Dodaj do ulubionych

"Opłata" za cesarkę

18.04.05, 23:04
Witam wszystkie dziewczyny,
lekarz, który robił żonie cięcie, nie chciał powiedzieć konkretnie ile sobie
życzy za cesarkę. Ja wiem, że w życiu nie ma nic za darmo, zresztą wyczułem
to również u pana doktora podczas rozmowy. Pan doktor spisał się dzielnie i
chciałbym mu się odwdzięczyć. Jeżeli ktoś był kiedys w podobnej sytuacji i
płacił za cc, to proszę podpowiedź. Z góry dzięki, posty mówiace, że to
niemoralne są już obecnie spóźnione.
Obserwuj wątek
    • acandi Re: "Opłata" za cesarkę 18.04.05, 23:12
      na życzenie nie wszedzie robią ale jeśli to czytałam,że od 3.000-7.000 tysięcy!
      niestety!
      pozdrawiam. P.S.miałam cc tylko,żę z konieczności.Powodzenia!
      • 21kwiecien Re: "Opłata" za cesarkę 18.04.05, 23:43
        Nie widze w tym nic niemoralnego po pierwsze a po drugie cena przynajmniej w
        lubelskim to 1000-1500 zł. pozdrawiam
        • odyn777 Re: "Opłata" za cesarkę 19.04.05, 09:00
          Dzięki za podpowiedź.
          • mama31 Re: "Opłata" za cesarkę 19.04.05, 09:10
            W podlaskim "do ręki 800 zł", natomiast w klinikach prywatnych ok. 1000 zł
      • yola13 Re: "Opłata" za cesarkę 19.04.05, 11:32
        Dziewczyno, za 7000zł to ja mam cesarkę ale w prywatnej klinice, z 4 dniowa
        hospitalizacją, opieką pielęgniarki, i porządnym jedzeniem, a w państwowym
        szpitalu aż tyle to nie kosztuje.
        • ulapod Re: "Opłata" za cesarkę 20.04.05, 01:24
          yola13 napisała:
          > hospitalizacją, opieką pielęgniarki, i porządnym jedzeniem

          Po cesarce to się tak wiele nie najesz wink

          reszta sie zgadza,7000 to 7 razy za duzo
    • nadka1 Re: "Opłata" za cesarkę 19.04.05, 11:09
      Nie widzę powodu żebyście płacili tyle tysięcy zł ile sugerują moi poprzednicy!
      Ja miałam cesarkę ale w zasadzie wymusiłam ją na lekarzu,przy kazdej wizycie
      zrzedziłam że się boje itp.,a kiedy juz położył mnie na oddział"okazało się"że
      jest coś takiego jak niewspółmierność porodowa która raptem u mnie wypatrzył-
      przy następnej wizycie dałam mu jedynie koniak(ok.150zł).Myślę,że o ile to nie
      jest prywatna klinika to więcej niż 500zł nie powinniście mu dać!
      • agnieszkaj10 Re: "Opłata" za cesarkę 19.04.05, 12:23
        Gniezno 500 zł
    • elza78 Re: "Opłata" za cesarkę 19.04.05, 12:34
      a wiecie ze dawanie lapowek jest karalne?? smile
      • yola13 do elza78 20.04.05, 13:22
        Coś Ty? Naprawdę? smile
      • dazzle Re: "Opłata" za cesarkę 22.04.05, 14:38
        ale dawanie dowodów wdzięczności już nie. łapówę daje się przed, oni chcą dać
        po. jest różnica. i nie o moralności to dyskusja, elza, w tym się zgadzamy, ale
        tu facet prosi po prostu o cennik. to go dostaje.
    • asia303 Re: "Opłata" za cesarkę 19.04.05, 12:40
      Cześć witam wszystkich. Z mojej wiedzy wynika iż w zachodniopomorskim opłata
      cesarkę waha się w granicach 1000-1500 zł.
      • letica Re: "Opłata" za cesarkę 19.04.05, 13:17
        A jak wygląda sprawa jesli chodzi o Gdańsk-może ktoś się orientuje?
        • 18buzka Re: "Opłata" za cesarkę 19.04.05, 17:23
          slyszalam ze w gdansku, jesli robi lekarz ktoremu dalas zarobic na ciazy to od
          1500-2000, jesli idziesz do takiego lekarza z ulicy to od 2000-2500
          moze ktos mnie zwieryfikuje, tez jestem ciekawa
          poz
          buzka
          • elza78 Re: "Opłata" za cesarkę 19.04.05, 17:29
            oczywiscie wszystkko w panstwowym osrodku i nagle za pieniazki znajduja sie
            wskazania do wykonania cc...
            fajne, wiecie co, jesli sie wrecza lapowki to jest sie przestepca smile rywin np
            od wczoraj siedzi smile
            • wsuwka1 Re: "Opłata" za cesarkę 19.04.05, 22:35
              hmmm, jeśli jest dawane po fakcie, to jest to "dowód wdzięczności", a jeśli
              przed - to "łapówka" i ta jest karalna...
            • sabbah Re: "Opłata" za cesarkę 19.04.05, 23:50
              Niektórzy lubią grac w totka i zdawać się na łut szczęścia, ale dobro dziecka
              to nie loteria (nie muszę chyba przytaczać "wypadków przy porodach"). Moim
              zdaniem warto zapłacić "swojemu" lekarzowi, żeby bezpiecznie i bez stresu
              odebrał poród i zapewnił pewnego anastezjologa.
              W geście wdzięczności wypada dać prezent, niekoniecznie pieniądze.
              • elza78 Re: "Opłata" za cesarkę 20.04.05, 07:53
                o ile fakty i statystyki nie klamia to ryzyko porodu naturalnego jest takie
                samo jak cc, wiec o co chodzi??
                skoro warto zaplacic swojemu lekarzowi, to moze warto tez hospitalizowac sie w
                prywatnej klinice zeby nie "zawracac mu dupy" swoimi fanaberiami lekarzowi
                kiedy inne rodzace tez go potrzebuja co (moze wtedy byloby mniej tych "bedow" o
                ktorych piszesz)?? tak sie sklada, ze wszyscy placa skladki zdrowotne, dlaczego
                z tego powodu ze ktos ma widzimisie i chce podplacic cc bez wskazan maja
                cierpiec inne kobiety bo akurat dla nich lekarza nie bedzie kiedy bedzie
                potrzebny ??
                mowisz A trzeba powiedziec B, jak masz zyczenia to mozesz rodzic prywatnie,
                czemu no moim kosztem w panstwowej placowce dajesz lapowe lekarzowi??
                przez takie podejscie jak wasze w tym kraju nigdy nie bedzie normalnie...
                (do cesarek na zyczenie nic nie mam to wasza sprawa, ale jak juz chcecie to
                placcie za nie uczciwie a nie korumpujcie lekarzy i pielegnioarki, bo to
                przesada) a lapowka czy przed czy po jest nadal lapowka i jest to cos
                nieuczciwego...
                • yola13 do elza78 raz jeszcze 20.04.05, 13:51
                  Dziewczyno, powiedz w czym masz problem? Dlaczego pytam , bo zasadniczo
                  wkurzaja mnie twoje posty, rozumiem że też byś chciała zapłacić ale nie masz,
                  więc próbujesz najeżdżać na tych co dają? Jeżeli sie mylę, to proszę Cie
                  przestań uszczęśliwiać innych na siłę. A jeżeli chodzi o płacenie lekarzowi czy
                  wynajmowanie pielęgniarki, to kobiety robią to tylko dlatego żeby zapewnić
                  sobie większy komfort psychiczny, natomiast dlaczego robią to pod stołem, z
                  prostej przyczyny, bo jeżeli oficjalnie chcesz wynająć lekarza czy pielęgniarkę
                  wpłacajac pieniądze do kasy szpitala to oni dostaja z tego niewielki procent,
                  wiec z ich punktu widzenia dla nich jest to mniej opłacalne. My tutaj na forum
                  nie zaczęliśmy tego korowodu(mam na opłacanie lekarza), zawsze ludzie dawali,
                  daja i będą dawać, a pretensje to miej do tych panów z Wiejskiej w Warszawie,
                  bo to oni powinni ustawę o NFZ zrobić taka żeby nie trzeba było dawać tych
                  łapówek, ale niestety w naszym kraju jeżeli chcesz liczyć tylko na to co jest
                  zakontraktowane z NFZ to mozesz sie grubo przeliczyc. Taka jest niestety nasza
                  szara polska rzeczywistość. Nie wiem czego oczekujesz od osób z tego forum, że
                  co, że zdeklarujemy sie że nigdy nie będziemy płacić, i co poczujesz sie wtedy
                  lepiej? Daj sobie lepiej spokój i zajmij sie czyms innym.
                  • elza78 Re: do elza78 raz jeszcze 20.04.05, 14:22
                    jesli chodzi o kase to gdybym miala ochote to na prawde stac mnie na wiele
                    wiecej niz cesarka na zyczenie... razi mnie tylko yolu13 niesamowita wrecz chec
                    wreczania lapowek przez polskich pacjentow a nastepnie narzekanie tych samych
                    ze lekarze sie domagaja lapowek...
                    jesli tak bedziemy wszyscy postepowac to w koncu stanie na tym ze bez lapowki
                    nikt nie pojedzie... ani ty ani ja (mnie to rybcia bo mnie stac zeby prywatnie
                    urodzic nawet jak bede chciala) ani bidula z koziej wolki ktora na reke ma 400
                    zlotych na kasie w supermarkecie...
                    czy to do was nie dociera ze sami tworzycie ten chory system, dajac w lape
                    lekarzom w panstwowych szpitalach nakrecacie ten chory biznes?
                    to denerwujace bo czasem wrecz sami lekarz sa mocno zniesmaczeni sytuacja gdy
                    pacjent przylazi z wypchana koperta...
                    lapowkarstwo przed czy po jest nieuczciwe dlatego jest zabronione...
                    a jesli "zasadniczo wkurzaja cie moje posty" to widac cos masz na sumieniu...
                    • elza78 co do kasy jeszcze 20.04.05, 14:25
                      moze niektorzy nie wiedza ze pieniazki to rzecz nabyta i raz sa a raz ich ni mo
                      i glupio chyba by bylo trafic na oddzialik kiedys tam bez pieniazkow gdzie
                      skorumpowani (byc moze wczesniej przez nas i naszymi prezentami) sa wszyscy
                      pracownicy sluzby zdrowia i bez pieniazkow nikt ci basenu do sikania nie poda...
                      • yola13 Re: co do kasy jeszcze 23.04.05, 15:39
                        Jeżeli chodzi o mnie i o moje sumienie, to nie musze się przed toba tłumaczyć,
                        natomiast chodziło mi o to że taka sytuacja nie wytworzyła sie w Polsce ani
                        dzisiaj, ani wczoraj, ani miesiąc temu. Podejrzewam że jakby lekarze w naszym
                        kraju zarabiali tak jak na zachodzie, to nikt nie musiałby dawać łapówek, ale
                        rzeczywistość jest zupełnie inna, faktem jest że nie zawsze komfort psychiczny
                        zależy od tego czy komuś zapłacisz. Ale w wiekszości przypadków jednak
                        dostajesz to co chcesz. Mogliby u nas w kraju wprowadzic dodatkowe inywidualne
                        ubezpieczenia, z którego mozna by było pokryć takie rzeczy jak opieka
                        pielegniarki, pojedynczy pokój, znieczulenie........itp. Ale tak jak wcześniej
                        mówiłam, to ci na Wiejskiej mają władzę, może jak się władza zmieni, to coś się
                        zmieni na lepsze, szczerze to mam taką nadzieję. Jeżeli chodzi o mnie to ja nie
                        mam do żadnych lekarzy pretensji, zwłaszcza do tych co pracują w państwowej
                        służbie zdrowia, mam tego świadomość że ich praca niekiedy jest bardzo ciężka,
                        upierdliwa i nie za wiele płatna, póki co korzystam z jednej formy płatnej
                        służby zdrowia, po prostu do ginekologa chodzę tylko prywatnie, mam porównanie
                        z państwowym gabinetem, i powiem szczerze że do państwowego nie pójdę juz za
                        nic w świecie, nie będę wdawać się w szczegóły, po prostu za to że płacę jestem
                        lepiej i milej traktowana, a nie byle jak i taśmowo, nie mówiąc że wizyta w
                        państwowym gabinecie trwała średnio 8 - 10 minut, a w prywatnym gabinecie od 30-
                        40 minut. Może to i niemoralne że różne dziewczyny płacą lekarzom, czy
                        położnym, ale np. spanie przed ślubem też jest niemoralne, no i co z tego? A i
                        tak 70% par współżyje przed ślubem. Jeżeli jesteś lekarzem i krytykujesz
                        łapówkarzy..itp, to gratuluję postawy, mało jest takich ludzi, ale uwierz mi
                        czasami są takie sytuacje w życiu, że człowiek nie ma innego wyjścia. Mam
                        nadzieje że sytuacja w naszym kraju zmieni sie na tyle, że nie trzeba będzie
                        płacic nikomu pod stołem. Jeżeli chodzi o to że wkurzały mnie posty, z prostej
                        przyczyny, krytykowałaś, krytykowałaś i pouczałaś, a nawet napisałaś że to
                        karalne, podaj jakaś alternatywe w takim razie, bo z samej krytyki nic nie
                        wynika, a juz napewno niczego to nie zmieni na lepsze. Pozdrawiam
                        • elza78 Re: co do kasy jeszcze 23.04.05, 17:28
                          wiesz, ja mialam w zeszlym roku wykonywany zabieg wyciecia migdalkow
                          podniebiennych, od zdiagnozowania przewleklego zapalenia migdalkow do momentu
                          kiedy znalazlam sie na stole minal miesiac...
                          nikomu nie dalam w lape, choc wszyscy pytali jak mi sie udalo to tak szybko
                          zalatwic, poprostu teraz pacjent ma prawo sam wybrac placowke w ktorej ma
                          ochote sie leczyc i tak zrobilam byly takie z terminami za pol roku ale
                          wybralam ta w ktorej zabieg odbyl sie szybciej i wcale nie byl to gorszy
                          szpital, personel medyczny z ekstra podejsciem do kazdego pacjenta, nikt, na
                          prawde nikt, zadna z pielegniarek ani zaden z lekarzy nawet nie mrugnal okiem w
                          celu zasugerowania jakiejkolwiek dodatkowej oplaty za opieke, za to wszyscy
                          dawali z siebie wszystko dla dobra pacjenta, na prawde bylam zaskoczona ze tak
                          milo i bez zgrzytow mozna pracowac za 800 zlotych (mam na mysli pielegniarki).
                          czyli jednak istnieja w tym naszym zapyzialym kraju miejsca gdzie mozna
                          zalatwic to co sie chce bez dawania w lapsko...
                          lapowki yolu na prawde sa karalne, dawanie tez, takie jest prawo, ja tego sobie
                          nie wymyslilam sama na potrzeby forum zeby wam tu pisac co slina na jezyk
                          przyniesie, poprostu uwazam ze jesli ktos tego nie skonczy na tym najnizszym
                          poziomie to machina bedzie sie krecila dalej... i nic dobrego z tego nie bedzie
                          wynikac niestety. wiec sie zastanowmy nad tym wszystkim
                          • ruda_szczurka Re: co do kasy jeszcze 26.04.05, 00:03
                            to chyba juz nie jest lapowka. To raczej kupowanie uslugi niedostepnej w
                            panstwowym szpitalu. Robienie cesarki bez wskazania medycznego jest juz
                            niezgodne z prawem. Czyli z tym placeniem za cesarke jest cos na ksztalt
                            placenia za aborcje...

                            • majowa-panna Re: co do kasy jeszcze 26.04.05, 08:45
                              aborcja a cc na zyczenie? dziewczyny wy już nieźle przesadzacie... juz nie
                              wiecie co wymyślić i prześcigacie się w absurdach.
                              • yola13 Re: co do kasy jeszcze 26.04.05, 12:05
                                Ja w ogóle uważam że ten wątek jest coraz bardziej chory przez pewne osoby
                                które zbyt emocjonalnie i zbyt osobiscie do niego podchodzą, a porównywanie
                                cesarki na życzenie do aborcji jest conajmniej absurdem, szczerze to coraz
                                więcej wątków na forum "Ciąża i poród" jest po prostu zaśmiecanych przez panie,
                                które popadły w skrajności, i w związku z tym podchodzą do całej sprawy bardzo
                                egoistycznie i zbyt ideologicznie. Ja rozumiem że wszystkie te panie są
                                zagorzałymi przeciwniczkami cesarki na życzenie, ale proszę was nie
                                uszczęśliwiajcie ludzi na siłę, bo to sie zrobiło juz nudne jak flaki w oleju.
                                • ruda_szczurka Re: co do kasy jeszcze 26.04.05, 12:09
                                  Oj bez przesady z ta wrazliwoscia. Chodzilo mi o sposob placenia za pewna
                                  usluge. Zarowno jedna jak i druga jest oficjalnie niedostepna i trzeba je
                                  sobie "zalatwiac". Czy to jest jescze lapowka czy juz nie..? wg mnie nie.
                                  Takiej "oplaty" to ja nawet nie umiem zdefiniowac.
                                  a tak na maginesie - sama tez bede placic za cc wink

                                • elza78 Re: co do kasy jeszcze 26.04.05, 12:20
                                  ja nie jestem przeciwnikiem cesarki na zyczenie, niech sobie kobieta wybiera co
                                  chce, ale puki nie moze w legalny sposob to nie powinna dawac lapowek i to
                                  jedyne co chce wam powiedziec, a porod to wszystko jedno czy cesarka czy nie,
                                  tak czy inaczej dziecko przyjdzie na swiat...
                                  a chcecie placic to placcie w prywatnej klinice...
                              • elza78 Re: co do kasy jeszcze 26.04.05, 12:17
                                majowa ja chcialam tylko zauwazyc ze to ty pierwsza rzucilas na blat aborcje smile
                                lapowka jest lapowka czy za zabicie dziecka czy za cesarke i to dziewczyny chca
                                powiedziec, a ze oba zabiegi sa w polsce w pewnych sytuacjach nielegalne to
                                jedyna analogia poza tym nie ma zadnego porownywania i nie wiem na co sie tak
                                oburzasz...
    • zuz-anka Gdańsk, ja miałam 20.04.05, 08:03
      jestem w podobnej sytuacji - -miałam teoretycznie wskazania, znalazłamgabinet
      lekarza ze szpitala w którym chciałam rodzić,kazał mi się zgłosić przed
      terminem na IZBE, WSKAZAŃ MI NIE UZNANO (okulistyczne), PO PRÓBIE WYWOŁANIA
      PORODU jednak mi ją zrobiono, bo miałam skurcze i nic się więcej nie działo,
      mój dr mnie jeszcze 2 razy odwiedził na sali, wcześniej przychodził na
      porodówkę (miał dyżur); dziecko było owinięte pępowiną, więc dobrze że się tak
      to skończyło. Jestem w kropce, bo nie wiem, czy się odwdzięczać i jak? W domu
      sie nie przewlewa...
      • izabella_godzisz Re: Gdańsk, ja miałam 20.04.05, 13:00
        witam!!!!Czytając Wasze listy coraz bardziej jestem przekonana,że po prostu w
        placówkach powinny być cenniki za usługi medyczne,wiadomo-nie da się opłacić
        wszystkiego z naszych składek,które wędrują niewiadomo gdzie.Medycyna jest
        cholernie kosztowną inwestycją i biznesem,który musi się kierować zdrowymi
        zasadami ekonomicznymi,więc spory dotyczące,co i komu się należy są z
        teoretycznego punktu widzenia jasne,ale w praktyce pewne rzeczy są nie do
        przeskoczenia.Bo ktoś za te usługi płacić musi!!!Więc jeśli kogoś jest stać i
        ma takie życzenie to niech ma możliwość opłacenia sobie tego,co jest jego
        życzeniem,a wszystko będzie jasne i nikt do nikogo nie będzie miał
        pretensji.pozdrawiam
        • elza78 Re: Gdańsk, ja miałam 20.04.05, 14:41
          wlasnie - niech szpitale zrobia cennik i wtedy bedzie legal, inne zabiegi sa w
          stanie wycenic czemu porodow nie ??
      • kuleczek Re: Gdańsk, ja miałam 20.04.05, 13:21
        A ile trwalo wywolanie porodu zanim podjeli decyzje o cc? beda mi wywolywac i
        zastanawiam sie ile bede sie ewent. meczyc.
        • zuz-anka Re: Gdańsk, ja miałam 21.04.05, 11:32
          Około 5 godzin, ale nie była to meka fizyczna, raczej psychiczna, że odeslą
          mnie na patologie i będą ponownie próbowac. Okazało się, że 5-6 h to standart i
          potem robią cc
          • kuleczek Re: Gdańsk, ja miałam 22.04.05, 03:41
            Wiesz, ja wlasnie sie tego boje, ze odesla na patologie jak nie bedzie sie nic
            dzialo. Nie wiem jakie sa standardy na karowej w Warszawie. Wiem tyle, ze ten
            szpital jest raczej nastawiony na "nature" i dlatego tak sie boje.
    • breneka Re: "Opłata" za cesarkę 20.04.05, 13:41
      jesli o mnie chodzi, to opwinny byc cc na zadanie w panstwowych szpitalach, ale
      z legalnym cennikiem. Jak ktos chce nie zaplaci i niech ma cc. A jesli ja bym
      miala wybierac, to wolalabym cc w dobrym panstwowym szpitalu, gdzie niejedno
      widzieli, niz w prywatnej klinice.
    • czarnykot_bialykot Re: "Opłata" za cesarkę 20.04.05, 13:47
      Zależy gdzie w Polsce był zabieg robiony.Warszawa - 2500 z umową i fakturą,
      Kraków - łapówka - 1500-2000.
      • malwisienia Re: "Opłata" za cesarkę 21.04.05, 11:48
        Ja załatwiłam w Szczecinie z tysiaka, ale podobno zdarza się też drożej
    • saskiaplus1 Re: "Opłata" za cesarkę 21.04.05, 14:02
      Podajcie mi, proszę, swoje nazwiska, nazwiska lekarzy, którym wręczacie
      łapówki, miejscowości i nazwy szpitali. Chętnie złożę doniesienie do
      prokuratury.
      • elza78 Re: "Opłata" za cesarkę 21.04.05, 15:21
        wreszcie ktos "normalny" w sensie "nie dajacy"...
      • eva-a Re: "Opłata" za cesarkę 21.04.05, 22:20
        oj przestań...
      • malwisienia Re: "Opłata" za cesarkę 22.04.05, 12:02
        jaka łapówka? ja zapłaciłam za usługę, której normalnie w szpitalu bym nie
        dostała w standarcie, bo chyba sie nie mylę że póki co nie można mieć cesarki
        na życzenie?
        • elza78 Re: "Opłata" za cesarkę 22.04.05, 12:05
          a masz fakture za ta "usluge" lub rachunek?? albo chocby paragon???
          jesli nie to lapowke dalas i tyle...
          • malwisienia Re: "Opłata" za cesarkę 22.04.05, 12:11
            jak zwał tak zwał, najważniejsze, że mam śliczną i zdrową córeczkę, nie mam
            traumatycznych wspomnień związanych z porodem, tak więc możecie sobie gadać co
            chcecie
            • elza78 Re: "Opłata" za cesarkę 22.04.05, 14:26
              ale lapowke dalas smile i nic nie zmienia tego faktu...
              • elza78 Re: "Opłata" za cesarkę 22.04.05, 14:31
                taki mamy wlasnie fajny system, sami w lapuchne dajemy, chrzanimy ze nie
                zalujemy a potem gadamy jakie to bezwzgledne lapownictwo jest wsrod pracownikow
                sluzby zdrowia, tylko kurcze jakos kazdy zapomina o tym ze ten kto daje tez nie
                jest uczciwy i swiety, przestepsto to przestepstwo i kropka, nie chcesz go
                popelniac - koncert zyczen masz w prywatnych klinikach za odpowiednia cene i z
                odprowadzaniem naleznych panstwu z tego tytulu podatkow... fakturke za zabieg
                tez wystawia
                • malwisienia Re: "Opłata" za cesarkę 22.04.05, 14:39
                  jak by mnie było stać na prywatną klinikę to bym skorzystała, a skoro nie to
                  trzeba szukać innych metod żeby przetrwać w tym kraju
                  • elza78 Re: "Opłata" za cesarkę 22.04.05, 14:50
                    ja to rozumiem, ze nie wszystkich stac, ale placac za cos za co nie trzeba
                    placic sami prowokujecie powstawanie nowych "cennikow" tam gdzie byc ich nie
                    powinno!!! i to jest bardzo zle...
                    a potem np na forum "sluzba zdrowia" tocza sie zazarte dyskusje np "czemu
                    pielegniarki biora w lape"... biora, bo dajecie, jakbyscie nie dawali ani przed
                    ani po to by nie braly...
                    i zaloze sie ze tworca podobnych watkow na tamtym forum sa osoby ktore nie
                    wahaja sie przed sypnieciem kasa z portfela... dla mnie zarowno branie jak i
                    dawanie jest zle i tyle... rozumiem zzo gdzie jest cennik w szpitalu idziesz
                    placisz rachunek ci wystawiaja i jest ok...
                    wiecie co mnie wkurza najbardziej, ze jadac do szpitala ze wskazaniem do
                    cesarki moge sie przez takich jak wy spotkac z wyciagnieta reka pana doktora
                    pomimo tego ze zabieg ten powinien byc wykonany... dzieki wielkie...

                    a jak chcesz sie odwdzieczyc to kup lekarzowi dobra ksiazke na przyklad,
                    dowiedz sie jakie ma zainteresowania poza praca, jesli lowi ryby to moze
                    komplet splawikow, jesli juz taka wdziecznoscia palasz (rozumiem bo sie zdarza
                    taka wdziecznosc) ale nie kasa do lapy
                    bo to rowniez w stosunku do niego chamstwo jesli jej nie oczekuje... (a wbrew
                    pozorom sa i tacy na tym swiecie)
                    • eva-a Re: "Opłata" za cesarkę 22.04.05, 20:33
                      wiesz elza, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... nie życze ci żadnych
                      przykrych przeżyć, ale pomyśl czy dałabyś w łapę czy pozwoliła żeby ktoś ci
                      bliski cierpiał z powodu choroby i długiej kolejki do jakiegoś zabiegu...
                      • elza78 Re: "Opłata" za cesarkę 22.04.05, 21:09
                        ciaza to nie choroba a do cesarek ze wskazan nie ma kolejek...
                        • elza78 Re: "Opłata" za cesarkę 22.04.05, 21:10
                          poza tym na swiecie jeszcz eistnieje mnostwo lekarzy ktorzy tekich ludzi jak wy
                          wywalaja z hukiem z gabinetu na sama propozycje lapowy...
                • yola13 Re: "Opłata" za cesarkę 27.04.05, 12:39
                  No wiesz, nie każdy ma to szczęście mieszkać w Warszawie, gdzie pod bokiem są
                  conajmniej 2 fajne kliniki prywatne, bo w wiekszości miast polskich do
                  najblizszej kliniki prywatnej jest ze 300km jak nie więcej.
                  • yola13 post powyżej do "elza78" 27.04.05, 12:41
                  • elza78 Re: "Opłata" za cesarkę 27.04.05, 21:07
                    yolu ja rozumiem ze nie kazdy ma blisko - shit happens...
                    c'est la vie smile
                    wydaje mi sie jednak ze propagacja lapownictwa na publicznym forum i to
                    firmowanym przez dosc znane pismo rowniez zakrawa na paranoje...
                    coz zyjemy w baaaardzo dziwnym kraju...
                    trzymajcie kciuki tylko za to aby nikt nie zazadal od was lapowki ponad wasze
                    mozliwosci kiedy stawka bedzie zycie wasze lub waszych bliskich...
                    bo kasa tez raz jest a raz jej nie ma...
                    ciekawe czy wtedy tez tak radosnie bedziecie propagowac korupcje wsrod
                    pracownikow sluzby zdrowia...
                    • yola13 Re: "Opłata" za cesarkę 27.04.05, 21:39
                      Jeżeli chodzi o mnie to ja jeszcze nikomu w łapę nie dawałam, natomiast liczę
                      sie z tym że może kiedys będę musiała, no chyba że zmieni sie coś w tym chorym
                      systemie.
                      • elza78 Re: "Opłata" za cesarkę 27.04.05, 21:52
                        yolu napisalam ci ponizej posta, i dodaje, ze nic sie nie zmieni jesli my
                        wlasnie nie bedziemy tego zmieniac, a skorumpowanym lekarzom jest taka wlasnie
                        sytuacja na reke... jedyny sposob jak mozna to ukrocic to zalegalizowac cesarki
                        na zyczenie, do czego mozemy dazyc w jakis bardziej konkretny sposob...
        • saskiaplus1 Re: "Opłata" za cesarkę 22.04.05, 14:18
          Jak wszystko było legalnie, to podaj, proszę, te dane, o które prosiłam,
          sprawdzimy, co na to prokurator.
          • czarnykot_bialykot Re: "Opłata" za cesarkę 22.04.05, 15:04
            Masz rację saskiaplus, że jest to łapownictwo. I tak jakoś jest, że łatwo sobie
            to tłumaczymy potem, że to nie to samo danie łapówki, jak w innym przypadku.
            Dlaczego? Pewnie dlatego, że chodzi o zdrowie, a czasem i życie. Dlatego ten
            system jest chory i siedzimy w nim wszyscy po uszy. Nie wiem, czy byłabyś taka
            odważna, gdyby chodziło o zdrowie Twoich bliskich. A przecież to też by była
            łapówka, gdybyś dała kasę, żeby np. przyspieszyć naświetlania choremu na raka.
            Problem tkwi też w tym, że nie akceptujesz tego, że komuś może zależeć na
            rozwiązaniu cięceim cesarskim, że ma traumy z poprzednich porodów, itp. Ja
            właśnie tak mam. 16 lat temu rodziłam kupe godzin w końcu mnię ścięli, kiedy
            mały miał problemy z oddychaniem. Szłam na poród z nastawieniem jak najbardziej
            pozytywnym, po szkole rodzenia. Wspominam to jako koszmar. Może teraz, od razu
            podjęliby decyzję o cięciu? Tego nie wiem. Dlatego, mając 40 lat, roniąc
            wcześniej i planując urodzić pewnie ostatnie dziecko w swoim życiu,
            zdecydowałam się na cięcie. W Warszawie, nie w prywatnej klinice, u lekarza, co
            ma praktyke (podpisuję z nim umowę i dostaję fakturę)-koszt 2500. Mam duży
            komfort-jasna sprawa stąd-dotąd i nie daję łapówki.
            Ale nie potępiam tych dzieczyn, które nia mają takich mozliwości i ida "na
            skróty". To nie są łatwe wybory, zwłaszcza jeśli chodzi, jak napisałam na
            początku o zdrowie czy życie. Mysle, że może to zmienić tylko jakaś sensowna
            reforma służby zdrowia, czy choćby prywatne ubezpieczenia zdrowotne. Ale jakos
            sie nie zanosisad
          • eva-a Re: "Opłata" za cesarkę 22.04.05, 20:31
            ojej przestańcie z tym prokuratorem, wielkie halo, może ja was zapytam na kogo
            głosowałyście w wyborach? pewnie na jakiegoś obecnego aferzystę, więc dziękuję
            wam że mamy w kraju taką sytuację jaką mamy...
            • elza78 Re: "Opłata" za cesarkę 22.04.05, 21:11
              o ile sie orientuje wybory w naszym kraju sa tajne i ja nie musze ci sie
              opowiadac z tego na kogo moj glos zostal oddany...
              nie martw sie na zadnego z aferzystow....
    • s_m_ole Re: "Opłata" za cesarkę 22.04.05, 14:49
      czy nikt w tym kraju nie chce rodzic naturalnie????
      • elza78 Re: "Opłata" za cesarkę 22.04.05, 14:51
        ja chce ale prawdopodobienstwo porodu naturalnego wynosi u mnie w tej chwili
        30%...
        dowiedzialam sie wczoraj... zachwycona nie jestem...
      • dazzle Re: "Opłata" za cesarkę 22.04.05, 14:52
        ja chcę
        i w szpitalu, gdzie będę państwowo rodzić jest cennik usług dodatkowych.
        dodatkowe jest zzo, jednoosobowa sala porodowa, indywidualna opieka położnej i
        lekarza, opieka po porodzie, jedynka po porodzie, jest dopłata za nocleg osoby
        towarzyszącej... oczywiscie, bez tego wszystkiego można się obejść i ja się
        pewnie obejdę. szkoda mi kasy. ale...
        • s_m_ole Re: "Opłata" za cesarkę 22.04.05, 14:59
          a juz sie balam, ze nikt nie chcesmilerozumiem oplaty za lepsza sale, porod
          rodzinny, nocleg meza itp,ale dawac lapowke za wszystko? jeszcze wierze,ze sa
          lekarze,ktorzy pracuja zawsze tak samo.sama nie biore lapowek i nie zmienia to
          sposobu mojej pracy,wiec dlaczego mam dawac? pozdrawiam mamy z optymistycznym
          nastawieniem
          • dazzle Re: "Opłata" za cesarkę 22.04.05, 15:10
            powiem tak - nie wiem, nie rodziłam, nie zarzekam się, ale... czy jeśli nie
            zapłacę za tę cholerną opiekę położnej, to mnie zostawią samą sobie, bo będą
            latać do tych, co płaciły? czy jeśli mąż nie zostanie ze mną w szpitalu, to mi
            nie będzie miał kto podać kubka wody, gdyby mi było słabo?
            więc ja patrzę na to optymistycznie, będzie co ma być, bo urodzić muszę,
            ale ... no mam dylematy i kropka. a forsy, choć ją mamy, mi żal, bo wolałabym
            wydać na dziecko i na siebie - potem. i tyle.
            • s_m_ole Re: "Opłata" za cesarkę 22.04.05, 15:20
              w szpitalu,w ktorym bede rodzic,a jest to jedyny w moim miescie,ordynator
              zabronil przychodzenia do porodu poloznym, ktore nie maja dyzuru- ukrocil
              troche "dorabianie", no i w sumie dobrzesmilenie wiem, jak jest z lekarzami -
              zobaczymy, a te szklanke wody chyba jednak ktos poda?pozdrawiam
            • elza78 Re: "Opłata" za cesarkę 22.04.05, 15:35
              wiesz dazzle o ile opieka poloznej to moze byc cos za co dodatkowy cennik jest
              o tyle wykonanie operacji na zyczenie bez wskazan (bo takim czyms jest cesarka)
              jest taka rzecza na ktora raczej cennika nie bedzie nigdy, no bo to jakby byla
              w cenniku pozycja dajmy na to: amputacja palca wskazujacego lewej reki na
              zyczenie, bo ktos ma chory film ze mu kosmici implant tam w palec wszczepili...
              lekarz nie moze legalnie szkodzic pacjentowi a jesli on ocenia (tak drogie moje
              bo to pan doktor jest od oceny stanu pacjenta i ryzyka a nie pacjent sam bo po
              to studiuje iles tam lat zeby wiedziec co dla pacjenta lepsze) ze mniejsze
              ryzyko dla matki i dziecka niesie porod silami natury to nie zgodzi sie na
              cesarke bo to nieetyczne smile
              • eva-a Re: "Opłata" za cesarkę 22.04.05, 20:36
                uwielbiam te porównania cerarka = amputacja palca lewej ręki uncertain
                macie jeszcze logiczne jakieś argumenty?
                • elza78 Re: "Opłata" za cesarkę 22.04.05, 21:17
                  czytaj ze zrozumieniem, ja mam w nosie czy ty sobie chcesz zrobic cesarskie
                  ciecie czy nie, ale lekarz nie ma tego w nosie bo to on ocenia co niesie ze
                  soba wieksze ryzyko, czy cesarka czy porod sn, bo on sie uczyl po to 6 lat i
                  robil specjalizacje a nie ty zeby mu dyktowac co jest dla ciebie lepsze, bo w
                  tej sytuacji (porodu) z calym szacunkiem nie ty jestes to w stanie ocenic...
                  bo w razie czego jezeli on to ryzyko zle oceni i zrobi ci krzywde to on a nie
                  ty pojdzie siedziec i wtedy cala twoja rodzinka podniesie wielkie halo jakie to
                  konowaly w sluzbie zdrowia pracuja i generalnie narobi sie z tego
                  wielki "smrod" dlatego cesarki na zyczenie nigdy nie beda w cennikach
                  panstwowych szpitali bo panstwo nie ma kasy na to zeby wyplacac potem
                  ewantualnie odszkodowania za to ze ktos kogos przypadkiem nie tak ciachnal i
                  jeszcze bez wskazan... na wszystko musi byc podkladka, a zyczenia to w
                  prywatnych klinikach, a ci co biora to chyba na tyle duzo zeby potem rodzina
                  miala za co sie utrzymac jak glowny zywiciel trafi do pierdla
                  jasno teraz czy nie??
                  • eva-a Re: "Opłata" za cesarkę 22.04.05, 23:58
                    nie wiem co się tak pieklisz... wiesz... ja jakoś nie mam zaufania do tych
                    którzy to uczyli się lat 6 + staż, nie każdy z nich kończył studia z
                    wyróżnieniem, a dyplomów na ścianach nie mają... ja rozumiem że są dziewczyny
                    które chcą mieć cc, rozumiem ich powody i uważam że powinnyśmy mieć wybór.
                    • elza78 Re: "Opłata" za cesarkę 23.04.05, 17:32
                      wasz wybor zalezy od prawa a prawo i jego zmiany nie naleza do lekarzy
                      niestety... nikt nie chce ponosic ryzyka trafienia do wiezienia za friko, ja to
                      rozumiem (dlatego lekarze biora), ale moze lepiej zamiast dawac w lape zaczac
                      zbierac podpisy pod projektem zeby cesarka na zyczenie byla jedna z opcji jaka
                      moze wybrac rodzaca w panstwowym szpitalu, wtedy wszyscy beda zadowoleni...
                      • yola13 Re: "Opłata" za cesarkę 27.04.05, 12:28
                        Myslę, że z tymi podpisami to jest dobry pomysł, bo w sumie to powinno to byc
                        dostępne jako usługa ponad standardowa(mam na myśli cesarkę na życzenie), czyli
                        płatna normalnie, oficjalnie do kasy szpitala, a nie żeby trzeba było
                        kombinować i płacic jakiemuś lekarzowi pod stołem, tutaj sie z toba zgadzam.
                        • elza78 Re: "Opłata" za cesarkę 27.04.05, 21:09
                          wiec zamiast myslec jak wreczyc koperte i ile w niej umiescic i czy przed czy
                          po zastanowmy sie w tym temacie jak zmienic ten chory system zeby kazdy mial
                          prawo wyboru, bo niestety korumpowanie lekarzy bedzie tylko problem poglebialo -
                          wiadomo o klienta trzeba dbac...
                          tym skorumpowanym jest w koncu na reke zeby "cesarek na zyczenie" nie bylo
                          wtedy wiecej pieniazkow plynie w kopertach...
    • saskiaplus1 Re: "Opłata" za cesarkę 25.04.05, 20:30
      Widzę, że nadal nie ma odważnych, żeby podać dane dla prokuratora... No i co,
      moje szanowne przestępczynie? Myślicie, że jesteście lepsze od tych aferzystów
      przesłuchiwanych przed sejmowymi komisjami? Nie lepsze, tylko biedniejsze i
      mniej "ustawione".
      • renata28 Re: "Opłata" za cesarkę 25.04.05, 22:49
        Posłuchaj. Jeśli masz powody, to podaj kogo chcesz do prokuratury (przestępstwo
        trzeba karać). Ja na przykład zapłaciłam konkretnemu lekarzowi za to, że był ze
        mną przy porodzie (cc). Mam na to podpisaną umowę i wystawioną fakturę.
        Wszystko zgodnie z prawem i chyba tak powinno być. Tylko problem polega na tym,
        że wtedy jest na pewno drożej i to z pewnością ma zasadniczy wpływ na dawanie
        pieniędzy z ręki do ręki.
        Druga sprawa płacący za usługę (za każdą, nawet jeśli jest to naprawa butów),
        może, ale nie musi żądać rachunku czy pokwitowania. Obowiązek rozliczenia z
        fiskusem leży po stronie sprzedawcy usługi, czyli w tym przypadku lekarza.
        Dziewczyny nie muszą go pytać, czy pan na pewno odprowadzi od tych pieniędzy
        podatek, dają pieniądze w dobrej wierze. Rozlicza się lekarz. To tyle jeśli
        idzie o sprawę łapówek - one ich nie dają, tylko płacą za usługę.
        Pozdrawiam.
        • black_currant Re: "Opłata" za cesarkę 25.04.05, 23:41
          Myślę, że to co piszesz miało by sens, gdyby nie to, że pan lekarz wykonuje
          usługę za którą bierze prywatne pieniądze w państwowym szpitalu na pastwowym
          sprzęcie.
          I dlatego nie jest to tylko kwestia tego, czy odprowadzi podatek od tego co
          dostał 'w kopercie'.

          Ja również zgadzam się z tym, że pozycja 'cesarka bez wskazań' powinna być w
          cenniku szpitala (może nie jest to to samo, co amputacja palca wink, ale skoro
          można sobie na życzenie spiłować pół nosa czy oddesać tłuszcz, to czemu nie
          wybrać operacyjnego porodu?). Szczególnie, że sama w pewnym momencie stanęłam
          przed faktem, że jestem w drugiej ciąży, dziecko jest ułożone miednicowo,
          wskazań do cesarki nie mam (bo pierwszy poród był siłami natury), a naturalnego
          porodu ryzkować nie chcę.

          I co? Byłam skazana na prywatną klinikę (bo pod stołem nie płacę z zasady).
          Tyle, że na szczęście mieszkam w Warszawie. Nie wiem co bym zrobiła, gdybym do
          najbliższego szpitala, który uwzględni, że nie chcę rodzić naturalnie miednicowo
          miałabym 300 km sad
          ---------------------------------------
          Ania - podwójna mama październikowa smile
          Emilka (1.10.2001)
          Grześ (18.10.2004)
      • majowa-panna Re: "Opłata" za cesarkę 26.04.05, 08:46
        wiesz co zajmij się z takim samym zapałem podziemiem aborcyjnym, zrobisz coś
        dobrego dla ludzkości...
        • majowa-panna Re: "Opłata" za cesarkę 26.04.05, 08:48
          to było do saskiplus1 oczywiście...
        • elza78 Re: "Opłata" za cesarkę 26.04.05, 11:09
          lapowka wreczona lekarzowi w szpitalu za dokonanie nielegalnej aborcji, czy za
          wykonanie cesarki bez wskazan jest taka sama lapowka i pozostaje w swietle
          polskiego prawa przestepstwem i tego niestety majowa panno nie da sie
          zmienic... a ja na prawde nie mam ochoty oddawac sie w rece lekarzy lapownikow
          ktorym wy placicie (za cokolwiek)
          • ruda_szczurka Re: "Opłata" za cesarkę 26.04.05, 12:12
            zapewne zostaje szerokie grono lekarzy nie-lapownikow, w ktorych ece spokojnie
            bedziesz sie mogla caly czas oddawac wink

            • elza78 Re: "Opłata" za cesarkę 26.04.05, 12:13
              zebys wiedziala smile ze sa na tym swiecie dobrzy specjalisci ktorzy takie
              paniusie z kopertka wystawiaja za drzwiczki z miejsca...
              • ruda_szczurka Re: "Opłata" za cesarkę 26.04.05, 12:16
                no widziszwink
                to po co sie szarpac na forumch?
                taki ladny dzien smile))
                • elza78 Re: "Opłata" za cesarkę 26.04.05, 12:21
                  ja sie nie szarpie smile przedstawiam tylko moje zdanie w temacie, nie ma w moich
                  wypowiedziach zadnej agresji smile
                  i tak zrobicie jak uwazacie ale lapownictwo nie jest niczym dobrym
                  • majowa-panna Re: "Opłata" za cesarkę 26.04.05, 12:50
                    jest wiele chorych rzeczy na tym świecie z którymi jednostkowa walka to jak
                    walka z wiatrakami. jesli komus może być dobrze i może sie nie męczyć to niby
                    dlaczego ktos inny z kolei ma się męczyć w imię jakiś wyższych ideałów? a swoją
                    drogą dziwię się że medycyna tak bardzo poszła do przodu we wszystkich
                    dziedzinach, mamy tzw. XXI w. a kobiety dalej rodzą tak jak nasze praprababki,
                    tylko śmiertelność jest mniejsza. poza tym jak dla mnie nic się zmieniło. jest
                    jakiś inny dział medycyny związany z taka ilością możliwych traumatycznych
                    przezyć?
                    • saskiaplus1 Re: "Opłata" za cesarkę 26.04.05, 13:21
                      Jak już jesteśmy przy takich filozoficznych rozważaniach, to muszę zauważyć, że
                      jednostkowa walka z czymkolwiek jest tak naprawdę jedyną dostępną nam formą
                      działania, bo tylko siebie jesteśmy w stanie do czegoś skutecznie zobowiązać
                      czy zmusić i tylko za siebie tak naprawdę odpowiadamy. A więc: chcesz coś
                      zmienić - zmień siebie. Chcesz, żeby było lepiej - sama rób lepiej. Zamiast
                      narzekać, że jest źle i osobiście się do tego zła dokładać.
                      A co do drugiej uwagi: ja się nie dziwię, że rodzimy tak, jak nasze przodkinie
                      w jaskiniach. Niby jak inaczej miałbyśmy to robić? Telepatycznie? Właśnie ta
                      ogromnie zmniejszona śmiertelność okołoporodowa to wielki sukces nowoczesnej
                      medycyny! a nie inne techniki rodzenia (niby jakie?).
                      • majowa-panna Re: "Opłata" za cesarkę 26.04.05, 20:24
                        ja nie narzekam na to co myslisz, bo niby do jakieog zła miałabym się dokładać?
                        nie widzę nic złego w tym, że jak ktoś boi się z jakiś powodów psn - chce
                        wybrać cc. ja tylko uważam że kobieta powinna mieć wybór, choćby o
                        takim "postępie" mówię.
                    • elza78 Re: "Opłata" za cesarkę 26.04.05, 14:12
                      wiesz majowa, ta cesarka na zyczenie od traumy nas nie uchroni, bo to takze
                      traumatyczne przezycie, jakby nie patrzec jest to dosc powazny zabieg po ktorym
                      boli i tego sie nie da "przeskoczyc" po SN tez boli tylko gdzie indziej...
                      (powiedzenie: "jakby nie patrzec - dupa z tylu" sie na usta cisnie w tym
                      kontekscie) takze pomimo wszelkich zdobyczy medycyny jestesmy skazane na
                      cierpienie w ten czy inny sposob przy porodzie...
        • saskiaplus1 Re: "Opłata" za cesarkę 26.04.05, 13:23
          Mam zamiar zająć się z zapałem także zwalczaniem przestępczości zorganizowanej,
          przemytem materiałów rozszczepialnych i problemem głodu na świecie, ale to już
          w ramach innego forum, bo tu byłoby nie na temat (podobnie jak aborcja) ;D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka