Witam Was serdecznie,
słuchajcie mam problem, chory problem,ale strasznie mnie męczy.
Nie wyobrażam sobie np. badania ginekologicznego czy innych tego typu rzeczy
jak np. poród przy większej ilości osób, np . studenci czy jacyś stażyści.
Moja pani doktor jest ze szpitala Akademii Medycznej czy coś w tym stylu, i
tam badania przy większym gronie to normalne...
Dla mnie jest to takie upokarzające, takie łamanie poszanowania ludzkiej
istoty i traktowanie jak przedmiotu.
Kilka dni temu moja pani doktor powiedziała mi że muszę iść na kilka dni do
szpitala. Słuchajcie, nie potrafię sobie z tym poradzić.
W życiu nie zgodziłabym się na takie badanie.
Boję się,że wtedy popsuję się moje relacje z lekarzem,bo oni mają całkiem
inne zdanie na ten temat. A panią doktor mam wprost cudowną.
Co robić?
Najchętniej wybrałabym prywatną klinikę,ale mnie na nią nie stać

((
A już najgorzej rozbroiła mnie rozmowa z położną, że nie warto,że studenci
też się muszę uczyć, a sama rodziła w intymnych warunkach w najlepszym
szpitalu w Warszawie.
I jeszcze jedno: ja nie mam nic przeciwko studentom, mogą się na mnie uczyć
do woli na wszystkich innych częściach ciała, ale nie na tych intymnych

((