zwolnienie 2 tyg. przed terminem

01.02.05, 12:44
Witam
Prosze wyjasnijcie mi jak to jest z tym zwolnieniem od ginekologa na dwa tyg.
przed terminem porodu? Slyszalam ze nie chca dawac bo boja sie kontroli z ZUS
i ze trzeba wtedy isc do internisty i prosic o takowe. Jesli to bedzie
zwolnienie od ginekologa to zabiora nam 2 tyg. z macierzynskiego. Czy dot. to
przypadkow kiedy jest sie na zwolnieniu dluzej niz 6 miesiecy? czy nie ma to
znaczenia? Czy mozliwe jest wstecze wystawienie zwolnienia? bo przeciez nie
wiadomo dokladnie kiedy sie urodzi?
Bede wdzieczna za wyjasnienia.
Pozdrawiam
Antenka i Maja 37 c
    • aajn2 Re: zwolnienie 2 tyg. przed terminem 01.02.05, 13:13
      Czytam na forum o tym ze nie wszyscy ginekolodzy daja zwolnienie na 2 tyg przed
      planowanym porodem. Nie wiem dlaczego tak robia! Przeciez jak urodzisz
      wczesniej a masz L4, to L4 przechodzi w urlop macierzynski automatycznie z data
      porodu. ZUS nie ma prawa zaliczyc Ci ostatnich 2 tyg zwolnienia jako
      macierzynskiego. Gdyby tak zrobili, trzeba napisac odwolanie do ZUS. Bo mozesz
      isc wczesniej na macierzynski, ale nie musisz!!!
      • aaala1 Re: zwolnienie 2 tyg. przed terminem 01.02.05, 13:35

        Moja lekarka powiedziała, że da mi zwolnienie do końca, aż do planowanego
        terminu,w momencie porodu zwolnienie mi się przerywa i już. Z tego co mówiła,to
        zależy od lekarza, jedni dają, drudzy nie.
    • aga_a Re: zwolnienie 2 tyg. przed terminem 01.02.05, 13:33
      Moja gin. też nie wystawiła mi zwolnienia do wyznaczonej daty porodu, chociaż
      jeszcze mam 1 miesiąc do terminu, powiedziała,że nie może chociaż z ZUS mam
      zasiłek chorobowy przedłużony.Będę musiała iść do internisty,ale czy mi wystawi
      to nie wiem.
      Aga i malutka 37.t.c.
      • ania28.1 Re: zwolnienie 2 tyg. przed terminem 01.02.05, 15:38
        ale to nie jest tak ze ci zabieraja z macierzynskiego tylko macierzynski
        rozpoczyna ci sie wczesniej-nie tracisz na tym finansowo a jedynie czasowo
    • saskiaplus1 Re: zwolnienie 2 tyg. przed terminem 01.02.05, 19:03
      Gdyby tak było (a wg mojej wiedzy jest to niezgodne z prawem), strata byłaby
      nie tylko czasowa (dwa tygodnie wcześniej wracam do pracy, jeśli nie stać Cię
      na urlop wychowawczy) ale i wymierna finansowo: w końcu o te dwa tygodnie
      skracałby się czas pobierania zasiłku chorobowego. Moim zdaniem zakrawa to na
      kpinę z prawa. Państwo i tak nie rozpieszcza rodziców (to się nazwywa polityka
      prorodzinna...), a tu mamy jeszcze samowolę urzędników. Mamy obowiązek
      protestować na wszelkie legalne sposoby.
    • renata28 Re: zwolnienie 2 tyg. przed terminem 01.02.05, 19:08
      Ja miałam zwolnienie do końca lipca. Córeczka urodziła się 27 lipca. Z datą
      porodu zwolnienie przeszło w urlop macierzyński, który trwał od tego dnia równo
      16 tygodni. Nikt mi nie odejmował ostatnich dwóch tygodni przed porodem. Co
      więcej jest to często spotykany proceder niezgodny z prawem.
      Też myślałam, że mi odetną te dwa tygodnie, ale tak się nie stało i dopiero
      potm od kadrowej dowiedziałam się, że nic się nie powinno odejmować.
      Oczywiście dla świętego spokoju możesz iść do internisty i on może ci dać i
      miesiąc zwolenienia.
      Dziwię się, że ginekolog, który wcześniej daje zwolenienie nie chce go dać w
      osttnim miesiącu, kiedy właśnie wtedy jest najbardziej potrzebne (ja miałam tak
      spuchnięte nogi, że miałam problem nawet z chodzeniem). Co to za lekarz, a
      argument, że bo się ZUS jest co najmniej śmieszny. To kim on jest lekarzem czy
      pracownikiem ZUS.
    • pulpcik Re: zwolnienie 2 tyg. przed terminem 01.02.05, 21:05
      jak najbardziej możesz mieć zwolnienie do terminu, a nawet dłużej - ja mam
      wystawione o tydzień dłuższe.
      po prostu z dniem porodu przechodzisz na macierzyński i już.
      odejmowanie macierzyńskiego jest całkowicie bezprawne. jesli lekarz nie chce Ci
      zwolnienia wystawić... cóż... wiadomo, że w końcówce ciąży nikt nie będzie gina
      zmieniał, ale...
      • miracll Re: zwolnienie 2 tyg. przed terminem 01.02.05, 21:25
        Jeśli Twój ZUS jest bardzo upierdliwy, to zrób tak: Weź z zakładu pracy wniosek
        o przedłużenie zasiłku, wypełnij i idź z tym do ginekologa prowadzącego ciążę,
        n iech się podpisze. Skseruj u niego historię ciąży, zazwyczaj jest tak
        prowadzona, że uzasadnia przebywanie na zwolnieniu lekarskim. ZUS nie ma wtedy
        prawa Ci odmówić przebywania na zwolnieniu do końca ciąży. Wyślij lub poproś o
        zaniesienie do siedziby ZUS. Jeżeli jednak ZUS nie interesował sie Tobą do tej
        pory, to po prostu weź zwolnienie do planowanego terminu rozwiązania. W
        przypadku zastrzeżeń zrób podobnie jak to Ci opisałam. Pozdrawiam.
        • antenka74 Re: zwolnienie 2 tyg. przed terminem 02.02.05, 20:47
          Dzieki za wszystkie rady.
          Dzis bylam u swojego lekarza dostalam zwolnienie na kolejne dwa tygodnie.
          Twierdzi ze dostane od niego zwolnienie do daty przewidywanego porodu, a jesli
          przenosze to pozniej juz niestety on nie moze mi wystawic, musze albo wziac
          sobie urlop wypoczynkowy na te kilka dni albo prosic interniste o zwolnienie
          lub tez zabiora mi te pare dni z macierzynskiego.
          Na razie sie tym nie martwie bo zamierzam urodzic przed terminem smile
          Lekarz twierdzi ze 2 tygodnie powinnam jeszcze pochodzic ale gwarancji
          oczywiscie mi nie daje.
          Pozdrowionka
          • groszek12 Re: zwolnienie 2 tyg. przed terminem 02.02.05, 23:04
            Bzdura kompletna z tymi zwolnieniami! Wyjaśniałam dzisiaj w ZUS-ie sprawę
            zwolnienia PO terminie porodu - mój lekarz odmawiając mi takowego powoływał się
            na "wewnętrzne regulacje ZUS", które to pani urzędnik nie były znane, bo nie
            istnieją. Nawet się z tego uśmiała ...
            Lekarz nie ma prawa sugerować ani urlopu wypoczynkowego ani wcześniejszego
            macierzyńskiego. Dyskusyjne jest branie zwolnienia od internisty, oczywiście
            nie jest zabronione, ZUS nie wnika od kogo pochodzi. Zastanawia mnie jednak tak
            powszechna chęć lekarzy-ginekologów do zrzucenia z siebie odpowiedzialności za
            stan pacjentki z ciążą przenoszoną ... bo tak naprawdę to, że nie chcą
            wystawiać zwolnień po terminie zwalnia ich z ewentualnej odpowiedzialności za
            stan dziecka i matki w przypadku, gdyby stało się coś złego. Mój ginekolog był
            na tyle pewny siebie, że oczywiście zaprosił mnie do siebie na następną
            kontrolę, ale ja niestety straciłam całe zaufanie jakie miałam i nie widzę
            sensu by pozostawać nadal pod jego opieką (?) - zgłaszam się do szpitala.
Pełna wersja