Ospa, groźna czy nie???

23.03.05, 10:26
Dziewczyny mam problem, jestem w 13 tc, chorowałam już na ospę w
dzieciństwie, mój siostrzeniec zachorował i ma zamiar przyjechać do nas na
Święta.On juz choruje jakieś dwa tygodnie, krostki ma przysuszone, nie ma
żadnych świeżych( ma 4 latka). Czy wobec tego istnieje jakieś
niebezpieczeństwo dla mnie i dla mojej fasolki???
Odpowiedzcie proszę, bo ja nie wiem, co mam zrobić?
    • kajka76 Re: Ospa, groźna czy nie??? 23.03.05, 10:51
      lenka ja taki stres przechodzilam nie dawno.bylam w 18tc jak bralam
      slub,tydzien po dowiedzialam sie ze moja sasiadka zarazila sie ospa,wysypalo
      ja straszliwie(a byla na moim slubie i mialam z nia kontakt) na drugi dzien
      polecialam do instytutu higieny zrobic badanie czy chorowalam juz na ospe w
      dziecinstwie czy nie (bo nie wiedzialam).okazalo sie ,ze chorowalam i jestem
      calkowicie bezpieczna,wiec Ty tez nie musisz sie martwic.jesli chorowalas w
      dziecinstwie juz nic Ci nie grozismile
      pozdrawiam,
      kasi ai 25t oleńka smile
      • 3porzeczki Re: Ospa, groźna czy nie??? 23.03.05, 10:57
        Nie do końca, ten sam wirus, który wywołuje ospę, wywołuje też półpasiec - dużo
        groźniejszy od samej ospy- chorowanie na ospę nie gwarantuje, że nie zachoruje
        się na półpasiec. Zarażenie się półpaśccem od chorującego na ospę jest możliwe.
        Nie chcę Was straszyć, sama to przerabiam. bo u mojej małej w przedszkolu
        panuje ospa, narazie jest OK, ale trochę się boję. Nie bagatelizowałabym
        sprawy, zwłaszcza, że wirus jest zdolny do infekcji podczas całej choroby, a
        więc przed pojawieniem się krost, w trakcie i podczas zdrowienia....
        • io77 Re: Ospa, groźna czy nie??? 23.03.05, 14:29
          ja tez pytalam lekarza o polpasca jak bylam w ciazy (maz w domu chorowal)
          i powiedzial ze nie ma takiego ryzyka
          i faktycznie smile
    • jakw Re: Ospa, groźna czy nie??? 23.03.05, 14:25
      Pamiętam, że przy okazji ospy wietrznej u mojej córy, lekarka mówiła, że jak już
      przestaje "sypać" i krostki są przyschnięte (tzn nie ma tego płynu w środku) to
      przestaje to być zaraźliwe. Do przedszkola nie kazała puszczać przez 2 tyg od
      początku choroby, bo organizm osłabiony i można jakiegoś wirusa załapać.
      Może siostra upewniłaby się u pediatry, że mały nie jest już zaraźliwy?
    • lenka30a Re: Ospa, groźna czy nie??? 23.03.05, 14:59
      Dzięki dziewczyny
      i tak nie wiem co mam zrobić, chciałabym normalnie spędzić Święta w domu, ale
      moja siostra tez by chciała przyjechać do nas na wieśsad
      Pewnie będziemy musieli jechac do tesciów, albo oni wcale nie przyjadą, bardzo
      mi smutno z tego powodu.
      On juz dwa tygodnie choruje,mama mówi, że juz ma suche krostki, ale wiadomo,
      czy się nie zarażę?To moja pierwsza dzidzia i martwie się każdą głupotką.
      Dzięki za odpowiedzi
      pozdrawiam
Pełna wersja