Odejście wód płodowych

28.02.06, 14:18
Przy moim pierwszym porodzie wody odeszły mi o 1 w nocy a synka urodziłam o 8
rano, zastanawiam się czy teraz też bedzie tak samo, został mi miesiąc do
konca ciąży i sama nie wiem czy po odejsciu wód jechać odrazu do szpitala czy
dac sobie troche czasu? Moze ktos mi odpowiesmile
    • anita6maja Re: Odejście wód płodowych 13.01.14, 18:07
      Szczęściara, mi wody odeszły o północy a urodziłam tuż przed godz. 18 i mój poród był sztucznie wspomagany, wywoływany. Też myślę sobie że następnym razem nie ma co jechać do szpitala po odejściu wód.
      • e-milia1 jechalam na szczescie od razu 13.01.14, 18:24
        wody odeszly po 1 w nocy, zadzwonilismy do szpitala i powiedziano namzeby na wszelki wypadek przyjechac od razu. zorganizowalismy opieke dla corki i po 2 bylismy w szpitalu. skurcze byly takie sobie, mialam wiec teoretycznie czas. ale po 3 nagle sie zaczelo, mialam praktycznie tylko porzadne skurcze parte i mlody byl 29 minut pozniej na swiecie. zdaje sobie sprawe, ze gdybym zwlekala, urodzilambym prawdopodobnie w domu bo bym sie nie wyrobila....
        • whiteania1980 Re: jechalam na szczescie od razu 16.01.14, 09:21
          Ja po odejściu wód od razu pojechałam do szpitala. Leżałam tam ponad dobę i w końcu wywołali mi pierwsze skurcze oksytocyną. Być może mogłam leżeć w domu, ale nigdy nie wiadomo jak by się poród rozwinął. Więc lepiej dmuchać na zimne jeśli nie chce się rodzić w domu.
    • ewaq Re: Odejście wód płodowych 16.01.14, 10:01
      ostatnio na szkole rodzenia położna mówiła, że jeśli odejdą wody i są one czyste (nie zielone), to można w domu spokojnie poczekać do 6 godzin jeśli nie ma skurczy.
      • e-milia1 dobre :) 16.01.14, 12:33
        to ja bym w domu urodzila. takie skurcze jak ja mialam przed i w trakcie odejscia wod, mialam takze przez chyba dwa lub nawet trzy tygodnie przed porodem. te wczesniejsze byly skurczami przepowiadajacymi, drugie tymi wlasciwymi choc tak samo malobolesne, nie bylo miedzy nimi roznicy. dopiero jakies pol godziny przed urodzeniem syna, zaczelam czuc, ze te skurcze sa inne, bardziej bolesne. ja proponuje od razu jechac do szpitala.
        • ewaq Re: dobre :) 16.01.14, 12:35
          a doczytałaś 4 ostatnie wyrazy z mojego postu?
          • e-milia1 Re: dobre :) 16.01.14, 13:21
            Dla mnie te skurcze tez nıe byly skurczami bo byly ledwowyczuwalne...
            • anabar1 Re: dobre :) 17.01.14, 17:40
              mi tez wody odeszły o 1.30, bez skurczy, na ktg jakieś małe wyszły ale ja ich nie czułam, a synka urodziłam o 4.10. Skurcze bolesne miałam przez niecałą godzinę. Dobrze, że nie czekałam i pojechaliśmy zaraz do szpitala.
              Tak w ogóle to różnie może być. Poród może być zaraz po odejściu wód albo i długo po....
Pełna wersja