neti87
14.03.05, 14:12
Hej, wiem, że już sporo tutaj napisano o takiej sytuacji, gdy poród odbywa się
po terminie, ale ja ciągle nie rozumiem pewnej rzeczy. Dlaczego tak jest, że
gdy dostanę zwolnienie od swojego gina i obejmie ono okres, gdy już dzidziuś
powinien być na świecie to ZUS może mi wtedy policzyć ten czas jako urlop
macierzyński? Skąd oni wiedzą na kiedy mam termin?
Moja obecna sytuacja wygląda tak, że mam zwolnienie od swojego gina do 18
marca, a termin mam na 19 marca (sobota). Co Waszym zdaniem powinnam zrobić
wziąć od 19 marca dalej zwolnienie od gina (mieszkam w W-wie) czy pojsc do
internisty i stamtąd próbować dostać zwolnienie? A jeśli poradzicie mi
internistę to czy to zwolnienie ma być od 19 marca (poprzednie kończy się 18
marca) czy może być od poniedziałku (21 marca)? A co się stanie, gdy urodzę
np. w niedzielę 20 marca?
Czy potrzebuję przedłużenie zwolnienia na ten jeden niepokryty dzień, czyli 19
marca? Mam nadzieję, że coś zrozumiecie z tych moich dywagacji. Będę wdzięczna
za pomoc!