Dodaj do ulubionych

L4 w ciąży Warszawa

16.02.17, 22:11
Witajcie, mój szef oczekuje ode mnie zwolnienia lekarskiego, odkąd jestem w ciąży nie mogę wykonywac swojej pracy w 100%, szef powiedział wprost: firmy nie stać na zatrudnienie kolejnej osoby, problem w tym, że ja się świetnie czuję, poza rosnącym brzuszkiem mogłabym góry przenosić, czy znacie jakiegoś lekarza W Warszawie który nie bedzie mówił ze ciąża to nie choroba i nie będzie robił problemu z L4? Co ja mam powiedzieć lekarzowi?
Obserwuj wątek
    • lidek0 Re: L4 w ciąży Warszawa 17.02.17, 11:04
      Pytałaś lekarza prowadzącego ciążę?
      • e_le_n_a Re: L4 w ciąży Warszawa 17.02.17, 12:42
        Twój lekarz nie chce wypisać ??
        Ja mieszkam na śląsku i tu jak chodzisz prywatnie to raczej lekarz pyta czy czujesz sie na siłach pracować czy nie lub czy po prostu jest L4 potrzebne. Ja za każdym razem pracowałam aż zadecydowałam że juz wystarczy - zazwyczaj w 6 mc ,z tym że musiałam omijać dźwiganie.
    • dexia Re: L4 w ciąży Warszawa 17.02.17, 15:32
      Mysle, ze to co napisalas, powinno byc wystarczajacym argumentem dla lekarza, w koncu nie kazdy pracodawca jest w stanie zapewnic ciezarnej odpowiednie warunki. U mnie tez w 1 ciazy propozycja l4 wyszla od lekarza juz na samym poczatku, w drugiej ciazy jestem na zwolnieniu prawie od samego poczatku i nie bylo zadnego problemu. Moze i ciaza to nie choroba, ale odmienny stan i ogromne obciazenie dla organizmu i jak lekarz p%%#li takie teksty, to wyszlabym bez placenia za wizyte. Moze jakby musial ruszyc cztery litery to zrozumialby, ze w normalnej pracy sa rozne sytuacje.
    • albertynaa Re: L4 w ciąży Warszawa 19.02.17, 11:32
      O ile dobrze się czujesz nie ma powodu do zwolnienia lekarskiego. W przypadku kiedy nie powinnaś pracować ze wzgl np na warunki szkodliwe- jest obowiązkiem pracodawcy przeniesienie Cię na inne stanowisko LUB oddelegowanie do domu z prawem pełnego wynagrodzenia.
      L4 jest dla ciężarnych PATOLOGICZNYCH- u Ciebie ten czynnik nie występuje, a społeczeństwo ma dosyć wydawania publicznych pieniędzy na lewe zwolnienia.
      To tak po krótce.
      Pozdrawiam.
      • dexia Re: L4 w ciąży Warszawa 19.02.17, 13:54
        Och, zeby publiczne pieniadze byly "trwonione" tylko na takie rzeczy to byloby lepiej niz dobrze. A dla spoleczenstwa zycie jednego czlowieka, jest warte kilkaset razy wiecej, niz te kilkanascie czy kilkadziesiat tysiecy wydane na l4 dla ciezarnej.
        • e_le_n_a Re: L4 w ciąży Warszawa 19.02.17, 15:23
          Dokładnie tak.
        • albertynaa Re: L4 w ciąży Warszawa 19.02.17, 22:20
          dexia napisała:

          A dla spoleczenstwa zycie jednego czlowieka, jest warte kil
          > kaset razy wiecej, niz te kilkanascie czy kilkadziesiat tysiecy wydane na l4 dl
          > a ciezarnej.

          Exactly.
          Dlatego podtrzymuję, że L4 jest dla kobiety w ciąży zagrożonej- niech ma dostęp do nowoczesnej diagnostyki i takiego samego leczenia.
          Zdrowa niech wypoczywa na swój własny koszt.
          • dexia Re: L4 w ciąży Warszawa 20.02.17, 08:24
            Tak a jak rzyga dalej niz widzi, to mimo ze ciaza nie jest zagrozona to tez tak? Albo moze niech idzie na 80%.. ja sie czulam w 1 ciazy swietnie, do 7 mca pracowalam, ciaza niezagrozona, pewnego pieknego dnia zemdlalam, a akurat bylam sama w pracy, tez nie powinnam isc na zwolnienie, a pracodawca powinien mi zapewnic dodatkowego pracownika do ochrony?w ciazy rozne rzeczy sie zdarzaja, a my nie zyjemy w idealnym swiecie, gdzie pracodawcy rozwijaja czerwone dywany ciezarnym, ale oczywiscie mozesz sobie pracowac nawet do porodu i urodzic nawet w pracy jesli tylko chcesz.
            • e_le_n_a Re: L4 w ciąży Warszawa 20.02.17, 12:50
              I niech każda kobieta decyduje za siebie.
              Mamy do tego św prawo.
              • dexia Re: L4 w ciąży Warszawa 20.02.17, 13:16
                Oczywisciesmile
              • albertynaa Re: L4 w ciąży Warszawa 20.02.17, 13:53
                e_le_n_a napisał(a):

                > I niech każda kobieta decyduje za siebie.

                ... w przypadku kiedy SAMA za to zapłaci.
                • e_le_n_a Re: L4 w ciąży Warszawa 21.02.17, 22:29
                  Na allegro można zamówić maść na ból doopy,nie kosztuje wiele - polecam smile
                  Może to lepsze niż wylewanie swoich żali do życia na forum smile
                  • albertynaa Re: L4 w ciąży Warszawa 28.02.17, 12:10
                    Skup się lepiej na 500+ http://emoty.blox.pl/resource/103.gif
                • majusia198273 Re: L4 w ciąży Warszawa 20.04.17, 14:56
                  tak się składa, że płaci. Skoro idzie na L4 i przysługuje jej zasiłek to nie dlatego, że była na bezrobotnym tylko dlatego, że pracuje, odprowadza co miesiąc składki itd... za cudze pieniądze na to zwolnienie nie idzie. Niech każdy pilnuje swojego tyłka.
      • rozalka81 Re: L4 w ciąży Warszawa 09.03.17, 21:16
        Ja tam mogę płacić na ciężarne.
        • darwina Re: L4 w ciąży Warszawa 14.04.17, 21:48
          Nie mam nic przeciwko l4 w ciazy choc kiedys mialam inne zdanie. Ciaza to nie choroba ale na tyle odmienny stan ze mozna traktowac jak choroba. Duze zmeczenie, sennosc, wymioty, zawroty glowy, omdlenia. Wiele chorob ma takie same lub podobne objawy. W ciazy nalezy odpoczywac spac nie stresowac sie i nie narazac na choroby od ludzi z pracy czy z komunikacji miejskiej. Takie jest moje zdanie. Nie warto pracowac gdyz i tak najczesciej pracodawcy tego nie docenia a ciaze nalezy chronic maksymalnie.
          • kotiwan Re: L4 w ciąży Warszawa 08.06.17, 15:22
            Bardzo mi się podoba Twoje podejście. Trochę byłam przerażona tym, co czytałam wyżej - że ciąża to nie choroba, że trzeba pracować, dopóki ciąża nie jest zagrożona, że trzeba być fair wobec ZUSu i pracodawcy.

            Ja nigdy nie chodziłam na żadne lewe zwolnienia z powodu chwilowego widzimisię. Teraz też biję się z myślami, ale im więcej czytam tych heroicznych wpisów o tym, że to naciąganie podatników itp., tym bardziej skłaniam się ku szukaniu lekarza, który powie : tak, proszę, niech pani odpocznie, ma pani do tego prawo, nie ma powodów do heroizmu w takiej sytuacji.
            Od samego początku ciąży nie mam siły, fizycznie jestem o połowę słabsza niż normalnie, mam płytki oddech, spać chce mi się o 20 wieczorem, przeszkadzają mi zapachy, które do tej pory były obojętne, emocjonalnie reaguję na presję w pracy, mam mdłości i chciałabym głównie spać. Ktoś powie -ot, normalna ciąża. Może i normalna, ale niech mi ktoś powie, który mężczyzna w takiej sytuacji (która nie trwa tydzień, tylko 9 miesięcy) pracowałby z werwą i zapałem? Przypominają mi się wszystkie okresy, kiedy zwijałam się z bólu albo faszerowałam lekami, bo przecież to normalne, trzeba pracować, fizjologia. Mam tego trochę dosyć, że niby tak się chroni te poczęte życia, tyle się mówi o tym, jak to ważna jest rodzina, a robi się problem kobiecie, która 9 miesięcy nie ma siły i energii i chciałaby zwyczajnie mieć święty spokój, odpocząć, poleżeć, skupić się na swoim ciele, na dziecku, na nowej sytuacji, a nie zasuwać w stresie, pozwalając korporacji mnożyć jej zyski. Czy naprawdę jest to takie karygodne? Raz w życiu? (notabene: skąd taka chorobliwa lojalność wobec pracodawcy, który nie wahałby się ani chwili, gdyby musiał zwolnić czy wobec ZUSu, który nawet emerytury nie będzie w stanie zapewnić, choć zżera lwią część naszych dochodów - może gdyby nie zżerał to odłozyłabym na bezpłatny ciążowy urlop i nie musiałabym być na łasce lekarzy, którzy nie rozumieją).

            Nie rozumiem kobiet, które nie chcą rozumiec kobiet.

            Pozdrawiam. I jeśli któraś z Was zna dobrego lekarza, który nie tylko dobrze poprowadzi ciążę (z torbielą endometrialną), ale też da mi prawo do odpoczynku ten jeden raz w życiu, kiedy naprawdę jest mi to wyjątkowo potrzebne, to proszę, wyślijcie mi namiary mailem - joafru@poczta.fm
            • jellyfish85 Re: L4 w ciąży Warszawa 09.06.17, 18:56
              Dokładnie. Zawsze mnie też trochę bawi powtarzanie tego stwierdzenia "ciąża to nie choroba". Nikt nie pamięta, że zostało ukute w latach 80 na konferencji dotyczącej nadmiernej medykalizacji porodów. Chodziło o to, żeby dać ciężarnym urodzić, że natura wie co robi, żeby nie traktować ich jak innych chorych pacjentów, że kobiety nie idą do szpitala w celu wyleczenia wink To tyle historii, nie wiem czemu tak się przyjęło potocznie to powiedzenie w tym znaczeniu, w którym większość go używa, dużo złego to wyrządziło kobietom. Ciąża to wyjątkowy stan, i nawet jeśli teoretycznie fizycznie wszystko gra, to i tak kobieta powinna o siebie wyjątkowo w tym okresie dbać, chuchać na siebie i dmuchać. Uważam, że wszystkie powinny iść na zwolnienie jeśli tylko tego chcą. Bo nawet mały dyskomfort, jak stanie w autobusie choćby i tylko 15 minut, jest uciążliwy. Kobieta powinna (jeśli chce oczywiście) mieć również czas na przygotowanie się psychiczne do tych zmian w życiu. Niech odpoczywa, dba o siebie, wije gniazdo. A tak na koniec - średnio na kobietę w Polsce przypada 1,3 dziecka wink Większość z nas ma jedno, dwoje dzieci. Kobieta wypada więc z rynku pracy średnio na 3 lata. Załóżmy, że kończy prokreację w wieku 30 lat. To ile jej jeszcze lat pracy zostało? Mało się jeszcze tych składek napłaci i wyrówna to, co wykorzystała z nawiązką?
              • darwina Re: L4 w ciąży Warszawa 10.06.17, 19:30
                Dokladnie tak. Kobieta powinna miec prawo do takiej opcji. I nikt nie powinien jej winic.
            • lidek0 Re: L4 w ciąży Warszawa 12.06.17, 21:01
              dr Marzena Padzik-Moczydłowska - pracuje w św.Zofii i przyjmuje prywatnie ul.Marsa 101/103 tel 22 611 87 43

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka