Dodaj do ulubionych

teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z nami?

    • pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 26.02.05, 15:56
      tickers.TickerFactory.com/ezt/d/0;1;10721;104/st/20050224/l/30/dt/7/k/bc32/ttc.png
      zrobiłam sobie suwaczek do ovu, tylko nie wiem, czy dobrze, bo nie znam sie na tych komputerowych cudeńkach za bardzo, gdzie powinnam to wpisać, żeby zawsze się pokazywało? Hmmmm, spróbuję pokombinowaćsmile
      • pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 26.02.05, 16:00
        zrobiłam sobie sygnaturkę, tak sadzę, ciekawe, czy się udało...
        • pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 26.02.05, 16:01
          wrrrr, no co jest, dlaczego to nie działasad((??
          • lewandzia1 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 26.02.05, 21:06
            Cześć kobietki.
            Miałam przez ostatnie parę dni strrrrasznie dużo pracy i jeszcze w ten weekend
            mam kursy więc nie było mnie przez parę dni. A tu tyle wpisówsmile
            Ja jestem chyba w trakcie owu więc trzymajcie za mnie kciuki proszęsmile))
            Teraz będę sie intensywnie relaksować. Pozdrawiam was wszystkiesmile
            • pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 26.02.05, 22:40
              O! Chyba pojawiła mi sie sygnaturka, widocznie potrzebowała troche czasu...

              lawendziu! Powodzenia!!!!!!! Mocno trzymam kciukismile)))))))
    • agapp Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 26.02.05, 23:09
      witam wszystkie przyszłe Mamusie,my zaczynamy starania w kwietniu,trzymajcie
      kciuki smile
      • ewa_31 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 27.02.05, 12:21
        Witajcie dziewczyny! Ja też dołączę do grona starających się i testujących w
        marcu.Niestety w lutym się nie udało chociaż liczyłam na prezent od Walentego.
        Teraz mam 17 d.c. ale przytulania zaczęłam w 9 d.c. bo wszystko wskazywało na
        owu. W każdym razie będę testować w marcu i jak zwykle mam nadzieję na 2 różowe
        kreseczki. Zaglądałam do forum już wcześniej ale dla przypomnienia powiem, że
        staramy się o fasolkę już od 2 lat a od kilku miesięcy obydwoje się leczymy:
        mój miś wzmacnia żołnierzyki - z dobrym efektem, a ja biorę ovestin
        (estrogeny ) i duphaston tak więc wszystko jest na dobrej drodze. Życzę nam
        wszystkim, żeby w marcu przyleciało do nas jak najwięcej bocianów wink
        • wisniaa2 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 28.02.05, 07:52
          Hej ewa31. Trzymam kciuki!!!!
          My sie staramy od stycznia i nicsad(
          Powiedz jak twój miś wzmacnia żołnierzyki?
          Narazie nie chce jeszcze isc do lekarza z tym naszym problemem,
          daje nam 6 m-cy na luzie a później to już chyba trzeba bedzie się
          wziąść za to fachowo.

          Pozdrawiam big_grin))
          • lewandzia1 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 28.02.05, 09:47
            Cześć kobietki!
            U mnie już chyba po owu i pozostaje 2 tygodnie czekania. Czyli tego czego nie
            lubię najbardziej. Nie chcę w tym miesiącu doszukiwać się żadnych objawów. Może
            będę miala urodzinową fasolkę. A jak nie to pozostaje nam kwiecieńsmile)))
            Miłego dnia.
        • jajko54 w poniedziałek 28.02.05, 10:04
          wiśnia, ewa31, lewandzia, piąteczka smile ja też chyba w sobotę wypuściłam jajko ;-
          ) (na pewno nie mogę powiedziec bo nie mierzę w tym cyklu temp. ale bolało
          mocno). teraz sobie wspólnie poczekamy na efety. ostatnio stwierdziłam że jeśli
          nam się nie uda teraz i za miesiąc to nie jest tak źle bo dla dzieci
          ursynowskich - biorąc pod uwagę brak miejsc w przedszkolach - lepiej jak się
          urodzą na początku roku niż na końcu.

          a tak OT - w następny weekend wracam na studia zaoczne po 2 latach dziekanki i
          jestem przerażona. w tygodniu długo pracuję, mało widuję swojego synka a teraz
          jeszcze większość weekendów zabierze mi szkoła sad

          • hiacynta7 Re: w poniedziałek 28.02.05, 10:29
            Cześć dziewczeta!
            W końcu badań na obecność przeciwciał ospy wietrzenej nie zrobiłam. Na wynik
            czeka się do 3 tygodni i kosztuje... ho ho ho! Obie klasy (przeszłość i
            terażniejszość wink razem 300PLN.
            Poczekam sobie i już w tym tygodniu zobacze sama, czy mnie zsypie, czy nie.
            Piatkowy drinio się udał smile Doszłam do stadium, gdy byłam nie tylko
            najmądrzejsza wink ale równiez najzgrabniejsza wink i wywijałam piruety smile))
            Zdarza się tak czasem, ze jesteśmy gwaizdami, co?? wink))))))
            Po przerwie od Sylwestra; 3 drinki klubowe wink czyli "GIN i tonic" kompletnie
            mnie zmogły... Myslę, że sie zdezynfekowałam i ewentualna ospa padła, he he.

            Fajnie rozrósł się watek! Jeszcze marca nie ma, a tu juz tyle postów... A
            wszystko przez moje zakręcenie i pomerdanie się kalendarza (dla tych, co nie
            wiedzą - w zeszłym tygodniu wydawało mi się w poniedziałek, że już następnego
            dnia mamy marzec...)

            Moje jajko się szykuje na weekend, więc wcześniej czekam na gorące smile relacje
            tych, które wyprodukowały wink wcześniej! widzę, że jest nas tutaj całe mnóstwo
            kokoszek!!!

            miłego tygodnia i ko-ko-ko-ko-ko
            dla wszystkich właścicielek nowych jajek wink

            hiacynta
            • invicta1 Re: w poniedziałek 28.02.05, 10:47
              ja chyba mialam jako w sobote rano-tak myślę, bo zakłuło mnie kiedy się
              schyliłam w miejscu mojego lewego jajnika, który taki się zrobił "marudny" po
              CLO, to był 12 dc teoretycznie mozliwe przy stymulacji, ze juz owulowałamsmile,
              chociaz swoje cykle mialam dlugie, to ostatni na duphastonie mial 29 dni (dla
              mnie super krótki), a teraz jeszcze doszło CLO, temp nie mierze, monitoring mam
              hormonalny, nie usg (na razie P. Doktor mi zabroniła zaglądać, bo stresem
              wszystko popsujęsmile, testy ovu ndz i pon-negatywne, wiec moze juz po? śluz z
              minimalną domieszką krwi ndz wieczor-czy to mozliwe, ze jajko pękło w sobote
              rano, a dopiero teraz ta krew? nie była top krew po stosunku, więc chyba mozliwe?
              Pozdrawiam wszystkie "nioski" smile
            • wisniaa2 Re: w poniedziałek 28.02.05, 15:08
              No no cenka niczego sobie, hehe. Nic tylko sie leczyćuncertain
              Fajnie ze drinio Ci sie udał. Ja ide dzisiaj z moją psiapsiółą
              na małe co nieco. Tak dawno zesmy sie nie widziały ze juz sie nie moge
              doczekac wieczora.
              Oby nasze jajka miały moc! smile))
              papatki
              • pelegrino Re: w poniedziałek 28.02.05, 15:33
                UCH, znowu wcisnęłam nie to co trzeba i cały post znoknał nim go wysłałamsad( Jak ja tego nie lubię!!! Wisienko, lawendziu, ewo, jajko i reszta: trzymam za Was kciuki!!! Mnie zaczyna łapać jakieś przeziębienie (oby tylko przeziębienie), mam nadzieję, że to nie zaburzy mi cykluuncertain
                Czy jest jakiś test ovu, który polecacie, czy to wszystko jedno? Nie chcę, żeby mi byle co wcisnęli w aptece...
                Hiacynto, słusznie, nie ma co się badac skoro wszystko i tak się niedługo okaże, ale drogie te badania:/!! A co w końcu zamierzasz? Czekasz, czy fasolkujesz? Szkoda byłoby zmarnowac taką okazję, no nie?
                Jajko, powodzenia na studiach! Na pewno uda Ci się to jakos połączyćsmile A dużo Ci jeszcze zostało?
                Niech jajeczna moc będzie z nami!!
                smile))))))))
                • pelegrino Re: w poniedziałek 28.02.05, 15:37
                  Variacjo, a co u Ciebie?? Oby się udało!!!
                • jajko54 Re: w poniedziałek 28.02.05, 15:44
                  ha ha widzę że mój kretyński nick zaczyna nabierać sensu wink gdy pisałam na tym
                  forum pierwszy post dawno temu, spieszyłam się i wpisałam pierwsze słowo i
                  cyfry jakie przyjsżły mi na myśl... a tu proszę nomen-omen wink niech moc jajek
                  będzie z Wami!!! może to będzie hasło naszej grupy? wink

                  Pelegrino - testy owu kupowałam korespondencyjnie ale jak pisałam nie wyszły
                  mi. robiłam co 24h a one nie wychwyciły piku LH. w aptece chyba są dość drogie.
                  to już bym chyba wolała isc 2x na tanie usg i mieć pewność.

                  DorotaKB - jesli chodzi o plemniki to spotkałam sie też z taką opinią że
                  zasada "nie za często" odnosi się gł. do par gdzie są stwierdzone kłopoty z
                  plemnikami. u zdrowego faceta częste współżycie nie prowadzi do
                  żadnych "niedoborów".

                  moje studia - zostało jeszcze 1,5 roku - niby niewiele ale wypełnione po brzegi
                  zajęciami i egzaminami, a jeszcze napisać pracę mag.... wiem że dam sobie radę -
                  pierwsze studia kończyłam pracując - ale teraz jakim kosztem - niewidywania
                  dziecka sad choć mam nadzieję że w przyszłym roku będę już na zwolnieniu i
                  macierzyńskim więc będę miała więcej czasu w tygodniu dla starszego synka niż
                  teraz, a tylko w weekendy będę się wypuszczać na studia. patrzcie jaka ze mnie
                  cwaniara, już sobie wszystko zaplanowałam, łącznie z kolejnym rokiem za granicą
                  na następny rok akademicki (stypendium męża) żeby przedłużyć sobie urlop
                  wychowawczy. tylko jeszcze żeby to planowe młodsze dzieciątko zechciało się
                  zagnieździc!
                  • ewa_31 Re: w poniedziałek 28.02.05, 16:25
                    Hej dziewczyny- pozdrawiam i życzę miłego tygodnia. Wisienko: mój misiek kuruje
                    się po wykonanych badaniach nasienia, łącznie z posiewami i bad.termografii
                    jąder i na podstawie tych wszystkich badań lekarz włączył takie leki, że od
                    kilku miesięcy żołnierzyki są b. liczne i b. żywotne wink;są to leki: Undestor
                    (testosteron), cynk, aspargin, Venoruton( bo było trochę żylaczków powrózka),
                    wit.C no i parę mies. temu przeszedł kurację antybiotykiem bo było trochę stanu
                    zapalnego w bad. og. nasienia. A i jeszcze na odstresowanie drażetki ziołowe
                    Nervedragges, poza tym lekarz zaleca noszenie luźnej bielizny i luźnych spodni
                    ( chodzi o to, żeby nie było ucisku mech. na fabrykę chłopaczków i też żeby nie
                    było im za gorąco)
                    • wisniaa2 Re: w poniedziałek 28.02.05, 16:53
                      Ewa 31 dzięki za odpowiedź, kto wie może się te inf przydadzą jak nie mi to komuś innemu. Pozdrawiam
                  • pelegrino kłód pod nogi ciąg dalszy:( 28.02.05, 16:46
                    jajko54
                    Mnie Twój nick bardzo się podobasmile I fajnie to sobie rozplanowałas z tymi studiami!
                    Chlip, a ja sie właśnie dowiedziałam, że mój ukochany w najbliższym czasie (ale jeszcze nie wiadomo czy w tym tyg. czy w przyszłym) będzie musiał znów wyjechać(na szczęście tylko na kilka dni...) sad(((((( Strasznie sie boję, żeby to nie było akurat w czasie ovusad((( Bo może byc tak, że wyjedzie tuż przed lub tuz po godzinie zero... Ale jesli szczęście nam dopisze, to może uda nam się wstrzelić, co za los!!!!!!!!!! sad
                  • dorotakb Plemniki 28.02.05, 19:45
                    Dzięki za odpowiedź wink
                    • pelegrino Przyszły tatuś 28.02.05, 20:01
                      agapp
                      Mój nie przygotowuje się w jakiś specjalny sposób (jego przygotowania skupiły sie raczej na naszych finansachwink) Papierosów nie pali (palił tylko przez rok jak był na studiach, ale to było dosyc dawno temu (a ja nigdy nie miałam papierosa w ustach - tu się pochwalęwink)), alkohol pije tylko jak jest impreza, ale i to z umiarem, zresztą tak ciężko pracuje, ze na imprezy ma niewiele czasu, uprawia sport (ale to od dziecka, nie specjalnie przed moja ciażąsmile), witaminy łyka jak pamięta (moja gin kazała mu brac kwas foliowy) i tyle... No i chyba można powiedziec, że dobrze sie odżywia. Swoją drogą, to ciekawa jestem, czy jest jakis zestaw witaminek dla przyszłych tatusiówsmile
                      • pelegrino czekanie na ovu://// 28.02.05, 23:15
                        Wiecie, jak czytam wątki o tym, w którym dniu cyklu dziewczyny zafasolkowały, to czuje jakies zniechecenie do tego "czekania na ovu". Bo ja tu sobie czekam, wyliczam, testuję, badam, obserwyję, a potem sie okaże, że zafasolkowałam tuz przed lub tu po @. I po co te nerwy?uncertain Chyba musze sie wyluzowaćsmileuncertain
                        • ankaiw WYLUZOWAĆ SIĘ macie wszystkie :)))) natychmiast! 01.03.05, 07:19
                          Babaeczki tak jak wyżej smile Bo jak będziecie tak "pilnowaC" swoich ovu, to
                          naprawdę przegapicie wink)
                          A ja dalej mam kłopot z tymi wynikami na toxo - stąd lewandzia pilnie
                          poszukiwana smile))
                          Dziś w dzień chyba nas tu zasypie smile)Jeszcze nie ma 7,a śnieg sypie jak
                          oszalały smile) Żeby wyjść z dzieckiem na dwór będę musiała użyć sanek, bo wózkiem
                          nie przejadę smile)
                          I żeby jeszcze oderwać się od ovu, to powiedzcie mi jeszcze czy ja już miewam
                          zachowania zjadliwych pań, których wszystko drażni.?? Otóż wczoraj miałam taką
                          sytuacją. Była godzina 20.40. Męża nie było, ja oglądam film, dziecię śpi, pies
                          śpi. Nagle pukanie do drzwi. Oczywiście pies z "wrzaskiem" leci do drzwi - ten
                          typ już tak ma. Otwieram drzwi (zanim jeszcze Mały rozpłakał się na dobre) stoi
                          para przedstawicieli handlowych i z hollywodzkim uśmiechem próbują mnie zapytać
                          o wysokość płaconego rachunku telefonicznego. Ja w międzyczasie wypadam na
                          klatkę za psem (bo idiota wyskoczył z mieszkania) i mówię im, że nie będę z
                          nimi rozmawiać. Oni patrzą na mnie z dziwną miną, ale potwierdzają, że
                          rozumieją o co chodzi, kiedy słyszą dziki wrzask dziecka. Więc ja szybko
                          zamykam przed nimi drzwi i lecę do Małego Miśka. Uspokajając go słyszę jeszcze
                          (niestety - kartonowy blok) jak pukają do sąsiadki, która ich nie wpuszcza i do
                          drugiej, która kończy z nimi rozmowę także w drzwiach. I w tym momencie jestem
                          na nich wściekła do granic możliwości. Bo ja rozumiem, że to ich praca (tacy
                          sami upierdliwi, jak ci od ulotek - nasz nr domofonu jest pierwszy na blacie,
                          więc siłą rzeczy każdy do nas dzwoni..wrrrr), ale dlaczego tak późno.???? Nie
                          wydaje mi się, aby godz. (prawie) 21 była dobrym momentem na załatwianie takich
                          rzeczy. Kiedyś może takie sytuacje wcale by mnie nie drażniły, ale odkąd jest
                          Misiek, wnerwia mnie wieczne dzwonek domofonu (bo listonosz też dzwoni, a wie,
                          że jest małe dziecko), trzaskanie drzwi wejściowych (mieszkam na parterze we
                          wspomnianym kartonowym bloku i słyszę "dobitnie" każde wejście i wyjście - pal
                          licho w dzień, najgorzej jest 4, 5 rano - jak sąsiadki z imprez wracają w
                          butach na obcasach) i najgorsza jest złośliwość tych dziewczyn. Są to
                          najczęściej lokatorki na stancjach i totalnie mają w dupie jakiekolwiek prośby
                          i uwagi, np. o nie wyrzucaniu petów przez okno. W czerwcu mieliśmy pożar w
                          piwnicy pod naszym mieszkaniem i po prostu boję się. Nie wiem, albo ja już się
                          starzeję, albo nerw mi się wyostrzył przy dziecku????
                          Ale odbiegłam od ovu smile)))
                          pozdrawiam śniegowo smile)
                          anka
                          • bena00 Re: WYLUZOWAĆ SIĘ macie wszystkie :)))) natychmi 01.03.05, 09:22
                            Hej!!! wszystkim!!!
                            U Ciebia Ankaiw Dużo Sniegu a u mnie dużo mrozu -15 st C, też się zastanawiam
                            jak wyjść z domu bo wybieram się na kontrol do przychodni z moją córeczką
                            (miała grypę).
                            Przez mojego pecha (a miałam nadzieję go "sprzedać" na ten rok)znowy chyba
                            wszystko mi przeleciało koło nosa. Następny cykl przed nami wszystkimi ale
                            dlaczego zawsze wtedy gdy nadchodzi godz. "zero" coś musi się stać. Teściowa
                            już niedługo wyjdzie ze szpitala, córeczka już prawie zdrowa, szczeniaczek
                            zamówiony ale to wszystko stało się właśnie "wtedy". Dlaczego ja mam takiego
                            pecha!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
                            Ten rok to i tak nic w porównaniu z rokiem minionym, dobrze że się skończył bo
                            gbyby trwał 13 m-cy to skończyłby mnie.
                            Roczku, Roczku bądź dla mnie przychylny!
                            • lewandzia1 Re: WYLUZOWAĆ SIĘ macie wszystkie :)))) natychmi 01.03.05, 10:04
                              Cześć kobietki!
                              Bardzo silnie staram się wyluzować... Z bardzo różnymi skutkamismile)))
                              Ankaiw nie bardzo pamietam jakie miałaś wyniki toxo ale coś mi świta że lekarz
                              wskazywał na niedawne zakażenie tak? Ja napiszę wszystko co wiem na ten temat
                              to może Ci pomogę. Do zajścia w ciążę najlepiej jest kiedy zarówno przeciwciała
                              G i M są ujemne. Na wyniku powinna być interpretacja bo wszystko zależy od
                              jednostek w których te przeciwciała są oznaczane. Konieczne jest aby
                              przeciwciała M były ujemne. To jest b ważne bo wtedy może dojść do uszkodzenia
                              płodu kiedy one są dodatnie. Więc trzeba się podleczyć albo troszkę poczekać aż
                              one spadną przed zajsciem w ciążę. Gdy tylko G są dodatnie pozostaje tylko
                              kontrolowanie ich co jakiś czas żeby sprawdzić jaka jest "dynamika
                              przeciwciał". Przy spadku odporności może dojść do reinfekcji i wtedy też jest
                              zagrożenie dla fasolki. Łatwo się to leczy więc praktycznie przy regularnym
                              oznaczaniu tych przeciwciał w ciąży łatwo szybko wkroczyć z leczeniem i fasolce
                              nic się nie stanie. Te przeciwciała trzeba monitorować w trakcie ciąży nawet
                              jeśli w obydwu klasach są ujemne. Nigdy nie wiadomo kiedy możemy się zarazić.
                              To chyba wszystkosmile))
                              W razie wątpliwości służę pomocą. Wiem, ze często zdaża mi się coś tłumacyć
                              wybitnie mętniesmile
                              Pozdrawiam i milego dnia.
                              • hiacynta7 Re: WYLUZOWAĆ SIĘ macie wszystkie :)))) natychmi 01.03.05, 16:59
                                Luzować! luzować!!!!! i kokosić się smile)))))

                                Nic nie mierze, nic nie testuję, wakacje w myśleniu i własnie jadę na 1,5 tyg
                                urlop. Będę spacerować po helskich plażach! (naprawdę tym razem nie pokręcilam
                                nic w kalendarzu... smile <
    • hania72 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 01.03.05, 12:41
      Czesc!!!
      To bede z Wami probowac. Mam nadzieje, ze bedzie to czas szczesliwych staran.
      Planujemy drugie dziecko od poczatku roku, ale zawsze nam cos przeszkodzi i
      proby odkladamy na kolejny miesiac np. grypa.
      Nie wiem, czy Wy tez tak macie. Przy piewszej ciazy wszystko bylo takie proste.
      Od razu zaszalam w ciaze. Urodzilam zdrowego syna. Teraz wiedzac jak to jest
      wszystkiego sie obawiam i we wszystkim widze jakies zagrozenie. Pewnie jestem
      przewrazliwiona albo za bardzo pragne drugiego dziecka.
      Pozdrawiam wszystkich starajacych sie i zycze zdrowia i optymizmu

      >
      >
      • ankaiw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 01.03.05, 12:55
        Hej hania.
        Mam dokładnie tak, jak Ty smile) Identyczna sytuacja smile
        Ale uda się w końcu i wszystko będzie dobrzesmile
        pzdr
        anka
      • jajko54 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 01.03.05, 13:54
        cześć Hania! ile ma Twoje starsze dziecko? mój synek ma prawie dwa lata smile

        co do obaw to ja mam odwrotnie. wtedy zanim zaczęlismy starania byłam
        przekonana że to będzie strasznie trudne - wcześniej miałam zaburzenia
        hormonalne i za sobą kilkuletnie leczenie. zaszłam w ciążę od razu, ale była to
        trudna ciąża, plamienia, bóle brzucha, przedwczesne skurcze i pobyty w
        szpitalu. teraz jakoś luźniej do tego podchodzę, było mi przykro gdy nie udało
        się za pierwszym razem ale może uda się teraz albo za następnym... i wierzę że
        ta ciąża będzie łatwiejsza, bez zamartwiania się i problemów.
        • egz77 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 01.03.05, 17:54
          Witajcie!
          Ja już tak trochę do Was nie pasuję. smile) Bo chociaż razem czekałyśmy na fasolki
          to moja ma już 7 tygodni i jakoś nikt ze mną nie powędrował na wątek październik
          2005. smile No ale nic. Trzymam za Was kciuki i może uda Wam się jakiś skorpionik
          bo u mnie to pewnie Waga chyba że się będzie lenić. smile Poza tym jutro kolejne
          USG. Mam nadzieję że już coś będę więcej wiedzieć. smile W pracy już wszyscy wiedzą
          bo niestety miałam L4.
          Pozdrawiam
          Ewelina
          • pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 01.03.05, 19:12
            Anka
            Doskonale Cię rozumiem, wcale mnie nie dziwi, ze ludzie, którzy nie szanują czyjegoś spokoju, casu, snu tak cię denerwują. Niestety w blokach nie da się tego uniknaćsad Mozna oczywiście próbowac z tym walczyć, np. wyłaczyc domofon, kiedy wiesz, ze nie spodziewasz sie gości, wywiesić kartkę na drzwiach mieszkania, że akwizytorzy, przedstawiciele handlowi, świadkowie Jehowy, chodzacy "po prośbie" proszeni są o omijanie tego mieszkania, można sie w najgorszym razie przeprowadzic... Wszystko to jest tak denerwujace...

            Hiacynto
            Miłego urlopu, zyczesmile Rozumiem, ze jedziesz w strony zamieszkałe przez teściów?wink Powodzenia!!!! Mysle, że masz optymalne warunki by zafasolkowaćsmile Baw się dobrze!

            egz77
            Będziemy tęsknićsad(( Nie zostawiaj nas tak na dobresad Pasujesz do nas, bo przecież razem zaczynałyśmysmile Odzywaj się, informuj o postępach Twojej fasolki smile))) Nie zostawiaj nassad Pa!

            A mnie się chyba uda opanowac to przeziębieniesmile) Oby. MUSZE być zdrowauncertain
            Prawdopodobnie jutro pójdę sobie zbadać przeciwciałasmile Nie ma co zwlekaćsmile
            Trzymajcie się! Nasze jajka mają moc!!!!!! smile))
            • hiacynta7 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 02.03.05, 10:06
              Morza szum, ptaków śpiew....
              Złota plaża pośród drzew.....
              smile)))))))))

              Co nałóg to nałóg; przesyłam Wam pozdrowionka!
              i polecam spacery po chrupiącym od mrozu piasku.

              Pelegrino: na teściową już nie zwracam uwagi. Niech sobie pogada (i niech spada)

              "nasze jajka mają moc!!!"
              a na to chlup "gin wink +tonic" -->dla tych, które jeszcze mogą wznosić takie
              toasty smile

              pa pa
              • jajko54 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 02.03.05, 11:46
                ale Ci zazdroszczę!!! uuuu, a ja w nudnej pracy siedzę confused
              • invicta1 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 02.03.05, 11:54
                o to widzę Hiacynto, że na moim terenie grasujeszsmile
                ładnie zasypało nie? a jeszcze ma dopadać w weekend
                nie karm mew, to wredne małpy zabierają chleb gołębiomsad
        • hania72 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 02.03.05, 12:41
          Moj synek juz skonczyl 2 lata. Jest z babcia w domu, a ja wrocilam do pracy.
          Pracuje juz pol roku i caly czas mysle o drugim dziecku. Pozdrawiam
          • pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 02.03.05, 13:56
            Nooooo, Hiacyntko, ale ci dobrzesmile)))))) Tylko nie przesadzaj z tym ginemwink
            A ja dzis lecę zrobic sobie w końcu te przeciwciałasmile Ciekawe co wyjdzie...
            Haniu, do dzieła!
            Paaaaaa!
            • pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 02.03.05, 19:37
              no, dziewczęta, jestem w szampańskim nastrojusmile Zrobiłam sobie w koncu te badania na przeciwciała, he, he, czuję, się jakby blizej fasolki dzieki temusmile)
              Zrobiłam: rózyczkęIgG, toxo obie grupy, cytomegalie obie grupy i żółtaczkę B (bo byłam juz kiedyś szczepiona). Trzymajcie mocno kciuki, żeby wszystko było OKsmile Za 2-3 dni mam miec wyniki wszystkiego oprócz cytomegalii, na która poczekam 6 dni. Badania robiłam u Bonifratrów. Gdybym robiła je w Damianie zapłaciłabym 120 zł więcejuncertain (ale jestem gospodarnasmile), u zakonników kosztowało mnie to w sumie 240 zł, każde badanie 40.
              lewandziu! mam nadzieję, że pomożesz mi zinterpretowac wynikismile Myślę, że odbiorę je w poniedziałeksmile
              Hiacynto, a Ty kiedy dokładnie fasolkujesz, bo nie wiem, kiedy trzymac kciuki?
              smile
              Pozdrawiam!!!
              • lewandzia1 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 02.03.05, 20:16
                Hello!
                Pewnie że pomogę. Ja wyczekuję... Mam nadzieję że w tym miesiącu się uda.
                Pozdrawiam cieplutko.
                • jajko54 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 03.03.05, 10:31
                  Pelegrino, faktycznie tanie te badania. albo raczej w Damianie jest drogo, ja
                  robiłam w Medycynie rodzinnej i były chyba po 42 każde.

                  dziewczyny, czy Wy też tak macie. ja po prostu żrę jak świnia od jakiegoś
                  czasu. jak tak dalej pójdzie to będę okropnie gruba. Nie mogę zwalić tego na
                  potencjalną ciążę bo jest dopiero 5 dni po owu. zwalam więc na mrozy (no, tak
                  łatwiej niż na własne obżarstwo). co robić, help!!!
                  • pelegrino ŁAKOMCZUSZKI:///// 03.03.05, 12:00
                    Ja też zaobserwowałam coś dziwnego, jeśli chodzi o mój apetytuncertain W dodatku jestem jeszcze przed ovu, więc nie wiem czym to tłumaczyć. Niedawno byłam w siódmym niebie, bo przez klopoty z tymi nibywrzodami przez ponad tydzień byłam na ostrej diecie, a potem przez jakiś czas też uważałam na to co jem. Do czasu...:/// Ja niestety mam tak, że jesli jem mało kaloryczne rzeczy przez kilka dni, to od razu wyglądam szczuplej, tak jakbym... no nie wiem, odparowywała z tego tłuszczu, ale wystarczy kilka dni zapomnienia i juz pojawia się jakas niesympatyczna warstewka tłuszczyku:// Myślę, że najgorsze jest to, ze znów, sporadycznie, ale jednak zaczęłam słodzic hernateuncertain Ale nie to mnie dziwi. Otóż, ja w zasadzie prawie nigdy nie jem mięsa, nie jestem wegetarianka, poprostu nie przepadam, jeśli już to raczej drób. A od tygodnia jem codziennie mięsko(wieprz, wół, cielę), poprostu stałam się jakimś mięsożercą!!!!! Nic z tego nie rozumiem:///// Może mój organizm wyczuwa, ze planuje fasolke i intuicyjnie popycha mnie do potraw, które maja mi uzupełnic jakieś niedobory? A może rzeczywiście to z powodu zimy? Tylko, że ja nigdy nie miałam takiej mięsnej fazy... W dodatku od kilku tygodni nie moge się zebrać w sobie, zeby pójść na siłownie, czy mój ulubiony BBS i - niestety - flaczek jestemsad
                    • aniatje Folik dla panow? 03.03.05, 13:48
                      Hej Przyszle Ciezaroweczki smile,

                      Tak przy okazji: ja tez podjadam, ale staram sie kontrolowac: to pewnie przez
                      te nerwy smile.

                      Mam pytanie. Czy ktos wie dlaczego panowie powinni takze lykac folik? Ze
                      kobietki maja lykac, to rozumiem i wiem dlaczego, ale zeby panowie? Jak bede
                      mogla razsadnie uargumentowac to i moj Misio bedzie lykal, ale tak bez
                      przekonania i argumentow to sie z nim nie da... Dodam, ze zostal zmuszony do
                      rzucenia palenia i tylko czeka az nam sie uda, zeby sobie taka ostatnia
                      swiateczna fajeczke wypalic smile.

                      Pozdrawiam serdecznie,

                      Ania
    • beatrice73 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 03.03.05, 14:25
      skoro taki szczesliwy ten watek to z przyjemnoscia sie wpisze smile oby sie udalo
      i wam i mnie smile pozdrawiam cieplutko smile
      • pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 03.03.05, 14:53

        Aniu, folik dla przyszłego taty po to, żeby poprawic jakość żołnierzykówsmile /oczywiście po zafasolkowaniu juz nie musi braćwink/I jeszcze jakies innie witaminki/minerały są wskazane dla panów, tylko juz nie pamiętam jakiesad Coś mi sie kołacze po głowie, ze cynk i selen, ale może sie mylę!
        Witam wszystkie nowicjuszki, razem raźniej smile
        Pozdrawiamsmile
        • aniatje Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 03.03.05, 16:05
          Dziekuje slicznie!

          Widzialam juz wczesniej wypowiedzi dziewczyn dotyczace tego co powinni jesc
          panowie (folik w szczegolnosci). Myslalam sobie jednak, ze folik jest tylko
          potrzebny dzidzi jak juz jest w brzuszku mamy i czerpie jej zapasy po to zeby
          sobie ladnie zbudowac i zamknac rdzen kregowy, itp. Dlatego nie naciskalam. Od
          dzisiaj jednak mezeus bedzie sie zajadal folikiem smile.

          Co z tym selenem i cynkiem? Czy ktos moze potwierdzic? Gdzie znalezc (w
          szpinaku?)?

          Pozdrawiam,

          Ania
          • lewandzia1 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 04.03.05, 11:41
            Dzień dobry kobietki!
            Ale tu dziś cisza.smile Nikt nic nie pisze. Już się weekendujecie? Ja niestety
            dziś pracuje do późna ale przyjeżdża mój M więc jestem całasmile))))))))))))))
            Co do jedzenia mam ten sam problem. Na dietę teraz przecież nie przejdę. Staram
            się ograniczać słodycze ale raczej z marnym skutkiem. Co ja poradzę że tak
            bardzo lubię pączki z budyniemsmile
            Miłego dnia.
            • jajko54 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 04.03.05, 11:54
              no to czuję się rozgrzeszona skoro piszecie że też jesteście żarłoczne jak ja :-
              )

              u mnie czekanie na wyniki „akcji“ potrwa jeszcze co najmniej tydzien, mam dużo
              pracy i innych kłopotów więc nawet o tym nie myślę, ale mąż się zaczął
              dopytywać kiedy będzie wiadomo. i pomyśleć że kiedyś nie chciał w ogóle
              drugiego dziecka!

              a Wy drogie towarzyski ile chcecie miec dzieci? ja dwoje i wystarczy. teraz tak
              sobie myślę że to moje ostatnie starania (nie w sensie cyklu tylko okresu w
              życiu) i podchodzę do tego humorystycznie i z nostalgią. tak jak będzie to moja
              ostatnia ciąża, ostatni poród, ostatnie niemowlę... to zmienia podejście.

              w pracy zarysowały się ciekawe perspektywy zawodowe ale w planie dwuletnim.
              jeśli będę miała dłuższą przerwę to nie wiem czy powrót będzie możliwy... tak
              to w życiu jest - zawsze coś za coś...
              • alejandra1 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 04.03.05, 13:03
                co do jedzienia, to u mnie pomimo, że w ciąży jescze nie jestem (a szkoda),
                pojawiają się takie zachciwajki np. mam ochote na parówkę, a innym razem na
                pizze, albo buraczki. Najbardziej opowiada mi wersja, że jrem tyle bo zrobiło
                się zimno i jak tylko przybedzxie wiosna od razu będę jeśc mniej smile)))


                border="0"
                src="http://www.snugglepie.com/ezb/87317.png"></a>
                • pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 04.03.05, 13:41
                  Co do ilości dzidziulków, to oczywiście wszystko będzie zalezało od tego, jak mi to macierzyństwo będzie wychodzić, bo może moje wyobrażenia nijak się maja do rzeczywistości, ale marzę o ... czwórcesmile Wiem, wiem, trochę późno zaczynam jak na taka gromadkę(28), ale co tam! Jesli bede robić sobie roczne przerwy, to przed 35 się wyrobięwink A moze trafia mi się bliźniaki?wink W każdym razie "niezbędne minimum" to dwoje, optymalnie troje, ale kusi mnie ta czwóreczka: dwie dziewczynki i dwóch chlopcówsmile Ciekawe jak to w końcu będziesmile)
                  My już wzieliśmy sie ostro do pracy, mimo, że nie mam jeszcze chyba ovu, no i nawet nie znam wyników przeciwciał, ale juz nie mogę dłuzej czekac, bo oszalejęuncertain Poza tym nie wiem, czy w dniu ovu mężuś gdzieś nie wyjedzie, więc na wszelki wypadek juz działamysmile Dziewczyny! Kiedy najwcześniej mozna sprawdzić testem ciązę? Ile dni po ovu? jej, nie moge się juz doczekaćsmile))))
                  lewandziu, miłego witania męża życzęsmile) Do dzieła! Bo fasolki czekająsmile
                  • jajko54 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 04.03.05, 15:46
                    Pelegrino, czwórka co roku? łoj... ambitne masz te plany wink co do wieku to
                    jeszcze masz dużo czasu, moja koleżanka zaczęła w wieku 31, teraz ma 33 i
                    dwójeczkę w odstępie 15 m-cy, chwilowo odpoczywa przed trzecim wink

                    ciąże ponoć można sprawdzić już 6-7 dni po owu - ale to chyba tylko badaniem
                    krwi. lepiej jednak poczekać do terminu miesiączki, nie wszystkie ciąże się
                    utrzymują - 25% spływa z miesiączką bez wiedzy kobiety sad i po co się
                    rozczarować...
                    • aniatje Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 04.03.05, 16:28
                      Juz prawie weekend! Hura!

                      Dzieciaczkow chcielibysmy tak z trojke i tez dopiero zaczynamy (nie liczac
                      poronienia). Ja mam 25 lat, a moj maz 29. Czas nas nie pogania, ale marzenie o
                      cudnej wesolej rodzince jak najbardziej! Czekam na ten kolejny cykl i czekam i
                      sie doczekac nie moge... Mam tylko nadzieje, ze bedzie krotszy niz poprzedni, a
                      wtedy do dziela smile.

                      Aha! Sprawdzilam ten selen dla panow: ryby moga jesc na przyklad, ba maja go
                      duzo smile. Wczoraj maz zjadl pierwszy w zyciu folik smile.

                      Milego sobotnio-niedzielnego przytulania i nie tylko!

                      Ania
                      • egz77 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 04.03.05, 19:07
                        Witajcie!
                        Piszecie o waszych rosnących apetytach pomimo, że nie jesteście w ciąży. Ja
                        jestem i zamiast apetytu mam mdłości. Coś strasznego. Zaczęły się we wtorek i
                        strasznie mnie to męczy. Mam nadzieję, że książkowo skończą się po 3 m-cach. smile)
                        Najgorzej jest rano. Po prostu jak się obudzę to jest mi tak niedobrze, że nie
                        mogę wstać. Już nawet muszę wstawać wcześniej żeby się wyrobić do pracy. Jazda
                        autobusem to kolejne wyzwanie. Na śniadanko tylko sucha bułeczka bo nic innego
                        nie przeszłoby mi przez gardło. Po kilku godzinach jest w miarę ok ale za to
                        strasznie chce mi się spać i już zauważyłam że moja aktywność i wydajność w
                        pracy strasznie spadła, a mam tyle pracy że po prostu mnie to przeraża. Jak
                        tylko poczuję że zaczyna mi się robić niedobrze to staram się coś zjeść. I tak
                        przegryzam sobie cały dzień nie najadając się sad(
                        Za to mam też dobre wieści. Byłam na kolejnym USG w środę i było widać już
                        serduszko. smile) Jak wszystko będzie dobrze to mam się pojawić dopiero za 4 tyg.
                        Może w tym czasie już do mnie dołączycie. smile) Hiacynta chyba powoli zbliża się
                        do owu o ile pamiętam. Pelegrino i Ankaiw chyba jeszcze troszkę ale też już
                        niedługo.
                        Trzymam za Was i za osoby które mniej znam kciuki.
                        Pozdrawiam
                        Ewelina
                        • ankaiw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 04.03.05, 21:54
                          Hej babeczki.
                          Co do apetytu - to pewnie, że mam smile Przed chwilą zjadłam garść orzeszków smile))
                          A co tam. I tak do wagi sprzed ciąży brakuje mi 5 kg, ale chyba nie ma sensu
                          zrzucać, jak zaraz ma i tak wrócić smile)) Później się postaram smile
                          Jeśli chodzi o dzieci, to ja myślałam o trójeczce, ale zastanawiam się czy na
                          dwójce się nie skończy smile Jak mój pierworodny zaczął raczkować na dobre i jest
                          o krok od samodzielnego chodzenia, to dopiero czuję co to znaczy zajmować się
                          dzieckiem. Wcześniej zajmował się sam sobą, a teraz nie można go z oka spuścić.
                          No, ale zobaczymy jak to będzie wyglądało z dwójką smile
                          Faktycznie egz77 ma rację. Muszę jeszcze czekać, bo po świętach idę zrobić
                          powtórkę na toxo. Wtedy wyniki były chyba nienajlepsze (pisałam o tym na I
                          stronie smile), więc mam je powtórzyć na początku kwietnia. Mam nadzieję, że
                          wszystko będzie dobrze i nie będę musiała się leczyć uncertain
                          Nie chciałabym tu sama ciągnąć wątku do wakacji, albo do jesieni sad(
                          pozdrawiam,
                          anka
    • kingakw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 04.03.05, 19:15
      Z przyjemnościa się zapisują do was. Zaczynam ponownie starania po poronieniu w
      październiku.
      • pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 05.03.05, 15:05
        Hi, hi, dziewczyny, to chyba szykuje sie koleny wyż demograficznysmile)) Srednio troje dzieci na rodzinesmile)) A mówią, że społeczeństwo nam się starzejesmile No! To niech teraz uwazają, bo szalone 30-tki (i nie tylko) wkraczaja do akcjiwink
        jajko54
        smile)) Wiem, że plany sa ambitne, co z nich wyjdzie, to się okażesmile Może przerwy będą ciut dłuższe, kto wie? Ale wolałabym, żeby to nie było zbyt rozciągniete w czasiesmile Mam wrażenie, że nad tą całą szalona gromadka łatwiej będzie zapanowac, jeśli będa w zblizonym wieku, ale może się mylęsmileKiedys weszłam na forum o bliźniakach i jak przeczytałam, co potrafia trojaczki, to zaschło mi w gardle z przerazeniasmile
        Przekonałas mnie, nie bedę robić testu przed spodziewana @, będzie ciężko, ale się postaramuncertain
        Ewelino
        Fajnie, że o nas nie zapomniałaś, trochę Ci zazdroszcze tych mdłości (choć wiem, że bardzo się męczysz:/), i pomyslec, że jeszcze niedawno testowałaś, a teraz juz masz mdłości, i w ogóle... Cudownie, ze małe serduszko juz bijesmile))) mam nadzieję, że za mniesiąc grono zafasolkowanych sie powiększysmile
        ankaiw,
        na pewno nie będziesz sama ciągnąć tego wątku do wakacjismile Ja wprawdzie niby juz próbuje, ale to trochę taka głupiego robota, bo, po pierwsze w czasie ovu mąż wyjeżdża na kilka dni z miasta, a poza tym dopiero po weekendzie odbieram wyniki toxo, rózyczki, cytomegalii i zółtaczki, więc wszystko sie jeszcze moze okazać. Ale mocno się nastawiłam, że to juz musi być niedługouncertain nie moge o niczym innym myśleć...
        Kingo, witaj i powodzenia! Napisz coś o sobiesmile
        • kingakw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 05.03.05, 15:25
          Mam na imię Kinga i mam 27 lat. Moja droga do szczęścia zaczęła się we
          wrześniu. Podjęliśmy z mężem decyzję, że zaczynamy starania o dzidzie. Udało
          się w pierwszym cyklu starń. Widok dwóch kresek na teście to obraz, który na
          zawsze pozostanie w moim sercu. Niestety, radość trawała krótko, ciąża
          obumarła w 5 tc. 9 X miałam zabieg łyżeczkowania i powoli wracałam do formy. W
          toku badań, które musiałam zrobić na własną rękę, okazało się, że nie mam
          przeciwciał różyczki, więc musiałam się zaszczepić i odczekać 3 miesiące. Teraz
          właśnie skończył się ten okres. Dziś 8 dc i kończy się @, więc zaczne staranka
          lada dzień. Głownie przesiaduje na forum "dla starających się", ale zaglądam
          też tutaj i mam nadzieję, że wkrótce przeniosę się tu "w pełni tematycznie" smile)
          • pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 05.03.05, 15:39
            Koniecznie do nas zaglądajsmile) Jak widać poniżej, mamy zbliżone terminy @, więc moze zafasolkujemy w tym samym czasiesmile Chociaz mam przeczucie, że uda mi sie dopiero w kwietniu...
            Pozdrawiam!
            • pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 05.03.05, 15:49
              Aha, zapomniałam Wam jeszcze napisać, że dziś coś mnie przez chwilę zakłuło w lewym jajniku (chybasmile)
              pa, pa!
              • lewandzia1 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 06.03.05, 09:13
                Cześć kobietki!
                Nic nie moge na to poradzić i ciągle doszukuję się objawów. Ale nic żadnych
                nie ma...sad(( Ale w zeszłym miesiącu wydawało mi się że to już, w tym znów
                jestem przekonana że się nie udało. Nie wiem jak ja wytrzymam do 14. Mam
                okropny natłok myśli. Jak ja nie cierpię czekać. sad((
                Pozdrawiam i miłej niedzieli.
                • jajko54 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 06.03.05, 13:00
                  Lewandzia, ja też czekam do 12 - to moj tsm. ale bede miała "cynk" wcześniej bo
                  mam kilkudniowe plamienia przed miesiączką, jesli nie wystąpią to coś będzie na
                  rzeczy. na razie mam podwyższoną temp (wczoraj aż sobie zmierzyłam bo miałam
                  dreszcze) - 37,5. trochę mnie gardło boli. festiwal obżarstwa trwa.

                  mam nadzieję że to ciąża bo jeśli nie to znaczy że jestem tylko przeziębionym
                  obżartuchem smile
    • m_oleczek Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 06.03.05, 13:22
      Dołanczam się do Was dziewczyny. W piatek robie teścik (drugi od lutego).Bardzo
      chciałabym urodzić w lutym,bo mój pierwszy maluszek też jest z lutego.
      Pozdrawiam
      • pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 06.03.05, 13:43
        Trzymam kciuki za wszystkie testującesmile Ja mam coraz głębsze przeświadczenie, że zafasolkuje w kwietniu, poprostu to czujęsmile
        Co do obżarstwa, to wczoraj, kiedy krążyłam po mieście, znów miałam miesną fazę, wstąpiłam do wietnamskiej knajpki na Pl 3 Krzyzy, bo ostatnio jadłam tam cielęcinkę z warzywami i bardzo mi smakowała... I wyobraźcie sobie, ze tym razem z potrawą było cos nie tak... mięsko miało dziwny smaksad, więc zjadłam tylko ryż, surówkę i warzywasad Nie zareklamowałam dania, bo nie byłam pewna, czy to tylko nie wrażenie, bo mięso wyglądało dobrze, tylko w smaku było jakby nieświeżesad(( To mnie zniechęci na jakiś czas do podjadania na mieście... Przeziębienie, które zdawało sie, że już opanowałam i zdusiłam w zarodku chyba znów się odradzasad Och, kiedy wreszcie przyjdzie wiosnasad
        Zauwazyłam dziś na mieście plakaty, że chyba od 14 marca ma być Żółty Tydzień. jesli się okaże, że nie mam przeciwciał Żółtaczki, to skorzystam... Ale mam nadzieję, że mamuncertain
    • ninax Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 06.03.05, 20:17
      Cześć dziewczyny!
      Chcę do Was dołączyć. Czekam na @ i zaraz potem zaczynamy starania. Mam jednak
      w sobie wiele obaw, biorąc pod uwagę to, że mam długie cykle (40 i więcej dni)
      i ciągłe stany zapalne. Boję się, że nie uda mi się...
      • pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 07.03.05, 13:19
        Dziś jade odebrac wyniki przeciwciałsmile) Mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Napisze Wam co wyszłosmile

        Witaj ninax, ja też mam ciągle stany zapalnesad Ostatnio już było ok, przeszłam znów kurację, ale mam jakieś złe przeczucia:/// Chyba za kilka dni pójdę na posiewuncertain Ale nie martwmy się, na pewno sie uda!!
        • aniatje Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 07.03.05, 13:33
          Hej, hej po weekendzie!

          Witaj Kingus! Ja tez juz tutaj jestem smile.

          Nie martw sie Ninax: ja co prawda nie mam stanow zapalnych, ale za to dlugie
          cykle. Bylam juz raz w ciazy, wiec tym sie akurat malo przejmuje. Glowa do gory!

          Pelegrino: trzymam kciuki!

          Sciskam wszystkie mile Panie i zycze milego tygodnia!

          Ania
          • kingakw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 07.03.05, 14:36
            Cześć Aniu smile) No to będziemy się jeszcze tu spotykać.
            • aniatje Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 07.03.05, 16:53
              Kinga!

              Ja tez chce takie tykadelko sliczne!

              Poslij mi cos na ten temat prosze, widzisz jak jestem zacofana: nic nie wiem na
              temat "blogoslkawienstw" netu smile.

              Paptki,

              Ania
    • noemix Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 07.03.05, 15:05
      Witam wszystkich!!
      Gratuluję tym, którym się udało.
      A ja zgłaszam udział w próbach marcowo-kwietniowych!!
    • noemix Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 07.03.05, 15:19
      Cześć WSZYSTKI STARACZKOM smile))

      Chciałabym dołączyć do Waszego klubu Starających się. Zaczęliśmy od marca
      wielkie starania.

      Wieżę, że wszystko będzie dobrze, pomoimo tego co słyszę dookoła, że coraz
      trudniej zajść.
      • lewandzia1 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 07.03.05, 16:44
        Witam wszystkie starające się kobietki i nowe i "stare!smile
        Pelegrino mocno trzymam kciuki za wyniki. Mam nadzieję ze będzie dobrze. Ja
        chyba nabawiłam się jakiejś infekcji pęcherza. Co pięć minut biegam do łazienki
        i tak jakoś dziwnie pobolewa. Mam nadzieję że to nic poważnego i oędzie się bez
        wizyty u lekarza.
        Trzymajcie się cieplutko.
    • dordo1 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 07.03.05, 17:36
      Cześć dziewczyny.Poroniłam 24.12.2004r. była to moja pierwsza ciąża,7tydz.moja
      Pani ginekolog mówi że mogę się już starać w kwietniu.trochę się boję ale
      spróbuje tak bardzo bym chciała żeby teraz się udało ja mam 30 a mąż 39
      lat,pragniemy oboje naszego dzidziusia .trzymajcie .pozdrawiam pa
      • pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 07.03.05, 18:04
        Cześć, witam wszystkie nowe koleżanki i stare znajome teżsmile

        lawendziu, właśnie trzymama w garści moje wyniki, przepisze wszystko, co tu jestsmile

        BADANIE - WYNIK- (ZAKRES WARTOŚCI REF.)

        toxoplazmoza IgG - nie wykryto - (0-4 w. negatywny, 4-8 w. wątpliwy, >8 w.
        pozytywny)

        toxoplazmoza IgM - nie wykryto - nie wykryto
        TV- 0,04- (0,00-0,55 negatywny, 0,55-0,65 wątpliwy,
        > 0,65 pozyt.)

        Rubella IgG- powyżej 400 IU/ml- (0-10 neg., 10-15 wątpl., >15 pozyt)

        Cytomegalia IgG- 20 AU/ml- (0-4 neg., 4-6 wątpliwy, >6 pozyt)

        Cytomegalia IgM- nie wykryto- nie wykryto
        TV- 0,08- (0,00-0,70 neg, 0,70-0,90 wątpl, >0,90
        pozyt)

        P/ciała HBs- powyżej 500 mlU/ml- (0-5 negatywny, >5 pozytywny)
        ochrona poszczepienna-wartość
        miana powyżej 100 mlU/ml


        Zastanawia mnie tylko co to jest to TV. Ja rozumiem te wyniki tak, że
        nigdy nie miałam toxo a cytomegalię miałam, ale juz nie mam, i nie musze
        się szczepić na rózyczke i żółtaczkę. Mam rację? I czy dobrze zrobiłam, że rózyczkę tylko w jednej grupie zbadałam?
        • pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 07.03.05, 18:13

          aniatje
          Wprawdzie pytanie było do Kingi, ale ja tez sobie zrobiłam tykadełko/suwaczek, wprawdzie też nie jestem biegła w sprawach internetowo-komputerowych, ale powiem Ci, jak ja to zrobiłamsmileTrafiłam kiedyś na wątek o suwaczkach i tam dziewczyny tłumaczyły jak to zrobić, poprostu weszłam na jakiś link przez nie podany, a dalej juz poszło łatwo, tylko trzeba trochę znać angielski. Niestety to wszystko co pamiętam, ale moze Kinga wyjaśni to bardziej obrazowosmile Miałam potem trochę kłopotów z umieszczeniem tego w sygnaturce,ale w końcu sie udałosmile
          Pozdrawiam
          O, juz chyba wiem, musisz wejść tutajsmile
          www.tickerfactory.com/ezticker/ticker_designer.php
          • lewandzia1 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 07.03.05, 18:51
            Pelegrino masz rację co do swoich wyników i dobrze że rózyczkę zrobiłaś w
            jednej klasie. Wyniki masz prawie identyczne jak mojesmile)) To TV to faktyczna
            wartość jaka Ci wyszła czyli 0,07. A ujemne jest do 0,7 o ile pamiętam. Czyli
            wszystko oki. Teraz spokojnie możesz zabierać się do dziełasmile))))))
            PS. martwię się trochę moim pęcherzem. Zawsze często latałam do łazienki (mam
            pęcherz wielkości orzecha włoskiegosmile) ale teraz to już biję wszelkie rekordy.
            Pozdrawiam cieplutko.
          • aniatje Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 08.03.05, 11:26
            Hej Pelegrino!

            Dzieki za link do suwaczka: z angielskim chyba sobie jakos poradze wink. Zaraz
            sprawdze.

            Co do Twoich wynikow: ja rozumiem je podobnie jak Ty. Rozyczka sie nie martw.
            Ja wiem, ze mialam, a wyszlo mi, ze nie, czyli wlasnie lekarz wzial pod uwage
            inna grupe. Nie szczepilam sie i nie mam zamiaru: i tak nie mozna sie
            zaszczepic przeciwko wszystkiemu. Uwazam, ze dobrze jest wiedziec. Tylko po to
            jednak, zeby na siebie uwazac, a nie martwic na zapas. Takze po to zeby
            unikac "zbyt" bliskich kontaktow z przedszkolakami albo w przypadku toxo aby
            unikac "zbyt" bliskich kontaktow z kotkami. Moja przyjaciolka nie miala toxo, a
            ma w domu kota i dwa przychodne: odchody wyrzuca maz, ona myje rece po
            glaskaniu kotka i do tej pory sie nie zarazila (6 miesiac ciazy). Glowa do
            gory, bedzie dobrze i niczym sie nie zarazisz!

            Pozdrawiam,

            Ania
            • aniatje Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 08.03.05, 11:41
              Jezu! Odpowiadam sama sobie smile.

              No nie tak do konca: dzieki Kingus!

              Rozmyslilam sie jednak: link fajny, suwaczek jeszcze fajniejszy, ale co ja tam
              wpisze? Przeciez moje cykle sa dla mnie samej zagadka... sad( Szkoda bo mi sie
              tykadelko bardzo podoba, a potem mozna tez liczyc tygodnie w ciazy... (z tym to
              juz chyba nie bedzie problemu odnosnie regularnosci smile).

              Aha! Jeszcze do Pelegrino!
              Tak w ogole to czasami zdarza sie, ze przechodzilo sie jakas chorobe, ale
              za "slabo" i po jakims czasie nie ma juz przeciwcial.

              Papatki,

              Ania
        • ankaiw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 07.03.05, 18:48
          Hej, hej.
          O ile nowych twarzy, jak miło smile
          Pelergino nic nie zrozumiałam z Twoich wyników. Wychodzi na to, że u mnie były
          podane inne przedziały wartości.
          Lewandziu, to możliwe, żeby każde laboratorium miało swój sposób oznaczeń?
          Chodzi mi o granice (+ -). O jeżu boję się powtórki na toxo :0
          Blee, najadłam się kuraka, a teraz zastanawiam się, które z kolei jego życie
          zakończyłam - tak mi niedobrze...
          anka
          • lewandzia1 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 07.03.05, 18:53
            Cześć Ankaiw! Niestety wartości referencyje zależą od odczynników i sprzętu
            czyli różnią się w poszczególnych laboratoriach. Mocno trzymam kciuki za
            następne Twoje badania.
            Ja tez zjadłam dziś tyle że lepiej nie mówić i czuję się jak mały spaśluchsad((
            • pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 07.03.05, 19:37

              A ja jestem głodna strasznie, nie miałam dzis czasu się porządnie najeść, a sporo energii straciłam jadąc po wyniki i brnąc w zaspach śnieżnych, ale czego sie nie robi dla fasolkismile Dzięki lewandziu za potwierdzenie moich przypuszczeń, ciesze się, ze moge brać się do dziełasmile))))) A co do Twojego pęcherza, to bardzo współczujesad(( Ja zauwazyłam, że jak jest zimno, to często latam do łazienki. Może to dlatego? Mam nadzieję, że szybko Ci przejdziesmile A nie mozesz dac moczu do analizy?
              HIACYNTO!!! Gdzie Ty się podziewasz?
              • invicta1 mam dołek H E L P ! ! ! 07.03.05, 19:51
                wyleczyłam przed staraniami wszystkie zęby, teraz 21 dc na clo, czuje się
                ciążowo, troche byłam od rana rozdrażniona i teraz podczas posiłku złamałam
                ząb, pękł mi dosłownie na pół!! na jakimś cholernym chlebie z kamieniem w
                srodku! zapisałam się szybko na wizyte, ale nie wolno mi robić rtg, a podobno
                moge ratowac zab tylko kanałowym-nie chce miec przeciez sztucznej dolnej
                szóstki, która dotad była zdrowa! boli jakc holera, nerwy mi puściły-znowu
                kasa na lekarza i strach z leczeniem, co z rtg? co ze znieczuleniem?
                byłam taka dzielna, a teraz zalewam się łzami, ze złości, z nerwów, z
                bezsilnościsad
                • pelegrino Re: mam dołek H E L P ! ! ! 07.03.05, 20:03
                  O retysad(((( Strasznie Ci współczujęsad(((
                  Ale głowa do góry, czuję, ze wszystko bedzie dobrze! Myślę, że na pewno uda sie uratować ząb. Wprawdzie nie znam sie na tym, ale chyba jest jakieś znieczulenie, które jest bezpieczne w ciazy, no i moze rtg nie zaszkodzi? Lekarz na pewno wszystko Ci powie, ale chyba teraz sa jakieś bezpieczne metody, przeciez kobiety maja w ciązy różne problemy z zębami, a jak któraś złamie noge, to przeciez musi mieć przeswietlenie...
                  Trzymaj się! Kiedy idziesz do lekarza?
                  • pelegrino Re: mam dołek H E L P ! ! ! 07.03.05, 20:06

                    A kiedy miałaś ovu? Bo może mogłabyś juz sprawdzić jakimś specjalnym badaniem(krew??), czy jestes w ciązy?
                    • invicta1 Re: mam dołek H E L P ! ! ! 07.03.05, 20:08
                      widzisz ja mam dzis 21 dc ovu byla jakies 7 dni temu-z tego, co wiem jescze za
                      wczesnie nawet na betę
                  • invicta1 Re: mam dołek H E L P ! ! ! 07.03.05, 20:06
                    idę jutro na 15-ale jestem wkurzona
                    nie podaruje tej piekarni, właśnie szukam namiarów na rzecznika praw
                    konsumenta-zapłacą za moje nerwy i dentystę!
                    wiecie może jak to załatwić tzn. skargę na producenta?
                    • pelegrino Re: mam dołek H E L P ! ! ! 07.03.05, 20:18
                      A wiesz, że ja tez pomyślałam, żeby zaskarżyć piekarnię? Tylko musiałabyś chyba udowodnić, ze to na ich chlebie złamałaś ząb. Masz jeszcze ten kamyk, czy wyrzuciłaś? No i nie wiem, czy nie będzie Cię to tylko niepotrzebnie stresować, ale powinni zapłacićuncertain Może poradzić się w jakims stowarzyszeniu praw konsumenta, czy czyms takim, hmmm, niestety nie wiem, jak to załatwić. A co to był za chleb? Osobiście
                      wkurzaja mnie taki rzeczy. Kiedyś dwa razy w wegetariańskiej knajpce znalazłam w mojej potrawie włos (z brody, albo łonowy:////), a kiedyś kawałaek metalowego ogrodzenia, taki metalowy wióreksad O mało tego nie połknełamuncertain
                      • pelegrino Re: mam dołek H E L P ! ! ! 07.03.05, 20:31
                        Może warto się dowiedzieć jak to jest dokładnie z tym badaniem krwi, ja słyszałam, że juz po tygodniu od ovu widac ciążę. Przynajmniej wiedziałabyś na czym stoisz... W każdym razie daj znać jak poszło u dentystyuncertain Powodzenia!! Jutro o 15 będę trzymac kciukismile
                        • invicta1 Re: mam dołek H E L P ! ! ! 07.03.05, 21:34
                          dzieki za kciuki-chyba zrobie jutro tylko cos zachowawczo-jesli mozna i
                          poczekam, co dalej
                          jak bedzie @ to szybko zadzialam, zeby cyklu nie stracic, jak dzidzius, to niech
                          drży piekarnia-zabulą za moje zęby jak za nomen omen zboże.... z kamieniamismile
                          • invicta1 Re: mam dołek H E L P ! ! ! 07.03.05, 21:36
                            widzę, że właśnie wpisałam 200 posta w naszym wątku-a może to znaksmile?
                      • invicta1 Re: mam dołek H E L P ! ! ! 07.03.05, 21:32
                        piekarnia PIECKI (ja jestem z 3miasta)chleb ze słonecznikiem, na etykiecie
                        wielka nalepka pt" złoty medal" za nsz (qrwa-no przepraszam, ale musiałam) dobry
                        chleb, jedlismy z moim M i w 3 kromkach jemu sie trafiły 2 dziwne znaleziska, a
                        po chwili mi trzecie i od razu taka katastrofa-mam ten chleb i ten kamien, mam
                        dokumentacje leczenia moich zebow, ze zdjeciami rtg włącznie (całej szczęki),
                        wezmę jakiś opis od dentysty jutro-comi tam si eporobiło
                        zadzwonie do rzecznika praw konsumenta w pomorskiem-powinien mnie pokierować-nie
                        popuszcę-nie dośc, że wydaję kupe forsyna leczenie mojej nieplodnosci,
                        wszystkiego pilnuje, zeby nie pokrecic sobie staran dodatkowo, a tu taki
                        klops-niech dbaja o jakosc, to nie pierwszy raz, jak mi powiedziala przyjaciolka
                        przed chwila
                        ale maja pecha-trafili na maxymalną zołzę ja im dam!
                        • pelegrino Re: mam dołek H E L P ! ! ! 07.03.05, 21:53

                          Brawo! Dobrze, że masz całą dokumentacjęsmile Teraz możesz działać! daj znac, jak sprawy się posuwająuncertain Bo niby dlaczego to Ty masz płacić za złamany ząb, skoro to oni umiescili kamienie w chlebie:// Złoty medal!!!!!!! No, szlachectwo zobowiązujeuncertain Może sprawdź, czy ten kamień nie jest ze złota, może medal im się ukruszył jak zagniatali ciasto:////
                          • invicta1 Re: mam dołek H E L P ! ! ! 07.03.05, 21:57
                            Może sprawdź, czy ten kamień nie jest ze złota, może medal im się ukr
                            > uszył jak zagniatali ciasto:////

                            big_grin ale teraz to rżę ze śmiechu-dziekismile
                            a może ja jetsem walnieta, że chce taką chryję robić?
                            • pelegrino Re: mam dołek H E L P ! ! ! 07.03.05, 22:04
                              No co Ty, złamałaś ząb bo w chlebie był kamień!!! Masz kamień, dokumentacje uzębienia, trzeba walczyć, powinni Ci przynajmniej zwrócic za lekarza, przeciez to oni są winni, nawet jeśli nie specjalnie, to przyczynili się do tego, walcz, może dzięki Tobie zaczna staranniej dobierac makę i nikt wiecej zebów na ich dobrym uncertain chlebku nie złamie...
                              • invicta1 Re: mam dołek H E L P ! ! ! 07.03.05, 22:08
                                masz rację-niech odpowiadaja za swoje produkty!
                                nikomu nie zyczę takich przygód z powodu zwykłego chleba-zobaczymy, co zdzialam
                                • pelegrino Re: mam dołek H E L P ! ! ! 07.03.05, 22:15
                                  Powodzeniasmile) Sama jestem ciekawa co zwojujesz. A jakby ta piekarnia nie chciała ponieść konsekwencji swoich czynów, to zawsze możesz ich postraszyć, że zainteresowali się sprawą dziennikarze, hi, hiwink Ale myślę, że prawo stoi jednak po Twojej stronie. Pa!
                                  • invicta1 Re: mam dołek H E L P ! ! ! 07.03.05, 22:17
                                    dzięki za wsparcie psychiczne -bardzo mi pomogłaś, bo juz byłam w czarnej
                                    rozpaczy,a sama w domu jestemsad
                                    pozdrawiam papa
                            • kingakw Do Aniatje i innych ciekawych suwaczka :)))) 07.03.05, 22:13
                              Oto instrukcja:
                              1. Trzeba wejść na www.tickerfactory.com/ezticker/ticker_designer.php
                              2. Nastepnie wybrac pierwszą opcję i dalej wg gustu trzeba wybrać wzór suwaczka
                              i wskaźnika dnie (u mnie kwiatki i biedronka).
                              3. Nastepnie tzreba wybrać 1 dc, długość cyklu (średnia), dzień owu (średnio)
                              oraz ustawić godzinę na 12 am.
                              4. Potem przekopiować URL suwaczka (link do suwaczka).
                              5. Potem musicie wejść w Moje forum (nad zielonym paskiem tego forum, trzecia
                              opcja).
                              6. Na samym dole w Moim Forum, jest okienko pod podpisem "sygnaturka" i tam
                              należy przekopiowac suwaczek.
                              7. Jeżeli chcecie mieć suwaczejk jako nazwę, tak ja ja mam np. Moje starania,
                              to należy w okienku sygnaturka wkleić następująco ten link z suwaczkiem:
                              <a href="TU WKLEJCIE ADRES SWOJEGO SUWACZKA">TU WPISZCIE JAKA MA BYC JEGO
                              NAZWA</a>

                              Powodzenia smile))
                        • jajko54 Re: mam dołek H E L P ! ! ! 08.03.05, 09:39
                          Invicta, nie wiem czy coś już zrobiłas w sprawie zęba ale 7 dpo to chyba można
                          już zrobić betę, w tej sytuacji to uzasadnione. rtg absolutnie nie powinno się
                          robić w ciąży sad znieczulenie natomiast można, tylko trzeba powiedziec
                          dentyscie - jest jakis inny rodzaj.

                          w sprawie chleba walcz, walcz!!!
    • ela73 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 08.03.05, 12:02
      Po raz pierwszy podpisuję się pod staraniami. Mam nadzieję, że nam się uda. W
      tym roku kończę 32 lata i chciałabym urodzić dziecko przed skończeniem 33 (25
      lipca).
      Ela
      • habby Invicto jak tam humorek?? 08.03.05, 12:06
        Cześć Wam wszystkim!! Invicto jak tam Twój humorek?? Twój dół chyba przeszedł
        na mnie!! Oj ciężko się będzie go pozbyć!! Miłego świętowania wszystkim
        starającym się i już zaciążonym kobitkom życzę!!
        Marzycielka
        • invicta1 Re: Invicto jak tam humorek?? 08.03.05, 12:39
          mi juz przeszło, ale forsę muszę znowu na lekarza wydać-jasny gwint!
          dzwoniłam do inspekcji handlowej i fedderacji konsumenta-kazali złożyć
          reklamację w sklepie, a mój M nie wziął rachunkusad
          pojde tam dzis i pogadam-moze sie znajdzie, to maly osiedlowy sklepik
          • habby Re: Invicto jak tam humorek?? 08.03.05, 13:24
            To życzę powodzenia!! Walcz o swoje!! I nie daj się!!
            • pelegrino Re: Invicto jak tam humorek?? 08.03.05, 14:08
              Witaj Elu w naszym gronie i powodzenia!! Czy to będzie pierwszy dzidziuś?

              Habby, a Ty czemu masz dół? Nie daj się złemu nastrojowismile Stłum go w zarodku i ciśnij jak najdalej od siebie!!! Niniejszym ogłaszam, że najblizszy tydzień, poczynając od dziś ma być tygodniem optymizmu!wink Wiem, że niektórym łatwo nie będzie, ale pomyślcie, że przed nami świetlana przyszłość: FASOLKI!!! smile)))

              Invicto, mam nadzieję, ze brak rachunku Cię nie powstrzymauncertain A swoją drogą, to ciekawe z ta reklamacją. Bo reklamuje się chyba po to, żeby naprawili lub wymienili towar, albo by zwrócili kasę. A tu przecież chodzi o coś więcej... Chociaz reklamacja, to pewnie pierwszy krok. Szkoda, ze nie ma wśród nas prawnika(?) Ale nie załamujmy się. W końcu nikt nie ma obowiazku przechowywac wszystkich rachunków na wypadek jeśli na czymś złamie ząbsad Powodzenia w walce z chlebową mafiąuncertain
              • jajko54 Re: Invicto jak tam humorek?? 08.03.05, 14:20
                ja studiuję prawo ale na reklamacjach niestety się nie znam. trzymam jednak
                kciuki.
                tydzień optymizmu, hm. zobaczymy w sobotę czy to bedzie optymizm czy raczej coś
                przeciwnego wink na razie ciężko mi o optymizm bo jestem okropnie niwyspana, w
                nocy ktoś szuflą zbierał snieg pod moim oknem a rano budzę się o nieludzkiej
                porze, wcześniej nawet niż moje dziecko i już nie mogę zasnąć bo denerwuję się
                pracą sad

                aha, ale jednak mam coś optymistycznego: parę dni temu spytałam synka co mu się
                śniło a on na to "bocian" wink)))

                gdzie się podziewa Hiacynta?
              • habby Re: Invicto jak tam humorek?? 08.03.05, 14:32
                Dzięki Pelargino!! Aż mi się lepij zrobiło!! I mam zamiar świętować owy tydzień
                optymizmu!! Ja jestem w 12dc czyli w zasadzie... Ale czekam jeszcze jeden
                miesiąc, bo teraz jeszcze chyba muszę odpuścić czyli czekam jeszcze 30 dni!! I
                mam nadzieję, że się uda za 30 albo 60 dni...a tak bym chciała!! Jak każda z
                nas, ale myślę sobie (w ramach tygodnia optymizmu), że jak nas tyle chce i w
                dodatku tak mocno to komu się ma udać jak nie nam właśnie???
                Jeszcze raz dziękuję Pelargino za ten tydzień optymizmu!! Trzymam kciuki za
                wszystkie które się przytulają i te które jeszcze czekają z tym przytulaniem!!
                • kingakw Witam 08.03.05, 17:03
                  Witam w ten śniezny wtorek. U mnie staranka w toku, zobaczymy czy pójdzie tak
                  szybko jak kiedyś. I mam nadzieję, że tym razem skończy się wszystko
                  szczęśliwie.
                  • ewa_31 Re: Witam 08.03.05, 18:26
                    Hej dziewczyny. Jeśli do jutra nie przyjdzie @ to robię teścik i zobaczymy czy
                    staranka były owocne. Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkie starające się
                    • ankaiw Wątroba mi się zepsuła chyba.... ;/ 08.03.05, 19:52
                      Oj, dziewczyny jak boli od wczoraj..... Wczoraj to pewnie była wina kurczaka
                      albo kapusty kiszonej, a dziś szarlotki (?), a może ogórków korniszonków. Jeżu,
                      jak przeanalizowałam co jem, to jeszcze większy melanż wychodzi jak w ciąży.....
                      Dziś widziałam słodkiego miesięcznego malucha. Kruszyna przy moim
                      jedenastomiesięczniaku. Ale mój przyglądał mu się z zainteresowaniem smile
                      Obiecałam mu, że już niedługo będziemy mieli takiego małego bobaska smile)
                      Jajko, może Twój synek ma prorocze sny smile Bocian = wiosna smile))) Oj,jak ja już
                      bym chciała tej wiosny........
                      A Hiacyntę faktycznie morze wciągnęło (hihihi), bo ani widu ani słychu.
                      Acha i jeszcze ja sierota - zgubiłam dziś klucze od mieszkania. Nie ma chyba
                      szans na ich znalezienie, bo non stop sypie śnieg. Mamy go już po kolana.......
                      Ale ze mnie bałwan(ka) smile)
                      pozdrówka
                      anka - wątrobianka
                      • pelegrino Re: Wątroba mi się zepsuła chyba.... ;/ 08.03.05, 20:54
                        Hej, invicta, jak było u dentysty? Co z rachunkiem za chlebuś?(hmmm, chyba nie zasłużył na pieszczotliwe zdrobnienia, chlebuch jeden:/)
                        Anko-wątrobiankowink Dwa dni na kleiku ryzowym i ziółkach, a będziesz jak nowo narodzonawink)
                        Ewo, MOOOOOCNO trzymam kciukismile)) Daj znać, jak już zobaczysz ten jeden z najpiekniejszych na świecie widoków: DWIE KRECHYsmile
                        Kingo, owocnych i przyjemnych starańsmile
                        Habby, pewnie zafasolkujemy w tym samym czasiesmile Moja biedronka już na 13-ej koniczynce (patrz suwaczek), ale ze względów organizacyjnych (meżuś w rozjazdach), chyba jeszcze miesiąc przyjdzie nam poczekaćsmile Może i dobrze, bo nie byłam jeszcze u dentystyuncertain
                        jajko, no tak, śnieg mógłby juz przestać padać... Ale z dwojga złego to wole już byc budzona przez szuflę, niż sama szuflowaćwink Chociaż od dzieciństwa to jest moim niespełnionym marzeniem, zawsze mi sie wydawało, że odgarnianie sniegu, to taka fajna czynnośćsmile) Tylko z wiekiem, coraz mniej mi na tym zalezywinkUważam, że Twój synek miał proroczy sensmile) Mnie śniła się tylko srokauncertain
                        Hiacynto, TĘSKNIMY!sad((
                        Podsumowując: pierwszy dzień optymistycznego tygodnia wypadł nienajgorzejwink Zadanie na jutro: każdej ma się przytrafić coś miłegosmile Tego Wam i sobie zyczę smile))))
                        • pelegrino Re: Wątroba mi się zepsuła chyba.... ;/ 08.03.05, 22:17
                          Hmmmm, nie wiem, co mnie napadło: przed chwilą wypiłam jedna za drugą 3 szklanki herbaty z cytryną i cukrem, jest mi przez to niedobrze, ale mam ochotę na jeszcze! uncertain Co mi jest? Zwykle nie piję tyle herbaty, a juz na pewno nie z cukrem... Podejrzaneuncertain
                          • pelegrino Re: Wątroba mi się zepsuła chyba.... ;/ 08.03.05, 22:19

                            ... oczywiście nie podejrzewam ciązy, za wcześnie na to i byłoby to mocno nieuzasadnione biorac pod uwage chwilowy brak męzusia, ale mimo to się dziwięuncertain
                            • pelegrino Re: Wątroba mi się zepsuła chyba.... ;/ 08.03.05, 22:42
                              he, he, już wiem, co mi jestsmile))) Poprostu chce mi sie pićsmile) Wlasnie rozpracowuję butlę z woda mineralnąsmile To pewnie dlatego, że niestety złamałam się dziś i zjadłam pizzę://
                              • pelegrino Re: Wątroba mi się zepsuła chyba.... ;/ 08.03.05, 23:07
                                Czy nikt prócz mnie juz tu nie zaglądawink?
                                jajko, są juz jakies obiawy? Pisałaś, że przed @ masz plamienia, no i jak? testujesz za dwa dni?
                                lewandziu, co z Twoim pęcherzem?
                                A invicta tak się rzuciła w wir walki z piekarzami, ze ani widu, ani słychu... Chyba, że dentysta byl okrutnysad(((( Żyjesz jeszcze?
                                • lewandzia1 Re: Wątroba mi się zepsuła chyba.... ;/ 08.03.05, 23:32
                                  Cześc Pelegrino!
                                  Jestem tylko już nieco nieprzytomna po dyżurkusad(((
                                  Pęcherz mnie nie boli już tylko do łazienki latam strasznie często. Poczekam
                                  jeszcze trochę bo łudzę się że to może jakiś objaw? wiem że za wcześnie...
                                  ale łudzić zawsze się można. Nie wiem jak ja dożyję do testowania. I ciekawe
                                  kiedy się złamię. Cały czas mnie korci żeby zrobić sobie bete ale boję sie
                                  rozczarowania. Takie to niezbyt wesołe myśli chodza po głowie. Pewnie skutek
                                  niewyspania i ciśnienia. Dobranoc kobietki.
                                  • habby Witam!!:))))))) 09.03.05, 08:39
                                    Witam wszystkie kobietki!! Drugi dzień tygodnia optymizmu!! Pelargino to
                                    działa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wczoraj troszkę świętowaliśmy z mężusiem,
                                    winko.....i te sprawy....... Wreszcie na chwilę zapomniałam jak bardzo chcę
                                    mieć dzidzię! Totalny luz!! I mam zamiar tak luzować!! I mam dziś strasznie
                                    dobry humorek!! Czego wszystkim Wam życzę z całego serducha, no i oczywiście
                                    upragnionych fasolek!!

                                    POZDROWIONKA!!!smile)))))))))))
                                    • invicta1 sprawa dentystyczna:) 09.03.05, 10:00
                                      słuchajcie miałam rację ząb pękł mi aż po korzeń tzn wyjeli mi tyle z dziasła co
                                      nad nimsad
                                      kanalowe-czyli martwy zab bede miala+odbudowa=ok 400zl
                                      wczoraj cholernie mnie bolalo i dostalam duzo znieczulenia, ale dla ciezarnychsmile
                                      rtg nie robilismy, za tydzien pojde na wypelnianie kanalow, to juz bede
                                      wiedziala czy mozemy trzaskac zdjecie oby nie!smile
                                      no problem z tym rachunkiem, trudno coś dzialac bez tego
                                      sprobuje jeszcze postraszyc piekarniesmile a co, chociaz z ryjem zadzwonie w
                                      ostatecznoscismile
                                      dziewczyny mam bardzo dziwny biust tzn zawsze przed @ mi twardnial na kamien byl
                                      bolesny i z takimi zgrubieniami w srodku (mam mastopatyczne piersi), a teraz mam
                                      ciezki, goracy, bolesny, ale taki rownomiernie miekkawy ten cyc-łot is dys?
                                      pic tez mi sie chce i troszke mi "ciasno" w dolnej czesci brzucha, jajnik kluje
                                      raz jeden raz drugi
                                      Boże prosze: tylko nie torbiel po clo! niech to bedzie dzidziuś!
                                      • invicta1 Re: sprawa dentystyczna:) 09.03.05, 10:02
                                        aha-tak jak Habby jestem znowu pogodna od wczorajsmile
                                        tylkoten wieczor z przygoda chlebowa mialam skopany, ale mi pomoglyscie dobrym
                                        slowem-jeszcze raz dziekuje
                                      • aniatje Re: sprawa dentystyczna:) 09.03.05, 12:01
                                        To ja bede czarowac: oby dzidzius, oby dzidzius...

                                        Mozesz mi wytlumaczyc co to takiego mastopatyczne piersi?

                                        Trzymam kciuki i czaruje,

                                        Ania
                                        • invicta1 Re: sprawa dentystyczna:) 09.03.05, 12:19
                                          mastopatyczne-to takie z łagodnymi zmianami w srodku "budowa
                                          włóknisto-gruczolista" na badaniu mi pisza
                                          a mastodynia przy okazji to bolesność piersi-mam przyjemność doświadczać jednego
                                          i drugiegosmile
                                          obyś skutecznie zaklęłasmile
                                          a właśnie o czym może świadczyć śluż mleczny, ale rozciągliwy w 23 dc?
                                • aniatje Re: Wątroba mi się zepsuła chyba.... ;/ 09.03.05, 11:57
                                  Ja zagladam wink.

                                  Ale tylko w godzinach pracy smile. Bardzo rzadko w domku... Zanim przeczytam
                                  wszystko co sie zdarzylo od ostatniego razu, okazuje sie, ze juz nastepny
                                  dzien smile. Czy cos takiego smile. Musze raz nadrobic i wtedy bede na bierzaco.

                                  Milego dnia!

                                  Ania
                  • aniatje Do Kingi! 09.03.05, 11:51
                    Hej Kingus!

                    Uda sie, uda! Jak nie teraz to juz za chwilke wink.

                    Nie mysl o tym co bylo, raczej o slicznej malej istotce, ktora bedzie na Ciebie
                    kiedys radosnie patrzec! W koncu mamy tydzien optymizmu smile.

                    Trzymam kciuki!

                    Ania
              • ela73 Re: Invicto jak tam humorek?? 09.03.05, 10:13
                Dzięki za miłe powitanie. Staramy sie po raz pierwszy. Mam nadzieję, że nam sie
                uda szybko, bo jak czytam posty, że ktoś starał się ponad rok to trochę mnie to
                przeraża.
                Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko
                Ela
      • jajko54 poranne pobudki - pomóżcie 09.03.05, 10:43
        Ewa31 i jak wynik???? czekamy!

        co do optymizmu to mam taką radę: codziennie rano idę do pracy przez park i
        wtedy odprawiam taką małą prywatną medytację: myślę sobie że jest tak ładnie
        wokół (nawet jak nie jest wink ), ile w życiu dostałam dobrego, że wszystkie
        kłopoty się jakoś ułożą itd. tak sobie układam myśli przed wirem pracy.

        Lewandzia ja na razie czekam, robienie bety uważam za bezsensowne poza
        przypadkami typu gdy konieczne jest jakies leczenie (ale rozumiem że pracując w
        laboratorium masz tę pokusę wink ) masz nocne dyżury tam?

        Pelegrino, porównując z poprzednim cykle dziś jest dzien (27 dc) w którym
        powinnam zacząć plamić. na razie nic. mam cały czas podwyz. temp. ale to pewnie
        z powodu przeziębienia. w zasadzie mam przeczucie że się udało... zastanawiam
        się kiedy zrobić test. tsm mam jednak w niedzielę. w poniedziałek jak zrobię to
        nawet nie zdążymy się nacieszyć przed pracą... może zaryzykować w weekend?

        dziewczyny, mam problem i nie wiem co z tym zrobić biorąc pod uwagę starania.
        codziennie budzę się o 6, a ostatnio nawet wczesniej (dzis 5:40) i nie mogę już
        spac, taki nerwowy dygot. a jak na złość synek śpi ostatnio prawie do 7 czyli
        jak na niego b. długo. jestem w 100% pewna że to z powodu pracy, mam jej tyle
        że moglabym tu zamieszkac a i tak nie wykonałabym wszystkiego (więc z góry już
        się zniechęcam). poza tym mam zmienną w nastrojach szefową której się boję. już
        dawno zmieniłabym pracę gdyby nie plany ciążowe... ale chwilowo jakoś muszę tu
        sobie radzić. no i nie wiem co na te budzenia poradzić, chodze nieprzytomna,
        wieczorem o 21 już padam z nóg. nie mogę przecież brać zadnych tabletek, co
        najwyżej wypic melisę. macie jakies sprawdzone sposoby na takie nerwy?
        • ela73 Re: poranne pobudki - pomóżcie 09.03.05, 10:57
          Łączę się porannych pobudkach. Tez niestety mam nerwową pracę, koło 21 jestem
          nieprzytomna, żebym nie wiem jak ciekawy film oglądała czy czytała książkę
          trudno jest mi wytrwać do 21.30 o 22 nawet nie myslę. Budzę się też przed 6.
          Najgorsze jest to, że kładę się i wstaję zmęczona, zupełnie nie wypoczywam.
          Piję melisę z pomaranczą - bardzo smaczne. Bawię się z kotami. To pomaga.
          Najbardziej pomogło mi, jakiś czas temu, porozmawianie ze sobą, że to tylko
          praca, że szefowa głupia i nie będę przez nią nerwów traciła. Pomogła, ale jak
          widac na krótko. Polecam taką szczerą rozmowę z samą sobą.
          Pozdrawiam
          Ela

          • bena71 Re: poranne pobudki - pomóżcie 09.03.05, 11:39
            Witam miłe Panie po długiej nieobecności!
            Znowu mi się coś popsuło i nie "widzi" mojego dawnego -bena00- nie chce mnie
            tam zalogować ani otworzyć?
            Mnie ta zima też powaliła miałam taką anginę że od podstawówki takiego czegoś w
            gardle nie widziałam. Mój mężuś się śmiał że i tak mi dobrze bo mogę przyjmować
            płyny i dużo ssać.Ha, ha, ha !!!1
            Od wczoraj mam też koleżankę @ która niestety nie chce mne opuścić na dłuższy
            czas niż 28 dni. A bałam się i do ostatniego momentu wstrzymywałam się z
            antybiotykami bo miałam nadzieję, że może tym razem coś wyszło.
            Dziś robiłam badanie na toxo ,powiedzcie mi - tutaj dzień nie ma znaczenia?
            Chodzi mi odzień cyklu.
            Pomożecie mi je odczytać w czwartek ??? Prooooooszę???
            • aniatje Do Bena: poranne pobudki - pomóżcie 09.03.05, 12:13
              Hej!

              W badaniu na toxo dzien cylku nie ma najmniejszego znaczenia! smile

              Ja nie mialam (czyli wynik negatywny)wiec musze uwazac na rozne takie jak
              surowe miesko, brudne warzywka, ale to nic. Znam 3 paniusie, zadna toxo nie
              miala. 2 maja juz dzieci, jedna w koncowce ciazy.

              Nie martw sie i zdrowiej szybko!

              Ania
            • pelegrino Re: poranne pobudki - pomóżcie 09.03.05, 12:23
              Cześć wszystkimsmile)) Cóż za miły dzień, wszystkie od rana pozytywnie nastawione, oby tak dalejsmile
              Bena, miło Cię znów widziećsmile Pomozecie? Pomożemy! Lewandzia jest tu specemsmile Z tego, co wiem, to nie ma znaczenia dzień cyklu, gdy badasz sobie przeciwciała.
              jajko, zgadzam się z Elą, że melisa i koty działają odpręzająco, na mnie melisa działa niemal narkotycznie, więc się jej wystrzegamsmile Łykam tez w okresach napięcia takie ziołowe tabletki uspokajające, na ulotce pisza, żeby w razie ciązy skonsultowac ich branie z lekarzem. A jeśli ok. 21 juz padasz, to może kładź się wcześniej, masz taką mozliwość? Na silny stres, z którym nie mozna sobie poradzic, i który uniemożliwia normalne funkcjonowanie polecam akupunkturę. Wypróbowałam. Ja tez mam przeczucie, że zafasolkowałaś, może spróbuj w niedzielę potestowaćsmile
              Elu, niektórzy starają sie rok, a innym wychodzi za 1,2 razem, trzeba być dobrej myslismile A dłuższe starania też mają swoje dobre strony: Dłuzej bierzesz kwas foliowy, zdążysz zrobić komplet badań, troche poćwiczyć ciałko przed ciążą, na spokojnie przejść na zdrowa dietę itdsmile
              Invictasad Przykro mi, ze z zębem aż tak źlesad Musiałaś strasznie energicznie żuć, a może ten kamień był taki wielkisad A jeszcze przyszło mi do głowy, ze może dobrze by było sprzawdzić, czy nie masz jakichś niedoborów w kościach, wapń i te rzeczysad Jak myslisz? Bo w ciąży kości i tak słabną... Mam nadzieję, że mimo wszystko uda Ci się wywalczyć, żeby zapłacili za leczenie, bo to skandal! Czuję, że masz prawo do odszkodowania, tylko jak przebrnąć przez tę biurokracjęsmile Ale cóż, zyjemy w kraju, gdzie chłopak, któremu pociag uciął nogi musi płacić kolei odszkodowanie za opóźnienie rozkładu jazdysad(( Ech...
              Ale głowy do góry! Nie zapominajmy o optymizmiesmile)))
              A co to są mastopatyczne piersi? No i dlaczego od razu torbiel! To pewnie fasolkasmile)
              Habby, brawo za luzacka postawę! Od razu czuję przypływ optymizmu jak czytam takie postysmile))))
              I jeszcze pytanko do wszystkich, wiem, że to było wałkowane na innych wątkach, ale jakoś mi to spokoju nie daje... Jaka dawkę kwasu łykacie na dzień? Mnie gin powiedział, ze 0,4 mg wystarczy i tyle biore, ale czuję jakiś wewnętrzny niedosytsmile Z drugiej strony ufam mojej gin.
              Paaa!
              • aniatje Pelergino! 09.03.05, 13:50
                Mam gdzies w domu zanotowane, znajde i jutro podesle: dzienna potrzebna dawke
                jak sie juz jest w ciazy, oraz to ile foliku lykam.

                Co do toxo to ja juz pisalam, ze dzien cyklu nie ma znaczenia, a o piersiach
                pisze ponizej (przynajmniej na moim ekranie smile)Ivicta1.

                Papatki,

                Ania
                • noemix Re: Pelergino! 09.03.05, 14:03
                  Witam!!
                  Jakie badania należy zrobić przed zajściem w ciążę ? ??
              • wisniaa2 Re: poranne pobudki - pomóżcie 09.03.05, 15:58
                Czesc Pelegrino!
                Ja tez łykam 0,4 mg kwasku na dobę - biorę Folik.
                Czytalam że niektóre dziewczyny biorą większe dawki, ale to zależy chyba już od indywidualnych cech przyszłej mamusi i od decyzji gin np. wyników badań. No ja jak narazie mam wyniki ok. smile))

                Poza tym przez to dosc długie bo juz pół roczne łykanie kwasku mam nieco zadużo żelaza. Tak troche ponad normę. A dokładnie to ja mam żelaza 146,8 a norma jest miedzy 40 - 145. Wiem że kwasik poprawia przyswajanie żelaza, ale może coś jest nie tak?
                Nie wiecie czegoś na ten temat? Do lekarza wybieram sie dopiero w przysz tyg. ale troche sie juz niepokoję. uncertain
                Moze ktos mógłby mi coś na ten temat powiedzieć?

                papa!!!
        • aniatje Re: poranne pobudki - pomóżcie 09.03.05, 12:10
          Wiem, ze to trudne, ale pamietaj, ze praca to tylko praca...!

          Szefowa jesli humorzasta to pokrzyczy jak trzeba i jak nie trzeba, wiec sie nie
          przejmuj i nie stresuj na zapas. Rob swoje, a jak nie dajesz rady to trudno:
          swiat sie nie zawali! Zwlaszcza teraz, dla dobra przyszlej dzidzi (tu znowu
          czaruje: oby dzidzia ...) nie warto sie tak denerwowac. Medytacja swietna, wiec
          powtarzaj ja sobie, a nerwy jakos same tez przejda.

          Wiem jak to jest z ta praca, bo sama czesto sie "zapominam" i pracuje jak by od
          tego moje zycie zalezalo, a przeciez nie zalezy! Lubie miec wszytko zapiete na
          ostatni guzik i z reguly choruje jesli cos zostaje na nastepny dzien. Wiem
          jednak, ze czasami trzeba sie zmusisc do tego, zeby wyluzowac. Zycze powodzenia
          w "wyluzowywaniu" smile.

          Pa!

          Ania
          • jajko54 Re: poranne pobudki - pomóżcie 09.03.05, 14:55
            dzięki za rady. jak tę pomarańczę do melisy się daje? sok, skórkę? do pracy
            trudno mi się zdystansować bo to nasze główne źródło utrzymania sad z męża
            pensji nie wyżylibyśmy. ale mamy trochę oszczędności, mam 3-mczne wypowiedzenie
            i wiem że jakoś by tam poszło. zresztą nie spodziewam się zwolnienia, ostatnio
            szefowa mnie chwaliła ale stresy są…

            a propos foliku ja też biorę tylko 0,4 – tak mi zaleciła lekarka

            niedługo mój synek kończy dwa lata. przytulanie go przed snem to najwspanialszy
            moment w ciągu dnia (tylko wtedy siedzi spokojnie na kolanach hehe bo tak to
            zwiewa mały rozbójnik). zanim zostałam matką, nie wiedziałam że można tak
            kochać. tego życzę Wam wszystkim dziewczyny, te kilka miesięcy starań i ciąży
            minie jak z bicza strzelił – traktujcie to jak fazę przejściową - a potem
            świat Wam się zmieni i nie będziecie pamiętały jak to było “przed”. a na razie
            żyjmy każdym dniem.
            • invicta1 Re: poranne pobudki - pomóżcie 09.03.05, 15:25
              Melisa z Pomarańczą to gotowa herbatka VITAXu-potwierdzam pyszna
    • wisniaa2 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 09.03.05, 11:52
      Hejka!!!
      Ale jestem zmęczona, normalnie oczy mi sie zamykają.
      Byli u nas wczoraj znajomi (przyjechali z Anglii na urlop- tam pojechali za pracą), no i posiedzielismy sobie do późna. A jak by tego bylo malo to w srodku nocy nasza sąsiadka z dolu (z parteru, my mieszkamy w bloku na I piętrze) zaczęla sie wydzierać na swoje dziecko, które oczywiście zaczęło wrzeszczeć i tak jakieś 20 minut.
      W efekcie oboje z mężem dziś rano słanialiśmy sie ze zmęczenia niczym po jakiejś suto zakrapianej imprezce HEHE uncertain

      Dawno mnie nie bylo na forum ale musialam sie troche zdystansować do tego mojego fasolkowania. confused Niestety w tym m-cu pewnie tez nic z tego nie będzie(na 90%), ponieważ nie postaraliśmy sie nazbyt. za dużo stresów i różnych życiowych sytuacji wpłynęło na bardzo nieliczne uciechy i to niekoniecznie w tym najwłaściwszym dla zafasolkowania momencie.
      Wiec teraz tylko czekam na tą @ sad(((

      • kingakw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 09.03.05, 14:15
        Cześć dziewczynki, ja dzis nie czuję się specjalnie. Niedobrze mi i zaczynam
        pociągać nosem, czasem zakaszlę. Chyba mnie dopada jakieś paskudztwo.
        Aniatje...jak suwaczek? Robiłaś?
    • wisniaa2 Re: małe bąbelki 09.03.05, 11:59
      aaa i jeszcze jedno bylam w zeszlym tyg u dawno nie widzianej koleżanki.
      Ale ma suuuuperrr!!!
      Dwie sliczne córeczkismile)))), jedna ma 2latka a druga 4 m-ce. Mowie wam cos
      wspanialego. starsza od razu do mnie przylgnęla i siedziala mi na kolanach.
      Czułam sie jak mamusia hehe
      Ach...........serduszko mi sie ścisnęło
      ja też tak chcęcrying(((( bąbelka, bąbelka........sad(((
      • ewa_31 Re: małe bąbelki 09.03.05, 18:04
        Hej dziewczyny- niestety nie mam budujących wiadomości: robiłam dziś testowanko
        ( 26d.c., czyli dzień spodziewanej @) i niestety nie było upragnionych 2
        różowych kreseczek. Tak więc pozostaje mi czekać na @ i wolałabym żeby przyszła
        już dzisiaj bo jest zwykle b. bolesna a w piątek jadę na weekendowy kongres w
        góry i wolałabym być w dobrej formie .
        Jeśli chodzi o folik to mój doktor zalecił mi dawkę 15 mg - nie wpływa to u
        mnie na zwyżkę żelaza bo dużo go tracę z powodu @ i nawet miesiąc temu miałam
        anemię więc zaczęłam łykać hemfer- z dobrym efektem bo kontrolna morfologia
        jest już w normie. A na nerwy łykam ziołowe Nervedragges od mojego doktora i
        pomagają mi; dobrze śpię i mam dobry nastrój, no ale w pracy mam względny spokój
        Jajko: podam Ci dobry sposób jak się nie bać przełożonych - wyobraź sobie jak
        Twoja szefowa siedzi na kiblu - i od razu poczujesz się lepiej i nie będzie Cię
        tak stresować.
    • wisniaa2 mdłości 10.03.05, 08:23
      No ładnie wlasnie mam delikatne mdłości. Mialam tez tak w styczniu czyli w pierwszym cyklu naszych starań. Musze przestac tak intensywnie myslec o fasolce bo pojawiają mi sie urojone objawy hehesmile))

      Jak to człowiek potrafi sobie wszystko wmówić, cóż za siła autosugestii...smile))
      No no ....jestem pełna podziwu....
      Szkoda tylko ze w innych sprawach nie mam takich zdolności wink) hehe
      • lewandzia1 Re: mdłości 10.03.05, 09:23
        Cześć Kobietki!
        Ja niestety wczoraj dostałam @ i mam od wczoraj taki raczej kiepskawy nastrój.
        Wiem że to tydzien optymizmu ale póki co mi smutno.
        Dyżury mam w laboratorium ale niedługo je silnie ograniczę a jeśli kiedyś zajdę
        w ciążę to oczywiście z nich zrezygnuję. Są naprawdę koszmarnym obciążeniem
        zwłaszcza że w ciągu dnia pracuję ciężko i na zmiany. Nie jest fajnie być w
        pracy prawie dwie doby.
        Mam nadzieję że chumor mi się niedługo poprawi.
        Pozdrawiam i trzymam kciuki za wasze testowanie b b b mocno.
        • kingakw Re: mdłości 10.03.05, 09:30
          Nie wiem skąd ale ja tez mam mdłości od wczoraj. O ciązy nie może byc jeszcze
          mowy, bo to 3 dc i w ogóle za wczesnie na mdłości. Więc zaczynam sie obawiac
          jakiejś grypy sad((
        • kingakw Re: mdłości 10.03.05, 09:30
          Tam miało byc "13 dc" smile
        • invicta1 Re: mdłości 10.03.05, 09:43
          plaga czy co?
          dzis mam 24 dc powinnam testowac w poniedzialek/wtorek, ale zatestowalam dzis i
          dupa-jedna krecha
          ale nie wierze testowi za bardzo, chociaz niby jestem 9 dni po owulacji
          • kingakw Re: mdłości 10.03.05, 10:02
            Invikta to troche za wczesnie na test. Znam tyle przykładów kiedy testy nie
            wykazywały ciązy nawet w dniu @, a po kilku dniach były II kreski. Więc troszkę
            jeszcze cierpliwości, a jeżeli juz jej brakuje, to poczekaj chociaz do 10 dnia
            po owu smile)) Ja postanowiłam nie kupowac testu do 25 dc. Zreszta o tym, że sie
            nie udało dowiem się wcześniej, gdyz zaczynam przed @ zawsze plamić 21,24 dc.
            Jak zacznę...będę wiedzieć,że się nie udało.
            • noemix Re: mdłości 10.03.05, 11:24
              Czytam, przysłuchuję się smile
              Właśnie założyłam sobie tę miarkę dni i zaczynam się tam już powoli
              orientować smile Zielone, czerwone, probóweczka. HIhihih
              Ja testow na razie nie kupuje ale pewnie nadejdzie tydzien gdzie z
              niecirpliwoscia bede odliczac dc zeby sprawdzic. na rzaie to nasz 1 miesiąc
              prób a w zasadzie 2 tydzien wiec co tu pisać. malutko.
              Powodzenia dla wszystkich probujacych
              • pelegrino TRZECI DZIEŃ CHOLERNEGO (sorry) OPTYMIZMU:-/ 10.03.05, 12:12
                Dziś trzeci dzień tygodnia optymizmu. Z małymi wyjatkami tych, którym udało się wyluzować nie wyrabiamy raczej normy, ale nie dajmy się! Ja od dwóch dni nie mam jakichś rewelacyjnie miłych rzeczy do opisania, ale na szczęście póki co (odpukać) nie dzieje się nic złego. Trochę żal mi, że tak na dobre, to zaczne fasolkowe działania dopiero za miesiąc, ale co tam, to juz niedługo.
                Dziewczyny, którym wyszła 1 kreska: nie martwcie się, testy kłamią://, no i może ciut za wcześnie na testowanie, ale wiecie co? Mam przeczucie, że komuś się uda!!smile)))) W zaeszłym miesiącu w poprzednim watku zafasolkowały 3 dziewczyny, więc miejmy nadzieję. Ciekawe jak Hiacyncie poszło... Lawendziusad Nie martw się smile)Za miesiąc fasolkujemy razem i juz niedługo Twój koszmar w pracy się skończysmile

                He, he, sama mam czasem mdłoścismile Skoro nie jestem w ciązy, to przynajmniej mam objawywink Zawszeć to jakieś pocieszenie, choc marne...

                jajko, fajnie, że ktoś oprócz mnie bierze jeszcze te samą dawkę kwasiku. Jeśli zafasolkuję w kwietniu, to będę wtedy na foliku od 2,5 miesiącasmile

                Czasami jak myślę, że już (mam nadzieję) niedługo będe miała fasolkę, to dziwnie sie czuję, tak surrealistycznie. Jakoś nie mogę sobie tego wyobrazićsmileOczywicie ciagle o tym myslę, ale wydaje mi sie to jakieś nierealne, co nie znaczy, ze w to nie wierzę, tylko... tak jakby spełniło sie jakieś marzenie, które mialam od dawna i tak długo to było tylko marzenie, ze poprostu trudno mi to teraz przenieść do rzeczywistości. Trochę to skomplikowane, nie umiem tego lepiej wyjaśnićsmile
                Zyczę Wam, żeby ten optymizm wreszcie zaczął działać!!



                noemix, tez zyczę Ci powodzenia, dawaj znac jakie postępy smile
      • jajko54 Re: mdłości 10.03.05, 11:46
        Ewa31 i Invicta - dla Was cały czas jest nadzieja, nawet w dniu spodziewanej
        miesiączki może test wyjść negatywny...

        Lewandzia sad

        u mnie 3 dni przed tsm i brak plamienia. przejrzałam kalendarz i te plamienia
        miałam najczęściej 2-4 dni przed okresem ale raz zdarzyło się że tylko 1 dzień
        więc na razie dalej nic nie wiadomo.
        • pelegrino :)) 10.03.05, 15:04
          jajko, a więc mocno zaciskam kciukismile Za resztę teżsmile
          A ja jakoś tak zupełnie nagle, bez powodu poczułam przypływ optymizmu i postanowiłam napisac o tym, żeby się troche weselej zrobiło, bo jakoś wszystkie mamy ostatnio nosy zwieszone na kwintęsmile
          Postanowiłam dziś definitywnie, że przestaje słodzic herbatę i kawę (co oznacza, że z kawy w ogóle rezygnuję, bo nie umiem pić nie-słodkiej). Myslę, że to rozsądnesmile Nie bedę przeciez teraz stosować żadnej diety, a czuję się cokolwiek zbyt pulchnieuncertain
          • wisniaa2 Re: :)) 10.03.05, 17:03
            Oj Pelegrilo
            ja tez czuje sie ostatnio zbyt pulchniewink))
            wiec ja postanawiam zawiesic słodycze... no przynajmniej je ograniczyc
            bo ostatnio za bardzo sobie pozwalam ale to chyba przez te stresy z fasolkowaniem hehe(ale sobie znalazłam wymówke na słodycze)hehe

            Pozdrawiam cieplutko
          • wisniaa2 Re: :)) 10.03.05, 17:10
            Zapomnialam napisać. Bylam na forum niepłodność, ale tam rzeczy piszą :000
            A ile badań!!!! Mam nadzieję ze nie bedziemy musiały przez to przechodzic
            i to forum da nam moc zafasolkowania smile)))

            No ale sie dzisiaj rozpisałam hihi
            Czy ktos to wogóle czyta? wink))

            papatki
            • pelegrino Re: :)) 10.03.05, 17:24
              Odstawienie słodyczy duzo dajesmile No i dobrze jest sie trochę ruszać, ale ja ostatnio albo nie mam czasu, albo nie moge sie zmobilizować, by pójść na siłownę...
              Ja na razie nie odwiedzam forum niepłodność i mam nadzieje, ze nie będę tam sie musiała przenosić. W mojej rodzinie kobietki zachodziły zawsze od pierwszego strzału (jak to ładnie okresliła moja Mama), a ja właściwie dopiero w przyszłym miesiącu zaczynam się starać tak na serio, więc póki co nie martwię się bespłodnością.
              jestem pewna, że nasz wątek da wszystkim moc zafasolkowaniasmile)
              • pelegrino :( 10.03.05, 20:02

                sad( A taki juz miałam dobry humor... Jak to jest, że czasem wystarczy jedno głupie, wypowiedziane lekceważącym tonem zdanie mało sympatycznej osoby i cały dobry humor pryskasad Właśnie przed chwilą, zupełnie bez powodu zostałam w tak mało przyjemny sposób potraktowana przez osobe, z która współpracuję. Nie lubię ludzi, którzy myślą, ze jak płacą za czyjąś pracę, to juz mogą tę osobę traktować jak śmieciasad((((( Chciałabym móc powiedziec tej kobiecie, zeby zabierała się razem ze swoimi pieniędzmi, ale nie mogę, mam teraz tyle wydatków, że poprostu musze jeszcze przez jakiś czas z nią wspólpracować, ale krew mnie zalewa. I w dodatku nie moge powiedziec nic Misiowi, bo zaraz się wścieknie, każe mi ją poslac do stu diabłów, a ja chcę dokończyć zadanie, którego sie podjęłamsad Ale to takie poniżajaceuncertain Mam nadzieję, ze juz wkrótce zmienie pracę i nie będę musiała znosić niczyjego chamstwasad!
                Ale mi smutno...
                • ewa_31 Re: :( 10.03.05, 21:15
                  Trzymaj się ciepło pelegrinko wiem jak czasem ktoś potrafi wkurzyć a praca w
                  dobrym zespole i w fajnej atmosferze jest naprawdę b. ważna. Mam nafdzieję, że
                  wkrótce będziesz mogła pracować z lepszymi ludźmiwink))A ja nie mam pozytywnych
                  wiadomości bo dziś wieczorkiem przylazła ta wstrętna @ sad((Staramy się już
                  ponad 2 lata o fasolkę i obawiam się, że czas przenieść się na forum
                  niepłodność, ale tutaj u was jest tak sympatycznie, że nie chce mi się
                  odchodzić.
                  • pelegrino Re: :( 10.03.05, 21:22
                    Ewo, dzięki za miłe słowo, juz mi trochę lepiejsmile mimo, że siedzę w domu sama, meżowi akurat w dni płodne wypadł wyjazd, wróci pewnie jak będzie po ptakach, więc krucho z tym moim optymizmem.
                    Przykro mi, że twoja wredna @ się pojawiłasad(((( Mam nadzieje, ze nas nie opuścisz, sama zauważyłaś, że u nas taki miłosmile Na tym drugim forum na pewno duzo mozna sie dowiedzieć, ale nie zostawiaj nas, proszęsmile Zresztą dwa lata, to jeszcze nie tak strasznie długo, nie wiem czemu, ale czuję, że w przyszlym miesiącu zafasolkujemy wszystkiesmile No, chyba, ze komuś uda się juz w marcu, czego serdecznie życzę!!!
                    • kingakw Re: :( 10.03.05, 21:30
                      Witajcie dziewczynki. Własnie wróciłam z pracy. Myślałam, że się dzis wykończę.
                      Mdłości osiągneły swoje apogeum po południu. Doszły do tego bóle brzucha i
                      lekka temperatura. Więc postanowałm nie dać się grypie. Zakupiłam miodzk i
                      teraz kuruję się mlekiem z miodkiem. W końcu nie codzień ma się owu, nie mogę
                      dać się powalić grypie... co innego mąż wink))
                      • pelegrino Re: :( 10.03.05, 21:42
                        Mam nadzieję, że miodzik postawi Cię na nogi, oby choróbsko przeszło bokiemsmile Ja ostatnio dwa razy czułam się grypowo, póki co udało mi się to jakoś powstrzymaćsmile Nie daj się grypie i dobrze wykorzystaj ovusmile)
                        • kingakw Re: :( 10.03.05, 21:52
                          Kozrystam ile się da smile)) Wczoraj sexik zadziałał przeciwbólowo na boląca
                          głowe smile)) Polecam...
    • monikaklika Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 10.03.05, 22:02
      No to po cichu sie przyznam, ze my tez dolaczymy - tak w polowie kwietnia smile.
      Dopiero w kwietniu, bo niedawno zakonczylam leczenie jakiegos grzybka, ktory
      sie nam uaktywnil, dzis mialam wycinane 3 znamiona, inne badania porobione
      wczesniej - wiec grunt oczyszczony smile. Mamy juz poltoraroczna coreczke, ktora
      jest bardzo samotna i czeka na rodzenstwo wink i my sami juz nie mozemy sie
      doczekac tego ponownego OCZEKIWANIA. Narazie oboje bierzemy kwas foliowy i
      zastanawiamy sie (glownie ja, bo M. pyta, no to kiedy robimy nastepne?
      echhhh.... ja za kazdym razem moge opowiadac: ze cykl, ze owulacja, ze dni
      plodne, jajeczko, itp, itd... a on i tak - kiedy..?), jak wypadnie i czy sie
      akurat "wstrzelimy".
      A kto jeszcze strzela w polowie kwietnia? Ojej....to ponad miesiac sad
      Pozdrawiam cieplo i zycze owocnych zmagan smile
      • pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 10.03.05, 22:15
        Witaj Moniko, ja dokładnie za miesiac zaczynam się starać, w zasadzie mogłabym już teraz, ale męża nie ma, cóż, taki los... Z tego co wiem, jest nas kilka, które bedą w kwietniu walczyć o fasolkęsmile)) Bedziemy sie nawzajem dopingować i na pewno kwiecień okaże się dla nas szczęśliwysmile Ciekawa jestem, kiedy trzeba zafasolkować, zeby dzidziuś przyszedł na swiat w Boze Narodzenie, ktos to obliczał? Ja to bym nawet chciała taki prezent pod choinkę, ale ze względu na maluszka, chyba lepiej, zeby przyszedł na świat po Świętach, będzie mógł dwa razy dostawac przezentysmile A przed samymi Świętami, to też nie bardzo, bo Adwent i nie mógłby za bardzo szaleć w swoje urodzinkismile My też ostatnio zaleczylismy grzybka, mam nadzieję, że się nie uaktywni ponownie w najbliższym czasieuncertain Póki co faszeruję się lactovaginalem i modlę się, by nie wróciłsmile
        • kingakw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 10.03.05, 22:24
          Żeby dzidzia przysła na świat 24 XII 1 dc musiałby wypaśc 17. III. smile
          • pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 10.03.05, 22:40
            Dziękismile No to już wiem, ze moja dzidzia może być spokojna o swoje urodzinowe prezentywink Chyba... Z ovu nigdy nic nie wiadomosmile
            • kingakw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 10.03.05, 22:48
              Wiesz, to takie wyliczenia podręcznikowe, to że @ przyjdzie 17 tez nie daje
              gwarancji, bo porody wahają się o 2 tygodnie w obie strony od terminu. Tylko 1
              na 20 dzieci rodzi sie dokładnie w terminie porodusmile) Koniec podrecznikowych
              danych...znikam spać.. dobranoc.
        • monikaklika Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 11.03.05, 22:47
          ja sobie wstepnie liczylam, ze gdybym ovu miala 17 kietnia, to 6 stycznia
          dzidzia jest z nami .... tyle teoria smile)). A dokladnie w Boze Narodzenie
          urodziny ma moj maz i co prawda ja pracy przy tej okazji mam mniej (bo na
          Swieta i tak pieke ciasta i goscie nas odwiedzaja), to mysle, ze dla niego
          samego jest mniej uroczyscie - lepiej miec urodziny z daleka od wszelakich
          swiat.
          Pelegrino, trzymam kciuki za nas obie z tym paskudnym grzybem - niech spada i
          tyle! Ja niestety zaczynam sie faszerowac tabletkami uspokajajacymi, bo ogolnie
          cos mi ostatnio nerwy nie ten tego... sad. Niby brak przeciwskazan przy ciazy i
          karmieniu, ale to zawsze jakas chemia. Mysle, ze zanim fasolka do nas zawita,
          musze sie jakos wyluzowac.
          To jak? W kwietniu ruszamy pelna para? smile
          • kingakw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 12.03.05, 10:09
            Napisałam że 17 III musiałby wypaść 1 dc, czyli przyszła @, a nie owu smile))
            • monikaklika Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 12.03.05, 14:16
              jasne, ale ja pisze o moim cyklu: 1 kwiet okres, 17 - ovu, to dzidzi na 6.1.06,
              zgadza sie?smile
              • kingakw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 12.03.05, 16:28
                Hmmm... jak @ 1 kwietnia, to termin 8 styczeń smile)) Może być....
    • kingakw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 10.03.05, 22:38
      Hmmm... chyba zostałam sama na polu walki, więc ide spać. Jutro ciężki dzień w
      obu pracach.
      • pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 10.03.05, 22:42

        No to dobranocsmile Mnie tez oczy się już klejąsmile
    • pelegrino Czwarty dzień optymizmu trwa... 11.03.05, 11:04
      Aj, dziewczyny, ale mnie brzuch bolisad Tak to jest, gdy przez kilka dni nie ma sie dla kogo gotowac i sie zjada jakies śmieci, które wpadna w rekęsad
      No i musiałam Was powitać marudzeniem, ale - przyznam otwarcie - czarno widze mój dzisiejszy optymizm, choc w głębi duszy go czuję, ale naprawdę baaaardzo głęboko.
      Zaczęłam, tak bardziej dla sporu, obserwowac swój, khm, śluz. Wczoraj był nieprzezroczysty, a dzis przezroczysty, przez oba dni ciągnie się jak biało jajkasmile Jestem trochę podminowana tym, ze ja tu sobie jajeczkuje, a Misia nie mauncertain W przyszłym miesiącu przykuję go łańcuchem do kaloryferasmile
      Miłego dnia życzę!
      • pelegrino Re: Czwarty dzień optymizmu trwa... 11.03.05, 11:06
        dla SPORTU oczywiscie, a nie dla sporu ta obserwacjasmile
      • jajko54 Re: Czwarty dzień optymizmu trwa... 11.03.05, 11:11
        Pelegrino, warto obserwować choćby dla sportu, ja też tak robiłam, dzięki temu
        zyskujemy wiedzę o własnym ciele którą można wykorzystać we właściwym
        momencie smile
        Ewa sad ale nie wynoś się od nas, tu jest bardziej optymistycznie! myślę że w
        kwietniu rozwiążemy ten miły klubik i wyniesiemy się wszystkie na oczekujące
        mamy grudniowe smile

        u mnie dzień –2, plamień brak,lekko kłują mnie cycki ale to mogłam sobie
        wmówic... wracając z pracy chyba kupię test... jak myślicie kiedy zrobić?
        planowałam poczekać do tsm czyli niedzieli ale chyba nie wytrzymam i zrobię
        jutro bo w niedzielę mam cały dzień szkołę i nie będzie kiedy świętować (o ile
        będzie co). tylko kto mnie przypilnuje żebym już dziś nie zrobiła??? jeszcze
        się rozczaruję
        • pelegrino Re: Czwarty dzień optymizmu trwa... 11.03.05, 11:21
          jajkosmile) Hura! To wyglada bardzo obiecujacosmile) jeszcze Ci nie gratuluje, żeby nie zapeszyć, ale po cichu Ci powiem, że to chyba raczej pewne, co? Nawet jesli zrobisz teścik dziś i Ci nie wyjdzie, to przeciez testy nie są do końca miarodajne, więc jedna kreską nie trzeba sie przejmować, a z dwóch - cieszyćwink
          powodzenia!!!!
          Też mam nadzieję, ze w kwietniu wszystkim sie uda, ale jakby co, nie ma strachu, wątek majowo-czerwcowy tez brzmi nieźle. Ale oby nie trzeba go było zakładać!!
        • wisniaa2 Re: Czwarty dzień optymizmu trwa... 11.03.05, 13:07
          Hejka jajko!!!
          No to ja jestem z tobą!!!MOOOOcnOOOO trzymam kciukismile)))))
          Myśle ze jak wytrzymasz do jutra z tym testem to będzie juz chyba
          wystarczająco blisko do stm i powinien... muuuusi wyjsć ok
          ja mam stm w pn wiec czekam i czekam
          Uściski papa
          • pelegrino Re: Czwarty dzień optymizmu trwa... 11.03.05, 13:44

            trzymam za was kciuki, dziewczynysmile
            • pelegrino Re: Czwarty dzień optymizmu trwa... 11.03.05, 14:15

              ojejsad( ale się zdenerwowalamsad(( Przed chwilą byłam na forum Zdrowie kobiety i czytalam post dziewczyny, która ma podobny do mojego problem (przy naciśnięciu z piersi wypływa kropelka biało-przezroczystego płynu, tez to u siebie zauważyłamsad(() I napisali tej dziewczynie, że to może świadczyć o wysokim poziomie prolaktyny i musi dostać na to od gina leki, bo może mieć problemy z zajściem w ciążęsad( Ratunku!sad((( I tak miałam o to zapytac gina, ale teraz chyba ze strachu nie zasnesad Czy jeszcze przed pójściem do gina zbadac sobie poziom prolaktyny? Tylko co to za badanie i w którym dniu cyklu powinno się je zrobić?
              • jajko54 Re: Czwarty dzień optymizmu trwa... 11.03.05, 14:48
                hej Pelegrino, bez paniki. faktycznie „mleczko” może świadczyć o wysokim
                poziomie prolaktyny. robi się badanie poziomu tego hormonu, w każdym lab. Ci
                pewnie zrobią, o ile się orientuję to dzień cyklu jest bez znaczenia ale lepiej
                się upewnij. prolaktyna blokuje jajeczkowanie, więc jeśli je masz to znaczy że
                nie jest tak źle. jeśli poziom jest za wysoki, są na to skuteczne i szybko
                działające leki. na pewno będzie dobrze!
                • pelegrino Re: Czwarty dzień optymizmu trwa... 11.03.05, 15:08
                  Dzieki. Trochę mnie uspokoiłaś, choc co do ovu, to wcale nie mam pewnosci, czy ją mam,ale ze mnie panikarasad(( Juz zaczynam współczuc moim dzieciomwink
                  Lawendziu, a moze Ty wiesz, w którym dniu cyklu powinnam się zbadać i jak to badanie się nazywa? W najgorszym wypadku gin mi powie, ale w ciągu kilku najbliższych dni sie nie wybieram...
                • ankaiw Re: Czwarty dzień optymizmu trwa... 11.03.05, 15:08
                  Hej.
                  Ojej czy ja też mam zmniejszone szanse??? U mnie jest jeszcze mleko- kropelki-
                  choć skończyłam karmić 6 mies. temu i koleżanka @ pojawia się raczej
                  regularnie. Na zahamowanie laktacji brałam bromergon, a ten lek - wiem, że jest
                  stosowany też przy leczeniu niepłodności (właśnie związanej z wysokim poziomem
                  prolaktyny)
                  pzdr
                  anka - śnieżanka (ale u nas biało i wciąż sypie smile))
                  • pelegrino Re: Czwarty dzień optymizmu trwa... 11.03.05, 15:15
                    Lewandziu, przepraszam, że przekręciłam Twój nickwink
                    Aniu, może Twoje kropelki i moje, to dwa rózne rodzaje? Bo ja nigdy nie karmiłam... Zauwazyłam, ze z jednej piersi wypływa przezroczysta, a z drugiej biała. Dziwne. Na szczęście jest to bardzo mała ilośc, co mnie posiesza i naprawde trzeba ścisnąc porządnie, żeby wyleciały. Ale mam to od dawna.
                  • jajko54 Re: Czwarty dzień optymizmu trwa... 11.03.05, 15:21
                    Pelegrino – badanie nazywa się po prostu badanie prolaktyny.

                    Ania – po takim czasie od karmienia jeszcze ma prawo pojawiać się mleko. jeśli
                    masz regularne cykle to raczej powinno być ok. – ja kiedyś przy wysokim
                    poziomie prolaktyny nie miałam w ogole okresu, dopiero po zbiciu bromergonem
                    się pojawił.
                    • jajko54 Re: Czwarty dzień optymizmu trwa... 11.03.05, 15:22
                      a kropelki chyba te same – w końcu damski biust jest nastawiony na produkcję
                      tylko jednego rodzaju płynu wink

                      • pelegrino Re: Czwarty dzień optymizmu trwa... 11.03.05, 15:30

                        No to juz wiem, na czym stojęsmile Zrobię sobie to badanie, na wszelki wypadek poczekam na @ i zrobię potem, żeby było przed ovu.
                        Dzięki!!!
                        • aniatje Folik - do Pelegrino i innych ciekawych :). 11.03.05, 16:13
                          Ufff, ale sie u mnie w pracy dzialo od srody!

                          W czwartek (czyli chyba wczoraj wink) nawet nie mialam czasu zeby cos zjesc wiec
                          siedzialam na platkach owsianych zjedzonych raniutko do wieczora.... Ale co
                          tam. Taka stresujaca praca jest chyba zarazliwa przez internet smile. Udalo mi sie
                          porozwiazywac wszystkie problemy jeszcze przed weekendem, wiec jestem
                          zadowolona smile.

                          Informacje o foliku mam wiec prosze:

                          Dawka dzienna zalecana dla zdrowej kobiety to 0.2mg. Dla kobiety starajacej sie
                          to 0.4mg. Taka tez jest wymagana dawka w ciazy. Taka tez teraz przyjmuje. Tyle
                          teoria. Zobaczylam sobie jednak na skladzie witaminek, ktore dostalam jak bylam
                          pierwszy raz w ciazy, ze tam zawarte jest 0.8 mg (obok informacja = 400%
                          zalecanej dziennej dawki, czyli wiecej. Witaminki sie nazywaja Omnibionta
                          Pronatal. Nie wiem czy w Polsce tez sa dostepne. Najlepiej chyba zaufac
                          lekarzowi.

                          Ja tez rozpoczne ponowne starania w kwietniu, wiec bedziemy razem smile.

                          Pozdrawiam i zycze milego weekendu,

                          Ania
                        • wisniaa2 Re: Czwarty dzień optymizmu trwa... 11.03.05, 16:31
                          ja moge jeszcze dodać ze prawidlowy poziom prolaktyny
                          wacha sie między 3,4 - 25,4
                          Można miec tez za mało prolaktyny i wtedy bierze sie luteinę

                          Pozdrawiam
                          • invicta1 Re: Czwarty dzień optymizmu trwa... 12.03.05, 10:26
                            wisniaa2 napisała:

                            > ja moge jeszcze dodać ze prawidlowy poziom prolaktyny
                            > wacha sie między 3,4 - 25,4

                            nie do końca-nie podałas jednostek, prawidłowy poziom jest taki:
                            kobiety..............................40 - 470 mU/l lub (1,7 - 20 mg/l),
                            jednak zawsze nalezy kierowac sie normami na wynikach z laboratorium, bo czesto
                            one sie roznia tzn. kazde laboratorium ma swoje normy
                            jezeli kogos interesuje to wiecej o hormonach mozna poczytac tu (daje link do
                            prolaktyny wlasnie)

                            > Można miec tez za mało prolaktyny i wtedy bierze sie luteinę

                            pewnie, ze mozna miec za malo, albo za duzo-jak kazdego hormonu
                            a co ma do tego luteina? to przeciez syntetyczny progesteron, jak duphaston
                            zreszta-daje sie go w niedoborach progesteronu z roznych przyczyn-ja go jem, bo
                            mialam akurat za duza prolaktyne i m.in. z tego powodu brak owulacji
                            inna rzecz, ze bede musiala jesc go w ciazy, zeby nie poronicsad
                            • invicta1 Re: Czwarty dzień optymizmu trwa... 12.03.05, 10:28
                              aha normy podaje sie takie odpowiednie "do życia" dla starajacych sie zalecane
                              sa inne stezenia w mg/l najlepiej starajac sie o ciaze miec wokoloicy 10 jednostek
                              nie zmienia to faktu, ze niektore kobiety maja wyzszy poziom prolaktyny, a cykl
                              przebiega u nichbez zakłócen-leczy sie zaburznia, a nie wyniki badan-nie
                              martwcie sie za duzo dziewczynki!
                              • invicta1 o matko JAJKO dopiero widzę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 12.03.05, 10:30
                                masz fasolę! GRATULACJE i zarażaj wszystkie "wątkowiczki"smile
                                i wysypiaj siesmile
                            • invicta1 Re: Czwarty dzień optymizmu trwa... 12.03.05, 10:30
                              wklejam ten link-gapa ze mnie:
                              www.diagnostykalab.pl/pacjent/bad_specjalistyczne/p/prolaktyna.htm
                  • invicta1 Re: Czwarty dzień optymizmu trwa... 11.03.05, 15:22
                    dziewczyny podwyzszona prolaktyna to mały pikuś - zbija sie łatwo i dosc szybko
                    (u mnie w jeden cykl), bromergonem, parlodelem, a czasami zilowym castagnusem
                    (słabo dziala, ale niektorym to wystarcza)
                    badanie poziomu prolaktyny najlepiej wykonac rano na czczo, dzien wczesniej
                    unikac nadmiernego wysilku fizycznego, nie przytulac sie-to podnosi bowiem
                    poziom prolaktyny
                    dzien cyklu dla badania jest dowolny, chociaz prolaktyna przed owulacja jest
                    nizsza niz po i lepiej badac wtedy (tzn przed owulacja), ale jak zbadacie w 2
                    czesci cyklu, to zaznaczcie ginowi dokladnie ktory to byl dc-ja wiem, ze sa
                    rozne zalecenia, co do przygotowania do badania prolaktyny (np ze nie trzeba na
                    czczo itd), ale podalam was wskazania mojej ginekolog-endokrynolog
                    aha dla ścisłości-to zwykle badanie z krwi-jak powiesz, ze chcesz oznaczyc
                    poziom prolaktyny-zrozumieja-gwarantujesmile
                    zbyt wysoki poziom prolaktyny moze blokowac owulacje, ale nie musi-i niestety
                    zbyt wysoka prolaktyna jest czasem przyczyna poronien-dobrze wiedziec, jaki sie
                    ma poziom zwlaszcza, jesli wystepuje mlekotok
                    pozdrawiam
        • aniatje Do jajko54: test. 11.03.05, 16:20
          Zrob rano, pierwszy mocz zawiera najwiecej informacji wink.

          Powodzenia!

          Ania
          • bena71 Re: Do jajko54: test. 11.03.05, 20:47
            Pelegrino ja badałam prolaktynę a na skierowaniu miałam zaznaczone przez gina
            że krew ma być pobrana przed 8 rano i do 10 dc(po zakończeniu @ ale do 10 dnia
            cyklu. Ja poszukałam różnych opracowań na temat prolaktyny a po ich
            przeczytaniu nie mogłam spać. Wydawało mi się że wszystko co przeczytałam to
            mam. Czasem lepiej żyć w nieświadomości. Całe szczęście wynik miałam dobry.

            Ja dzisiaj odebrałam swoją toxo i poproszę o analizę sznowne Panie.
            IgG 0,8IU/ml , IgM 0,132 INDEX.
            Któraś z tego coś rozumie?????
            • bena71 Re: Do jajko54: test. 11.03.05, 21:45
              Wszystkie już śpicie ???
              Ja już padam z nóg po dniu pracy. Całe szczęście że jutro sobota więc można się
              troszkę zdrzemnąć.
              Całą rodzinkę mam wreszcie zdrową a i pogoda dopisuję aby następne dni spędzić
              na nartach. Już nie mogę się doczekać szusowania.
              Muszę się rozluźnić przed nadchodzącą godziną "zero". Ha, ha, ha.

              Dobrej nocki !!!
          • jajko54 są dwie! 12.03.05, 04:52
            test zrobiłam już wczoraj (oj, niecierpliwość) i są dwie krechy, radość miesza
            się z lękiem a teraz jak widzicie nie mogę spać z tych emocji smile)))
            • ankaiw Re: są dwie! 12.03.05, 09:57
              Jajko GRATULACJE!!!!!!! Szybko poszło smile) Cieszę się naprawdę. Bardzo dobra
              wiadomość na początek dnia smile) O kurczaki! Ten wątek naprawdę przynosi
              szczęście smile)))) U mnie @-isko pojawiło się tydzień za wcześnie, przez co burzy
              ustalony odgórnie porządek wink)
              pozdrawiam
              anka
              p.s. jajko jak rodziłas wcześniej sn czy cc?
              • kingakw Re: są dwie! 12.03.05, 10:21
                Gratulacje jajko smile)) Przesyłaj ciążowe fluidki smile))
                • jajko54 Re: są dwie! 12.03.05, 19:09
                  dzieki za gratulacje i tfu tfu staram się Was zarazić smile chociaz wcale jeszcze
                  nie czuje sie w ciąży... mam nadzieje że nie ja jedna wyniosę się na mamy
                  listopadowe? kto jeszcze czeka?
                  Ankaiw rodziłam dołem
                  • kingakw Re: są dwie! 12.03.05, 22:05
                    Ja mam termin na jakiś 25.03, ale jak sobie policzyłam to jeżeli się udało to
                    wyląduje w grudniowych...
            • nor123 Re: są dwie! 13.03.05, 23:16
              Ja testowalam wczoraj tj. 12 marca i tez wyszly 2 kreski.
              Z wrazena zrobilo mi sie slabo i o malo nie zemdlalam.Po pierwszym szoku zrobilam jeszcze 3 inne testy i tez wyzly pozytywnie.
              A JUTRO DZWONIE DO GINA UMOWIC SIE NA WIYTE.
              Mam ogromny lek, ze to jednak ieprawda, dopoki tego nie uslysze od lekarza tonie uwierze.
              pozdrawiam goraco
    • kingakw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 12.03.05, 10:44
      Czy jest tu ktos na weekendowe plotki?
      • invicta1 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 12.03.05, 10:48
        ja moge bycsmile
        • kingakw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 12.03.05, 10:56
          Co tam słychac u Ciebie? Z jakiego miasta piszesz? I jak ida starania? Ja piszę
          z Warszawy, starabnia w toku pierwszy miesiąc po 5 miesięcznej przerwie od
          poronienia w paździrniku.
      • ela73 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 12.03.05, 11:05
        Też się przyłączam do plotek. Powoli sprzatam mieszkanie, Męża wygnałam na
        giełdę komputerową. Koty chowaja się przed odkurzaczem
        Ela
        • kingakw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 12.03.05, 11:08
          To ja dziś nie mam ochoty na nic, ogarnęło mnie wszechobecne lenistwo. Nawet
          nie cche mi się zjeść śniadania, dobrze że kawke wypiłam smile))
          • ela73 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 12.03.05, 11:11
            Kawy, kofeinowej, nie piję od lipca zeszłego roku. Lekarko-zielarka zakazała.
            Czasami piję figową. gdybym miała odzwyczajac się od kawy zimą byłoby ciężko, a
            latem poszło jak spłatka.
            • kingakw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 12.03.05, 11:17
              To ja juz od kilku ładnych miesięcy ograniczyłam sporzycie kawy do jednej
              dziennie i to z dużą ilościa śmietanki, takiej lanej. Bo jak się uda to
              pozostanie mi rozpuszczalna raz na jakiś czas.
              • ela73 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 12.03.05, 11:30
                życzę powodzenia smile)) Ja niestety nie mogę mleka, śmietany, serów białych -
                diabelna alergia. ale dzięki diecie radykalnie mi sie zmniejszyła.
                Ja bardzo lubie bawarkę, czyli herbatę z mlekiem, niesttey nie mogę jej
                pić.Ciekawe co będzie jak mi sie uda, czy też nie bede mogła mleka i przetworów.
                • kingakw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 12.03.05, 11:33
                  Invicta a Ty gdzie zniknęłaś??
    • kingakw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 13.03.05, 09:22
      Cześć dziewczynki. jak sampoczucie w niedzielny poranek? Czy wiecie, że za
      tydzień zaczyna się kalendarzowa wiosna, ehh... oby doniesienia o wtorkowym
      ociepleniu były prawdą. Mam dość śniegu tej zimy smile))
      • lewandzia1 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 13.03.05, 11:28
        Cześć kobietki!
        Jajo54 GRATULUJĘ!!!!!!!!!!!!!!!!
        B b się cieszę że Ci się udało.
        • pelegrino JAJKO!!! Huraaaaaaaaaa!!!!!!!!:-))))))))) 13.03.05, 20:34
          Nie było mnie przez chwilę (pracowity weekenduncertain), a tu taka rewolucjasmile) Jajko, GRATULACJE!!!!! Strasznie sie cieszesmile))))))))) I też prosze o fluidkismile))))) Tylko nie uciekaj tak zupełnie na listopadowy wątek, mam nadzieję, ze będziesz nam w kwietniu kibicowaćsmile Ja chyba załapię się na grudzień...najwcześniej. Powiedz, jak się czujesz?smile Masz już jakieś objawy? tylko dbaj o siebie!!!!! I o fasoleczkęsmile
          Dzięki, dziewczyny, za info o foliku i prolaktynie.
          Bena, jak było na nartachsmile?
          Ela, czemu lekarz zabronił Ci pić kawę, czy z powodu alergii?
          Dziewczynki fasolkujace w kwietniu: jak marcowe próby sie skończą, to zakładamy kwietniowy wąteksmileOk?
          Hiacynto, GDZIE TY SIĘ PODZIEWASZ?? Mam nadzieję, ze nie dostałaś tej ospysad(( Martwię się, gdzie jesteś?!sad(
          Ale jestem wykończona tym weekendemsad I w dodatku brzuch mnie tak dziwnie boli od kilku dni, nie wiem, czy to pęcherz, czy żołądek, czy coś innegosad To chyba stresy...
          Straciłam już rachubę: który to dzień tygodnia optymizmu? Chyba szósty, a więc jutro ostatkismile Jakieś pomysły na kolejny tydzień? Tylko pozytywnesmile)!
          Ale by było śmiesznie, gdyby się okazało, że pomimo nieobecności mężusia podczas ovu mimo wszystko zafasolkowałam w wyniku wcześniejszego przytulankawink Bo ja tu sobie jak gdyby nigdy nic planuję fasolkowanie w kwietniu, a tu... Hi, hi, wszystko jest możliwe, ale szczerze mówiąc nie wierze w takie cuda, nawet nie zamierzam teraz testowaćsmile
          • ela73 Re: JAJKO!!! Huraaaaaaaaaa!!!!!!!!:-))))))))) 14.03.05, 14:27
            > Ela, czemu lekarz zabronił Ci pić kawę, czy z powodu alergii?

            Od września piję zioła na alergię i w tym czasie powinno się ograniczyć
            spozycie kawy, ja wogóle odstawiłam (kofeinową. Podobnie jak musiałam odstawić
            czarna herbatę - piję tylko czerwoną, zieloną i owoceowe. Ta dieta jest nie
            tylko na alergię (chociaż głównie, ale również ze względu na plany zaciązenia.
            Ela
    • mamatysi Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 13.03.05, 21:58
      jej ile nas się nazbierało,też należę do tej grupy-bardzo się staramy,zobaczymy
      rezultat.
      • wisniaa2 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 14.03.05, 09:16
        Hej
        28 dc temp 37,4 piersi obrzmiale i bolące
        @ na razie brak cykle mam zazwyczaj 26- 28 dniowe rzadko 29dniowe
        No chyba niewytrzymam tej niepewności
        Pa
        • jajko54 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 14.03.05, 11:36
          Wisnia, na co czekasz? szoruj po test smile))
          pewnie że będę do Was zaglądac. z objawów mam tylko bolące piersi. Pelegrino
          wszystko jest możliwe, plemniczki mogą ponoć przeżyć nawet 5 dni – a jak było u
          Ciebie z przerwą?
          • aniatje Jajko54: GRATULACJE!!!! 14.03.05, 12:19
            Serdecznie gratuluje i trzymam kciuki zeby sie wszystko udalo!

            Buziaki,

            Ania
            • kingakw Do Aniatje 14.03.05, 13:55
              Ania co tam słychać?
            • kingakw Do Aniatje 14.03.05, 13:55
              Ania co tam słychać?
              • aniatje Re: Do Aniatje 14.03.05, 14:04
                Napisze do Ciebie maila za jakies pol godzinki jak skoncze surfowac wink.

                Buziaki,

                Ania
                • pelegrino cześć! 14.03.05, 14:19
                  jajko
                  przytulanko było chyba w 9 dniu cyklu, jesli sie nie mylę. Ja czytałam kiedyś, że moga przezyć nawet 8 dnismile Wtedy (kilka lat temu), ta informacja mnie przeraziła, ale dziś daje nadzeje, choć raczej nie sądzę... Ale to nic, w kwietniu nic mnie nie powstrzymasmile)
                  wisienko,
                  bardzo mocno trzymam kciukismile Jak juz będziesz po teściku to daj znaćsmile A kiedy testujesz?
                  nor123
                  gratuluję! Bo chyba, mimo Twoich obaw, sprawa jest pewnasmile
                  mamotysi
                  powodzeniasmile
                  • wisniaa2 TEST UJEMNY :((( 14.03.05, 15:32
                    No nie wytrzymalam i zrobilam test, niestety ujemny crying((
                    czyli generalnie tak jak sie spodziewalam, choć mialam taką nadzieję
                    na malutką niespodziankę....

                    Buuuu... crying(((

    • agula39 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 14.03.05, 18:02
      Dziewczyny, czytałam wszystko, co napisałyście o staraniach marcowo-
      kwietniowych, też zamiarzam podjąć starania, tym bardziej się cieszę, że na Was
      trafiłam, bo licze na Wasza pomoc i radę, szczególnie, jak wyliczyć kiedy
      postarać się bardziej, kilka razy już wydawało mi się, że przytulaliśmy się w
      idealnym momencie i nic... Pozdrawiam Was wszystkie i zycze powodzenia! (sobie
      też).
      • pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 14.03.05, 19:38

        Wiśnio, nie załamuj się!!!! Jeszcze nie wszystko stracone, testy często kłamią, gdy robi się je dość wcześnie!! Głowa do góry! Nadal trzymam kciuki! Nie przejmuj sie tym testem, spróbuj za kilka dnismile
        Agula, witaj i powodzenia!
        • pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 14.03.05, 19:41
          Wiśnio, poza tym, test chyba najlepiej zrobić rano...
          • kingakw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 14.03.05, 20:16
            Zdecydowanie zgadzam się z pelegrino. Test najbardziej jest wiarygodny z
            porannego moczu, gdyż ma największe stężenie hcg. Tak więc najlepiej zaczekać
            na termin @, jeżeli jeszcze nie nadszedł i z samego świtu testowanko. Zresztą,
            jeżeli owu wypadła późno, to nawet w dniu spodziewanej @ może wyjść negatywny.
            W każdym razie jeszcze się nie smutaj, bo kto wie, kto wie... smile
            • kingakw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 14.03.05, 20:18
              A tak w ogóle to jest tu jeszcze ktoś? Tak mnie dziś dziwnie boli podbrzusze,
              jakby na @, a poza tym dostałam na twarzy 2 pryszcze jak nastolatka, a wszystko
              w 17 dc, chyba mi hormony siadaja ...eh...
              • bena711 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 14.03.05, 21:02
                Witam wieczorkiem moje miłe Panie.
                GRATULACJe Jajko !!!!!! Ależ się cieszę że Ci się udało. Mam nadzieję że
                wszystkim nam boćki coś na wiosnę przyniosą.
                Widzę że jest nas tutaj coraz więcej, ale gdzie jest ktoś kto odczyta moje
                wyniki z toxo???? Pocieszam się że są OK. ale wolałabym sprawdzić.
                I dziękuję, na nartkach jak zawsze było rewelwcyjnie!

                Kingakw hormony są okrutnie kapryśne, a i nasza psychika czasem sobie
                szwankuje. Ja już nie raz myślałam "a może to teraz brzuch mnie boli , jajniki
                też, cycki 2 razy większe i co? I jajco! Okazało się że to np. prolaktyna mi
                się pop...ła.
                Teraz szykujemy się do "walki" od 19 marca będzie to 12 dc i tak co dzień aż do
                18 dc (jeżeli mąż mi wcześniej nie padnie).
                Jestem pełna nadzieji.
              • bena711 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 14.03.05, 21:04
                Nie wiem co się dzieję ale nie chce mnie zalogować na moje stare dane. Pisze mi
                tylko że strona nie istnieje. I mnie to już denerwuje !!!!!!!!!!!!!!
                • ankaiw a ja mam jakiś dołeczek.... 14.03.05, 21:41
                  Jakiś dziwny dziś wieczór.... Załapałam małego dołeczka. Nawet nie wiem czemu.
                  Jakoś męczą mnie te powtórne badania na toxo. Może to z tego powodu....
                  anka
                • wisniaa2 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 15.03.05, 08:27
                  Dzieki dziewczyny za słowa otuchy. Naprawde dobrze miec sie z kim podzielic swoimi frustracjamiwink)

                  Teraz ja tez wiem ze najlepiej z moczu porannego, to był mój pierwszy tescik wiec wybaczcie drobną niedokładność z mojej strony, ale jak juz mialam tescik w rączkach to nie mogłam sie oprzeć tej okrutnej pokusie hehewink
                  @ nadal nie ma. Wiec kto to wie?
                  Cykle w zeszłym roku miałam najdłużej po 28 dni tylko raz 29 a dzis jest 29dc.
                  Jednak ciągle pobolewają mnie jajniki tzn. z przerwami np. dziś rano mnie pobolewały a teraz juz nie. Strasznie dziwne to wszystko hm....

                  W każdym razie moje samopoczucie dziś jest znacznie lepsze niż wczorajsmile))
                  Jeszcze raz dzieki za wsparcie i powodzenia
                  Niech moc jajeczek będzie z namismile)))


                  • kingakw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 15.03.05, 09:27
                    Cześć dziewczyny. Wczoraj tez było przytulanko, tak an wszelki wypadek, a poza
                    tym z ochoty smile Śluz nadal zabarwiony an różowo, ale nie wiem czy to tez nie z
                    za dużej ilości przytulanek smile i Od czwartku czekanko... a poza tym moje
                    pzrepowiednie ocieplenia w tym tygodniu, dzis potwierdziło TVNmeteo, w
                    warszawie będzie najpóżniej ale południe będzie miało po kilkanaście stopni
                    ciepełka.
                    • invicta1 kiedy nowy wątek "STARANIA"? 15.03.05, 09:34
                      ten jakoś nie za dużo szczęścia nam przynióśł jak dotąd (chlubne wyjatki
                      potwierdziły regułę)
                      ja dostałam dziś @, wiec kwalifikuje sie nadal do starań
                      stytmulacja ponoc wywolala mi owulacje, ale ciazy nie ma
                      • pelegrino Re: kiedy nowy wątek "STARANIA"? 15.03.05, 10:56
                        Może załozymy kwietniowy wątek za jakis czas, kiedy wszystkie testujące w marcu beda wiedzieć jak im poszło? Cieszmy sie nawet nielicznymi sukcesamismile A co do kwietnia, to czuje, że bedzie szczęśliwy, to w końcu taki wiosenny miesiąc, no i ciepełko powinno sie pojawić, brrr, oby wreszcie na zima sobie poszła...
                        bena,
                        co do Twoich wyników toxo, to porównując je z moimi, wydaje mi się, ze wszystko ok, ale nie jestem znawca w tej materii. Ja obok moich wyników miałam podane normy, więc dość łatwo było mi stwierdzić, że nie mam i nie miałam toxo. Lewandzia mówiła jednak, ze rózne laboratoria stosują różne oznaczennia, czy coś w tym stylu, więc nie wiem do końca, czy mogę porównywac Twoje wyniki z moimi. A Ty nie masz podanych norm obok wyniku?
                        invicto
                        szkoda, że sie nie udało, ale przynajmniej miałaś ovu, to juz coś, no i będziemy razem próbowac w przyszłym wątkusmile Na pewno za miesiac zafasolkujemy jedna za drugąsmile Nie martw się!
                        Wiśnio,
                        no i jak sprawy stoją? Kiedy robisz kolejny tescik?
                        Ankaiw
                        kiedy będziesz miała wyniki powtórki z toxo?
                        Głowa do góry, dziewczyny!! Nie dajmy się frustracjismile
                        • ankaiw Re: kiedy nowy wątek "STARANIA"? 15.03.05, 11:12
                          Idę robić 29 marca. W ten dzień przyjmuję też ostatnią dawkę WZW B
                          anka
                          • pelegrino Re: kiedy nowy wątek "STARANIA"? 15.03.05, 11:47
                            powodzenia, oby jak najszybciej wszystkie badania wypadły ok!
                            • wisniaa2 nadal brak @ 15.03.05, 15:55
                              @ nadal brak, dziwne to wszystko, cały czas pobolewa mnie w dole brzuszek (z przerwami) weszlam sobie na forum bociana a tam dziewczyny piszą ze jak byly w ciąży to na początku tez mialy różne bóle w brzuszkach ponoć to macica sie rozciąga, no ale u mnie to chyba jeszcze za wczesnie by bylo na takie bóle? ;/
                              juz sama nie wiem co myslec. hm.. wrr...
                              Jak nic sie nie zmieni to jutro rano przeprowadze ponowne tym razem już poprawnewink))testowanko. Oh oby......
                              • aniatje Wisnia! 15.03.05, 16:55
                                Hej!

                                Nie chcialam Ci robic niepotrzebnie nadziei, ale co tam! W koncu nadzieja tez
                                wazna! Otoz ja jeszcze nie wiedzac, ze jestem w ciazy mialam bole w dole
                                brzucha, czasem nasilaly sie po stosunku. Podobne do tych jak przed @. Poszlam
                                do lekarza (bo w tym czasie bralalm tez duphaston na "wywolanie" @ po
                                odstawieniu tabletek, 3 testy ciazowe wyszly negatywne, okresu nie mialam, wiec
                                sie ogolnie bardzo swoim cialem zmartwilam) i to dopiero w gabinecie
                                dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy! Poplakalam sie ze wzruszenia: takie
                                problemy, brak @ od ponad 3 miesiecy, a tu sie jednak udalo! Potem poczytalam
                                sobie w ksiazce dla przyszlych mam, ze takie wczesne bole sie zdarzaja dosc
                                czesto. To jeszcze nie te bole od rozciagania macicy: te sa troszke inne,
                                bedziesz musiala na nie poczekac jeszcze smile.

                                Trzymam za Ciebie mocno kciuki i czaruje: oby dzidzia, oby dzidzia!

                                Pa!

                                Ania
                              • pelegrino Re: nadal brak @ 15.03.05, 16:56
                                Wiśnio, powodzenia!!! Przeżywam to razem z Toba! Trzymam kciuki, zeby @ się nie pojawiła!! Informuj jak sie sprawy mająsmile
                                • pelegrino Re: nadal brak @ 15.03.05, 17:15
                                  A ja jestem troche przygnębiona, dopiero jutro wraca mężuś, nie było go DOKŁADNIE w dni płodnesad / to nie było przez niego zamierzone/ To bardzo frustrujące, pocieszam sie tym, że widocznie tak miało byc, ale... marne to pocieszenie...sad
    • agula39 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 15.03.05, 17:24
      Hiacynto, droga, piszesz, że się nauczyłaś wyliczać dzieki korespondencji i
      różnym lutowym wydarzeniom, napisz mi, proszę, gdzie tego szukać!!!

      Trzymam kciuki za Wiśnię (u mojej koleżanki, która rodzi w lipcu, tez wszystko
      zaczęło się od bólu w dole brzucha, potem wizyta u lekarza, a później już
      wielka radość i oczekiwanie...). Tego Ci życzę i wszystkim innym też.

      • pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 15.03.05, 17:36

        Hiacynty nie było tu juz od bardzo dawnasad( Gdzieś zniknęłasad((((
        • ewa_31 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 15.03.05, 18:23
          Cześć dziewczyny bardzo się cieszę z nowych wiadomości, gratulacje dla jajko
          • kingakw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 16.03.05, 09:34
            Cześć dziewczyny. Jak dziś samopoczucie? U mnie pada, wiec jest paskudnie. Dziś
            zbadałam prolaktyne, bo była ostatnio wysoka, jutro wyniki, więc zobacze czy
            coś się zmieniło. Wiśnia... jak wynik?
            • ankaiw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 16.03.05, 09:47
              Hej babeczki.
              U nas też podła pogoda. Obrzydliwie szaro, pada śnieg z deszczem z przewagą
              śniegu. Na pewno Misiek Przytulas nie pójdzie dziś na spacer. Ja też bym się z
              chęcią nie wynurzała z domu, ale jak mus to mus uncertain . Dziś kończą się rekolekcje
              i jutro już normalnie do pracy, pocieszające jest jednak to, że w przyszłym
              tygodniu zaczyna się przerwa świąteczna smile)O słodkie lenistwo......
              Pytanie do dziewczyn, które już raz rodziły. Czy po porodzie zmieniły się Wam
              odczucia zbliżającej się @ (mam na myśli ból piersi, podbrzusza)? U mnie brzuch
              pobolewa, ale piersi w ogóle nie czuję.
              Acha. Do oczekujących. Ja jeszcze przed testowaniem zauważyłam, że coś jest nie
              tak z moimi piersiami, tzn. oprócz tego, że były obrzmiałe jak przed @ pojawiła
              się taka siatka z żyłek (nie wiem, jak to lepiej opisać). I to mi jakoś nie
              dawało spokoju. Okazało się, że przeczucia były słuszne smile Ciekawa jestem, jak
              będzie za drugim razem.... i kiedy.....
              pzdr
              anka
    • justyna62 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 16.03.05, 09:41
      Hej
      Ja też się dołączam, to nasz 2 cykl starań, w styczniu niestety nic nie wyszło z
      przytulania. Teraz mam 17 dc, przytulanko było w 11,13,14,16 dc, jakos tak nam
      nieregularnie wyszło to przytulanko ale nic. Nie nastawiam się zbytnio, ale mam
      nadzieję że może ujrzę 2 kreseczki, mam ostatnio nieregularne cykle potrafią być
      raz co 37 dni a raz co 28, więc ciężko mi uchwycić owulację. Mamy już synka 4,5
      i baaaardzo marzymy o córeczce, ale jak bedzie chłopczyk tez będzie super.

      Justyna
    • kingakw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 16.03.05, 10:50
      Czy ktos jeszcze ze mna będzie testował w marcu?
      • aniatje Kinga! 16.03.05, 12:14
        Hej Kingus, jak wiesz ja nie, ale bede z Toba calym sercem!

        I dla Ciebie tez specjalne czary odprawiam: oby dzidiza, oby dzidzia!

        Trzymaj sie, jeszcze tylko pare dni smile.

        Pa!

        Ania
        • kingakw Re: Kinga! 16.03.05, 12:25
          Dziękuje Aniu, eh... to będą najdłuższe 9 dni w moim zyciu smile))
          • pelegrino Nie mam dobrych wieści:( 16.03.05, 12:43

            Ech, dziewczyny, ciężko mi o tym pisać, staram się nie załamywac, na razie mi wychodzi, ale nie wiem jak długo... Bo Miś wrócił z wyjazdu i poprosił, żebyśmy się na jakiś czas wstrzymali z próbowaniemsad(((( Chodzi o to, ze nasze finanse mocno podupadły, nie wiadomo, jak to się będzie dalej toczyć, więc on przez to stracił poczucie bezpieczeństwauncertain No i w związku z tym, nawet nie wiem, czy w kwietniu będe testowaćsad(((( Chlip. Myślę, ze Miś troche przesadza, ale nie chcę go do niczego zmuszaćsad Tylko mi smutno, bo się z Wami zżyłam, myślałam, że będziemy razem w kwietniu testować i razem cieszyć się fasolkąsad( Musze kończyć, bo łzy mi napływaja do oczu, a nie bardzo mogę sie teraz rozszlochaćuncertain Mam nadzieję, ze to tylko chwilowy dołek u Misia, i że w końcu sie przełamie. Będe do Was czasem zaglądać, i cały czas mocno za Was trzymam kciuki!
            Pasad
            • aniatje Pelegrino! 16.03.05, 12:57
              Bardzo, bardzo mi przykro!

              Sami musicie podjac decyzje, chce Cie tylko zapewnic, ze inni tez maja takie
              wachania i to najzupelniej normalne!

              Ja tez mialam, chcialam czekac Bog wie na co, ale z drugiej strony marzylam o
              dziecku. Mialam to szczescie, ze moj maz uswiadomil mi to co najwazniejsze:
              maluszek potrzebuje milosci rodzicow, a nie ich konta w banku!

              Kazdy przyszly rodzic sie martwi czy podola finansowo, ale nikt nie jest chyba
              do konca pewny, zanim sie na dzidzie zdecyduje: takie czasy! Praca,
              oszczedzanie, zmartwienia...

              Wierze, ze dacie rade: musicie tylko chciec. Dzidzia potrzebuje paru rzczy, ale
              i to mozna dostac, pozyczyc, znalezc po korzystnej cenie. Od posiadania dziecka
              sie nie bankrutuje! Upewnij sie tylko, czy to jedyna przyczyna i porozmawiaj z
              nim na spokojnie. Rozwazcie za i przeciw biarac pod uwage obiektywne normy.

              Zycze powodzenia.

              Cmokam,

              Ania
            • kingakw Re: Nie mam dobrych wieści:( 16.03.05, 12:57
              Kochana nie załamuj się, na pewno wkrótce wszystko wróci do normy i Twój Miś
              zmieni zdanie. Cierpliwości i siły.
            • bazylea1 Re: Nie mam dobrych wieści:( 16.03.05, 13:11
              Pelegrino (to ja jajko54 tylko pod innym nickiem), strasznie mi przykro sad((( z
              drugiej strony rozumiem Twojego męża, u nas to ja jestem "zamartwiaczem",
              zwłaszcza że na mnie spoczywa utrzymywanie rodziny (mąż pracuje ale zarobkie
              cienkie). jego samopoczucie jest bardzo ważne, w ciąży będziesz potrzebowała od
              niego dużo wsparcia więc on sam musi mieć w sobie siłę. no ale może się
              namyśli, wiosna idzie to spojrzy bardziej optymistycznie w przyszłość! małe
              dziecko to małe koszty, jeśli się kupi wszystko używane to można mieć wyprawkę
              za niewielkie pieniądze, gorzej potem jak dziecko rośnie confused
        • aniatje Kinga! 16.03.05, 12:50
          Hej!

          Na forum Ciaza i porod dziewczyna z nikiem sss8 zalozyla watek: "kto tesdtuje 1
          kwietnia", to chyba cos dla Ciebie, nie?!

          Papatki,

          Ania
          • kingakw Re: Kinga! 16.03.05, 12:59
            Ania ja będę testowac już 25.03 smile)) ale spoko... dam rade sama. Zreszta zaraz
            w dzien testowania, wyjeżdżam do mamy na świeta, więc nie będę myślec o tym
            wszystkim.
            • wisniaa2 Niestety @ sie zjawila 16.03.05, 14:20
              • kingakw Re: Niestety @ sie zjawila 16.03.05, 14:22
                Trzymaj się wisienko, wkrótce się uda, zobaczysz. Przytulam mocno.
              • wisniaa2 Re: Niestety @ sie zjawila 16.03.05, 14:31
                Oj sorki wcisnęłam enter zamast tab i wyslalam post bez tresci hehe

                No wiec jak w temacie zauważyłyście dziś rano po7 zjawila się@ a wiec nici z dzidziusia troche sie poryczalam hlip hlip crying(( ale juz jest ok
                Najlepszy był mój mężuś, zadzwonił aby sie dowiedzieć jak sie czuje, a ja sie wtedy rozkleiłam i wiecie co powiedział aby mnie pocieszyć?!
                Nie martw sie jak bedziesz tak o tym myśleć to jeszcze coś ci sie stanie, przecież ciąża nie jest najważniejsza na świecie?! hm.... wrr.. są jeszcze inne rzeczy, poza tym jak nie teraz to później sie uda, no juz nie płacz hehe;/
                Oj ci mężczyźni - jak słoń w składzie porcelany hehehe

                Pa zasmucona Ania
                • aniatje Nie smuc sie zasmucona Aniu! 16.03.05, 14:36
                  Wiosna idzie, ciepelko niedlugo, pomalutku wszystko sie ulozy!

                  Zobaczysz!

                  Trzymaj sie dzielnie, przed Toba nowy cykl smile.

                  Ania

                  Ps. No i teraz czuje sie glupio, ze takiego nadziejowego posta Ci wszesniej
                  napisalam... Przepraszam!
                  • wisniaa2 Re: Nie smuc sie zasmucona Aniu! 16.03.05, 14:45
                    Nic nie szkodzi Aniu, szczerze mówiąc to twój post wywołał uśmiech na mojej twarzyczce i sprawił mi prawdziwą przyjemność bo był pełen ciepła i pozytywnych fluidków a tego mi potrzeba.

                    Więc niech moc jajeczek bedzie z nami!!!!Pa

              • wisniaa2 Dziekuje dziewczyny 16.03.05, 14:42
                Dzieki ze wspieracie mnie na duchu(Kinga, Ania, Agula, Pelegrino i inne dziewczyny)To naprawde pomaga w takich ciężkich chwilach.

                Pelegrino pewnie Tobie teraz tez jest ciężko, ale nie załamuj sie!!!
                Na pocieszenie powiem Ci jak jest u mnie.
                Sytuacja nie jest różowa w grudniu skończyla mi sie um. o prace i nie dostalam drugiej, więc od stycznia szukam pracycrying(
                Ale pomimo ze jedynie mąż utrzymuje rodzinkę (na szczęscie zarobki ma ok)to jednak zdecydowalismy sie na dzidzi, bo w koncu ilez mozna odkładac? W miare sie ustatkowaliśmy i urządziliśmy więc po co czekać. W koncu będziemy coraz starsi a wiadomo z czym to sie wiąże. Najwyżej jak ja nie znajde pracy to zaciśniemy pasa i damy jakoś rade. Trzeba być dobrej myśli bo o właściwy moment to teraz bardzo trudno.

                Pozdrawiam gorąco pa
                • wisniaa2 hej Kingus 16.03.05, 14:57
                  No to teraz ja trzymam kciuki Kingus za Ciebie
                  i za Twoje testowanko oby.. oby... smile)))))
                  I przesyłam fluidki ~~~~~~~~~~~~~~
                • pelegrino Re: Dziekuje dziewczyny 16.03.05, 15:06
                  Wiśnio, przede wszystkim bardzo mi przykro, że Twoja @ jednak się pojawiłasad( Mam nadzieję, że sie nie smucisz za mocno, nie trać nadziei!
                  Dzięki Wam wszystkim za słowa otuchysmile Ja wiem, ze dzidziuś nie musi opływać w luksusy, i choc jestem zdania, że trzeba sie też materialnie na fasolkę przygotować, to tak jak Wy uwazam, ze bez przesady. Mąż jednak stoi na twardym stanowisku, że fasolka powinna mieć max możliwości rozwoju, już nawet nie chodzi o najdroższy wózek, tylko te wszystkie dodatkowe zajęcia potem, etc. Ja wiem, że jest trochę ZBYT odpowiedzialny, troszkę przesadza, ale tak naprawdę, to on bedzie jedynym żywicielem rodziny, moja praca jest bardziej hobbystyczna, zarobki nie wystarczyłyby pewnie na utrzymanie 1 osoby. Dlatego nie chce go teraz naciskać, częściowo podzielam jego obawy. Na pewno chodzi tylko o pieniądze, oboje bardzo chcielibysmy fasolkę, a on tym bardziej, że jest ode mnie sporo starszy. Wiem, że dopóki sytuacja w jego pracy sie nie wyklaruje, to będzie w ogromnym stresie i nie chce go dodatkowo obciążać pokazując kwaśną minę, czy drążąc temat i przekonując. Wiem, że zrobi wszystko, zebyśmy wyszli na prostą i żebyśmy mieli takie warunki, jakich dla fasolki oboje pragniemy. Jeśli to się będzie przedłużać, to go przycinę, ale póki co postanowiłam go tylko wspierac i afirmować. No i modlić się, żeby szybko wszystko się znow dobrze ułozyło.
                  Mam nadzieję, że będę tu mogła czasem jeszcze zajżeć?smile, póki co będę Was dopingować, łykać folik i w międzyczasie zrobię sobie jeszcze to badanie na prolaktynę.

                  • wisniaa2 Re: Dziekuje dziewczyny 16.03.05, 16:12
                    hej Pelegrino dziekuje za słowa otuchysmile))

                    Masz racje ze w takiej sytuacji musisz wspierac swojego męża.
                    U mnie syt. wygląda podobnie moj mąż tez jest w zasadzie jedynym żywicielem, no przynajmniej jak narazie.Pa
                    • ankaiw Re: Dziekuje dziewczyny 16.03.05, 20:12
                      Pelegrino nie martw się i nie wygłupiaj :0 Zawsze możesz, wręcz powinnaś tu
                      zaglądać. Kto wie jak się życie ułoży..... Nie tylko kobieta zmienną jest .....
                      U nas w domu póki co ja tylko pracuję, mąż jest na wychowawczym. Moje zarobki
                      plus zasiłek wychowawczy to ok 1500-1600 zł. Jakoś przędziemy.... Trochę
                      teściowie pomagają (na szczęście smile) Pomimo tego zdecydowaliśmy się na kolejne
                      dziecko. Podoba mi się, to co było napisane wyżej - że dzieci tak naprawdę
                      potrzebują miłości rodziców. I jest to prawda w 100% - wiem, bo widzę dzieci w
                      skzole. Są dzieci z niezamożnych rodzin, ale uśmiechnięte i szczęśliwe, a są
                      też jedynacy z dobrze sytuowanych rodzin, którzy mają na maxa wypełniony dzień
                      (basen,a ngielski, tańce itp.) i często to właśnie oni pragną zainteresowania,
                      uwagi. A poza tym małych dzieci nie obchodzi czy bawią się zabawką edukacyjną
                      fisher-price czy drewnianą łyżką albo starym pilotem od telewizora. Notabene
                      mój Przytulas woli nakrętki od słoików smile))) A dziś największą frajdą było
                      wdrapanie się na fotel (po raz pierwszy) i oglądanie własnego odbicia w
                      lustrze - ale była zabawa smile))
                      Głowa do góry. Będzie dobrze. Musi być smile)
                      anka
                      • pelegrino Re: Dziekuje dziewczyny 16.03.05, 22:27
                        Dzięki, Aniusmile Zgadzam się z tobą w zupełności. Dobra materialne nie są najwazniejsze, a czasami wręcz przeszkadzają (zwłaszcza, gdy z ich powodu rodzic nie ma dla dziecka czasu, wtedy rzeczywiście takie rodzicielstwo chyba nie ma większego sensu. Mój mąz ma jednak bardzo jasno określony pogląd w tej sprawie. I nie sądzę, żeby był za tym, żeby zasypywać maluszka bajeranckimi zabawkami, jest raczej z tych, którzy zabiorą dzieciaka do lasu i będa razem strugać łudeczki z korysmile On poprostu tak pojmuje swoją odpowiedzialność za tego małego człoweika, którego powała na świat, chodzi o to, by kiedyś z braku pieniędzy dziecko nie ucierpiało (np., odpukać!, sytuacja, kiedy potrzeba pieniędzy na jakąś drogą operację, albo żeby wyjątkowo uzdolnione w jakimś kierunku dziecko, mogło swobodnie realizować swoje cele-sport, muzyka. Wiem, że to dość dalekosiężne myślenie, ale Miś bardzo przejmuje sie rola przyszłego taty, a skoro juz musi przeginac, to wole, że w te stronę niz żeby miał być np. zupełnie bestroski.
                        A prawdą jest i to, że nie tylko kobieta zmienna jest, mój mąż jest najbardziej zmienną osobą pod słońcem (kilka lat trwało nim przestałam dostawać zawału przez jego "pomysły" i teraz juz spokojnie do tego podchodzęwink) Myślę, że w tym przypadku tez trzeba kilka chwil przeczekać i będzie dobrzesmile Co ja z nim mamsmile Ale przynajmniej nuda mi nie groziwink)))
                        Jestem dobrej mysli, kto wie, co on jutro wymysli, może jeszcze kwiecień nie jest dla mnie straconywink W pierwszej chwili tylko zrobiło mi sie smutno, bo mocno się juz nastawiłam, ale mam dobre przeczucia. Nie opuszcza mnie (na dlugo) optymizm i nadziejasmile

                        • ankaiw Re: Dziekuje dziewczyny 17.03.05, 09:22
                          I tak trzymać !!!!!! smile))))))))))
                          I nie dajmy się pogodzie smile) Nie wiem jak u Was, ale u mnie szaro i ponuro -
                          barowa pogoda smile
                          pozdrowionka
                          anka
    • wisniaa2 taka sobie ciekawostka 17.03.05, 11:36
      Pierwszy test ciążowy powstał 1927 roku. Opracowali go Selmar Aschheim i Bernhardt Zondek. Polegał na podaniu myszy podskórnie 0,4 ml moczu ciężarnej kobiety. Po 5 dniach wykonywano sekcję i obserwowano przekrwienie rogów macicy oraz występowanie krwotocznych pęcherzyków w jajnikach.
      Podobne próby wykonywano na królikach, szczurach i żabach. U tych ostatnich, po podaniu moczu ciężarnej kobiety, samice składały skrzek a samce wydalały nasienie.

      I co wy na to? wink))))
      • wisniaa2 Re: taka sobie ciekawostka cd. 17.03.05, 12:03
        Więcej na temat historii testu ciążowego można przeczytac na stronie:
        www.testyciazowe.zin.pl/
        • pelegrino Re: taka sobie ciekawostka cd. 17.03.05, 13:28
          Hi, hi, bardzo ciekawesmile) Teraz jednak jest znacznie prościejwink)

          • pelegrino Re: taka sobie ciekawostka cd. 17.03.05, 13:30

            A co do pogody, to powiem Wam, że mnie ta szarzyzna i roztopy cieszą, bo traktuję je jako zapowiedź wiosny. Nigdy nie śledzę zapowiedzi pgodowych w TV, więc nie wiem, co nas jeszcze czeka, ale ja juz czuje wiosnę!!smile))))
            • aniatje Hej, hej! 17.03.05, 20:31
              U mnie pogoda sliczna, ale sie rozchorowalam, wiec tylko do lekarza pojechalam
              w tak piekny dzien: niestety! Jutro tez zostaje w domu... Moze troszke mi
              przejdzie, tak zeby sie chociaz w weekend slonkiem nacieszyc!

              Internet mam w domu bardzo wolny (telefon jeszcze, a nie stale lacze sad() wiec
              nie bede do Was tak czesto teraz zagladac, ale jestem z Wami calym moim
              serduszkiem. Trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie!

              Pa,

              Ania
              • pelegrino Re: Hej, hej! 17.03.05, 23:25
                Aniu, wracaj szybko do zdrowia!
                A u mnie wieczorem była pierwsza wiosenna burzasmile Czuję wiosnę w kościachsmile)
                • syllka1 w końcu 18.03.05, 09:48
                  Kochane, w końcu dołączyłam do Was. Wróciłam wczoraj od gineco - moja fasolka
                  ma 5 tyg i 2 dnismile))). Mam nadzieję, że będę z Wami do końca. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka