Dodaj do ulubionych

Przepuklina?????

14.06.05, 11:45
Puściłam ten wątek na "w oczekiwaniu", ale nikt się nie odzywa, mam nadzieję,
że może tu znajdą się jakieś mamy zaznajomione z tematem... Sprawdziłam
archiwum, ale za dużo nie wyczytałam...

Jestem w 37tc, od mniej więcej 7mca mam nad pępkiem coś, co
nazywam "siniakiem" - skóra wygląda normalnie, natomiast przy dotyku boli jak
bardzo stłuczony siniak, boli także jak maleństwo wariuje i się rozpycha. Od
2 tygodni wyczuwam tam często coś twardego, do tej pory wydawało mi się, że
mały tam trzyma akurat rączkę...Oczywiście jak dotykam, boli jak diabli. A od
2 dni boli przy byle dotknięciu, kichnięciu, dzisiaj w nocy przy każdym
obrocie... Mój mąż wpadł właśnie na pomysł, czy to przypadkiem nie
przepuklina...?

Czy któraś z Was ma coś takiego? Do kogo ja mam się w ogóle udać? Moja ginka
niezbyt zwróciła na to uwagę... Iść do innego ginekologa? czy do chirurga?
Już sama nie wiem... Po prostu jak boli tak bardzo, to ogarnia mnie
wątpliwość, czy ja będę w stanie przeć...??? Czy może to jednak przepuklina i
wskazanie do cc... I dlatego mam ciśnienie, żeby pędem to zdiagnozować...

Dzięki za wszelkie odpowiedzi!
Obserwuj wątek
    • baaasiiia Re: Przepuklina????? 14.06.05, 12:29
      Za dużo Ci pewnie nie pomogę, bo nie znam tego z własnego doświadczenia (25
      tc), ale właśnie wczoraj dowiedziałam się, że kuzynka, która ma termin porodu
      na 4 lipca trafiła z podejrzeniem przepukliny do szpitala. Bardzo bolał ją
      brzuch (nie wiem dokładnie w który miejscu)i lekarz skierował ją do szpitala.
      Przeszła cały szereg badań i okazało się, że to mały łobuz w brzuch włożył nie
      tam gdzie trzeba nogę...
      Radziłabym skonsultować się z innym lekarzem - lepiej nie lekceważ tego!
      Pozdrawiam
      Basia
    • miodzio_k Re: Przepuklina????? 14.06.05, 12:39
      Ja własnie wróciła od gina i okazało się, że mam malutką przepuklinę. U mnie ma
      ona postać opuchlizny z prawej strony zaraz na wzgórku łonowym. Lekarz nie kazał
      panikować bo i tak na razie nie jesteśmy nic w stanie zrobić. Ciąża wiadomo. Ale
      kazał zwrócić uwagę czy się powiększa, jeśli się znacznie powiększy może
      zakończyć się zabiegiem. (Oby nie!) Póki co to ze strachu chyba nie podniose nić
      już ciężkiego.
      • aggu Re: Przepuklina????? 14.06.05, 13:00
        Dziewczyny, dzięki serdeczne za odzew! Dzisiaj już nie będę kombinować z
        lekarzami i szpitalami, bo dziś nasza rocznica ślubu i chciałabym ją spędzić
        bardziej romantyczniewink Natomiast jutro z rana lecę do lekarza. Pozdrawiam!
    • aga55jaga Re: Przepuklina????? 14.06.05, 13:59
      u mnie było coś takiego bolało jak jasny pierun. szczególnie wtedy gdy sie
      ruszałam ja albo maluch. wylądowałam na patologii na tydzień nie wiem do dziś
      co to było ale odpoczynek i leki rozkurczowe sprawiły że ten ból cofnął sie.
      Może to jakaś fizjologia a może nie.. najlepiej będzie jak zapytasz gina
    • tupti8 Re: Przepuklina????? 14.06.05, 14:20
      Aggu mnie też coś takiego się przytrafiło.A zaczęło mi się tak ok.24 tc-w
      górnej części brzucha odczuwałam takie silne pieczenie a przy dotyku bolało
      jakbym siniaka miała.Miałam wiele nocy podobnych do twoich - ból był nie do
      zniesienia przy każdym ruchu.Pytałam się gina - co to jest?No i właśnie
      powiedział, że to jest przepuklina, bo żołądek naciska na przeponę czy jakoś
      tak.Powiedział, że niestety nie ma na to lekarstwa, może się to też nasilać z
      upływem czasu.No ale teraz coś pocieszającego:mi przeszło prawie w ogóle ok. 29
      tc.Teraz tylko czasem mnie zaboli a jestem już w 37 tc.
      Mam nadzieję, że niebawem przejdzie Ci!
      Pozdrawiam
      • aggu Re: Przepuklina????? 14.06.05, 14:33
        ojej, mam nadzieję, że na patologii nie wyląduję, bo to już końcówka.
        Tupti, to brzmi jak dokładnie to samo. Mi też się zaczęło ok. 24tc, natomiast w
        tym momencie jestem w 37tc i cholerstwo się tylko nasila...sad Tyle że ja cały
        czas biegam i latam...wink Od dziś zwolniłam tempo i mam nadzieję, że przejdzie
        chociaż troszkę... A na pojutrze umówiłam się do chirurga, bo ginka też
        stwierdziła, że to przepuklina, ale ona nic tu nie pomoże...
    • xagatka Re: Przepuklina????? 14.06.05, 14:30
      Ja mialam rok przed ciaza operowana przepukline pachwinowa. Teraz mi bardzo
      dokucza dodatkowo wydaje mi sie ze mam podobne dolegliwosci jak wy. Moj gin
      kazal mi skontaktowac sie z chirurgiem . Dzisjaj mam wizyte.
      • aggu Re: Przepuklina????? 14.06.05, 22:55
        Xagatka, napisz koniecznie, jak wizyta u chirurga? Co się okazało? Ja idę do
        chirurga dopiero w czwartek rano i czekam jak na szpilkach...
        • miodzio_k Re: Przepuklina????? 15.06.05, 08:01
          Podnoszę. Koniecznie daj znać co z chirurgiem. Tez jestem ciekawa.
          • xagatka Re: Przepuklina????? 15.06.05, 08:20
            W sumie to jestem bardzo nie zadowolona z tej wizyty. Koles mi powiedzial tylko
            ze dodatkowo zrobila mi sie przepuklina pepkowa. Na moje pytanie czy moge
            rodzic naturalnie odpowiedzial ze tak ale nikt mi nie da gwarancji ze nic mie
            nie pekenie znowu. Po czym wypisal zasawidczenie ze nie widzi przeciwskazan do
            porodu naturalnego. Powiem szczerze ze nie wiem co mam teraz robic.!!!!
          • xagatka Re: Przepuklina????? 15.06.05, 08:21
            Jak wrocicie od chirurgow to tez dajcie znac.
            • aggu Re: Przepuklina????? 15.06.05, 09:36
              Hej, Xagatka, dzięki wielkie za wieści! Chociaż tak naprawdę to nic z nich nie
              wynika...sad Ja się boję dokładnie tego samego - przecież podczas parcia z
              całych sił, to może pęknąć dalej i zacząć boleć tak, że nie będziemy w stanie
              wyprzeć maluchów do końca... I co wtedy? kleszcze? próżnociąg? brrrr....! No
              nic, zobaczymy, co mój chirurg powie jutro... Nigdzie w necie nie znalazłam
              żadnych informacji na ten temat, w książkach o ciąży też nie...sad
              • sierpniowka Re: Przepuklina!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.06.05, 10:12
                u mnie ten sam problem... sad pachwinowa sad jutro wizyta u gin... polozy mnie na
                patologii... sad jak nic!!! sad do tego siadla mi jedna z nerek!!! i kregoslup w
                oplakanym stanie sad
                dziewczyny... mam tyle przeciwskazan do naturalnego ze moge juz nimi
                handlowac!!!! a ja nie chce cesarki sad i mi teraz bardzo, bardzo smutno sad
                najgorsze jest to, ze maja mnie polozyc w szpitalu tylko po to, ze moze cos
                zacznie bolec... i ja mam tak czekac na tym szpitalnym lozku az zacznie!!! tak
                naprawde to ani lekow, ani zabiegu... no nic...
                ach ta wspolczesna medycyna! sad
                pozdrawiam i trzymajcie sie, swoje brzuszki i te przepukliny tez smile zeby sie
                nie rozrastaly smile
                joanna
                • aggu Re: Przepuklina!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.06.05, 10:31
                  Joasiu, tą cc to się nie martw... Jeśli tak będzie lepiej dla malucha, to mnie
                  mogą pociąć całą!wink A co do szpitala, to trzymam kciuki, żeby Ci jednak
                  pozwolili leżeć w domu... Zresztą na patologii nie ma aż tyle miejsc, żeby Cię
                  trzymali bez powodu, więc bądź dobrej myślismile

                  pozdrawiam wszystkie przepukliniaste i czekam na wieści od Was!
    • aggu Re: Przepuklina????? 16.06.05, 10:02
      hej, dziewczyny.
      Wróciłam właśnie od chirurga, wizyta bardzo miła, uspokoiłam się. Pan dr.
      stwierdził, że żadnego wklęśnięcia jak przepuklina nie wyczuwa, chyba że jest
      bardzo malutkie i nie czuć. Do tego ten punkt jest trochę za wysoko jak na p.
      (parę cm. nad pępkiem) i za bardzo ruchomy przy dotykaniu (cały czas mam
      wrażenie, ze to małego łapka...bo jak przyciskam, to go budzę...) Więc panu dr.
      na przepuklinę to raczej nie wygląda... Mam się nie przejmować, rodzić małego,
      a jeśli będzie się utrzymywało po porodzie, to zgłosić się ponownie.

      No, ale dalej jestem w punkcie wyjścia, bo nie wiem, co to...wink Ważne, że nie
      mam się martwić i rodzić spokojniesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka