Dodaj do ulubionych

41tc-DZIDZIA STRAJKUJE:((((((((

21.10.05, 12:44
Witajcie to juz 5 dzien po termine i nicsad(codziennie wmawiam sobie ze to
jutro i znowu nicsadznajomi codziennie dzwonia z pytaniami czy juz.Bylam
wczoraj u poloznej i powiedziano mi ze jak nie urodze do czwartku to mam sie
zglosic na wywolanie,ale do czwartku chyba nie wytrzymam tego czekania,mam
cicha nadzieje,ze to moze w tym tyg.Narazie mam biegunki,twardnienie brzuszka-
pozatym nic.Polozna zalecila naturalna i jakzesz przyjemna metode
przyspieszenia porodu SEX i dzis wlasnie zaczne molestowac mojego facetasmile)
choc nie powiem zeby to bylo latwe,bo on sie juz boi.Pozdrawiam Was
dziewczyny-wiem ze nie jestem w tym oczekiwaniu samasmile)
Obserwuj wątek
    • mieszkowamama Re: 41tc-DZIDZIA STRAJKUJE:(((((((( 21.10.05, 12:49
      Ja też chciałam to przyspieszyć... i udało się. Wzięłam się za konkretne
      porządki, sprzątałam 2 dni bez wytchnienia i wieczorem wody odeszły.
      jeśli masz jakąś biegunkę, to może już się powoli zaczyna.
      Powodzenia wink
      • kasiabambo Re: 41tc-DZIDZIA STRAJKUJE:(((((((( 21.10.05, 13:02
        Oby ta biegunka o czyms swiadczyla,chociaz mam ja od jakis 2 tygodni.Licze dzis
        na sexiksmile)
        • asiul_78 Re: 41tc-DZIDZIA STRAJKUJE:(((((((( 21.10.05, 13:56
          ja przenosiłam 10 dni i urodził się śliczny i ogromny 4,5kg synuś, jeśli z
          dzidzią jest O.K. to nic się nie martw. Te nasze szkraby wiedzą najlepiej kiedy
          wyjść... a seksik nie zaszkodzi ;o) ...
        • fiola1 Re: 41tc-DZIDZIA STRAJKUJE:(((((((( 21.10.05, 14:49
          hehe cos mi to przypomina,tez bardzo juz chcialam urodzic termin minal a tu
          nic,codziennie marsze po schodach,mycie okien,dlugie spacery,sex i nic.3 dni po
          terminie przyjeli mnie na patologie bo im sie tetno nie podobalo podali mi jakis
          zel na wywolanie skurczy,pojawily sie ale slabiusienkie i po nocy
          minely,nastepnego dnia masarz szyjki bardzo bolesny i po tym dopiero odszedl mi
          czop sluzowy,na 6 dzien po terminie wreszcie cos sie zaczelo dziac ale skurcze
          nie nasilaly sie wiec oksytocyna9uparty ten moj synek) i po 9 godzinach urodzil
          sie mikolaj,dodam ze corke urodzilam 4 tyg przed w 1 godzine i takiprzebieg
          ciazy i porodu byl dla mnie szokiem
    • asia710 Re: 41tc-DZIDZIA STRAJKUJE:(((((((( 21.10.05, 16:59
      hej, Mysle, ze 5 dni to jeszcze nie powod do paniki, choc rozumiem, ze sie
      niecierpliwisz. To juz niedlugo!!!!
      Ja z koleji boje sie wywolywania, bo choc przeterminuje sie dopiero w
      niedziele, moja lekarka juz mi zapowiedziala, ze jak dane nam bedzie zobaczyc
      sie za tydzien, to ustalimy date wywolania. Najpierw sie ucieszylam a potem juz
      nie.... mysle, ze jak dziecko bedzie gotowe to samo da znac....na to licze. A
      jak nie bedzie wyjscia, to chyba sprobuje akupresury, napewno seksu, spacerow,
      schodow, ziolek (lnu, lisci malin) i moze nawet oleju rycynowego.
      Aha, telefony odbiera moj maz, bo ja sie zabardzo denerwuje pytaniami czy juz
      mamy dzidzie a pierwszy taki mialam juz we wrzesniu... pozdrawiam
    • joannar7 Re: 41tc-DZIDZIA STRAJKUJE:(((((((( 27.10.05, 19:18
      jestem w 40 tyg. ciąży i żadnych odjawów: ani skurczów, ani wody nie odpłynęły,
      ani czop nie odszedł, ani..... nic. Kompletnie nic. Żadnych zwiastunów i trochę
      się niecierpliwię, ale w końcu coś musi zacząć się dziać prawda?
      • izagrab Re: 41tc-DZIDZIA STRAJKUJE:(((((((( 27.10.05, 21:10
        Ja oczekiwalam na moje malenstwo 18.10. Bylam pewna, ze urodze wczesniej bo nie
        moglam sie doczekac az przytule moja kruszyne. Potem kazdy kolejny dzien byl
        nadzieja i wyczekiwaniem na porod. Maz co kilka godzin pyta mnie czy juz rodze,
        mowi, ze nie moze sie doczekac i prosi bym zebrala sie w sobie i w koncu
        urodzila ... smile Co do sexu to bardzo wierzylam w jego dzialanie ale zawiodlam
        sie. KOchamy sie rano i wieczorem a mimo to nic sie nie dzieje. Chcoimy na
        dlugie spacery, w sobote bylam na weselu i tez nic nie pomoglo. Widac jesli
        dziecko nie jest gotowe nie da sie go zmusic do przyjscia na swiat.
    • kacha1979 Re: 41tc-DZIDZIA STRAJKUJE:(((((((( 28.10.05, 08:59
      radzilabym wybrac sie do lekarza a nawet do szpitala .u mnie bylo to samo
      ...poszlam do szpitala 3 dni po termine ale u mnie bylo rozwarcie a skorczow
      wcale w szpitalu podano mi kroplowke byla godzina 13;45 a 14;3 urodzilam
      przesliczna coreczke (juz druga ) POZDRAWIAM
    • syla026 Re: 41tc-DZIDZIA STRAJKUJE:(((((((( 28.10.05, 09:39
      Oj...
      Dobrze wiem jak to jest. Z pierwszą dzidzią przenosiłam 2 tygodnie, później
      wywołali... a teraz 39 tc. i podobna historia! Już mam dosyć.. ciągle ktoś pyta
      kiedy, mąż czeka, córka czeka a tu nic!! Ale najgorsze że ja tracę nadzieję że
      poród "naturalny" w moim przypadku to coś całkowicie nieosiągalnego!!
      Pozdrawiam ciężarówki na finiszu!!
    • quami Re: 41tc-DZIDZIA STRAJKUJE:(((((((( 28.10.05, 10:22
      głupio mi sie tu troche udzielac ale jestem w połowie 38 tyg. i dalej nic////
    • j07222 Re: 41tc-DZIDZIA STRAJKUJE:(((((((( 28.10.05, 12:53
      Ja miałam na 24.10
      Pierwsze przenosiłam dwa tygodnie i ten też sobie siedzi. I niech siedzi do
      woli, bo jakkolwiek fajnie jest wreszcie urodzić i przytulić dzidzię, to jednak
      te momenty, kiedy masz jeszcze czas dla siebie będziesz wspominać długo. Oj,
      długooo...
      Trzymajmy się !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka