Witajcie to juz 5 dzien po termine i nic

(codziennie wmawiam sobie ze to
jutro i znowu nic

znajomi codziennie dzwonia z pytaniami czy juz.Bylam
wczoraj u poloznej i powiedziano mi ze jak nie urodze do czwartku to mam sie
zglosic na wywolanie,ale do czwartku chyba nie wytrzymam tego czekania,mam
cicha nadzieje,ze to moze w tym tyg.Narazie mam biegunki,twardnienie brzuszka-
pozatym nic.Polozna zalecila naturalna i jakzesz przyjemna metode
przyspieszenia porodu SEX i dzis wlasnie zaczne molestowac mojego faceta

)
choc nie powiem zeby to bylo latwe,bo on sie juz boi.Pozdrawiam Was
dziewczyny-wiem ze nie jestem w tym oczekiwaniu sama

)