lizaxo
18.02.05, 08:21
Wiec napinał mi się brzuszek i
najpierw lekarz kazał lezęć i brać nospe ja to zbagatelizowałam i wziął mnie
do
szpitala na 5 dni. Tam robili mi codziennie KTG, skurcze nie wyszły choć
czasem
brzuszek w trakcie sie napinał ale powiedzieli ze małe czasem na ktg nie
wychodzą poza tym dostawałam erytromycyne hydroxizine na uspokojenie bo sie
denerwowałam okropnie. Pozbrali wymaz z pochwy i szyjki i po wyniki ide za
tydzien.Cały czas mierzyli mi ciśnienie bo podawali mi trzy razy dziennie po
2
tabl Cordafen i brzuszek przestał sie napinać. Dzien przed wyjściem
zmniejszyli
mi dawke leku na 4x1 tabl i zaczął sie tak dwa razy dziennie lekko napinać.
Ale
lekarz zbadał i do domku wróciłam . Biore teraz Cordafen w domku i jak długo
posiedze to napina sie brzuch. Trzeba więc dużo leżęć bo szpital jak dla mnie
to koszmar. Poza tym zmartwiłam sie jak wyczytałam w ulotce ze Cordafen nie
zalecany jest w ciązy. Ale poniewaz wszytkie babki na patologii go brały wiec
chyba lekarze wiedzą co robią. Poza tym pytałam Cordafen jest nie tylko na
ciśnienie ale i zapobiega skurczom. To tez szpital był mi potrzebny ay brac
zwiększoną dawke tego leku a przy tym muszą cały czas mierzyc ciśnienie gdyz
on
obniza ciśnienie. Pozdrawiam