kerun
01.07.05, 15:13
dzisiaj miała zostać podjęta ostateczna decyzja:
ciąża prawidłowa lub pozamaciczna którą usuwamy.
rano zrobiłam badania hcg-poziom 3214 czyli przyrost jest prawidłowy [dwa dni
temu 1700]. podreptałam do mojego lekarza, badanie usg transwaginalne i co? i
nic - cholera nigdzie nie widać jajeczka. jajniki ok, brak płynu w jamie
brzusznej [co świadczy o braku krwawienia], endometrium 17mm. mój gin
zobaczył coś w rogu macicy [wielkość 5mm]ale nie był w stanie na 100%
powiedzieć czy to zarodek czy nie. znowu mam czekać do poniedziałku: znowu
badanie poziomu hcg a później usg.
od środy kiedy otrzymałam skierowanie do szpitala jestem strzępkiem nerwów.
nastawiłam się psychicznie i przygotowałam do zabiegu a tu [z jednej strony
super jest cień nadziei]znowu 3 dni strachu, wątpliwości, obaw, i być może
złudnej nadziei
pozdrawiam wszystkie obecne i przyszłe mamy