Dodaj do ulubionych

Paradoks nadmiaru wiedzy

IP: *.lib.unimelb.edu.au 05.10.04, 13:38
Najlepiej wytlumaczyc go na przykladzie idei tzw. boga. Idea boga jest bowiem
wewnetrznie sprzeczna: jako wszechwiedzacy, zna on z gory (a priori)
konsekwencje kazdego swego czynu czy nawet mysli. Jako wszechmocny kazda
jego wola staje sie czynem, ale znajac konsekwencje kazdego swego kroku,
bylby on de facto sparazlizowany (kazdy jego czyn mialby swe negatywne
konsekwencje, a te dalsze konsekwencje, i tak w nieskonczonosc), a wiec nie
bylby wszechmocny, nie bylby wiec bogiem... Poniewaz kazda jego decyzja
pociagalaby za soba niekonczony lancuch konsekwencji, to mialby on w kazdej
chwili do rozwazenia nieskonczone alternatywy, a wiec brak czasu na
jakakolwiek akcje. To jest tzw. paradoks nadmiaru wiedzy...
Obserwuj wątek
    • Gość: atheist Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.crowley.pl 05.10.04, 13:47
      Kazda idea wymyslona przez nasza fantazje, nie majaca nic wspolnego z rzeczywistoscia, wykazuje sie razacymi sprzecznosciami, ktore ja neguja. Tak wlasnie jest z idea krasnoludkow, elfow i tzw. Bogow.
      • Gość: Kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.lib.unimelb.edu.au 05.10.04, 13:58
        Elfy sa w sprzecznosci w zasadzie tylko z aerodynamika, krasnoludki to takie
        nieco mniejsze pigmeje, ale idea tzw. boga jest sprzeczna z cala nauka...
        • arcykr Re: Paradoks nadmiaru wiedzy 05.10.04, 14:48
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          ale idea tzw. boga jest sprzeczna z cala nauka...
          Na przyklad? Bo wielki wybuch albo dopasowanie stalych przyrody tak, ze mozliwe
          jest zycie doskonale do istnienia Boga pasuja.
          • Gość: Kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.lib.unimelb.edu.au 05.10.04, 14:51
            Hipoteza big bang od dawna traci myszka, a stale sie nam tylko wydaja byc
            stalymi...
    • arcykr Re: Paradoks nadmiaru wiedzy 05.10.04, 13:50
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      Poniewaz kazda jego decyzja
      > pociagalaby za soba niekonczony lancuch konsekwencji, to mialby on w kazdej
      > chwili do rozwazenia nieskonczone alternatywy, a wiec brak czasu na
      > jakakolwiek akcje.
      Bog istnieje ponad czasem i wie wszystko. Nie musi rozwazac konsekwencji, bo je
      zna.
      • Gość: Kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.lib.unimelb.edu.au 05.10.04, 14:00
        Konsewencje ukladaja sie w nieskonczony ciag, a nieskonczony ciag jest z
        definicji nie do poznania, nawet jak sie jest ponad czasem, bo jest on, no
        wlasnie, nieskonczony... Nie moze twoj bog wiedziec wszystkiego, bo wiedza jest
        nieskonczona i ciagle zmienna, a bog z definicji jest niezmienny...
        • arcykr Re: Paradoks nadmiaru wiedzy 05.10.04, 14:09
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > Konsewencje ukladaja sie w nieskonczony ciag, a nieskonczony ciag jest z
          > definicji nie do poznania, nawet jak sie jest ponad czasem, bo jest on, no
          > wlasnie, nieskonczony...
          Ale Bog nie musi przechodzic procesu poznawania. On wie.

          Nie moze twoj bog wiedziec wszystkiego, bo wiedza jest>
          > nieskonczona
          Nie jest problemem znac nieskonczona wiedze.

          i ciagle zmienna,
          Co to wedlug ciebie znaczy, ze wiedza jest zmienna?
          • Gość: Kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.lib.unimelb.edu.au 05.10.04, 14:22
            Nieskonczona wiedza nie jest z definicji statyczna, ale zmienna. Stad bog
            musialby miec zmienna nature, a wiec nie mogl by byc idealem... A jesli bog nie
            jest idealny, to nie jest bogiem, a bytem dazacym do nieosiagalnego dla niego
            idealu, a wiec bog nie moze, z definicji, byc bogiem...
            • arcykr Re: Paradoks nadmiaru wiedzy 05.10.04, 14:27
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > Nieskonczona wiedza nie jest z definicji statyczna, ale zmienna.
              Niby dlaczego?
              • Gość: Kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.lib.unimelb.edu.au 05.10.04, 14:29
                Bo jest nieskonczona, a nieskonczona nie moze byc statyczna, a tylko zmienna:
                wciaz sie powiekszajaca. Inaczej bylaby skonczona. Nieskonczonosc jest bowiem,
                jak bog, pelna paradoksow...
                • arcykr Re: Paradoks nadmiaru wiedzy 05.10.04, 14:33
                  Gość portalu: Kagan napisał(a):

                  > Bo jest nieskonczona, a nieskonczona nie moze byc statyczna, a tylko zmienna:
                  > wciaz sie powiekszajaca.
                  Wedlug ciebie np. zbior liczb rzeczywistych stale sie powieksza?
                  • Gość: Kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.lib.unimelb.edu.au 05.10.04, 14:42
                    Oczywiscie! To nie jest statyczna rzecz, a dynamiczny proces. Jestes, wbrew
                    pozorom, bardzo prymitywnym materialista...
                    • arcykr Re: Paradoks nadmiaru wiedzy 05.10.04, 14:45
                      Gość portalu: Kagan napisał(a):

                      > Oczywiscie! To nie jest statyczna rzecz, a dynamiczny proces.
                      To ktora liczba jest teraz rzeczywista a rok temu nie byla?

                      Jestes, wbrew pozorom, bardzo prymitywnym materialista...
                      Dlaczego tak uwazasz?
                      • Gość: Kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.lib.unimelb.edu.au 05.10.04, 14:49
                        Jestes reista...
                        • arcykr Re: Paradoks nadmiaru wiedzy 05.10.04, 15:20
                          Gość portalu: Kagan napisał(a):

                          > Jestes reista...
                          To znaczy?
                          • Gość: Kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.10.04, 13:45
                            Prymitywnym materialista...
                            • arcykr Re: Paradoks nadmiaru wiedzy 21.10.04, 08:22
                              Ciekawe, jak rozumiesz slowo "materialista", skoro wg. ciebie obejmuje to
                              rowniez ludzi wierzacych w byty czysto duchowe.
                              • Gość: Kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.lib.unimelb.edu.au 21.10.04, 12:37
                                Schodzisz z tematu dyskusji. Materialista odrzuca po prostu nierealny swiat
                                duchow.
      • Gość: atheist Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.crowley.pl 05.10.04, 14:12
        arcykr napisał:

        > Bog istnieje ponad czasem i wie wszystko. Nie musi rozwazac konsekwencji, bo > je zna.

        Czyli musial znac konsekwencje stowrzenia Adama i Ewy, tazke to ze "zgrzesza", i ze ktorys z ich potomkow bedzie Adolf Hitler. Jahwe to musi byc jakis chory pscyhopata.
        • arcykr Re: Paradoks nadmiaru wiedzy 05.10.04, 14:18
          Gość portalu: atheist napisał(a):

          > Czyli musial znac konsekwencje stowrzenia Adama i Ewy, tazke to
          ze "zgrzesza",
          Tak.

          > i ze ktorys z ich potomkow bedzie Adolf Hitler.
          Bog dopuszcza zlo, zeby wyprowadzic z niegojeszcze wieksze dobro.
          • Gość: atheist Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.crowley.pl 05.10.04, 14:20
            arcykr napisał:

            > Bog dopuszcza zlo, zeby wyprowadzic z niegojeszcze wieksze dobro.

            Kolejna sprzecznosc nie do pogodzenia. Bog stwarza niedoskonalosc aby z niej stworzyc doskonalosc. Doskonalemu Bogowi do doskonalosci nie bylyby potrzebne zadne niedorobki.
            • arcykr Re: Paradoks nadmiaru wiedzy 05.10.04, 14:24
              Gość portalu: atheist napisał(a):

              > arcykr napisał:
              >
              > > Bog dopuszcza zlo, zeby wyprowadzic z niegojeszcze wieksze dobro.
              >
              > Kolejna sprzecznosc nie do pogodzenia. Bog stwarza niedoskonalosc aby z niej
              st
              > worzyc doskonalosc.^
              Wcale nie doskonalosc.

              Doskonalemu Bogowi do doskonalosci
              Bogu nic nie jest potrzebne do doskonalosci. A stworzeniu brak doskonalosci
              pozwala na uszczesliwiajace dazenie do niej i przynajmniej w niektorych
              przypadkach na niepopadniecie w pyche.
              • Gość: Kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.lib.unimelb.edu.au 05.10.04, 14:27
                Jesli bogu nic nie jest potrzebne do doskonalosci, to po co tworzy on byty, o
                ktorych z gory wie, ze sa niedoskonale? Doskonaly (idealny) majster moze
                stworzyc tylko doskonale (idealne) dzielo. Kolejny paradoks: doskonaly bog co
                tworzy niedoskonale byty...
                • arcykr Re: Paradoks nadmiaru wiedzy 05.10.04, 14:43
                  Gość portalu: Kagan napisał(a):

                  > Jesli bogu nic nie jest potrzebne do doskonalosci, to po co tworzy on byty, o
                  > ktorych z gory wie, ze sa niedoskonale?
                  Z milosci.

                  Kolejny paradoks: doskonaly bog co
                  > tworzy niedoskonale byty...
                  Zeby nie poczuly sie samowystarczalne. To nie jest zaden paradoks, tylko (dla
                  niektorych) niezgodnosc psychologiczna.
                  • Gość: Kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.lib.unimelb.edu.au 05.10.04, 14:48
                    Czyli ze jest wedlug ciebie zazdrosnikiem i sadysta...
                    Widzisz, prawdziwy bog moglby (a wiec stworzylby, bo dla niego chciec to moc, a
                    moc to uczynic) stworzyc nieskonczona ilosc bogow, i to doskonalszych od niego,
                    jak np. komputer generacji n+1 projektuje sie uzywajac komputera generacji n.
                    Stad nie moze byc tylko 1 bog, ale ich nieskonczona ilosc, kazdy nstepny
                    idelaniejszy niz poprzedni, albo zero bogow (aktualna sytuacja). Ale z def. bog
                    jest juz nieskonczenie idealny... Wiec znow mamy paradoks... ;)
                    A ja, niewolnik czasu, musze isc do domu, bo u mnie w Melbourne jest juz prawie
                    23:00.
                    Pozdr.
                    Kagan
                    • arcykr Re: Paradoks nadmiaru wiedzy 05.10.04, 14:55
                      Gość portalu: Kagan napisał(a):

                      > Czyli ze jest wedlug ciebie zazdrosnikiem i sadysta...
                      Dlaczego?

                      > Widzisz, prawdziwy bog moglby
                      Dlaczego moglby?
                      • Gość: atheist Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.crowley.pl 05.10.04, 15:13
                        arcykr napisał:

                        > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                        >
                        > > Czyli ze jest wedlug ciebie zazdrosnikiem i sadysta...
                        > Dlaczego?

                        Bo nakazuje wierzyc tylko w niego a jak nie do skazuje na meki piekielne. Typowy despota.
                        • arcykr Re: Paradoks nadmiaru wiedzy 05.10.04, 15:19
                          Gość portalu: atheist napisał(a):

                          > Bo nakazuje wierzyc tylko w niego a jak nie do skazuje na meki piekielne.
                          Zalezy, jak rozumiemy slowo "wierzyc".
                          (10) Choćby ktoś przestrzegał całego Prawa, a przestąpiłby jedno tylko
                          przykazanie, ponosi winę za wszystkie. (11) Ten bowiem, który powiedział: Nie
                          cudzołóż, powiedział także: Nie zabijaj. Jeżeli więc nie popełniasz
                          cudzołóstwa, jednak dopuszczasz się zabójstwa, jesteś przestępcą wobec Prawa.
                          (12) Mówcie i czyńcie tak, jak ludzie, którzy będą sądzeni na podstawie Prawa
                          wolności. (13) Będzie to bowiem sąd nieubłagany dla tego, który nie czynił
                          miłosierdzia: miłosierdzie odnosi triumf nad sądem. (14) Jaki z tego pożytek,
                          bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał
                          uczynków? Czy /sama/ wiara zdoła go zbawić? (15) Jeśli na przykład brat lub
                          siostra nie mają odzienia lub brak im codziennego chleba, (16) a ktoś z was
                          powie im: Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie do syta! - a nie dacie im
                          tego, czego koniecznie potrzebują dla ciała - to na co się to przyda? (17) Tak
                          też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie.
                          (18) Ale może ktoś powiedzieć: Ty masz wiarę, a ja spełniam uczynki. Pokaż mi
                          wiarę swoją bez uczynków, to ja ci pokażę wiarę ze swoich uczynków. (19)
                          Wierzysz, że jest jeden Bóg? Słusznie czynisz - lecz także i złe duchy wierzą i
                          drżą. (20) Chcesz zaś zrozumieć, nierozumny człowieku, że wiara bez uczynków
                          jest bezowocna? (21) Czy Abraham, ojciec nasz, nie z powodu uczynków został
                          usprawiedliwiony, kiedy złożył syna Izaaka na ołtarzu ofiarnym? (22) Widzisz,
                          że wiara współdziała z jego uczynkami i przez uczynki stała się doskonała. (23)
                          I tak wypełniło się Pismo, które mówi: Uwierzył przeto Abraham Bogu i poczytano
                          mu to za sprawiedliwość, i został nazwany przyjacielem Boga. (24) Widzicie, że
                          człowiek dostępuje usprawiedliwienia na podstawie uczynków, a nie samej tylko
                          wiary. (25) Podobnie też nierządnica Rachab, która przyjęła wysłanników i inną
                          drogą odprawiła ich, czy nie dostąpiła usprawiedliwienia za swoje uczynki? (26)
                          Tak jak ciało bez ducha jest martwe, tak też jest martwa wiara bez uczynków.
                          (List Jakuba 2:1-26)

                          "KK 16. Ci wreszcie, którzy jeszcze nie przyjęli Ewangelii, w rozmaity sposób
                          przyporządkowani są do Ludu Bożego. Przede wszystkim więc naród, który pierwszy
                          otrzymał przymierze i obietnice i z którego narodził się Chrystus wedle ciała
                          (por. Rz 9,4-5), lud dzięki wybraniu szczególnie umiłowany ze względu na
                          przodków, albowiem Bóg nie żałuje darów i wezwania (por. Rz 11,28-29). Ale plan
                          zbawienia obejmuje także i tych, którzy uznają Stworzyciela, wśród nich zaś w
                          pierwszym rzędzie muzułmanów, oni bowiem wyznając, iż zachowują wiarę Abrahama,
                          czczą wraz z nami Boga jedynego i miłosiernego, który sądzić będzie ludzi w
                          dzień ostateczny. Także od innych, którzy szukają nieznanego Boga po omacku i
                          wśród cielesnych wyobrażeń, Bóg sam również nie jest daleko, skoro wszystkim
                          daje życie, tchnienie i wszystko (por. Dz 17,25- 28), a Zbawiciel chciał, aby
                          wszyscy ludzie byli zbawieni (por. 1 Tm 2,4). Ci bowiem, którzy bez własnej
                          winy nie znając Ewangelii Chrystusowej i Kościoła Chrystusowego, szczerym
                          sercem jednak szukają Boga i wolę Jego przez nakaz sumienia poznaną starają się
                          pod wpływem łaski pełnić czynem, mogą osiągnąć wieczne zbawienie. Nie odmawia
                          też Opatrzność Boża koniecznej do zbawienia pomocy takim, którzy bez własnej
                          winy w ogóle nie doszli jeszcze do wyraźnego poznania Boga, a usiłują nie bez
                          łaski Bożej, wieść uczciwe życie. Cokolwiek bowiem znajduje się w nich z dobra
                          i prawdy, Kościół traktuje jako przygotowanie do Ewangelii i jako dane im przez
                          Tego, który każdego człowieka oświeca, aby ostatecznie posiadł życie. Nieraz
                          jednak ludzie, zwiedzeni przez Złego, znikczemnieli w myślach swoich i prawdę
                          Bożą zamienili w kłamstwo, służąc raczej stworzeniu niż Stworzycielowi (por. Rz
                          1,21 i 25), albo też żyjąc i umierając na tym świecie bez Boga, narażeni są na
                          rozpacz ostateczną. Toteż, aby przyczynić się do chwały Bożej i do zbawienia
                          tych wszystkich, Kościół mając w pamięci słowa Pana, który powiedział: „Głoście
                          Ewangelię wszelkiemu stworzeniu” (Mk 16,16), pilnie troszczy się o wspieranie
                          misji."
                          www.pomoce.plock.opoka.org.pl/dokumenty/vaticanum2_07.htm
                          • Gość: Kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.10.04, 13:44
                            Biblia ma mniejsza wartosc naukowa niz Men Kampf A. Hitlera...
                            • arcykr Re: Paradoks nadmiaru wiedzy 21.10.04, 08:21
                              Biblia wcale nie jest naukowa.
                              • Gość: Kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.lib.unimelb.edu.au 21.10.04, 12:38
                                OK, ale dla wierzacych jest wyrocznia, mimo iz jest stekiem bzdur, i to
                                niespojnych...
            • Gość: Kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.lib.unimelb.edu.au 05.10.04, 14:24
              Idea boga jest nie do obrony...
          • Gość: Kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.lib.unimelb.edu.au 05.10.04, 14:24
            Czytalem ksiazke pewnego protestanckiego teologa, ktory tlumaczyl, ze Auschwitz
            byl stworzony przez boga, abysmy byli mu wdzieczni, ze nie stworzyl czego
            jeszcze gorszego...
            • arcykr Re: Paradoks nadmiaru wiedzy 05.10.04, 14:27
              Protestanccy teologowie miewaja dziwne pomysky.
              • Gość: Kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.lib.unimelb.edu.au 05.10.04, 14:28
                Bo znaja lepiej Pismo Sw. niz katoliccy...
                • arcykr Re: Paradoks nadmiaru wiedzy 05.10.04, 14:38
                  Gość portalu: Kagan napisał(a):

                  > Bo znaja lepiej Pismo Sw. niz katoliccy...
                  A wiesz moze, jak oni interpetuja np. ta przypowiesc:
                  (23) Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał rozliczyć
                  się ze swymi sługami. (24) Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego,
                  który mu był winien dziesięć tysięcy talentów. (25) Ponieważ nie miał z czego
                  ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem,
                  aby tak dług odzyskać. (26) Wtedy sługa upadł przed nim i prosił go: Panie,
                  miej cierpliwość nade mną, a wszystko ci oddam. (27) Pan ulitował się nad tym
                  sługą, uwolnił go i dług mu darował. (28) Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał
                  jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął
                  dusić, mówiąc: Oddaj, coś winien! (29) Jego współsługa upadł przed nim i prosił
                  go: Miej cierpliwość nade mną, a oddam tobie. (30) On jednak nie chciał, lecz
                  poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. (31) Współsłudzy jego
                  widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu
                  wszystko, co zaszło. (32) Wtedy pan jego wezwał go przed siebie i rzekł mu:
                  Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. (33) Czyż
                  więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja
                  ulitowałem się nad tobą? (34) I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go
                  katom, dopóki mu całego długu nie odda. (35) Podobnie uczyni wam Ojciec mój
                  niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu.
                  (Ew.Mateusza 18:1-35)
                  Co bedzie, jezeli ktos swojego "dlugu" moralne nie zdazy oddac przed smiercia?
                  • Gość: Kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.lib.unimelb.edu.au 05.10.04, 14:51
                    Zydowskie bajki nie sa dla mnie zadnym dowodem... Pa!
              • Gość: atheist Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.crowley.pl 05.10.04, 14:29
                Nie lepsze od katolickich.
                • Gość: Kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.lib.unimelb.edu.au 05.10.04, 14:30
                  Intelektualnie chyba nieco lepsze... jak syf jest jednak mniej szkodliwy od
                  AIDS...
                • arcykr Re: Paradoks nadmiaru wiedzy 05.10.04, 14:34
                  Gość portalu: atheist napisał(a):

                  > Nie lepsze od katolickich.
                  Zdecydowanie nie lepsze. :-)
                  • Gość: Kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.lib.unimelb.edu.au 05.10.04, 14:41
                    Skad ta pewnosc?
                    • arcykr Re: Paradoks nadmiaru wiedzy 05.10.04, 14:44
                      Gość portalu: Kagan napisał(a):

                      > Skad ta pewnosc?
                      Bo katolicy maja lacznosc z nastepca sw. Piotra.
                      • Gość: Kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.lib.unimelb.edu.au 05.10.04, 14:50
                        Skad pewnosc, ze ow Piotr byl agentem boga, a nie szatana?
                        • arcykr Re: Paradoks nadmiaru wiedzy 05.10.04, 15:08
                          Gość portalu: Kagan napisał(a):

                          > Skad pewnosc, ze ow Piotr byl agentem boga, a nie szatana?
                          Stad:
                          www.pik-net.pl/bib-cgi/biblia-s?slowo=bramy+piekielne&sas=***&Nw=o&Ks=ew&zak=1-30001&st=i
                          • Gość: Kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.10.04, 13:43
                            Biblia nie jest zadnym dowodem naukowym, bo to zbior zydowskich bajek... :( To
                            tak jakby Mein Kampf byl dowodem na wyzszosc nazimu np. nad demokracja...
    • Gość: atheist Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.crowley.pl 05.10.04, 14:38
      Sprzecznosc ideii tzw. Boga mozna porownac do ideii kwadratury kola.
      • Gość: Kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.lib.unimelb.edu.au 05.10.04, 14:43
        Tyle, ze kwadratura kola da sie rozwiazac metoda przyblizona, a idea boga nie...
    • apf absurd pojmowania 05.10.04, 14:52
      Pojęcia są tylko narzędziami w procesie poznania. Nadawanie charakteru
      absolutnego znaczeniu (denotacji) słów prowadzi do absurdu i paradoksów.

      Bóg i Kaczor Donald są postaciami obecnymi w literackim przekazie i łączy je
      wspólna natura, podobieństwo.

      Ponadto, Kaczor Donald może wcielić się w rolę Boga, a nigdy odwrotnie.
      • Gość: :) Re: absurd pojmowania IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.10.04, 13:43
        Dobre!
      • Gość: Kagan Re: absurd pojmowania IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 10.10.04, 07:48
        A niby czemu Bog nie moze byc jednoczesnie Donald Duck?
    • Gość: obcy Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.dyn.optonline.net 10.10.04, 09:52
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Najlepiej wytlumaczyc go na przykladzie idei tzw. boga. Idea boga jest bowiem
      > wewnetrznie sprzeczna: jako wszechwiedzacy, zna on z gory (a priori)
      > konsekwencje kazdego swego czynu czy nawet mysli. Jako wszechmocny kazda
      > jego wola staje sie czynem, ale znajac konsekwencje kazdego swego kroku,
      > bylby on de facto sparazlizowany (kazdy jego czyn mialby swe negatywne
      > konsekwencje, a te dalsze konsekwencje, i tak w nieskonczonosc), a wiec nie
      > bylby wszechmocny, nie bylby wiec bogiem... Poniewaz kazda jego decyzja
      > pociagalaby za soba niekonczony lancuch konsekwencji, to mialby on w kazdej
      > chwili do rozwazenia nieskonczone alternatywy, a wiec brak czasu na
      > jakakolwiek akcje. To jest tzw. paradoks nadmiaru wiedzy...

      W tym co piszesz masz jak mi sie wydaje zupelna racje.
      Tylko co z tego wynika?
      Wydaje mi sie,ze ow paradoks "nadmiaru wiedzy" odnosi sie chyba do Ciebie.
      Chociaz jest tutaj pewna cienka nutka prawdy,tzn, w tym nadmiarze wiedzy.
      Polega ona jak mi sie wydaje na tym,ze ci ktorzy sa nia ogarnieci nie sa
      w stanie nic innego przyjac poza tym co jest zgodne z ich zasadami.
      Dlatego czlowiek,ktory mowi ze jest wierzacy zachowuje sie jak uparty
      baran,ktorego nie mozna zagnac do zagrody,bo sobie tak poprostu umyslal.
      Ale co nas to w koncu obchodzi,i tak wczesniej czy pozniej czas zrobi
      z nim to co i z nami wszystkimi.Tak,to prawda,ze nie mam zbyt duzej energii
      to tego,aby przekonywac kogos o tym,ze Bog jest,czy tez go nie ma,jest mi
      to zupelnie obojetne chocbym mial cierpiec po smierci meki piekielne.
      Nie lubie ludzi,ktorzy mowia,ze wierza w Boga i calego tego cyrku religijnego.
      To poprostu jest ponizajace dla czlowieka jako istoty dosc wysoko postawionej
      w hierarchi istot zywych.Nie rozumiem tych ludzi,zaklamanych od poczatku
      az do swego konca.Chcialbym aby podzwolili mi odpoczac i nie meczyli wiecej
      mysla o Bogu,ktorego nie ma,a oni mysla tak jakby poprzez niego byli wybrani.
      Nie ma nic okropniejszego i dzis mamy moliwosc obserwacji tego.
      :(
      • Gość: Kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.lib.unimelb.edu.au 12.10.04, 13:19
        Paradoks nadmiaru wiedzy odnosi sie tylko do istoty wirtualnej, czyli boga. Na
        pewno nie do mnie. Ja bym chcial np. wiedziec, jakie numerki padna w totku
        jutro... I zgoda co do tego, ze slepa wiara nie jest godna czlowieka...
        Pozdr.
        Kagan
        • Gość: Hauneubu Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 17.10.04, 07:28
          haunebu.hotnews.pl/index.html
    • Gość: Kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 17.10.04, 07:35
      A zreszta:
      1) Jesli Boga nie ma, to zadna roznica po smierci a spora oszczednosc teraz.
      2) Jesli Bog jest i jest dobry, to nam wszystko wybaczy, lacznie z niewara.
      3) Jesli Bog jest i jest zly, to nie ma znaczenia, czy wierzymy, czy tez
      nie... :(
      4) Tertium non datur.
      • mcattery Re: Paradoks nadmiaru wiedzy 19.10.04, 00:30
        Kagan jest to najciekawszy watek jaki czytalem ostatnio.
        Nie sposob sie nie zgodzic z twoim rozumowaniem.

        Pozdrawiam
        • Gość: AA Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.10.04, 01:07
          A co jesli Bog jest dobry, *sprawiedliwy* i milosierny? Byc moze ze Ci co
          cynicznie licza na milosierdzie i dalej postepuja wbrew Jego woli moga sie
          przeliczyc gdy przyjdzie czas na sprawiedliwosc (oddzielenie ziarna od kakolu).

          Najwyrazniej Bog kreujac rzeczywistosc w ktorej zyjemy, zrezygnowal z czesci
          swojej wszechmocy zeby dac czlowiekowi wolna wole ale za cene materialnych
          ograniczen. Byc moze nie da sie tego zrobic inaczej. Przykladem tego jest
          Chrystus ktory calkowicie podporzadkowal sie rzeczywistosci tego swiata za
          wyjatkiem kiedy uzywal swoich nadzwyczajnych mocy zeby pokazac ze nie jest z
          tego swiata.
          • Gość: Kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.infodiv.unimelb.edu.au 19.10.04, 10:52
            Bog ulomny nie jest dluzej bogiem...
            • Gość: AA Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.10.04, 17:36

              > Bog ulomny nie jest dluzej bogiem...

              Bog ktory dobrowolnie fizycznie przyjmuje ograniczenia to kanon
              chrzescijanstwa. Problem logiczny zawsze tutaj istnial bo tylko
              ograniczenia nie stosuja sie do calej Sw. Trojcy ale logicy nie
              moga pojac Sw. Trojcy. Dlatego nie wierze ze Twoja logika jest
              mi pomocna w poznaniu Boga.



              • Gość: Kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.lib.unimelb.edu.au 21.10.04, 12:32
                Jesli Bog twoj jest poza logika, to moze byc on rownie dobrze psychopata, jak
                zydowski Jahweh, ale wtedy biada wierzacym, bo jesli Bog nie jest ograniczony
                logika, to nic o nim wiedziec nie mozemy, i po smierci moze nas spotkac bardzo
                niemila niespodzianka, np. wierzacy pojda do piekla, bo Bog sie przeciez logika
                poslugiwac nie musi... :(
        • Gość: Kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.infodiv.unimelb.edu.au 19.10.04, 10:53
          Na serio? Bo w 90% spotykam sie na tym forum z chamska agresja religiantow...
          • Gość: AA Nie masz wiarygodnosci kaganie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.10.04, 18:10

             
            > Bo w 90% spotykam sie na tym forum z chamska agresja religiantow...

            Najbardziej chamska byla twoja podrobka atakujaca Wojtyle za rzekomy
            homoseksualizm. Moze ci sie wydawac tak jak i Urbanowi ze jestes ponad
            moralnoscia i mozesz obrzucac blotem kogo zechcesz. Nawet bawily mnie twoje
            XII-wieczne sofizmaty nt. Boga, ale niczego sie nie nauczylam czego nie
            przeczytalam w zakurzonych ksiazkach. Natomiast twoje chamstwo bylo
            odrazajace!!!



            • Gość: Kagan Re: Nie masz wiarygodnosci kaganie IP: *.lib.unimelb.edu.au 21.10.04, 12:36
              Wiarygodnosci nie ma kosciol, ktory postepuje dokladnie odwrotnie niz jego
              oficjalna nauka, ani kler, ktory bedac oficjalnie w celibacie, poucza o zyciu
              seksualnym... Papiez zas to glupkowaty wiejski wikary, wyniesiony na trony
              dzieki machinacjom CIA i FBI, w celu walki z tzw. komunizmem... Nic o nim
              dobrego powiedziec sie nie da, bo on po prostu nie dorosl do tej funkcji...
              Jest czlowiekiem, jak ja, wiec bede sie z niego wysmiewal, a jako klecha musi
              byc albo zboczkiem (pedalem, pedofilem itp.) albo oszustem. Tertium non datur...
              • Gość: Szczęścik Re: Nie masz wiarygodnosci kaganie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 14:56
                kaganie...W tym momencie obraziles spora rzesze ludzi, nie tylko w tym kraju.
                Skoro papieza uwarzasz za "pedofila"..a do tego piszesz,ze niczego w zyciu nie
                osiagnal..To napisz teraz, czym ty moglbys sie w swiecie wyroznic, bys mogl
                chociazby byc kucharzem papieza w Watykanie. Papiez byl czlowiekiem z charyzma,
                a ty jestes zawistnym przesadzonym realista, co nie uwierzylby nawet w
                istnienie atomow, bo przez to sceptyczne podejscie wszystko co nie lezy ci na
                talerzu odrzucasz. W zasadzie to do tej pory twoje wypowiedzi mogly byc do
                czytania, ale teraz okazujesz sie byc osoba niezrownowazona, nieprzyzwoita,
                ograniczona i niesamowicie uprzedzona.Przykro mi na mysl,ze sa osoby co z toba
                zyja. Nie maja zapewne z toba szczesliwego zycia. Kalkulatorku z nalotem bez
                polotu.

                • Gość: Kagan Re: Nie masz wiarygodnosci kaganie IP: *.lib.unimelb.edu.au 18.11.04, 11:26
                  Nie szukam popularnosci. Co Wojtyla zrobil w zyciu dobrego dla innych?
                  Nic! Zreszta nic nie mogl, bedac tylko marionetka w reku CIA...
                  A tobie zostal tylko atak na ma osobe...
    • prawdziwy.tebe to tylko ludzki, pozorny paradoks 19.10.04, 11:08

      ziemski, bo problem probujesz rozwiazac przy pomocy naszej, ludzkiej,
      ograniczonej logiki. poniewaz Bog jest wszechmocny, to i jego logika jest nieskonczenie bardziej wyrafinowana (i jednoczesnie nadal spojna).

      wiec paradoks pozorny, bo wszechwladnosc Boga odnosi sie takze do logiki.
      • prawdziwy.tebe innymi slowy: 19.10.04, 11:15

        my nie mamy narzedzi, zeby odpowiadac na pytania wykraczajace poza nasz swiat.
    • Gość: Kinga K. Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 16:13
      O Jezu, chłopie, Ty znowu o tym samym. Przestań wreszcie o tym Bogu, nie umiesz
      się nim nie zajmować?
    • aha44 Re: Paradoks nadmiaru wiedzy 19.10.04, 20:39
      Kagan proszę Cię o definicję Boga ,który nie istnieje,którego idea jest
      sprzeczna itd,Kim on jest wg.Ciebie,że jego istnienie jest niemożlwe.
      • Gość: Śmiewca Bóg może wszystko! IP: 80.51.234.* 19.10.04, 22:11
        więc oczywiście może także nie istnieć!
        "nieistnienie" mieści się wszak w zbiorze "wszystko".
        ps. podziwiam wytrwałośc Kagana, bezsensowną zresztą, bo albo "credo"
        albo "non credo" - tertium not datur; wszelka dyskusja ma sens, gdy istnieje
        jakikolwiek punkt styczny w poglądach, a tutaj zawsze będzie i pop swoje i
        chłop swoje.
        • arcykr Re: Bóg może wszystko! 21.10.04, 08:38
          Gość portalu: Śmiewca napisał(a):

          > więc oczywiście może także nie istnieć!
          > "nieistnienie" mieści się wszak w zbiorze "wszystko".
          Bog czyni wszystko, co zechce, a nie chce nie istniec.
          • Gość: Kagan Re: Bóg może wszystko! IP: *.lib.unimelb.edu.au 21.10.04, 12:39
            Skad wiesz, co Bog chce? Moze chce popelnic samobojstwo, a nie moze, i stad
            cierpi przez nieskonczonosc? Nie chcial bym byc takim bogiem...
    • Gość: sw.Piotr Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.dyn.optonline.net 20.10.04, 07:59

      Kagan ma obsesje Boga,poniewaz tak bardzo Go pokochal,ze nie
      moze teraz sie od Niego oderwac,co mu przeszkadza i dlatego
      ciagle o nim mowi.To jedyny czlowiek jakiego znam,nawet wirtualnie
      ktory nie potrafi zyc bez Boga,a jednoczesnie nie moze zniesc Jego
      obecnosci,a ztem wyglada to na jakas chorobe.
      A zatem jedyna rada jest zapomniec i zalozyc,ze Bog nie istnieje,
      bo jeszcze z tego powodu Kaganowi moze stac sie jakas krzywda,a Bog
      w swym znanym bezruchu dalej bedzie dla tych co chca Go za wszelka
      cene "zobaczyc".
      pozdrowienia serdeczne,szczegolnie dla umeczonego Kagana.
      czas odpoczac.
      :)))
      • Gość: AA Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 20.10.04, 17:01
        Jedyna inna znana osobistosc ktora miala podobna obsesje
        i nienawisc wobec Boga to szatan.
        • arcykr Re: Paradoks nadmiaru wiedzy 21.10.04, 08:36
          Gość portalu: AA napisał(a):

          > Jedyna inna znana osobistosc ktora miala podobna obsesje
          > i nienawisc wobec Boga to szatan.
          Totez szatan jest w piekle i chce tam wciagnac jak najwiecej ludzi, zeby sie
          miec na kim wyzywac.
          home.comcast.net/~skreee/index/pictures/hell.jpg
          palaeos.com/Kingdoms/Prokaryotes/Images/Hell.jpg
          images.google.pl/imgres?
          imgurl=www.unc.edu/courses/2001fall/engl/006m/005/images/hell%
          2520mouth.jpg&imgrefurl=www.unc.edu/courses/2001fall/engl/006m/005/thumbn
          ails.html&h=605&w=395&sz=89&tbnid=WKPYcr2zMHQJ:&tbnh=131&tbnw=86&start=170&prev=
          /images%3Fq%3Dhell%26start%3D160%26hl%3Dpl%26lr%3D%26sa%3DN
      • arcykr Re: Paradoks nadmiaru wiedzy 21.10.04, 08:29
        Gość portalu: sw.Piotr napisał(a):

        To jedyny czlowiek jakiego znam,nawet wirtualnie
        > ktory nie potrafi zyc bez Boga,a jednoczesnie nie moze zniesc Jego
        > obecnosci,
        Na tym w najglebszym sensie polega pieklo.
        www.newadvent.org/cathen/07207a.htm
        > A zatem jedyna rada jest zapomniec i zalozyc,ze Bog nie istnieje,
        > bo jeszcze z tego powodu Kaganowi moze stac sie jakas krzywda,a Bog
        > w swym znanym bezruchu dalej bedzie dla tych co chca Go za wszelka
        > cene "zobaczyc".
        (18) I rzekł Mojżesz: Spraw, abym ujrzał Twoją chwałę. (19) Pan odpowiedział:
        Ja ukażę ci mój majestat i ogłoszę przed tobą imię Pana, gdyż Ja wyświadczam
        łaskę, komu chcę, i miłosierdzie, komu Mi się podoba. (20) I znowu rzekł: Nie
        będziesz mógł oglądać mojego oblicza, gdyż żaden człowiek nie może oglądać
        mojego oblicza i pozostać przy życiu. (21) I rzekł jeszcze Pan: Oto miejsce
        obok Mnie, stań przy skale. (22) Gdy przechodzić będzie moja chwała, postawię
        cię w rozpadlinie skały i położę rękę moją na tobie, aż przejdę. (23) A gdy
        cofnę rękę, ujrzysz Mię z tyłu, lecz oblicza mojego tobie nie ukażę.
        (Ks.Wyjścia 33:18-22)
        • Gość: kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.lib.unimelb.edu.au 21.10.04, 12:43
          Juz pisalem:
          Albo bog jest, albo go nie ma.
          1) Jesli jest i jest dobry, to nie ma znaczenia, czy wierzymy, bo i tak
          pojdziemy wszyscy do nieba. Jesli zas jest, i jest zly, to tez nie ma
          znaczenia, czy wierzymy, bo i tak pojdziemy wszyscy do piekla.
          2) Jesli go zas nie ma, to wiara jest strata czasu i pieniedzy.
          3) Tertium non datur.
      • Gość: Kagan Re: Paradoks nadmiaru wiedzy IP: *.lib.unimelb.edu.au 21.10.04, 12:45
        Popelniasz fallacy of composition, a wiec nie mozesz zrozumiec, ze mozna w boga
        nie wierzyc...
        Albo bog jest, albo go nie ma.
        1) Jesli jest i jest dobry, to nie ma znaczenia, czy wierzymy, bo i tak
        pojdziemy wszyscy do nieba. Jesli zas jest, i jest zly, to tez nie ma
        znaczenia, czy wierzymy, bo i tak pojdziemy wszyscy do piekla.
        2) Jesli go zas nie ma, to wiara jest strata czasu i pieniedzy.
        3) Tertium non datur.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka