Dodaj do ulubionych

41 tydzień

29.11.05, 10:27
Jestem po terminie 2 dni. W piątek i Sobotę miałam skurcze, myślałam że ta
już ale się pomyliłam.Mam dziwny śluz, dość sporo i nie wiem co mam robić.
Jutro jade do szpitala na KTG mam nadzieje że juz nie długo. Brzuch mam nisko
co uniemożliwia mi w schylaniu, siedzeniu i opiece nad 3 letnim synkiem. Czy
ktoś jest w podobnej sytuacji?

Obserwuj wątek
    • monika9990 Re: 41 tydzień 29.11.05, 10:53
      Wydaje mi sie, że juz zostaniesz w szpitalu. Weź rzeczy do szpitala - koszule,
      klapki, coś do mycia. Przyszykuj walizkę. Zalezy od szpitala. Ale ja bym cię
      zostawiła. W piątej dobie i tak trzeba iść na obserwacje. W niektorych
      szpitalach robia próby po terminie i zwykle kończą się dzidziusiem w ręku.
      • sylwia215 Re: 41 tydzień 29.11.05, 11:14
        Dzięki tez tak myślałam,że mnie zostawią i przyśpieszą akcję tak bym już
        chciała urodzić. Pół rodziny wydzwania czy już, a druga połowa przyszykowana na
        mój telefon że się coś dzieje.Siedzą w pracy z telefonami w kieszeni. Troche
        mnie to denerwuje ale i cieszy, że każdy chce pomóc.Pozdrawiam.
    • aaanulka Re: 41 tydzień 29.11.05, 10:57
      Witam ja co prawda do terminu mam 6 dni ale też czuję że wysadam
      Jutro Andrzejki a za tym święto mojego taty, męża, teścia i robienie biszkoptu
      na tort poprostu do bani robiłam 2 razy i poszłam z prośbą do sąsiadki żeby mi
      ten cholerny biszkopt upiekła bo ja wysiadam.
      Zachciało mi się dziś pizzy i aż boję się zabierać za obieranie warzywek
      buuuu... :o(((((((
      No ale jakoś do przodu.
      Niedawno też leżałam w szpitalu bo skurcze miałam i nadal mam i mam mieć
      cesarkę i dziś idę do lekarza i zobaczymy co mi powie.
      Ale wiem jedno że nie mam juz siły
      Pozdrawiam Anka
      • agamamaoli Re: 41 tydzień 29.11.05, 11:42
        Pierwsze dziecko przenosiłam 8 dni.Jeździłąm regularnie na KTG z torbą
        oczywiście. Miałam wrażenie że już zawsze będę w ciąży. Poród był dla mnie
        wielką ulgą, bo to czekanie może wykończyć.
        A
        • sylwia215 Re: 41 tydzień 29.11.05, 11:47
          Ja pierwsze dziecko tez przenosiłam,ale ciąża przebiegała inaczej raczej jej
          koniec, nie miałam skurczy przepowiadających, tylko się zaczeły skurcze i już
          nie znikły aż do urodzenia dzidzi. A teraz jest inaczej, skurcze się pojawiają
          i znikają i to jest denerwujące. Pozdrawiam.
    • zuza2be Re: 41 tydzień 29.11.05, 13:47
      ja brzuch mialam nisko "do rodzenia" przez ponad miesiac przed porodem, skurcze
      pojawiały sie caly tydzien przed totez jak naprawde sie zaczęło to mój mąż bez
      entuzjazmu do tego podszedł. Wczesniej codziennie goniłam go razem ze mna do
      szpitala. Moj syn urodził się dokładnie 10 dni po terminie.
    • msto05 Re: 41 tydzień 29.11.05, 13:51
      Moja starsza córeczka według wyliczeń lekarza urodziła się 5 dni przed
      terminem, a po porodzie położna stwierdziła, że to na pewno 41 tydzień, a nawet
      jego koniec (co wywnioskowała z wyglądu skóry na stopkach).
    • nietzsche_f Re: 41 tydzień 29.11.05, 15:37
      Ja jestem 9 dni po terminie. Tak mi sie juz marzy porod! Niech trwa nawet 20 godzinsmile, ale żeby juz...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka