17.01.05, 17:45
Witajcie lutowe mamy, mam pytanko jak Wasze samopoczucie, bo ja czuję sie
bardzo podenerwowana tym oczekiwaniem na maluszka, bardzo chciałabym, aby juz
był z nami, a z drugiej strony nie dochodzi do mnie fakt, że w kazdej chwili
moge zostać mamą, że wszystko się zmieni smiledo tego mam znowu od kilku dni
problemy z bezsennością i oddychaniem (a było juz tak dobrze), no i jeszcze
jeden zjazd dwu-dniowy na studiach przede mną (dojazd 350km, co prawda z
mężem samochodem ale...), no i jeszcze straszne mdłości od popołudnia do
wieczora- non stop, ale to juz niedługo smile pozdrawiamy cieplutko Ola i
Mikołaj 37tc smile
Obserwuj wątek
    • kasiulek11 Re: 37 tc :) 17.01.05, 19:25
      Hej! Ja też chciałabym już mieć rozwiązanie za sobą i też odczuwam
      podenerwowanie oczekiwaniem. Wszystko już prawie gotowe na przyjęcie Małego,
      właśnie wyjęłam z pralki ostatnie ciuszki, torba do szpitala spakowana. Też mam
      jeszcze na głowie studia podyplomowe ale przyznaję się bez bicia, że nie
      przykładam się do nich szczególnie.Jesli chodzi o spanie to też różnie no i ta
      paskudna zgaga...ale i tak jestem bardzo szczęśliwą przyszłą mamą...
      Pozdrawiam i byle do lutego smile
      Kasia&Michałek 37tc
    • monika.p6 Re: 37 tc :) 17.01.05, 19:49
      witam przyszłe mamuśkismile
      ja również zbliżam się wielkimi krokami do chwili rozwiązania. Niestty dopadło
      mnie jeszecze okropne przeziębienie, leżę w łóżku i się leczę a to miodem a to
      czosnkiem. Chcę jak najszybciej wyzdrowieć bo cała wyprawka jeszcze nie gotowa.
      Mam nadzieję żę szybko mi przejdzie i co najważniejsze nie zaszkodzi maluszkowi.
      pozdrawiam gorącą,trzymajcie się...
      Monika i 37 tyg. Kubuś.
      • mejdejka Re: 37 tc :) 17.01.05, 20:10
        I ja zbliżam się do rozwiązania
        dziewczyny na kiedy macie dokładnie terminy porodu???
        ja według OM na 18lutego2005r
        według USG na 13/14lutego
        poprałam już wszystko ,część poprasowałam
        przygotowałam pokój dla mojego synka PIOTRUSIA
        jeszcze tylko torby do szpitala nie spakowałam,ALE MAM JESZCZE DUŻO CZASU smile
        moja prawie 7 letnia córeczka KAROLINKA już nie może się doczekać narodzin
        swego braciszka
        Mąż jest lub udaje cierpliwego
        A ja się boję porodu i staram się nie myśleć za dużo

        Pozdrawiam
        • olanowak24 Re: 37 tc :) 17.01.05, 23:10
          Witam, mój termin to pierwotnie 14luty, ale teraz wg usg podobno 8, sama juz
          nie wiem, maluszek i tak wyjdzie wtedy kiedy mu bedzie pasowało smileWszyściutko
          juz mam gotowe, pokoik od jakis dwóch tygodni, ciuszki poprane, torby spakowane
          i wszystkie najmniejsze nawet drobiazgi kupione, porodu boję sie strasznie(tym
          bardziej ze nie mogłąm wziąść zzo-nie robia w moim szpitalu)ale jakos damy rade
          i urodziny zdrowe , śliczne dzidzie, tzn Synków z tego co wyczytałam (według
          ścisłoścismileMichałek, Kubuś, Piotruś no i mój Mikuś smilepozdrawiam wszystkie
          brzuszki i mamy, życząc lekkiego porodu Ola i Mikołaj 37tcsmile
    • sylwia7611 Re: 37 tc :) 18.01.05, 11:27
      Witam wszystkie mamusie lutowe smilesmilesmile
      Na kańcówce zaczyna dłużyć mi się czas, już nie mogę się doczekać mojej
      kruszynkismilesmilesmile Przed porodem mam stracha no i oczekuję na sygnały że to
      już smilesmilesmilePrzytyłam bardzo dużo bo 20kg a termin porodu mam na 14.02 czyli
      jeszce parę kg przybędzie smilesmilesmile Co tydzień chodze na KTG, najbliższe czeka
      mnie jutro smilesmilesmileNogi mam spuchnięte bo dzwigać taki ciężar smile nie jest łatwo smile
      Pozdrawiam i życze lekkich pododów i zdrowych bobasków smilesmilesmile
      Pozdrawiam smile
      Sylwia i Natalia 37tc
      • ania_sz77 Re: 37 tc :) 18.01.05, 11:37
        No a ja po fenoterolu z powodu przedwczesnych skurczy. Lezalam sobie w
        szpitalu, dostałam sterydy na przyspieszenie rozwoju płuc. Termin na 6 lutego,
        więc teraz po odstawieniu leków wszystko może wydarzyć się w każdej chwili.
        Chyba w czwartek pojadę na ktg i coś czuje że mnie już zostawią.
        • iwcia75 Re: 37 tc :) 18.01.05, 13:54
          zaczelam wczoraj 37tydzien, mam koncie 8kg. to,ze mam rodzic do mnie jeszcze
          nie dociera, staram sie o tym nie myslec. chce urodzic w terminie, czyli
          10lutego. przeczyszcza mnie,bo zdarza mi sie wymiotowac ostatnio i czesciej sie
          zalatwiam-zaparc juz nie mam, o nie, wprost przeciwnie.
          • ania28.1 Re: 37 tc :) 18.01.05, 16:15
            a ja mam termin na 18 lutego wedlug OM i tez sie kropnie denerwuje...pozdrawiam
            wszystkie mamy. Czy ktos rodzi na Czerniakowskiej?
    • kaja_kaja3 Re: 37 tc :) 18.01.05, 16:56
      Witajcie

      nieczęsto piszę na forum, ale uważnie sledzę wiadomosci. Termin mam na 5
      lutego wink wczoraj byłam na słuchaniu tętna ale lekarz powiedział ze jeszcze nie
      mam sie spodziewać porodu bo brzuszek za wysoko... a ja juz czekam i doczekać
      sie nie mogę... wszystko przyszykowane chociaż szczerze mówiąc torba jeszcze
      nie w pełni kompletna... ale bede czekać na Alunie moze jeszcze jej tam dobrze
      skoro nie pcha sie na świat... ale pojedyńcze skurcze mnie dopadają... Was też?
      • luneczkaa Re: 37 tc :) 19.01.05, 16:24
        ja mam termin na 15-tego lutego i też już nieciepliwie odliczam dni. Z drugiej
        strony delktuję się spokojnymi wieczorami, bo wiecie już niedługo czeka nas
        maleńka rewolucja w przyzwyczajeniach, może więc czes niech sobie biegnie swoim
        rytmem, a co tam przecież jak każdy styczeń i ten nie będzie trwał wiecznie,
        pozdrawiam wszystkie lutówki ciepło
        Lunka
    • kluseczka74 Re: 37 tc :) 19.01.05, 16:43
      Hej
      Ja jutro zaczynam 37tc. Dziś byłam na kontorli. Dzidzia się juz ułożyła
      prawidłowo ( leżeliśmy poprzecznie) waży 3300 kg. Z OM termin mam na 19.02 a z
      pierwszego usg na 14.02. Kiedy sie będziemy rodzić??? Oto jest pytanie. Główka
      jeszcze wysoko. Ja mam apokaliptyczną zgagę !!!!!!!!!!!!1 Jezu nie do
      wytrzymania. Bardzo źle a właściwie wcale nie śpię i puchnę. Przygotowania w
      trakcie. Ciuszki poprane i poprasowane, jeszcze pieluchy i wizyta w sklepie aby
      zamówić co trzeba a szanowny Mój Pan obierze we włąściwym czasie.
      Pozdrawiam wszytskie Mamuśki i szykujące się na ten świat babasy.
      Kluseczka i Człowieczek
      • olanowak24 Re: 37 tc :) 19.01.05, 18:19
        Witam, mi też od kilku dni straszliwie dokucza zgaga, gryzę rennie, ale na
        krótko pomaga sadsiedzę własnie i męczę sie z pracą mgr, bo jak Synek juz
        przyjdzie na świat to nie sądzę żebym miała większą wenę twórczą niż teraz, a
        przede wszystkim czassmileale cóż, musze dać radę, brzuszek już bardzo niziutko, a
        w piątek zjazd na studiach (jedyne 350kmsmilemam wielką nadzieję że mały dotrwa do
        powrotu do domusmileprzesyłąm pozdrowionka, aha i pytanko, czy już chodzicie na
        ktg??czy mamy jeszcze czas, bo ja mam teraz pierwsze 24stycznia i jeszcze jedno
        czy zaopatrujecie sie Mamy w monitory oddechu??bo nie wiem czy to chwyt
        reklamowy, czy lepiej kupić smileOla i Mikołaj 37,5tcsmile
        • mejdejka Re: 37 tc :) 21.01.05, 09:59
          a ja wczoraj byłam u swojej gin.
          i dowiedziałam się ,że z PIOTRUSIEM jest wszystko oki smile
          na razie nie szykuje się na wyjście ,musimy jeszcze poczekać 3/4tyg. smile

          a ja jestem troche spuchnięta sad
          i przez 3 dni muszę leżeć!!!!!!!dostanę kroplówkę - na szczęście w domku
          mam obrzęknięte nogi i rozchodzi mi się spojenie łonowe
          strasznie boli mnie krocze sad(( wczoraj nie dałam rady chodzić
          mam zakaz siedzenia przed komputerem sad
          nie wiem jak ja wytrzymam bez netu

          ale jeżeli do poniedziałku coś sie poprawi to nie zamknął mnie w szpitalu smile
          nie wiem jak ja wytrzymam bez komputera ?
          ale PIOTRUŚ najważniejszy !!!!

          idę więc leżeć !!!!

          pozdrawiam
    • monika.p6 Re: 37 tc :) 21.01.05, 11:00
      witam mamuśki...
      ja również nadal oczekuję na rozwiązanie, wg USG jeszcze 3 tyg, wg OM 4.
      czuję się ogólnie dobrze, na szczęście przeziębienie mi mija (bałam się żeby
      nie urodzić teraz bo nawet bym nie mogła przytulić maluszka ;-(
      wczoraj zakupiłam na allegro dwa prześcieradełka frotte do łożeczka za 17 zł.,
      bo w sklepie takie same kosztują 30zł. !!!
      zastanawiam się czy bierzecie pieluszki, ciuszki dla dziecka od razu jadąc do
      szpitala czy mężowie dowiozną wam to później???
      pozdrawiam
      Monika
      • mejdejka URODZIŁYŚCIE JUŻ ???? 05.02.05, 23:33

        • mejdejka Re: URODZIŁYŚCIE JUŻ ???? 05.02.05, 23:35
          Witajcie !!!

          CO TAM U WAS???URODZIŁYŚCIE JUŻ???

          JA sobie świruję przed porodem, spać nie mogę i mysleć o innych rzeczach też
          nie potrafię ... ja ciągle myśli mam zaprzątnięte jedną rzeczą PORODEM
          na niczym nie mogę się skupić
          wszystko mnie wnerwia sad
          wydaje mi się ,że ja NIGDY nie urodzę ,że ciągle będę chodzić z brzuszkiem smile
          Wcześniej bałam się porodu , komplikacji poporodowych,krwotoku , śmierci itp.
          A teraz mam fazę ,że nie mogę się doczekać PORODU
          TAK bardzo bym chciała by już się zaczęło
          Tak bardzo chciałabym juz przytulić swego syneczka i wyszeptać mu czule :
          KOCHAM CIĘ PIOTRUSIU!!!
          A tu prawie zero objawów - no może tylko jeden objaw przedporodowy - skurcze
          przepowiadające ale one zawsze były , no może teraz mam je coraz częściej sad

          Zostało mniej więcej +/- 10dni ale czuję ,że będą to najdłuższe dni w moim
          życiu sad
          Jak je przeżyć by nie zwarjować do końca ???
          Wiecie co, a najgorsze jest to ,ze wszystkie moje koleżanki ze szkoły
          rodzenia juz urodziły a ja jedna nie sad

          NIKT mnie nie rozumie !!!
          mój kochany mąż nie jest w stanie zrozumieć moich emocji
          on uważa ,że urodzę wtedy kiedy trzeba i nie powinnam się niecierpiliwić
          bo to i tak nic nie da
          no tak łatwo mu mówić


          całuski i pozdromejdejki smile))
          • aaala1 Re: URODZIŁYŚCIE JUŻ ???? 06.02.05, 09:39
            Witajcie!!!
            Majdejka pociesze Cię, Ty czekasz 10 dni a ja jeszcze 19!!!! Luty ciągnie sie
            jak flaki z olejem i też mam wrazenie ze wiecznie z tym brzuchem będę chodzić.
            Już chcę mieć to za sobą. Torba spakowana, mogłabym juz dzis startowaćsmile)
            Głowka wysoko, nic się nie zapowiada więc chyba nie wystartuję, nawet żadnych
            skurczy przepowiadajacych, tylko leciutkie pobolewanie jak na okres i twardy
            brzuszek ale to już od 20tygodna więc nie zwaracam uwagi. Termin z OM na 25
            lutego a lekarka powiedziała, że jak się dziecko spóźni to będzie w marcu!!!!!!
            W marcu??? Jak to brzmi co??? Tego chyba nie zniosę.
            Więc czekamy cierpliwie, a dzieciaczki niech jeszcze rosną w brzuszkach.
            Pozdrawiam
            • grochalcia Re: hej Violunia 06.02.05, 09:59
              Viola, jak urodzisz w marcu, to powinnas sie cieszyc, bo bedziemy rodzic w tym
              samym miesiacu))))(no, chyba ze mnie moj Maly przetrzyma do kwietnia)!! Nic sie
              nie martw, a dzis nie startuj bo przeciez Slawka nie ma w domku!!!!!Milego
              dnia. Kasia
              • aaala1 Re: hej Kasiunia 06.02.05, 10:11
                No rzeczywiscie dziś lepiej nie startować, chyba, że około 20-tej, wtedy już
                mogęsmile)
                Jak jesteś w stanie klikać w klawiaturę to znaczy że jakoś się trzymasz i
                przetrwałaś noc. Zdrowiej szybko.
                Całuski gorące.
                • grochalcia Re: hej Kasiunia 06.02.05, 10:13
                  przetrwalam i szykuje sie na obiad do tesciowej...zamierzam umyc glowe, zeby
                  wygladac jak czlowiek. Zdziwilam sie, ze tak wczesnie wstalassmile)). Potem
                  napisze maila. Buziaki. Kasia
    • anettab 38 tc :) 06.02.05, 10:09
      U mnie już 38 tc, termin teoretycznie do 25 lutego, praktycznie....którz to
      wie. Jeszcze przez tydzień biorę fenoterol, szyjka skrócona, rozwarcie na
      palec... Chociaż to mojedrugie dziecko, boję się okrutnie porodu, nachodzą mnie
      czarne myśli. Ostatnio usłyszałąm od znajomej, że za wcześnie wózek kupiłam (w
      ubiegłym tygodniu). No i mam jeszcze jedno zmartwienie: mały brzuch. Nie
      pomogły wyjaśnienia mojemu ginowi, że przy pierwszym dziecku miałam równie
      mały, a dziecko ważyło 3800, 58 cm. Każe mi iść na USG w przyszłym tygodniu,
      żeby zobaczyć wymiary dziecka. Tak więc staję od piątku przed lustrem i oglądam
      ten mój brzuch, czy rzeczywiście jaest taki mały. A jak tam wasze brzuchy?
      Pozdrawiam. Aneta
      • aaala1 Re: 38 tc :) 06.02.05, 10:16
        Też mam mały brzuch i dokładnie taki sam termin jak Ty. Lekarka się ze mnie
        śmiała że pewnie nikt mi w autobusie miejsca nie ustępuje, bo nie widaćsmile)
        Myślałam ze w 9 miesiącu będę miała bardziej wystający pępeksmile)
        • anettab Re: 38 tc :) 06.02.05, 11:19
          dzieki, pocieszyłaś mniesmile)
      • eva78 Re: 38 tc :) 06.02.05, 11:40
        Wg om też mam termin na 25 II, a według wtorkowego usg na dzisiaj! Już tak bardzo chciałabym urodzić, bo z dnia na dzień czuje się gorzej. Jeszcze troche wytrzymam, ale termin za tydzień wydaje mi się najbardziej optymalny. Dzidzia duża(prawdopodobnie przy porodzie będzie miał ok 4kg)ja już zmęczona dźwiganiem brzuszka i już się nie mogę doczekać. Nawet nie paraliżuje mnie myśl o porodzie.
        Z objawów przedporodowych, to bolesne skurcze przepowadające głównie w nocy, no i obniżony brzuszek, już od ponad 2 tyg. 25 II to tak daleko...
        Pozdrawiam Ewa
        • celka_s Re: 38 tc :) 06.02.05, 12:01
          Ja termin wg OM mam na 21 II, wg USG ok. tygodnia wcześniejsmile Heh czuje sie
          wspaniale - brzuszek nawet 1 metra nie ma, a pani gin. mówi, że pewnie gigantem
          to mój dzidziuś nie bedzie. Nic mi w sumie nie przeszkadza, oprócz skurczy,
          które na KTG dość duze i regularne oraz bóli jak na miesiączke. Poza tym -
          extra.
          Celina + 38 tyg. córcia
          • mejdejka Re: 38 tc :) 07.02.05, 16:57
            dziś czuję się dużo lepiej wink))
            Może to przez tą dzisiejszą piękną i słoneczną pogodę wink

            Dzisiaj miałam wizytę u mojej gin.
            Jestem po ostatnim przeglądzie i mam dobrą wiadomość :
            Wszystko mam przygotowane do porodu , szyjka miękka lekko rozwarta, czop mi
            zaczął ponoć odchodzić (a ja myslałam ,że to co innego było), macica mi
            opadła , dzieciątko już nisko
            i do porodu brakuje mi tylko mocnych skurczy ,potrzebnych do porządnego
            rozwarcia
            Moja gin. stwierdziła,że w ciągu tego tygodnia powinnam już urodzić
            Ale wróżką nie jest i nie poda mi konkretnej daty smile)) szkoda wink
            Zwolnienie mi wystawiła do 18lutego, tak na wszelki wypadek
            NA następna wizytę już się nawet nie umawiałyśmy ,bo gin. stwierdziła ,że to
            już nie ma sensu (pewnie ma mnie już dosyć wink, jestem strasznie upierdliwa)
            MAM tylko chodzić co 3 dni na KTG !!!

            A jak będzie naprawde to pożyjemy , zobaczymy wink !!!

            A na razie posłuchałam rady kochanej koleżanki i zajęłam się drobnymi
            porządkami
            kupiłam piękne albumy i robię porządki ze zdjęciami :0)
            oprócz tego sprzątam w moich komputerowych dokumentach
            a w nocy gdy nie mogę zasnąć czytam sobie lekkie książki
            Od teściowej dostałam do poczytania 30tomową serię "RAIJA" norweskiej pisarki
            Bente Pedersen - bardzo lekko i szybko się czyta
            A jak mnie wnerwi te romasidełko to zaczynam studiować "Język Niemowląt"
            Porzuciłam wreszcie książki o porodach i ciąży smile
            I jakoś się uspokoiłam psychicznie i staram się byc cierpliwa i spokojna
            bo wiem już ,że termin porodu nie zależy ode mnie tylko od BOGA i mojej
            dzidzi smile

            pozdrawiam i ściskam WAS mocno
            • olanowak24 Re: 38 tc :) 07.02.05, 22:00
              Witam Was Mamusie, juz jestem z moim ukochanym Synusiem w domu smile nie zdawałam
              sobie sprawy co to macierzyństwo jak piekne to uczucie i jak bardzo mozna
              pokochac tego malutkiego człowieczka, Mikuś urodził sie w 38tc, 3800g i 56cm,
              sliczny i zdrowy, poród trwał 5godz i cóz ból nieznośny momentami ale na
              szczescie miałam ZZO i poszło lekko (pOLECAM)ale ta malutka istotka wynagradza
              wszystko smilemogłabym tak pisac i pisac o tym Szkrabiku ale juz za nim tesknie i
              uciekam na dół, pozdrawiam Was cieplutko życzac lekkich porodów Ola i Mikuś
      • anettab Re: 38 tc :) 08.02.05, 12:05
        no i byłam na tym USG, żeby sprawdzić wymiary dziecka, wg OM, jestem 37tc 4 d,
        wg USG córeczka waży 2200 z granicą błędu do 0,5 kg. Kolos to raczej nie
        będzie, ale chciałabym, żeby chociaż ważyła ze 3 kg. Ciągle mi się wydaje, że
        powinna ważyc tyle co moje pierwsze dziecko (3800), wprawdzie trochę czasu
        jeszcze mi zostało do terminu, więc może przytyje?
        Pozdrawiam
        Aneta
        • anettab 38 tc, mała waga dziecka 08.02.05, 17:44
          czy jestem odosobniona? 37tc, 4d, waga 2200 z granicą błędu 0,5 kg, a jak jest
          u was? czy możliwe, że gin aż tak się pomylił? wszędzie widzę informacje, że
          dziecko powinno ważyć ok 3 kg, dodam, że wszystkie wyniki książkowe, usg w
          30tc - 1500 g. Pierwsze dziecko ważyło 3800 w 40tc.
          Zaniepokojona Aneta
          • agusia_o Re: 38 tc, mała waga dziecka 10.02.05, 09:56
            dziewczyny, nie patrzcie na wage wg pomiarów USG!!!!Mi mówiono, że synek urodzi
            sie z wagą, ok. 3100 (badanie wykonano na 2 dni przed porodem w szpitalu) a
            urodził sie prawie 4 kg i 60 cm długości, więc USG NIE jest w stanie dokładnie
            określić wagi
            • mejdejka Re: 38 tc, mała waga dziecka 21.02.05, 11:48
              WITAJCIE

              MY też z PIOTRUSIEM jesteśmy już w domku wink)

              URODZILIŚMY Z MĘŻEM 14LUTEGO O GODZ. 11 SYNKA - WAGA 4200g. MIERZY 60cm!!!!

              Poród straszny wspomagany kroplówką z oksytocyną - trochę krzyczałam
              Skurcze obudziły mnie o 3 w nocy i były bardzo nieprzyjemne
              co 10 min. o godz. 5:30 byliśmy w szpitalu,zrobiono mi KTG i okazało sie ,że
              mam małe rozwarcie na 2 cm ,potem na obchodzie o godz. 8 też stwierdzono ,że
              dalej rozwarcie na 2 cm , ginekolodzy stwierdzili,że trzeba podac kroplówkę z
              oksytocyną i kazali KTG powtórzyć o godz. 11
              a ja zażartowałam ,że do 11 urodzę , no i urodziłam równo o godz. 11 smile))
              bolało jak diabli ,krzyczałam
              Przeżyłam tylko bo mąż był przy mnie
              bardzo mi pomógł ,masował plecy , razem oddychaliśmy , chodziliśmy
              on mnie mobilizował i wspierał smile
              Poszło błyskawicznie , 2 i pół godziny , 5 bóli partych i urodziłam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka