gwiazdeczka181
23.09.05, 12:36
Witam wszystkich serdecznie.
Od dłuższego już czasu śledze wasze forum i dziś postanowiłam się
udzielić.Mam na imię Ewa i jestem w 34 tc.Nie mogę się już doczekać kiedy mój
kochany Kubuś będzie już na zewnątrz.Niestety mój Kubuś nie był planowany
(brałam 2 lata pigułki- Mercilon a mimo to zaszłam w ciąże).Z moim chłopakiem
postanowiliśmy że skoro maleństwo mimo zabezpieczeń pojawiło się u nas to
zostaniemy rodzicami i postaramy się być dla niego na prawde dobrzy.Mam 20
lat (własnie skończyłam pare dni temu) i bardzo boję się porodu.Ale całe
swoje życie byłam przekonana że chce mieć tylko jedno dziecko i urodzić je
przez cesarke.Nie mam żadnych wskazań do tego ale nie mam też problemu bo
moja ciocia(bardzo blisko ze sobą jesteśmy) jest ordynatorem w szpitalu gdzie
będe rodziła i wszystko jest ustalone tak jak sobie wymyśliłam.A mianowicie w
38 tygodniu ( rany to już za miesiąc) a dokładnie będzie to około 18
października będe miała cesarke i to w znieczuleniu ogólnym.Jestem straszną
panikarą więc nie dla mnie na pewno jakieś znieczulenia podpajęczynówkowe
albo zewnątrzoponowe.Mimo że wstane rano i pojade sobie na tą operacje ,zasne
i obudze się już bez malucha w środku to boję się.Nie wiem sama
dlaczego.Obawiałam się że po rurce intubacyjnej będzie mi się chciało kasłać
albo że będe wymiotowac ale ciocia zapewniła że dostane leki po których
takich dolegliwości nie będzie.Pociesza mnie myśl że znam wszystkich (prawie)
w tym szpitalu i na pewno wszyscy będe mili itp.Poza tym tego dnia ciocia też
będzie ze mną cały czas bo bierze sobie dyżury 2 pod rząd.Więc martwi mnie
właściwie tylko to że po prostu boję się tej operacji i tyle.
A piszę do was bo chciałabym aby panie które miały cesarke w znieczuleniu
OGÓLNYM napisały jak czuły się po niej,kiedy wstały z łóżka,kiedy zaczęły
karmić piersią itp.
Z góry dziękuje za odpowiedzi.Pozdrawiam serdecznie.