tłuszczu 2-4 kg, jak to niby zrobić bez deficytu kalorycznego? Obłędu można dostać...
Wracając do pytania: chudłyście na diecie cukrzycowej w 2 i 3 trymestrze? Jesli tak, to w jakim tempie?