alinka771
14.01.05, 19:11
Czesc dziewczyny.
Wprawdzie nie jestem juz w ciazy, (7 tygodni temu urodzilam coreczke), ale
chce do Was skierowac slowa zachety do czytania jak najwiecej nt. opieki nad
noworodkiem. Ja bedac w ciazy interesowalam sie brzuchem, tym co sie w nim
dzieje i porodem, ale gdy dzidzia przyszla na swiat stwierdzilam ze tak
naprawde to niewiele (czytaj nic) wiem na temat tego jak wyglada codzienne
zycie po porodzie. Np bardzo raptownie zrobil mi sie zastoj w piersiach, bo
ja cieszac sie ze mam w koncu mleko, nie wpadlam na pomysl by odciagac
nadmiar! Skoncyzlo sie bardzo bolesnym masazem najpierw pielegniarki potem
meza. Bol nie do zniesienia. A potem dwa tygodnie pozniej czytam w ksiazkach,
ze taki masaz nie powienien miec miejsca, bo na zastoj sa inne sposoby, mniej
drastyczne i przede wszystkim mniej szkodliwe. A przeciez tyle sie mowi o
zastojach...
Do dzis walcze z zoltaczka u dzidzi, a gdybym wiedziala ze poziom bilirubiny
we krwi powinen wynosic od 0,1-1 mg a nie 11,8 (z takim poziomem wypisano
mnie do domu) to bym walczyla by dluzej potrzymali mala pod lampami. Wowczas
bilirubina spada bardzo szybko i pewnie dzis nie pamietalabym juz o sprawie.
A tak mala ma ciagle 8 mg.
Takze sprawy dotyczace kapieli (ze nie powinno sie kapac w samej wodzie bo
wysusza skore, mozna dodac np.Oilatum), kupek (ze sluz w kupie moze swiadczyc
np o alergii pokarmowej) byly mi niemal zupelnie obce. A przeciez moglo byc
zupelnie inaczej.
prawda jest taka ze urodzic - urodzicie. Bedzie z wami polozna, lekarz, maz.
Oni was poprowadza. A potem zostajemy same z malenstwem i to w naszych
dloniach spoczywa obowiazek troski i pielegnacji tej delikatnej istotki.
Dlatego nie zrobcie mojego bledu i czytajcie mniej o ciazy i porodzie, a
wiecej o pielegnacji malenstwa.
Powodzenia
Alinka
PS. A tak a propos - porod mialam dosc krotki jak na pierwsza ciaze (6
godzin od pierwszych slabych skurczow, w tym tylko 3 na porodowce), a dzidzia
jest najcudowniejsza na swiecie!