Dodaj do ulubionych

Rozwarta szyjka

26.10.04, 16:23
Cześc Dziewczyny,

Wczoraj byłam u Gina i na USG. Dzidzia śliczna, ale niestety ja mam jakies
problemy z szyjką macicy.Jest niedomknięta,czego przyczyną są skurcze macicy.
Stąd ciągłe pobolewania w brzuchu. No i jeśli to nie minie, to czeka mnie
chirurgiczne zakładanie szwu szyjkowego. Jestem przerażona! Jeśli któraś była
w podobnej sytuacji napiszcie mi o tym, czym to grozi i w ogóle jak to
wszystko wygląda.

Pozdrawiam
Magda
Obserwuj wątek
    • bruksia Re: Rozwarta szyjka 26.10.04, 17:25
      tez tak mialam, ale zanim zaloza szew to najpierw podaje sie leki (fenoterol).
      czy lekarz ci tego nie zalecił? zagrozenie polega na przedwczesnym porodzie.
      musisz duzo lezec i sie oszczedzac. a ktory to tydz?
    • malaika7 Re: Rozwarta szyjka 26.10.04, 17:48
      Mnie w szpitalu przygotowywano do szwu, później mieli mi założyć pessar, a
      skończyło się na tym, że nie mam ani jednego ani drugiego. Kazali mi brać leki
      i się oszczędzać, a najlepiej leżeć do końca ciąży. Mam ok. 0,5 cm rozwarcia,
      (ujście wewnętrzne na szczęście zamknięte)a przez to zwiększone ryzyko zakażeń
      w szyjce, jutro znów idę na posiew z kanału szyjki. Pewnie znów wyhodują jakieś
      paskudy... Samo zakładanie szwu wykonuje się w znieczuleniu ogólnym i trwa to
      ponoć krótko. Tak mnie poniformowała położna w szpitalu, gdzie leżałam. Grunt,
      że lekarze wiedzą, co robić, zajmą się Tobą, w ten sposób bezpiecznie donosisz
      ciążę do końca, więc nie ma się czego bać smile)
      Pozdrawiam
    • monislodz Re: Rozwarta szyjka 26.10.04, 23:05
      Cześć. Ja miałam zakładany szew w 20t.c. Zaczęło się od intensywnych bóli w
      krzyżu i podbrzuszu, takich samych jak bóle miesiączkowe. Zadzwoniłam do mojej
      lekarki i kazała mi jechać do szpitala. Niestety okazało się, że szyjka jest
      króciutka i w dodatku zaczęła się rozwierać. Przez kilka dni leżałam w
      szpitalu, brałam mnóstwo leków, m.in. fenoterol i po paru dniach założyli mi
      szew. Robią to w znieczulenu ogólnym, więc nic nie boli, mnie trochę pobolewał
      brzuch już po zabiegu, ale to naprawdę ból do wytrzymania. Spróbuj się nie
      przejmować, to nie jest nic strasznego. Ja też się bardzo bałam i denerwowałam,
      ale po wszystkim stwierdziłam, że naprawdę nie taki diabeł straszny ... Później
      trzeba się trochę oszczędzać, nie dźwigać, nie męczyć się, jak najwięcej
      odpoczywać. Teraz jestem już w 38t.c. i wszystko jest ok. Trzymaj się.
      Pozdrawiam
      Monika i Dzidzia 38t.c.
      • justynas2 Re: Rozwarta szyjka 27.10.04, 08:54
        jestem teraz w 12 tygodniu w pon. bylam u gin i grozi mi to samo jest to moja
        pierwsza ciaza i jestem przerazona jak rozumie znieczulenie ogolne to narkoza a
        czy to nie zagrozi dzidziusiowi czy moze mialas te szfy zakladane w ktoryms z
        warszawskich szpitali i moglbys go polecic bardzo prosze o odp.
        • monislodz Re: Rozwarta szyjka 27.10.04, 22:24
          Cześć, pisząc znieczulenie ogólne miałam na myśli znieczulenie dożylne, a to
          chyba nie jest równoważne z narkozą, nie wiem , bo nie znam się na tym. Z tego
          co mówiła moja lekarka nie zaszkodzi to dzidzi, a zresztą jeśli jest się w
          sytuacji, w której bardzo prawdopodobne jest poronienie, to chyba lepiej wybrać
          zabieg ze znieczuleniem niż stratę dziecka. Ja się tego bardzo bałam, bo jest
          to moja druga ciąża, pierwszej niestety nie donosiłam, więc wtedy myślałam
          głównie o tym, żeby uratować dziecko. Jeżeli chodzi o szpital to jestem z Łodzi
          i tu miałam zakładany szew, więc niestety nie mogę nic ci polecić. Nic sie nie
          martw, bo z tego co się zorientowałam będąc w szpitalu, nie jest to
          skomplikowany zabieg, trwa ok. góra 10 min. i naprawdę dużo kobiet ma zakładany
          szew.
          Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia
          Monika
          • magdanerwusek Re: Rozwarta szyjka 06.11.04, 12:09
            Monia, a możesz mi powiedziec czy ten zabieg jest płatny i czy wiaze się już z
            lezeniem do konca ciązy. Zalezy mi na powrocie do pracy, czy jest to możiwe?
      • badrak Re: Rozwarta szyjka 28.10.04, 11:15
        Monika!
        Ja jestem w 19 tc, i własnie na wtorkowej wizycie okazało się, że moja szyjka
        ma 2,5 cm. Obawiam się, że czeka mnie tez szew. Tez czasami mam bóle, ale
        bardziej po bokach. W krzyżu tylko powysiłkowe. Jeżeli mogłabyś napisać ile
        wynosiła twoja szyjka w 20tc i jakoś scharakteryzował bardziej te bóle to bede
        wdzięczna. Gratuluję 38 tygodnia, ja tak spanikowałam, kiedy dowiedziałm się o
        tej szyjce, że cały dzień przepłakałam. I nadal boje się, bo to dopiero 19tc.
        Pozdrawiam
        Agata
        • monislodz Re: Rozwarta szyjka 28.10.04, 15:38
          Cześć Agatko!
          Niczym się nie martw, będzie dobrze. Niedokładnie cię zrozumiałam, tzn. czy
          szyjka zaczęła ci się rozwierać czy się skróciła do 2,5 cm. Jeżeli tylko się
          skróciła to możliwe, że ominie cię szew. Moja szyjka skróciła się już ok.
          14t.c., ale lekarka mówiła, że najważniejsze jest to, żeby szyjka była
          zamknięta. Niestety nie wiem ile miała cm, bo nikt mi tego nie powiedział.
          Wiedziałam tylko, że szyjka jest krótka. Wtedy kiedy się skracała nie czułam
          żadnych bóli. Dopiero, kiedy zaczęła się rozwierać, czułam dosyć silne bóle w
          podbrzuszu i krzyżu, identyczne jak przy miesiączce. Te bóle były dość silne,
          ciągłe i u mnie trwały ok. 3 dni zanim pojechałam do szpitala, myślałam, że
          może to minie, bo za wszelką cenę chciałam uniknąć szpitala (w 7t.c. też
          leżałam). Dopiero jak zaczęło mnie boleć naprawdę mocno - cała noc
          nieprzespana - zadzwoniłam do mojej lekarki i ona kazała mi zaraz jechać do
          szpitala. Mam nadzieję, że chociaż trochę ci pomogłam. Jak będziesz miała
          jeszcze jakieś wątpliwości to pisz. Ja praktycznie codziennie zaglądam na
          forum, no chyba, że nagle zacznę rodzić, co już jest bardzo prawdopodobne.
          Trzymaj się i naprawdę sie nie martw, wszystko będzie ok, ja też to bardzo
          przeżywałam, też płakałam, bo bałam się o dziecko, ale udało mi się dotrzymać
          ciążę aż do 38t. Tobie też się uda
          Pozdrawiam
          Monika
    • eleo74 Re: Rozwarta szyjka 28.10.04, 11:34
      Miałam ten sam problem,. Jestem w 22 tc. Na wizycie okazało się, że rozwarcie
      mojej szyjki się powiększa (2 cm) i szybko dostałam skierowanie do szpitala. W
      tamtym tgodniu miałam założony szew. Zabieg krótki , około 10 min. ze
      znieczuleniem, potem odczuwa sie leki ból w podbrzuszu, ale naprawdę nie ma się
      czego bać.
      • neti87 Re: Rozwarta szyjka 28.10.04, 15:55
        Ja też się ostatnio przeraziłam, gdy lekarz zastanawiał się czy moja szyjka nie
        jest za krótka. Jeden pomiar wskazywał na 3 cm, a drugi na 4 cm, średnia wyszła
        ok. 3,5 cm. Ale lekarz nie panikował, tylko ucieszył się, że szyjka jest zwarta
        i zamknięta (czy coś podobnego). Powiedział, że nie tyle długość ma znaczenie co
        znaczenie ma to czy szyjka się przypadkiem nie rozwiera. Martwiłam się jeszcze
        kilka dni, ale nie mam żaadnych dolegliwości, więc na razie staram się nie
        zamartwiać (zacznę 21 tc w sobotę, czyli będę miała 20 skończonych tygodni). Mój
        lekarz bardzo się troszczy o każdą ciążę, gdyby coś się działo to by mi na pewno
        powiedział i przedsięwziąłby jakiś kroki.
        Moją wypowiedź kieruję do Agaty, bo rozumiem Agatko, że to nie rozwarcie u
        Ciebie ma 2,5 cm, a długośc szyjki.
        • badrak Re: Rozwarta szyjka 28.10.04, 16:44
          Tak, to jest długość szyjki, rozwarcia jeszcze nie ma (całe szczęście).
          Dziewczyny, czy Wy non stop lezycie? Tylko siusiu, jedzonko i do łóżka?
          • monislodz Re: Rozwarta szyjka 28.10.04, 21:29
            Ja cały czas nie leżałam, miałam od lekarki zalecenie, żeby jak najwięcej
            odpoczywać, ale mogłam wyjść z domu. Podobnie po założeniu szwu. Przez ok. 2
            tyg. dużo leżałam, praktycznie nie wychodziłam z domu, tylko na wizyty do
            lekarza. Później już zaczęłam w miarę normalnie wychodzić, na spacer, na
            zakupy, ale nie mogłam zbytnio przesadzać z ruchem.
            Pozdrawiam
            Monika
          • neti87 Re: Rozwarta szyjka 29.10.04, 09:53
            A Ty leżysz? Lekarz Ci kazał. Jak już pisałam moja szyjka ma dł. 3 cm i ja
            normalnie funkcjonuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka