Dodaj do ulubionych

leżycie??

16.09.05, 19:20
Ja właśnie zaczynam 8tc i muszę dużo leżeć. W moim przypadku to takie
dmuchanie na zimne (2 poronione ciąże). Lekarz tłumaczy mi, że to chodzi o
dobre ukrwienie macicy. A jak z wami? Też musicie leżeć i jak wam to tłumaczą
lekarze?
pozdr.
trinity
Obserwuj wątek
    • anulaaa Re: leżycie?? 16.09.05, 20:00
      ja jestem po dwóch poronieniach i chociaż lekarz kazał mi się oszczędzać to
      powiedział,że mam jak najwięcej się ruszać-spacerki itp
      ale wszystko zalezy od powodow wcześniejszych poronien...

      gin mi tłumaczył,że jeśli ciąża rozwija się prawidłowo to wcześniejsze straty
      nie są wskazaniem to leżenia itp-i popieram gosmile
      moja ciąża od początku traktowana jest jak ciąża "normalna" bo taka jestsmile

      czasami kobiety po poronieniach chcą być traktowane "szczególnie" i ja też się
      tak zachowywałam na pocztku...całe szczęśćie,że lekarz mnie otrzeźwił bo bym
      chyba na głowe dostałasmile

      pozdrawiam i życzę zdrówkasmile
      **anulaa+termin 16grudnia***
      • trinity78 Re: leżycie?? 17.09.05, 11:48
        Anulaaa, to właśnie dokładnie nie tak....ja moją drugą ciążę traktowałam z
        przesadną troską, a przy tej trzeciej to właśnie doszłam do odwrotnego wniosku,
        że przesadzanie i tak nic nie da. Zapisałam się nawet na studia podyplomowe i
        teraz nie bardzo wiem, co z tego będzie (szkoła zapłacona...ale jeszcze mam 2
        tygodnie i może lekarz mi pozowli wink)). Natomiast nie chcę nie stoswać się do
        zaleceń lekarza. Bo mam dużo do stracenia.
        Dużo zdrowia Wam życzę i mało leżenia smile)
        trinity
    • smellson Re: leżycie?? 16.09.05, 20:21
      u mnie inaczej- wszystko było pięknie do 18 tyg, kieyd okazało się, że mam
      bardzo skróconą szyjkę i przedwczesne skurcze no i tak leżę juz od 20 maja sad.
      Początkowo myślałam, że oszaleję, teraz został mi miesiąc, więc cieszę się
      ogromnie, że udało mi się tak długo córcię 'hodować'. Pzdr smile
    • patoga Re: leżycie?? 16.09.05, 20:35
      Ja leżałam 10 tygodni od 26 do 36 tc. Zagrożenie porodem przedwczesnym, jakieś
      skurcze,miękka skracająca się szyjka, rozwarcie. Udało się choć było cholernie
      trudno i nudno (miałam pozwolenie na wstawanie jedynie do kibelka no i do łazienki).

      No a teraz moja baba choć tak się spieszyła zaparła się smile
      • aaanulka a jak bolą przedwczesne skurcze? 16.09.05, 21:46
        Napiszcie prosze czy to były bóle jak na okres?
        Ostatnio przez 2 dni właśnie tak bolało mnie brzucho i nie wiem czy to może być
        to o czym tu piszecie?? jestem 29 tc i sama nie wiem czy to mogą byc
        przedwczesne skórczybyki smile
        • hanka45 Re: a jak bolą przedwczesne skurcze? 16.09.05, 22:02

          Chyba wlasnie tak bolą : / + napinanie i twardnienie macicy.

          lilypie.com/days/060101/4/0/1/+10[/img][/link][/center]
          • aaanulka Re: a jak bolą przedwczesne skurcze? 16.09.05, 22:04
            nio to będę obserować jak tam ten mój brzucholek ehh.
            Jak będzie coś się dziać za mocno to idę do lekarza ale póki co dzis prawie
            mnie nie bolał hihi.
            Nio zobaczymy co jutro będzie
    • kasiulka82 Re: leżycie?? 16.09.05, 22:11
      Ja mam odwarstwienie kosmówki. Też mam leżeć i łykać Duphaston. U mnie to też
      dmuchanie na zimne, lekarze są dobrej myśli. Mimo wszystko na zwolnieniu będę
      pewnie do końca ciąży. Też słyszałam o tym ukrwieniu macicy.
      • niess Re: leżycie?? 17.09.05, 09:10
        Witam. Jestem pod koniec 33 tyg. i od dwóch dni czułam jakbym miała cały czas
        pełny pęcherz ( takie jakby uczucie parcia). Byłam wczoraj u mojej lekarki, na
        szczęście nie jest to nic groźnego, ale do 30 września mam leżeć w domku i
        odpoczywać.
        • agako78 Re: leżycie?? 17.09.05, 11:30
          ja teraz jest w 11 tygodniu.leze od 4 tygodni,najpierw tydzien w spzitalu
          ateraz w domu, biore leki bo lekarz okreslil to poronieniem zagrazajacym...tym
          bardziej ma byc u mnie 2 wiec mam lezec....
    • ariana1 Re: leżycie?? 17.09.05, 12:19
      Nie jesteś samasmile Jest nas cały klub leżącychsmile W I ciąży leżałam równe 11
      tygodni. PLACKIEM! Przez calutki ostatni trymestr. Teraz też mi to groziło, ale
      inny gin założył mi pessar na szyjkę i na szczęście leżeć już nie muszę. Ale
      dopóki go nie miałam, swoje odleżałam czyli wyszło mi też 11 tygodni! Teraz mam
      już 32 tc i jestem spokojna o ciążę. Mogę chodzić, ale i tak dużo leżę, bo wolę
      dmuchać na zimne. Ja wiem jak ciężko być "żywym inkubatorem", ale to wszystko
      ma szczytny cel - Dzieckosmile
      • trinity78 Re: leżycie?? 17.09.05, 12:50
        "żywy inkubator"-dobre smile)
        pozdrowienia z łożka wink dla wszystkich leżących "żywych inkubatorów"
        trinity
        • r.kruger Re: leżycie?? 17.09.05, 14:30
          Pierwsza ciąża przeleżany pierwszy i trzeci trymestr w tym miesiąc w szpitalu sad
          Ciąża zakończona pełnym sukcesem
          Druga ciąża inne wskazania do leżenia-w "klubie leżących" razem z ariana1 od
          17maja...i jeszcze tylko 56dni smile
          • pea_74 Re: leżycie?? 18.09.05, 09:08
            Ja jestem na zwolnieniu od maja, duzo lezalam poniewaz nie moglam siedziec,
            bolal mnie brzuch, ale chodzilam czasami sama do sklepu, w weekendy na krotkie
            spacery z mezem a od ostatniej wizyty ginio nakazal mi lezenie... strasznie zle
            to znoszesad fizycznie i psycziczniesad odliczam dni do konca 36 tc i moge juz
            rodzic!
            Jak wy sobie dajecie rade z lezeniem? czy lezycie na boku? czy jest to pozycja
            pol lezaca? i jak to znosicie psychicznie???
            Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka