malwin10
07.05.05, 23:08
Krotka historia ku uspokojeniu tych, ktorym moze sie cos podobnego przytrafic.
W 36 tyg. lekarz na USG (przemilczmy jego nazwisko; duza prywatna
przychodnia) nieomalze zdiagnozowal u naszego dziecka maloglowie (wymiar HC
283 cm, okreslil to jako cztery czy piec tygodni opoznienia w rozwoju).
Oznacza to ciezkie uposledzenie na cale zycie.
Formalnie wprawdzie zaznaczyl , ze nie stwierdza tego definitywnie, ale
wpisal maloglowie w wynik USG (ze znakiem zapytania), zalecajac badania
neurologiczne natychmiast po urodzeniu + nakazal porod w specjalistycznym
szpitalu. Na pytania czym to wszystko grozi odpowiadal "lepiej nie pytajcie"
a na pytania co mozna zrobic - "mozna jeszcze tylko sie modlic". Swoje
nieliczne zdania uspokojenia formulowal w sposob, ktory tylko wzmagal
przekonanie, ze sprawa jest przegrana. Latwo sobie wyobrazic ogolny klimat.
Byla to sobota przed Wielkanoca.
Reszta dnia - przed internetem, paniczne wertowanie forow i materialow
medycznych z danymi o wymiarach dzieci. Rezultaty brzmialy dosc uspokajaco,
ale i tak bylismy kompletnie rozwaleni psychicznie.
Na szczecie wynik z "maloglowiem" trafil takze do lekarz prowadzacej (dr
Anetta Karwacka). Blyskawicznie bo juz na poranek w niedziele Wielakanocna
sama zaaranzowala (bezplatnie) nam kolejne USG u innego ultrasonografisty. Po
pierwsze maszyna pokazala nieco wieksze wymiary, po drugie lekarz, biorac pod
uwage szereg czynnikow i calosciowy obraz dziecka, diametralnie inaczej
ocenil sytuacje ("no owszem, glowka jest niewielka, ale ogolnie nie widze
zadnych powodow do niepokoju").
Troche uratowalo to nam swieta. Mniej wiecej tydzien pozniej kolejne USG u dr
Garwolinskiego na Finlandzkiej. badanie calkowicie uspokajajace, na
slowo "maloglowie" wzruszyl ramonami.
Tydzien temu urodzila sie nam piekna coreczka. Ma (to rodzinne) niewielka
glowke (33 cm). Dziecko jest okazem zdrowia.
Moral oczywisty. Zla diagnoza lekarza to czesto blad techniczny, pomylka
lekarza, jego niekompetencja lub jakies niedostowanie suchych parametrow
medycznych do sytuacji (lub wszystko naraz). W pierwszym rzedzie trzeba pojsc
spokojnie do kolejnego lekarza.
Pozdrawiamy