Witajcie! Odkąd jestem w ciąży, bardzo trudno jest mi się za coś zabrać. O
ile "domowe" sprawy jeszcze jako tako mi wychodzą (do obiad sam się nie
zrobi), to zawodowe za nic w świecie. Z powodu zagrożenia ciąży jestem od
kilku m-cy na zwolnieniu. Miałam bardzo ambitne plany, chciałam sporo
poczytać, pouczyć się itd... Niewiele mi z tego wychodzi

Najczęściej
zasypiam nad książką lub mam chwilowy wstręt do jej otworzenia

Nawet gazet
babskich nie chce mi się czytać...

A mówią, że w ciąży to tak energia
rozpiera i miewa się niesamowitą zdolność koncentracji... Jak tam u Was z tą
koncentracją?