Dodaj do ulubionych

To ja już jestem PO

01.02.05, 18:15

Witamjcie,
Ja już jestem PO. Już pewnie ostatni raz, przynajmniej w tej ciąży jestem
ostatni raz na tym forum.
W piątek o 2:35 na świat przyszła Kasia. W 39 tc.
W czwartek 27.01 wyszły na KTG dwa duże skórcze i lekarz kazał mi się
obserować - skórcze były zupełnie bezbolesne - nie miałam o nich pojęcia.
o 23.30 zaczęły się bardzo silne bóle brzucha w górnej części, czyli koło
żołądka. Nie wiedziałam, czy to już, więc zadzwoniłam do gina. Za 30 min
byłam już na KTG i wyszły kolejne skórcze, choć ten pierwszy ból już się
skonczył.
Już wcześniej podjęłam decyzję o cesarce, więc rozpoczęliśmy przygoowania.
ZZO - nic przyjemnego, ale da się wytrzymać - można krzyczeć smile
Potem już tylko wyciąganie Kasi i całkowite uśpienie na czas zszywania szfów.
Kasie widziałam zaraz po porodzie i już po powrocie do sali czekała na mnie
na rękach u mojego mężam. Najpiękniejsze chwile w życiu.

Pierwsze 2 dni po cesarce są nie najgorsze. Pierwszy prysznic - jak
zbwaienie. Bardzo szybko przeszło mi drętwienie nóg, wstałam po 24h.

3 dzien, kiedy ma się już tylko leki w tabletkach - ciężko się poruszać. 4
dzień, czyli wczoraj - depresja poporodowa - GIGANTYCZNA. Właśnie wczoraj
wróciliśmy do domu. Dzisiaj jest już zupełnie inaczej. Dzidzia śpi, a ja
staram się zorganizować sobie życie z nowym Przybyszem.
Moje 3 psy uwielbiają Kasię, od razu reagują na najmniejsze odgłosy,
zaglądają do wózka. Nawet w nocy były cicho i gdyby nie to, że normalnie
chodzą na palcach, na pewno teraz by na nich chodziły. Szczekania Kasi nie
wyrywa ze snu, nawet najgłośniejsze.

Jeszcze nie jestem całkiem sprawna, ciągnie blizna i jestem słaba, ale mój
poród był taki, jaki wymarzyłam i zaplanowałam. Rodziłam w Damianie. Opieka
po porodzie - bajka. Pierwsze dwie noce przespałam całe, bo Kasia była pod
opieką pielęgnierek a w następne już karmiłam w nocy, więc dzidzi była ze
mną. Cały personel prze 24h na dobę do pełnej dyspozycji, pediatra,
ginekolog, położna i anestezjolog codziennie sprawdzali moje i Kasi
samopoczucie.

Nie wyobrażam sobie rodzić gdzie indziej. Najgorszy dzień był wczoraj, bo i
depresja i powrót do domu i jeszcze nawał w piersiach, o którym niestety nikt
na tym forum nie wspomina - to oczywiście nie dotyczy porodu - ale ból jest
okropny. I moja rada - trenujcie sutki, jak - nie wiem, ale karmienie dzidzi
dla mnie było przyjemne tylko pierwszego dnia, później mój mały wampirek dał
mi się we znaki strasznie. Później to podobno mija ... Jeszcze nie minęło.
Mój sposób na ból, to płacz - nic innego nie pomaga. A jak sobie popłaczę, to
trochę pomaga smile)
Ale...

Piszę moje wrażenie ku pokrzepieniu wszystkich zebranych tu przyszłych Mam.
Bardzo dziękuję Wam za wsparcie przez wszystkie te tygodnie. Bez Was byłoby
mi bardzo trudno. Życzę Wam lekkich i krótkich porodów i najzdrowszych dzieci
na świenie.

Pozdrawiam,
Justyna i Kasia 1 tydzień życia
Obserwuj wątek
    • sierpniowka Re: To ja już jestem PO 01.02.05, 18:20
      GRATULACJE smile
    • gosia307 Re: To ja już jestem PO 01.02.05, 18:37
      serdecznie gratuluje slodkiego dzidziusia.
    • pipsztok Re: To ja już jestem PO 01.02.05, 22:46
      SUPER! GRATULUJE!
      POZDRAWIAM- ASIA
      JESLI MOZESZ PODAJ MI INFO O DAMIANIE- SORRY, ALE NIE WIEM GDZIE TO JEST.
      • ana222 Re: To ja już jestem PO 01.02.05, 23:01
        Moje gratulacje!Ja już sie nie mogę doczekać na moje maleństwo atu jeszcze
        trochę.Pozdrowionka Ania 32 tc
      • justinewal Re: To ja już jestem PO 03.02.05, 14:26

        Szpital Damiana - Warszawa, Wałbrzyska.
        Pozdrawiam,
        Justyna
        • kawusia76 Re: To ja już jestem PO 03.02.05, 14:35
          czy znieczulała cię dr Błaszczyk? pytam bo za 11 dni sama będę pacjentką
          Damianawink
          pozdrawiam
          • biedroneczka_mama Re: To ja już jestem PO 03.02.05, 14:57
            Serdecznie gratuluje malutkiejsmile Jak duże wychodziły skurcze na KTG. Ja wczoraj
            miałam robione i były ok. 40 - 60 %. Tak pytam , bo sie zastanawiam czy to juz
            niedługo (38tc)
            • justinewal Re: To ja już jestem PO 06.02.05, 19:38
              U mnie było 80-100.
              Pozdrawiam,
              Justyna
          • monee.1 Re: To ja już jestem PO 03.02.05, 19:14
            Serdeczne gratulacje wspaniałej dzidzi.Szybkiego gojenia i dochodzenia do
            siebie.
            Mam do Was w związku z Damianem pytanie.
            Czy od początku ciąży tam chodziłyście do lekarza?
            Pytam, bo widziałam ostatnio ogłoszenie reklamowe kliniki, że można skorzystać
            z ich usług w zakresie ciąży i samego porodu.
            Jakie koszty wiążą się z porodem tam? Czy jest jakiś oficjalny cennik.
            Ja właśnie dowiedziałam się, że u nas w szpitalu zzo jest zależne od obecności
            lub nieobecności anestezjologa (a jest tylko jeden, który robi to
            znieczulenie), więc czy akurat będzie mógł w moim terminie to wielka niewiadoma.
            To straszne, ale prawdziwe.
            Bardzo proszę o odpowiedź.
            Dzięki.
            Pozdrawiam.
            • justinewal Re: To ja już jestem PO 06.02.05, 19:47

              Witaj Monee.1,
              Polecam Damiana, bo komfort i życzliwość personelu jest niespotykana, ale
              odpowiadając na Twoje pytania:
              - Nie, nie prowadziłam tam ciąży od początku. Dopiero od 8 miesiąca. Tak mi
              poradzono, żeby lekarz miał szansę mnie poznać, a mnie dać szansę poznać cały
              personel, który będzie przy porodzie. Mnie prowadził dr. Leszczyk - polecam.
              Podczas pierwszej wizyty był trochę .. sztywny, ale później - nioceniony i
              pogodny. Byłam u niego na 2 wizytach, podczas których dokładnie mnie zbadał,
              zalecił badania (robisz je gdzie chcesz - nie koniecznie w Damianie).

              - Cennik jest oficjalny. Za cc + 4 dni pobytu w szpitalu, anestezjologa,
              pojedynczą salę, poród z mężem itd zapłaciłam ok 6,9 tys. PLN. Naturalny poród
              jest chyba ok 1 tys tańszy za podstawowy poród + mniej za szpital, bo z reguły
              wypuszczają po 3 dniach). Za 2 wizyty u lekarza płaciłam normalnie (100 PLN),
              ale póżniej konsultacje, KTG itd były bezpłatne. Żadnych innych kosztów - pod
              stołem.

              Pozdrawiam,
              Justyna

              PS Polecam również opiekę pielęgniarek: 24h na dobę do dyspozycji - z uśmiechem
              na twarzy. Super pomoc!
          • justinewal Re: To ja już jestem PO 06.02.05, 19:37

            TAK !!!
            Jest najlepsza naświecie. Bez niej nie dałabym rady. ZZO jednak trochę boli.

            Mówiła o każdym etapie porodu. Co będę czuła - wyciąganie małej itd. Później
            codziennie była u mnie, żeby sprawdzić jak się czuję smile)

            Jej pomoc była nieoceniona, zaufałabym jej jeszcze raz w 100%.

            Popełniła tylko jeden błąd, bo piwedziała, że przy ZZO - jakby co, to mogę
            krzyczeć smile) No i się trochę darłam smile)) Ale to było bardzo krótko smile)

            Pozdrawiam i życzę powodzenia - choć w Damianie poród to przyjemność. Jakbyś
            miała jeszcze jakieś pytania, daj znać. Teraz rzadko tu zaglądam, bo bardziej
            ciągnie mnie na forum Niemowle.

            Pozdrawiam,
            Justyna
    • margin1 Re: Do Justyny 03.02.05, 15:13
      Co to znaczy, że w pełnym uśpieniu byłaś, gdy Cię zszywali????
      • justinewal Re: Do Justyny 06.02.05, 19:49

        Chyba tak, nie pamiętam szycia a musiało być. Wiem, że ocknęłam się już w sali
        z malutką. Może to był silny Głupi Jaś?
        Pozdrawiam,
        Justyna
        • brooklynka Re: Do Justyny 06.02.05, 22:50
          Gratuluje dzidzi. Sama zamierzam rodzic w Damianie, ale to jeszcze pare
          miesiecy. Tez chce cc, ale najbardziej boje sie znieczulenia zzo - bardzo
          prosze o opis jak wyglada i czy jest bolesne ?
          • justinewal Re: Do Justyny 07.02.05, 10:55

            Witaj,
            Nie wiem, czy Cię pocieszę, ale ZZO w porównaniu z bólem sutków w pierwszych
            dniach przy karmieniu i nawale pokarmu to pesteczka. Z jednej strony ZZO to
            pestka a z drugiej strasznie bolące sutki to inna sprawa - płakałam i
            karmiłam... Ale teraz (po tygodniu) już jest znacznie lepiej.

            Moje ZZO wyglądało następująco:
            Najpierw znieczulenie w skórę - zwykły zastrzyk - trochę piecze.
            Potem wprowadzenie do kręgosłupa - tutaj najbardziej nieprzyjemny jest taki
            prąd, który rozchodzi się po kręgosłupie. Na końsu wyglądamy jak robocik, bo z
            kręgosłupa wystaje nam cieniusieńska rureczka, która przyklejona jest do
            pleców - na plecach można leżeć bez problemu - koniec rureczki jest przy szyi.
            Wiem, że mój język nie jest fachowy, ale nie jestem lekarzem.

            Polecam dr. Beatę Błaszczyk - super anestezjolog, już pisałam wcześniej, że
            jest niezastąpiona. Przed porodemm i tak masz spotkanie z całym teamem, który
            będzie przy porodzie, więc wszystkiego się dowiesz.

            Jeśli chodzi o objawy po ZZO, to oczywiście przez pierwsze godziny miałam
            zdrętwiałe nogi - ale i tak się nie chodzi, wieć żaden problem. Lewa noga była
            dłużej zdrętwiała - ale to normalne. Cały personel będzie koło Ciebie biegał
            tak długo aż nie dojdziesz do siebie - pomogą wstać, powiedzą jak to robić. A
            później bedą biegać koło dzidzi, żebyś mogła dobrze wypocząć.

            Pozdrawiam,
            Justyna
            • kawusia76 Re: Do Justyny 07.02.05, 13:18
              Justynko, powiedz mi jeszcze proszę, z którą połozną rodziłaś? Jestem umówiona
              z p.Wiolą Wichman i to podobno anioł nie kobietasmile
              • justinewal Re: Do Justyny 08.02.05, 11:11

                smile))))))))))))))))))))))))))))
                Właśnie rodziłam z Violą Wichman i potwierdzam - to Anioł.

                Pozdrawiam,
                Justyna
                • kawusia76 Re: Do Justyny 08.02.05, 12:52
                  a wiec będę w baaardzo dobrych rękachsmile trochę mnie to uspokaja :0 a czasu
                  coraz mniej..to już 14smile
                  • justinewal Re: Do Justyny 09.02.05, 13:35

                    Powodzenia, daj znać jak będzie PO! Teraz to już pełen luz, bedziesz w
                    najlepszych rękach smile))
            • mima30 Re: MAM PYTANIE - Do Justyny 08.02.05, 11:38
              Jak rozumiem rodziłaś naturalnie. Czy poród miałaś wywoływany czy pojawiłaś sie
              w Damianie ze skurczami?
              • justinewal Re: MAM PYTANIE - Do Justyny 09.02.05, 13:38

                Witaj,
                Nie, poród był przez cesarkę, tak pojawiłam się ze skurczami.
                Taki miałam plan
                - najpierw skurcze i jak wytrzymam to naturalnie, a jak nie to cesarka
                - jak po terminie to cesarka
                (termin miałam na wczoraj - 8.02)

                Ponieważ miałam skurcze wcześniej a wymiary mojej miednicy vs rozmiar Kasi +
                nie wstawiona do końca główka - wybrałam szybką cesarkę, zanim skurcze zrobiły
                się bolesne.

                Pozdrawiam,
                Justyna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka