no właśnie mija kolejny dzień tego tygodnia a ledwo żyje, mam kłucia w lewym
pośladku, cięzko mi się oddycha co może oznaczac że jestem 2 tyg. przed
terminem a brzuch wcale mi sie jeszcze nie opuścił

sikam co 10 minut i
mmam taką chandrę z tej niecierpliwości, że chyba zaraz urodze...
a jak Wy sie czujecie dziewczyny dajece rade???