Dodaj do ulubionych

Niewydolność żyły a ciąża

17.09.04, 22:09
Dziś miałam badanie dopplerowskie żył kończyn dolnych. Jestem w 21 tygodniu
ciązy. Wybrałam się na to badanie, ponieważ bardzo bolało mnie prawe udo i
wyczuwałam w jednym miejscu zgrubienia, na zewnątrz prawie nic nie widać.
Lekarz stwierdził u mnie niewydolność żyły odpiszczelowej i powiedział, że po
porodzie konieczna będzie operacja.

Czy któraś z Was ma lub miała taką dolegliwość?
Obserwuj wątek
    • mamago1 Re: Niewydolność żyły a ciąża 18.09.04, 08:10
      • eemka Re: Niewydolność żyły a ciąża 19.09.04, 16:10
        mam niewydolnosc zylną, jestem juz po jednej operacji. po ciazy czeka mnie usg
        zył głębokich i kolejna operacja. zylaki w czasie ciąży tworzą sie duzo
        szybciej poniewaz mają na to wpływ hormony.

        celem zapobiegania zapaleniu i zakrzepom porozmawiaj z lekarzem gin. o
        profilaktyce. ja dostaje fraksiparine ,detralex, cyclo3fort i acard. to mnie
        nie wyleczy ale wspomagai łagodzi dolegliwosci.lekarz poleciła mi wykonanie
        pończoch na wymiar lecz niestety nie mogę trafic gdzie je wykonac.

        operacja jest jeryna skuteczną metodą usunięcia chorych żył.jak mozesz być
        operowana pod znieczuleniem ZO to nie ma się czego martwić nie jest tak
        strasznie, wiem bo pierwszą miałam pod znieczuleniem miejscowym i dało się
        wytrzymać.

        głowa do góry
    • poziomka6 Re: Niewydolność żyły a ciąża 20.09.04, 09:47
      No to niestety witam w klubie. Ja mam taką niewydolność żylną od lat.
      W dniu wykonania pozytywnego testu ciążowegosmile, od razu pojechałam na badanie
      dopplerowskie, które potwierdziło u mnie, niewydolność prawie wszytskich żył
      powierzchownych. Niestety mam okropne żylaki.
      Lekarz jednak nie stwierdził, żadnego stanu zapalnego, więc nie ma obaw na
      razie do strachu.
      Obecnie jestem w końcu 12 tyg. ciąży. Jak mi powiedziano dopóki nie ma stanu
      zapalnego to nie grozi zatkanie żył (zakrzepica) dlatego mam uważać na
      niepokojące objawy jak: zaczerwienienia w oklicy żył, temperaturę towarzyszącą,
      ostry ból nieustępujący. Wtedy od razu na Dopplera. A chwilowo mam spać z
      nogami na specjalnej poduszcze z nogami w górze, wstawać co 15 min. od biurka w
      pracy, Nosić!!!! specjalne szwajcarskie rajstopy na miarę (no i noszę naprawdę
      codziennie tylko, że w postaci pońcoch samonośnych i to naprawdę mi pomaga, na
      razie w ogóle nie czuję żylaków (a czasem bez rajstop czułam), niestety są one
      grube i latem gdy były bardzo ciepłe dni bywało okropnie). Mogę też
      zapobiegawczo brać cyclo3fort, ale nie zauważyłam, żeby on mi pomagał.

      Co do tych rajstop szwajcarskiej firmy Sigvartis (kompresoterapia) to można się
      w nie zaopatrzyć (na zamówienie i konkretny wymiar) w Warszawie w Centrum
      Flebologii, Klinice Zdrowych Nóg na Gocławiu, ul. Witoszyńskiego 5, 613-62-56.
      Oni są dystrybutorem na Polskę. Moje samonośne kosztowały 225zł, a specjalne
      rajstopy ciążowe (z opcją na brzuszek) kosztują 260 zł.
      Ale także można je zamówić w Aptece obok szpitala na Litewskiej, tyle że tam
      trzeba już mieć na nie receptę.

      Pozdrawiam was - Poziomka i życzę dużo zdrowia smile.
      • eemka Re: do poziomki6 20.09.04, 10:03
        NAWET NIE WIESZ JAKA JESTEM WDZIĘCZNA CI ZA ADRES.
        DZIĘKI , DZIĘKI, DZIĘKI

        moja lekarka gin. zleciła mi zebym zamówiła sobie na wymiar, niestety nie
        mogła znależć w żadnym informatorze a w aptekach rozkładano ręce. jestem ci
        dozgonnie wdzięczna że podałaś adres gdzie można wykonac takie pończochy.
        jestem teraz w 8 m-cu ciąży i z nogami juz nie wyrabiam leki trochę łagodzą
        napięcie żył ale puchną drą jakby miały eksplodować. muszę czym prędzej je
        zamówić.


        Mam jeszcze jedno pytanie, czy długo się na nie czeka i czy za taką cenę nie są
        w stanie porwać się po paru razach (mam nadzieję że są odporne na uszkodzenia, )
        • poziomka6 Re: do poziomki6 20.09.04, 10:44
          Nie ma za co dziekować, u mnie te żylaki sa rodzinne i moja mama wszystko to
          przerobiła już jakiś czas przede mną.

          No to mnie nie pocieszyłaś, że Ci tak okropnie jest w 8-mym miesiącu. Co to
          będzie jak u mnie będzie już takie zaawansowanie...? Własnie w 2-3 trymesterze
          lakarka gin kazała mi zrobić kolejne dopplery, ona też martwi się o moje żyły.
          A Ty ile razy robiłaś to USG? I czy będziesz z tego powodu rodzić przez CC czy
          normalnie, bo podobno wysiłek w czasie porodu może spowodować popękanie żył?
          Lekarz w Centr Flebologii sugerował mi poród w pończochach samonośnych
          Sigvartis!!! aby nie popękały żyły.

          Poziomka.
          • eemka Re: do poziomki6 20.09.04, 11:53
            Aktualnie jestem na prochach i fraxiparynie.Nie mogę sie dopytac mojej pani
            doktor jak bede rodzić bo trochę nie chce mnie denerwować z usmiechem mówi ze
            wszystko bedzie dobrze. Ja oczywiście jej wierze ale studiując to forum
            odkryłam ze CC to mogę mieć i to z powodu połozenia miednicowego. Niemniej
            jednak moja lekarka powiedziała zebym poszła rodzić na starynkiewicza, bo tam
            są w stanie mi pomóc w razie takiej potrzeby. Ja wywnioskowałam ,ze po pierwsze
            jest tam poradnia naczyniowa i są lepiej przygotowani do takich sytuacji jak
            moja, no i po drugie doktor powiedziała, ze tam się przejmują takimi problemami
            i nie wypuszą mnie bez osłony na żyły.

            Nie wiem co dokładnie to znaczy ale jestem dobrej myśli.

            Ps. 100% wolałabym rodzić naturalnie niz przez CC bo z pierwszym nie było tak
            żle , tyle że był to poród 8 lat temu i bez większych problemów. A teraz boję
            sie Cc, bo na samą myśl że mogliby mnie rozciąć mam ochotę zemdleć no ale
            wszystko przedemną .Dowiem się w swoim czasie, jednak poproszę żeby jak to
            mozliwe ,rodzić normalnie.

            Acha no i jeszcze jedno naczyniowiec zlecił mi usg zrobić ale dopiero po ciąży
            i jak zakończę karmienie, kiedy żyły juz nie będą obciążone hormonami, bo teraz
            to i tak mało będzie wiadomo. Zalecił profilaktykę i zakwalifikował do
            operacji . Tylko muszę najpierw dojsc do siebie po ciązy.

            Jeszcze jedno poprzednio trafiłam niby po znajomości do bielańskiego gdzie
            miałam usuwane żyły bez wykonanego usg żył głębokich, po prostu lekarz uznał to
            za zabieg kosmetyczny. Powyrywał kawałki żył i bez podwiązania zaszył ranki,
            Porobiły się wielkie krwiaki i w ciągu 2 lat wylazły na nowo i ze zdwojoną siłą.
            Teraz jestem pod opieką lekarzy z wimlu. Dwa razy lekarz mnie pytał o wiek jak
            zobaczył moje nogi, a to juz daje do myślenia, no i jak się dowiedział że
            operowali mnie bez usg i podwiązywania żył to nie trudno się domyśleć co
            powiedział.
            (żyły zaczęły wyłazić jak miałam jakies 12 lat)
            • poziomka6 Re: do poziomki6 20.09.04, 12:04
              Dzięki za obszerną odpowiedź. U mnie niestety też żyły wylazły jak miałam ok.
              12 lat sad((. Mi też nie wierzą, że takie wielkie żylaki można mieć już w tym
              wieku, a mam 30 lat. A operacji się boję, choć mówią, że po tej ciąży, mojej
              pierwszej zresztą, coś będzie koniecznie trzeba z tym zrobić ;-((((. W centrum
              Flebologii, jedna noga kosztuje 2,5 tys złotych, ale podobno robią zgodnie z
              najnowszymi światowymi tendencjami i środkami. Po godzinie i w znieczuleniu
              miejscowym idzie się do domku.

              Ja zamierzam rodzić na Karowej, ale jak to nie wiem, przez te żylaki.

              Pozdrawiam serdecznie, życzę duuuużo zdówka - Poziomka.
              • eemka Re: do poziomki6 20.09.04, 16:21
                widzę że wystąpiła u nas duża zbiezność z wiekiem powstania żylaków i z naszym
                aktualnym wiekiem.

                Z doświadczenia już wiem czego się spodziewać po usunięciu w godzinę i przy
                znieczuleniu miejscowym. Jakieś 3 lata temu własnie tak miałam, lekarz
                zapewniał mnie że takich zabiegów można przeprowadzać co jakiś czas nawet i
                kilka.Są to środki raczej dorażne, mi po 2 latach wyszły na nowo.

                Nie chce cię zniechęcać ale 2,5 tys co dwa lata to raczej drogo. Jeżeli chcesz
                możesz udać się do innego lekarza aby upewnić się czy aby napewno warto.

                Z tego co wiem od chirurga to żyły powinny być usunięte wraz z odgałęzieniami,
                czyli nawet i na przestrzał a do tego potrzebne jest znieczulenie ZO, gdyż
                miejscowe znieczulenie pozwala tylko na usunięcie żył powierzchownych.
                Wcześniej zanim trafiłam do bielańskiego to lekarz z przychodni na szajnochy
                polecił mi podobno dobrego lekarza ze szpitala damiana nie jestem pewna ale
                chyba dr. Waśkiewicza. Niestety nie było mnie stać bo za dwie nogi wtedy
                wychodziło około 3,5 tys (hurtem taniej)i pobyt w szpitalu około 3 dni.

                A teraż ze skierowaniem poszłam do wojskowego instytutu medycyny lotniczej do
                poradni naczyniowej i okazało się że tamten lekarz który proponował mi szpital
                damiana miał rację, co do sposobu zoperowania. Dodam żemam mieć operację
                zupełnie bezpłatnie, na fundusz zdrowia, tylko muszę wykonać usg prywatnie i to
                właśnie w szpitalu damiana, poniweaż jest to jedno z dwoch na warszawę miejsc
                gdzie te badanie wykonują.

                Może zanim wydasz tyle pieniedzy skonsultuj się z innymi lekarzami,
                polecam wiml tam uratowali oko mojemu mężowi i przywrocili widzenie u 2 letniej
                bratanicy,stąd mam do nich większe zaufanie. Myślę że tak jak szpital msw na
                wołoskiej tak i instytut medycyny lotniczej mają bardziej odpowiedzialnych
                specjalistów niż gdziekolwiek.

                A tak na koniec gdybym nie zaszła znowu w ciążę to pewnie nie poszłabym tak
                szybko do poradni naczyniowej i nie wyszłoby na jaw to że miałam w szpitalu.
                bielańskim spierniczoną operację.

                pozdrawiam i namawiam na zasięgnięcie opini innych lekarzy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka