bemark76
10.03.05, 22:59
Witam,
byc moze wywoluje temat po raz kolejny - ale mam pytanie nt. ZZO - czy
mialyscie po tym jakies komplikacje? kolezanka mi opowiadala ze przed podaniem
ZZO dali jej do podpisu 2 str. A4 z wypisanymi zagrozeniami i dok. ten musiala
podpsiac, ze jest swiadoma, ze cos sie moze zdarzyc.... czy ktorakolwiek z was
miala jakies dolegliwosci po ZZO? czy to nie jest tak ze wiecej jest korzysci
z podania ZZO niz z rodzenia "na zywca"? (w tym ciecia i szycia na zywca....)
ostatnio slyszalam taka glupote, ze z ZZO to juz nie jest porod naturalny i
przez to jest niekorzystny i dla matki i dla dziecka.... Ja chce rodzic z ZZO
mimo zagrozen, a jednego czego sie obawiam to momentu wklucia, zebym sie nie
poruszyla, a mam czasem takie odruchy. Uwazam tez ze nie po to medycyna idzie
do przodu, zebysmy rodzily jak w epoce kamienia lupanego... zreszta kupujac
dzisiaj byle lek w aptece to dostaje sie ulotke o zagrozeniach, komplikacjach
itp..... mysle ze tym samym jest zabezpieczenie sie lekarzy przed procesami,
ze daja takie swistki do podpisu. Kobitki - co wy na to? podzielcie sie swoimi
uwagami.
B i "kuleczka" 22 tc.