hej, pisałam o spuchniętych nogach, teraz doszło jeszcze ciśnienie. Zawsze
miałam tzw 'zdechłe' - czyli bardzo niskie - 100/70 np. Teraz - 140/90. na
ostatnim badaniu dowidziałam się, że to przez zatrzymywanie wody w
organizmie, ale mimo wszystko niepokoję się (no i u lekarza miałam 120/80,
czyli książkowe). Czytałam o stanach przedrzucawkowych, że groźne jest
ciśnienie powyżej 140/90. Nogi nadal jak paróweczki

, ale dzięki za dobre
rady!