mariola314 17.11.05, 11:55 Napisałam post i ciągle ktoś mi go kasuje. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
black_currant Re: Kto mi kasuje post??? 17.11.05, 11:58 Ja Ci go przenoszę na Oślą Ławkę. Nie ma czegoś takiego jak legalna cesarka na życzenie w polskich szpitalach. A jak sama napisałaś prywatne kliniki Cię nie interesują. Odpowiedz Link Zgłoś
mariola314 Re: Kto mi kasuje post??? 17.11.05, 12:06 To może sama idź na tą swoją oślą łączkę.Bez obrazy. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Kto mi kasuje post??? 17.11.05, 12:10 Wiesz co? A ja mam już dość wątków o cc na życzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
black_currant Re: Kto mi kasuje post??? 17.11.05, 12:11 Jeśli uważasz, że moja decyzja jest dla Ciebie krzywdząca zawsze możesz napisać do admina for eDziecka - zawisek@gazeta.pl Pozdrawiam i zostaję tutaj Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: Kto mi kasuje post??? 17.11.05, 12:15 Popierami Ciebie Aniu i - myślę, że przynajmniej większość z nas - w tej sprawie stoimy za Tobą murem. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: Kto mi kasuje post??? 17.11.05, 12:12 Były już nieco wcześniej afery na temat "cesarskich cięć na życzenie". Raczej jest to tutaj piętnowane. Przeczytaj dokładnie tekst powitalny. Tego typu wątki jak gdzie i za ile wykonać konkretny zabieg np. cesarskie cięcie zakłada się na forum "Szpitale". Odpowiedz Link Zgłoś
black_currant Re: Kto mi kasuje post??? 17.11.05, 12:15 Nie Gosiu... Wątków o cc na życzenie niestety w ogóle nie powinno być (chyba, że chodzi o porównanie klinik prywatnych). Niestety ciagle nie ma legalnie takiej opcji w naszym kraju Odpowiedz Link Zgłoś
zolza78 Re: Kto mi kasuje post??? 17.11.05, 12:17 jest jest taka opcja www.cmsolec.pl/index.php?w=3&d=0&id=146&PHPSESSID=21bc565af0fdecd6847eae282517eea9 Odpowiedz Link Zgłoś
black_currant Re: Kto mi kasuje post??? 17.11.05, 12:20 Z tego co wiem, to odpłatny poród i cesarka nie są opcją 'na życzenie', tylko dotyczą pacjentów nieubezpieczonych. Chyba, że coś się zmieniło Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: Kto mi kasuje post??? 17.11.05, 12:17 No właśnie w podtekście myślałam o klinikach prywatnych Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: Kto mi kasuje post??? 17.11.05, 16:22 > Niestety ciagle nie ma legalnie takiej opcji w naszym kraju Ale powinna być i chyba zapytać czy podyskutowac o tym wolno. Nigdy jeszcze nie miałam zastrzeżeń do sposobu moderacji na CiP ale takie postepowanie, zkrawające na jakąś cenzure prewencyjną nie podoba mi się. A jesli ktokolwiek jest "już zmeczony postami na ten temat" to niech poprostu ich nie czyta. widać ktoś inny jeszcze nie jest zmeczony i ma ochote na ten temat sobie pogadać albo czegoś się dowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
black_currant Re: Kto mi kasuje post??? 17.11.05, 19:21 Wydaje mi się, że skoro dziewczyna prosi o kontakty na priv i mówi, że nie jest zainteresowana prywatną kliniką, to nie jest to 'cenzura prewencyjna'. A na temat tego, czy cesarka bez wskazań jest dobrym pomysłem można dyskutować bez problemów. BTW - ja również uważam, że to, że w wypadku braku wskazań medycznych nie można legalnie zapłacić za cesarkę w państwowym szpitalu, to skandal. No ale niestety póki co tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
zolza78 Re: Kto mi kasuje post??? 17.11.05, 12:12 to nie jest to forum, wejdz na podforum "cesarskie ciecie", tam jest mnostwo postow o cc na zyczenie, ale nie tutaj. troche pisalas nie na temat... Odpowiedz Link Zgłoś
karina66 Re: Kto mi kasuje post??? 17.11.05, 12:27 Bardzodobrze ,ze ten wątek został usunięty.Najpierw pacjęci sami uczą lekarzy "brać" a potem oburzaja się na korupcję.Są prywatne kliniki i tam powinno się wykonywać cc na życzenie. Karina i Dzidziulek Odpowiedz Link Zgłoś
kasiik Re: Kto mi kasuje post??? 17.11.05, 12:52 Jasne to wszystko wina głupich pacjentek...głupie, za wszystko chcą płacić a przecież większość im się należy z tytułu ubezpieczenia. karina66 napisała: > Bardzodobrze ,ze ten wątek został usunięty.Najpierw pacjęci sami uczą > lekarzy "brać" a potem oburzaja się na korupcję.Są prywatne kliniki i tam > powinno się wykonywać cc na życzenie. > > Karina i Dzidziulek Odpowiedz Link Zgłoś
bonnie75 Re: Kto mi kasuje post??? 17.11.05, 13:31 "głupie, za wszystko chcą płacić a przecież większość im się należy z tytułu ubezpieczenia" Nie badz smieszna!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mariola314 Re: Kto mi kasuje post??? 17.11.05, 13:36 Nie rozumiem niektórych osób,ale szanuję Wasze zdanie.Nie zamierzam nigdzie pisać żadnych skarg.A określenie głupia i śmieszna sobie wypraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
karina66 Re: Kto mi kasuje post??? 17.11.05, 16:13 Takie określenia chyba faktycznie są za ostre.Może spróbuj rozważyć znieczulenie.Ja również bardzo się bałam porodu.Ale w 9 m-cu to już nie mogłam sie go doczekać bo strasznie mnie biodra bolały.I nie było tak strasznie(pod względem fizycznym bo psychicznie to był koszmar gdyż wiedziałam,że rodzę martwe dziecko). Teraz czeka mnie napewno cc ze wskazań medycznych i muszę przyznać,że boję sie jej o wiele bardziej niż kiedyś porodu.Ale to dla dobrz dziecka więc nie marudzę. Napewno można znaleść lepsze rozwiązanie niż dawanie w łapę lekarzowi.Bo cc na rzyczenie to tylko "ładniejsze" określenie tego czynu.Napewno takie znajdziesz:- ) Karina i dzidziulek Odpowiedz Link Zgłoś
bonnie75 do marioli 18.11.05, 00:37 A ja nie rozumiem osob, ktore nie zrozumiawszy posta albo nieuwaznie go przeczytawaszy komentuja. Akurat moj byl skierowany nie do Ciebie, lecz do osoby, ktora okreslila kobiety, ktore placa, bo inaczej sie nie da "glupimi babami". I tez sobie wypraszam, bo akurat jestem osoba, ktora prowadzi ciaze prywatnie i mimo, ze z mojej pensji jest regularnie odciagana kwota na NFZ, to nie moge z tego funduszu skorzystac i za wszystkie badania place. Mimo, ze mi sie podobno "nalezy" - fikcja. Glupia jestem? Odpowiedz Link Zgłoś
bonnie75 PS do mojego posta 18.11.05, 00:39 Przepraszam, tam bylo okreslenie "glupie pacjentki" a nie "glupie baby". Odpowiedz Link Zgłoś
black_currant Oj babeczki, babeczki... ;-) 18.11.05, 01:33 Nie kłócić mi się tu, bo aż mi głupio własny wątek cenzurować Odpowiedz Link Zgłoś
mariola314 Sprostowanie 18.11.05, 08:01 No to trochę sobie podyskutowałyśmy i o to przecież chodzi na forum.Pozdrawiam wszystkie dziewczyny na forum i mam nadzieję,że niedługo znajdę się już wśród oczekujących na dziecko i wtedy będę liczyła na Wasze rady.Pozdrawiam gorąco.Może rzeczywiście temat nie był wart poruszania. Odpowiedz Link Zgłoś
karina66 Re: Sprostowanie 18.11.05, 10:33 To ty nie jesteś w ciąży dobrze zrozumiałam? Jeśli tak to normalne,że boisz się porodu.Jak poczujesz maluszka to już będziesz chciała go mieć przy sobie a poród nie będzie wydawał się taki straszny.Też sie panicznie bałam ale pod koniec ciąży to już czekałam z niecierpliwościa a każdy skurcz przepowiadający wywoływał uśmiech. Karina i Dzidziulek Odpowiedz Link Zgłoś
mariola314 Do Karina 18.11.05, 11:58 Tak Karinko nie jestem jeszcze w ciąży.Bardzo bym chciała już być.Ale ponieważ planujemy dziecko już od jakiegoś czasu,więc poszłam do znajomej lekarki i kazała mi koniecznie zaszczepić się na żółtaczkę.Teraz czekam z niecierpliwością na ostatnią szczepionkę i "bierzemy się za naszego maluszka". Odpowiedz Link Zgłoś
mariola314 Do Kariny 18.11.05, 12:02 Karinko dziękuję za miłe słowa.Mam nadzieję,że masz rację.Ja wiem,że w ciąży myślenie się zmienia.Już naprawdę nie mogę się doczekać.Pozdrawiam Ciebie i Twoje dzieciątko. Odpowiedz Link Zgłoś
karina66 Re: Do Kariny 18.11.05, 15:32 Więc życzę owocnych starań.A wiesz jaka była moja pierwsza myśl kiedy zobaczyłam II za pierwszym razem(ciąża nie planowana).Boże ja będe musiała urodzic!!!!!!!!Panika straszna.A im później tym było lepiej.Bardzo pomaga szkoła rodzenia bo uczą Cię odpowioednio oddychać żeby wypchnąć dziecko.I są też wykładny więć wiesz dlaczego skurcze bolą i co robić żeby bolały mniej (oddychać bo boli z niedotlenienia mięsni-a kobitki przeważnie nie oddychają w czasie skurczu).Ogólnie zdobywasz wiedzę a to uspokaja.są teraz super oddzielne porodówki z łazienkami. Ja przeszłam poród ale to nie były szczęśliwe chwile gdyż wiedziałam że dzidzia nie żyje.A mimo wszystko chciałabym urodzić raz jeszcze(ale tym razem cc i to jeszcze przed terminem).Pamiętam,że czułam jak Oliwka się ze mnie wyślizguje.i gdyby nie to,ze ona już nie żyła to byłoby to najwspanialsze wspomnienie mojego życia.I na tą chwilęwarto czekać.A o bólu zapomina sie szybciutko.Mnie trochę bolało przed ZZO ale to dlatego,że miałam podane silne leki na wywołanie (uderzeniowa dawka cytoteku) i miałam odrazu skurcze co 3 min.Ale po podaniu ZZO spałam do samych partych.A te czuje się jakby coś rozpychało się miedzy nogami.Nie ma bólu.Do szycia też dają miejscowe znieczulenie więc też nie boli. Jestem pewna,że dasz radę i będziesz wspominać przyjście dziecka na świat jako wspaniałe przeżycie.Ja bym oddała wszystko za takie wspomnienie Karina i Dzidziulek Odpowiedz Link Zgłoś