Pies - dziecko???

22.06.05, 15:01
witam wszystkich,
Nie pierwszy raz na tym forum zapytam o fakt który od dawna nie daje mi
spokoju, a wydaje sie dość ważny, gdyż dotyczy bezpieczeństwa mojego i
dziecka. Otóż jestem już rok po ślubie i mieszkam z mężem u teściowej. Wśród
lokatorów jest rottweiler, który ma już 9 lat i za którym do końca ja nie
przepadam, a który
jest zazdrosny nawet o to jak przytulam męża i często muszę to robić tak żeby
pies nie widział. Za miesiąc ma się urodzić nasze Dzieciątko i zastanawiam
się cały czas jak to będzie z psem, jak mąż i teściowa pójdą do pracy a ja z
psem i dzieckiem zostanę sama w domu, już mnie ciarki przechodzą na samą
myśl, co taki duży pies może zrobić z dzieckiem. Obserwowałam jego reakcje w
stosunku do dzieci mojej siostry i muszę powiedzieć że nie jest ona dobra,
gdyż pies warczy na nią z daleka, nie mówiąc już o tym co się zaczyna dziać
gdy zaczynamy bliżej z nią podchodzić. Tak więc zwracam się do Was drogie
mamy z pyatniem co mam zrobić, czy czekać i patrzeć na reakcję psa czy już
wcześniej poczynić jakieś kroki? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam

    • ewa.zaspiewa Re: Pies - dziecko??? 22.06.05, 15:04
      zawsze, jeśli trzeba, może być w domu w kagańcu.
      • jakw Re: Pies - dziecko??? 22.06.05, 15:24
        Nie jestem pewna, czy pies w kagańcu da radę napić się wody?
        Może jakieś pomieszczenie/pokój w którym by siedział jak będziesz w domu sama z
        dzieckiem?
      • annam21 Re: Pies - dziecko??? 22.06.05, 15:25
        ja bym wytlaumaczyla mezowi, dosc skutecznie i pies na czas nie obecnosci meza
        czy tesciowej bylby gdzies zamkniety! rozumiem co przechodzisz, rotwailer to
        bardzo zazdrosny pies i ciezki do ulozenia. A skoro cie nie zna ( rozumiem ze
        jego paniem byl zawsze maz) to lepiej uwazac, tym bardziej ze sie boisz , a psy
        to czuja.
    • szaramysz2 Re: Pies - dziecko??? 22.06.05, 15:35
      Z 9 letniem psem juz nie za wiele da sie zdzialac jesli chodzi o ułożenie.
      Wazne jest aby Twoje dziecko "przedstawila" psu osoba, ktora cieszy sie u niego
      autorytetem. Od samego poczatku wszelkie najmniejsze oznaki agresji psa wobec
      dziecka nalezy ganic ostrym skarceniem.
      Niemowlakowi raczej nic nie grozi, niebezpiecznie moze byc za rok - jak maluch
      zacznie sie psem interesowac, wyciagac do niego lapki, targac za ucho... Ale
      moze byc tez tak, ze do tego czasu pies zaakceptuje dziecko i pozwoli mu nawet
      wkladac palce do nosa wink
      Skontaktuj sie ze zw.kynologicznym - podadza Ci tam namiary na treserow, moze
      oni cos wiecej poradza.
      • anniia Re: Pies - dziecko??? 22.06.05, 15:42
        warto aby psa nie bylo w domu jak przyniesiesz dziecko ze szpitala, powinien go
        ktos wyprowadzic w tym czasie, a zanim wrocicie z malenstwem ze szpitala warto
        przyniesc psu jakos rzecz dziecka, ktora ma jego zapach, np pieluszka lub kocyk,
        pies musi sie do zapachu przyzwyczaic. Sama jestem ciekawa jak moja suczka
        zareaguje na synka ale suczka jest moja ma 1.5 roku i mieszka tylko ze mna i
        mezem wiec sytuacja jest troche inna.
        W kazdym razie tak jak pisze ktoras z dziewczyn, wazne aby osoba ktora cieszy
        sie u psa autorytetem przedtsawila mu dziecko i coz trzeba uwazac, powodzenia
      • shamsa Re: Pies - dziecko??? 22.06.05, 17:55
        tu sie nie zgodze, bo sama ukladam psy - z 9 letnim psem duzo jeszcze mozna
        zrobic, ale w tym wypadku to nie jest problem z ulozeniem psa tylko z jego
        psychika, jego lękami i nawykami. tradycyjna tresura moze pogorszyc sprawe, bo
        chodzi o to zeby zmniejszyc jego napiecie w towarzystwie obcych (dziecko i wy
        jak sadze). Moja sugestia to oddzielne pomieszczenie (o ile sa warunki) i
        wzajemne respektowanie soich praw. unikaj przekladania rak ponad psem,
        gwaltownych ruchow i podchodzenia w jego kierunku, by nie naruszac poczucia
        bezpieczenstwa psa. Powinno sie udac - psy czesto akceptuja dzieci jak
        szczeniaki.
        • hanna26 Re: Pies - dziecko??? 22.06.05, 21:18
          Twoja sytuacja jest bardzo trudna, nie rozumiem jednak, dlaczego twój mąż
          jeszcze nie podjął żadnych działań. "Respektowanie praw psa"... O matko, nie
          wyobrażam sobie, żebym nie mogła się przytulić do własnego męża, bo psu może to
          przeszkadzać. Rozumiem, że pies chodzi swobodnie po całym mieszkaniu...
          Przecież to jakiś absurd. Trudno mi cokolwiek radzić, ale powiem, co mój mąż
          zrobiłby w takiej sytuacji: natychmiast kupiłby budę i siatkę, i odgrodziłby
          kawałek ziemi dla psa, na jego własny boks. Ja po prostu nie wyobrażam sobie
          innej sytuacji, nie wyobrażam sobie, żebym się zastanawiała, czy przypadkiem
          nie naruszę praw psa... Pies w domu powiniemn stać najniżej w całej hierarchi.
    • mamuska80 Re: Pies - dziecko??? 23.06.05, 09:23
      Dzięki wszystkim za rady, trzeba będzie porozmawiać najpierw z mężem, a on
      niech rozmawia jak najszybciej, wiem że nie będzie łatwo bo to ja się
      wprowadziłam, ale właściecielem jest mój mąż, a jego zadanie to nie tylko
      wychowywać psa ale i zapewnić bezpieczeństwo mnie i dziecku. Jeszcze raz
      dziękuję pozdrawiam
      Justyna
Pełna wersja