mgg1 09.03.05, 19:03 witam ponownie dojrzale kangurzyce juz niewiele nam zostalo, dzielmy sie dalej smuteczkami i radosciami...odliczajmy... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mama_wojtusia2 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 09.03.05, 19:05 ... czekaj niech no grochalcia powiesi te swoje firanki to Ci da za ten watek teraz będziemy po trzech ganiały ;0 buziaki Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 09.03.05, 19:06 hahaha troche ruchu jej nie zaszklodzi przestanie myslec o ...glupotach Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 09.03.05, 19:07 a firanki to niech wiesza, ale ze mna przed swietami...obiecala mi, ze razem rodzimy.... piszcie kochane, bo watek trzeba rozruszac.... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 09.03.05, 19:09 Ja już dzisiaj tu nic nie piszę, bo 38 tydzień zaczyna mi się jutro Acha, i to będzie ostatni tydzień ) Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 09.03.05, 19:27 A u mnie już 38 się toczy... Ja też się toczę. Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 09.03.05, 19:37 mi do 38tyg. zostało 2 dni, ale już się wpisuję bo potem nie nadążę za wami z tymi wątkami dziś byłam na USG i moja Natalka waży 3170g, ja nie wiem gdzie ona się tam mieści a z tym śniegiem to już lekkie przegięcie, dobrze, że mieszkam na IVp to jeszcze widzę trochę swiata powoli tracę nadzieję na wiosnę w tym miesiącu pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 mbuk 09.03.05, 21:30 nie opowiadaj glupot moj synus ma sie urodzic na wiosne WIOSNA ma byc w marcu i JUZ!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 09.03.05, 21:16 firanki w koncu powiesil mezulek, zlitowal sie. ale nie martw sie, okna jeszce nie umyte, bo zimno i zawierucha. Poczekam do swiat!!!!Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 09.03.05, 21:15 ladne kwiatki!!! Lobuz jestes!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia zabic Gosie!!!!! 09.03.05, 21:14 zabije, zatluke!!!!! w moim stanie szybki refleks to ostatnia rzecz na jaka sobie moge pozwolic!!!! a tu watek za watkiem...a widziszMarzenko, my mialysmy opory przed zalozeniem kolejnego...nie ma nad nami litosci kobitka!!!!Ok, bedziemy sie teraz szukaly po calym forum, hi, hi!buziaki. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: zabic Gosie!!!!! 10.03.05, 08:25 spoko, jeszcze ją dopadniemy A reflex to faktycznie masz Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 09.03.05, 19:44 ha, ha, a Wy tu wszystkie drogie panie chcecie mieć poród już za sobą (firanki, sexy, herbatki).. a ja robie wszystko, zeby jeszcze nie urodzić - mimo ze termin mam na 20 marca i jeszcze pare dni temu marzylam o tym samym, co Wy... w tak zwanym międzyczasie jednak przywlókł się do nas wirusek.. i katary do pasa i generalna porażka.. nie dość, że ja to jeszcze mój mąż.. Macie jakiś pomysł jak pozbyć się kataru w krótkim czasie? I wmówic maleństwu, żeby urodziło się po wyleczeniu naszych nosów? kichająca Aga i Krzyś Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_p Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 09.03.05, 20:03 Aga, jak mnie zaczyna atakowac katar to ja go....czosnkiem! a coo.. kroje zabek na male kawalki i wkladam do dziurek, nie za gleboko, przykladam chusteczke i gleboko oddycham...kreci i swedzi przeokrutnie...po chwili zaczyna sie totalne kichanie...potem wiesz co trzeba zrobicwszystko sie pieknie przeczyszcza i jest o niebo lepiej z oddychaniem! polecam, sprawdzilam i to naprawde dziala. Aaaaaaaaa, wazne! - przed cala AKCJA i po niej smaruje nos jakims tlustym kremem, co by go zbytnio ten czon nie podraznil Mam nadzieje, ze Ci pomoze. Pozdrawiam i zdrowka zycze, Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 wmowic malenstwu moze nie 09.03.05, 21:33 ale pozbyc sie katarku mozzeeee lyzeczka amolu do pol szklaniki wrzatku i parowka pod recznikiem poczujesz ulge napewno ale wiesz katar to katar lecz.... Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: a syropku z cebulki probowala? 09.03.05, 23:20 no nie próbowała.... cebulka nie należy do ulubionych warzyw... ale chla litrami herbate z miodem cytryną i innymi takimi... i zdycha i nie może spać.. o jak to dobrze się pożalić )) Aga Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: a syropku z cebulki probowala? 10.03.05, 08:28 i nie żałuj sobie kropelek do nosa. Ja ma zepsute zatoki i niestety ciągle zapchany nos. Jak mi nie pozwala spac w nocy to psikam do noska i już! Powodzenia... Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 nastepny wątek ? 09.03.05, 19:51 no ładnie, co na jednym lekko sie zadomowię i przyzwyczaję to już się przenosimy, ja dzisiaj zaczęłam 38 tydzień, ale nic mnie nie boli.... a i moge tylko pozazdroscić jesli któras nie wie jak brzuszysko boli w czasie okresu, wiec na pewno rozpoznam te bole jesli sa podobne, ciągle cos jem dziewczyny, obłęd, skończe jedno a myślę o następnym Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: nastepny wątek ? 09.03.05, 21:11 Kasiula!!!!Witaj!!!ja na gadu mam, ze ciagle jestes niedostepna!!!! no to mnie boli jak diabli caly dzien....tak spanikowalam, ze najpierw zadzwonilam do lekarza a potem do wybranej poloznej. zostalam uspokojona, moge spokojnie spac. ale bol jest tak cholerny, ze zaczynam sie niezle bac tych boli porodowych!!!!!U Cara bylo ok, nawet byl dosc mily, wbil pieczatke ze zgoda na porod rodzinny, tylko sie zdziwil, ze ja w 38 tyg a juz przyszlam zalatwiac porod rodzinny. to co, mam czekac do 40 jak mnie skurcz za skurczem lapie???? Rany!!!Buziak Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 09.03.05, 21:21 Witajcie Mam termin na 26 marca. Chyba nie dotrwam. Z łóżka dosłownie staczam sie na 4 łapki. Brzuch mam ogromny i ciągle sie napina. Nie czuję bólu. Dzisiaj ostatni raz byłam na wizycie kontrolnej, a jutro usg (kość udowa do sprawdzenia....). Potem tylko ktg i oczekiwanie.Zaczęłam pić herbatkę z liści malin. Czy wystraczy 2 x dziennie? Pozdrawiam IW Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 09.03.05, 21:23 ja pije od wczoraj, tyle, ze z miodem, bo nieslodka mi nie wchodzi....termin mam 3 dni po Tobie, ale tez raczej nie dotrwam. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 09.03.05, 21:26 jejku dziewczyny co wy z tą herbtaką ja się kompleksów nabawię, ja nic nie piję i niczym się nie namaszczam.... a tez chce urodzić, niekoniecznie w kwietniu... Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 09.03.05, 21:36 nie mnie polozna powiedziala od 36 tygodnia do konca, a nawet po porodzie dalej na obkurczanie macicy 4x dziennie kubek z jednej lyzeczki ja zaczelam wczoraj, a jestem w 38 t. witaj w klubie! Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 09.03.05, 23:07 Iwonko ja tez ledwo sie tocze i dlatego gwarze sobie tutaj wesolo, bo innaczej nie wytrzymam... u mnie napieciom towarzyszy czasem bol...i tak sie boje, czy rozpoznam te wlasciwe skurcze... moj brzuszek napina sie juz od 4 miesiaca ciazy..wtedy po raz pierwszy lezalam plackiem 2 tygodnie, wstajac tylko do toalety.... ja ide w piateg na ktg i usg i zobacze jak tam moj maly... dzis poszlam tylko wieczorem do supermarketu, chcialam zaczerpnac swiezego powietrza i nic nnie dzwigalam, maz szedl obok ledwo wrocilam do domu... ostatnie moje podrygi za kierownica...tez teraz ide sie tez polozyc, bo czuje, jak maly zaczyna sie buntowac...nie moge siedziec do jutra pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 09.03.05, 23:24 ) ja też się staczam z łóżka na łapy - nie sadziłam, że grawitacja będzie tak mocno działała na tą wystającą piłkę... i uwielbiam te kopytka pod żebrami Aga Krzyś i katar Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 10.03.05, 00:01 no to i ja dolacze... turlam sie juz po domu,a nie chodze,ledwo na zakupy pojade,jakis obiadek upichce i na nic wiecej mnie nie stac;sikam co 15 min.,a najbardziej,jak juz zamierzam zasnac. Apetytu takiego to przez cala ciaze nie mialam:wczoraj pojechalam do polskiego sklepu i kupilam delicje(zjadlam w przeciagu min.w samoch.),a pozniej w innym sklepie odruchowo kupilam 2lcoli-wypilam w 2h. W niedziele natomiast(ale to z winy meza)zjadlam hamburgera,do tego cola i tluste krazki cebulowe-male sie zemscilo po poludniu-zwijalam sie z boli,ale to jakby od kopniakow,polowa brzucha. Dzisiaj natomiast dopadly mnie jakies skurcze,ale ja za kazdym razem to sie ciesze,bo mam nadzieje,ze to moze porod wkrotce i obliczylam,jesli sie spozni do ktoregos tam kwietnia,to w sumie wyjdzie jeszcze miesiac.Szok.Oby nie... Pozdrawiam Mamuski Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 10.03.05, 00:08 co do tych naturalnych przyspieszen-to jakos od tyg.juz odkladam codziennie na nastepna noc i nic nie wychodzi,bo jakos dziwnie wieczorem zaczyna mi wszystko dolegac...moze dzisiaj... a widze, ze jakis szal na te liscie,ale mi sie nie chce szukac po sklepach pewnie spicie juz smacznie wszystkie-kolorowych snow babeczki Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka.k.k Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 10.03.05, 07:35 Witam wszystkie kobietki z rana !!!! Ja tez się do Was przyłączę choć pewnie nie na długo, bo właśnie wczoraj przed 21-szą odszedł mi czop śluzowy, więc myślę, że poród może się zacząc w każdej chwili, to przecież już 39tc....... Ale ja mam nadzieje, ze jeszcze troszke pochodzę, termin na 17 marca więc już tuż, tuż.... Samopoczucie fizyczne jest okropne a psychicznie czuje sie ok, jakoś specjalnie nie myślę o bólach porodowych, bo wiem, że takie maleństwo to wszystko później wynagrodzi pięknym uśmiechem i ślicznymi oczkami. pozdrawiam wszystkie mamusie, które są juz przy końcówce ciąży, trzymam za Was wszystkie mocno kciuki !!!!! Aga i Maciuś (jeszcze w brzuszku) lilypie.com/days/050317/0/21/1/+10/.png Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 jestem niewyspana...cala nocke mi dokuczal... 10.03.05, 07:51 3-mamy za Ciebie kciukasy i daj znac, chocby przez meza... oj kobietko...cieszymy sie razem z Toba... a co ma byc? ja to mam od dwoch dni skurcze...moze to wplyw tej herbaty...moze jednak na mnie dziala ona w dwojnasob....brzuch twardy jak kamien, od gory obrecz i na dole jak na okres - chwilami moze nie powinnam jej pic...ja chce rodzic przed samymi swietami lub zaraz po... ale co ja chce?1? czy to wazne? maly rozpycha sie coraz bardziej, a najgorzej jest w nocy jak wpija swe stopki kochane, najpiekniejsze cmmmmokkk pozdrowionka Gosia i Tuptus we wtorek zaczynamy 39 t. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka.k.k Re: jestem niewyspana...cala nocke mi dokuczal... 10.03.05, 07:58 Jesli chodzi o herbatkę, to może naprawde na Ciebie już działa a może poprosty maleństwo chce Was-rodziców juz zobaczyć. Jesli chodzi o mnie to mam miec synka, wiem o tym już od 21tc, miałam wtedy robione usg 3d u dr Makowskiego, a potwierdził to drugi raz w 32 tc, więc myślę, że sie nie pomylił...... ale o wszystkim napisze Wam jak już bedzie po wszytskim... mam nadzieję, że to jeszcze kilka dni Aga i 39t Maciuś w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw To ja też 10.03.05, 08:29 To ja się też melduję )) W poniedziałek zaczynam 39 tydz.! Nie jest ze mną źle, jakoś się poruszam, aczkolwiek brzuch twardnieje mi co chwila, a w nocy budzą mnie bóle a la okresowe . Wczoraj musiałam zapodać Nospę - dopiero przeszły. Ale chciałabym dotrzymać do poczatku przyszłego tygodnia - trochę rzeczy chciałam jeszcze załatwić... Dzisiaj kosmetyczka, jutro dentysta . No i teoretycznie czeka mnie jeszcze małą operacja remontowa w mieszkaniu... Hmmm... Dam radę? Miłego dnia Ania i Lenka 37 tydz i 4 dni PS. Nie wiem czemu wstawił mi się osobny wątek??? Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk do ainaw 10.03.05, 10:41 no no plany niezłe kosmetyczka, dentysta, remoncik, podziwiam ja jak patrzę na tą snieżycę za oknem to nawet mi sie myśleć nie chce zeby wytknąć nosa z domku. Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 hi i jak tam kobitki? 10.03.05, 08:36 Mnie dzisiaj nic nie boli ))) Ale luzik! No ale żeby Was jakoś specjalnie nie zdołować, to pójdę coś posprzątać i na zakupy. Jak wrócę to pewnie będzie bolało i sobie ponarzekamy A dzisiaj to sobie kupię duuuużo picia! A na obiad własnoręcznie zrobię pierogi ruskie (no chyba, że nie będzie mi się chciało). Buziaki Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: pierogi!!!! 10.03.05, 08:59 to ja poprosze mala paczuszke tych pierogow do ostrowca, bo to moje ulubione!!!! Jak sie obudzilam, to mnie tez nic nie bolalo i az sie zmartwilam. jak boli-zle, nie boli-tez zle....ale wykorzystalam znow rano meza, a zaraz sobie zrobie herbatke wiec moze znow zaboli...juz tak ciagnie delikatnie)))) i obiecuje, ze zaraz wezme sie za ta lazienke, wypucuje dokladnie, to moze cos sie ruszy i faktycznie wieczorem znow bedziemy narzekaly..... Chce Ci sie jeszcze walkowac ciasto na pierogi??? To ja Cie szczerze podziwiam Marzenko!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: pierogi!!!! 10.03.05, 09:03 Jak mi się cos zachce to nie ma mocnych! Muszę i koniec A mojemu mężowi dałam spokój. Wczoraj wrócił o 1 w nocy a rano stwierdziłam, że nich pośpi. Zresztą i tak Pan Wojtuś już nie spał... Nie wiem czy juz pisałam o tym, ale wczoraj Wojtek wgramolił się rano do nas do łóżka i przytulił do tatusia. Mnie olał całkowicie. Potem obrócił się do mnie i powiedział "a Ty idź nam zrobić śniadanko"... Widzisz Kasiu co cię czaka z facetami.. Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: pierogi!!!! 10.03.05, 09:10 Rany Boskie, a mowia, ze synusiowie to pupilki mamus!!!! a ja narobilam wczoraj zamieszania...bo wyslalam mojemu tacie smsa, ze mam juz bole przepowiadajace i polozna powiedziala, ze to dobrze, bo macica cwiczy i jest nadzieja na latwiejszy porod i tak moze byc przez 2 tygodnie nawet. A tu mama dzis rano dzwoni, ze tato sie przejal, zaczal chodzic po mieszkaniu, bo byl pewien, ze ja juz rodze i mama go pol nocy uspokajala!!!! Ach, pierwszy wnuczek to wydarzenie w rodzinie. juz wiecej mu nie wysle takiego smsa, bo go do palpitacji serca doprowadze)))) No, kto mnie pogoni do sparzatania???? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: pierogi!!!! 10.03.05, 09:22 Najlepiej rodziców powiadomic jak małe sie urodzi. Po co mają się denerwować? Kaśka! Do roboty! Ja w międzyczasie sprzątm, bo chyba by mnie trafiło jakbym pojechała rodzić i w domu coś by było nie tak. I tym sposobem codziennie robię to samo Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: pierogi!!!! 10.03.05, 10:20 no i pewnie dlatego ja tez codziennie sprzatam....z tego samego powodu. Juz sprzatam w tej lazience...z przerwami na forum. buziak Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Grochala co ty z tym pucowaniem? 10.03.05, 09:32 jak nie seks to pucowanie? nadaktywna sie znalazla.... kobito nie masz ciekawszych zajec? a moze sweterek malemu na drutach, zajecie pozyteczne i niemeczace.... hahah, przy okazji muzyczki reklaksujacej posluchac, malemu sie spodoba i w zimie bedzie mial cieplo..... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Grochala co ty z tym pucowaniem? 10.03.05, 09:38 nie potrafie na drutach....a mnie nosi i co zrobic???? a swoja droga to przekrecajac moj nick slusznie nazwalas mnie moim panienskim nazwiskiem!!! Poza tym jakos mi sie nie chce do swiat czekac. Na swieta to ja juz bym bardzo chciala byc z malutkim w domku. I tlumacze mu to, i pomagam roznymi sposobami a on uparciuch jak siedzial tak siedzi. Ide sobie zaparzyc herbatki. Poza tym denerwuje sie dlatego, ze moja przyjaciolka mila rodzic 25 lutego. dwa dni temu wzieli ja juz do szpitala, bo Mala sie nie chciala urodzic. I od 2 dni lezy pod kroplowka i pisze do mnie dzis, ze nadal nic1!! Ja tak nie chce!!!! Pozdrawiam serdecznie. kasia Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 10.03.05, 09:18 a mnie dzisiaj trochę pobolało a teraz przestało... i tyle, ale wydaje mi się że brzuch jakby ciut niżej albo to moja autosugestia zobaczymy, a pierogi tez bym zjadła, ale robic to na pewno nie będę, nie ma mowy Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 10.03.05, 09:24 Ja bym kupiła te pierogi, ale w kupnych jest za mało pieprzu i cebuli... A ja lubię dużo Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 10.03.05, 09:37 ja na pierogi mam chrapke...ale nici z tego...tutaj nie ma... kiedys byla taka knajpa polska, to czasem zachodzilam, samej robic mi sie nie chce...poczekam na babcie... ...juz mi pachnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 10.03.05, 09:40 no popatrz, a tu gdzie teraz mieszkam to oni nie znaja ruskich pierogow, a bynajmniej malo kto zna. Nie wiem, u nas w jeleniej Gorze to kazdy robil ruskie. A moj maz pierwszy raz jadl takie pierogi jak sie ze mna ozenil. Moja tesciowa nie robila, znajomi z mojej pracy nie robia i dziwia sie, co to za pierogi ruskie???? Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Grochalciu kochana 10.03.05, 09:45 przepraszam jesli Cie urazilam.... a gdzie mieszkasz? co to za dziwny kraj gdzie nie znaja pierogow? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Grochalciu kochana 10.03.05, 09:56 ale mnie Gosiu wcale nie urazilas!!!! czy ja dalam Ci tak odczuc??? mieszkam w Polsce, tylko w takim regionie, ze o ruskich pierogach nie slyszeli. znaja wszyskie inne tylko nie ruskie. A to dziwne. bo stad blisko do wschodniej granicy, hi, hi. Pozdrawiam. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mikanm ja też ja też :))) 10.03.05, 10:14 No to i ja się dołączam - dziś właśnie zaczynam 39 t.c. od dwóch dni mam skurcze przepowiadające, w nocy trochę bolały i myślałam że to już a jednak nie synek mi dziś w nocy dał popalić, upodobał sobie walić głową w mój pęcherz - oczywiście noc nieprzespana Ruskie pierogi powiadacie?? a to nie zwykłe kopytka z serem? zaraz to chyba się zwie "leniwe"...Hehe ja to też oświecona jestem, a niby też prawie ze wschodu hehe martwię się jak ja w taką zadymkę dojadę do kliniki?? mam do niej ok. 70-80 km czyli jakby nie było prawie 2 godziny jazdy. oj to będzie rodeo! pozdrawiam brzuchate na końcówce magda Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: ja też ja też :))) 10.03.05, 10:18 Sloneczko, jakie kopytka z serem??? ruskie pierogi maja przepyszny farsz z sera, pierogow, duzej ilosci przyrumienionej cebulki, pieprzu i soli!!!!przepyszne, mowie Ci!!!! Ja mam nadzieje, ze Marzenka mi je jednak podesle....Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 to ja tez prosze.... 10.03.05, 10:25 ale to chyba nie bedzie proste.... ale smaka mi narobila.... moze jednak zrobie.... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: to ja tez prosze.... 10.03.05, 10:27 Marzenko!!!sama sie o to prosilas!!!narobilas nam smaka i prosimy Cie z Gosia o paczuszki z pierogami, bo nam cieknie slinka!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mikanm Re: to ja tez prosze.... 10.03.05, 10:32 taaaa... no własnie wybitnie pomyliło mi się z "leniwymi" Chyba jednak wolę zwykłe pierogi z serem, polane śmietaną z cukrem i cynamonem tyle że już dawno nie jadłam tego przysmaku bo od jakiegoś czasu mój żołądek na ten temat ma swoje własnie zdanie i to nie koniecznie zgodne z moimi zapatrywaniami na ten specjał Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: do Gosi 10.03.05, 10:29 ale zauwaz jedno....niedobra lobuzica Marzenka narobila nam smaka na pierogi, ale jak zaczelysmy cos mowic o tym, aby nam troszke tych pierogow podeslala, to zniknela z forum!!!! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk pierogi :) 10.03.05, 10:55 przestańce z tymi pierogami! ale narobiłyście smaka teraz wszystkim slinka leci, a wieczorem będzie bieganina po garmażerkach A Marzenka pewnie siedzi i zawija te pierogi w paczuszki pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: pierogi :) 10.03.05, 10:58 ...tak, i udaje, ze nie czyta naszych westchnien na forum..... Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 chy ba cos sie dzieje u mnie... 10.03.05, 11:20 brzuch boli jak na okres i wyraznie opadl... moge wlozyc prawie cala dlon pod biustem.... czuje, ze to juz niedlugo....jak wstane , to mam uczucie jakby ktos powiesil mi 500 kg na szyji...i musze trzymac brzuch na dole, bo mam wrazenie, ze to ciazenie sprawia mi bol...ledwo zrobilam sobie sniadanie... ja jeszcze chce...ponosic....moje malenstwo...jeszcze nie taraz.... znikam, ide sie polozyc...czuje sie bardzo zmeczona..nic nie spalam tej nocy... niewiem kiedy tu zawitam... 3majcie sie dzielnie Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: chy ba cos sie dzieje u mnie... 10.03.05, 11:24 spoko, spoko ja mam tak od niedzieli i nic sie nie dzieje!!!!Nie martw sie!!!!Poloz sie, wez kilka glebokich oddechow i nie masuj brzuszka, bo to wywoluje skurcze. ja juz sie do tego bolu przyzwyczailam i chodze z nim. trzymaj sie. kasia Odpowiedz Link Zgłoś
annak25 Hej marcówki 10.03.05, 11:34 Przez te gadanie o pierogach tylko jeśc mi sie znowu chce...Ale ja mam cala zamrazare pierogow z serem i z miesem, bo moja mama juz dawno stwierdzila, ze nie bede miala sily gotowac i dala mi zapasy dla calego wojskaTylko moj maz na mnie dziwnie patrzy jak jem trzecie sniadanie... Czy dluga jazda samochodem tez moze wywolac porod? Strasznie bym chciala odwiedzic rodzicow, ktorzy mieszkaja 1,5 godziny samochodem za warszawa i boje sie ze jakby cos to nie zdaze wrocic A wolalabym, zeby maz sam odbral porod w samochodzie niz rodzic w szpitalu w ostrolece! Co radzicie? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mikanm Re: Hej marcówki 10.03.05, 11:50 taka jazda może wywołać poród. Moja mama wybrała się (ze mną w brzuchu oczywiście) w 37 t.c. w odwiedziny do szpitala do teściowej - też jakieś 1,5 godziny jazdy w jedną stronę. No i jak wrócili do domu to nawet nie zdejmowała płaszcza bo odeszły jej wody I za 12 godzin zobaczyła mnie Ostrołęka to moje strony pozdrowionka magda Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Sio od moich pierogów :-) 10.03.05, 12:58 Sprzątałam. A teraz mam przerwę na herbatkę. Później idę robić pierogi ))) hmmm, mniam mniam Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 a jak z waszą wagą ? 10.03.05, 11:28 przybieracie jeszcze ? czy juz nie ? bo ksiązkowo to już się nie powinno, a ja przybrałam było 72 a jest 73,5 i nie wiem czy to ta opuchlizna czy mój apetyt.... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: a jak z waszą wagą ? 10.03.05, 13:02 A moja waga stoi pod łóżkiem i ma się dobrze Czasem ją wycieram z kurzu, ale na nią nie wchodzę... Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a jak z waszą wagą ? 10.03.05, 17:52 ja tez nie wchodze...po co sie stresowac. I jak sie udal obiadek marzenko???? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: a jak z waszą wagą ? 10.03.05, 18:40 ugotowałam ziemniaki do tych pierogów, bo mieszam je z białym serem, cebulą, solą i pieprzem. No i tak mi zasmakowały te gotowane ziemniaki, że zeżarłam wszystkie a na obiad była pizza Jutro ugotuję więcej ziemniaków abym miała co podżerać... Hi, wszystkim narobiłam smaka i sama zadowoliłam się ziemniakami Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: a jak z waszą wagą ? 10.03.05, 17:58 A po co te stresy??? Chyba że wagę dołączymy do zestawu przyspieszającego poród - proponuje więc od rana: sex, na wagę, znowu sex, herbatka i na wagę )) - moim zdaniem zestaw gwarantujacy poród.. Sama nie skorzystam, bo najpierw muszę wyleczyć katar... a nawet jakbym go wyleczyła...TO NA PEWNO na wagę nie wejdę... A jak się pierogi udały??? Narobiłyscie niezłych smaków - w związku z tym już w południe wsunęłam... mielonego pozdrawiam Aga i Krzyś (39) i nieustający katar... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 10.03.05, 18:37 Witajcie a ja na sam koniec muszę się denerwować. Byłam dzisiaj na usg. Kontrolne. Uspakajające...A tu klops. Ostatnie usg wykazało, że wymiary kości udowej (FL) są nieproporcjonalne w stosunku do reszty ciała o jakieś 4 tygodnie. Na szczęście nóżki są równe. A najdziwniejsze jest to, że wymiary z ostatniego lutowego usg wykazują większą dojrzałość Maleństwa niż to dzisiejsze usg. Już sama nie wiem co myśleć. Zobaczę dopiero jak urodzi się moja córeczka. W tej sytuacji wcale nie chcę przyspieszać jej przyjścia na świat. Niech rośnie sobie spokojnie. Ma przecież czas do 26 marca. A Wy robiłyście jeszcze ugs? Jakie wymiary mają wasze Maleństwa w 38 tc. Pozdrawiam IW Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 10.03.05, 18:43 Moja w 36 miała 2500. Jeżeli się nie urodzi do 21 marca to będę miała znowu usg i to będzie 39 tydzień. Te pomiary z 36 tc są jak najbardziej w normie. Pozdrawiam i walcz a katarkiem... Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk USG w 38 tyg. 11.03.05, 08:44 cześć ja miałam robione USG przedwczoraj, czyli w 37 tydz. 5 dni. opis badania: położenie płodu główkowe. BPD - 93,5mm - 38w5d OFD - 109mm HC - 336mm AC - 337mm - 38w1d FL - 70mm FW 3170g FHR - 148/min Lekarz mnie zapewnił, że wszystko jest w porządku, dziecko już szykuje się na świat, a ja mam się tylko wysypiać. Mam termin na 25.III, ale moja gin. twierdzi, że 18.III zrobimy badanie i zaczniemy działać. Zobaczymy czy będzie trochę wcześniej. Jeżeli możesz to podaj mi Iwonko wymiary z badania, też bym sobie porównała czy są podobne. Mamy podobne terminy, USG też w tym samym czasie robione. Pozdrawiam Marzena ps. nie zamartwiaj się na zapas, będzie na pewno ok Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: USG w 38 tyg. 11.03.05, 09:05 "Mam termin na 25.III, ale moja gin. twierdzi, że 18.III zrobimy badanie i zaczniemy działać. Zobaczymy czy będzie trochę wcześniej." Pewnie będziesz miała masaż szyjki To dobrze, przynajmniej na święta będziesz z dzidzią w domku Mój ginekolog będzie działał 21 marca jeżeli nie urodzę do tego czasu. A coś mi się nie wydaję... Chyba mam jeszcze 11 dni ciąży jak w banku Dzisiaj mała tak szalała w nocy, że byłam wściekła i klnęłam na czym świat stoi! Dobrze, ż to się już niedługo skończy Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: USG w 38 tyg. 11.03.05, 09:41 oj już niech mi robi cokolwiek - ja chcę już moją dzidzię Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: USG w 38 tyg. 11.03.05, 09:57 No to macie fajnych lekarzy...bo moj jest za tym, zeby rodzic w terminie....a musze pomarudzic, ze domowe sposoby przyspieszenia porodu jak na razie nie skutkuja. Probowalam juz wszystkiego, co dziewczyny polecaja na forum((((. Delikatnie ciagnie, co jakis czas slaby skurcz i to wszsystko. Ja chyba urodze ostatnia(((Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: USG w 38 tyg. 11.03.05, 10:00 Kasia, ostatnia to ja chyba urodzę, bo nie robię absolutnie nic żeby przyśpieszać a mój doktorek też nie zamierza... a termin to 30 Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: USG w 38 tyg. 11.03.05, 11:48 he he, ja mam na 31 i jak mała nie bedzie chciała wyjść to doktorek nic nie będzie mogł zrobić... A po dzisiejszej nocy nie pozwolę, żeby mała skubanica długo posiedziała. Jak sama nie wyjdzie do 21 to ją wygonię i już No i nie mam żadnych skurczyków. Nic. Nawet mi już głupek nie twardnieje za często! Cisza... Trzeba iść się dotlenić. Ostatnio zastanawiałam się dlaczego Wojtek jest taki grzeczny w domu.No iokazało się, że w przedszkolu daje panią popalić W środę 16 marca jest zebranie w przedszkolu i po zebraniu czyli po 19.00 przydałoby się już urodzić Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: USG w 38 tyg.Do mbuk 11.03.05, 16:56 Marzenko, nie ma co porównywać. W/g ostatniego usg termin wychodzi mi na 15 kwietnia!!!!!!!!!!! U mnie wymiary są następujące: BPD:87.1 (35tc+1d) HC: 316.3 (35tc+5 d) AC: 332.7 (37tc 1d) FL:60.3 (31tc.3 d) W zeszłym tygodniu miałam też usg, ale na innym aparacie i wyniki były o bardziej optymistyczne: BPD=95 AC : 330 FL - 69 A wtedy byłam w 37 tc. Już sama nie wiem co mysleć. Wyobrażasz sobie czekać do 15 kwietnia... Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: USG w 38 tyg.Do iwonaw 11.03.05, 17:20 oj nie bardzo takie czekanie, aż do 15 kwietnia !!! o rety to strasznie dłuuugo. może coś z tym aparatem było nie tak, skoro piszesz, że wcześniejsze wyniki lepsze. Współczuję takiej niepewności, sama nie wiem co bym robiła, czy za tydz. znowu nie powtórzyć ? Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 wlasnie wrocilam od ginki i troche sie zmartwilam 11.03.05, 12:20 moj maly podobno urosl tylko 230 g od 1 marca i wazy ok 3000 g dzis mamy 37 + 4 ginka powiedziala, ze jest ponizej przecietnej wielkosci,,,i duzy nie bedzie martwie sie bardzo....wyglöada na to, ze bede musiala go jeszcze ponosic... szyjka bez zmian...i nic nie wskazuje na rychly porod... a moze bedziemy razem do kwietnia? a ja tu chce babci bilet na samolot z gory zamowic...bo taniej... z drugiej strony mam skurcze - dziesiejsze ktg wykazalo...ale jeszcze nie porodowe...macica cwiczy...glowka jeszcze nie jest w miednicy... a mnie od kilku dni pobolewa na dole.... och juz sie cieszylam, ze moze przed swietami urodze...a moj synus jeszcze taki malenki.... powiedzcie jak z waga u Was? i czy jest szansa, ze moj jeszcze urosnie?, zeby chociaz 500g Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: wlasnie wrocilam od ginki i troche sie zmartw 11.03.05, 12:31 nie wiem ile moja waży teraz, w 36 ważyła 3000, ale to co piszesz nie wydaje mi się zeby było za mało, w końcu od 2900 to juz dobrze, tak przynajmniej twierdzi moj lekarz, a że dziecko jest mniejsze ? przecież nie ma dwóch takich samych, nie martw się na zapas, poza tym waga podawana przez usg jest obarczona błędem i to akurat każdy lekarz potwierdzi Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: wlasnie wrocilam od ginki i troche sie zmartw 11.03.05, 12:37 a moj lekarz ma takie usg ktore nie pokazuje ile wazy dzidzi i przez to nic a nic sie nie martwie....jaki sie urodzi taki bedzie. a kasia ma racje, ze od 2900 jest dobrze, wiec po co sie tak zamartwiac???Szkoda nerwow. Poza tym czesto zle wylicza na podstawie usg, a potem rodza sie dzieci z zupelnie inna waga. ale mnie dopadlo spanie...co sie podniose na chwilke, zaraz znow zasypiam. Tez mialam nadzieje, ze moje ostatnie bole przemienia sie w porodowe, a tu guzik, slabna z godziny na godzine....Co tu robic???Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
an_ia4 Re: wlasnie wrocilam od ginki i troche sie zmartw 11.03.05, 12:49 A moj synek wazyl dwa tygodnie temu ponad 4kg.. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: wlasnie wrocilam od ginki i troche sie zmartw 11.03.05, 14:44 Nie napisałaś czy w brzuskzu, ale wychodze z założenia że tak No to musisz pogadać z synusiem niech wychodzi Moja znajoma urodziła syncia 4800 drogami natury Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: wlasnie wrocilam od ginki i troche sie zmartw 11.03.05, 14:51 Nie martw się. Dzisiaj byłam na KTG w szpitalu i lekarz powiedział, że dzidzia jest mała (badał rękami brzuch), ale wcale nie był przejęty. Pytał się tylko o wage pierwszego dziecka. A moja szyjka jak na wiek ciąży u "wieloródki" jest prawidłowa czyli długa na 1,5 cm i rozwarcie na palec. I póki co to tez się nie zapowiada na szybki poród. Niech rosną maluchy. Pytałam się co moge robić jak znowu dopadną mnie przepowiadające, bo mam je nawet co dwie minuty przez minutę i przez 10 godzin... Gościu, powiedział że nic, niech sobie macica ćwiczy i nie ma sensu ich rozpędzać, bo i tak nie mam jak. No więc trzeba zaciskać zęby i zajmowac się swoimi sprawami. Acha, moje dwie koleżanki urodziły zdrowe dzieci parę dni przed terminem 7-5 dni z wagą 2800 i 2900, więc się wyluzuj. Takie maluchy bardzo szybko nadrabiają po urodzeniu. Widzę, że dzisiaj wszystkie mamy "super" humory Buziaki Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
susanka Re: wlasnie wrocilam od ginki i troche sie zmartw 11.03.05, 19:37 Hej Hej, nic sie nie martw, na pocieszenie napisze ze moja mala wazy ok 2800 a jestesmy wg OM w 38 tygodniu....ja urodzilam sie o czasie i wazylam 2850, i kto by przypuszczal ze wyrosnie ze mnie taka dziewczynka (174 cm i 60 kg). Lekarz sam mi powiedzial ze moja corcia bedzie mala i szczuplutka, ale zeby sie nie martwic, bo nei ma czym. Lozysko dziala jak nalezy, mala dostaje jesc i jest silna, a ze mala...i pewnie duzo nie urosnie...grunt ze zdrowa! nie ma co sie martwic! Ja dzisiaj bylam na KTG zero skurczow a termin na 24 marca. Tetno dzidzi prawidlowe, przeplywy w lozysku i pepowinie prawidlowe, jednym slowem jest kruszynce dobrze pozdrawiam Marcoweczki susanka Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 11.03.05, 17:04 No i jeszcze coś.. Wczoraj wieczorem tak mnie bolał strasznie brzuch. Myślę sobie : albo rodzę albo to skurcze przepowiadające..., a mój mąż na to: Jakie skurcze?? Jaki poród?? To na pewno Twoja zupa kapuściana.... No i chyba miał rację. IW Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 11.03.05, 20:43 ((((mi tez minely bole a juz mialam nadzieje((((( Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 12.03.05, 11:58 a gdzie Wy sie wszystkie podzialyscie Marcoweczki???? jestem dzis samiutka na forum!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 a nie jesteś samiutka 12.03.05, 12:07 bo ja jestem.... a trzeba sie pokazać na gg, a tam to ciebie nigdy nie ma pracusiu Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: a nie jesteś samiutka 12.03.05, 12:12 Ja tez jestem z zapytaniem.Czy wydaje sie wam ze w nocy brzuch jest bardziej twardy,czy powinnam sie tym denerwowac moj jest jak kamien.W ogole to wczoraj wieczorem caly mnie bolal jak na rozwolnienie i nadal mi niedobrze.Tez tak macie?Ksenia Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: a nie jesteś samiutka 12.03.05, 12:22 też mam bardzo twardy wieczorem, a czasami jak sie obudzę w nocy to jak skała, a niedobrze to już mi jest od kilku dni, ale obżeram się ostatnio niemiłosiernie i myślę, że to przez to, aż wstyd się przyznawać Odpowiedz Link Zgłoś
mikanm ja też jestem...z dylematami.... 12.03.05, 12:35 O, mi też jest niedobrze. i wyraźnie straciłam apetyt...ciekawe od czego tak się dzieje? wasze dzieciaki nie wybierają się na świat? bo mój synek ani myśli choć to już 39 t.c. no ale w owu miałam poślizg o tydzień wiec może i on się o tydzień spóźni? ja mam teraz dylemat okropny - do najbliższego szpitala mam 15 km. Nie chciałam jednak tam rodzić tylko w prywatnej klinice do której skolei mam 70 km. lekarz ktory prowadzi moją ciążę tam pracuje i zapewniał że spokojnie zdążę dojechać...Wiadomo, w godzinę nie urodzę przecież...No ale ludzie to co się dzieje za oknem to przecież środek syberii - droga do mojego szpitala jest tragiczna a co mówiąc dalej????? mam rodzić ze znieczuleniem, tam w klinice nie trzeba się na to umawiać, a w szpitalu trzeba sobie załatwić anastezjologa wcześniej. a ja przecież nic nie załatwiłam bo mam rodzic w tej klinice. i jestem w kropce teraz - szpital? klinika?? zestrachałam się i tyle! nie wiem co dalej mam robić. i z tego strachu nie robię nic. eh. pozdrowienia kangurzyce. magda Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: gadu zniknelo... 12.03.05, 12:30 Kasiu, bo ja mam gadu na laptopie, a laptop zabral mezus do Warszawy...a na stacjonarnym komputerze to nie mam sciagnietego gadu....ale jestem caly czas!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: gadu zniknelo... 12.03.05, 12:54 to bardzo bardzo źle !!! wielkie, ogromne niedopatrzenie !!!, bo ja też samiuteńka siedzę i włosy dęba mi stają na myśl, że zacznę rodzić właśnie we wtorek jak będę sama, poproś o wgranie gadu na stacjonarny.... bo tak to marnie będzie.... Odpowiedz Link Zgłoś
mikanm bu..bu.. 12.03.05, 13:11 Wy sobie na gg poggadacie bu bu a ja tu sama jak palec...Śniegiem przysypana...bububu... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: bu..bu.. 12.03.05, 13:15 my tez same, sniegiem zasypane..a mnie skurcz taki zlapal, ze sie zwijam z bolu....ojej, jak to boli!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mikanm a może by tak... 12.03.05, 13:31 ..się zebrać do kupy w jednym domu i zrobic poród zbiorowy hehe tylko trzeba by nas wszystkie pod oksytocynę podłączyć żebyśmy razem rodziły...i tak każda gdzieś na łózeczku tudzież materacyku, popijamy wodę czy soczek i kibicujemy sobie. może nie czułybyśmy się takie samotne? ;D Przepraszam ale w tej ciązy już chyba zaczynam za bardzo fantazjować Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: a może by tak... 12.03.05, 13:37 i meżowie też? może być śmiesznie - tylko obawiam sie, że by nas w końcu zostawili a sami zaczęli np. oglądac mecz... ja zamiast fantazji mam dość dziwne sny: ostatnio śnił mi sie kot Sherlocka Holmesa - kot był znudzony, poniewaz żona Sherlocka nie pozwalała mu wychodzić z domu (kotu). Zona była Rzymianką, a akcja toczyła się w Brukseli - I CZY JA JESTEM NORMALNA??? ) a tak w ogóle to od wczoraj też mi strasznie niedobrze.. - czy to jest objaw zbliżającego sie porodu? czy może jeden z objawów mojego w dalszym ciągu trwającego kataru... i już mam dosyć. a poza tym nie mam pomysłu na obiad dziś - nie chce mi się specjalnie długo stac przy kuchni - podrzuccie prosze coś prostegi i lekko strawnego (nalesnikami sie nie wykpie...) pozdrawiam Aga i Krzyś (39/40) plus ten cholerny katar.. Odpowiedz Link Zgłoś
mikanm Re: a może by tak... 12.03.05, 13:48 Męzowie to podejrzewam że albo zemdleli by pokotem albo uciekli na widok pierwszej krwi... Dla mnie prosty i szybki obiad to: pierś kurczaka lekko rozbić, usmażyć bez panierki (na patelni opruszyć solą pieprzem), do tego ugotować ryż (mniej problemu jak z ziemniakami). Do tego jakas sałatka, na odczepnego kapusta kiszona (no ale może przejechać przez jelita więc tylko dla wytrwałych )albo zamiast sałatki można poddusić mrożone warzywa - są różne mieszanki w sklepach i wtedy może być w ogóle bez sałatki pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: a może by tak... 12.03.05, 13:52 dzięki pierś - dobry pomysł i bezwysiłkowy.. bo brzuch mi sie w garnki plącze Aga Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a może by tak... 12.03.05, 13:53 no to mi sie snilo, ze polozylam mojego Szymka w pudelku i on sie udusil....a potem mi sie snilo, ze go urodzilam i on byl martwy. Skurcz byl przez 10 minut i zniknal...na razie spokoj. Przed chwila dzwonili rodzice, ktorzy mieszkaja 500 km ode mnie, ze przyjada w Wielka Sobote...Moglby sie ich pierwszy wnuczek urodzic przed ich przyjazdem...Tylko on chyba uparty....pobolewa, pobolewa ale nic konkretnego. Ale wiecie co, z jednej strony nie moge doczekac sie porodu, ale z drugiej panicznie sie tego boje....u nas nie ma zzo, wiec musze liczyc na wlasne sily. Mam tylko nadzieje, ze polozna, ktora ma byc przy porodzie, a nasza dobra znajoma, pomoze nam w tym wszystkim....Kasia 37tc+5 dni Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba a je nie miałam... 12.03.05, 13:58 jeszcze nawet cienia skurczu ((( (tylko drobne pobolewanie jak na okres - ale tylko przez chwile)...i martwie sie, ze przegapie.. mały uparciuch chyba nie zamierza sie wydostawać na świat.. a mnie sie wydaje, ze jestem juz w tej ciąży od stu lat.. aga plus krzyś plus katar Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a je nie miałam... 12.03.05, 14:11 a najgorsze sa ostatnie tygodnie, prawda???Wydaje sie, jakby czas stal w miejscu (((( i wiesz, ja sie boje tego samego co Ty..ze przegapie moment, kiedy trzeba jechac do szpitala, ze nie rozpoznam prawdziwych skurczow, za maz akurat bedzie daleko i nie dojedzie...No bo jak odejda wody to sprawa jasna...a ztymi skurczami to wielka niewiadoma.... Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: a je nie miałam... 12.03.05, 14:31 otóż to.. zwłaszcza, że ja to mam zawsze jakieś dziwne szczęście - mąz się ze mnie śmieje (trzy dni przed ślubem skręciłam pożadnie kostkę...między innymi).. poza tym często bagaletizowałam swoje zdrowie, więc teraz się boje, że jak się zacznie, to ja pomyśle, że to jeszcze nie to (bo tez nie chce robic z siebie wariatki i o wszystko pytać lekarza - czy jak mnie ciągnie w brzuchu to to czy nie, itd.,).. i mam takie głupie dylematy właśnie... też mam już szczerze dosyć. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: a je nie miałam... 12.03.05, 17:42 widze, ze wszystkie mamy ten sam schemat horroru przedporodowego.. ja tez sie boje, ze nie zdaze, maz nie utknie w korku, albo spowoduje wypadek po drodze... a ja zdecyduje sie w koncu na karetke, po tym jak wody mi odejda.... podobno wtedy tylko transport na lezaco... tez wybralam sobie super klinike...na szczescie odleglosc nie taka straszna za to gdyby z dzidzia bylo cos nie tak super opieka dla noworodkow... ja chyba zdecyduje sie na zzo usciski Gosia i Tuptus 37+5 bylismy przed chwila ogladac kamery..2 godziny chodzenia i teraz umieram... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 ja mam blisko 13.03.05, 11:10 do szpitala i nawet się zastanawiam czy jest sens, aby brać samochód Przynajmniej tu nie mam stresu. Ale gdybym nagle miała skurcze jak cholera i nikogo pod ręką to pewnie zadzwoniłabym po karetkę. Muszę sobie tylko numer przyszykować Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
alice1 i zostałam kwietniówką........:( 01.04.05, 10:25 Ja już chcę urodzić!!!! Zdaje się, że dzisiaj pójdę do szpitala, przymusowo. Po południu jadę na ktg i się okaże. Odpowiedz Link Zgłoś
mikanm skoro już o snach 12.03.05, 14:01 to mi od jakiś dwóch tygodni śni się woda - pływam w niej zazwyczaj. Nie wiem może to dzieciak mi podsyła swoje sny telepatycznie?? Dzis sen był nieco inny - w moim mieście wyrosła wieża Eiffla i wszyscy przyjeżdżali zwiedzać moje miasto jako Paryż. Tak generalnie przez ciążę całą to sny miałam bardzo drastyczne - dużo krwi, mordów, trupów, topielców, wilkołaków, odrąbanych kończyn...Przed ciążą nie wiedziałam co to koszmary - musiałam chyba z nawiązką odrobić. tez bym na święta chciała być już w domu. ale zdaję się że spokojnie dotrwam do 40 t.c. (obecnie 39 t.c.+2 dni) i pewnie się "rozłożę" na same święta. O skurczyk! ale tradycyjnie lekki... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 padam na ryjek 12.03.05, 15:35 Jestem zmęczona, bo znowu sprzątałam i bardzo wściekła na starego. Balował całą noc, ale obiecał, że nie będzie długo spał w dzień. No i wstał po 14... lekka przesada. Więc się dzisiaj zemszczę Mieliśmy jechać wieczorem do znajomych na imprezę (ja prowadzić samochód...), ale chyba bedę musiała zostac w domu, bo będzie mnie bolał brzuch Wiecie nawet nie otworzył okna w sypialni i nie podniół rolety!!! Kazał mu zaścielić łóżko to tez nie. No to ja nigdzie z nim nie jadę! Wrócił z wodą na kaca... Pa Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: padam na ryjek 12.03.05, 15:55 biedna Marzenko!!!! Ty juz wiecej sprzatasz ode mnie....ale ciesze sie, ze sie pijawilas, bo juz sie martwilam, co sie dzieje..a tak wogole to Gosi-mgg1 tez nie ma od 2 dni...a moze ona zaczela rodzic??? No, ni...29 jeszcze daleko...a ja sie obijam, mezus na podyplomowce w Warszawie a ja sie wlocze po mieszkaniu i za bardzo nie wiem co zrobic ze soba...od rana robie rafaello i nie moge go skonczyc. No nie chce mi sie... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: padam na ryjek 12.03.05, 16:59 jak się patrzę na moje mieszkanie, a konkretnie na to jak Wojtek znowu zrobił bałagan to tez mi się nic nie chce... Jestem dzisiaj okropnie zmęczona i mam ciągle zatkany nos i nawet nie moge sobie pooddychac jak człowiek. Bez kropelek ani rusz Może obiecajmy sobie, że do poniedziałku miną mam te podłe humorki i będzie lepiej. Może znowu w poniedziałek zarzucę temat pierogów to się wszystkie obudzimy I jak mnie nie ma na forum to sie nie martw... Gdybym miała rodzić to dam znac na forum albo na twoją skrzynkę. I nie wspomnę nawet, że oczekuję tego samego )) Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: padam na ryjek 12.03.05, 17:10 OK!!!! to Ty masz ze swoim Wojtkiem tak jak ja ze swoim mezulkiem....posprzatam, a tu za chwilke pelno papierow naokolo....i co, teraz do niego dolaczy niezly pomocnik????Jezu!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 melduje sie kochana 12.03.05, 17:50 rodzic nie rodze...ale coraz mniej chodze...hahah i tak sobie mysle, ze jak dotrwam do nastepnej u ginki (22 marzec), to potem juz bede lazic ile wlezie, bo tez chce z malym w swieta w domu byc... caly ten tydzien ledwo laze..mam wrazenie jakby brzuchol troszke opadl... ale harce jak byly, tak sa....wiec chyba jeszcze nie czas...miejsca dosc... Kasiu gdyby mialo cos sie wydarzyc...to ja mysle, ze zdaze kliknac... a jak nie, to maz da znac.... jescze nie teraz.... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: melduje sie kochana 12.03.05, 18:18 no, a ja myslalam, ze juz w mekach cierpisz w szpitalu...to dobrze, ze jestes jeszcze z nami.. Ja mam wizyte u lekarza 17 marca...jestem ciekawa co mi powie...Milego wieczoru...Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk pogaduchy 12.03.05, 18:29 wybrałam się tylko na parę godzinek na zakupki, potem obiadek, siadam do komputera i nadążyć teraz za wami nie mogę ale się rozgadałyście sny macie niezłe, ja też cierpię bo śnią mi się ciagle zdrady męża takie historie że hej. a co do objawów to u mnie w końcu pojawiły się jakieś takie jak na okres i tyle... żadnych skurczyków, czopa, ja się chyba nie doczekam - tak jak tej wiosny pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: pogaduchy 12.03.05, 18:34 witaj Marzenka!!! w koncu kolejne marcoweczki siadaja do komputera... Witamy w kregu glupkowatych snow...az strach zasypiac, prawda??A ja popijam nasza herbatke, tylko z miodem, bez tego naprawde bym tego swinstwa nie przelknela. A ja zrobilam rafaello, przygotowalam na jutro karkowke do pieczenia i czekam na mezusia. od 3 godzin zadnego skurczu...czyli porod strasznie, strasznie daleko...Milego wieczoru. Kasia 37tc+5 dni Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: pogaduchy 12.03.05, 22:01 Halo, czy o tej porze siedzą jeszcze przed komputerem jakies wieloryby? .. tak, żadnych objawów - mimo ze się zmobilizowałam - były zakupy, gotowanie obiadu i odkurzanie.. i nic.. no nawet na męża się powściekałam (złożył półke z ikei i zostawił na srodku mieszkania - że niby samo się posprząta ) tylko po tym wszystkim cignie mnie w brzuchu - jakby mały chciał sobie urwac kawałek moich mięsni a katar jak był tak jest (( czy są jeszcze jakies zakatarzone wieloryby?? i czy możecie poczekac też na mnie z tym rodzeniem... bo mam wrazenie, ze ja "w tym wątku" zostanę na zawsze... Aga i Krzyś Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk dzień doberek :) 13.03.05, 08:41 wstawać śpioszki )) ja już dzisiaj brykam od 6-ej, w nocy nie miałam żadnej pobudki do kibelka - szok, super się wyspałam a mężus dalej śpi, ja już po śniadanku, teraz piję liście malin. Myślałam, że wy już tu na pogaduchach się zebrałyście, a tu cisza, nie ma z kim pogadać buuu Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
moje-cudo Re: dzień doberek :) 13.03.05, 10:34 a ja mam termin na 20, ale juz nie moge... chce w koncu urodzić sprzatanie ani seksik nie pomagaja (mimo iz przez 3 miesiace mialam zakaz)malutka dalej siedzi i chyba nie zamierza wyjsc, wszystkie skurcze i bolesci ktore mialam od 29tc mineły, lekarz martwi sie moim małym brzuchem, ale usg zrobimy po terminie kolo 25.03 bo przytylam w normie, tylko ten brzusio taki malutki... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: dzień doberek :) 13.03.05, 10:53 oj, nie wymagajcie, abysmy wstawaly wszystkie o 6 rano w niedziele))))ja wstalam o siodmej, ale tylko dlatego, ze moj mezus sie juz obudzil i nie dalo sie go namowic, aby sobie jeszcze pospal.....a po rannych harcach(...)teraz mnie strasznie boli brzuch....zeby chociaz cos konkretnego z tego bylo, a tu poboli i przestanie...Mezus robi kawe i zjemy zaraz moje rafaello...Pozdrawiam wszystkie dziewczyny...Mbuk-Marzenko, ja chyba zostane z Toba na tym watku, bo bole od tygodnia a nic sie nie dzieje...uparciuch jeden Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: dzień doberek :) 13.03.05, 11:18 Ja zostanę z wami... nie czuję najmniejszego skurczu. czasem tylko twardnieje brzuch, ale mniej niż np w 7 miesiącu... Z Wojtkiem na jakiś tydzien przed porodem tez była totalna cisza i nic się nie działo ani nie bolało (w porównaniu do wcześniejszych tygodni). To by się zgadzało, bo ja przecież rodzę po wizycie u gina 21 marca, nie? ))) He, he, zobaczymy. W każdym razie dzisiaj bym bardzo nie chciała, bo teściowa ma imieniny i potem ciągle słyszałabym, że wnuczka urodziła jej się na imieniny.... Brrr, więc nawet jakby zaczęła wychodzić to kładę się z nogami do góry i czekam do północy. Jutro mąż ma urodziny, ale mała chyba nie chce być prezentem urodzinowym No i zamiast odpoczywać przed porodem to znowu będę miała obsmarkańca i bałaganiarza Wojtka w domu. Co za życie... trzymajcie się wielorybki Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: dzień doberek :) 13.03.05, 12:40 sluchajcie jak to jest z tym COSI jest mini, midi, maxi? bo ja slyszalam, ze jest tylko jeden rozmiar..i ze sie przestawia... jakos trudno mi sobie wyobrazic, ze bede wiozla w tym noworodka...bedzie sie meczyl zgiety...w "torbie" z wozka w Niemczech niewolno, tylko w siodelku... a jak wy zamierzacie wiezc swoj skarb? acha nota bene to siodelko co mam -niby na malutkie dziecie, ale jak wlozylam tam miska , to taki jakis pokrzywiony tonal w nim, malenstwo przeciez musi lezec??? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: dzień doberek :) 13.03.05, 12:50 a ja znikam na troszke, bo od godziny mam mega skurcza i moj maz uparl sie, ze mnie zabiera do szpitala...bo akurat moj lekarz ma dzis dyzur...a moj areczek panicznie boi sie, zebym nie zaczela rodzic w domu....i juz puszcza skurcz, ale skoro sie upiera to pojade, niech zbadaja. wroce za jakies 2 godzinki.... Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: dzień doberek :) 13.03.05, 14:18 witajcie wieloryby!! cieszę się, że jeszcze jesteście ) u mnie bez zmian - oprócz pogorszenia kataru (chyba mam zapalenie gardła albo tchawicy, katar, kaszel i dętka ze mnie), to synus się nie wybiera.. a szkoda - mógłby byc moim prezentem urodzinowym dzisiaj ) Jak tam wizyta w szpitalu? - napisz!! To tyle tymczasem - zaraz przyjadą rodzice (wszyscy) - musze przygotowac małe przyjątko pozdrawiam, Aga Krzyś i katarzysko ( Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: dzień doberek :) 13.03.05, 14:52 no no Kasiu, najpierw mi obiecujesz, że zostaniesz na wątku bo żadnych skurczy, a teraz się wybrałaś z jakimś mega skurczem do szpitala ? - obiecanki cacanki.... ale jak wrócisz (a może nie może te ranne harce pomogły?) to daj znać co to było. Aga - wszystkiego naj naj z okazji urodzin ))) ech mógłby ci synuś zrobić śliczny prezencik a ja wyskakuję na spacerek, bo jakieś słoneczko się pokazało więc trzeba wykorzystać i się dotlenić. pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: dzień doberek :) 13.03.05, 15:40 Hej!!!Jestem spowrotem kompletnie podlamana....to ja zwijam sie w bolach od rana, lzy mi bol wyciska a ta cholerna maszyna ktg pokazala delikatne skurczyki o sile do 40, a lekarz mowi, ze dopiero jak przekrocza 100 bedziemy sie szykowac!!!100!!!! To ja wtedy skonam z bolu!!!Wzielam nospe, boli nadal, taka moja uroda, ze bedzie bolalo...rozwarcie brak, szyjka skrocona, na razie cisza....A moj mezulek juz mial nadzieje, ze sie zaczyna....juz zupelnie nie wiem kiedy bede miala jechac do szpitala jak sie zaczna prawdziwe bole...glodni jestesmy, bo przez to wszysstko dopiero teraz wstawilam karkowke do piekarnika....Takze Marzenko, tak jak obiecalam bede z Toba do konca...Bo boli mnie od tygodnia, czop odszedl a urodze ostatnia, zobaczycie((((Kasia i lobuzowaty, uparty Szymek Odpowiedz Link Zgłoś
moje-cudo Re: dzień doberek :) 13.03.05, 15:50 a jak u ciebie wygladał ten czop?? sorki za tak realistyczne pytanko Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: dzień doberek :) 13.03.05, 15:56 juz odpowiadam, nawet upewnialam sie dzis u lekarza, czy to bylo to...dwa dni temu wieczorem wyplynela ze mnie taka galaretkowata przezroczysta substancja, a na drugi dzien rano to samo...potem caly dzien wyplywala bialawa wydzielina. I teraz cisza. Lekarz mi mowi, ze czop odchodzi 2 dni a moze i 2 tyg przed terminem. No to sobie poczekamy)))) Odpowiedz Link Zgłoś
magda9945 Re: dzień doberek :) 13.03.05, 16:49 Moze jednak nie bedzie to juz dlugo,chociaz mi sie wydaje, ze nie urodze nigdy.Tetraz jednak jak na hustawce raz sie ciesze,ze jeszcze nie musze do malej wstawac co noc,z drugiej strony i tak w nocy nie sypiam.Dwa tygodnie do swiat lekarz obiecal mi, ze na pewno na swieta bede z mala w domu.Tylko kto te swieta przygotuje jezeli ja bede taka podarta po porodzie?Goscie zjada sie na pewno,chyba zadzwonie do mamy, zeby przygotowala cos iprzywiozla.Mam nadzieje,ze urodze w tym tygodniu i jeszcze jakos to bedzie.Jutro myje okna jezel tylko nie bedzie padac.Wydaje mi sie, ze corka tylko na to czeka,bo wszystko inne juz zrobione. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: dzień doberek :) 13.03.05, 16:55 a to moze moj maly skubaniec tez czeka na te okna??? Cholera, skurcze co 5 minut a to nie jest to...no to co to jest???Czemu tak boli??? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Kasiu... 14.03.05, 09:06 muszę Cię zasmucić, bo to co teraz Cię boli to nic... Z Wojtkiem jak miałam rozwarcie na dwa centymetry to już miałam serdecznie dosyć. A gdzie 10 cm?... Boleć będzie i tyle, ale mam nadzieję, że pójdzie Ci szybko do 10 cm. Słuchaj położnej, jeżeli będzie kazała Ci chodzić podczas skurczu to masz chodzić, bo to przyspiesza poród. Ale dam sobie głowę uciąć, że nie będziesz miała ochotę na spacerki po korytarzu w czasie skurczu Lepiej powiedz mężowi, żeby słuchał położnej i brał Cię za ręce i zmuszał do chodzenia itp. Hi, hi zobaczymy jaki ja teraz będę zuch ))) Pociesza mnie tylko to, że mam rozwarcie na 2 cm bez skurczy... ale swoje w dupę i tak dostanę Szykuj się na poród na 21 marca to sobie pocierpimy razem ))) Buziaki Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mikanm chodzi o maxi cosi? 13.03.05, 18:43 Maxi cosi jest tylko jeden, a właściwie jedna - firma sie po prostu tak nazywa Co do zgięcia to zauważ że wszystkie foteliki są w ten sposób wyprofilowane, a jeżeli ci to przeszkadza to możesz dzieciakowi podłożyć cos pod pupę - wiem że dużo mam tak robi. W foteliku maxi cosi jest regulacja głębokości, ale jak na mój gust to nie ma dużej różnicy. Ja swoje dziecie właśnie w foteliku maxi cosi będę wieźć do domu. pozdrawiam magda Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: chodzi o maxi cosi? 13.03.05, 19:00 OK to troche sie uspokoilam, chyba podloze mu cos pod pupcie... oj to chyba juz niedlugo, bo u wiekszosci ciotek forumowych z moim terminem juz cos sie dzieje...a niektore juz tula nawet swoje dzidzie... ja teeeeeez cheeeeeee...buuuu Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: chodzi o maxi cosi? 14.03.05, 09:08 W większości fotelików są jeszcze wkładki dla noworodków i one dosyć porządnie trzymają małego łobuza w odpowiedniej pozycji. My mamy Graco z wkładką i z Wojtkiem działało. Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: chodzi o maxi cosi? 14.03.05, 09:13 juz wiem, tylko, ze ja dostalam od znajomej Cosi i szczerze mowiac nie pytalam w sklepie.... ale kupilam osobno maly spiworek z pierza (cos na ksztalt beciuku i mozna go wpiac do Cosi, wozka .... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: chodzi o maxi cosi? 14.03.05, 14:03 Widziałam takie wkładki w tomi.pl Ja już zapmniałam jak wygląda takie malutkie dziecko Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
moje-cudo najgorsze te ostatnie dni czekania 13.03.05, 17:06 dłużą się jak nigdy... i kazdy najmniejszy ból o dziwo napełnia nadzieją że to już... a tu i tak nic Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: najgorsze te ostatnie dni czekania 13.03.05, 18:12 Hej, jestem z powrotem, rodzice pojechali.. zdziwienie, że jeszcze sie nie urodziło.. - jakby to było takie proste.. dziekuję za życzenia ) Mój synek to chyba jednak czeka az się pozbęde tego wirusa.. jutro ide do lekarza, niech mi da jakis antybiotyk, bo nic na mnie nie działa. no a potem myje okna - moze to pomoże (wprawdzie niedawno były myte i w dodatku lezy na nich snieg - mieszkamy na poddaszu).. albo posprzątam cos innego. Może podłogi na kolanach szczoteczką do zębów??? Już naprawde chce urodzic, z katarem czy bez - wszystko mi jedno... Dostałam śliczny prezent od Męża ))))) (nie ma to jak śliczny prezent od Męża - wszystkie smutki na bok).. i tym optymistycznym akcentem...czekając chocby na cień skurczów... Boli nie boli - ale pewnie masz bliżej niż dalej Grochalcia i tylko Ci pozazdrościc!!!! pozdrawiam Wieloryby Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: najgorsze te ostatnie dni czekania 13.03.05, 18:53 Aga wszystkiego najlepszego, a z tymi oknami to sie nie wyglupiaj...!!! musisz byc silna zwarta i gotowa dla...malucha a nie kichac i smarkac po porodzie... ja nie wiem, co Wy tak z tym sprzataniem??? tak lubicie? nie ma ciekawszych zajec? jak chcecie przyspieszyc porod, to na milosc ...sa inne ciekawsze sposoby... Grochalcia wie...i u niej to juz widac skutki... och Grochalciu, a mialas na mnie zaczekac... obiecanki cacanki.... Odpowiedz Link Zgłoś
karolcia_81 Re: najgorsze te ostatnie dni czekania 13.03.05, 19:12 a na moją Córcię nic nie działa,ani mycie okien, ani sprzątanie,pranie, prasowanie,nie rusza też dość ciepła kąpiel i przytulanki z tatusiem też nic nie dają.Więc ja już się poddaję.Chyba będę musiała te parę dni czekać(choć napewno niezbyt cierpliwie) bo naprawdę już nie mam pomysłu,a tak bym chciała już urodzić. Bo już głupie myśli mnie nachodzą że jeszcze parę dni i przestanie mnie cieszyć ten brzuchol a chciałabym mieć dobre wspomnienia.BUUUUUUU! pozdrawaim wszystkie niecierpliwe Mamusie Karolcia + 39tc Maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: najgorsze te ostatnie dni czekania 13.03.05, 19:21 dzięki jeszcze raz ) no niby z tym sprzataniem.. to oczywiście sprzątam posprzątane - nie żebym za tym przepadała, ale już naprawde mnie nosi.. nie dość, że musze siedzieć w domu, bo jestem zawirusowana.. to jeszcze Maluch nie ma nawet zamiaru sie wydostać - CZY JA JUZ ZAWSZE BEDE W TEJ CIĄŻY!?!?! ) No a Tatusia oczywiście też wykorzystam W sprawie Maxi Cosi - też mam ten fotelik... Aga Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: oj ta grochalcia 13.03.05, 21:52 grochalcia probowala tych sposobow i teraz grochalcia cierpi(((( Bo zeby to konkretnie na mnie podzialalo, a tu patrzcie-bole jak licho a skurczyki malutenkie i gdzie tam do porodu((((a mezus wyjesdza do pracy na dwa dni, wiec musze sie wstrzymac z porodem. Wiec zeby nic nie przyspieszac jutro leze do gory brzuchem)))znudzilo mi sie sprzatanie))))Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: oj ta grochalcia 13.03.05, 21:56 Kasia, tym razem jestem z tobą, też od jutra spokojniutko leżakuję, bo mój wyjeżdża we wtorek na 3 dni i nie mogę w tym czasie trafić do szpitala a co was tak w ogóle wszystkie wzięło na to przyspieszanie ??? mnie tam aż tak się nie spieszy.... Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: oj ta grochalcia 13.03.05, 22:03 aaa bo ten brzuchol cięzki taki.. schylac sie nie da, chodze jak pingwin.. i w ogóle marze o poprzedniej sprawności ) stąd to przyspieszanie.. ale tak w głębi serca, to wolę, żeby mały poczekał az pozbędę sie infekcji - nie mam pojęcia jakby było, gdybym miała urodzic teraz - pewnie by mi go od razu zabrali, żebym go nie zaraziła... a to by było baaardzo przykre - może wiecie, jak to się odbywa, jak mama jest chora i rodzi? Aga i Krzyś Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: oj, jak boli, boli 13.03.05, 22:08 a teraz zaluje, ze sie wzielam za przyspieszenie, wiesz kasiu???bo jutro bede sie trzesla z nerwow, zeby nie rodzic jak Areczka nie bedzie....No to czeka nas jutro dzien laby i odpoczynku...n i dobrze. Milej nocy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
magda9945 Re: oj, jak boli, boli 13.03.05, 22:32 Tych boli to wspolczuje!Maz juz po malu chyba ma dosyc, a ja nie pracuje od miesiaca i juz mam dosyc codziennej monotoni naprawde to z wszystkich tych obowiazkow wiosennych zostaly mi tylko okna,a wybor mam taki,ze zrobie to przed porodem, albo tuz po niestety mnie maz w tym nigdy jeszcze nie wyreczyl,wiec wole przed.Mam nadzieje, ze to ostatnia ciaza w moim zyciu,corka jest kochana,ale mojego wygladu nienawidze.Czuje sie jak inkubator i niejednokrotnie tak mnie traktowano.Mam wiec tego serdecznie dosc jestem kobieta,a nie maszynka do rodzenia dzieci.Przepraszam za smety,ale to kolejna bezsenna noc,choc w ciagu dnia tez nie zmruzylam oka.Powodzenia i spokojnej nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba właśnie... bezsenna 13.03.05, 23:06 jak pomyślę o tym, ile razy będe wstawać, chodzic do łazienki i się przewracać z boku na bok - choc to przewracanie bywa bolesne (ciągnie jak cholera) - to az mi się nie chce kłaść.. w dzień też z tym spaniem bywa różnie.. a to ostatni moment, żeby sie wyspac Aga i Krzyś plus katar plus bezzsenność. Odpowiedz Link Zgłoś
magda9945 Re: właśnie... bezsenna 13.03.05, 23:14 dokladnie,wszystko tak jak mowisz,czekam tylko kiedy bede miala halucynacje, bo dluzszy brak fazy REM w snie taksie objawia.Naprawde zycze przespanych nocy, bo jak malenstwa beda na swiecie to na pewno nie bedzie lepiej,choc w pierwszej ciazy do konca spalam jak susel to potem bylam w stanie zasnac nawet na stojaco.Co bedzie teraz ? Mam nadzieje, ze jednak lepiej. Magda i Jula(chociaz to imie nie calkiem pewne) Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: właśnie... bezsenna 13.03.05, 23:21 tak, tak.. zaczęłąm oglądać horror na jedynce - może to pomoże ) mimo wszytsko - miłej, przespanej nocy Aga i Krzyś Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: właśnie... bezsenna 13.03.05, 23:44 Ja też tu wciąż z Wami. W nocy jeszcze łapią mnie bóle @ i brzuch mi twardnieje jak kamień. Budzi mnie to w środku nocy... Rano tez sobie nie posypiam... I wkurzają mnie te porady - "spij póki możesz". Chętnie, tylko jak??? No nic, może dzisiaj będę miała lepszą nockę... Do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
mikanm Re: właśnie... bezsenna - o 4 rano. 14.03.05, 03:48 Ha. Ja horror na jedynce tez obejrzałam. To jeden z moich ulubionych więc nie darowałam. Położyłam się spokojnie spać...No i przed 4 rano koniec spania. Zwyczajnie mi się nie chce spać!!!! No ludzie!!! A założę się że gdzieś za godzinę jednak mnie zetnie i będę spać do 11 - a nie lubię tak. Eh... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: witam wszystkie marcoweczki!!!! 14.03.05, 08:47 oj, a mi sie tak dobrze spi....i na boku i na plecach i zasypiam od razu...a dzis wstalam, zadnych boli, znow wylecial ze mnie ten sluz(czop??? a co on tak kilka dni moze wypadac????), mezus pojechal do pracy do Lublina, wroci jutro, wiec przez dwa dni nie moge rodzic. Skurcze delikatniutkie zniknely, czyli wszystko wraca do normy, malemu dobrze w brzuszku, a szkoda, bo juz moglby byc tu z nami...Do terminu 15 dni ale mamjuz dosc brzuszka. Nie to, ze jakis uciazliwy, nawet przyjemnie jak tak synek sie rusza, ale czekanie dobija....Milego dnia. Ja zaraz ide kupic kartki swiateczne i zrobie mala rundke po miescie, bo sliczne sloneczko wyszlo....kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 dzien dobry 14.03.05, 09:14 kto jest na czacie? ja znow dzis spalam od 5 rano.... Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: dzien dobry 14.03.05, 09:17 moj brzuch wyraznie opadl...jeszcze troche a bede mogla polozyc cala dlon pod biustem...czopu ani widu, ani slychu...ale pobolewa jak na okres.... ja tak sobie mysle, ze to juz niedlugo...czuje to...dzis jak wstalam pierwsze kroki do kuchni...i znowu chcialam czyscic okap...cos jednak jest w tym sprzatamiu...tak jak pisza w ksiazce zgadza sie...podobno pare dni przed porodem jest taki ped....do pucowania wszystkiego co popadnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: witam wszystkie marcoweczki!!!! 14.03.05, 09:17 cześć niecierpliwe marcóweczki ja od kilku dni śpię jak suseł super się wysypiam, tylko te sny takie durnawe wczoraj na spacerku zaczęło mnie coś boleć, przyturlałam się więc do domku, ale jak sie położyłam to przestało... a dziś od rana biegam, sprzątam, zaraz pewnie wyląduję w kuchni coś pichcić. Myślałam, że o kartkach światecznych w tym roku nie będę miała czasu mysleć, ale mam tyle wolnego czasu i nic tu się szybciej nie zapowiada więc ja może też wybiorę się kupić i powysyłam. Dobry pomysł grochalcia. Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: witam wszystkie marcoweczki!!!! 14.03.05, 09:19 Mi ten czop to już drugi tydzien odłazi i to coraz więcej! Więc dobrze pamiętałam, że jest go raczej imponująca ilość Dzisiaj mąż ma urodziny, ale córcia nie chce jeszcze wychodzić na tatusia imprezkę. A ja w nocy spię dobrze, chyba że mała uprawia harce... Ale jakoś od paru dni powierci się i śpi Cudownie. I nawet nocne horrorki mnie nie obudziły Miłego dzionka Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re pomocy marcoweczki!!!! 14.03.05, 09:22 fajnie, budza sie dziewczyny....a ja mam pytanie do doswiadczonych...ide tez kupic stanik do karmienia..mam juz jeden na rozmiar 80C i chodze w nim od 2 miesiecy, bo wygodny jak licho. Ale trzeba kupic drugi...podobno trzeba kupic troche wiekszy, tak???to na jaki rozmiar????Czy faktycznie po porodzie rosna piersi???Pomozcie, bo ja nie wiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: Re pomocy marcoweczki!!!! 14.03.05, 09:26 jasne , ze rosna...ja mam w sumie 3 staniki i kazdy jest innego rozmiaru urosna, ale kup jeden wiekszy na razie, a najlepiej niech m,az ci kupui po porodzie...jak juz dostaniesz pokarm....one tak czy tak troche rosna z piersiami, ale wez poprawke, na 2 numery..tak mysle... Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: Re pomocy marcoweczki!!!! 14.03.05, 09:28 ja mmialam przed ciaza pelne 75B, czasem C teraz pelne 80 C, a po porodzie spodziewam sie duzego wzrostu.... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Re pomocy marcoweczki!!!! 14.03.05, 09:31 Podobno rosną... ale są wyjątki (ja))) Kupiłam jeden na 75B i jakby się okazało, że mi wyrosną wielkie balony to kupie większy. Podobno kupuje się tak, że idzie się do sklepu w późnej ciaży (moment odpowiedni) i kupuje się taki, żeby jeszcze się pomiędzy biust a stanik zmieścił spokojnie palec. Około 3-4 doby po porodzie cyce się powiekszają, bo mleko intensywnie napływa, ale to zaraz minie. Najlepiej mieć dwa. Ja po dwóch miesiącach zaczęłam chodzić w normalnych biustonoszach. Teraz mam jeden nowiutki do szpitala i dwa stare po Wojtku do chodzenia po domu. Zamówiłam sobie biustonosz na allegro od "hinduski". Fajny, ceny nie pamiętam, ale cos koło 26 zł. Po sklepach mi się ganiac nie chciało Buziaki Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Re pomocy marcoweczki!!!! 14.03.05, 10:02 hi, hi...nie od hinduski tylko od hindianki...tez mam od niej, a przed chwila zamowilam tez na allegro inny od kogos innego, bo stwierdzialam, ze tez mi sie nie chce po sklepach chodzic. Wyjde tylko po te kartki....wychodze od godxiny zreszta...Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Re pomocy marcoweczki!!!! 14.03.05, 10:09 Cos ię śmiejesz? Pomyliło mi się )) Dużo rzeczy mi się myli Ja tez muszę wyjść na spacerek z Wojtkiem... Nie wiem tylko czy założyć mu buty zimowe czy raczej kaloszki Wygląda na to, że jest dzisiaj nawet fajna podoga, tylko może być mokro na chodnikach... Dopijam kawę i lecę sprzątać a potem na dwór. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Re pomocy marcoweczki!!!! 14.03.05, 10:11 przepraszam, jesli urazilam...ale to nie z Ciebie tylko fajnie z ta hinduska wyszlo))) Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba książki o maluchach 14.03.05, 10:53 Hej wielorybom! udało mi się wygrzebac ) oczywiście noc nieprzespana - ale zazdroszczę tym, którzy spią jak susły.. własnie się wybieram na ktg.. i pewnie znowu usłysze, ze skurczów brak..i wcale tego nie chcę usłyszeć!! dzis po raz pierwszy od tygodnia czuje sie lepiej - może jednak w koncu mnie ta cholerna infekcja opuści.. po ktg postanowiłam wybrać sie do centrum (w tajemnicy przed mężem, bo obiecałam, że nie bede jeździc samochodem sama..no ale jak juz jade na ktg, to przeciez ten kawalek dalej nikomu nie zawadzi). Chce kupic jakąs ksiązke o maluchach - moze mozecie cos polecic?? bo własnie mnie ogarnelo przerazenie, ze ja sobie nie dam rady... a stanik kupiłam 75 b i jest jeszcze duuzo za duuzy...(przed ciaża w ogóle nie musiałam nosić stanika - no chyba ze rozmiar 0).. ale i tak fajnie miec choc troche biustu ) zawsze sie czułam poszkodowana, ze go nie mam, a tu prosze do połowy B starczyło i pewnie jeszcze urosnie!! jak jeszcze jesteście na forum, to pliz podrzuccie mi jakies tytuły książek/ autorów... Aga Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: książki o maluchach 14.03.05, 12:40 ja zakupiłam "Pierwszy rok życia dziecka" na forum zresztą i czytam wiczorami, ale i tak nic do końca nie wiem, bo kreci mi sie to wszystko zakupiłam jeszcze "Poradnik młodych rodziców" ale jak dla mnie bardzo ogólnikowa i lakoniczna Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Re pomocy marcoweczki!!!! 14.03.05, 14:04 no co Ty?... mnie urazić, mało prawdopodobne Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba do góry! 14.03.05, 17:23 podoszę mój jak dotąd ulubiony wątek ) byłam na ktg - no nawet cienia skurczyków nie ma!!!!!! buuuu to juz 40 tydzien!! synek,m ile mozna??? jesteście jeszcze tutaj?? po książeczki nie pojechałam, tak sie rozczarowałam tym ktg, ze wszystkiego mi sie odechciało... a poza tym mój katar wcale nie minął jak myślałam naiwnie - straciłam głos.. tzn skrzypie paskudnie. No przynajmniej jakby sie zaczeło, to sobie nie pokrzyczę.. pozdrawiam wielorybio aga i uparte dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: do góry! 14.03.05, 17:27 no to niedobrze, ze Male uparte...ale u mnie tez dzis brak skurczy, a wczoraj byly...i co tu robic??? A ja gotuje rosolek i upieklam babke, tylko cos moj piekarnik szwankuje, bo miala sie piec 45 min, a musialam poltorej godziny, bo ciagle byla surowa...zobaczymy co z niej wyjdzie, pewnie niezly zakalec))))Na razie ciepla, to nie wiem....Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: do góry! 14.03.05, 17:31 hmmm.. a za mna drożdzowe chodzi, takie z kruszonką.. tylko po nim mam zgagę gigant, wiec chyba nie upieke.. w tej sytuacji to najlepsze byłoby cos z duużą ilością wałkowania i wygniatania - co by sie zmęczyć jutro jade pobumelowac po sklepach i mieście - moze to cos pomoże? aga Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 WOW, ale nas polechtalo... 14.03.05, 17:33 witamy , witamy.... u nas jutro zyczyna sie 39 t. i leze mamie na udach hi, hi...a teraz troche - tak z wielkiej milosci dam jej pare kuksancow.... Tuptus Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: WOW, ale nas polechtalo... 14.03.05, 17:38 A my mamy dzisiaj urodziny mężusia i w lodówce czeka torcik na zimno z trzema warstwami galaretki 8-P Grochalcia czytasz? ))) Dziwne, bo dzisiaj nie chce mi się jeść... Może dlatego, że zamiast coś porządnego to zjadłam dwa opakowania herbatników?... No w każdym razie dzisiaj nic oprócz sernika nie jem trzymajcie się dzielnie Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: WOW, ale nas polechtalo... 14.03.05, 17:44 a sama robilas torcik???dobry jakis???Bo ja lubie robic slodkosci...nie zawsze mi wychodza, ale sie nie poddaje)))) Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: WOW, ale nas polechtalo... 14.03.05, 17:46 ja też! pichcenie ciast to moja ulubiona kuchenna czynność.. choć tort należy do wyższej szkoły jazdy i jeszcze nigdy nie próbowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: WOW, ale nas polechtalo... 14.03.05, 18:29 Nooo wiecieeee, kupuję sernik na zimno gellwe, serek Tosca i robię Efekt gwarantowany, ale koniecznie Gellwe i koniecznie serek Tosca (można go kupić na wagę np. w tesco, widziałam też w normalnych opakowaniach). Zwykłe serki homogenizowane się nie nadają, bo się nie zsiądzie jak trzeba. Musi być coś bardziej stężonego. Pycha Za pieczenie się nie biorę, bo zawsze cos spartole Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 14.03.05, 12:11 Witajcie, stwierdziłam, że mimo wszystko to mam dobrze...Mam duzo wolnego czasu. Od początku lutego jestem na zwolnieniu. Starsze dziecko od 2 tygodni jest u dziadków. Mówi, że wraca na wiosnę..Niech tam sobie siedzi bo przywlokła z przedszkola ospę, która dopiero ujawniła sie u dziadków. Chodzę do kina. Wczoraj poszłam na "Pasję", ale nie był to dobry pomysł. Przepłakałam cały film. To chyba hormony. Powinnam pójść na "Zebrę z klasą". Miałąbym potem lepszy nastrój... Przestałam myśleć o porodzie. Co będzie to będzie, oby ostateczne rozwiązanie było blisko pierwotnego terminu tzn 26 marca. Drugi termin to 15 kwietnia.Piję sobie herbatkę z liści malin, czasami sprzątam, słucham muzyki. Korzystam bo potem zacznie sie jazda i będę żałować, że nie poleniuchowałam sobie. Pozdrawiam Iwona W Odpowiedz Link Zgłoś
ana222 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 14.03.05, 12:12 Cześć dziewczyny!Mam do Was pytanko...proszę napiszcie jak to jest z tymi skurczami,nie chcę się ośmieszać ale czy to takie dziwne uczucie przypominające mrowienie w okolicach dróg rodnych? Odpowiedz Link Zgłoś
moje-cudo Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 14.03.05, 12:36 mi sie wydaje ze to mrowienie to poprostu dzidzia cie łaskocze rączkami, przynajmniej ja to tak odczuwam a moje skurcze przypominaja bol jak podczas okresu, a brzuch wtedy mocno twardnieje, czasem jest to też taki przeszywający kłujący ból na dole... Odpowiedz Link Zgłoś
ana222 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 14.03.05, 12:50 No ja też mam podobnie,brzuch twardnieje mi dość często,dół brzucha też pobolewa tak jak przy miesiaczce,no i te "mrowienia".Czasami nie wiesz jak ubrać w słowa to co czujesz,to taki chwilowy ból czy coś w tym rodzaju.Pozdrawiam-Ania 37tc Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 ale musimy być nudne :-) 14.03.05, 18:25 Czytałam sobie posty jak Wojtek wdrapał mi się na kolana. Popatrzył chwilę w monitor i zasnął z głową na biurku Ciekawe jak go obudzimy, bo jak on zaśnie to nic go nie obudzi... Radio wręcz ryczy a on śpi... facet... Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk KTG 15.03.05, 10:23 nie pisałam nic od wczoraj bo leżałam plackiem i czekałam na skurczyki, brzuchol bolał... byłam wczoraj na KTG i ja nic nie czułam, ale moja położna wyliczyła mi 4 skurczyki (przez 10 min) i się uśmiecha, że w tym tyg. się spotkamy i dała mi swój plan kiedy mam celować w jej dyżury kazała mi też przygotować torbę w przedpokoju no i ja się nastawiłam, wróciłam do domku, brzuch zaczął boleć jak na okres i tak aż usnęłam. A dziś się czuję jakbym cały dzień wczoraj na rowerze jeździła, wszystko boli od siodełka pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
moje-cudo a ja myslałam że to już 15.03.05, 10:27 wczoraj wieczorem dostałam mało bobących skurczy trzymały mnie przez kilka godzin praktycznie non stop zmiany pozycji nie pomagały, i myślałam że to nareszcie poród, ale dałam brzuchowi szanse i poszłam spać, a dzis tylko brzucho pobolewa a ja nadal jestem w ciąży... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a ja myslałam że to już 15.03.05, 10:31 no widzicie....mozna zwariowac z tymi skurczami, nie??? Mi ktg w niedziele tez wykazalo sporo skurczykow, ale malutkich...a tu wtorek i nadal cisza....takie to jest wszystko dziwne.... Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: a ja myslałam że to już 15.03.05, 10:43 Cześć dziewczyny Ja tez marcówka troszkę sobie podczytuję Wasze watki, a kilka ich jest)) i dzielnie Wam kibicuję. U mnie to już 40tc i nic sie nie dzieje(((( Na KTG wychodzą skurcze, a do tej pory nic... Termin mam na czwartek. Myslałam, że bez problemu będę z dzidzia w domku na świeta, a tu na razie nic tego nie zapowiada. Teraz to mogę liczyć tylko na nagły i szybki poród Jak silne skurcze wychodzą Wam na KTG? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a ja myslałam że to już 15.03.05, 10:50 u mnie slabiusienkie...okolo 40...a lekarz mowi, ze jak beda okolo 100 to dopiero cos na powaznie bedzie sie zaczynac...rany, a te tak bolaly...kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: a ja myslałam że to już 15.03.05, 10:56 kurcze a ja zapomniałam zapytać... ale położna się ze zdziwieniem pytała czy ja nic nie czuję, więc chyba były jakieś wyraźne. zapytam w piątek na następnym KTG... jak dotrwam Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: a ja myslałam że to już 15.03.05, 11:02 a ja mysle, ze jak sie u nas tutaj zacznie, to bedziemy rodzic...co godzine i nagle zapadnie na tym watku jedna wielka cisza............. to poczucie wielkiej niewiadomej...kiedy????...jest bardzo ekscytujace.. dzis rano naprawde sie wystraszylam...ze to juz bardzo blisko... ja nie wierze w to, ze bede jeszcze 2 tygodnie nosic... to po prostu niemozliwe.. moj maly chyba tez ma juz dosc M-1... Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: KTG 15.03.05, 10:55 no to sie zaczyna... u mnie tez wczoraj innaczej niz zwykle i mam wrazenie, ze maly absolutnie juz sie nie miesci...malo tego nie wytrzyma dluzej ... dzis w nocy bole i parcie stop...skurcze , a le inne niz do tej pory .... boje sie juz wyjsc na ulice sama...za kierownice nie wsiadam! chociaz chcialam kupic jeszcze to i owo.. do ginki ide dopiero w przyszlym tygodniu 22 marca...ale czy ja dotrwam jeszcze do tego czasu..cos czuje, ze maly zaczyna sie niecierpliwic...najgorsze to, ze ja nie moge juz znalezc sobie miejsca w domu i kazda pozycja jest zla... Mbuk na kiedy masz termin???? Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: KTG 15.03.05, 10:58 ja mam na 25.III ale na USG wychodzi mi teraz że dzidzia się szybciej rozwija o tydzień i gin. mówi, że na pewno przed świętami Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk do mgg1 15.03.05, 12:37 no właśnie nie mam ja bym już chciała tam leżać, chociaż pewnie jak już znajdę się na tej porodówce to pewnie z lekka spanikuję teraz tylko myślę jak tu trafić w dyżur mojej położnej i martwię się bardziej o dzidzię, żeby było wszystko dobrze, ze mną jakoś tam będzie, dam radę a wogóle to ja powinnam siedzieć na porodówce bo te porody mnie uspakajają (jakaś dziwna jestem) wczoraj trzy rodziły jak miałam KTG i jak słyszałam, że położne mówią "jeszcze chwila główkę widać" to ja się rozklejam i zazdroszczę tym dziewczynom, że to już, zaraz się skończy i będą ze swoimi dzidziusiami pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mania3 Re: KTG 15.03.05, 11:11 Cześć dziewczyny.Ja również jestem w 40tc(termin na piątek) i nic się nie dzieje,nie mam nawet drobnych pobolewań i czuję się lepiej niż wcześniej,tak jakbym już miała chodzić w ciąży przez całe życie.Nic.Najmniejszych objawów.Żadnych czopów, bóli,brzuch co prawda czasem twardnieje,ale ja tak mam od22tc,a i tak mam wrażenie ,że jest ich mniej.A taka byłam pewna,że urodzę wcześniej.Z tego co czytam,widze ,że chodzicie regularnie na KTG.Mnie natomiast powiedziano,żebym się zgłosiła dopiero 5 dni po terminie ,wtedy mi je zrobią.Zastanawiam się czy to jest w porządku? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: KTG 15.03.05, 11:21 ja tez nie mialabym zrobionego ktg, gdyby nie to, ze moim lekarzem prowadzacym jest kolega mojego slubnego i jak zadzwonilam do niego,ze mam skurcze i mnie boli, to akurat mial dyzur w szpitalu i dlatego zrobil ktg. Mimo, ze nie bylo rozwarcia, ani innych objawow porodu. Tak to u nas tez jest zwyczaj, ze ktg robia dopiero po terminie((((Lobuzy!!!kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: KTG 15.03.05, 11:29 A ja sobie poszłam do szpitala i powiedziałam, że się dziwnie czuję i bardzo mi brzuch twardnieje. I bez fochów podłączyli mnie do KTG i zbadali. Następnym razem kazali mi przyjść w terminie porodu, a potem co dwa dni. Powiedzieli, że jak nie urodzę do 8 kwietnia to najprawdopodobniej przyjmą mnie na oddział na obserwacje i wywołanie porodu. Ale przeciez ja rodze 21 Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: oczywiscie marzenko... 15.03.05, 11:31 oczywiscie Marzenko, ze rodzisz 21!!! Juz tak nam ta data weszla w krew i pamiec, ze nie przyjmujemy innej mozliwosci.my tez rodzimy 21, zeby na swieta byc juz w domku, prawda???Ci lekarze to nie potrafia dobrze terminow obliczac, dobrze, ze same sie na tym znamy, nie??))Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: oczywiscie marzenko... 15.03.05, 11:41 No! Więc się wyluzujcie do tego 21 marca ) Tak sobie wbiłam ta datę do głowy, że jakos mi lepiej i się niczym nie przejmuję. Polecam A tak swoją drogą to ta data jest bardzo realna. Z Wojtkiem "masaż szyjki" w wykonaniu mojego Pana doktora podziałał. Więc z przyjemnością dam się wymasować znowu )) A z drugiej strony to jak się tak totalnie wyluzuję to zostanę tu sama... Trzeba iść dzieci dotlenić i gardło sobie zedrzeć, żeby mały łobuz nie łaził po kałużach... Odpowiedz Link Zgłoś
mania3 Re: KTG 15.03.05, 11:40 no,właśnie, z tego co wiem to w większości szpitali robią KTG w dniu terminu,a tu dopiero 5 dni po.Niby nie tak znowu długo,ale w moim obecnym stanie zniecierpliwienia czas mi sie strasznie dłuży Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 a u mnie nic :-) 15.03.05, 11:05 Mnie nic nie boli, nie czuję żadnych skurczy, mogę góry przenosić Nic kompletnie nic! Jest mi dobrze i się niczym nie przejmyję. ja się nastawiłam na 21 marca i nawet torby nie spakowałam. Mąż wczoraj zaczął szukac spakowanej torby i spanikował, że jak się zaraz nie spakuję to on będzie musiał to robić A ja 21 marca idę do lekarza i jak wrócę to się skakuję. Poczekam na skurczyki i jadę rodzić Ostatnim razem tak właśnie było, więc dlaczego teraz nie... A jutro mam ważne zebranie w przedszkolu, więc musze na nie pójść. trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
jolmak Re: a u mnie nic :-) 15.03.05, 11:15 Witam wszystkie marcóweczki))) Dawno sie nie odzywałam na forum, ale regularnie podgladalam wszystkie watki alez sie ich pojawilo Ja mam termin na czwartek i nadal nic, od dwoch tygodni rozwarcie na 1,5 cm, szyjka dlugasna - zadnych postepow. KTG zadnych skurczy nie wykazalo((( a ja tez nie mam zadnych objawow zblizajacego sie porodu. I jak tu byc cierpliwym... Rowniez mialam nadzieje, ze na swieta bede juz z maluszkiem w domu, ale wydaje mi sie to coraz mniej mozliwe( do tego wszystkiego na 6 kwietnia mam termin obrony pracy mgr,jednak chyba dla bezpieczenstwa musze go przesunac. W czwartek nastepne KTG, moze tym razem cos sie ruszy))) Goraco pozdrawiam - Jola Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk do Marzenki - mamy Wojtusia 15.03.05, 11:04 Marzenko czytałam (chyba na forum zakupy) że ty od początku dla Wojtusia nie miałaś gondoli (ja też nie chcę) tylko rozkładałaś spacerówkę na płasko i miałaś jakieś nosidło, tak? pisałaś właśnie o jakimś usztywnianym, czy to jakieś specjalne do twojego wózka, czy można do każdego takie nosidło usztywniane dokupić ?? nie doczytałam się też jaki ty miałaś wózeczek. Ja mam do wyboru dwie spacerówki: chicco C1 albo Atlantico z Peg-perego, obie rozkładane na płasko, ale wolałabym kupić nosidło. I nie wiem czy kupić z tych firm jakieś nosidło czy jakieś specjalne usztywniane? pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: do Marzenki - mamy Wojtusia 15.03.05, 11:25 Do mojego wózka już było. Ważne jest to, żeby było płasko pod pleckami. Ja kupiłam taki wózek: www.tutek.pl/esklep.php?show=produkt&prodid=15&prodnazwa=SEBEK%20LUKAS%202 tylko w innych kolorach (ładny. Nie jest on lekki, ale wygodnie będzie na spacerach no i dzidzi będzie dobrze. Mi się do tego wózka Wojtek mieści a to znaczy, że wózio jest spory i pojeździmy sobie nim do końca. Mam w garażu jeszcze spacerówkę na małych skrętnych kołach (też rozkładana na płasko), ale ja nie lubię takich wózków. One są super na równe chodniki a u nas takich nie ma... więc maluszkiem starsznie rzuca (Wojtkowi już wszystko jedno). Rozejrzyj się po sklepach za torbą, bo prawdopodobnie orginalna Chicco lub Peg-perego będzie droga W niektórych sklepach można kupić takie samo nosidło. teraz kupiłam wszystko razem z wózkiem, ale dla Wojtka miałam dokupione osobno. Aaa, jeżeli chicco C1 to jest ten, który na spacerówkę nakłada się gondolkę to nie potrzebujesz niczego więcej. Chyba, że bedzie co sama spacerówka to potrzebujesz, bo pod pleckami ma być płasko i równo. Zobacz na stronę, którą Ci podesłałam. Może oni mogliby Ci sprzedac samą torbę dla noworodka?... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: do Marzenki - mamy Wojtusia 15.03.05, 12:45 bardzo ładny ten wózeczek, też go oglądałam. Na początku wogóle byliśmy zdecydowani na takie wózki z większymi kołami, ale ta waga ja musze mieć leciutki, bo inaczej na spacery nie wyjdę. no i te dwa co pisałam są najlżejsze. Muszę tylko znaleść dobre nosidło do wózka na który się zdecyduję, ostatnio oglądałam jakieś, ale wszystkie były miękkie, nie zwróciłam uwagi na te ze sztywniejszymi bokami. dzięki za info Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: KTG 15.03.05, 13:10 Ja na KTG w piatek miałam skurcze 60%, ale mnie one nie bolą, jak leże to nawet ich nie czuję... Dzisiaj to juz będzie moje 4 KTG, chodzę od 38tc. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: do Marzenki - mamy Wojtusia 15.03.05, 13:11 Fajny wózek My tez zdecydowalismy się na spacerowy, bez godnoli. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: Do Marzeny - w sparwie nosidła 15.03.05, 14:18 MArzenko, ja mam wózek po starszej córeczce-spacerówkę i właśnie chciałam dokupić takie sztywne nosidełko. CZy Ty w ogóle spotałaś się z takimi usztywnianymi i uniwersalnymi nosidłami do wózków. Jaka u nas piękna pogoda. Wiosna!DZiewczyny wiosna. A my mamy urodzić na wiosnę, tak jak mama Franklina..))) Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Do Marzeny - w sparwie nosidła 15.03.05, 14:48 Wiem, że są. Moje jak napisałam dosłownie przed chwila ma usztywnione boki chyba gąbką. Spód jest twardy i pokryty czymś co jest miękkie. Widziałam na tomi.pl że sprzedaja takie, ale nie dali tam zdjęcia. Ta hurtownia jest w Warszawie, więc jak jesteś w okolic to możesz tam zajrzeć. Ale myślę, że każdym sklep z wózkami może coś takiego sprowadzić. A to mama franklina ma rodzić na wiosne? Muszę zapytać synka Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: Do Marzeny - w sparwie nosidła 15.03.05, 15:05 Marzenko, Mama Franklina też ma termin na wiosnę. Poczytaj Wojtusiowi :Franklin czeka na siostrzyczkę".... Bajka skończyła się - happy-endem - mama w końcu urodziła..) Pozdrawiam IW Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: do Marzenki - mamy Wojtusia 15.03.05, 14:42 te boki sa usztywnione w środku chyba gąbką. U Wojtka ta torba była zupełnie sztywna (może lepsza). Ale ta też nie jest zła. Ja na nocki moge zostawiac wózek w garażu a w dzień przypiety na klatce. Ale znając życie to pewnie i tak bedę go często targała do góry Wojtka z wózkiem tez wnosiłam na 4 piętro. My baby jesteśmy silne Bylismy z Wojtkiem na spacerku i nogi mi do tyłka weszły i nie czuję kręgosłupa. Jeżeli chcesz to padam Ci wymiary nosidła, żebyś mogła porównać do wózka czy ci się zmieści Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: do Marzenki - mamy Wojtusia 15.03.05, 14:46 Marzenko Powiem tylko- dziękuję z góry.. Bardzo proszę podaj mi te wymiary!A czy kupiłaś to nosidło w sklepie? Dzisiaj dowiedziałam się, że 12 marca moja koleżanka urodziła synka. Termin miała na koniec lutego. A jednak z moim terminem na 15 kwietnia zamiast 26 marca wszystko mozliwe. Pozdrawiam IW Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: do Marzenki - mamy Wojtusia 15.03.05, 14:59 To co mam teraz kupiłam razem z wózkiem w sklepie www.tutek.pl Nie mam pojęcia czy sprzedają to osobno, ale cos mi właśnie zaświtało, że chyba wydziałm osobno za ok. 80zł. Nie daję sobie głowy uciąć, bo ostatnio wszystko mi się myli Wymiary mierzone od spodu torby: dł. 77-78, szer. 35 cm (tyle powinien mieć wózek szerokości, żeby torba się spokojnie zmieściła. Wysokość 17-18 cm. Spód torby ma lekko zaokrąglone rogi (nie jest kanciata). Pewnie kupisz coś podobnego. Słyszałam, że są też jakieś specjalne materacyki usztywniające do spacerówek, ale tego na oczy nie widziałam... Ciekawe kiedy urodzisz, bo my mamy terminy z OM i USG jednak bardziej zbliżone Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mikanm a jak tak z innej beczki - o brzuchach 15.03.05, 15:27 Dziewczyny, ja wiem że to głupio dodawać sobie zmartwień i to ostatnia rzecz którą chce robić...ale mam wrażenie że ten mój brzuch jest mały. Że to brzuch z 9 miesiąca to w zyciu byście nie powiedziały - zazwyczaj dają mi przedział 6 - 7 miesiąc. teraz mam wrażenie że ten brzuch jeszcze się zmniejszył - nie wiem może po prostu już przestał rosnąć, a może ja sie do niego przyzwyczaiłam... Odpowiedz Link Zgłoś
mikanm dokończenie o brzuchach - pospieszyłam się :) 15.03.05, 15:30 Tak sobie patrzę na tą górę pod biustem i zastanawiam się gdzie mi się to dziecko mieści?? Żeby sie tylko nie urodziło za małe...a może ja wód już w ogóle nie mam? takie mnie mysli nachodzą. Oglądałam różne filmy z porodów i tam kobiety mają brzuchy OGROMNE, że mój przy nich sie chowa, jest z 5 razy mniejszy. co wy mysliście o swoich brzuchach i w ogóle w tym temacie? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: dokończenie o brzuchach - pospieszyłam się :) 15.03.05, 15:34 A ile masz w naszerszym miejscu. Ja właśnie się zmierzyłam i mam 101 cm. Mam 175 cm wzrostu. Ten mój brzuch jakis pokaźny też nie jest... Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mania3 Re: dokończenie o brzuchach - pospieszyłam się :) 15.03.05, 15:47 Widzę,że nie tylko ja dostarczam sobie dodatkowych powodów do zmartwień.Ja tez mam mały brzuch(40tc-jedyne 95cm)i ostatnio wydaje sie nie rosnąć,a nie przytyłam mało,bo 15kg.Nie wiem,może to kwestia budowy,a może ułożenia maluszka,ale staram sie o tym już nie myśleć. A wiesz ile waży Twoje dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: dokończenie o brzuchach - pospieszyłam się :) 15.03.05, 15:48 oj dziewczyny a po co wam większe brzuchy ja w najszerszym miejscu mam 98 cm, na USG waga dzidzi wyszła 3200 i lekarz zazartował "gdzie ona się mieści" kazdy też się pyta czy to 7 m-c Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba wieczna ciąża 15.03.05, 17:04 Hej Wielorybki! dzis cały dzień biegałam i nie miałam czasu wcześniej tu zajrzec i przyznam, ze juz sie bałam, że przeczytam same wpisy pt "urodziłam"... ale nie i od razu mi raźniej. Byłam na ktg i oczywiście nic, ale to kompletnie nic........ wygląda na to, że juz na zawsze bede w ciązy ) Mój lekarz powiedział,że jak do soboty się nic nie wydarzy, to bedzie trzeba Krzysiowi pomóc.. - z jednej strony sie ciesze, z drugiej boje i nie dokonca rozumiem, dlaczego mam miec wywoływany poród - tak sie zdziwiłam,ze nie zapytałam o szczególy, tylko podziekowałam i wyszłam.. Nie wiem, czy to dobrze??? Może coś poradzicie? to juz niby mój 40-sty tydzien... w ogóle dzis jestem zakrecona - dawno nie byłam tak rozkojarzona.. - prawie wjechalam facetowi w tyłek, bo nie zauważyłam, ze włączył stopy, potem popsułam u rodziców rolete antywłamaniowa (trzeba sie postarac, zeby to popsuć..) i jeszcze pare takich... moze lepiej juz dzis nie bede sie do niczego dotykac... moze to przez to nieustające przeziebienie. no a na pewno nie robie dzis obiadu!!!!!! - bunt na pokładzie! w każdym razie cieszę się, że jeszcze tu jesteście.. a dziś chodzi za mną tiramisu i lody bakaliowe.... i nie pochwale sie swoim obwodem, bo sie sama zawstydzilam - na pewno łatwiej przeskoczyc niż obejść! Aga i uparty Krzyś Odpowiedz Link Zgłoś
mikanm moje brzucho (małe) :) 15.03.05, 17:30 ja mam w najszerszym miejscu raz 93 cm, raz 95 raz nawet 97 cm mi się zdarzyło - pewnie w zależności od tego jak się dzieciak ułozy mam 168 cm, przytyłam 10 kg. Ostatnie usg wykazało (to był podaj 36 t.c.) że dziecko waży 2400. Na następną wizytę idę jutro - ale nie wiem czy będzie usg, czy tylko samo ktg. No a w czwartek zaczynam 40 t.c. Może po jutrzejszym badaniu trochę się uspokoję... Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: dokończenie o brzuchach - pospieszyłam się :) 15.03.05, 18:15 moj wydaje sie byc ogromny... tak naprawde to wszystcy twierdza, ze u mnie to najpierw brzuuuuuch potem dluuuuuugo ni, a potem dopiero ja a na badaniu z 1 marca (36 tydzien lekarka powiedziala, ze dziecko stosunkowo male...na granicy przecietnej, a nawet ponizej! ja Ci powiem,k ja w to tez nie wierze.... i wierze, ze moj maly urodzi sie zdrowo i moze nie bedzie wielko luidem, ale 3500g bedzie mial i basta! kilka miesiecy temu uslyszalam, ze dziecko ma lekkko powiekszone nerki... polozna ostatnio powiedziala, ze tych niektorych lekarzy , to ona by czasem powystrzelala, strasza tylko te biedne matki...a potem dzidziusie w 99 przypadkach i tak sie rodza zdrowe... bedzie dobrze zobaczysz! to nie wielkosc brzucha decyduje o wielkosci malenstwa! i ja tez jeszcze moge miec niespodzianke...ale nie bede sie juz martwoic i juz!!! dziewczyny nadszedl wreszczie czas wielkiej radosci...i nic mi jej juz nie przesloni!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: dokończenie o brzuchach - pospieszyłam się :) 15.03.05, 18:21 a z tym obwodem to tez jest roznie...ja caly czas mialam 98 - 102 , a jak sie dwa dni temu zmierzylam, o i dzisiaj - to i 110 wyszlo a male dziecko ma byc...cha cha... ja to zaczynam sie marwtic patrzac na moj brzuch w lustrze z boku, jak ja urodze tego mojego synka? jak to jest mozliwe?takiegie duzego? lekarz tez mnie kilka dni temu pocieszal...urodzi sie mniejszy, to i porod lzejszy..a do swojej wagi dzidzius i tak szybko dojdzie, jak zacznie ssac... Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: dokończenie o brzuchach - pospieszyłam się :) 15.03.05, 18:27 a ja mam w obwodzie 119.... własnie wróciłam od lekarza i podobno do piątku nie urodzę na 95 % - mam nadzieję, że tak będzie... a wyniki krwi mam po prostu rewelacyjne, nawet te białe mi spadły z 16 do 11 to cuda jakieś się dzieją normalnie.... objadłam się ciastem żeby uczcic ten fakt i jeszcze poprawie jakims smakołykiem, a co ???? potem to juz tak nie podjem bezkarnie, a musiałam włazic dzisiaj na wagę, doktorek jest bezlitosny... Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: dokończenie o brzuchach - pospieszyłam się :) 15.03.05, 18:27 niewiem ile sposrod Was jest wierzacych, ale dla mnie to jakas taka ogromna symbolika.... moj syn ma przyjsc na swiat i Swieta Wielkanocne... i takie wielkie emocje wiaza sie z tym porodem... to taki piekny czas na narodziny mojego dziecka- WIOSNA dzis sluchalam spiewu ptakow i wyszlam na chwile... wiosna budzi sie do zycia jakos intuicyjnie czuje, ze u mnie to juz kwestia kilku dni, nie kulkunastu... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: dokończenie o brzuchach - pospieszyłam się :) 15.03.05, 18:48 No proszę, trochę słoneczka i lekko wiosennej pogody i jaki humorek A i mi dzisiaj jakos dobrze. Pospacerowałam i wróciłam do domu wykończona, bo mój kręgosłup miał dosyć spacerku. Potem poleżałam i zasnęłam Obudziło mnie pochrapywanie Wojtka... zasnął na podłodze i nie chciał wstać. Został przeniesiony do swojego łóżka a ja mam wolne Mąż pojechał na siłownie do kolegi i potem mają cos robić. A ja sobie w spokoju obejrzę film Fajny dzień. Oby więcej takich Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
moje-cudo Re: a jak tak z innej beczki - o brzuchach 15.03.05, 21:26 ja tez mam mały brzuch 99cm, i tez mam czarne mysli odnośnie wagi mojego maleństwa, ale to wszystko chyba zalezy od budowy ciała a i wielkość brzucha nie ma odzwierciedlenia w wymiarach maluszka) a gdzie Wy tą wiosnę widzicie?? u mnie śnieg po kolana Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: a jak tak z innej beczki - o brzuchach 15.03.05, 21:42 moim zdaniem masz racje ) ja mam duzy brzuch, a dziecko nieduże, moja koleżanka z pracy miała brzuch gigant, a urodziła synka z wagą 2900.. kiedys dzieci rodziły sie mniejsze... aga Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 no to ciekawe jak bedzie u mnie... 15.03.05, 21:47 przy tych 119 cm ?, dwa tygodnie temu usg oceniło wagę na 3 kg... ciekawe jak będzie naprawdę... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re:witajcie w srode..... 16.03.05, 08:09 no i kolejny dzien ciszy....jutro ide do lekarza mojego, wyblagam go, aby cos zrobil, abym urodzila...wszyscy zaczynaja dzwonic i pytac czy to juz, bo juz dawno oznajmilam, ze rodze przed swietami...a tu swieta coraz blizej, a mnie tylko delikatnie brzuch pobolewa...Maly uparty, a w nocy moj lekarz mial dyzur w szpitalu i tak prosilam synusia, zeby sie rodzil...no, nic, kolejny dyzur w sobote)))) Jem teraz sniadanko-omlet z cukrem i chlebek z nutella-jak przedszkolak. Ale w ciazy dostalam fiola na punkcie sniadan na slodko...Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re:witajcie w srode..... 16.03.05, 08:57 Luzik i tak do któregos kwietnia musimy urodzić. Ja nie chce tylko na święta być w szpitalu No i męczy mnie ten brzuch, który jest juz chyba wszędzie... He, he mąż mi powiedział, że w piątek idzie do kolegów, bo oni będą pić. A on ma pić ale soczki. Powiedział, że musi być mobilny No tak gdyby pijany przyszedł na porodówkę to by go wywalili Jednak facet czasem potrafi pomyśleć. Ale jak dla mnie to może sobie w piątek pić, bo ja rodzę w poniedziałek Śmiesznie będzie jeżeli jednak mała postanowi posiedzieć do kwietnia... Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re:witajcie w srode..... 16.03.05, 09:11 uparte baraniatka z tych naszych dzieci. Okay, zabieram sie za okna...a wieczorem czerwone winko z mezem...i nie tylko...ale to"nie tylko" to my mamy caly czas i nic to nie daje((((Buziak Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re:witajcie w srode..... 16.03.05, 09:20 Daje Ci to, że brzuch Cię boli Ale korzystaj... Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re:witajcie w srode..... 16.03.05, 09:26 hi, znowu sie scigamy po watkach..nie, no juz naprawde ide do tych okien)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 dzien dobry! 16.03.05, 09:27 wszystkie juz na nogach? ja mam znow nieprzespana nocke... moj mezulek liczy tylko dni do Barana...Ryby nie chce, wiec musze wytrzymac do soboty... a ja Wam powiem MAM DOSC BRZUCHA!!! Maly zmieniaj lokum! tak mi dzisiaj dal popalic.... co noc te jego cudowne nozki...dzis znow musialam w nocy krzyczec... kilka razy..musze wtedy szybko sie podniesc, usiasc, a potem naciskam lekko brzuch u samej gory...po chwili "ucieka", ale "tratuje" mnie czasem bardzo ostro i powiem Wam, ze mam ogolnie dosc stanu ciazy.... z perspektywy czasu oceniam ja jako trudna....zreszta, to wlasnie na Trudnej ciazy spedzilam wiekszosc czasu...teraz przenioslam sie na koniec tutaj, bo tam jakos pusto sie zrobilo...obecnie malo jest takich zaawansowanych jak ja... u mnie wiosna nadchodzi wielkimi krokami, wiec pora rodzic...ide zrobic liste telefonow dla meza i sprawdzic torbe....ewentualnie uzupelnic... dzis snil mi sie moj maly, sliczny, pysiaty, karmilam go, mleko wyplywalo obficie...byl sliczny i gaworzyl do nas... myslicie, ze cos nie - tak?podobno ze snami to jest na odwrot??? u mnie wiosna przychodzi...wiec pora rodzic!!! ciekawa jestem, ktora z nas pierwsza pobiezy do hospitala?? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: dzien dobry! 16.03.05, 09:34 ja w poniedziałek ))) też mam juz dosyć tego wszędobylskiego brzuszka. I tak mam szczęście, że mała od wczoraj juz tak nie lata po brzuchu. Pewnie przytyło maleństwo i nie ma juz miejsca... pora wyłazić Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 jak to Marzenko w poniedzialek??? 16.03.05, 09:38 a co Ty juz wiesz? jak to sobie zaplanowalas? tutaj u mnie tak nie mozna..jesli pobieze dzisiaj do hospitala, a ktg wyjdzie OK, to wysla mnie z powrotem do domu... ja sobie nic nie moge zaplanowac..jesli by tak bylo, to tez planuje na poniedzialek, bo na swieta chce byc w domu z malym...oj , cudownie by bylo... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: jak to Marzenko w poniedzialek??? 16.03.05, 09:51 Dlatego, że jak byłam w ciąży z Wojtkiem to lekarz zapisał mnie na wizytę na koniec ciąży i powiedział, że jeżeli szyjka będzie gotowa to pomoże. Zrobił masaż szyjki i parę godzin później miałam skurcze jak należy. Teraz zapisał mnie na 21 marca(poniedziałek) i powiedział, że powtórzymy numer z masażem szyjki. Ale tylko wtedy jak będzie ona gotowa. Jeżeli jest twarda, długa i zamknięta to nic nie zrobi. Ale w piątek miałam 1,5 cm długą i rozwarcie na 2 cm to jest gotowa. I teoretycznie powinnam urodzić w poniedziałek. Z WOjtkiem się udało, a teraz zobaczymy. Jak zrobił mi masaż przy Wojtku to miałam długa szyjkę i rozwarcie na palec, więc teraz jest lepiej. Wizytę mam o 12,40 i jak wrócę to wszystko opowiem. Wiem, że sporo lekarzy robi taki masażyk Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: jak to Marzenko w poniedzialek??? 16.03.05, 09:57 a na czym ten masaz polega??? to napewno boli jak cholera? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: jak to Marzenko w poniedzialek??? 16.03.05, 11:06 Musze Ci opisać troszkę obrazowo... Pan doktor wkłada palec w szyjke i robi w niej kółeczko. Nie boli ale przyjemne nie jest. Natomiast przy porodzie jak położna robi masaż szyjki podczas skurczu to boli jak cholera jasna, ale szyjka szybciej się rozwiera (dużo szybciej), więc warto. Męcz swojego lekarza niech się wypowie co o tym myśli Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: jak to Marzenko w poniedzialek??? 16.03.05, 11:37 to ja chyba sobie tę przyjemność zafunduję w piątek Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Do mbuk 16.03.05, 11:51 tylko daj znać jak wrócisz od medyka! marzena Odpowiedz Link Zgłoś
moje-cudo cześć dziwczyny ;) 16.03.05, 09:56 a ja dziś miałam dobrą noc, nawet sie wyspałam , do kibelka wstawałam tylko 2 razy, zachaczyłam o lodowke i szłam spać dalej, Malutka nie wierci sie prawie wcale od wczoraj, az sie zaczynam martwić... jak dziś tez bedzie taka spokojna to jade to sprawdzic w szpitalu. Na poród szykuję się na niedzielę, niech sie urodzi dokładnie w tym dniu w ktorym powinna chociaż... wszystko mi jedno byle przed świętami. Chyba jeszcze nigdy w życiu nie cieszyłam sie z co mocniejszych bóli nigdy na ból nie czekałam, a tu prosze do czego to doszło... Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba mój tez nie chce rybki!! 16.03.05, 11:29 i cały czas powtarza synkowi, zeby do poniedziałku wytrzymał!!! a ja wolę rybkę!! sama jestem ryba! aga i krzys Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: mój tez nie chce rybki!! 16.03.05, 11:32 Ale fajna z Ciebie ryba? Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: mój tez nie chce rybki!! 16.03.05, 13:37 noi dopiero teraz moge odpowiedziec - stałe łącze zrobiło sobie niespodziewaną dłuższą przerwe ) podobno było przepinane teraz to ze mnie jest raczej wielorybka!!! a tak w ogóle to chyba da się wytrzymac... nie znam żadnego chłopaka, który byłby rybkiem, wiec nie wiem, jak Krzyś jako rybka się sprawdzi - no chyba że poczeka do kwietnia.. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: mój tez nie chce rybki!! 16.03.05, 15:26 jeżeli 21 luty to tez rybka to znam jednego rocznego Krzysia rybkę. Super chłopczyk. Od urodzenia nie sprawiał kłopotów. A co bedzie później to czas pokaże Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: mój tez nie chce rybki!! 16.03.05, 15:27 Ale jestem głuuuuupia! Przecież mój mąż to Rybka!.... Uparty jak nasz synek Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: mój tez nie chce rybki!! 16.03.05, 15:33 no tak... ja jestem uparta jak cholera.. i sądząc po Krzysiu, to też bedzie potwornie uparty - jak własnie pokazuje.. NO, Krzysiu raz, dwa.. rodzimy sie.. widzisz... nic z tego, własnie mnie kopnął "czego ty mama chcesz"... Aga i Krzys uparta rybka Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: mój tez nie chce rybki!! 16.03.05, 16:59 mama_wojtusia2 napisała: > Ale jestem głuuuuupia! Przecież mój mąż to Rybka!.... Uparty jak nasz synek :- ) moj tez Ryba i oboje nie chcemy, zeby nasz syn byl Rybka a ja tez wodny znak - wodniczek Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 16.03.05, 09:28 To i ja dołączę. To już 38 tc ale jestem jakoś dziwnie spokojna. Wręcz zaczęłam więcej odwiedzać znajomych, latać po mieście a w niedzilę wybraliśmy się z mężem do teatru. Wydawało mi się, że ostatnie tygodnie spędzę na gorączkowych przygotowaniach ... a tu błoga beztroska. Martwiłam się tylko wagą mojego Grzesia. W zeszłym tygodniu (to był 37,5tc) ważył tylko 2400 (ja też niewiele przytyłam bo 10kg i brzuszek mały), ale poczytałam sobie dziś wątki o wadze na tym forum i się uspokoiłam. Boje sie tylko ze nie uda mi się dotrzymać terminu (mamy na 27 marca) i nie urodzę w Wielkanoc ... a tak bardzo chciałam mieć kurczaczka Wielkanocnego. Ostatnio też mało byłam na forum bo jak na złość akurat jak jestem w ciąży szykują nam się dodatkowe zmiany życiowe i jest z tym troche załatwiania, ale może przynajmniej odciąga mnie to od wymyślania sobie problemów ciążowych. Dziewczyny, czy może też macie tak ostatnio że jak maluch sie wierci wieczorem to macie uczucie że się zaraz przebije? Czasami to aż ściskam nogi, tak boli. Czuję jakby ukłuł mnie czymś od środka) Pozdrawiam wszstkie Mamusie. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 16.03.05, 09:35 witamy maly naciska glowka na szyjke przymierza sie do wejscia w kanal miednicym ten nacisk wlasnie odczuwasz jako bol...ja tez tak mam i pewnie wiele z nas od kilku dni... ja to czasem odczuwam bole w podbrzuszu jak na okres, a chwilami jakby uklucie... waga sie nie martw jeszcze troszke czasu ma.... poza tym mniejsze dzieci rodzi sie latwiej, a one potem i tak szybko "wyrownuja" wage..wazne, aby byl zdrowy...a tak musi byc! Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 16.03.05, 09:44 No to już jestem spokojniejsza. Idę więc na spacerek bo od 3 h już jestem na nogach i kręcę się bez ceelu po domu. Może jak "świeże powietrze" (mieszkam w centrum)dotrze do moich szarych komorek to znajdę sobie jakiś szczytny cel na ten dzień. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 16.03.05, 09:38 Mi z USG ostatnio też wyszło 27 marca... ale ja wolę albo wcześniej albo później. A mała od wczoraj siedzis pokojniej, ale to tej pory jak się wierciła to miałam wrażenie, że jej nózka wyjdzie mi bokiem mojego brzucha. Trzeba coś zrobić, bo mnie na spanie bierze... Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 16.03.05, 10:10 O, wy sobie plotkujecie a mi jeszcze jedno okno do umycia zostalo!!!!Zimno dzisiaj, ale dobrze, ze slonko nie swieci, to chociaz nie widac jakie smugi zostaly po moim myciu)))). Chyba czas na nasza herbatke...a mnie ten brzuchol boli i boli...uff, ale jestesmy marudne, nie??I faktycznie, im bardziej boli, tym bardziej sie cieszymy)))kto by pomyslal. Wracam do pracy. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
aluu Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 16.03.05, 10:14 Cześć dziewczyny. Rzadko włączam się do dyskusji ale ostanio na bieżąco śledzę wasze rozmowy o tym jak wytrwać do końca!!! Ja wczoraj zaczęłam 39tc. Dwa tygodnie temu lekarz przesunął mi termin na 29 marca. Trochę się zdziwiłam bo data 22 marca bardzo mi się podobała (przed świętami no i już Baranek)... U mnie też zaczęły się pierwsze oznaki końca ciąży, które i wam towarzyszą.Czy którąś z was bolała skóra pomiędzy brzuchem a piersiami??? Mnie boli bardzo i to tak jakby ktoś przykładał mi gorące żelazo do skóry. Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie. Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 16.03.05, 10:18 alluu witaj, to jedziemy z Grochalcia na jednym wozku... ciekawe, ktora z nas pierwsza.... z ta skora, to u mnie podobnie, co chwile sprawdzam, czy to nie rozstepy?? smaruje systematycznie...teraz jeszcze jest to mozliwe... trzymaj sie i pisz co u Ciebie... atmosfera zrobi sie tu goraca chyba okolo soboty..cos tak czuje..... znikam na mala drzemke...maly nie dal mi dzis znow pospac... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 16.03.05, 10:43 Gosiu, atmosfera goraca tu u nas jest juz od 2 tygodni, hi, hi!!!No robie wszystko, aby nie myc tego drugiego oka. juz posciagalam kwiaty z parapetu, poodkurzalam...a teraz zaparzam herbatke z lisci malin. uff, nic mi sie nie chce...a brzusio jak bolal tak boli. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
moje-cudo Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 16.03.05, 10:58 a mi sie nie chce nic robić, okien nie myje bo mam w miare czyste (przynajmniej tak sobie wmawiam) czuje się jakbym juz 2 lata w ciązy chodziła, nie pamiętam jak wyglądałam bez brzucha , chyba mi tlenu brakuje, poszłabym na jakieś zakupy, kupiłabym sobie jakiś fajny ciuszek, a tu nic z tego, trzeba poczekac jeszcze pare tygodni... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 16.03.05, 11:08 a wiesz, mnie tez trafialo jak chodzilam po galerii w kielcach a tam bylo tyle przecen i tyle fajnych ciuszkow, a ja jak slon wygladam....ale jak tylko schudne to nie daruje mezulkowi i wyciagne go na wielkie zakupy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 16.03.05, 11:14 A mój obiecał mi nową bieliznę Sam się juz ślini Ja sobie kupuję bluzki na lato, bo one będę na 100% dobre. Jakoś nie spodziewam się aby mi cycusie urosły o dwa numery Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 16.03.05, 11:12 jak staje bokiem do lusterka to się zastanawiam jak mogłam mieć płaski brzuch... No, ale niedługo będzie trzeba troszkę popracowac nad tym, aby powrócił do swoich dawnych rozmiarów! A mnie dalej nic nie boli i jest mi dobrze! A nawet bardzo dobrze. Tylko mała jakaś spokojniutka od wczoraj... pewnie musi zebrać siły na to, zeby wyjść z brzuszka. Cos w tym musi być, bo Wojtek rodził się długo i był taki zmęczony, że pierwszy dzień życia przespał. Ale jak się skubaniec obudził to do dzisiaj lata nakręcony Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 16.03.05, 11:55 a ja sobie ostatnio zaszalałam i kupiłam sukienkę rozmiar 38 a co tam... będę miała motywację bo mi się bardzo podoba a dużo imprez się szykuje mąż się ze mnie śmiał że w 9tym miesiącu kiecki kupuję, ale ja tak mam, że jak trzeba to nie ma w sklepie, a jak jestem przy okazji to zawsze cos ładnego znajdę. Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 czy musicie tak skakać po tych wątkach ?????? 16.03.05, 11:42 ja już nie mogę się odnaleźć to tu to tam... oj kobiety kobiety, ja nic nie robię, a okien na pewno nie będę myła bo tego nie cierpię, a teraz do piątku to nie chcę, żeby się cokolwiek zaczynało, doktorek wczoraj mi powiedział, że raczej nie, a jak nie urodzę do 30 to mam się stawić w szpitalu i będę w ciąży już do końca maja.... dowcipniś.... A mnie według usg wyliczyli na 20 marca więc też już nie wiem kiedy.... mała sie wierci i dobrze jej w środku chyba, a ja chciałabym ubrać coś normalnego i stanąć przy umywalce jak normalny człowiek.... ale do piatku to nie, niech mąż wróci a wtedy będę jej tłumaczyć bo nie mam ochoty na wywoływanie w szpitalu Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 w krzyżu mnie boli 16.03.05, 11:56 Nic nie robię a mnie boli Jasny gwint i jak ja się dowlokę na zebranie do przedszkola?... ((( Też Was tak boli w krzyzu co jakiś czas i to bez wyraźnego powodu? Ja nic nie robię a boli Pewnie trzeba iść spać to minie. A po wątkach trzeba się naganiać. Ale spoko zaraz zostaniemy we dwie do kwietnia i się nie będziemy musiały szukać po forum Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: w krzyżu mnie boli 16.03.05, 12:02 a krzyz to mnie tez boli..gdzies od 2 tygodni(((( Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: czy musicie tak skakać po tych wątkach ?????? 16.03.05, 12:05 mycie okien to dla mnie też najgorsze zajęcie i na pewno ich nie ruszę. Ale za to sprzątanie, hmmm mogłabym codziennie, tylko, że już nie ma co sprzatać, powinnam mieć więcej pokoi. też muszę sobie chyba obstawić jakąś datę i wmówić, że to wtedy urodzę, tak jak Marzenka na 21.III trzeba mieć jakiś plan ale u mnie to inni obstawiają mój tata "zamówił" sobie prezent na 18 albo 19.III w jego ur. albo imieniny a mój mąż 20.III w swoje ur. no nie wiem kiedy mi będzie pasowało, muszę to przemyśleć a Natalka ma nas pewnie głęboko w nosie i sama sobie wybierze najlepszą datę Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: czy musicie tak skakać po tych wątkach ?????? 16.03.05, 12:08 ojej, to moze moj szymek zechce sie urodzic 1 kwietnia w imieniny mojej mamy???ale by nam kawal zrobil)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 czy wam tez jest duszno...ja chwilami nie moge 16.03.05, 12:17 w ogole oddychac...tak mi dzidzia uciska...kiedy to sie skonczy... sapie jak lokomotywa...w nocy brak mi tlenu...chyba bede musiala wyjsc z domu...albo chociaz na balkon... za duzo chodzic nie moge...ale mi tak duszno.... Bosze...co to bedzie jeszcze do konca marca... ja to tez chce juz ten masaz, ale wizyta dopiero w przyszlym tygodniu... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: czy wam tez jest duszno...ja chwilami nie mog 16.03.05, 12:27 Duszno A ja mam spuchnięte śluzówki w nosie i mogę oddychac tylko przez usta. Na noc zapuszczam kropelki do noska i jakoś daje się spać. Już niedługo Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: czy wam tez jest duszno...ja chwilami nie mog 16.03.05, 12:37 Normalnie mnie tez tak goraco od wczoraj normalnie to jestem zmarzlak.dzisiaj zauwazylam ze jestem opuchnieta na twzrzy wary jak u murzynki ha ha.Powiedzialam to mamie a ona na to ze byla opuchnieta przed samym porodem do tego stopnia ze wszystko wypadalo jej z rak.Do tego zrobilam sie strasznie placzliwa a moj jakis taki nerwowy zamiast mi ustepowac to on jeszcze sie kloci ach te chlopy.Ide tez polezec a potem chyba te okna zaczne myc. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: czy wam tez jest duszno...ja chwilami nie mog 16.03.05, 12:45 na opuchniętą śluzówkę w nosie to ja stosuję Sterimar - roztwór soli morskiej, bez tego to byłoby cienko, ja tak mam od początku ciąży, pobiegłam nawet do laryngologa w I trymestrze, ale tylko powiedział, że w ciązy to tak jest, dzięki temu nawilżaniu jakoś śpię.... A wczoraj pozwoliłam sobie zjeśc normalny obiad, posolone ziemniaki i mięso i fasolka i w nocy w ogóle już palacmi nie ruszałam, tak popuchły... jak balony jakieś, nos dwa razy większy i jakieś pućki na twarzy... bleeee nie podobam się sobie wcale, bo to nie jestem ja ale pocieszające, że to wszystko zniknie po porodzie Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: czy wam tez jest duszno...ja chwilami nie mog 16.03.05, 12:56 opuchlizna to chyba jedyna dolegliwosc ktora mnie ominela w ciazy....a ja umylam okna, a teraz bede pastowac podlogi))))Latam, latam, a to nic nie daje(((( Odpowiedz Link Zgłoś
moje-cudo o co chodzi z tym masazem? 16.03.05, 13:05 kiedy sie go robi i jak? czy to w ogole coś przyspiesza? Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: o co chodzi z tym masazem? 16.03.05, 13:43 Ale Wy dzisiaj jesteście w formie!! Tu okna, tu podłogi.. a ja się snuję po mieszkaniu tylko i tylko 3 pranka zrobiłam.. w ogole dzis zaspałam, choć nawet mały mnie nie budził w nocy.. okna miałam myć od rana, ale lało, więc sobie odpuściłam, może teraz się zmobilizuję.. a opuchlizna to tez moja ciążowa przypadłość - i maksymalna.. jestem jak nalana wodą, butów nie można włożyć, łapy jak serdelki.. śluzówka podrażniona tylko u mnie to podobno przez tarczyce/ albo leki tarczycowe/.. i tak sobie pomyślałm, że niedługo trzeba będzie pozmieniac nazwy wątków... na Kwietnióweczki - jak tak dalej pójdzie... Pozdtawiam, Aga i Krzyś Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: o co chodzi z tym masazem? 16.03.05, 15:37 Poczytaj sobie wyżej rozmowę pomiędzy mną, mgg1 i mbuk. Oświeci Cię Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: 16.03.05, 14:10 Sorry, wymską mi się tamten poscik. Wróciłam wkońcu ze spaceru trochę podłamana bo zachaczyłam o zazkład fotograficzny mojego Taty, gdzie zobaczyłam się na zdjęciach, które mi ostatnio zrobił. Nie dość że jestem blada jak ściana to dotego mam buzię jak pączuszek. Wszscy mi mówią że właśnie teraz dobrze wyglądam, ale jakoś tak dziwnie. Postanowiłąm że jednak nie będę się odchudzać bo i ja i Grześ mało przybyliśmy w ciąży a i mąż jeszcze nie ucieka na mój widok, a wręcz cieszy się że nareszcie ma za co złapać a nie tylko kosteczki) Lece robić sobie szybki obiadek Monika Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba NO NIE... DESZCZ!! 16.03.05, 14:08 a ja własnie stoje ze szmatą, miseczką i innym sprzętem do mycia okien!!! to jak tak, to niech sobie będą niemyte!!!!!! a tak się dzielnie zmobilizowałam.... a wszytsko inne już posprzatane.. no dobra, za godz ostry dyżur... aga Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: NO NIE... DESZCZ!! 16.03.05, 14:12 licza sie checi...ja umylam dzis okna, ale w Ostrowcu nie pada.... schowaj ta szmate i poloz sie przed telewizorkiem...a za 6 godzin M jak Milosc)))))Pozdrawiam. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: NO NIE... DESZCZ!! 16.03.05, 14:12 ja też oglądam, ale się z tym kryję bo cała rodzina na mnie ostatnio wsiadła jak ja takie straszne rzeczy mogę oglądać w ciąży. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: NO NIE... DESZCZ!! 16.03.05, 14:22 mój mąż też nie cierpi, jak ja to oglądam... za m jak miłość też jestem krytykowana... bo niby takie głupoty ogolądam!! a wiecie co on robi w tym czas???? gra w durne gry komputerowe i łapie snajperów!!!! trzydziestoparoletni chłopaczek, a mnie krytykuje!! a wczoraj oglądał film pt hellboy - na podstawie komiksu... zdaje sie że jak krzys podrosnie, to bedą tworzyli niezły duet... macie rację, sadzam sie na kanapie i zagrzebuje w koc... ogłaszam dziś dzien lenia i koniec! a tak w ogole - to picie lamki czerwonego wina wieczorem ipotem sex ma dobre strony (moze nie przyspiesza), ale spi sie po tym rewelacyjnie!!!! Aga Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: NO NIE... DESZCZ!! 16.03.05, 14:24 Aga...nie strasz, bo ja mam inne plany po tym winie niz spanie Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: NO NIE... DESZCZ!! 16.03.05, 14:29 ale ja się staram zachowac optymistyczne podejście )))) próbuje tez autosugestii, tzn dzieckosugestii: powtarzam sobie wyłaź, wyłaź, wyłaź...a on siedzi... aga Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: NO NIE... DESZCZ!! 16.03.05, 14:34 oj, to Twoje takie uparte jak moje...wczoraj moj lekarz mial dyzur w szpitalu, wiec od rana prosilam malego, aby sie juz rodzil...no nic, kolejny dyzur lakarz ma w sobote... ale jak tylko sie urodzi to dostanie porzadnego klapa w pupe za ten swoj upor))) a w piatek ide do fryzjera...poszlam sie wczoraj zapisac, a fryzjerka zaczela sie smiac, ze jeszcze kolo mojego nazwiska zapisze numer pogotowia-tak na wszelki wypadek...jak bym zaczela rodzic a ona by zapomniala z nerwow tego numeru)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: ja ci dam klapa w pupe 16.03.05, 14:37 dziecko mi bedzie stresowac juz w zyciu plodowym... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a wlasnie, ze dam!!!! 16.03.05, 14:38 o, a moze on sie tego klapa boi, dlatego nie chce wyjsc??? Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: NO NIE... DESZCZ!! 16.03.05, 16:10 No to obejrzałam. Ja dziś mam taki energiczny dzień że raczej nie wysiedzę. Może faktycznie na koniec dnia dwa łyczki wina mnie uspokoją i położą spać, bo narazie chodzę jak nakręcona. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: NO NIE... DESZCZ!! 16.03.05, 16:14 no właśnie.. wino działa nasennie.. innych jego własciwości nie można jeszcze potwierdzić.. jaki smutny odcinek ostrego dyzuru.. Aga i uparciuch Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 a ja chceeei boooje sie.. 16.03.05, 14:35 niby juz nie moge sie doczekac...ale im blizej tym wieksza panika mnie ogarnia i strach, ze bede sie okrutnie meczyc.... mam ogolnie drobna budowe, waskie biodra i przekonanie, ze bede rodzic 2 dni.... buuuuuu ja naprawde mam wielkiego stracha....a moze tak cc?ale tu bez powodu nie zrobia....na lewo tez sie nie zalatwia... ja chce naturalnie, ale jak mam rodzic 2 dni, to moze niekoniecznie.... Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: a ja chceeei boooje sie.. 16.03.05, 14:46 jak leżałam na sali przedporodowej to jedna dziewczyna też miała takie podejście, że jest za stara na rodzenie dzieci (32 lata) i że pewnie będzie rodziła dwa dni. Była drobniutka i miała bardzo malutki brzuszek. Dwa dni miała takiego doła i nawet jak chodziła już z kroplówką to też była zdołowana, że zaraz się zaczną jej 2-dniowe męczarnie. No i jak się zaczęły skurcze to po dwóch godz. urodziła synka i się jeszcze ze zdziwieniem na koniec zapytała "to juz??" po niej wszystkie chciałyśmy iść rodzić Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: a ja chceeei boooje sie.. 16.03.05, 16:14 Mam ten sam problem a do tego boję się że będę chciała się trochę wyspać a tu bóle mi nie dadzą i jak przyjdzie już co do czego to będę tak wykończona, że nie będę miałą siły współpracować z położną. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk mali odkrywcy 16.03.05, 14:38 oglądałyście przed chwilką program na 1 ? nawet ciekawy, pokazywali dzisiaj np. jak kłaść niemowlaka do łóżeczka, jak go podnosić.... szkoda, że jest tylko raz w tygodniu mają też swoją stronkę - www.tvp.pl/odkrywcy/ i tam np. piszą żeby nie przesadzać z porządkami pod koniec ciąży bo to przyśpiesza skurcze ciekawe, że na nas to nie działa )) pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: mali odkrywcy 16.03.05, 14:41 a ja nie wiedzialam o takim programie!!!trzeba nam dawac cynk, jak jakis program dla nas leci!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: mali odkrywcy 16.03.05, 14:48 ja dziś włączyłam też pod koniec programu, kiedyś przypadkiem na niego trafiłam i nie wiedziałam, że będą następne odcinki, nie sprawdziłam. Teraz będę przypominać Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 16.03.05, 16:38 Witajcie, ja już się wyluzowałam. CZekam spokojnie na mój pierwszy termin czyli 26. Teraz raczej myślę o przygotowaniu sie do Swiąt Wielkanocnych. Zrobiłam juz bigos, nastawiłam żur do kiszenia, będę robić pieczarkowy pasztet. To będą moje pierwsze święta spędzone w domku ponieważ co roku z rodzinką jeździmy do rodziców. Teraz moi rodzice przyjeżdżają do nas. Zostały mi 2 okna do umycia, trochę haftuję, czytam. Dzisiaj pojechałam do szpitala na ktg. Wszystko OK. Jak często jeździcie na ktg? Oglądałam też nosidła do wózków spacerowych. U nas kosztuje 115 PLN. I tak mi słodko czas leci. Pozdrawiam bardzo wiosennie. Iwona W Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 16.03.05, 16:42 Ja teraz też zostaję w domku, bo zawsze jeździłam do rodziców. Tym razem jednak rodzice przyjada do nas. Mama powiedziała, że ona wszystko ugotuje u siebie i przywiezie. Czyżby bała się mojej kuchni Więc jedzonko będzie a ja nic nie będę musiała robić. I nie mam zamiaru trzymać się terminu z USG czyli 27 marca PS. Ale zdzierają za te nosidła! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk nosidła 16.03.05, 17:41 właśnie dzisiaj zamówiliśmy wózeczek chicco C1 - spacerówka (rozkładana na płasko) i chcemy do tego dokupić nosidło usztywniane, myślicie, że to będzie dobre rozwiązanie ? na początku myśleliśmy o gondoli, ale mi jakoś nie bardzo się podoba, gdyby zbliżała się zima to nie zastanawialibyśmy się wogóle, ale na lato ?? pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba swiąteczne gotowanie 16.03.05, 18:09 my tez zostajemy w domu - przyjeżdzaja wszyscy rodzice (mamy 3 sztuki rodziców, w tym 2 szalenie energiczne mamy)..i one juz o wszytskim zadecydowały, nawet nie mam szans się włączyć w jakieś gotowanie, bo co cos proponuje, to "juz ustalone, nic nie rób".. no to nie... jak znam zycie to przywiązą jakieś dwie cięzarówki jedzenia.. a jeśli krzys sie urodzi przed swietami - słyszałeś synek, przed swietami! - to ja chyba nie bede jesc typowych świątecznych frykasów - zresztą nie mam pojęcia o diecie po porodzie, jak sie karmi piersią???? wiecie coś na ten temat - może mozecie cos poradzic, co wolno, a czego nie?? aga i uparty człowiek Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: swiąteczne gotowanie 16.03.05, 19:35 ja tam jadłam wszystko. jeżeli mała urodzi się na święta to tez nie będę sobie żałować jedzonka. Warto tylko z bigosikiem ostrożniej, czyli zjeść malutko a jak dzidzi nic nie będzie to na drugi dzień można zjeść duuuużo Niektóre mamy nie jedzą prawie nic. Jedne muszą, bo mają pouczulane i wrażliwe na jedzonko dzidzie, a inne tak na wszelki wypadek. Ja się nie będę katować jak nie będę musiała. Zresztą jak się nie najadam to bardzo chudnę i wyglądam jak kościotrup... buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 16.03.05, 18:56 moja kochana mama tez powiedziala, ze wszystko przywiezie....mam nic nie robic. Ugotujr chyba tylko galarete i zrobie zurek..i ciasto... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 16.03.05, 19:31 A to wszystko zrobisz z Szymciem przy cycu, bo przecież rodzisz przed świętami, co Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
aluu Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 16.03.05, 21:17 Jestem przerażona. Wróciłam od lekarza i okazało się że mój maluch już waży ok 3700, a to dopiero początek 39tc. Jestem załamana tym bardziej że dw tygodnie temu ważył ok 3000. Aż taka różnica??? Co prawda przytyłam już 16kg ale myślałam że pod koniec to już dzidzia już nie przybiera. Boję się porodu... Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 16.03.05, 21:28 ups.. ja nie miałam usg po 37 tygodniu... a wtedy miał 2900.. jesu, to teraz ma z 5 kilo jak tak.. przynajmniej ja sie na tyle czuje - brzuch gigant i jest mi strasznie ciężko.. aga i uparty synal od godziny trenowałam autosugestie (wyłaź, wyłaź) - ogłaszam, ze ta metoda równiez nie jest skuteczna... Odpowiedz Link Zgłoś