Dodaj do ulubionych

"Przeterminowanie"

27.09.05, 18:25
Jestem piąty dzień po terminie i powoli wymiękam - czuję, że moja psychika
jest coraz bardziej nadwyrężona i "lada chwila" wybuchnę sad
Jestem płaczliwa, drażliwa i niecierpliwa...
Nie radzę sobie sama ze sobą (tzn. ze swoimi złymi emocjami) i w ogóle...
Jak przetrwać to pełne napięcia wyczekiwanie??? Pomóżcie, proszę.
Obserwuj wątek
    • muchomorek23 Re: "Przeterminowanie" 27.09.05, 18:27
      Ja co prawda mam termin na koniec grudnia i szczerze to chciałąbym "
      przeterminować" do styczniawink
      Pewnie jest Ci cięzko, ale pomyśl że lada dzień będziesz ze swoim maluszkiem
      więc warto jeszcze chwilkę poczekać.
    • agatal2 Re: "Przeterminowanie" 27.09.05, 18:39
      Witaj, ja jestem cztery dni po terminie i też już mnie to czekanie męczy. Ale
      staram się nie dać się zwariować. Przekonuję siebie, że widocznie dzidzia wie
      lepiej co dla niej dobre i pojawi się na świecie w tej najodpowiedniejszej dla
      niej chwili. Cóż nam innego pozostaje. Głowa do góry, już niedługo. Pozdrawiam
      Cię serdecznie.
      • kropk-a Re: "Przeterminowanie" 27.09.05, 19:18
        Dziękuję za tych kilka miłych słów...
        Zawsze miła jest świadomość czyjegoś wsparcia smile
        • agatal2 Re: "Przeterminowanie" 27.09.05, 19:48
          Bardzo proszę. Rozumiem Cię doskonale i cieszę się, że chociaż tak mogę pomóc.
          Ostatnio usłyszałam od koleżanki: "jeszcze zatęsknisz za tymi beztroskimi
          dniami bez krzyczącego maleństwa". Pewnie coś w tym jest. Cieszmy się tym co
          mamy.
          • kropk-a Agatal2 i jak? 28.09.05, 09:00
            Czy u Ciebie coś się "ruszyło"?
            Bo u mnie oczywiście nic się nie dzieje sad
    • kate-bie Re: "Przeterminowanie" 28.09.05, 09:06
      Ja jestem dzisiaj 8 dni po terminie i też nic się nie dzieje. Męczy mnie to
      oczekiwanie.
    • molica Re: "Przeterminowanie" 28.09.05, 09:19
      Radziłabym się uzbroić w cierpliwość - moja mała urodziła się 16 dni po
      terminie.
      Wykorzystaj czas, żeby nabrać sił - spaceruj, śpij i myśl sobie, że nikt nie
      był w ciąży wiecznie...
      • winnie77 Re: "Przeterminowanie" 28.09.05, 11:05
        Ja też przeterminowana. 6 dzień. Jutro drugi raz idę na kontrolę dla przeterminowanych. Na pierwszej
        lekarz powiedział, że nie wyglądam jakbym miałą rodzićsmile.
        A jak u Was?
        Pozdrawiam,
        Agata
    • justa781 Re: "Przeterminowanie" 28.09.05, 11:18
      Witajcie!
      Urodziłam pierwszego synka równo tydzień po terminie. Z tego co pamiętam też
      dostwałam "w głowę" z nerwów. No a przysłowiowym "gwoździem do trumny" była
      teściowa i cała rodzinka meżą. Zgroza. W dzień odłączałam tlefon :o) Teraz
      czekam na drugiego synusia i od razu nastawiam się na "przeterminowanie" (w
      rodzinie mojej mamy to norma), żeby nie zwariować. Termin mam na 14 grudnia, a
      15 będzie pełnia księżyca ("wysyp brzuchatek"), więc kto wie?
      Co moge poradzić.
      Spacerek (piękna pogoda) choć chodzić wam się pewnie nie chce, może zakupy,
      posłuchajcie muzyczki, obejrzyjcie filmik (ja szyłam pościel i inne rzeczy dla
      mojego maluszka), może coś poczytajcie, cokolwiek byle odwróciło to waszą uwagę.
      Nie zadręczajcie się. I koniecznie odłączcie telefon jeśli jakieś natrętne
      ludzie nie dają wam żyć.
      Życzę wam wszystkiego dobrego. Szybkich porodów i zdrowych pysiaków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka