Dodaj do ulubionych

Prośba do martap10

21.08.04, 15:23
Często myślę o Twojej sprawie - pamiętaj, że jestem z Tobą, chociaż jesteśmy
anonimowe. Trzymaj się dzielnie. Będzie mi miło, jeżeli dasz znak, że
przeczytałaś mój post.

marianka15@NOSPAM.gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • martap10 Re: Prośba do martap10 23.08.04, 12:46
      Witam Cię, Marianko!
      Dziękuję Ci bardzo za miłe słowa! Przepraszam, że dopiero teraz odpisuję, ale
      przez weekend nie zaglądałam do internetu. Dziękuję Ci, naprawdę to bardzo
      miłe.Przez tydzień sporo się zmieniło, bo powielu bojach z państwową służbą
      zdrowia trafilam wreszcie do genetyka (dostałam skierowanie bezpłatne), gdzie
      dowiedziałam się, że absolutnie nie mam się czego bać, bo dawka promieniowania
      przy przreświetleniu puc czy zatok jest tak minimalna (0,00007 rada, a
      dopuszczalna jest 5 radów), że naprawdę amnioopunjca obciążona jest o wiele
      większym ryzykiem poronienia niż moje dziecko wadą. Zaleciła mi jednak USG
      genetyczne, bo "niektóre kobiety mają pecha", tam też będzie można sporo
      zobaczyć, więc jutro od nowa bieganie po lekarzach -kto da skierowanie. MOja
      ginekolog przyjmuje prywatnie,więc nie może mi dać refundowanego skierowania.
      Mam nadzieję (teraz już dużą), że wszystko bęzdie w porządku, a może uda mi się
      zobaczyć płećsmile pozdrawiam Cię serdecznie, mam nadzieję, że Ty nie masz żadnych
      kłopotówsmile
      • marianka15 Re: Prośba do martap10 23.08.04, 14:29
        Ekstra! Ekstra! Ekstra! Odetchnęłam z ulgą...jakby to było moje maleństwo...
        Będzie dobrze, zobaczysz! Trzymam kciuki! smile

        Pytałaś, czy nie mam kłopotów... nie, chyba nie... we środę idę na biopsję...
        Ech, takie tam... Jakoś będzie...

        Całuję smile
        • martap10 Re: Prośba do martap10 23.08.04, 14:37
          Dziękuję, jesteś bardzo miła!smile ale dlaczego na biopsję, czy coś się dzieje?
          buziakismile
          • marianka15 Re: Prośba do martap10 23.08.04, 21:41
            To biopsja guzka tarczycy, jestem świeżo po USG. Ale pomału się przyzwyczajam -
            już leżałam na onkologii, wycięli mi guz z piersi (właśnie wtedy, gdy byłam w
            bardzo wczesnej ciąży), skończyło się dobrze... Tylko potem miałam zastój mleka
            (przez poprzecinane w trakcie operacji kanaliki mlekowe), stan ropny
            zlekceważony przez lekarzy, dochodzący do żeber - i znowu skończyło się
            cięciem. Blizna na bliźnie. Ale przeżyłam to (brrr) i karmiłam piersią przez
            dwa lata, co zresztą bardzo kochałam. Wiesz, czasami ta moja historia pomaga
            koleżankom - młodym matkom, które mają kłopoty z karmieniem, bo świadczy, że
            przez wszystko można przejść, a bolące sutki i nawał pokarmu to nic strasznego!

            Jakoś będzie...

            Pozdrawiam Ciebie i Malucha smile
            • martap10 Re: Prośba do martap10 23.08.04, 22:13
              Haha, ale trafilas: wlasnie dzis umieralam z przerazenia na mysl o karmieniu
              piersia,choc oczywiscie mam taki zamiar. Ale skoro piszesz, ze to jest do
              przezycia,od razu lepiejsmileale kiedy sie czyta o pekajacych sutkach i nawale
              mkleka, slabo sie robi...trzymam kciuki, daj znac, jak Ci poszlo.Mam nadzieje,
              ze bedzie wszystko w porzadku! Dzieki jeszce raz,ja tez dam znac,co wyszlo na
              USGsmile calusy!
              • marianka15 Re: Prośba do martap10 25.08.04, 16:25
                Jakoś tę biopsję przeżyłam, choć kiedy pochylił się nade mną facet z taaaaaaaką
                wielką strzykawą i igłą, chciało mi się śmiać i płakać. Tym bardziej, że
                zaszedł mnie od tyłu, pochylał się tak baaaardzo wolno.... istny film
                sensacyjny, kiedy morderca powolutku zbliża się od tyłu do ofiary....
                Wyniki dopiero za dwa tygodnie.

                Jeżeli chodzi o pękające sutki, to najlepsze jest smarowanie ich mlekiem matki
                przed karmieniem, po i w międzyczasie (w ciagu dnia). Żaden Penathen (czy jak
                mu tam, już nie pamiętam nazwy) nie umywa się do tego sposobu. A nawał trzeba
                przeżyć, jest lepiej, kiedy można już nosic biustonosz! Poważnie, nie
                wiedziałam, że taki głupi biustonosz może przynieść tyle radosći, kiedy
                kobiecie odpadają wręcz piersi, bo takie są ciężkie w dniach nawału.
                Zapewniam, to naprawdę da się przeżyć, a potem to juz z górki!

                Pozdrawiam smile
                • martap10 Re: Prośba do martap10 27.08.04, 11:37
                  trzymam kciuki za Twoje wyniki, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze! Ale
                  przezycie na pewno niezbyt mile....ja mialam USG szczegolowe,wyglada ze jest
                  wszystko w porzadku,tak ze jestem dobrej mysli,bo i tak niczego wiecej juz sie
                  nie dowiem.Znowu za 6 tygodni tam wracam,mam nadzieje wtedy zobaczyc plec,choc
                  przeciez to wszystko jedno! Caluje,jescze raz dzieki za slowa otuchy i trzymam
                  kciuki za Twoje zdrowie. A -masz racje-nie myslalam,ze biustonosz przynosi tyle
                  radosci,choc przekonalam sie juz na poczatku ciazy,kiedy piersi byly tak
                  bolesne...smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka