gocha500
13.01.05, 10:36
moze nie powinnam zadawac tego pytania tutaj na tym forum(moze poleicie mi
inne)ale chcialabym wiedziec(bo moze ktoras z was wie cos na ten temat)
dlaczego moj ginekolog caly czas delikatnie sugeruje mi ciaze.mam 25 lat od 3
lat mezatka,na 4 roku studiow.mam zaburzenia miesiaczkowaia(cykle maja gdzies
okolo 45,57,60czy nawet 80 dni),ponoc troche za mala macica,przebyta
bulimia,troche zrypana watroba.po za tym juz chyba 2 razy mialam podwyzszona
prolaktyne-okolo 30-35 jednostek-co ponoc sugeruje ciaze i juz mialam
przepisany kwas foliowy przez ginekologa,ale jednak po tych jakichs 3
miesiacach dostawalam okresu.
z mezem stosuje antykoncepcje w postaci gumki i zadnej innej(kiedys
stosowalam hormony-ale bardzo od tego utylam i nie moge nawet teraz z tego
schudnac nawet przy bardzo drastycznych dietach).
zajsc w ciaze planowalam dopiero pod koniec tego roku i do tej pory zupelnie
ignorowalam to co mowil moj ginekolog,ale ostatnio zaczelam miec dziwne
przeczucia jesli chodzi o ciaze(poczulam ze musze sie zaczac starac o dziecko
juz teraz-a nauczylam sie juz ze nie powinnam ignorowac swoich przeczuc).
u mojego ginelkologa bylam chyba w listopadzie i mialam byc u niego dzis(ale
go nie bylo)chcialam porozmawaic na temat ciazy,dlaczego powinnam juz
zaczac,czy te miesiaczki maja na to jakis wplyw,a poniewaz go nie bylo to
teraz mnie nosi bo nie lubie miec takich nieokreslonych przeczuc(a nastepna
wizyta dopiero w przyszly czwartek)!!!!!!
a jesli chodzi o mojego meza-no coz on uwaza ze najpierw powinnam skonczyc
studia i dopiero zajsc w ciaze-tylko ze moj zegar biologiczny tyka!!!!!!!a co
jesli nie bede mogla zajsc w ciaze????przeciez leczenie czegos takiego nie
trwa tydzien tylko miesiace,czasem lata!!!!!!no wiadomo ze najlepiej by bylo
gdyby sie udalo i jestem raczej optymistka w tej sprawie!!!!!!ale teraz mamy
dosc dobra sytuacje finansowa a nie wiadomo jak bedzie pozniej!!!kazdy wie
jak jest w polsce!!!!
co wy o tym sadzicie-co wogole ginekolog ma na mysli sugerujac mi ta ciaze????