Dodaj do ulubionych

23mm-długość szyjki macicy

22.03.05, 15:32
czy to malo??? Jestem w 27 tc. W 12 tc na USG dl. szyjki wynosila 36 mm.
Obserwuj wątek
    • paris4 Re: 23mm-długość szyjki macicy 22.03.05, 15:55
      Podbijam watek. Moja szyjka miała w 14tc 4,5cm a w 21tc 3 cm. Gin twierdzi, że
      dopóki jest twarda i nie ma rozwarcia to nie ma powodów do obaw. Chętnie
      posłucham innych opinii bo jakoś i tak się trochę niepokoję.
    • misso Re: 23mm-długość szyjki macicy 22.03.05, 16:09
      Ja przez ostatnie tygodnie ciazy - jakies 6 - mialam szyjke ok. 1 cm. fakt, ze
      lezalam, ale to z innego powodu. Mysle ze te 2,3 cm to calkiem duzo.
    • asia06 Re: 23mm-długość szyjki macicy 22.03.05, 16:09
      Mój ginekolog mówi, że dopóki nie jest krótsza niż 20 mm nie ma powodów do
      obaw. Ale też słysząłam, że skracanie się może, choć nie musi, być
      niebezpieczne. To zależy od tego, jak bardzo się skróci, czy jest twarda, czy
      nie. Myślę, że powinnaś zasięgnąć porady dobrego ginekologa
      • oliwe Re: 23mm-długość szyjki macicy 22.03.05, 21:01
        moja się skraca i gin panikuje, byłam już w szpitalu, teraz zwolnienie do końca
        ciąży. Jestem w 26 tyg a szyjka ma 35 mm i jest miękka, choć rozwarcia nie ma.
        Podobno ważny jest też typ budowy szyjki. Mój to Y. Jest też T - typ najlepszy, V - gorszy
        od Y, i najgorszy typ U. Poza tym gin powiedział, że przy 20 mm założy mi szew.
    • giedr Re: 23mm-długość szyjki macicy 22.03.05, 19:29
      ostatnio pytalam mojego ginekologa ile wynosi prawidłowa długość szyjki.
      jest to okolo 35 mm.
      jednak w czasie ciazy moze sie skracac i o ile nic poza tym sie nie dzieje (tzn. nie otwiera sie, nie jest ZBYT krótka) to nie ma sie czym zamartwiac.
      tym bardziej jak sie jest pod opieka ginekologa.
    • agasul Re: 23mm-długość szyjki macicy 22.03.05, 21:23
      Wiam wszystkie przyszłe mamusie,
      Ja, będąc w ciąży też miałam szyjkę, która na początku miała 36mm, a w 22 tyg.
      skróciła się do 24mm. Mój gin powiedział, że trzeba szew okrężny, bo to młoda
      ciąża, a poza tym miałam skurcze (taki twardy brzuszek mi się często robił) i
      to skracanie prawdopodobnie od tych skurczów było. No i założyli mi ten szew i
      leżeć kazali (brzuszek ciągle był twardy). Szew sam się rozszedł w 34 tyg. i
      myślałam, że szybciej urodze, ale donosiłam co do dnia. Wniosek taki, że nie
      zawsze skracanie szyjki jest czymś szczególnie niepokojącym, nawet skórcze,
      póki nie są bolesne, nie trzeba panikować. U mnie wszystko było OK, a moja
      córcia ma już siedem miesięcy smile
      Pozdrawiamy cieplutko wszystkie mamusie i ich dzidzie w brzuszkach.
      Aga i mała Weronisia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka