jestem w 21 tygodniu. w 18 czułam ruchy dziecka ale jakos tak... od dołu.
Lekarka stwierdziła, że to całkiem normalne. Ale od 5 -6 dni prawie nie czuję
ruchów maleństwa, albo mi się wydaje, że czuję, już przez brzuch (opisywane w
książkach drgania, ale więcej tu niepewności, niż pewności) Nie wiem, czy to
nie jest za późno. Nie wiem, czy dziecko nie powinno już mnie wyraźnie
podkopywać. Pocieszam się, że od operacji 13 lat temu (torbiele jajników) mój
brzuch w okolicach blizny był mniej "uczuciowy", czy to możliwe, że przez to
słabiej wyczuwam maleństwo?
Bardzo proszę - powiedzcie, jak to jest w Waszym przypadku? Nie chcę panikować
(ale w zasadzie już trochę to robię: słucham serduszka dziecka codziennie),
ale też nie chciałabym czegoś przeoczyć.
pozdrawiam
Weronka 2w1