ikw1 23.06.05, 13:54 tzn. ile mój mąż może mieć wolnych dni na okoliczność urodzenia dziecka, czy przysługują mu jakieś wolne dni na opiekę nad mamą po porodzie itp... może ktoś się orientuje w tym temacie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
malgocha6 Re: ile wolnego dla tatusia??? 23.06.05, 13:56 2 dni wolnego dla tatusia z okazji urodzenia dziecka. Pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: ile wolnego dla tatusia??? 23.06.05, 13:59 Dwa dni z okazji urodzenia dziecka, 2 dni opieki płatnej nad dzieckiem zdrowym( mozesz te dni wykorzystać ty jesli pracujesz). Opieka nad zona to 14 dni, wypisuje ginekolog, płatne 80% Odpowiedz Link Zgłoś
lula11 Re: ile wolnego dla tatusia??? 23.06.05, 14:04 Dni wolne przysługują, ale nie kazdy pracodawca to uznaje, mojemu mezowi szef nie chciał dać tych dni wolnych w terminie mojego porodu i mąz u lekarza rodzinnego wziąl zwolnienie na opiekę nad starszymi dziećmi w terminie porodu i dniach najblizszych, w sumie na 6 dni, w tym czasie urodziłam i mąż dostał od tego samego lekarza zwolnienie na 14 dni opieki nad zoną w połogu. Agata. Odpowiedz Link Zgłoś
monia0000 Re: ile wolnego dla tatusia??? 23.06.05, 14:02 a jeżeli ja nie mam formalnego związku z ojcem dziecka czyli nie mamy ślubu to czy też jemu należą się te 14 dni wolnego? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: ile wolnego dla tatusia??? 23.06.05, 14:06 Wtedy tylko 2 dni okolicznościowego. Opieka płatna przysługuje na zone. Tak to głupio w przepisach jest. Odpowiedz Link Zgłoś
monia0000 Re: ile wolnego dla tatusia??? 23.06.05, 14:09 nawet na zwolnienie od lekarza? no tak, to zwolnienie dotyczy opieki na żonę a ja nią nie jestem... i do duszy,sama się będę męczyć z 2 dzieci dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: ile wolnego dla tatusia??? 23.06.05, 14:16 Mozna pokombinowac i partner może wziąsc od rodzinnego zwolnienie na siebie- jakąs chorobe mozna wymyśleć byle miał napisane ze może chodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
monia0000 Re: ile wolnego dla tatusia??? 23.06.05, 14:18 taaakkk tylko że na opiekę po porodzie żony inaczej w zakładach pracy patrzą a tak to będzie że "znowu chory" No nic to, jakoś poradzimy i jeszcze raz za info i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nikko100 a na nie-zone? 24.06.05, 09:30 Pozwolicie ze wroce jeszcze do watku zon i nie-zon. To jest wlasnie najlepszy przyklad jak chore sa przepisy w tym kraju i jak zmusza sie ludzi do kombinowania. Przeciez to nie istotne czy mam slub, czy nie ale kto jest ojcem dziecka i tylko i wylacznie z tego faktu powinny wynikac wszelkie zobowiazania i przywileje rodzicow. O ile mi wiadomo podobnie jest z ubezpieczeniem zdrowotnym - zone niepracujaca obejmuje, a niepracujaca nie-zone juz nie mimo, ze moze byc matka dziecka lub dzieci partnera to musi sie ubezpieczyc sama... No ale jak by wam nie-zony przyszlo do glowy skorzystac z ulgi podatkowej przyslugujacej matkom samotnie wychowujacym dziecko - teoretycznie wam przysluguje - nie jestescie w formalnym zwiazku i urzednika guzik obchodzi, czy partner z Wami mieszka czy nie i czy lozy na wychowanie dziecka - to juz macie jak w banku ze zaraz fiskus sie zainteresuje czy aby na pewno samotna, a moze jednak nie i bedzie dazyl do podwazenia waszego zeznania podatkowego. Mnie to wkurza strasznie, jakbyscie mialy jakes "ciekawe" doswiadczenia w tej materii to podzielcie sie prosze. Swoja droga, czy kobieta w pologu nie bedaca zona nie zasluguje na opieke? Moze by sie tu rzecznik praw obywatelskich wypowiedzial? Pozdrawiam wszyskie zony i nie-zony Odpowiedz Link Zgłoś
majan2 Re: a na nie-zone? 24.06.05, 11:08 Nikko, fajnie, ze podnioslas ten temat. Zgadzam sie z Toba w 100%.!!!!! Nie moge pojac jaka jest roznica miedzy kims kto ma obraczka na palcu, a kims kto nie ma, ale dla urzedasów jest. Mam nadzieje, ze to sie jakos zmieni, ale chyba juz nie przed urodzneiem naszych dzieci(21 tydz)! Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: a na nie-zone? 24.06.05, 11:14 Ja jestem zona ale osobiście uważam że nie jest sprawiedliwe nasze prawo rodzinne. Zamiast pomóc to przeszkadzaja. Dzieci są wobec prawa równe ale ich rodzice niekoniecznie. Paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: ile wolnego dla tatusia??? 23.06.05, 14:36 A nie wiecie, dziewczyny, czy te dwa dni to trzeba wykorzystać natychmiast po urodzeniu, czy można w późniejszym terminie (bo np. na wychowawczy można pójść kilka lat po urodzeniu dziecka)? Bo jak ja po porodzie będę pewnie ze dwa dni w szpitalu, to nie ma sensu, żeby mąż siedział sam w domu, wolę, żeby wziął te dwa dni jak wrócimy ze szpitala. Myślicie, że można? Odpowiedz Link Zgłoś
nicol.lublin Re: ile wolnego dla tatusia??? 23.06.05, 16:06 oczywiście, że można Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: ile wolnego dla tatusia??? 24.06.05, 12:33 Ja jestem mężatką i też uważam, że to bez sensu ten podzial. Jak ojciec dziecka uznal dziecko i ma z tego tytułu pewne obowiązki tak jak np. alimentacyjny to dlaczego nie wiążą się z tym prawa takie jak ta opieka nad nie-zoną a matką dziecka. Te przepisy powstały wiele lat temu, no cóż. Odpowiedz Link Zgłoś
tuptus001 Re: ile wolnego dla tatusia nie męża? 24.06.05, 13:20 Tyle samo co dla męża. Facet dostaje dwa tygodnie opieki nad dzieckiem z powodu takiego, że matka dziecka jest w połogu. wypisuje lekarz w szpitalu. SPRAWDZONE. Mój facet tak miał i w jego zakładzie pracy (zatrudnionych kilka tysiecy osob) zaakceptowano to. Ponadto dwa dni przyslugujące na podst. Kodeksu Pracy na urodzenie dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
kawusia76 Re: ile wolnego dla tatusia nie męża? 24.06.05, 13:23 maz czy niemąz dostaje 14 dni zwolnienia na opiekę nad żoną po porodzie,wypisuja w szpitalu po porodzie - mnie wypisano do dnia wypisu do domu. plus do tego 2 dni urlopu okolicznosciowego.tez sprawdzone Odpowiedz Link Zgłoś
nikko100 Re: ile wolnego dla tatusia nie męża? 24.06.05, 16:42 Dziewczyny to co napisalyscie jest bardzo interesujace - wielkie dzieki za info, ja mam juz bardzo blisko do finalu wiec wkrotce bede miala okazje przetestowac jak to jest byc nie-zona i miec dziecko w swietle polskich przepisow. Buziaki wielkie dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś