jaonna1 01.12.05, 18:37 zastanawiam sie czy na wyprawke wszystko kupujecie nowe czy może decydujecie sie na łóżeczko np od przyjaciółki i wózek z komisu? jestem ciekawa waszych opini. ja osobiscie wózek i łóżeczko bede miała używany od znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marcia19 Re: wszystko nowe?? 01.12.05, 18:44 Moje znajome i w rodzinie często mają wózki, łóżeczka i inne akcesoria po kimś i im to w zupełności wystarcza. Ale ja już postanowiłam z mężem że raczej wszystko będziemy się starali kupić nowe dla naszego maleństwa! Często słysze o tym że ktoś pożyczył komuś jakieś małe ciuszki a potem dostał je poplamione czy nie tyle ile ich było. Ja chcę tego uniknąć. To będzie moje pierwsze i upragnione dziecko, dlatego chce kupić wszystko nowe. Odpowiedz Link Zgłoś
visenna2 Re: wszystko nowe?? 01.12.05, 19:27 Ja chętnie dostałabym albo odkupiła od kogoś używane, ale niestety, nasi znajomi albo już nie planują dzieci i wszystko dawno rozdali albo właśnie urodzili pierwsze i trzymają dla drugiego Większość rzeczy mamy nowych. Tylko ubranka kupowałam w lumpeksie na wagę. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina216 Re: wszystko nowe?? 01.12.05, 19:35 ja mam wszystko nowe. W rodzinie jest kilka malutkich dzieci ale wszyscy jeszcze kożystają z tego "sprzętu" albo trzymają dla następnych pociech, a z niewiedomego źródła bym nie kupiła nic osobiście. jest to nasze pierwsze dziecko i może podchodzę do tego irracjoralnie, ale chcę żeby miała wszystko najlepsze Odpowiedz Link Zgłoś
marcia19 Re: wszystko nowe?? 01.12.05, 19:40 Heh... To tak jak ja. Chcę żeby moje dziecko miało wszystko! A najwięcej miłości! tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20719;30/st/20060725/dt/-6/k/6dd7/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
so7b Re: wszystko nowe?? 02.12.05, 16:20 Rozumiem wszystkie bogate mamusie że się chwalą że je stać na "wszystko nowe" ale nie rozumiem dlaczego jednocześnie z takim obrzydzeniem reagują na hasło "używane rzeczy". Moi rodzice dla każdego dziecka dostawali większość rzeczy używanych, wiadomo inne czasy, ja jednak też nie widzę powodów dla których używane=gorsze. Dla mnie w przypadku ciuszków np z allegro czy z lumpeksu to wręcz zaleta - widać jak rzeczy wyglądają po praniu, bardziej się raczej nie zniszczą. To samo z używanymi głebokimi wózkami (które służą wszak krótko). Bakterie? Bez przesady, bakterie mogą być wszędzie, najwięcej w szpitalu i przychodni dziecięcej. Jeszcze nie słyszałam żeby się jakieś dziecko miało zarazić przez użycie rzeczy po innym dziecku (oczywiście wygotowanych i wyprasowanych). Nawet grzyby nie mają tego prawa przeżyć. Ja podchodzę do tego praktycznie - mi by się po prostu nie chciało latać po dziesiątkach różnych sklepów w poszukiwaniu fajnych oryginalnych rzeczy. Dlatego szperam po allegro... Odpowiedz Link Zgłoś
aranxa Re: wszystko nowe?? 01.12.05, 19:43 Co się dało, to wzięłam używane, bo nie sądzę, aby mały jakoś szczególnie na tym ucierpiał, tym bardziej,,że większość rzeczy używa się przez bardzo krótki okres czasu (np ubranka w najmniejszych rozmiarach). Resztę kupiłam nowe, a zresztą i tak pewnie rodzinka zacznie szaleć z zakupami. Poza tym myślę, że prawdziwe wydatki dopiero się zaczną i nie ma sensu spłukiwać sie już teraz (no chyba że się ma sporo kasy). pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
smutna_ja Re: wszystko nowe?? 02.12.05, 10:25 w pełni zgadzam się z aranxą - najmniejsze ciuszki posłużą maluchowi bardzo krótko i też nie przypuszczam, żeby mu sprawiło jakąś wielką różnicę czy będą zupełnie nowe, czy 3 razy założone. Ogólnie rzecz biorąc, bardzo chętnie przyjęłam ofertę podarowania lub pożyczenia części ciuszków od bratowej i jednej z koleżanek. Przepatrzę je, a nowe dokupię tylko to, czego mi będzie brakowało. Mam nadzieję, że uda mi się kupić używany wózek i fotelik do samochodu, możliwe, że również łóżeczko (plus nowy materac). Ale gdybym miała duuuuuużooooo kasy i nie musiała się z nią liczyć, to pewnie też bym chciała kupić wszystko, co najlepsze... Odpowiedz Link Zgłoś
kubas2001 Re: wszystko nowe?? 01.12.05, 19:43 Fajniejsze rzeczy zostawiłam sobie po pierwszym dziecku, ale wózek i parę rzeczy będą kupowała nowe. Jeśli podaruje mi ktoś rzeczy używane to napewno nie odmówię. Przy pierwszym prawie wszystko miałam nowe. Odpowiedz Link Zgłoś
jaonna1 Re: wszystko nowe?? 01.12.05, 19:56 no własnie gdybym miała pełno kasy to pewnie teraz szalałabym w sklepikach dla maluszków, a wydatki dopiero sie zaczna. dlatego to co moge wziąsc po kims biore z usmiechem na ustach. Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: wszystko nowe?? 01.12.05, 20:47 Kołyskę dla Małej (a i dla Juniora tez) mielismy taką, w której przedtem kilkanascioro dzieci spedziło pierwszy kwartał (w tym mój wlasny slubny mąż) i juz czeka ona na nastepne dziecko (pierwszej "lokatorki"). Łózeczko dla Juniora odkupilismy od znajomych, dla Małej kupilismy nowy materac. Pierwsze ciuszki Mała dostała po Juniorze, bo z tymi nie umiałam sie rozstac, pozostałe ma nowe, bo oddałam wiekszosc na PCK. Wózek kazde ma nowy, ale sanki wieloletnie, od jakiejs tam przyjaciolki mojej mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
scarletta84 Re: wszystko nowe?? 01.12.05, 22:03 ja mam czesc nowych czesc uzywanych. siostra meza ma juz dwojke dzieci i nie zamierzaja kolejnych a jej mlodsza ma poltora roku wiec wszystko co po niej nie jest wcale takie zlezale. jedna znajoma miala sporo jakis wyjsciowych ciuszkow, ladniejszych, szykowniejszych i w ogole, no a oczywiscie zalozyla je corci raz moze dwa. wiec za malenkie pieniadze od niej dokupilam bo wiem jak bardzo dba o rzeczy swoje czy dziecka. mala zreszta jej za bardzo nie chorowala wiec ubranka sa jakos tak bezpieczniejsze. moja mama uparla sie ze jej pierwsza wnusia musi miec wozeczek od babci i juz wybralysmy model, wiec bedzie nowy. maz zadecydowal ze lozeczko kupimy nowiutke bo zamierzamy miec 3 dzieci wiec beda pewnie wszystkie z niego korzystac. dlatego musi byc super solidne i praktyczne. ale wydatek an trojke dzieci jeden. w koncu i rodzinka rzuci sie z ciuszkami po uradzinach, dlatego uwazam ze nie ma co szalec. na brak pieniedzy poki co nie narzekamy, ale po co wydawac wiecej niz by sie na zdrowy rozsadek moglo. dzis mamy a jutro moze byc przeciez roznie. dlatego nie widze nic zlego w rzeczach uzywanych, tym bardziej ze jak sie poszuka to mozna znalezc niemal nowe. zreszta znajoma na allegro wyszukala niezle rarytaski za jakies kompletnie smieszne pieniadze. i w stanie takim ze myslalam ze kupila nowe i wyprala do pierwszego zalozenia (dlatego bez metek). pozdrawiam, beata Odpowiedz Link Zgłoś
gloria2 Re: wszystko używane 02.12.05, 11:41 Oprócz pampersów i wózka to absolutnie wszystko dostałam po dzieciach znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
inia33 Re: wszystko nowe?? 02.12.05, 11:59 Dla pierwszego dziecka wszystko mieliśmy nowe, a teraz wszystko po nim nam się przyda. Poza tym mam mnóstwo ciuszków po dzidziusiach z rodziny. Kupiłam tylko kilka drobiazgów i nowy wózek, bo stary był już bardzo zniszczony, poza tym 5 lat temu nie produkowali takich fajoskich jak teraz Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: wszystko nowe?? 02.12.05, 12:09 Większość rzeczy miałam nowych, bo to, co łaskawie otrzymałam od dzieciatych koleżanek, wyjątkowo nie trafiło w mój wyrafinowany gust (zwłaszcza ubranka). Pomijając kołyskę, w której spało kilkanaścioro dzieci (ale odnowić sama musiałam, swoją drogą, zastanawiałam się, jak można doprowadzić kołyskę do tak nędznego stanu, jaki sobą przedstawiała). Ale mnie stać, stać mnie by nawet było na lepsze, firmowe rzeczy. Nie uważam jednak, że miłość do dziecka (cyt. chciałabym dla niego jak najlepiej) polega na zapewnieniu mu wyłącznie nowych, cudnych rzeczy, w tym setek niepotrzebnych gadżetów. Jakbym miała inną sytuację finansową, pewnie bym skorzystała z oferowanej pomocy i nie czułabym się z tego powodu gorsza. Odpowiedz Link Zgłoś
msto05 Re: wszystko nowe?? 02.12.05, 12:15 Dla pierwszej córeczki mieliśmy wszystko nowe, bo po prostu nie mieliśmy od kogo pożyczyć (albo jeszcze niedzieciaci, albo dzieci prawie w tym samym wieku). Z drugą córką w ogóle nie było problemu - prawie wszystko ma po starszej siostrze, część pożyczyłam od koleżanki. Dokupuję jej ewentualnie coś potrzebnego na bieżąco. P.S. Osobiście wolałabym pożyczyć od znajomych niż z komisu. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
madzikowa2 Re: wszystko nowe?? 02.12.05, 12:36 Hej, ja ciuszki mam po moim pierwszym synku, ale one w większości były używane, czyli po kimś. Albo dostałam od siostry szwagra, albo kupiłam (dałąm ogłoszenie do gazety o tym ,że przyjmę lub kupię wózek, łóżeczko i ciuszki itp i ta Pani się odezwałą, a miała śliczne rzeczy po swoich trzech wnuczkach). Wózek i łóżeczkoi też kupiłam po kimś z ogłoszenia (za 110 zł). Część dostaliśmy od rodziny i troszkę kupiłam, ale bardzo mało. Teraz muszę kupić wózek (bo tamten zajeździliśmy) i łóżeczko (zostało pocięte na zabezpieczenia antymalusiowe) ale też kupimy używane. W komisach jest mnóstwo rzeczy niektóre na prawdę w fajnej cenie i dobrej jakości, więc na pewno nie będzie z tym problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
madziatd Re: wszystko nowe?? 02.12.05, 12:49 Ja część rzeczy będę miała po siostrze. Ona ma już dwoje dzieci i od samego początku mówiła że wszystko odkłada dla mnie Dziecięcą bieliznę wygotuję w płatkach mydła i wyprasuje bo rzeczy te leżą sobie we workach przeszło 2 lata. Reszte raczej kupimy Już nie moge się doczekać pierwszych zakupów Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sajpa Re: wszystko nowe?? 02.12.05, 13:45 My prawie wszystko będziemy mieć używane- wózek, fotelik, ubranka- część dostaliśmy używanych i cześć nowych...dostaniemy wanienkę...musimy zainwestować w łóżeczko...i pieluchy...jak na razie kupiłam kocyk... Odpowiedz Link Zgłoś
jaonna1 Re: wszystko nowe?? 02.12.05, 13:47 a w którym tyg zaczynacie kompletować wyprawke? ja jestem w 20tyg i już bym chciała ale z drugiej strony to boje sie zapeszać choć łóżeczko już zamówione czeka u przyjaciółki Odpowiedz Link Zgłoś
fraglesska Re: wszystko nowe?? 02.12.05, 15:31 Wyprawkę zaczęliśmy kompletować już miesiąc temu, w momencie kiedy ustąpiły mi przykre dolegliwości i w końcu miałam siłę ruszyć się gdzieś na większe zakupy. Jestem też w 20tc i nie uważam, żeby wcześniejsze kupowanie wyprawki miało zapeszyć dalszy przebieg ciąży. Nie dlatego, że wśród bliskich i przyjaciół nie było przypadków poronienia i powikłań (bo takowe były, choćby moje nienarodzone rodzeństwo). Po prostu nie wiem jak będę czuła się później kiedy będę miała większy brzuch, czy łatwo będzie mi się wybrać na takie zakupy. Poza tym to sama frajda i wydatek rozkłada się w czasie. A wracając do pośpiechu to łożeczko i wanienkę (nieużywane) dostaliśmy od przyjaciół, którym los zabrał nienarodzoną córkę. I nagle w naszej rodzinie podniosły się krzyki, że nie powinnam przyjmować takiego prezentu. Racjonalnie do tego podchodząc wytłumaczyłam że nie narażam w niczym swojego dziecka przyjmując nowe sprzęty, a z pewnością zaoszczędzone pieniądze przydadzą się na inne cele. Poza tym, co powiedziałabym przyjaciółce? Że boję się, że przyniesie mi pecha? Jej też ulżyło, że może podarować nam coś, co do tej pory wiecznie przypominało jej o tragedii. Trzeba być dobrej myśli i rozsądnie do wszystkiego podchodzić. Pozdrawiam razem z moim (prawdopodobnie) Filipkiem Odpowiedz Link Zgłoś
kkalina75 Re: wszystko nowe?? 02.12.05, 15:44 My wiekszośc rzeczy mamy używane. Przyjmowalismy od krewnych i znajomych jak leci i robiliśmy selekcje. Mam juz całą wyprawke. Z nowych mam tylko - rożek, materacyk do łóżeczka i pare ciuszków. Mimo że stac mnie na nowe rzeczy, nie chce tego robic i wole trzymac pieniadze na wazniejsze sprawy po urodzeniu np nowoczesne szczepionki i te dodatkowe które słono kosztują, ewnentualnie na lekarza jesli trzeba będzie, czy wakacje, zeby dzidzi zmienic klimat z warszawskiego na mazurski... Moja znajoma wydała fortune na super wózek, markowe ciuszki itd. Z gondoli dziecko szybko wyrosło, z ciuszków błyskawicznie a oni mieli finansowe kłopoty bo trzeba było znaleźc dla dziecinki dobrego ortopedę,aparacik i rehabilitację, bo kłopot z bioderkami Odpowiedz Link Zgłoś
pimpusia77 Re: wszystko nowe?? 02.12.05, 16:26 Prawie wszystko mamy nowe. Kilka ubranek dostalismy od mojej koleżanki po jej synku. Ale ponieważ to nasze pierwsze i pewnie jedyne dziecko i akurat mogliśmy sobie na to pozwolić, to wszystko kupiliśmy nowe. Wiem, że w tych małych ciuszkach dziecko pochodzi bardzo krótko, ale co ja poradzę, że kupowanie ich sprawaiło mi taką straszną przyjemnosć? Nie mogłam sobie tego odmówić! Ale absolutnie nie mam nic przeciwko używanym rzeczom! Zapewne jak mi już ta euforia minie i dojdzie do głosu zdrowy rozsądek, to zacznę kupować np. używane ubranka w lumpeksach, bo po co przepłacać? Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: wszystko nowe?? 02.12.05, 16:40 Od cioci mojego męża, dostanę, specjalnie trzymane dla naszego dziecka: wózek, łóżeczko (piekne zabytkowe), kołyskę (kołyska jest rodzinna -wszystkie dzieci się w niej bujały -mój maż też), kojec, fotelik samochodowy, gondolkę) Bardzo się cieszę t tego prezentu Ubranka kupuje nowe bo sparwia mi to ogromną frajdę Odpowiedz Link Zgłoś
simonkapl Re: wszystko nowe?? 03.12.05, 17:42 Ja bede miala nowy wozek i lozeczko, poniewaz bedzie to pierwsze dziecie w rodzinie. Natomiast obie babcie kupuja nam ciuszki juz teraz (6 miesiac ciazy), gdyz nasza sytuacja finansowa nam na to nie pozwala poki co.Moja tesciowa robina drutach i kupuje ciuszki nowe, a moja mama "lowi" w lumpeksach i sa to rzeczy super, markowe, nei zniszczone, a nawet czasem z metkami.Wyprala je w specjalnym plynie, wyprasowala, sa jak nowe.Potem zostawimy wszystko dla drugiego dziecka.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zywiolek1 Re: wszystko nowe?? 04.12.05, 23:40 Ja wolałam kupić porządny wózek i fotelik używany niz nowy,taki który po pół roku nie będzie się nadawał do wyjścia. Jeżeli chodzi o ubranka to większość mam używanych od znajomych, a dokupię tylko kilka całkiem nowych do szpitala. Nie sposób zniszczyć ubranek jak się głównie je i śpi - a takie zadanie mają maluszki- przynajmniej na początku. Odpowiedz Link Zgłoś