Jak wygląda poród naturalny po cesarskim? Bardzo Was proszę, opiszcie swoje
przeżycia z porodu naturalnego (im więcej szczegółów tym lepiej!). Jak w
rzeczywistosci wygląda taki poród po pierwszym porodzie przez cc? Mnie
ginekolodzy ciągle czymś straszą i zachęcają do kolejnej cesarki. Popadam już
w depresję i totalną dezorientację, nie wiem co robić, co wybrać, czy upierać
się przy porodzie siłami natury (chciałam z poczatku tak rodzic)

. Dodam
tylko że poza jednym argumentem, który podkreślają ginekolodzy, że miałam już
cc, nie ma innych szczególnych przeciwskazań do porodu sn. To czym mnie
straszą (argumenty przeciw porodowu sn) to np: pęknięcie macicy,
rozciągnięcie pochwy i problem z jej powrotem to poprzednich rozmiarów,
problemy od strony układu moczowego nie wspominając już o zagrożeniu dla
dziecka. Jestem załamana, bo zaczyna mi brakować determinacji do porodu sn.
Jak dojdzie co do czego to będę się czuła jak jakaś wariatka, która świadomie
naraża swoje dziecko. Czy to ja wariuję, czy może ginekolodzy mnie
niepotrzebnie straszą? Zapisałam się do szkoły rodzenia, ale zamiast sie
natchnąć jakimś optymizmem, to chodzę cała struta, bo przestaję widzieć sens
czegokolwiek bym się nie podjęła

(( Ostatnio o czym myślę to olać
ginekologów i do samego porodu już do nich nie chodzić, nie umawiać sie z
nikim na żadną "pomoc fachową" i liczyć na to co będzie.. Zostało mi niecałe
2 miesiace..