Dodaj do ulubionych

Dziewczyny-Pomozcie Prosze!

07.04.06, 17:29
Jestem w 26 tc i od jakiegos czasu odczuwam bolesne twardnienie brzucha,
skurcze, czasami tylko lezenie pomaga. Wspomnialam o tym lekarce, ale ona
powiedziala ze to normalne. Jestem w drugiej ciazy i w pierwszej ciazy mialam
takie twardnienie ale dopiero blisko porodu. Teraz wydaje mi sie ze to troche
za wczesnie. Czytam tutaj na forum, ze wiele z was przy takich objawach
bierze Nospe i Magnez. Czy powinnam brac cos profilaktycznie na wlasna reke.
Dodam ze mieszkam w us i juz czasami mam dosc tutejszej opieki lekarskiej.
Prosze doradzcie co powinnam robic. Dziekuje.
Obserwuj wątek
    • aniuta75 Re: Dziewczyny-Pomozcie Prosze! 07.04.06, 17:35
      Bierz no-spe i magne b-6. Powinno pomóc a na pewno nie zaszkodzi. Mnie zawsze
      pomagało. Troszkę martwi mnie to, że jak piszesz te skurcze są bolesne. Bo jak
      mi twardniał brzuch to raczej żadnego bólu nie czułam. Owszem, było niezbyt,
      hmmm... komfortowo ale bólem na pewno bym tego nie nazwała. Trzymaj się ciepło.

      Ania i Kubek vel Pyzaty
      • misspigy Re: Dziewczyny-Pomozcie Prosze! 07.04.06, 17:41
        ja tez jestem w 2-giej ciąży i tez mam skurcze (niektóre bolesne, ze az mi tchu
        brak) w pierwszej ciązy miałąm takie skurcze dopiero pod koniec (a teraz jestem
        w 26 tc). I lekarz też powiedział, że to normalne. Biorę magnez i odpoczywam i
        pomaga. No-spę - nie brałabym bez konsultacji z lekarzem wink
    • anett26l Re: Dziewczyny-Pomozcie Prosze! 07.04.06, 17:39
      Czesc,byłam w takiej samej sytuacji jak ty -dokladnie w 26 tyg. podczas
      chodzenia czułam napinanie brzucha i ciągnięcie ku dołowi.Zgłosiłam sie do
      szpitala i mnie już zostawili,lezałam 14 dni i w karcie napisali poród
      przedwczesny zagrażający. Przez 2 dni byłam podpięta do pompy z magnezem i
      brałam nospę plus 2 razy dziennie po 2 luteiny dowcipnie bo ona też rozluźnia
      macice. Teraz jestem w 29 tyg. i w domu mam brac dalej luteine 2/1 tab., magnez
      3 tabl. i nospę 3 razy dziennie.Odpoczywaj duzo, nie dźwigaj i jak najczęściej
      w ciągu dnia sie kladź.Bedzie wszystko ok.pa
    • frodolin Re: Dziewczyny-Pomozcie Prosze! 07.04.06, 17:46
      ja takie twardnienie odczuwałam dużo wcześniej nic nie brałam i nie biorę
      lekarz mówi, że wszystko w normie.
    • saskiaplus1 Re: Dziewczyny-Pomozcie Prosze! 07.04.06, 17:52
      Ostatnio pisze się, że nospa może powodować potem osłabienie napięcia
      mięśniowego u niemowląt, więc na pewno nie brałabym jej w ciąży bez konsultacji
      z lekarzem (nota bene na ulotce pisze, żeby nie stosować tego leku w ciąży...).
      • iw77 Re: Dziewczyny-Pomozcie Prosze! 07.04.06, 20:28
        Ciekawe co to za ulotka, bo wlasnie trzymam ulotke z NOSPY i cytuje "Ze wzgledu
        na brak wystarczajacych badan, w ciazy preparat mozna stoswac tylko w
        przypadkach gdzie korzysc przwyzsza ryzyko". To chyba nie brzmi jak calkowity
        zakaz?
        A swoja droga do autorki postu mam pytanie. Czy lekarka mierzy Ci dlugosc
        szyjki macicy? Jesli nie to spytaj sie dlugosc szyjki macicy jest ok. Bywa, ze
        lekarze to ignoruja i potem kobieta jedzie w 27 tyg ciazy rodzic. Przypilmuj
        tego. POzdrawiam cieplo.
        • wronka30 Re: Dziewczyny-Pomozcie Prosze! 07.04.06, 21:38
          Dziewczyny ja mam tez taki problem i tez mieszkam za granica ale w
          holandii..Tutaj tez badaja tylko zewnetrzenie i moja polozna pownie nie ma
          zielonego pojecia jak wyglada obecnie moja szyjka macicy..Powiedziala tylko ze
          jak nie boli to mam sie nie przejmowac..Teraz skonczylam prace i w domu to mam
          twardnienie tylko kilka razy dziennie ale jak gdzies wyjde i sobie pochodze to
          po prostu czuje jakbym miala kamien w brzuchu.Nie jest to bol ale jest to
          bardzo nieprzyjemne, noi sie martwie..Do tego chcialabym ruszac sie jak
          najwiecej bo wiem ze to pomaga pozniej przy porodzie...Monika
    • baby_b Re: Dziewczyny-Pomozcie Prosze! 07.04.06, 21:14
      Bylam tydzien temu u lekarza i uprosilam badanie wewnetrzne (bo tutaj wcale nie
      badaja wewnetrznie i tylko 2 USG w trakcie calej ciazy, do 4 miesiaca nie ma
      podtrzymywania ciazy). Lekarka stwierdzila, ze wszystko niby w porzadku, szyjka
      sie nie skrocila i nie ma zadnego rozwarcia. Pytalam czy przy takich
      uciazliwych skurczach moge chodzic do pracy, odpowiedz brzmiala "oczywiscie!"
      Pracy nie mam zbytnio ciezkiej, 8 godzin przed komputerem. W domu natomiast mam
      pelna energii 2.5 latke. Wiec w pracy raczej jest mi lzej. Chyba sprobuje
      narazie wziac Magnez (mam z Polski Magne B6). Moze nie zaszkodzi. Dziekuje wam
      wszystkim. Pozdrawiam cieplo.
      • netmarta do baby_b 08.04.06, 02:12
        ja rowniez jestem w usa, obecnie w 39 tygodniu i juz wiele razy wypowiadalam
        sie na temat brania lekarstw w czasie ciazy. ja tez bylam w pewnym czasie
        niezle wkurzona na opieke tutaj, bo ja mialam przez pierwsze, cale!!!, 5
        miesiecy bardzo, ale to naprawde bardzo silne bole; plus plamienia. no i
        czytajac to forum, gdzie dziewczyny pisza, ze tonami biora magnez, nospe,
        fenoterol itd. (te nazwy sa mi jedynie znane z forum), bylam wkurzona na mojego
        lekarza, polozna, na ludzi z pogotowia, ze nie dali mi nic - zadnych lekarstw.
        a mnie wydawalo sie, ze powinni mi przeciez ciaze podtrzymywac.
        jak sie okazalo, wiekszosc moich objawow byla w pelni normalna, ale mialam
        silniejsze bole ze wzgledu na cyste na jajniku.
        i tak naprawde to ciesze sie, ze przetrwalam cala ciaze w pelni naturalnie,
        bez pakowania w siebie mnostwa niepotrzebnych lekow, co robi spora grupa
        dziewczyn w polsce.
        nie mowie o powaznych przypadkach, gdzie faktycznie istnieje koniecznosc
        brania lekarstw - jestem jak najbardziej za.
        ale, mimo, ze moze 1 ciaze przechodzilas wrecz bezobjawowo, bole brzucha,
        twardnienia, klucia, itp. to jak najbardziej naturalne objawy ciazy - i w
        takich przypadkach nie ma potrzeby dodatkowego brania lekarstw. a nie wiem, czy
        czytalas na temat skutkow ubocznych np. nospy na niemowlaczki i dzieci. powoli
        wychodza na swiatlo dziennie skutki tego, ze kobiety tak duzo zazywaja te
        lekarstwa podczas ciazy. tutaj na forum tez byly o tym dyskusje. wystarczy, ze
        poszukasz.
        nie nakrecaj sie tak na te lekarstwa czytajac to forum. wiem, co pisze, bo
        tez przechodzilam ten etap!
        co juz wielokrotnie wspominalam, ale co mnie caly czas dziwi, sporo dziewczyn,
        ktore mowily, ze maja ciaze podtrzymywana i ze dawno by juz rodzily
        wczesniaczki, gdyby nie leki - po odstawieniu tychze lekow wcale nie rodza. i
        same sie dziwia. jaki wniosek? moim zdaniem czesc z nich z pewnoscia
        niepotrzebnie brala leki.
        co do pracy - ja rowniez mialam prace siedzaca, przez pierwsze 5 miesiecy
        pracowalam jak najbardziej normalnie, po ok 8-10 godzin dziennie, plus godzine
        jazdy metrem w kazda strone, a potem stopniowo zaczelam ograniczac prace.
        przestalam pracowac dokladnie tydzien temu, w 38 tyg., pracowalam po ok 6
        godzin.
        czasem czulam sie tragicznie, ale ja nie lubie rozczulania sie nad soba, wiec
        jakos przetrwalam. ciaza nie jest przeciez choroba.
        ale oczywiscie gdybym nie dala rady, pewnie nie pracowalabym tak dlugo.
        zycze ci powodzenia, cierpliwosci; i naprawde, nie bierz sobie tak bardzo do
        serca opowiesci dziewczyn, ktore przechodza ciaze w polsce, ze leki brac trzeba
        na kazde zaklucie w brzuchu.
    • osmanthus Re: Dziewczyny-Pomozcie Prosze! 07.04.06, 23:57
      Kobitki, a moze byscie tak sobie poczytaly o skurczach Braxton Hicks, please.
      • aby_do_lipca Re: Dziewczyny-Pomozcie Prosze! 08.04.06, 08:18
        Do OSMANTHUS.
        Powszechna wiedza o skurczach Braxton Hicks głosi, ze pojawiają się pod koniec
        ciąży. Więc nic dziwnego, ze jak brzuch twardnieje koło 25 tygodnia to można
        się zdenerwować.
        Jak masz jakiegoś uspakajającego linka to daj znać, please.
        • iw77 Re: Dziewczyny-Pomozcie Prosze! 08.04.06, 08:41
          Skurcze Braxton Hicksa nie powoduja skracania sie szyjki, a przynajmniej nie
          jest to objaw wlasciwy w 26-28 tyg ciazy.
        • osmanthus Re: Dziewczyny-Pomozcie Prosze! 08.04.06, 11:48
          Otoz niekoniecznie, tyle tylko, ze wczesniej sa one bezbolesne!

          www.babycenter.com/refcap/pregnancy/childbirth/156.html
          www.allaboutmoms.com/allaboutmoms/bh.htm
          pregnancy.about.com/cs/laborbasics/a/bhctx.htm
          www.americanpregnancy.org/labornbirth/braxtonhicks.html
          i tak dalej...
          A na marginesie : tak sobie czytam te wszystkie narzekania na opieke nad ciezarna w Anglii czy w USA i
          mysle sobie, ze moze nalezaloby sie zastanowic dlaczego w Polsce (z tak doskonala jakoby opieka w
          porownaniu z innymi krajami ) smiertelnosc okoloporodowa jest ciagle tak wysoka (8,5 na 1000 a w
          Wielkiej Brytanii tylko 5,2, u nas - Australia - 4,7, itd...) ? Please explain!
          I szczerze powiem, NIGDY nie zdecydowalabym sie rodzic dziecka w Polsce!

          • aby_do_lipca Re: Dziewczyny-Pomozcie Prosze! 08.04.06, 23:25
            Do Osmanthus.
            Konstruktywne i uspakające wiadomości. Dzięki.
          • asiek1975 Re: Dziewczyny-Pomozcie Prosze! 09.04.06, 02:53
            moge tylko dodac, ze w Anglii jest najwiecej przedwczesnych porodow w calej
            Europie, co daje do myslenia. Ja jestem w drugiej ciazy i nie mialam nigdy
            tutaj ( w Londynie) badania zewnetrznego i nie mam pojecia jaki jest stan mojej
            szyjki...
            • osmanthus Re: Dziewczyny-Pomozcie Prosze! 09.04.06, 13:38
              Chyba chcialas napisac "wewnetrznego" ?
              To chyba jakas polska obsesja z tym macaniem szyjki. Mnie (w Australii) tez nie pakowali lap do
              srodka bez potrzeby i wcale nie bylam z tego powodu niezadowolona.
              1-sze USG mialam w 10 tyg. ze wzgledu na robione CVS (42 lata). 1-sze rutynowe USG robi sie w 20-
              ym tyg ciazy - moje bylo w 16-ym ze wzgledu na drobne plamienie, ktore okazalo sie bez znaczenia.
              Przez cala ciaze nie bralam ZADNYCH lekow. Pracowalam caly czas z wyjatkiem 6-tygodniowych
              wakacji w4/ 5 miesiacu ciazy). Tutaj normalna ciaza nie jest uwazana za chorobe!
              Musze powiedziec, ze jak czytam wypowiedzi forumowiczek to ciarki mi chodza po grzbiecie - wyglada
              na to, ze wiekszosc polskich ciaz to ciaze high risk.

              A czy mozesz podac zrodlo statystyk, na ktore sie powolujesz (przedwczesne porody w UK) ?
              • iw77 Re: Dziewczyny-Pomozcie Prosze! 09.04.06, 14:39
                Zaczynaja mnie, ze tak powiem, Twoje wypowiedzi lekko wkurzac! To sie ciesz, ze
                pracowalas przez cala ciaze i nie mialas zadnych problemow. Piszesz tak, jakby
                kazda z nas wrecz marzyla o L4 i lezeniu plackiem przez cala ciaze.
                Ja chcialam pracowac jak najdluzej, mam ciezka prace przedstawiciela handlowego
                i to nie takiego, co to sobie jezdzi samochodem, ale takiego co po calym Śląsku
                jeździ autobusami i tramwajami, lub tez chodzi po jakichs "zadupiach". Dodam,
                ze w zimie bardzo komfortowo sie pracuje stojac na przystankach przy minusowych
                temperaturach. I co? I pracowalam. NIestety tak sie stalo, ze teraz jestem na
                l4, leze i plakac mi sie chce. Na dworze swieci slonce, a ja ew moge sobie
                popatrzec przez okno. Skraca mi sie szyjka i to w tempie zabojczym, mimo, ze
                leze. Przestan wiec pisac, ze badanie wew nie jest potrzebne, bo gdyby nie to
                badanie, nadal biegalabym nieswiadoma zagrozenia. Moj lekarz jest specjalista,
                ktoremu bardzo ufam. Nie faszeruje mnie lekami, biore tylko sporadycznie Nospe,
                a oszczedzil mi fenoterolu, isoptinu i innych takich, w szpitalu tez nie leze,
                zeby sie nie nasluchac o przodujacych lozyskach i poronieniach.
                Jednak badanie wew jest konieczne! Wiele kobiet przyjezdza w 27 tyg do szpitala
                juz z zerowa szyjka i rozwarciem. Rodza, a niestety te porody czesto w tak
                wczesnym wieku ciazowym smutno sie koncza. Caly tragizm bierze sie czesto stad,
                ze lekarzowi nie chcialo sie zrobic glupiego USG.
                Moze umieralnosc noworodkow w Polsce jest wieksza, ale bierze sie to glownie z
                pwodu braku dobrego sprzetu i najzwyczajniej w swiecie z braku pieniedzy na
                taki sprzet (o polityce polskiego rzadu i pieniadzach na sluzbe zdrowia nie
                bede sie wypowiadac, bo wiadomo jak jest). Natomiast pamietaj - polscy lekarze
                sa cenieni na calym swiecie jako dobrzy specjalisci. To tyle.
              • asiek1975 Re: Dziewczyny-Pomozcie Prosze! 10.04.06, 01:14
                tak, chodzilo mi o badanie wewnetrzne smile
                Ja tez nie biore zadnych lekarstw w ciazy, bo wyniki mam dobre ale moje
                pierwsze dziecko umarlo tydzien po porodzie z powodu zaniedbania poloznej
                (niedotlenienie mozgu) i teraz opiekuja sie mna lepiej, bo boja sie, ze znowu
                cos sknoca. Wiem, ze skracanie szyjki macicy jest bezobjawowe i jak lezalam na
                patologii z pierwsza coreczka to byly tam kobiety, ktore zszywane byly w
                ostatniej chwili, kiedy juz zaczynaly praktycznie rodzic, bo wczesniej nie
                wiedzialy, ze maja skracajaca sie szyjke macicy gdyz tutaj nie badaja kobiet w
                tym kierunku. A na neo- natal unit bylo kilka dzieci w wieku od 25- tyg do 28,
                ktore urodzily sie rowniez z tego powodu(nierozpoznanie skracania szyjki).
                Dokladnego zrodla Ci nie podam ( o tych przedwczesnych porodach), bo czytalam
                to przypadkowo w jakiejs gazecie i nie pamietam jej nazwy, ale sprobuje
                poszperac na ten temat w internecie.
    • agless Re: Dziewczyny-Pomozcie Prosze! 08.04.06, 10:13
      Ja mieszkam w Szkocji, hehesmile) Swietnie rozumiem. Nie ma kogo spytac! Badanie
      tylko zewn i jedno usg na cala ciaze! Kupilam wlasnie wczoraj magnez i bede
      lykac na wlasna reke. Trudno, inne tez lykaja i zyja.
      • iwonkam15 Re: Dziewczyny-Pomozcie Prosze! 08.04.06, 22:04
        Prawie całą ciążę brałam nospę a potem asmag forte. Na początku miałam
        plamienia, potem twardniene brzucha ale bez silnych bóli, generalnie nie byłam
        ciężkim przypadkiem. Ale powiem jedno, ja się cieszę że ktoś moją ciążę
        podtrzymywał, może dla kogoś niepotrzebnie taka ilość leków, ale wolałam je
        brać niż potem sobie w brodę pluć.I niech to będzie USA czy Anglia, gdzie mają
        lepszą opiekę medyczną i większą przeżywalność wcześniaków, nie ma takiego
        miejsca na świecie żebym chciała urodzić w 27tyg np.Problemy związane z
        napięciem mięśniowym czy mową schodziły na dalsze tory jak sobie pomyślałam że
        z moim dzieckiem mogło by sie stać najgorsze bo nie chciałam brać nospy,
        kobiety naprawde dużo gorsze leki i w większych ilościach muszą brać.
    • the_dune Re: konsultacja z lekarzem, może z innym? 09.04.06, 11:59
      Ja mam złe doświadczenia z pierwszej ciąży: skurcze i uczucie ciągnięcia
      pojawiły się gdzieś w okolicach 5 miesiąca ciąży (sorry, nie pamiętam
      dokładnie, to było 7 lat temu), ale towarzyszył im ból podbrzusza i dolnego
      odcinka kręgosłupa. Gdy zadzwoniłam do mojej ginki, usłyszałam, że mam
      przyjechać jak najszybciej. Okazało się, że to były oznaki zagrażającego porodu
      przedwczesnego. Mimo, że dostałam fenoterol, isoptin, no-spę i przykaz leżenia
      w domu, szyjka zaczęła się skracać i poszło rozwarcie, udało mi się być w domu
      niecały miesiąc, później był szpital, bo dawki fenoterolu dopuszczalne przy
      użyciu domowym zostały przekroczone i trzeba było podłączyć fenoterol w
      kroplówce... Leżenie plackiem. Skutek: mimo końskich dawek fenoterolu i
      całkowitego leżenia (nikomu nie życzę...) i super opieki w szpitalu, poród miał
      miejsce w 32 tygodniu ciąży, na szczęście córcia żyje i ma się świetnie, ale
      zawdzięcza to mojej panice i przytomności pani doktor, która nie
      zbagatelizowała alarmu, jaki zrobiłam... Nie ma prawidłowości, też słyszałam o
      podtrzymywaniu ciąż, które nie mają tendencji do wczesnego zakończenia, ale
      trzeba bardzo uważnie obserwować, jeśli skurcze pojawiają się wcześnie! Jeśli
      towarzyszy im ból - koniecznie do lekarza. I upierać się przy badaniu
      wewnętrznym: szyjka!. Zawsze można pojechać do jakiegokolwiek szpitala na
      dyżur - trudno, odsiedzi się swoje, ale jest szansa na uspokojenie, gdy
      usłyszysz, że to nic poważnego (no i nie poród przedwczesny!) - czego Ci bardzo
      życzę. I pozdrawiam smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka