Mam pytanie do mam, które miały umowę o pracę do dnia porodu i potem dostawały zasiłek macierzyński (nie chodzi mi o urlop macierzyński). Byłam wczoraj w ZUS i pytałam, jak wygląda kwestia mojego ubezpieczenia zdrowotnego - urzędniczka powiedziała, że będę normalnie posiadała prawo do ubezpieczenia, ale w systemie będę się świecić na czerwono tak jakbym nie miała ubezpieczenia i w przychodni mogą chcieć wyjaśnień, ewentualnie ZUS może mi wystawić zaświadczenie o ubezpieczeniu. Miałyście taką sytuację?
Kwestie związane z zasiłkiem są dla mnie strasznie zawiłe, czytałam m.in. że zasiłek to nie wszystkie składki opłacone - czy można sobie je jakoś samodzielnie opłacić, jakie to ma konsekwencje?
Druga sprawa - załóżmy umowa do dnia porodu, a po wyjściu ze szpitala dostaję np. zwolnienie lekarskie - co z nim robię, zanoszę do ZUS?
Zastanawiam się także, czy lepiej żeby dokumenty do zasiłku w moim imieniu złożył pracodawca, czy po prostu wziąć wszystko co niezbędne od pracodawcy i zrobić to samemu. Po jakim czasie rusza wypłata świadczenia? Dostaje się jakąś decyzję? Jak liczona jest kwota zasiłku? Jeżeli mam np. 100% płatne to jest mi wypłacana wysokość mojej dotychczasowej pensji czy jest to inna kwota np. pomniejszona o jakieś składki.
Z góry dziękuję za wyjaśnienia