sodaa1 03.03.05, 11:25 Czy zaszkodzi to mojemu dziecku? Mam trochę posinien i stłuczeń. Był ktoś w podobnej sytuacji??? On wie, że jestem w ciązy ((( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mama75 Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 11:30 brak mi slow na to co tutaj czytam. Idz jak najpredzej do lekarza, niech Cie obejzy i odnotuje obrazenia, zeby w razie czego byl gdzies zapisany dowod. Pobicie to przestepstwo, zwlaszcza kobiety, zwlaszcza w ciazy. Najlepiej jakbys wybrala sie do gina, zeby zrobil usg i sprawdzil czy z Dzidzia wszystko ok, czy nie masz jakis wewnetrzynch uszkodzen, krwawien. Dobrze zebys na przyklad poszla na Izbe Przyjec do Szpitala. Mam nadzieje,ze wszystko bedzie dobrze i ze nie bedzie to mialo wplywu na Dzidzie. Daj znac - jak poszlo. Odpowiedz Link Zgłoś
koral777 Już by nie był moim mężem!!!!! 03.03.05, 14:55 Nie wyobrażam sobie takiego zachowania ze strony swojego męża, nigdy nie podniósł na mnie ręki, jesli Twój podniósł na Ciebie będzie podnosił na dziecko, a że skończyło się siniakami to koniecznie idź do szpitala na obdukcję to jak widzę będzie jedyna Twoja karta obronna. Znam kilka rodzin z takimi damskimi bokserami, nie warto było się łudzić że się zmienią, cierpia matki i cierpia dzieci!!!. ALE TERAZ NAJWAŻNIEJSZY JEST MALUSZEK!!!! Idź do lekarza na pewno dostaniesz skierowanie na badania USG i wykonaj je jak najszybciej poza tym po co się stresować, nawet nie wolno! Liczę że to nie jest głupi żart i ankieta jak zachowają się przyszłe mamy na taką wiadomość!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pipsztok Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 04.03.05, 02:20 O Boze! Chcialabym powiedziec cos madrego, odkrywczego, ale... brak mi słów na takie postępowanie takiego SAMCA! Sorry, ale inaczej nie moge. A ja narzekam na mojego zlotego meza, ze czasem nie jest platynowy- az mi glupio. Moja Droga, idz do lekarza, jak najszybciej! Szczegolnie jesli uderzyl Cie w brzuch albo chociaz w okolice, zreszta nie wazne gdzie- idz do lekarza i juz! Schowaj wstyd- zdrowie dziecka i Twoje oczywiscie tez jest najwazniejsze. Prosze, nie rob glupstw i nie badz solidarna wobec kogos,kto uzywa wobec Ciebie jakiejkolwiek przemocy! Musimy robic porzadek z takimi ludzmi, dla siebie, wlasnego dobra, honoru i dla dziecka. Trzymaj sie- badz dzielna i walcz o spokoj dla Ciebie i Maluszka- MUSISZ! POZDRAWIAM GORACO I TRZYMAM KCIUKI Pierwszy wazni i odwazny krok juz wykonalas- podzielilas sie swoim problemem z nami i nie cierpisz sama. Czas teraz na bardziej radykalne posuniecia. Odpowiedz Link Zgłoś
martyna122 Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 11:30 Bardzo mi przykro. Jedyna moja rada, to uciekaj od tego kolesia jak najdalej. A co do ciąży to lepiej idź do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
lolalilu Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 11:32 idź na izbę przyjęć w szpitalu - żeby Cię zbadali, obejrzeli... Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 11:32 Co za sk...!!Obdukcja natychmiast...argumenty w rece od samego poczatku.Wizyta u ginekologa tez wskazana.Jak sobie teraz pozwolisz to potem ofiara bedzie Twoje dziecko.Uff mam jeszcze nadzieje ze to podpucha.... Odpowiedz Link Zgłoś
dnata5 Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 11:35 Dziecku zaszkodzi jak się urodzi i będzie wychowywać w rodzinie, w której ojciec bije matkę. Mam nadzieję, że maluszkowi nic się nie stało, choć to pewnie może osądzić tylko lekarz, do którego bym się udała na Twoim miejscu. Udałabym sie również na policję i zgłosiła pobicie. No i oczywiście rozważyła poważnie czy chcesz spędzić życie z kimś kto Cię bije. Ja bym już była spakowana. Wiem, że łatwo mi to mówić, ale po prostu nie wyobrażam sobie bym mogła zaakceptować, że ktoś na mnie (i pośrednio na moje dziecko ) podnosi rękę. Każdy Ci to powie, że jak facet raz uderzył, to zrobi to pewnie drugi raz i trzeci... Nie warto być ofiarą i marnować sobie życie tkwiąc w takim związku, takie jest moje zdanie. Czy masz rodzinę lub przyjaciół, którzy mogliby Ci pomóc? Pozdrawiam i bardzo współczuję Nata Odpowiedz Link Zgłoś
martyna122 Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 11:38 dnata5- popieram całkowicie. Odpowiedz Link Zgłoś
magdulka26 Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 11:40 Dokładnie ,ja bym uciekała od takiego kata jak najdalej.Stres dziecku i Tobie nie jest potrzebny.A jak mu się podoba damski box i kiedyś tak Cię pobiję że stracisz przez kretyna dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
szept_ciszy Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 11:49 to jest przerażające. Ten człowiek chyba nie jest do końca normalny, skoro zrobił coś takiego Odpowiedz Link Zgłoś
falka32 Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 11:53 wejdz na forum eksperckie tu na Gazecie "Bezpieczeństwo kobiet". Tam na pytania odpowiada dwóch ekspertów od takich spraw, którzy niejedno widzieli i wiedzą, co należy zrobić w takiej sytuacji. Można tez do nich pisac na mejle prywatnie. Ale zacznij od obdukcji, bez względu na to, czy uważasz, że się przyda, czy nie. Potem się mozesz zatanawiac, czy ją wykorzystac, ale dobrze jest ją mieć w kieszeni. Odpowiedz Link Zgłoś
jancze Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 11:57 Po pierwsze idź szybko do najbliższego lekarza nawet pierwszego kontaktu, aby od razu opisał obrażenia (bo na obdukcję możesz kilka dni czekać). Takie zaświadczenie od pierwszego lekarza weź ze sobą na policję. Nie przejmuj się kolejką tylko powiedz w rejestracji, że zostałaś pobita, i musisz się dostać do lekarza. Jeśli ci się uda idź też jak najszybciej do ginekologa, od niego też weź takie zaświadczenie. Im więcej masz takich zaświadczeń tym lepiej. Niestety trzeba zatym pochodzić, ale nie czekaj w żadnej kolejce, tylko mów jak jest i się nie przejmuj. Po drugie zgłoś to na policję - od razu. Dowiedz się również , gdzie najbliżej możesz zrobić obdukcję. W tym niestety przypadku musisz się przygotować na wydatek (około 100zł), ale może w Twojej miejscowości są inne stawki. Taka obdukcja jest bardzo ważna, nawet, gdy nie wniesiesz żadnej sprawy do sądu. Gdy zdarzy się następny raz (oby nie), ale zwykle się zdarza, to będziesz już miała podstawy do udowodnienia,że to nie pierwszy raz. Pobicie lub jakiekolwiek zagrożenie zdrowia matki dziecka poczętego lub tego dziecka jest obciążone wyższymi karami niż w innych przypadkach. Będąc u lekarzy dowiedz się, że na pewno nic się maleństwu nie stąło. Lekarz na pewno Cię poinformuje, że taki stres nie jest ani dla Ciebie ani dla Maleństwa dobry. Tylko Ty najlepiej zadbasz siebie i swoje dziecko. Życze zdrówka i powodzenia. Leć do lekarza dziewczyno! Odpowiedz Link Zgłoś
sodaa1 Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 13:19 Dziewczyny to nie tak, ja tego gościa kocham, nie chcę obdukcji, mieszkam na wsi i zaraz cała wieś by huczała, a to mi do szczęścia jest teraz nie potrzebne. Poszło o bzdurę, ktoś kogoś wkurzył w pracy, potem dom, córka, baba w ciązy, chwila słabości i zarobiłam parę ciosów od lubego, ale dostało mu się od teściowej na szczęście. Ginowi nie powiem o pobiciu bo pomyśli, że jestem z jakiejś pijackiej, patologicznej rodziny, a tak nie jest. Chciałam się wyżalić. Wielkie dzięki. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 13:42 sodaa1 napisała: > Poszło o bzdurę, ktoś kogoś wkurzył w pracy, potem dom, córka, baba w ciązy, > chwila słabości i zarobiłam parę ciosów od lubego. Jak myslisz ile jeszcze sie takich "bzdur" wydarzy? co cie obchodzi wies i to co ludzie powiedza, to twoj wstyd, ze maz nie potrafi panowac nad swoimi emocjami?? to nie jest mezczyzna dla mnie wybacz co pisze, ale bylam kiedys w podobnym zwiazku i wiem jak to wyglada, wiem ze mozesz go kochac ale co z tego, miloscia nie wyleczysz zlamanego nosa, obitych zeber ani nie wrocisz sobie zycia jesli nie daj boze za bardzo go "poniesie" bo go koledzy w pracy wkurza... a podobne przypadki beda niestety mialy miejsce coraz czesciej bo taki ktos nie potrafi dojsc do tego ze cos ma z gloweczka nie tak... i co wtedy zrobisz?? jak cie "erka" z domu zabiora albo co gorsza twoje dziecko... to dopiero wies bedzie huczala, przemysl co jest lepszym rozwiazaniem, tak jak pisza dziewczyny, obdukcje warto miec w kieszeni, a o tym nikt nie musi wiedziec ze na niej bylas... warto tez poszukac wsparcia w jakiejs organizacji zajmujacej sie przemoca w rodzinie i pamietaj, to ze maz cie pobil to nie jest wstyd dla ciebie tylko dla niego, to on jest w tym calym "teatrze" czarnym charakterem, a nie ty!!!! i wbij to sobie do glowy DRUKOWANYMI LITERAMI !!! i zadna w tym twoja wina (i sie jej nie doszukuj), bo normalny mezczyzna powinien nad soba panowac... Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 14:07 zgadzam się z elzą78 !!! przez dwa lata byłam żoną w takim chorym związku, też bardzo kochałam i też nie wierzyłam że wszystko się zmieni. Nie zmieniło się !!!! Rozwiodłam sie ! Po dwóch latach ! powinnam po pierwszym razie się wyprowadzić !!!! Poszukaj wsparcia w innych ! Jesteś zastraszona ! błękitna linia pomaga dziewczynom w takich sytuacjach. Póki jeszcze czas ! Anka Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 PS: 03.03.05, 14:07 mi sie na prawde robi zimno i goraco na to co piszesz... teraz mam wspanialego meza ktory mnie kocha i szanuje, spodziewamy sie dziecka, ale czasem mysle co moglabym zrobic wtedy, "tamtemu" gdybym troche inaczej na sprawy patrzyla, nie byla "zahukana" i "uzalezniona" od faceta... co bym zrobila... hmmm nauczylabym sie jakiejs sztuki walki i "znienacka" spuscilabym dupkowi taki "wpie.. ze by sie zastanawial skad dostal... (sorry za wyrazenia) wiem soda co czujesz, ale sie nie daj, przede wszystkim sobie sie nie daj bo zaden twoj grymas ani kaprys ani nawet twoja do niego milosc (milosc powinna byc obustronna), nic nie usprawiedliwia jego zachowania, ale niestety do tego dochodzi sie dlugo, dlugo po fakcie... Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: PS: 03.03.05, 14:10 i znowu zgadzam się z elzą. ja nie potrafie zdobyc sie na slub ale po 4 latach mam udany zwiazek, z człowiekiem ktory mnie szanuje, spodziewamy sie dziecka. Czasem jednak wraca przeszlość.... Mozna zyc szczesliwie po takich przezyciach ! Anka Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: PS: 03.03.05, 14:24 mi duzo czasu zajelo dojscie do tego, ze potrafie przyznac, tak, bylam w takim zwiazku i nie jest to zadna dla mnie hanba, ani wstyd, trafilam na takiego faceta, kazda kobieta moze trafic na kogos takiego, to jak "totolotek", a tacy faceci dzialaja w pewien okreslony sposob, uzalezniaja od siebie i potem nie widzi sie juz wyjscia z tej okropnej sytuacji, z drugiej strony sie kocha, "kocha" hmmm nie dokladnie tak to wyglada ale powiedzmy... a pozostawanie w takim zwiazku nie ma nic wspolnego z "glupota" i nikt kto tego nie przezyl nie powinien mowic "one pozostaja w tych zwiazkach bo same tego chca" na takie slowa mnie "trafia" doslownie, pozostaja, bo nie widza tak czy inaczej innego wyscia, bo wierza ze ten idiota sie zmieni... ja to rozumiem, czasem duzo musi w rzece wody uplynac zanim dojdzie sie do tego ze ciagniecie tego "wozu" dalej nie ma sensu... czasem tez potrzebny jest ktos - taka dobra dusza, ktora to uswiadomi. co do ponownego zaufania komus... jest ciezko, ale to zalezy, zalezy od mezczyzny ja np mojego meza nie moglabym nie pokochac. pomimo tych doswiadczen ktore sa daleko juz za mna i o ktorych probuje zapomniec kocham go i mu ufam bo milosc wyplywa z obu stron, to nie jest uczucie "jednostronne" Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: PS: 03.03.05, 14:34 to prawda, te kobiety nie sa głupie i to nie jest kwestia "same sobie szykują taki los", sa tak bardzo zastraszone, a jeszcze gdy nie maja oparcia w najbliższych, gdy jest presja społeczna taka jak u naszej bohaterki, gdy są takie a nie inne stereotypy myśleniowe... wszystko to wpływa na nasze decyzje, na nasz dalszy samotny bój z oprawcami. Ja miałam sporo szczęścia ze trafiłam na obecnego mojego partnera, wiem ze sama nie potrafiłabym sie uwolnic od ex-małzonka, zwyczajnie juz nie mialam sily. Teraz doskonale znam mechanizm zastraszania, uzalezniania od siebie, znam juz podstawy tzw. toksycznych zwiazków ale musiało upłynąć duzo czasu zeby to do mnie dotarło. Zatem trzymam mocno kciuki za MĄDRĄ DECYZJĘ !!!! wbrew pozorom nie jestes sama chroni Cie prawo, wystarczy zrobić ten pierwszy krok ! Zrób go ! Później już jest łatwiej. Mogę Ci to obiecac ! Anka Odpowiedz Link Zgłoś
yildiz Ręce opadają 03.03.05, 13:52 Wieś będzie huczała jak twoje czy dziecka ciało później znajdą w lesie. Jeśli teraz bzdura go sprowokowała do bicia, to co będzie z nieustającym płaczem dziecka jak będzie miało kolkę i będzie płakać z bólu? Dostanie więcej bólu, a To na to pozwolisz bo kochasz gościa sadystę. Na przemoc alkoholicy nie mają monopolu. Ludzie w białych kołnierzykach, na wysokich stanowiskach biją w domu. Jeśli pójdzie twojemu mężowi teraz płazem, to zrobi to znowu. Jeśli chcesz dyskrecji, zadzwoń na numer Niebieskiej Linii 0801 12 00 02 i pogadaj z kimś kto ma do czynienia z tym na codzień. Nie przedkładaj opinii ludzi we wsi nad dobro dziecka i swoje. Poza tym, pytanie czy on Cię kocha? (w tym kocha znaczy również szanuje). Czy jesteś "babą w ciąży", czy jego królową oczekującą by dać mu nawiększy w świecie skarb? Potrafię ekstremalnie wkurzyć mojego męża, ale nigdy nie miał takiej siły słabości, by mnie uderzyć. Przedwczoraj urodziłam córeczkę, a on na rzęsach chodzi ze zmęczenia by mi pomóc (wypisałam się po dobie ze szpitala bo tam straszny hałas). zy Twój ukochany też będzie cię nosił na rękach, nie spał, pracował, pomagał kompać, przewijał, tulił was oboje? Pomyśl o tym teraz, bo potem możesz być już tylko żałosną ofiarą. Zapewniam cię, prawdziwie kochającemu mężowi, ręce nie latają. Odpowiedz Link Zgłoś
barbrat Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 13:55 Moja siostra została pobita przez swojego męza w 6 t.c.. On też wiedział, że spodziewają się dziecka, też poszło o bzdurę. Pobił ją drugi i ostatni raz. Za pierwszym mu wybaczyła drugiego już nie. Mój ojciec spuścił kolesia po schodach jak się pojawił, a siostra rozwiodła się. Byli 5 m-cy po ślubie. Jestem pełna podziwu dla niej, że była taka odważna. Została samotną matką w wieku 22 lat. I dobrze. Odchorowała ten związek, a moja siostrzeniaca ma dzisiaj 20 lat. Jeżeli Twojemu lubemu zdarzyło się to raz będzie się zdarzało znowu, a powody będą coraz bardziej prozaiczne. Naprawdę lepiej być samotną matką i próbować sobie znowu układać życie niż być obijaną za to, że się wkurzyl w pracy, bo ktoś na niego źle spojrzał albo z innych durnych powodow. Nie ma takiego powodu, który by usprawiedliwiał bicie!!! NIE MA!!!. Przemyśl to dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
yildiz link do Niebieskiej Linii 03.03.05, 14:01 www.niebieskalinia.pl/mainframe.html Wejdź tam i sobie poczytaj. Odpowiedz Link Zgłoś
aari Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 14:00 sooda - nie żartuj sobie. Nawet jeśli nie chcesz robić afery to i tak idź na obdukcję i zgłoś to na policji. On dostanie pouczenie, Ty bedziesz miała papier z obdukcji i z Policji. To zawsze jakieś zabezpieczenie,, gdyby sytuacja się powtórzyła. Następnym razem się zastanowi zanim podniesie rekę. Zrób to. Moja koleżanka właśnie tak postąpiła, mąż się przestraszył, ona czuje się bezpieczna i w razie czego mam papiery. Zgłoszenie się na obdukcję i zgłoszenie pobicia na policji nie oznacza odrazu rozwodu ani, ze męża nie kochasz - tylko o zapewnieniu bezpieczeństwa sobie i dziecku. Powinnaś o tym pomysleć, że wieś będzie chuczała ? A czym to jest w porównaniu z możliwością zrobienia krzywdy dziecku ?! pozdrawiam Wioleta mama Kuby, Krzysia i fasolki Odpowiedz Link Zgłoś
sakada Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 04.03.05, 00:27 To jest prowokacja. A jeśli nie to nie żal mi Ciebie tylko dziecka. Bo oboje za głupi na potomka jesteście. Nie wróżę zbyt dobrze na przyszłość. Odpowiedz Link Zgłoś
pipsztok Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 04.03.05, 02:49 Sama na siebie bata krecisz! Sorry za dosadne słowa, ale tak to wyglada. Ktos Cie bije, a Ty go... kochasz! Pytam- za co? On nie ma prawa podnosic reki na Ciebie tylko dlatego, ze ktos go wkurzyl w pracy.Co z tego, ze dostal od tesciowej?!To nie ma znaczenia. To damski bokser i nic wiecej! Pewnie pierwszy lepszy facet obilby mu ryj, a poniewaz Ty jestes slabsza to wydaje mu sie, ze moze bezkarnie uzywac przemocy. Przykro mi, ze cos takiego Cie spotkalo, ale skoro sama bagatelizujesz sprawe- ciezko jesy Ci pomoc. A propos- co Cie obchodzi co pomysli jakis lekarz? Nie powinnas raczej zastanawiac sie, czy nic nie grozi Twojemu dziecku? Dla mnie to troche egoistyczne podejscie. Nie martwisz sie o zdrowie i zycie dziecka i swoje tylko o to, co powie jakis tam gin. Bezsens! A nie boisz sie, ze juz zawsze bedzie na Tobie wyladowywal swoje stresy i bijac Ciebie i dziecko bedzie staral sie poprawic sobie humor i podbudowac jego (bez watpienie chore)ego? Zastanow sie, co tak na prawde jest dla Ciebie wazne i czy chcesz tak zyc. No chyba, ze chcesz. Choc nie wierze, bo nikt nie chce byc ponizany. Poszukaj pomocy u rodziny, bliskich (swoja droga- czy oni wiedza, co ten osobnik z Toba wyczynia?)przyjaciol i nie wstydz sie- TO ON JEST WINNY I ON POWINIEN SIE WSTYDZIC SWOJEJ OBRZYDLIWEJ SŁABOSCI!!! Pomoz sobie i dziecku POZDRAWIAM i zycze zdrowia i trafnych wyborow Nie daj sie! Odpowiedz Link Zgłoś
nico72 Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 04.03.05, 09:00 Jasne, tłumacz go. Jestem w stanie zrozumieć warunki, miłość itd. ale taki gość jak zobaczy że mu to wolno to rozkręci się jeszcze. Pomyśl o dziecku, bo ono też swoje oberwie jak się nawinie pod rączkę tatusia. A sytuacji stresowych jest dużo... A żona ani małe dziecko nie odda więc nie strach tłuc. Pomyśl o tym bo jak ktoś ma zacięcie do takich akcji to go nie straci. A swoją drogą takiemu gościowi łeb bym urwał. Trzymaj się i właściwych decyzji życzę. Aha a teściowa i tak na pewno weźmie JEGO stronę jakby co. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 04.03.05, 11:13 ktoś kogoś wkurzył w pracy, potem dom, córka, baba w ciązy, > chwila słabości i zarobiłam parę ciosów od lubego, wnosze ze zbyt lekko cie pobil. Chwila slabosci hehe. lepetynka o sciane powinien bo chyba cos tam nie pracuje....... Odpowiedz Link Zgłoś
j04nn4 Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 05.03.05, 13:56 nie wierze w to co czytam i ty jeszcze go bronisz jak cie pobil raz zrobi to jeszcze nie raz jak nie dasz mu zadnej nauczki nie wyobrazam sobie jakby moj mnie uderzyl albo wywalilabym mu rzeczy za okno zadzwonila do jego rodzicow powiedziala co zrobil i latwo mu nie popuscila kiedys bylam z takim chlopakiem uderzyl mnie raz po 3 latach i odrazu poszedl w odstawke wywalilam go z domu jeczal skielczal ale nie ugielam sie potem poznalam po roku mojego meza teraz bije ciebie potem dziecko i aby nie doszlo do tego ze kiedys je tak pobije ze zabije nie wiem jak ty jeszcze go mozesz bronic !!!!!! sama zgadzasz sie na to a najgorsza ze dajesz mu przyzwolenie na bicie i ciebie i dzieci !!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kamea78 Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 13:26 Idźcie oboje się leczyć, skoro agresywny frustrat wyładowujący sie na ciężarnej i wiejska opinia są przedkładane nad zdrowie dziecka i godnosć ludzką. Dostało mu się od tesciowej - ALE POCIESZKA!!! Rodzina nie musi mieszkać w melinie i pić na umór, aby została nazwana patologiczną... Gratuluję wzorców osobowych mamusi i tatusia dla przyszłego członka naszego społeczeństwa. Spiralka się nakręca. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 13:30 Zrob obdukcje, natychmiast... jesli podobne przypadki sie beda powtarzac, to wywal gnoja za drzwi, nie ma sensu ciagnac czegos co jest z gruntu zle i skazane na niepowodzenie, stracisz na tym tylko ty i twoje dziecko, pamietaj zdrowie to najwazniejsza rzecz na swiecie wspolczuje ci bardzo, wiem co czujesz... Odpowiedz Link Zgłoś
m_zb1 Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 13:38 Gorąco mi się zrobiło jak przeczytałam ten post.Jeszcze gorzej było, jak zobaczyłam, co autorka odpowiedziała dziewczynom, które zainteresowały się sytacją.Czy to, że mieszkasz na wsi, to okoliczność usprawiedliwijąca zachowanie tego bezmyślnego faceta.Raz podniósł rękę, podniesie i kolejne.Mam czasem do czynienia z takimi ludźmi, wierz mi,że takie zachowanie może się powtórzyć. Poza tym dziwie Ci się troszkę.Jeszcze chwilę, a bedziesz trudniej utrzymywać równowagę i nie odskoczysz tak prędko, jak teraz.Uderzy Cię i np.upadniesz na brzuch, wtedy łatwiej o komplikacje. Miłość jak widać nie ma w Twojej sytuacji żadnego znaczenia.On tłucze z miłości- coś mi się wierzyc nie chce. Nie daj się zwariować środowiskiem, pomyśl o nienarodzonym dziecku, a nie o zdaniu bab sprzed pobliskiego sklepu.A może jak go się trochę napiętnuje, to coś trafi do głowy.Nie mam pojęcia, ale dziwi mnie Twoja postawa. Życzę żelaznej kondycji. Pozdrawiam. M. Odpowiedz Link Zgłoś
asiula.b Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 13:39 Dziewczyno!!! Co Cię obchodzi co ludzie powiedzą????!!! To fajnie, że go kochasz i żyjcie razem 100 lat, ale jemu NIE WOLNO podnieść na Ciebie ręki!!! Rozumiesz to??? Nie ma do tego prawa!!! Daj mu teraz nauczkę (obdukcja, policja, nie odzywaj się z miesiąc) to się nauczy i więcej nie spróbuje i bądźcie szczęśliwi. Podejdź do niego jak do dziecka. Zachował się źle - trzeba go ukarać. Odpowiedz Link Zgłoś
tusia2312 Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 13:49 A ja Cię rozumiem, na wsi wszyscy o sobie wszystko wiedzą (choć nie wiem z autopsji bo mieszkam w Warszawie). Mój mąż mnie nigdy nie uderzył i nie śmiałby podnieść na mnie ręki, zwłascza, że będziemy mieć drugiego dzidziusia. Nawet jeśli dobrze się czujesz to i tak powinnaś iść do lekarza. Może do jakiegoś, który Cię nie zna ... Trzymam kciuki i nie dawaj się !!!!!!!! Dlaczego on Cię bije. Jeśli poszło o bzdurę to tym bardziej nie powinien podnosić ręki na Ciebie. Przecież to wasze wspólne dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
gumecka Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 13:45 No chyba bym go zabila. Idz do lekarza i to szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
1jagienka nie ma co 03.03.05, 14:10 Chyba nie ma co radzić komuś, kto rad nie chce słuchać. Nawet nie wiem czego oczekiwała autorka postu. Zapewnienia, że to normalne u mężczyzn, a takie pobicie to dobry trening i hartowanie dziecka. Szkoda słów, nie ma co uszczęśliwiać na siłę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jancze Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 14:23 Wieś , jaka jest każdy wie. Ale jeszcze przed Tobą i Twoim dzieckiem całe życie. Może nie będziecie tam mieszkać wiecznie. A poza tym plotka tez nie trwa zwykle długo, a poza tym to nie pierwsza pewnie i nie ostatnia plotka (byłaby), a czy to ważne czy prawdziwa? nieprawdziwych czy "dokoloryzowanych" jest też dużo. Grunt to się nimi bardzo nie przejmować. W końcu co jest ważniejsze Ty i Twoje dziecko czy Twoja dobra opinia? niewątpliwe każdy chciałby miećdobra opi8nię wśród sąsiadów, ale za jaką cenę? Zauważyłaś, że niektóre dziewczyny znaja z autopsji lub z doświadczenia bliskich, że takie sprawy nie kończą się dobrze. Dodaj proszę do tego jeszcze moje doświadczenie z pracy z samotnymi matkami, które były bite, poniżane, kaleczone przez swoich mężów i partnerów. W ciąży również. Pominę Ci drastycznych opisów i poronień. Też obawiały się z różnych powodów zgłaszać na policję czy choćby do lekarza. Przed sąsiadami udawały "twardzielki" lub "męczennice". Nie chodzi mi o to, że oszukiwały, tylko , e to był ich jedyny sposób na radzenie sobie z daną sytuacją. Na początku jest łatwiej zerwać bolesną sytuację, relację z mężczyzną, który potem płacze i przeprasza, obiecuje, że nigdy się to nie powtórzy.... Aż do następnego razu. Nie robiąc nic pokazujesz swojemu mężczyźniem, że jest BEZKARNY i może z Tobą robić co zechce. Pomyśl, czy w innych sytuacjach nie masz czasami takiego wrażenia? Ja się mogę oczywiście mylić. A nikt nie może traktować bliskich osób jak worek do rozładowania swoich emocji, nawet jeśli jest to ukochany mężczyzna. Możesz go przecież kochać, ale proszę nie poświęcaj dla tej miłości dziecka. Siebie też nie powinnaś, ale to już jest Twój indywidualny wybór. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
edytagolabek Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 14:40 normalnie brak mi słów, a najgorsze jest to, że głupia baba jeszcze go tłumaczy. Na taki związek masochistki i damskiego boksera nie ma lekarstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
mifka sodaa-kochaj madrze 03.03.05, 16:58 wiem, ze go kochasz ale traktowanie takiego zachowania jak normalne spowoduje, ze zaniedlugo bedziesz nienawidziec-i jego i siebie. Nie musisz sie rozwodzic i wyganiac chlopa z domu ale pokaz mu, ze takie zahcowanie nie bedzie tolerowane. Zrob obdukcje i postaw sprawe jasno-jeszcze jeden numer i ja wykorzystasz. jesli masz dobry kontakt z rodzina porozmawiaj z meskimi czlonkami rodziny, powiedz, ze sie boisz ale nie chcesz rozbijac malzenstwa i popros by porozmawiali z mezem. wiedzac ze masz wsparcie nastepnym razem sie zastanowi. pouczenie od policji czy kilka slow od ksidza (jesli maz jest wierzacy i ksiadz stanowi dla niego jakis autorytet) tez moga ci pomoc. mezczyzni bijacy swoje zony tez potrzebuja pomocy i wiem ze istnija organizacje, ktore moga mu pomuc- pewnie na blekitnej linii beda potrafili powiedziec ci cos wiecej. Jesli teraz myslisz wybacze bo go kocham i robie to dla naszej rodziny to sie mylisz. pomysl o sytuacji, w ktorej twoje dziecko zostanie sierota, bo zupa byla za slona a maz uderzyl raz za duzo.pomysl jak cala wies bedzie plotkowac jak coraz czesciej bedziesz lazic z siniakami. pomysl jak maz moze uszkodzic twoje dziecko za nim sie jeszcze urodzi-stac cie na kosztowna rechabilitacje dla kalekiego dziecka, jestes w stanie wychowac niepelnosprawne dziecko z takim mezem? Jesli bije ciebie, predzej czy pozniej zacznie lac dzieciaka i co wtedy? Wlasnie z milosci nie powinnas mu na to pozwolic, bo pewnego dnia twoj luby moze skonczyc za kratkami a tego chyba nie chcesz. poza tym teraz nie czas na myslenie o twojej milosci ale o dziecku, ktore jest w niebezpieczenstwie. masz obowiazek je chronic. przemysl wszystko jescze raz i zycze podjecia madrej decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 14:49 Teraz juz jestem pewna ze to PODPUCHA Odpowiedz Link Zgłoś
jancze Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 14:57 Nawet jeżeli podpucha (mimo wszystko internet na wsi jest jednak w Polsce nieco rzadszy niż w mieście, więc może rzeczywiście podpucha), to niestety bardzo realna. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipiec Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 15:15 Bardzo szkodzi i dziecku i Tobie. Jak mężczyzna bije kobietę, tym bardziej w ciązy nie zasługuje nawet na splunięcie. Uciekaj od niego jak najdalej. Odpowiedz Link Zgłoś
czarrrna Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 16:16 A pozwolisz,żeby na Twoich oczach zbił maleńką bezbronną istotkę? A potem na oczach dziecka bił Ciebie? czy ono będzie szczęśliwe kiedykolwiek w życiu?Czego się nauczy-że wolno bić , krzywdzić najbliższych? Uciekaj od niego jak najdalej. To kat nie człowiek i na pewno Cię nie kocha. Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 16:53 Po raz pierwszy chcialabym, zeby watek byl prowokacja...zeby to nie byla prawda...choc nawet jesli ten konkretny przypadek nie istnieje, to wiem, ze tkie rzeczy zdarzaja sie czesto... Uciekaj...im szybciej tym lepiej... to nie wstyd... nie twoja wina... Odpowiedz Link Zgłoś
monee.1 Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 18:06 Boże drogi dziewczyno, nie pozwalaj na to. Mam przyjacólkę, którą były mąż bił nawet w ciąży. Poroniła w ten sposób 3 razy. Przy czwartej ciąży dała sobie z nim spokój.Teraz ma normalnego męża i z nim drugie dziecko. Kochana nie czekaj aż stracisz dziecko. Jest wielu noramlnych facetów na świecie. Ja nie mogę spokojnie siedzieć jak słyszę takie rzeczy. Życzę Ci zdrówka. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
arras-k dziewczyny dajcie spokój... 03.03.05, 19:55 nie ma co uzdrawiać kobiety na siłe, nie chce to nie!...(a swoja drogą mnie takie wkurzaja,co są wielce zakochane w męzach bandziorach!!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
eemka Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 03.03.05, 21:17 dziewczyno trochę rozsądku. ciekawe co wieś powie na wrzaski, awantury,popodbijane oczy lub na wieś o (odpukać w niemalowane) śmierci twojej lub dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
magicznyproszek Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 04.03.05, 00:17 terz cos ode mnie... nie wiem czy to podpucha czy nie niewazne ot co mi przychodzi do glowy 1. udrzyl raz uderzy drugi i tzrcci tyle razy na ile mu pozwolisz jestem pewna ze oddalabys wszystko zeby nie bylo tego drugiego ale takie typy maja to do siebie ze sie nie konczy na jednym damski bokser pozostaje damskim bokserem do konca zycia tak jak alkocholik bedzie alkocholikiem mimo ze nie bedzie pil z tego co wiem taki to poterzbuje terapii a raczej zaden z nich sie na cos takiego nie zdobedzie tylko szuka ofiary cale zycie. uciekaj dziewczyno zakoncz ten zwiazek jak najszybciej nie ma to absolutnie zadnej przyszlosci 2. wies.. wies pewnie wie ze sie cos dzieje i wies gada o tym pewnie widzieli twoje siniaki czy go zostawisz co musisz zrobic miom zdaniem czy nie zawsze jest powod do gadania i zawsze znajduje sie nowy wczesniej czy pozniej taki urok polskiej wsi lepiej zeby gadali ze zabrala dzieci a on pracuje przejmuje sie niz ze siedziala z nim i teraz ma za swoje bo sie jej albo dzieciom niedaj Boze cos stalo wiec zamknij oczy i wyobraz sobie wage z dwoma szlkami co jest dla ciebie wazniejsze 3. musisz zaczac myslec rozsadnie to jest sprawa zycia i smierci twojego i twoich dzieci szczescia lub nieszczescia waszego nie mieszaj w to uczuc do niego uczucia to rozowe okulary w tym pzrypadku 4. jaka byla jego reakcja po tym co zrobil bo piszesz o tesciowej a ON?? przemysl to i nie ma co czekac Odpowiedz Link Zgłoś
pipsztok Re: Mąż mnie pobił - 9 t.c. 04.03.05, 02:24 Jeszcze jedna wazna rzecz mi sie nasunela na mysl. Skoro on bije Ciebie, nie zwazajac na to, ze jestes w ciazy i urodzisz jego dziecko (chociaz gdybys nawet nie byla w ciazy i tak mu NIE WOLNO!!!!) na pewno bedzie rowniez bil dziecko. Nie mozesz mu na to pozwolic! W pierwszej kolejnosci idz do lekarza,a potem zrob cos z tym typkiem, ktory traktuje Cie tak nieludzko! DZIEWCZYNY NIE DAJMY SIE! IM PO PROSTU NIE WOLNO NAS BIC, PONIZAC, ITD. Odpowiedz Link Zgłoś