Dodaj do ulubionych

Czy stoicie w kolejkach?

01.03.06, 12:02
Powiedzcie dziewczyny czy my,ciężarne, mamy jeszcze prawo do obsługi w
sklepach,aptekach itp. poza kolejką czy jest to już przestarzały zwyczaj?
Obserwuj wątek
    • moreno500 Re: Czy stoicie w kolejkach? 01.03.06, 12:04
      nie ma na to przepisu. w niektórych miejscach są np. kasy dla uprzywilejowanych
      (np. w marketach). ja w zależności od tego, jak się czuję, stoję lub nie.
    • luciii nie, nie stoję - mój mąż lata za lekami :) 01.03.06, 12:04

      • ania_czarna Re: nie, nie stoję - mój mąż lata za lekami :) 01.03.06, 12:07
        Ja stoje, bo jeszcze nikt mi nie ustapił miejsca ani nie wpuścił w kolejkę..sad
        Mi się kłócić nie chce i tyle, ale beznadziejni ci ludzie w naszym kraju...
      • grubaska20 Re: nie, nie stoję - mój mąż lata za lekami :) 01.03.06, 12:09
        taaak.. rodziłam w październiku, najgorsze upały przelatałam z wielkim
        brzuchem, źle znosiłam ciążę, a upału to był koszamr! i myśłicie, że ktoś
        kiedyś wpuścił mnie bez kolejki??? mało tego, ludzie to świnie! robioli sobie
        zawody we wbieganiu w kolekę przed babą z brzuchem..
      • kasienka1978 Re: Czy stoicie w kolejkach? 01.03.06, 12:11
        Stoję, chociaż czasem mi ciężko.
        Ale ostatnio jak wracałam z pracy metrem pani ( na oko ok.60lat zlitowała się
        nade mną i ustąpiła miejsca( naprawdę byłam padnięta), głupio sie poczułam jak
        starsza osoba ustępuje mi miejsca,ale nie miałam wyjścia nie chciała mnie
        sluchać smile))
        Reszta wpatrzona w podłogę albo w widoki za szybą (???)
    • moreno500 Re: Czy stoicie w kolejkach? 01.03.06, 12:18
      ja za to trafiam na bardzo uprzejmych ludzi (nie testuję komunikacji miejskiej,
      bo nie korzystam), ostatnio cała kolejka się wzburzyła, bo nie chciałam podejść
      bez kolejki i tak się zaparli, że mnie zmusili. byłam z mężem, były wolne
      krzesełka, więc nie musiałam stać, ale i tak się uparli. polecam też zapytanie
      się kolejki, czy mogłabym coś kupić bez kolejki - takie bezpośrednie zwrócenie
      się do kolejki działa. natomiast sama nigdy nie namawiałam ciężarnych do
      podejścia bez kolejki, tylko się dziwiłam w myślach, dlaczego tego nie robią.
      po prostu nie lubiłam się tak na głos odzywać w tej kolejce....
    • asaroth Re: Czy stoicie w kolejkach? 01.03.06, 12:27
      Prawa do obsługi poza kolejką to nie ma ... Jak już to są czasami kasy
      uprzywilejowane.
      Ja w kolejkach stoję bo przeważnie nie są długie i jak idę sama to nie robię
      wielkich zakupów.
    • kajjoa Re: Czy stoicie w kolejkach? 01.03.06, 12:29
      No to mnie trzykrotnie spotkała sytuacja raczej odwrotna, że starsze panie
      widząc mnie stojącą z brzuchem wpychają się, mówiąc, że one to tu tylko z jedną
      rzeczą....., za pierwszym razem (na poczcie) warknęłam, że mam wcześniejszy
      numerek, spieszę się do pracy i jestem w ciąży, za drugim razem również
      warknęłam, że po jedną rzecz to do sklepiku osiedlowego albo do kolejki max 10
      szt., za trzecim się poddałam. Trzeba nawet w ciąży być asertywnym i w
      komunikacji żądać ustąpienia miejca tego, które jest oznaczone, ale wiem, że to
      powinno raczej wynikać z ogólnego dobrego wychowania niż walki o swoje prawa -
      w każdym razie smutne ....
    • ania140880 Re: Czy stoicie w kolejkach? 01.03.06, 12:37
      Wczoraj byłam w aptece po leki bo akurat wracałam od lekarza.Jakoś kiepsko się
      czułam.Stałam grzecznie i po cichu liczyłam, że może ktoś mnie wpuści na
      początek kolejki ale niestety.Ludzie owszem,patrzyli na mnie i brzuch ale nikt
      nic nie zaproponował.Jako że z natury nie jestem osobą waleczną a raczej
      spokojną,dałam sobie spokój.Ludzie są paskudni,w autobusach jest identycznie.
    • owianka Re: Czy stoicie w kolejkach? 01.03.06, 12:44
      A ja nie uważam, że cały świat powinien zwracać na mnie uwagę. Każdego coś tam
      boli i każdy ma jakieś tam swoje problemy. Trudno, żeby ludzie w metrze czy w
      kolejce spędzali czas wypatrując ciężarnych i staruszek dookoła.

      Jak będę potrzebować, to po prostu podejdę bez kolejki, albo poproszę o
      ustąpienie miejsca. I tyle.
      • tina1234 Re: Czy stoicie w kolejkach? 01.03.06, 12:48
        Mi się raz zdarzyło w tramwaju, że pewna starsza pani ustąpiła mi miejsca, nie
        za abrdzo chciałam usiąść, ale ona już się podniosła i w tym czasie inna
        kobieta, też troszkę starsza, ale wymalowana jak 20-sto latka usiadła na to
        miejsce, więc wkońcu nie siedziałam ani ja ani ta pani. Innym razem jakiś
        starszy pan mi ustapił, no i jeszcze raz to sobie siedziałam i podeszła jakaś
        kobieta o lasce i powiedziała, że mam jej dać usiąść, nie brzmiało to jak
        prośba tylko raczej rozkaz, wtedy mój mąż się odezwał i powiedział, że jestem w
        ciąży, a tamta nawet nie przeprosiła.
      • asaroth Re: Czy stoicie w kolejkach? 01.03.06, 12:50
        Popieram owianke wink) Jak mam silną migrenę (objawów czasem nie mam na czole
        wypisanych) to sorry ale gdzieś mam tych co chcą się przede mnie wepchać bo
        uważają, że jakiś tam stan ich do tego uprawnia ... A z drugiej strony sama nie
        oczekuję, że będę w specjalny sposób traktowana z racji tego, że jestem w ciąży.
        Jeżeli potrzebuję pomocy to o nią grzecznie proszę wink)
        • moreno500 Re: Czy stoicie w kolejkach? 01.03.06, 14:16
          i grzeczna prośba zawsze najlepiej działa! nie jesteśmy świętymi krowami, tylko
          kobietami w ciąży. nie musimy być zauważane. jeśli ktoś odmówi, jak poprosimy -
          to nieładnie, natomiast nie wymagajmy od innych, żeby się o nas troszczyli,
          mają swoje problemy.
    • gosia4567 Re: Czy stoicie w kolejkach? 01.03.06, 12:48
      Jasne ze nie musimy stac,ja zawsze z tego korzystam,u mnie w przychodni na
      drzwiach gabinetu pobran wisi tabliczka na czerwono ze kobiety w ciazy
      obslugiwane sa poza kolejnoscia,oczywiscie ludziska sa wredne i zdarzylo mi sie
      ze ktos sie przyczepil na co ja wtedy mowie ze jestem w ciazy i mnie kolejka
      nie obowiazuje i wskazuje owa tabliczke,a ostatnio nawet objechalam mlodego
      faceta na poczcie bo sie czepial ze nie stoje w kolejce jak powiedzial ze nie
      widzi ze ja w ciazy(a to juz 9 miesiac brzuch wielki jak nie wiem)to mu
      powiedzialam ze jak slepy to niech do okulisty idzie i wierz mi ulzylo mi bo
      tego dnia zle sie czulam a ten mi jeszcze z takim wyskokiem!Dochodzmy swych
      praw!Jakby w sklepach ,przychodniach bylo napisane ze babcie po 70-tce sa
      obslugiwane poza kolejnoscia to zobaczylabys jak bronia swego wiec i my bronmy
      swego a ludzi uczmy rozumu i KULTURY przede wszystkim.Pozdrawiam!
      • jamile Re: Czy stoicie w kolejkach? 01.03.06, 12:52
        gosia4567 napisała:
        > to mu
        > powiedzialam ze jak slepy to niech do okulisty idzie i wierz mi ulzylo mi

        I chcesz innych uczyć KULTURY mówisz?
        Nie dziwię się, ze niektórzy ślepną na widok ciężarnej

        * * * * * * *
        Kuka
        mam Cięsmile
    • imiriam Re: Czy stoicie w kolejkach? 01.03.06, 13:27
      Słuchajcie, w kwestii prawa do obsługi poza kolejnością. Jeszcze w 2004 r.
      (wtedy byłam w pierwszej ciąży) regulowała to bodajże ustawa o pomocy
      społecznej, w której jeden z artykułów mówił, że niepełnosprawni oraz kobiety w
      ciąży i z dzieckiem do lat 3 mają prawo do obsługi poza kolejnością. Dotyczyło
      to chyba urzędów i firm państwowych.
      Czyżby ustawa ta została tak znowelizowana, że ten przepis został z niej
      usunięty?
      Co do obsługi poza kolejnością to jestem zdania, że w miejscach, gdzie jest
      wyraźnie "obwieszczone", że kobiety w ciąży są obsługiwane/przyjmowane poza
      kolejnością, to należy z tego korzystać i załatwiać bezpośrednio z
      kasjerką/pielęgniarką/urzędnikiem.
      • miska77 Re: Czy stoicie w kolejkach? 01.03.06, 13:52
        to nie byla ustawa tylko rozporzadzenie ministra pracy i polityki spolecznej i
        obowiazuje nadal ale... malo kto tego przepisu przestrzega.
        Ja nawet nie chodze na poczte, wysylam meza z dwuletnim synem, zeby sprawe
        zalatwili bez kolejki, sama sie troche krepouje, ze zaraz ktos na mnie nakrzyczy...
        • imiriam No to korzystajmy z przywilejów! 01.03.06, 14:31
          Skoro nadal obowiązuje, to należy korzystać z przysługującego prawa. Wiem,
          wiem, łatwo powiedzieć wink.

          Twoja Luna jest niemal identycznie umaszczona jak moja kotka, z tym, że ona ma
          czarno-szare łaty i jest dachowcem, w dodatku z bardzo pokręconym charakterem.
          • miska77 Luna 01.03.06, 14:39
            Luna jest fantastyczna smile strasznie glosno "gada" i musi kilka razy dziennie
            wyjsc na spacer do ogrodka bo jak nie to mamy koncert. Kiedys sasiadka nas
            zaczepila i powiedziala, ze pies katuje kota jak nas nie ma a to Luna tak sie
            drze jak chce wyjsc smile
    • vica11 Re: Czy stoicie w kolejkach? 01.03.06, 14:07
      Mi się przypomniało jak jeszcze nie byłam w ciąży to stała za mną w długaśnej
      kolejce babinka. Ledwo się na nóżkach trzymała, miała chyba z 90 lat. Wszyscy
      przed nią udawali, że jej nie widzą. Tak się wkurzyłam, że jak ją
      przepuszczałam w kolejce to tak głośno to powiedziałam i spojrzałam się z
      pogardą na tych wszystkich ludzi, aż im się głupio zrobiło.
    • nikusia79 Re: Czy stoicie w kolejkach? 01.03.06, 14:22
      Na poczcie nie stoję w kolejce, chyba, że są tylko 2 osoby przede mną lub osoby
      starsze. Nie stoję, bo przy kazdym okienku jest kartka, ze kobiety z widoczną
      ciążą, osoby z małym dzieckiem, niepełnosprawne sa obsługiwane poza
      kolejnoscią. Mój brzuch jest już ogroooomny (poczatek 36tc), coraz ciężej mi
      stac, wiec korzystam ze swoich praw. Zwłaszcza, że często na poczcie stoi po
      kilkanascie osób, każda z plikiem rachunków itp. W marketach jestem już bardzo
      rzadko, częsciej w malycm sklepiku osiedlowym, gdzie nie ma kolejek.
      Ale ludzie sa różni, raz jedna kobieta (kolo 40tki)prawie mnie przewrócila w
      drzwiach poczty, żeby stanąć przede mną. Staneła i geba jej się śmieje, że taka
      sprytna. A ja po prostu podeszlam do okienkasmile
      • sja75 Re: Czy stoicie w kolejkach? 02.03.06, 11:24
        mam 170cm wzrostu,prawie 80kg wagi i jestem niewidoczna razem z moim
        brzuszkiem!smile
    • onion75 Re: Czy stoicie w kolejkach? 01.03.06, 14:29
      tak, stoje w kolejce. Raz mialam sytuacje, ze zle sie czulam i chcialam podejsc
      bez kolejki do kasy w Saturnie. To bylo przed swietami, kolejka byla bardzo
      dluga i w sklepie bylo potwornie goraco. Ale jak spojrzalam na tych ludzi w
      amoku przedswiatecznym stojacych w kolejce to zrezygnowalam. Ciezko byloby sie
      dopachac do kasy.
    • ida28 Re: Czy stoicie w kolejkach? 01.03.06, 14:55
      jestem w 38 tygodniu, do 34 nie musiałam się oszczędzać i stałam w różnych
      kolejkach, ale nigdy nie zdarzyło się, żeby ktoś mnie wpuścił bez kolejki a
      sama się tego nie domagałam. W tej ciąży już się takiego przywileju nie
      doczekam smile.
    • lenka_style Re: Czy stoicie w kolejkach? 01.03.06, 15:30
      ja już kiedyś pisałam na forum, że mnie w tramwaju spotkała sytuacja będąca
      moim zdaniem szczytem: siedziałam, w 6 miesiącu, więc w ciąży raczej widocznej,
      podszedł do mnie starszy facet i ostro zażądał ustąpienia miejsca.
      Powiedziałam, że jestem w ciąży i nie ustąpię mu miejsca, bo się źle czuję.
      Facet zaczął się drzeć na cały tramwaj, że jestem w ciąży urojonej (!!!!) i Bóg
      mnie za to pokarze, bo jemu się to miejsce należy!
      Choć należę raczej do wojowniczych osób, tym razem nie zdzierżyłam, poddałam
      sie i wysiadłam.
      Dodam, że ciąża na pewno była widoczna, bo tego samego dnia przystanek dalej
      ustąpiło mi bez słowa miejsca dwóch chłopaczków wyglądających na żulików.
      Słyszałam, jak szeptali do siebie: "ta pani jest w ciąży, wstańmy" i
      momentalnie się podnieśli. Byłam im bardzo wdzięczna, bo naprawdę byłam padła.
      Aha, dodam, że na poczcie w moim miasteczku stała w ogromnym ogonie kobieta po
      terminie porodu - jest to na tej poczcie normą. sad(((
    • agga_28 Re: Czy stoicie w kolejkach? 01.03.06, 15:36
      ja ostatnio stalam pol godziny w banku myslalam ze sie przewroce do tego bylo mi strasznie duszno wiec zaczelam sie rozbierac (czapka, szal, kurtka) nikt nawet nie zareagowal wiec stalam dalej
    • engi3 Re: Czy stoicie w kolejkach? 01.03.06, 15:44
      ludzie s? podli! Wczoraj byłam u ginekologa. Kolejka spora, więcej osób towarzyszących płci męskiej
      niż ciężarnych, ale to nie istotne, wszystkie miejsca siedzące zajęte, glownie przez towarzyszy swoich
      ciężarówek. Ja w 32 tyg. ciąży musiałam stać, bo żaden z nich nie raczył się podnieść. Siedzielil,
      patrzyli w podłogę, czytali gazety. Dopiero któraś z pań w początkującej ciąży zaproponowała mi
      miejsce.
    • novanka Re: Czy stoicie w kolejkach? 01.03.06, 15:45
      Jeszcze mi się nie zdarzyło, zeby ktoś mnie przepuścił w kolejce, albo ustapił
      miejsca w autobusie. Ale może to dlatego, że mam dość mały brzuch i właściwie,
      mimo 9 m-ca, jak się odzieję w moje obszerne futro to trudno się domyślić, że
      jestem w ciąży smile
    • lanka_cathar Re: Czy stoicie w kolejkach? 02.03.06, 10:04
      Ja w ciąży nie jestem, ale w zeszłym roku byłam świadkiem pewnej sytuacji.
      Wracałam z uczelni, autobus nie był nawet specjalnie załadowany, wsiadła
      dziewczyna z dzieckiem w koszyku (jakoś nosidełka kojarzą mi się z czymś na
      plecy, dlatego oboje z moim narzeczonym te 'ręczne' nazywamy koszykami).
      Miejsca siedziące zajęte, wszyscy kontemplują widoki za oknem, a jakże!
      Dzieczyna stanęła przy oknie i postawiła koszyk na ziemi. W tym momecie jakiś
      moherowy beret rzucił się do niej, że jest wyrodną matką, że jak ona tak może.
      Dzieczyna popatrzyła na babę ze spokojem i powiedziała: 'To może pani ustąpi mi
      miejsca?'. Nastąpiła cisza, baba wysiadła na najbliższym przystanku, a ja z
      resztą pasażerów zaczeliśmy bić dziecwynie brawo.

      Koleżanka urodziła dziecko 1 stycznia, w zeszłym roku, jak była w 7 miesiącu
      żaliła się, że jest tak chuda, że nikt jej nie chce ustępować
      miejsca. 'Pocieszyłam' ją, że nawet gdyby miała brzuch jak stąd do Krakowa to
      nikt by jej nie ustąpił. Smutna prawda.

      Natomiast kiedyś w banku starszy pan wpuścił ciężarną mimo protestów reszty
      kolejki. Stwierdził, że przecież ona taka bidula, męczy się. Rzeczywiście
      dziewczynie musiało być ciężko, bo nie dość, że to był siepień, to ona jeszcze
      na oko w 8 miesiącu.
      • scarletta84 Re: Czy stoicie w kolejkach? 02.03.06, 11:46
        ja mialam taka sytuacje przed kilkoma dniami... jestem juz po terminie porodu aktualnie wiec mozecie
        sobie wyobrazic jak wygladam... wracajac do domu przeszlam przez skrzynke no i oczywiscie okazalo
        sie ze mam cos do odebrania. wiec ide spokojnie na poczte (mam doslownie 5 krokow), wchodze a tam
        dziki tlum. ludzie nie tylko krzeselka pozajmowali ale i parapety i co im sie tam nawinelo. no tak,
        wszyscy wrocili wlasnie z pracy i na hurra na poczte... wiec nie podeszlam nawet do dystrybutorka
        numerkow, tylko stanelam gdzies z boku okienka. ludzie nagle wszyscy znalezli sobie cos ciekawego
        do roboty, a to widok za oknem a to gazeta a to dlubanie w nosie. slowem wszystko. nie jest mi juz
        najlzej, wiec postanowilam nie czekac. tylko jakis facet odszedl od okienka - bach - od razu sie
        wslizgnelam. pani w okienku zapytala z oburzeniem ktory mam numerek. wiec odpowiedzialam ze
        jestem w 9 miesiacu ciazy i o ile potrafie jeszcze czytac to kobiet w ciazy kolejka nie obowiazuje. pani
        przeprosila i wziela sie za szukanie przesylki. za to za moimi plecami przelal sie fala z lewa do prawa
        szmmeeer. nagle wszyscy przestali sie interesowac oknami, nosami, gazetami tylko sie wkurzyli ze sie
        jednak ciezarnej udalo. no ale coz... taki narod.
        wczesniej jak bylam w mniej zaawansowanej, gdzies tak 7 miesiac, to chlopaczek z poczty tylko widzac
        mnie ze wchodze od razu krzyczal na caly urzad bym podchodzila do okienka bo on mnie zaraz
        obsluzy ze wzgledu na moj stan. bardzo to bylo mile.
        ale w urzedzie dzielnicowym malo przytomnosci nie stracilam, bo jakos nikomu nie przeszkadzalo ze
        ciezarna stoi w waskim korytarzu, jest blada jak sciana bo duszno i ledwo sie trzyma na nogach...
        dopiero jakas babcia na oko z 80 lat miala sie podniosla ale zanim zdarzyla sie odezwac juz jakies
        grube babsko sie uwalilo (doslownie) na jej miejsce. wiec babcinka powiedziala tylko, ze nie sadzila ze
        doczeka czasow w ktorych wszyscy slepna na widok slaniajacej sie ciezarnej. zrobilo sie co najmniej
        cicho. w koncu jakis pan po 50 (ktory dopiero co wszedl i nie zdarzyl sie nawet do konca zorientowac
        co sie dzieje) mnie za reke wzial i zaprowadzil do pokoju by mnie obsluzyli natychmiast bez kolejki bo
        na korytarzu nikt nie widzi ze ciezarna czeka. bylam w szoku.
        takze tak to bywa...
        • nikusia79 Re: Czy stoicie w kolejkach? 02.03.06, 12:10
          Jak tak czytam o tym chamstwie to się teraz wkurzam, że tyle razy stałam w
          kolejce np do kasy uprzywilejowanej. Jak sie chodzi po sklepie z wielkim
          brzuchem albo po ulicy to ludzie patrza na nas czasem jak na jakies dziwadla z
          ogromnymi brzuszyskami. Nieraz slyszałam, ze potrafi taka jedna z druga podejsc
          i bez pytania obca kobiete za brzuch łapac "bo taki fajny". Skoro w markecie
          jest 60 kas, w tym dwie dla ciezarnych to te wstretne babska po prostu NIE MAJA
          PRAWA pchac sie do kas uprzywilejowanych (nie raz biegnac, zeby nas wyprzedzic,
          w koncu taka grubaska nie doczlapie sie szybciej niz ona). Jestem ciekawa, czy
          tez pcha się do meskiej ubikacji i zajmuje miejsca niepelnosprawnych, bo jest
          cwana. Ta sama baba potrafi afere zrobic, ze ma sie 6 artykulow w kasie do 5!
          Ehhhh i zdenerwowalam sie, bo jakies 2 tygodnie temu podeszlam do kasy
          uprzywilejowanej, a na tasmie lezaly jakies rzeczy, po paru minutach podeszla
          kobieta po 40tce, robila sobie jeszcze zakupy, a kolejke juz zajmowala. Trzeba
          bylo stanac z koszykiem prosto przy kasie - tylko skad ja mialam wiedziec, ze
          przede mna nie stoi inna ciezarna?
          Ja przed ciąża, i na poczatku ciazy zawsze wpuszczalam kobiety z brzuszkiem
          przed siebie, czy to kasa dla nich czy nie.
          Zauwazylam tez, ze czesciej chamskie sa niestety kobiety. Jak stanelam do kasy
          dla ciezarowek - bylam tylko ja, jakis pan chwile postal za mna, zauwazyl moj
          brzuch, spojrzał na góre - na info, ze uprzywilejowana, powiedział ups.. i
          poszedl do innej kasysmile
          A mohery sa najgorsze, takie to umierajace, ledwo sie trzyma na nogach, a jak
          wsiada do autobusu to odzyskuje sily na awantury, na pchanie sie na siedzenie,
          na wrecz biegniecie do siedzenia po trupach!
          ufff ulzylo mismile
          • lenka_style Re: Czy stoicie w kolejkach? 02.03.06, 12:18
            Kasa dla uprzywilejowanych? Już kiedyś opisywałam, że w Tesco, gdzie są takie
            kasy,usiłowałam do niej podejść, mimo że była duża kolejka (było to w okresie
            świąteczno - sylwestrowym). Oczywiście w kolejce stały same osoby nie będące w
            ciąży. Ominęłam je więc i podeszłam do kasy, bo ona jest WLASNIE DLA
            CIĘŻARNYCH. Na to baba za mną (wiek balzakowski): "no to już przesada, w TAKIM
            dniu". (!!!) Wściekłam się na nią i zrobiłam awanturę na cały sklep, że jak ona
            nie umie czytać, to nad kasą wisi piktogram, obrazek, to może choć widzi
            dobrze. Baba już się więcej nie odezwała, ale patrzyła wilkiem. Kolejka była
            raczej za mną, nawet mnie uspokajali smile. Kasjerka, co mnie wkurzyło, milczała
            jak grób, choć to jej obowiązkiem jest powiezdieć: "ta pani jest w ciąży, to
            jest kasa dla ciężarnych, proszę ją przepuścić".
            • simonkapl Re: Czy stoicie w kolejkach? 02.03.06, 12:41
              No z tymi kasami to tak wlasnie jest.Mimo, ze u mnie taka kasa jets w kazdym
              markecie, nikt w zyciu jeszcze mnie nie przepuscil.I jak mowila kolezanka
              wczesniej, jest 60 innych kas, a ludziska musza sie pchac wlasnie do tej.Raz
              jedyny stanelam w takiej kasie bez kolejki i wole nie powtarzac tego
              numeru.Kasjerka jak glaz (choc jej obowiazkiem jest interweniowac).Teraz stoje i
              dzielnie znosze odwracajace sie od brzucha oczy.Kiedys stala przede mna kobieta
              z malenkim dzieckiem, ktore plakalo.Tez jej nikt nie przepuscil i tez chyba nie
              chcialo jej sie prosic wrednych ludzi.
              • mmalicka21 oczywiście że tak 02.03.06, 12:46
                w kolejkach w autobusacj i tramwajach
                a słuchajcie tego
                studiuje na takiej wyższej uczelni w warszawie podam nazwę bo podobno to
                uczelnia z wysoką kulturą-koźmiński się nazywa
                wśród własnych znajomych z roku czekałam aby wejść na egzamin 7 godzin bo nikt
                nie był łaskaw mnie przepuścić ponieważ także mieli ważne sprawy np. umówili
                się do kina albo na imprezkę szli......no cóż szkoda gadać...a jak prosiłam to
                mówili" o nie ja już tyle czekam na pewno nie" i atkie tam
                jestem załamana
                i tak właśnie krztałcimy bydło
                potem są z wielce wykrztałceni prostcy
                aż nie mam ujścia mojej frustracji
                • invicta1 Re: oczywiście że tak 02.03.06, 12:47
                  to nie może być dobra uczelnia, skoro rzekomo na niej studiując, walisz
                  kardynalne błedy ortograficzne
                  • sarling Re: czepialska 02.03.06, 13:11
                    I co, myślisz, że od twojego komentarza dziewczynie ulżyło? Nie wiesz, jak to
                    jest pisać w emocjach?
                    A tak, jeśli chodzi o temat, to, niestety, moje doświadczenia z wyrozumiałością
                    narodu też są nieprzyjemne. Często mam duszności i bardzo szybkie tętno kiedy
                    stoję i staram się siadać w tramwaju. I ciągle obrywam. Kiedyś nawet jeden
                    facet (taki kurturarny) kazał mi wstać, bo starsza pani stoi. Przeprosiłam i
                    wyjaśniłam, dlaczego siedzę. Na co usłyszałam "Nic nie widać, bezczelność".
                • miska77 do mmalickiej21 02.03.06, 14:22
                  > wśród własnych znajomych z roku czekałam aby wejść na egzamin 7 godzin bo nikt
                  > nie był łaskaw mnie przepuścić ponieważ także mieli ważne sprawy

                  chyba nie wiem o co chodzi... studiuje w tej szkole kilka dobrych lat, no dobra
                  mam absolutorium od roku i jestem w trakcie plodzenia pracy ale nigdy w zyciu mi
                  sie nie przytrafilo cos takiego, zeby czekac na egzamin 7 godzin !!!
                  ja wiem, ze czasami dziekanat wymysla rozne dziwne rzeczy ale, zeby tle czekas,
                  to chyba cos nie halo.

                  Jak chcesz pogadac to pisz na gg 66561 albo na maila ewusek77@o2.pl

                  Pozdrawiam,
                  Ewa
                  • mmalicka21 Re: do mmalickiej21 02.03.06, 18:22
                    no niestety tak jest....

                    a co do błędów weź się kobito odczep....
                    a swoje wachania nastrojów przelewaj na męża a nie na mnie
                    a uczelnia podobno dobra
                    ale nikt nie powiedział że studenci dobrzy...może jestem beznadziejna i
                    głupia??? ale to juz nie tobie oceniać
                    • mmalicka21 Re: do mmalickiej21 02.03.06, 18:22
                      : )))))))))))))))
            • nikusia79 Re: Czy stoicie w kolejkach? 02.03.06, 12:45
              Tiaaa, bo jak sie jest w ciazy to tylko worek narzucic na siebie i z domu nie
              wychodzic. A te same babska, jak beda ich corki/synowe w ciąży, to bedą je na
              sam przód kolejki nawet w normalnej kasie pchały. Zreszta, kiedy one byly w
              ciąży lub z malymi (5letnimi dziecmi na rekach)w czasach komuny to pierwsze sie
              pchaly!
              No i wlasnie taką politykę prorodzinna mamy w kraju!
              I masz racje, kasjerki po prostu nie powinny obslugiwac takich osob. Najpierw
              tesco robi super Promocje na artykuly dla niemowlat, zaprasza na zakuoy, a
              potem ma ciezanr w d.....!
              A skoro im tak przeszkadza, ze robimy zakupy (ooo to ciezarne tez jedza, ze
              zakupy musza robic, szok!) i sa takie zdziwione, teksty typu, ze skoro nam
              ciezko to mamy nie chodzic do sklepu, to skoro im ciezko w normalnej kasie
              stac, tez niech zrezygnuja z zakupowsmile
              • simonkapl Re: Czy stoicie w kolejkach? 02.03.06, 12:59
                A najlepsze jest to, ze wszedzie wszyscy trabia : ciaza to nie choroba.Natomiast
                wlasnie w markecie mozna uslyszec tekst: ciezko jej, niech w domu siedzi.No to
                jak to jest, trzeba sie zamknac w domu i lezec plackiem, czy byc aktywna do
                konca i zyc normalnie? Ja przez cala ciaze raz skorzystalam ze swojego
                przywileju (wlasnie w kasie), ale naprawde sie wyjatkowo zle czulam wtedy i
                naprawde przezywalam caly wieczor jacy to ludzie sa wredni (nigdy nie zapomne
                ich spojrzen oburzonych).
                • nikusia79 Re: Czy stoicie w kolejkach? 02.03.06, 13:12
                  oczywiscie, ze siedziec w domu, a nie bezczelne ciezarne pracują i dojezdzają
                  autobusami do pracy! Jeszcze sa potem zmeczone i miejsca zajmuja! Bo oczywiscie
                  cała rzesza nie pracujących jedzie autobusami w tych godzinach co pracujący. Ja
                  na szczęście od połowy ciąży juz nie pracuję, a do pracy mogłam usiąść bo
                  na "pętli" wsiadałam. Za z powrotem zawsze stałam. I nawet gdyby ciąża chorobą
                  była, to skoro są takie kasy czy informacje, to nie po to, żeby tylko były. To
                  co - niepelnosprawnym też zabronia zakupów i miejsca oznaczone zlikwidują? ehhh
                  szkoda nerwowsad
    • agawi26 Re: Czy stoicie w kolejkach? 02.03.06, 13:17
      Tak czytam Wasze teksty i śmiać mi się chce... Z żalu oczywiście... Bo to
      prawda, co się dzieje w naszym kraju - to podłe... Jestem w 37tc i przyznaję -
      stoję w każdej kolejce ZE STRACHU!!! Po prostu boję się odezwać... To co, że
      brzuch mam jak stąd-do-wieczności i prawie już się turlam - w prawie każdej
      kolejce czuję się jak mała, szara myszka bez żadnych praw... Napisałam "w
      prawie każdej kolejce", bo muszę przyznać, że raz przytrafiła mi się miła (a
      powinna być na porządku dziennym) sytuacja. Otóż poszłam zapłacić gaz do
      takiego małego punktu, gdzie jest tylko ta jedna "gazowa" kasa. Nigdy wcześniej
      nie zdarzyło mi się stać tam w kolejce, bo tej kolejki po prostu nigdy tam nie
      było, a tymczasem, gdy ja idę z wielkim brzuszkiem, przed kasą jakieś 20 osób.
      Więc staję na szarym koniuszku i opieram się o ścianę. I nagle przed kasą staje
      taka odstawiona 40-tka, patrzy na mnie i mówi: "Proszę, niech Pani podejdzie.
      Przecież nie będzie Pani tam stać. Trzeba wykorzystywać swój stan, póki można".
      I się uśmiechnęła!!! Mówię Wam, normalnie mi szczęka opadła... I nikt nie
      zaprotestował, gdy podeszłamsmile Ale to taki wyjątek... Co sobotę w osiedlowym
      sklepiku do mięsnego jest tłum. Co sobotę obiecuję sobie, że wykorzystam swój
      stan i podejdę bez kolejki. Co sobotę budzi się we mnie tchórz. No cóż... Może
      w tę sobotę się odważę...
    • kasiajp7 ustawa dot.obsługi ciężarnych poza kolejnością !!! 02.03.06, 13:25
      Dz.U. Nr 13 poz.60 z 18.02.1993r. art. 25 ust.3
      To informacja jaka znalazlam pol roku temu stojac w kolejce w banku -
      informacja byla zamieszczona na tablicy (bank PKO BP Rotunda w Warszawie)

      pozdrawiam
      • edyta.23 już nie obowiązuje 03.03.06, 14:25

        teraz już tego niestety nie ma,
        kiedyś rzeczywiście były takie nalepki przy każdym okienku w banku czy na
        poczcie, teraz niestety ich nie masad
        ja zawsze wszędzie stoję, ale że brzucha prawie nie mam, to się nie dziwię, że
        mnie nikt nie przepuszcza. Komunikacją miejską na szczęście nie jeżdzę
    • galia29 Re: Czy stoicie w kolejkach? 02.03.06, 14:10
      A mnie w Obi pan poprosił ,żebym go przepuściła, bo on ma tylko jedną rzeczsmile
      Jestem w 9 miesiącu, ale przepuściłam bo mnie rozbawił i może w kurtce nie
      zauważył brzucha?
      • miska77 Re: Czy stoicie w kolejkach? 02.03.06, 14:24
        ja tez mialam taka sytuacje w geancie, koszyk wypchany, brzuch wielki juz jest
        moja kolejka, za mna nikogo nie ma a tu podbiega laska z 1 rzecza, usmiecha sie
        i mowi "pani mnie przepusci, ja mam tylko jedna rzecz" i przechodzi, nie
        poczekala nawet na zgode a mi szczeka opadla...
        • sarling Re: 1 rzecz:) 02.03.06, 14:30
          No właśnie, my też mamy jedną rzecz... A niektóre 2 lub 3smile Pozdrawiam, idę po
          zakupy do hipermarketu.
          • asaroth Re: 1 rzecz:) 02.03.06, 14:50
            A ja bym przepuściła tych co maja jedną rzecz i nie widzę w tym problemu jeżeli
            mam napchany zakupami koszyk ...
            • miska77 Re: 1 rzecz:) 02.03.06, 15:27
              ale rownie dobrze mogla wybrac kase pusta, bo takie byly a nie wskawiwac przede
              mnie jak bylam z mega brzuszyskiem
    • annapol Re: Czy stoicie w kolejkach? 02.03.06, 15:17
      a mnie dziś w auchan zaskoczył młody chłopak, stał przedemną w kolejce z jedną
      rzeczą i co najważniejsze o kulach i nalegał abym stanęła przed nim bo jestem
      przy nadziei i on by sobie nie wybaczył jakby mnie nie przepuścił.
      • tucik Re: Czy stoicie w kolejkach? 02.03.06, 15:31
        jak miło, że Cie wpuścił, mnie się to jeszcze nie zdażyło; ostatnio stałam w
        kolejce z rozpietą kurtką bo było gorąco i nikt mi nie zaproponował żebym
        skorzystała z pierwszeństwa, każdy udawała ze nie widzi-akurat!! chamstwo i
        tyle, jak ja sobie siebie przypominam sprzed ciązy to ZAWSZE ustępowałam
        ciężąrnej kobiecie
    • simonkapl mily akcent 02.03.06, 16:40
      Wracajac przed chwila od anestezjologa, wstapilismy na zakupy.Stanelam w kasie
      dla uprzywilejowanych, bo bylo malo ludzi w tej kasie.Babka pzrede mna juz
      wyladowala pol zakupow z koszyka.Wyobrazcie sobie, ze kazala mi stanac przed
      nia, bo przeciez to kasa dla ciezarnych.Az mi glupio bylo, bo moglam postac te
      kilka minut bez problemu, a ona juz sie wyladowala. Ale nie, nalegala. Jednak i
      mile akcenty sie zdarzaja!
      • stephany Re: mily akcent 02.03.06, 17:03
        W kolejce w supermarkecie nigdy bym nie poprosiła o ustąpienie miejsca nawet w
        kasie dla uprzywilejowanych. Uważam ze jak mam siłę latać po markecie i robić
        zakupy to mogę i stanać w kolejce. Zakupy robie zawsze z mężem albo z mamą więc
        nie mam problemu, że jak zle się poczuję to mogę iść usiąść za kasy i tam na
        nich poczekać.
        Na poczcie stałam ostatnio 2 razy w kolejce po kilkadziesiąt osób. Nikt mi nie
        ustąpił, nawet miejsca zeby usiąść.
        W aptece pani farmaceutka sama mnie poprosiła do siebie do okienka z końca
        kolejki. Nie obeszło się bez oburzenia geriatrycznej czesci apteki.
        W komunikacji miejskiej ustepuja mi panie po 30. Faceci udają ze nie widzą.

        W komunikacji miejskiej, w aptekach, przychodniach i na poczcie mamy prawo
        poprosić o miejsce lub stanąć bez kolejki.
        • simonkapl Re: mily akcent 02.03.06, 17:06
          Ja tez nie prosilam, sama babka mnie przepuscila.
          A z tym lataniem po marketach, to identycznie mowisz jak ci z kolejek: jak ma
          sile latac niech stoi!Otoz widzisz, nie wszystkie kobiety moga zakupy robic z
          mezami, nie wszystkie tych mezow maja, a jesc musza cos, nie uwazasz? A jesli
          takie kasy sa, to widocznie po cos je stworzono.Ludzie niepelnosprawni tez
          powinni zatem siedziec w domu i umierac, bo jak maja sile latac po markecie na
          wozku, to niech stoja w kasach tez.
          • tucik Re: mily akcent 02.03.06, 22:13
            zgadzam się z simonkapl!!! mówisz jak ludzie z tych właśnie kolejek jak ma siły
            robic zakupy-przecież to nonsens, ostatnio sama musiałam robić zakupy w
            hipermarkecie (mój osiedlowy sklepik jest słabo zaopatrzony i drogi) więc wcale
            tam nie poszłam dla przyjenosci i rozrywki lecz z musu! i to nie znaczy zaraz
            ze nie powinno się ustąpic mi pierwsenstwa przy kasie, w koncu nie mamy az tak
            wiele ciezarnych!
    • lanka_cathar Re: Czy stoicie w kolejkach? 02.03.06, 16:51
      To jeszcze jedna sytuacja, taka pół-symaptyczna, pół-wkurzająca. Byliśmy z
      narzeczonym w CH Reduta. Chciało nam się pić, więc weszliśmy do Carrefour'a.
      Akurat miałam na sobie bluzkę a la dla ciężarnych. Pani przy kasie poprosiła
      mnie o ominięcie kolejki, bo jestem przecież w ciąży. Grzecznie wyjaśniłam, że
      to tylko taka bluzka. smile Ale wrażenie zostało pozytywne.

      Drugi raz w tym samym miejscu kobieta odesłałą babkę z kasy do 10 artykułów
      (była duża kolejka), do kasy dla ciężąrnych słowami: 'Dziecko, idź tam na
      koniec, tam jest Twoja kasa, co tu będziesz stała'. Potem jeszcze wezwała na
      tamtą kasę koleżankę, żeby obsłużyła tamtą dzieczynę.

      Natomiast raz, też tam, byliśmy świadakmi jak moherowy beret przytaszczył dwie
      torby do kasy, a jakże, dla ciężarnych i nie wiedział, którą wziąć, bo na
      jednej nie ma ceny, a powinna być, bo to należy do obowiązku sklepu, i dla
      dobra klientów...bla, bla. Nie kupiła żadnej, musiała chyba pogadać sobie, a za
      nią urósł już ładny ogonek kobiet w ciąży i z dziećmi na ręku. Takie sytuacje
      najbardziej mnie wkurzają.
      • slomka79 Re: Czy stoicie w kolejkach? 02.03.06, 19:52
        a w moim mieście, w Zielonej Górze, w supermarkecie sieci Auchan nie ma kasy
        dla uprzywilejowanych... któregoś razu zapytałam jednego pana z obsługi, czy
        jest tu taka kasa, a skoro nie ma, to gdzie mogę bez kolejki (a to były kolejki
        przedświąteczne, uhh)... a pan na to, że "trzeba umieć się o swoje upomnieć i
        prosić ludzi aż ustapią", no a ja się nie umiałam upomniećsad
        • kinga2877 Re: Czy stoicie w kolejkach? 03.03.06, 14:44
          Ja też miałam taki numer w Auchanie w Zg-ale,że autentycznie zrobiło mi się
          słabo, to "wpakowałam" się w kolejkę do 10 artykułów.Afera była niezła-ale nie
          dałam sie zarówno babie za mną-co mi zaczęła liczyć artykuły w koszyku-jak i
          kasjerce, która obrzuciwszy wzrokiem mój "brzuszek" myślałam,że zażąda
          zaswiadczenia od lekarza. I tak jak ktoś napisał wyżej, to że chodzę do
          hipermarketu nie oznacza, że to uwielbiam, po prostu czasami muszę zrobić
          zakupy, a dlaczego z powodu ciąży mam płacić drożej w osiedlowym sklepie?Jak
          się czuję super- to sobie moge postać, ale jak czuję,że prawie mdleję (co raz
          mi się zdarzyło i nikt nie zareagował), to chyba szczytem głupoty byłoby
          męczeńsko stać i udawać przyszłą Matkę-Polkę, co to wszystko zniesie.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka