Dodaj do ulubionych

cesarka na życzenie

13.02.05, 15:59
witam smile Chciałabym dowiedzieć sie od tych debiutujących mam i od tych
bardziej doświadczonych co sądza na temat cesarki na życzenie ? poważnie sie
nad tą kwestią zastanawiam, z wielu względów. Mam jednak obawy czy to jest w
dzisiejszych czasach zupełnie bezpieczne, czy to , ze idę na "łatwiznę" nie
odbije sie w przyszłości na dziecku i moim stanie mięsni brzucha...czy nap
nie bede miała problemów z kolejną ciążą? Dziękuję za opinie i życzę duuuuuo
ciepła i radości smile dla mam i dzidziusiów smile
Obserwuj wątek
    • aga1000 Re: cesarka na życzenie 13.02.05, 19:57
      Hej Goniu,

      Włśnie jutro mam takową. To znaczy od poczatku chciałam cesarki, a potem okazało
      sie, ze to lepsze i bezpieczniejsze rozwiązanie dla Małego. Przewertowałam masę
      literatury, rozmawiałam z lekarzami i rozwiązanie jest całkiem OK, ale raczej
      dla tych, którzy chca poprzestać na jednym dziecku. Jak masz chęć to napisz do
      mnie na priva-zdam Ci relację jak było, jak tylko dam rade klepac w klawiaturę.
      To co moge poradzić to upewnij się, ze tego chcesz-poznaj za i przeciw i wtedy
      podejmij świadomą decyzję. Tylko korzystaj z naprawdę rzeczowych informacji...
      Pozdrawiam
      Aga

      gonia07 napisała:

      > witam smile Chciałabym dowiedzieć sie od tych debiutujących mam i od tych
      > bardziej doświadczonych co sądza na temat cesarki na życzenie ? poważnie sie
      > nad tą kwestią zastanawiam, z wielu względów. Mam jednak obawy czy to jest w
      > dzisiejszych czasach zupełnie bezpieczne, czy to , ze idę na "łatwiznę" nie
      > odbije sie w przyszłości na dziecku i moim stanie mięsni brzucha...czy nap
      > nie bede miała problemów z kolejną ciążą? Dziękuję za opinie i życzę duuuuuo
      > ciepła i radości smile dla mam i dzidziusiów smile


      • gonia07 Re: cesarka na życzenie 13.02.05, 20:27
        Aga z chęcią odezwałabym sie na priva , ale nie potrafię big_grin Tak sie zastanawiam
        gdzie to moze byc, szukam i szukam..... Szybciej będzie jak się tutaj
        odezwę. smile Trzymaj się dzielnie jutro , bo jak mi przyjdzie zobaczyć mojego
        maluszka to chyba zemdleje ze szczęścia big_grin Zastanawiam sie poważnie nad
        cesarką, bo panicznie boję się porodu. Sama siebie nieżle nastarszyłam
        oglądając zdjecia z porodów wink Cesarka to i lepsza dla dziecka bo sie nie musi
        biedactwo namęczyć i posiniaczyć , a dla kobiety komfort. Wiem, ze kij ma dwa
        końce i pewni minusy takiej metody też są. Mam jednak jeszcze sporo czasu , bo
        to dopiero 18 tydzień, ale wiem jak czas szybko płynie smile ty pewnie też nie
        sądziałaś, ze tak szybko będziesz swojego cudnego krzykacza w ramionach
        trzymac ....a to już jutro smile Cieplutko was pozdrawiam i życzę uroczego i
        niezapomnianego poznania sie z maluszkiem smile
      • evelk Re: cesarka na życzenie 14.02.05, 10:29
        jestem zainteresowana tematem, jesli miałabys chwile i mogłabys odezwac sie na
        priva bede bardzo wdzieczna
    • driadea Re: cesarka na życzenie 13.02.05, 21:32
      Wpisz w wyszukiwarkę, tem temat był poruszany już kilkakrotnie, z wielkim
      odzewem. Zapraszam też na forum o cesarskim cięciu
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13344
    • jakw Re: cesarka na życzenie 13.02.05, 21:46
      1. Zupełnie bezpieczne to to nigdy nie będzie - w końcu to jednak operacja. Ja
      np. po 24h czułam się tak, jakbym miała zaraz się przeniść do wieczności , po 4
      tygodniach zaczęła mi się paprać blizna, skutki mniejsze lub większe odczuwałam
      jakieś 1.5 roku...
      2. Taka łatwizna i komfort to to nie jest, zwłaszcza po (trzeba trochę poleżeć,
      pić/jeść to nie tak prędko dają, ciężko się ruszyć)
      3. Jeśli chodzi o stan mięśni brzucha po, to zasadniczo po ich nie posiadasz (i
      dopiero wtedy zaczyna być widać jak są przydatne) - ja np. przez dość długi czas
      miałam problemy z: wstaniem z łóżka, przewróceniem się na 2-gi bok,
      usiąściem/wstaniem choćby z toalety czy krzesła.
      4. Owszem, możesz (ale wcale nie musisz) mieć problemy z kolejną ciążą (podobno
      do 3 cesarek to można w miarę spokojnie, ale to jest oczywiście średnio rzecz
      biorąc)
      5. Jeśli panicznie boisz się porodu, to pomyśl o chwili, gdy będziesz leżała na
      stole, a nad Tobą stał lekarz/lekarka ze skalpelem w ręku ...Jesteś pewna, że
      nie będziesz się bała?
      Oczywiście zrobisz jak zechcesz, ale jednak się dobrze zastanów. Przede
      wszystkim nad tym, czego tak naprawdę boisz się w porodzie - może da się coś z
      tym zrobić?
      • hanna26 Re: cesarka na życzenie 13.02.05, 23:42
        Zastanów się, czy i jak szybko chcesz mieć kolejne dziecko. Cesarka, to - jak
        by nie patrzeć - okaleczenie macicy.
        • driadea Re: cesarka na życzenie 13.02.05, 23:46
          Bez przesady, teraz elektywne cesarki wykonuje się metodą Misgav Ladach,
          przynajmniej w dużych miastach-> dobrych klinikach.
          Pozdrawiam.
      • yola13 do jakw 13.02.05, 23:55
        A czy twoja cesarka była planowana czy robili Ci ją na łapu-capu po
        wielogodzinnych nieskutecznych męczarniach porodowych? Bo to też ma znaczenie w
        dochodzeniu do siebie po operacji.
        • jakw Re: do jakw 15.02.05, 20:40
          Takie całkiem planowe to to nie było - impreza po prostu trochę wcześniej się
          zaczęła niż to było w planach. Ale na pewno nikt nie robił tego cc w pośpiechu i
          na łapu-capu. Ot, pojechaliśmy do szpitala, poleżałam ze 40 min pod KTG , a
          potem już było cc. Samego cc nie wspominam tak najgorzej (poza tym, że na
          początku strasznie się trzęsłam ze strachu), ale potem to wcale dobrze nie było.
          W każdym razie moja siostra jakoś szybciej dochodziła po siebie po porodzie
          "dołem" z vacuum i dużym nacięciem krocza. Przez 3 tygodnie jęczała, że siedzieć
          nie może, ja po 3 tyg siedzieć zasadniczo mogłam, ale wstanie/usiąście czy
          przewrócenie się na 2-gi bok to była mordęga znacznie dłużej. Nie mówiąc już o
          tym, że po 4 tyg. zaczęła mi się paprać rana itp)
    • yola13 Re: cesarka na życzenie 14.02.05, 00:17
      I cesarka i poród naturalny mają swoje plusy i minusy, z tym że dla mnie i tak
      mniej minusów ma cesarka i napewno ją wybiorę, Ale są też tacy dla których
      poród naturalny ma mniej minusów. Chyba nie można tu ugólniać. A może jednak
      masz jakieś wskazania do cesarki? A pozatym nie wiem dlaczego na dziecku
      miałoby się odbić w przyszłości to że rodziłaś przez cesarkę, a niby pod jakim
      wzgledem? Aha i jeszcze jedno, w dzisiejszych czasach cesarki są o wiele
      bezpieczniejsze niż np. 30 lat temu, i super jest wtedy gdy robi Ci ją twój
      własny lekarz do którego masz zaufanie.
    • lolalilu Re: cesarka na życzenie 14.02.05, 10:24
      wbrew obiegowej opinii cesarka nie jest aż taka komfortowa dla kobiety... Ale
      oczywiście ile kobiety tyle sposobów odczuwania bólu. Róznie też wracają do
      formy po cc. Ja wracałam kiepsko, miałam cc robione przez swoją lekarkę po
      kilku godzinach porodu. Zatem cc nie jest sposobem na szybkie urodzenie bez
      bólu... Fakt to bardzo szybki poród, ale rózniez dość bolesny i chwilami mało
      przyjemny. Jeśli zdecydujesz się na cc to optymalnie dla Ciebie by było, żeby
      mąż mógł byc przy Tobie.
      • driadea Re: cesarka na życzenie 14.02.05, 10:46
        Mialaś planowe cięcie? Jest ogromna różnica pomiędzy cesarką elektywną a nagłą.
        Bo i wykonują ją inaczej i inaczej też się po tym kobieta czuje.
        • gonia07 Re: cesarka na życzenie 14.02.05, 12:39
          właśnie, ze przymierzam się do planowanej cesarki... Bratowa rodziła 2 lata
          temu i po porodzie nic ją nie bolało...dostawała ciagle coś przeciwbólowego.
          Dziecko sama przewijała w pokoju, bo w tej klinice dziecko jest z mamą od
          chwili porodu do momentu wyjścia do domu. Nie narzekała na nic, była radosna,
          wogóle nie zmęczona, a dzieciątko spokojne jak aniołek smile Cesarke wykonuje
          lekarz prowadzący. Opieka po porodzie jest na wysokim poziomie. Moja kuzynka
          rodziła w szpitalu publicznym i kiedy zwijała sie z bólu podczas porodu lekarz
          pocieszył ją słowami... Trzeba było sie nie jebac!!! Ostatnio w prasie ukazał
          sie artykuł, ze lekarz odebrał poród naturalny, wbrew temu co zalecał , a wręcz
          nakazywał lekarz prowadzący owej kobiety i ....niestety dziecko nie
          przeżyło...zgniotło czaszke maleństwu. Serdecznie dziękuję za porody w
          szpitalach i siłami natury przy asyście jakiegoś lekarza konowała !!!!! Do tego
          przeraża mnie myśl pękającego krocza. Nawet i nacinania aby pęknięciu zapobiec :
          ( Rozuemiem , ze nie wszystkie szpitale to świątynie męki i ludzkiej
          znieczulicy, ale ja mam taki obraz porodów na kase chorych. Zdaję sobie sprawę
          również z tego, że cesarka to uszkadzanie mięśni , rozcinanie macicy,szereg
          róznych ingerencji w nasz organizm ... ale ja sie panicznie boję bólu sad(
        • jakw Re: cesarka na życzenie 15.02.05, 20:44
          driadea napisała:

          > Mialaś planowe cięcie? Jest ogromna różnica pomiędzy cesarką elektywną a nagłą.
          >
          > Bo i wykonują ją inaczej i inaczej też się po tym kobieta czuje.

          W takim razie wolę nie myśleć jakbym się czuła po cesarce nagłej ...
          • driadea Re: cesarka na życzenie 15.02.05, 20:53
            Cóż, różnie odczuwamy ból. Poza tym nie mów, że wszystko było super hiper,
            skoro paprała Ci się rana. Czegoś jednak nie dopilnowali. Szkoda, współczuję.
            Ja swoją cesarkę wspominam cudownie.
            Pozdrawiam.
        • lolalilu Re: cesarka na życzenie 15.02.05, 21:19
          nie była to cesarka nagła. Spokojnie po 6 godzinach porodu z braku postępu
          (rozwarcie było bez zmian) zrobiono mi cc. Bez pośpiechu. Byłam już
          znieczulona, miałam skurcze - co jest zasadniczo dobre dla kobiety. Ale nie to
          nie sposób w jaki zoasało wykonane cc decyduje o tym jak później kobieta wraca
          do zdrowia. Mój organizm nie najlepiej to zniósł. Myślę, że każdy zabieg
          chirurgiczny zniosłabym podobnie i równie wolno wracałabym do formy. Tyleże ja
          po pierwsze o tym nie wiedziałam, a po drugie nie miałam wyboru smile)

          I choć wiem, że wiele dziewczyn świetnie znosi cc i szybko po nim wraca do
          formy, wiem też że jeszcze więcej świetnie znosi poród (są przecież takie które
          niemal "wypluwają" dziecko z siebie...) ale jak to będzie u nas nie wiemy.
          Dlatego uważam, że każda kobieta powinna miec prawo wyboru. Bo obie metody mają
          plusy i minusy. A zakażenia zdarzają sie wszędzie - nawet w klinikach
          prywatnych, bo w wielu przypadkach nie są kwestią obecności bakterii w
          pomieszczeniu, ale w ciele rodzącej, które na skutek osłabienia spowodowanego
          porodem (sn lub cc) nie jest w stanie sobie z nimi porodzić. Więc to co
          normalnie przeszłoby niezauważone nagle staje się powodem komplikacji. Nie da
          się przed zabiegiem zdezynfekować całego ciała - równiez od wewnątrz.

          Myslę jednak, że na poród siłami natury trzeba się świadomie zdecydować. Wtedy
          inaczej sie do tego podchodzi i inaczej się znosi ból w trakcie i po porodzie.
          To samo chyba można powiedzieć o cc. Kobiety, które miały cc na życzenie lepiej
          znoszą zabieg i szybciej wracają do formy - takie odnoszę wrażenie czytając
          wiele wypowiedzi na tym forum...
    • saskiaplus1 Re: cesarka na życzenie 14.02.05, 11:21
      Kiedyś kobiety po jednej cesarce zawsze już musiały tak rodzić. Teraz już
      niekoniecznie, ale lekarze mówią, że wtedy porody naturalne są trochę bardziej
      ryzykowne.
      A swoją drogą znajomy lekarz mówił mi, że cesarkę bez wyraźnych wskazań
      medycznych (są ściśle określone) uważa się za błąd w sztuce.
    • kinska75 Re: cesarka na życzenie 14.02.05, 12:12
      Hej,
      jestem w 20 tyg. ciąży...na początku chciałam mieć cesarkę na życzenie...moja
      gin. powiedziała mi, że jak się upieram to mogę mieć ale ona mi to odradza... i
      wiesz co jak poczytałam o bólach mięśni brzucha, oszczędzaniu się, nie
      podnoszeniu szybko dziecka, nie wynoszeniu wózka stwierdziłam, że nie
      warto...można rodzić w znieczuleniu i przeżyć smile)
      Pozdrawiam cieplutko i życzę szczęścia smile)
      • driadea Re: cesarka na życzenie 14.02.05, 13:15
        Mialam cesarkę. Dziecko było ze mną od razu, przez cały czas. Wszystko robulam
        przy nim sama (od momentu wstania, czyli w pierwszej dobie a drugim dniu po
        cięciu). Bóle mięśni brzucha? Owszem, ale znośne, poza tym przecież na życzenie
        dostaje się środki przeciwbólowe, jakby ktoś naprawdę bardzo cierpiał.
        Oczywicie, trzeba się oszczędzać. Ale za to można bezboleśnie sikać i inne
        (;]), można siedzieć. Nie twierdzę, że cesarka jest lepsza (choć, jeśli bę
        miala jeszcze dzieci, na pewno urodzą się drogą cc!), wiadomo, że to operacja,
        ale prosze pamiętać, że jesli jest wykonana dobrze, opieka jest na poziomie to
        naprawdę czysta przyjemność. No i trwa tylko 40 minut smile
        Pozdrawiam.
        • kolowrotek3 Re: cesarka na życzenie 14.02.05, 13:29
          moja kolezanka miala cc w pierwszej ciazy a w nastepnej ciazy tez miala cc tyle, ze zanim trafila na stol to malo nie zeszla bo pekla jej macica i z wielkim trudem lekarze uratowali jej i dziecku zycie. Ja nie chcialabym cc jesli nie byloby zagrozenia dla dziecka lub mnie. Poza tym widzialam ostatnio kuzynke po planowanej cc wyglada jak z krzyza zdjeta i ledwo ledwo chodzi. Widac roznie bywa, ale cc to baro krwawa i powazna operacja.
    • przeciwcialo Re: cesarka na życzenie 14.02.05, 13:56
      Pierwsze dziecko urodziłam naturalnie. 2 godziny po porodzie chodziłam nic mnie
      nie bolało( chodzi mi o naciete krocze). A drugie przez cc bo zdrowie mi sie
      powikłało. Oj-moze nie bolało bo przez dwa dni dostawałam leki p/bólowe, potem
      nie były mi potrzebne. Ale dochodziłam do siebie pare miesiecy. Miesnie brzucha
      zdretwiałe, kłopoty ze wstawaniem z łóżka. Teraz juz się boje bo znów bedzie
      cesarka. Wolałabym jednak rodzić naturalnie ale nie mogę. Jest przeciez zzo.
    • mika_p Re: cesarka na życzenie 15.02.05, 23:48
      www.rodzicpoludzku.pl/wiesz/cesarskie_ciecie.html
      www.rodzicpoludzku.pl/porod/cesarskie.html
      • qcharzowa Re: cesarka na życzenie 16.02.05, 10:12
        Za trzy tygodnie mam cesarkę planowaną, tzw. elektywną. Ja akurat ze wskazań
        medycznych z powodu przebytej operacji wyłuszczania mięśniaka z macicy, ale
        przyznam szczerze, że gdybym tych wskazań nie miała, to raczej też
        zdecydowałabym się na cc. Przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo dziecka
        (mamy znajomych,których dziecko jest niepełnosprawne - przyczyna: przyduszenie
        w ostatniej fazie porodu naturalnego) - być może dlatego tak bałam się o
        zdrowie dzidzi, sporo się słyszy o powikłaniach. Owszem, cesarka jest operacją,
        ale wykonywaną w znieczuleniu, trwającą 15-20 minut (po tym czasie dzidzia jest
        na świecie), potem tylko kwestie zszycia. Szycie jest robione w tej chwili
        doskonale (mam takie po operacji, uwierz, że po dwóch i pół roku nie ma prawie
        śladu), jest to malutka kreska bardzo nisko jeszcze pod gumką majtek. Więc tego
        zupełnie się nie obawiam. Najgorsze minuty są na drugi dzień, kiedy trzeba
        usiąść na łóżku, a potem z niego wstać - dobrze wtedy mieć ze sobą jasiek i
        przycisnąć go do brzuszka, pójdzie łatwo. Poza tym nogi trzeba spuszczać z
        łóżka powoli. Jak już się wyprostujesz, reszta pójdzie gładko. Leki
        przeciwbólowe są zawsze na życzenie pacjentki. To nieprawda, że coś dzieje się
        z mięśniami brzucha. Ja w miesiąc po cięciu już byłam sprawna, również jeśli
        chodzi o współżycie to trzeba odczekać około miesiąca. Unikasz na pewno
        wszelkich niepewności związanych z porodem naturalnym, poza tym chyba łatwiej
        pielęgnować ranę na brzuchu niż w kroczu... to moje zdanie, ale każda mama ma
        prawo (na szczęście) wybrać sama. To musi być przemyślana kwestia.

        pzdr,
        Aneta 35 tc
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka